M·A·C Faerie Whispers. Foiled Eyeshadow Joy Toy i róż Spellbinder.

by

Styczniowa kolekcja MAC Faerie Whispers, to kolekcja zainspirowana tajemniczym i niezwykłym światem baśni. Znajdziemy w niej między innymi nowe połyskujące cienie Foiled Eyeshadow oraz lekkie, otulające delikatnym blaskiem, róże do policzków.

MacFaerieWhispers_3

Zacznę od cienia, bo on zaskoczył mnie najbardziej. Gdy ujrzałam go w opakowaniu, obawiałam się, że to co stworzy na powiece będzie jednym wielkim, niekoniecznie atrakcyjnym dla mnie, błyskiem. Zakładałam, że nie będzie grzeszył pigmentacją, do tego oczami wyobraźni widziałam osypane drobinkami policzki.. Jestem bardzo krytyczna wobec każdej kolejnej MACowej limitki. Może nawet za bardzo? Znam stały asortyment całkiem dobrze i wiem na co tę firmę tak naprawdę stać. To co serwuje nam w kolekcjach limitowanych nie zawsze bywa udane. Niektóre propozycje cieniowe są tak bardzo przekombinowane, że aż trudno uwierzyć, że to MAC. Tak inne od rewelacyjnych cieni klasycznych, jednych z moich ulubieńców. Dzięki nim poznałam tajniki makijażu, na nich uczyłam się swoich pierwszych malunków. Mam do nich wielki sentyment i słabość i zawsze mnie boli, gdy widzę kolejne nieudane hybrydy. Coś co do pięt klasykom nawet nie dorasta..

Są jednak kolekcje, takie jak ta właśnie, gdy serce się raduje i uśmiech sam pojawia na twarzy. Foiled Eyeshadow (97.50 zł) stanęły na wysokości zadania! Oceniam je co prawda na podstawie jednego tylko cienia, ale zakładam że mocno się od siebie nie różnią. Joy Toy, to przepiękny średni złotawy brąz. Taki odcień co to pasuje każdemu i którym trudno zrobić sobie krzywdę. Formułę ma miękką, gładką i delikatną. Nic a nic się nie osypuje. Kryje już po jednej warstwie. Świetnie wkomponowywuje się w powiekę. Nie trzeba go nawet szczególnie blendować. Jeden ruch pędzelkiem, delikatne roztarcie palcem i makijaż gotowy. Ekspresowo i efektownie. Pozostawia po sobie nieco zmrożone wykończenie, błyszczy się i mieni, ładnie połyskuje, ale nie dzieje się tu za dużo. Jest fajnie. Nawet bardzo!

Mac Faerie Whispers Foiled Eyeshadow Joy Toy

Róże MAC to już klasyka. Tutaj nie ma takiej loterii jak w przypadku cieni. Większość jest zwykle udana. Tak jak udany jest Spellbinder (96 zł). Delikatny koral z odrobiną różu. Gładki, miękki, świetnie napigmentowany. Nie zrobicie sobie nim jednak krzywdy, a nawet jeśli nieco Was poniesie fantazja i przedobrzycie z ilością, to szybko i łatwo go rozblendujecie. Tak naprawdę wystarczy jeden ruch pędzlem, by ożywić lico. Szybko, łatwo i przyjemnie. Wykończenie ma satynowe, choć w opakowaniu widać mikroskopijne drobinki, to na policzku są praktycznie niewidoczne. Jest piękny odświeżający rumieniec.

Mac Faerie Whispers Blush Spellbinder

Bardzo zgrabny z nich duet. Jak z baśni..

Mac Faerie Whispers Toy Joy Spellbinder swatches

Mac Faerie Whispers Foiled Eyeshadow Joy Toy makeup

Mac Faerie Whispers Foiled Eyeshadow Joy Toy makeup

Mac Faerie Whispers Foiled Eyeshadow Joy Toy makeup

0
  • Oooo, ale on fajny! Na początku patrzyłam na tę kolekcję i wybierałam, co chcę, ale później mi przeszło i tak, o :D!

    • Czyli wybrałaś, a potem zrezygnowałaś? Kto zrozumie kobietę, no kto 😉

      • Tak, coś w ten deseń :D. Często tak robię!

        • Mam podobnie 😉 Czasem takie szukanie i wybieranie, nie wiedzieć czemu, sprawia mi wielką frajdę 😉

  • Całkiem fajny ten cień, chociaż kolor nie mój 🙂 Ale róż bym przygarnęła 😀

    • Nieeee? A dlaczego Dorotko? Nie lubisz takich ciepłych brązów czy za dużo tu blasku? 🙂

      • Brązy są kompletnie nie dla mnie, przytłaczają mnie 🙁 Z blaskiem jeszcze bym sobie poradziła 😉

        • A może to kwestia odpowiedniego doboru odcienia Dorotko?

  • Przepiękne oko – minimum nakładu, maksimum efektu w stylu odcienie nude:D

    • Dokładnie! Cień można nakładać palcem, albo na szybko pędzlem. Nie trzeba szczególnie się starać, bo on idealnie komponuje się z powieką. Do tego u mnie zawsze krecha i już. 5 minut i możemy wyjść z domu. Nie tylko po bułki do sklepu 😉

  • piękny róż!!! 🙂

  • unappreciated

    róż wczoraj udało mi się kupić i jestem w nim zakochana 🙂

    • Pięknot, prawda?! Czy i Tobie kojarzy się z plażą? 😀

      • unappreciated

        wiesz, że tak? 😀

        • Ha! Super! Myślałam, że tylko ja mam takie skojarzenia i tęsknoty 😀

  • Już oglądałam te MAC-owe cienie jak tylko się pojawiły w Douglasie, spodobał mi się ten jasnoróżowy (oczywiście;). Widzę, że mają naprawdę piękny połysk, lubię takie cienie:)

    • Jeśli nie obawiasz się takiego połysku, to mogłabyś się z nim zaprzyjaźnić 🙂 Ten mój jest bajeczny i tak ekspresowy w obsłudze, że aż dziw bierze. Różowiaczek powinien być podobny 🙂

  • Fajny kolor różu. Będzie świetny na wiosnę 🙂

    • No właśnie on aż krzyczy do mnie ‚wiosno przybywaj’ 😀

  • Ten cień jest absolutnie cudowny! Zresztą ten róż też, fajny na te dni, kiedy brakuje czasu 😉

    • Uwielbiam takie szybkie w obsłudze, jednocześnie efektownie na powiece wyglądające, cienie. Róż też uroczy i bardzo wiosenny 🙂

  • Joyofjelly

    Piękny cień, róż również niczego sobie 🙂

  • O różyk ma bardzo ładny, świeży odcień 🙂

    • Mi się on taki słoneczny i plażowy wydaje 🙂

      • wszystko co plażowe i słoneczne jest fajne!:D

  • Te folie z Maca są fajne:). Sprawdzałam kolory utrzymane w szampańskiej kolorystyce i bardzo mi się spodobały.

    Odcień różu wprost idealny do wiosenno-letnich makijaży:).

    Udanego dnia Martuś❤️

    • Bardzo mnie pozytywnie ten cień zaskoczył i z tego co podglądałam w necie każdy jeden mógłby mi się spodobać. Ten jednak wygrywa uniwersalnym kolorem, dla każdego właściwie 🙂 Róż na lato bomba! Zabrałabym go na plażę 😀

      Miłego wieczorku Kochana! :*

  • Renata A.

    Fajny ten róż, bardzo wiosenny☺kupiłam w końcu cień Macowy i jestem pod wrażeniem, będzie na pewno więcej.

    • Oooo, jaki jaki? Mów szybciutko 🙂

  • Eliza Eneylen Blog

    spellbinder mam i bardzo go lubię, choć nie jest on moim ulubieńcem 🙂

    • A zdradź jaki jest? Też MACzkowy? 🙂

      • Eliza Eneylen Blog

        nie. dior rosy glow 001 petal 🙂

  • Sliczny jest ten roz <3 Dla mnie troszke za mocny i za cieply, ale Tobie pasuje bardzo <3

    • Taaak, on ciepły jak wiosenne słoneczko, choć moc jego można do woli stopniować 🙂

  • Cien ma moje kolory znaczy kolor ale to róż stworzony dla mnie ♥ jestem nim oczarowana, ideał!

  • Obsession Kasia

    Spore krycie tego cienie o.O ja mam srebrny i tylko taka półtransparenta poświata :>

    • Ooo taaak. Kryje skubaniec już po jednej delikatnej warstwie 🙂

  • Róż jest absolutnie przepiękny, boska brzoskwinka! Ślicznie ożywia Twoje policzki 🙂

    • Na lato, na plażę będzie idealna 🙂

  • Piękny duecik! Ten róż muszę koniecznie bliżej obejrzeć! Róży nigdy za dużo 😉

  • Ojoj róż taki mojowy! Śliczny, pełny słońca i taki radosny 🙂 Pięknie wygląda na polikach!

    • No właśnie on mi się przeokrutnie kojarzy ze słońcem i plażą! 🙂

  • nie znam się tak na limitowankach jak Ty ale wierze Ci na słowo, a Joy toy jest przecudowny 🙂 a róż zupełnie nie mój taki za ciepły mi się wydaje dla mnie 🙂

    • Taka niestety czasem smutna ‚limitowankowa’ prawda 😉 Joy Toy niepozorny, ale uwodzi wariat 🙂 Róż baaardzo ciepły, ale ja akurat w takich lubię się najbardziej 🙂

  • Sweet Chilli

    Cienie są mega z tej kolekcji, ja się skusiłam na bagatela pięć odcieni ;P

    • Właśnie widziałam u Ciebie na Insta! Piękna gromadka! 🙂

      • Sweet Chilli

        xD muszą je wprowadzić do stałej i zrobić więcej odcieni ^__^

        • Kto wie, może 🙂 Niezbadane są decyzje MAC! 😀

  • Joanna K

    Piękne te cienie 🙂

  • Produkujesz tyle postów, że nie nadążam z komentowaniem!

    Śliczny kolorek tego cienia! Kurczę, a jak była promo w Douglasie to się głupia zastanawiam czy brać te cienie foliowe czy nie. I oczywiście jak zwykle podjęłam błędną decyzję. #typowykarol

    Oczywiście twój makijaż jak zawsze na tiptop. O różu już nawet nie wspominam, bo robię się zazdrosna, że taka delikatna pomarańcza ci pasuje, a mi nie 🙁

    • Kochana moja, 3 w tyg. Zwykle w pon, środy i pt (choć jutro chyba się nie wybiorę, bo muszę brata z lotniska odebrać :D). O! 🙂

      Zdarza się najlepszym! Ja do dziś żałuję, że na -30% w Sepho nie wzięłam Earthy 😛

      Mi ogólnie pasują ciepłe odcienie. Nawet pomarańczkowe 😀 Słabo za to wyglądam w chłodniejszych. Choć też lubię, a co! 😀

      • Znając Ciebie to się wyrobisz!
        Dasz mu odpocząć przez weekend czy od razu zaganiasz do roboty? 😀

        Wiem, że nie powinnam, ale cieszę się, że nie jestem w tym sama. 🙂
        Lubię ciepły róż, ale z pomarańczą nie mogę się dogadać. Mimo, że mi się podobają.

        Miłego weekendu!

        • A widzisz! Nie wyrobiłam się! 😛

          Dałam odpocząć. Zaczynamy chyba w środę, bo dziś coś tam innego z moim osobistym mężem robili, a jutro mamy jechać na małe zakupy 🙂 Taka jestem dobra! O! 😀

          Tak jak ja nie umiem dogadać się z mocnymi kolorami na ustach! A podobają mi się na innych diabelnie! <3