YSL Kiss & Love

by

Nic chyba bardziej ze świętami kojarzyć się nie może, jak czerwień i złoto. Tych kolorów w najnowszej kolekcji YSL – Kiss & Love – nie brakuje. Limitowane opakowania w charakterystycznym dla marki złocie, ubrane zostały dodatkowo w motywy ust, symbol Domu Mody Yves Saint Laurent.

Złoty look. Niepokorna perfekcja. Pewna siebie kobieta YSL poddaje się kolorom fascynacji. W te święta rozpoczyna swoją miłosną grę. Wyemancypowana i uwodzicielska. Jej imię jest na ustach wszystkich.

W samym środku znajdziemy największe makijażowe hity marki. Jeden z nich, dobrze znany chyba nie tylko mi, Touche Eclat (189 zł). Rozświetlacz z delikatną funkcją korygującą. Idealny dla osób nie szukających wielkiego krycia i maskowania. Doskonały dla osób, które oczekują wyrównania kolorytu skóry pod oczami, ładnego rozjaśnienia i rozświetlenia. Lekki i delikatny, nie obciąża, nie wysusza, nie wchodzi w linie. W magiczny i bardzo dyskretny sposób upiększa. Jeden z moich ulubieńców od kilku już lat i o ile mnie pamięć nie myli, mój pierwszy ‘korektor’ pod oczy ever. Mam do niego sentyment i darzę wielka sympatią. Nigdy mnie nie zawiódł i zawsze z ogromną ochotą sięgam po kolejne opakowanie.

YSL Kiss & Love YSL Kiss & Love

Drugim makijażowym hitem YSL w całuśnym opakowaniu jest pomadka Rouge Pur Couture (149 zł). Tak kremowa, że aż trudno wyrazić to słowami. Sama właściwie sunie po ustach i otula je mięciutką, bardzo komfortową warstewką. Dostępna w czterech odcieniach – N1, N13, N19, N70 – u mnie możecie podejrzeć piękną, mocną pomarańczową czerwień N13 Le Orange. Ognista, odważna i bardzo seksowna. Wspaniale odświeża, rozjaśnia lico i dodaje temperamentu. Doskonała na randkę tylko we dwoje, ale i świąteczną kolację w nieco większym gronie.

YSL Kiss & Love YSL Kiss & Love

Z takim zestawem możecie rozdawać całusy bez najmniejszych skrupułów.. do woli..

YSL Kiss & Love Touche Eclat

YSL Kiss & Love Touche EclatTouche Eclat N02

YSL Kiss & Love Rouge Pur Couture Le OrangeRouge Pur Couture N13 Le Orange

0
  • Fajna ta kolekcja 😀 Nie wiem czy widzialas/u Ciebie jest/byla taka paletka blyszczykow/pomadek w serduszkach tez? 😉

    • Baaaardzo całuśna 🙂 Taaaak! Choć na żywo nie miałam okazji 🙂

  • Marti, pomadka to Twój kolor!!! Cudo <3 Przesyłam buziola :*

    • Czyżbym miała się odważyć i ubrać ją na kolację wigilijną 😉

  • Kolor jak dla mnie za ciepły, dla Ciebie – idealny:) Pięknie Ci z tymi ustami z tymi oczami, całość sexi i z klasą:) Ale pomadki YSL mnie też kuszą, bo nie mam ani jednej…

    • Do czerwonych ust krecha musi być obowiązkowo 🙂 Zerknij sobie kiedyś na tę serię pomadek. Innych nie znam, więc się nie wypowiem. Ta jest cudowna! Jej kremowość autentycznie powala 🙂

  • Piękny, odświętny zestawik!:) Ten korektor to już legenda!:) muszę go w końcu wypróbować:)

    • Nie próbowałaś jeszcze? Czas najwyższy moja Droga 🙂 Ja mam go chyba zawsze w szufladzie. Nawet jak nie używam codziennie, bo mam kilka, które stosuję na zmianę, to zawsze musi być 🙂

      • Ano jeszcze nie. Próbowałam tych inspirowanych czyli L’Oreala i Eris więc i na YSL przyjdzie pora:) Zwłaszcza, że teraz jestem zakochana w Black Opium edt:D

        • Właśnie wróciłam od Ciebie i widziałam! <3 Musisz teraz do kompletu dokupić mu Touche Eclat 😀

          • Czuję, że mógłby mi pasować bo lubię taką formę podania, najwygodniejsza:)

          • Jeśli nie musisz mieć wielkiego krycia, tylko stawiasz na lekkie wyrównanie kolorytu i ładne rozświetlenie, to na pewno byście się polubili 🙂

          • Wiesz, większe krycie by się przydało, ale te lżejsze wyglądają ładniej. Nie zbierają sie w załamaniach i tak dalej więc wole to:)

          • Dokładnie, coś za coś 😉

  • Marchewa! Ja ostatnio zaczelam nosi czerwone usta na ulice:) do jeanosow, do sklepu. Wczesniej tylko po domu i na sporadyczne wyjscia.
    Lap czerwonego calusa:-*

    • Pomarańczka 😀 Wooow! Brawo! Mam nadzieję, że i ja się kiedyś odważę! 🙂
      :**

  • Marta, jesteś piękna:).

    Odcień szminki wystrzałowy! 🙂 W sam raz na jakieś ważne wydarzenie:). Zaraz zerknę czy jest jakiś ciekawy odcień różu:).

  • Southgirl

    Ulalaaa, jaka kocica na ostatnim zdjęciu *.* Ja z YSL miałam pomadko-błyszczyk i byłam bardzo zadowolona, choć wykończyłam ją w trybie ekspresowym 😛 Używaj jak najczęściej takich czerwieni, bo Ci pięknie!!!

    • Wiesz Asieńko jakie mam lęki przed czerwieniami i mocnymi ustami ogólnie. Staram się przyspieszyć ten moment gdy będę mogła bez skrępowania wyjść w nich na ulicę, ale ten proces trwa i trwa 😉

      • Southgirl

        To niech się prędko kończy, bo na prawdę w takim klasycznym looku wyglądasz szałowo! Nie masz się czego bać 🙂

        • No niech się skończy no! Z kim mam pogadać, by tak się stało? 😀

  • Jeju, ale Ty kusisz! Ja to chcę!!! 😀 W tej pomadce wyglądasz bosko 🙂

    • Dziękuję Dorotko! Też by Ci było pięknie w takiej czerwieni! 🙂

      • Pewnie tak! 😀 I w ten sposób urodziło się nowe, kolejne chciejstwo 😀

        • Kolejne, na pewno nie ostatnie… 😉 hihi

  • Pantera

    Piękny kolor szminki! Cudownie do Ciebie pasuje 🙂

    • Dziękuję! Choć nieco się takich mocniejszych odcieni obawiam. Podziwiam za to zawsze ochoczo na innych 🙂

  • Ładnie Ci w tej czerwieni. Mnie, natomiast te drugie usta bardziej się podobają.

  • Cudowna ta czerwień, zdecydowanie to Twój kolor 🙂 Niestety do mnie ciepła czerwień absolutnie nie pasuje, gryzie się z moją skórą i wyglądam w takich kolorach ohydnie 😀

    • Mi generalnie chyba bardziej pasują ciepłe odcienie. W czerwieniach z domieszką pomarańczki zwykle mi lepiej jak w tych chłodnych 🙂

      • Oj taaaak, pasują Ci i to bardzo:) A u mnie to jest odwrotnie, nawet kiedy porównam na ustach Russian Red (która jednak jest neutralna), a MAC Red (która ma dużą domieszkę różu), to w tej drugiej wyglądam ciupkę lepiej (choć wciąż RR mi pasuje), ale np Vegas Volt, czy takie kolory z MAC by mi za cholerę nie leżały, podobnie jak nudziaki 🙂 U mnie nudziak to jest Lovelorn 😀

        • No widzisz, byśmy mogły więc razem zamieszkać i byśmy sobie mazideł do ust nie podkradały, tylko się pięknie uzupełniały 😉

          • Oh, Kochana, byśmy sobie te wszystkie różowiaki podkradały :DDD Chyba, żebyśmy miały po jednym egzemplarzu każda 😀

          • Fakt, zapomniałam o różowiakach 😀

  • Renata A.

    Ależ całuśna kolekcja ☺mam korektor i pomadecz kę z tym ze w innym kolorku ☺ładnie Ci w takiej czerwieni ☺

    • Jaki masz kolor? A korektor / rozświetlacz lubisz? Bo opinie zbiera bardzo różne.
      Dziękuję! 🙂

      • Renata A.

        Kurcze nie pamiętam nr, ale taki bardziej w naturalny roz wpadajacy. Rozświetlacz mam nr 2 , nakładam bardzo malutko tylko w kąciki oczu, bo na swoje since stosuje mocniejsze korektory.

        • Naturalny róż, to jak najbardziej moja bajka! Musi być piękny 🙂 Też mam Dwójeczkę. ‚Starego’, którego wykańczam właśnie i tego nowego również 🙂 Ładny neutralik.

  • Przecudownie CI w tym kolorku! Wiem, ze Ty wolisz inne ale naprawde sexy kociak z Cienie!
    przepiekne sa te pomadki i bardzo za mna chodza i kusza, sama grawura na nich jest swietna <3
    Buziole :*****+

    • Cudne te usteczka na sztyfcie. Aż szkoda malować własne usta, chyba że bardzo oszczędnie 😉 :*

      • to fakt! ja chce nudziaka z tej serii tylko musze sie w miescie rozejrzec bo online nie widzialam :****

        • Rozejrzyj się więc koniecznie podczas kolejnego wypadu zakupowego 🙂 :*

  • Ależ kolor mrauuu!
    Pasowałby do moich wlosów a Tobie daje taki drapiezny rys ;*

    • Sexi flexi! 🙂 Tobie cudnie w takich mocnych drapieżnych ustach, mi chyba nieco mniej. Choć w takich ciepłych czerwieniach, z odrobiną pomarańczki, czuję się jednak najlepiej 🙂

      • Cóż za komplement chyba sie zarumienie ;D Głupoty gadasz! Chociaż ja i tak Cię widzę tylko w różowościach ;D

  • Joanna K

    Przepiękny odcień tej czerwieni 🙂

    • Takie właśnie, ciepłe, z dodatkiem pomarańczki, lubię najbardziej 🙂

  • Ale cudowne rzeczy!!! 🙂

  • Te opakowania mnie urzekły! Już dla nich samych warto kupić, hahaha!

  • pomadka wygląda rewelacyjnie,aż woła żeby ciągle się całować,cudny kolor

  • korektor również bardzo lubię,a w pomadce wyglądasz ślicznie, noś ją 🙂 może mojej mamie sprawie taki zestaw,bo też jest fanką tego korektora, a usta są całuśne co tu dużo pisać 🙂

    • Oooo, super myśl! I mi podsunęłaś pomysł na imieninowy prezent dla mojej mamy (Ewa – imieniny w Wigilię :))! Też uwielbia ten korektor, a ta wersja wygląda uroczo i na prezent nadaje się doskonale! 🙂

  • Touche Eclat to był też mój pierwszy rozświetlacz/korektor, kupiony dokładne przed świętami 6 lat temu 😉 Jednak nie polubiłam go wtedy – jakoś nie widziałam rezultatów, choć nie posiadam specjlnie większych cieni pod okiem… W każdym razie teraz chętnie bym mu dała drugą szansę 😉
    Szmina cudowna, wyglądasz bosko!

    • Moj pierwszy TE, to jeszcze okres studiów, czyli całe lata świetlne temu 😉 Daj mu szansę, może teraz łatwiej dostrzeżesz to jego dyskretne czary mary 🙂

      Dziękuję! :*

  • Kolor pomadki-WOW! Cudo:)