URBAN DECAY Gwen Stefani

by

Wszystko w Urban Decay kręci sie wokół maksymy beauty with an edge™ – niesztampowe, przekraczające wszelkie granice kosmetyki, stworzone przez fanatyków, dla których makijaż jest wszystkim, są adresowane do entuzjastów, którzy podzielają tę pasję. Począwszy od zwariowanej palety odcieni, a kończąc na wielokrotnie nagradzanych w różnych konkursach opakowaniach kosmetyków, każdy z elementów produktów Urban Decay jest wyjątkowo kobiecy, zabawny i jednocześnie urzekająco niebezpieczny. W oparciu o te sukcesy marka postanowiła podążać dalej w tym kierunku, nawiązując współpracę z prawdziwą gwiazdą – Gwen Stefani. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Powstała bowiem jedyna w swoim rodzaju, limitowana kolekcja, w której Gwen osobiście dobierała odcienie, kolory i detale opakowań. Dyrektor kreatywna i współzałożycielka Urban Decay – Wende Zomnir, spędziła niezliczone godziny w domu celebrytki, przygotowując makijaże i dopracowując NAJMNIEJSZE SZCZEGÓŁY nowej serii – począwszy od etui, a skończywszy na kompozycjach barwnych. Obie panie z nadzwyczajną starannością komponowały odcienie, wypełniając paletę kolorami, które od zawsze stanowiły obiekt pożądania Gwen.

Urban Decay Gwen Stefani

W ten oto sposób udało się wytypować 15 cieni must-have (z których 12 to NOWE odcienie, a pozostałe trzy pochodzą z wcześniejszych kolekcji). Szalony zestaw, w skład którego wchodzą zarówno neutralne barwy, jak też obłędne odcienie, błyszczące niczym drogocenne klejnoty, tworzy bazę do kreowania makijażu w stylu Gwen Stefani. Gwiazda samodzielnie wybrała nazwy poszczególnych cieni, czerpiąc natchnienie z tytułów swoich piosenek. Ukłonem w stronę utworu No Doubt „Magic’s in the Makeup” jest ogromne lusterko, wieńczące paletę (299 zł).

BLONDE – przez wzgląd na kolor włosów Gwen – jasny blond z opalizującymi drobinkami

BATHWATER – tytuł utworu No Doubt – blady beż ze złotymi perełkami

SKIMP – jeden z ulubionych cieni Gwen z kolekcji UD – blada, cielista satyna

STEADY – w nawiązaniu do nazwy albumu No Doubt ‘Rock Steady’ – średni róż z metalicznie opalizującymi drobinkami

PUNK – ze względu na gatunek muzyki, od którego zaczynała karierę muzyczną Gwen – czerwono-brązowy mat

BABY – hołd złożony kolekcji odzieżowej autorstwa Gwen – zimny metaliczny róż

ANAHEIM – wspomnienie miejsca, w którym dorastała Gwen – jasny brązowoszary mat

STARK – kolejny ulubiony cień Gwen z kolekcji UD – cielisto-różowy mat

ZONE – inspiracją dla niego był utwór ‘Danger Zone’ – średni brązowy mat

SERIOUS – piosenka Gwen – przydymiona szarość z opalizującymi perełkami

POP – gatunek muzyki, w którym obecnie tworzy Gwen – blady koral z opalizującym blaskiem

HARAJUKU – styl stanowiący jedną z inspiracji Gwen – metaliczny błękitny róż z opalizującymi mikrodrobinkami

DANGER – ponieważ niewielka doza niebezpieczeństwa jest niezwykle pociągająca – głęboki metaliczny granat z niebieskimi mikrodrobinkami

1987 – rok założenia No Doubt – jasny metaliczny odcień żółtego złota

BLACKOUT – ulubiony czarny cień Gwen – najczarniejszy czarny mat

Urban Decay Gwen Stefani

Zestawienie kolorystyczne określiłabym jako bardzo uniwersalne, z odrobiną szaleństwa. Znajdziemy w palecie cienie, którymi zmalujemy neutralny delikatny dzienny makijaż, ale i bez najmniejszego trudu przekształcimy go w coś zdecydowanie bardziej drapieżnego, wieczorowego. Paleta powinna przypaść do gustu nie tylko fankom neutralnych makijaży, ale i tych bardziej wyrazistych, kolorowych. Kombinacji mamy tu bez liku. Wszystko to zasługa zgrabnego połączenia odcieni, ale i wykończeń. Cienie są zarówno matowe, satynowe, jak i bardziej błyszczące, z drobinkami.

Wszystkie cienie zawierają unikalny, opracowany przez Urban Decay, Pigment Infusion SystemTM, nadający im jedwabistą strukturę, bogaty kolor, niebywałą trwałość i zdolność do wyjątkowo łatwego łączenia się z innymi barwami. Wszystkie mają fantastyczną pigmentację, dobrze się nakładają i blendują. Malowanie nimi to czysta przyjemność, z jednym tylko malutkim wyjątkiem. Przepiękny bez dwóch zdań granat Danger lubi się mocno osypywać. W jego przypadku zalecam Wam wielką ostrożność. Moim zdaniem warto się jednak przy nim na chwilę dłużej zatrzymać, bo na oku wygląda cudownie! Poza tym jest łatwo, sprawnie, szybko i miło.

Urban Decay Gwen Stefani

Paleta UD Gwen Stefani pozwala na stworzenie różnorodnych makijaży. Dzięki niej każda z nas może wyglądać jak prawdziwa gwiazda!

Jeśli macie na nią ochotę spieszcie do Sephory. Do piątku możecie skorzystać z promocji (-25% dla posiadaczy kart BLACK, -30% dla GOLD) na makijaż. Jeśli nie macie marki UD w swojej perfumerii, możecie zamówić w sklepie online www.urban-decay.pl. Kod: UD20VIP da Wam 20% zniżki, a wysyłkę macie za darmo.

Urban Decay Gwen Stefani swatchesBLONDE, BATHWATER, SKIMP, STEADY, PUNK

Urban Decay Gwen Stefani swatchesBABY, ANAHEIM, STARK, ZONE, SERIOUS

Urban Decay Gwen Stefani swatchesPOP, HARAJUKU, DANGER, 1987, BLACKOUT

 Steady, Punk, Stark, Harajuku

Urban Decay Gwen Stefani Steady Punk Stark Harajuku makeup

Urban Decay Gwen Stefani Steady Punk Stark Harajuku makeup

Urban Decay Gwen Stefani 1987 Stark Zone Anaheim makeup1987, Stark, Zone, Anaheim

Urban Decay Gwen Stefani 1987 Stark Zone Anaheim makeup

Urban Decay Gwen Stefani 1987 Stark Zone Anaheim makeup

Urban Decay Gwen Stefani Danger_Zone Blackout makeupDanger, Zone, Blackout

Urban Decay Gwen Stefani Danger Zone Blackout makeup

Urban Decay Gwen Stefani Danger Zone Blackout makeup

0
  • W granacie Ci do twarzy!! Chyba kupię tą palete choć cieni mam już taaak dużo!
    Bossko wyglądasz Martuś!

    • Dziękuję Agatko! :* Lubię granaty, a ten jest przy tym migotliwy i nieco magiczny 🙂 Skuś się na nią. Jest naprawdę super! 🙂

  • Jest taka piękna!!!!!!!!!!!
    Cały czas o niej myślę!!!!

    • Piękna i przy tym naprawdę świetna! Ze swojej strony gorąco polecam. Poza tym nieco kłopotliwym granatem, nie ma się do czego przyczepić! 🙂

  • Mojito

    Niebieskie oko wymiata 🙂 Ogólnie fajna jest ta paleta, na pierwszy rzut oka bardzo odważna, ale jednak większość cieni można spokojnie stosować na co dzień. No i uwielbiam Gwen 😀

    • Jak tylko zobaczyłam ten granat, to czułam, że będzie miał moc! Intuicja mnie nie zawiodła 🙂 Paleta zdecydowanie nadaje się nie tylko na wyjątkowe okazje. Dziennych codziennych makijaży zmalujemy z niej co najmniej kilka 🙂

  • Cudne kolory i efekt 🙂 Jak zawsze wyglądasz olśniewająco :)) No i znów mam nowe chciejstwo 😀

    • Dziękuję Dorotko! :* Uwielbiam takie odcienie, na każdym oku będą wyglądać olśniewająco! 🙂

  • Granat na Twych powiekach mnie powalił mimo wszystko <3 ogolnie ładnie to wyglada wizualnie i zamysł ciekawy:) Choć ja na razie rozkoszuję się czekoladką Too Faced. Dla mnie lepsza niż np naked 2.

    • Piękny, prawda?! Dlatego właśnie wybaczam mu to osypywanie, bo efekt na oku powala! I to wszystko jedna cienka warstwa! Taki skubaniec intensywny i napigmentowany! 🙂 Czekoladka Too Faced ładna! Wszystko co czekoladowe macha do mnie zachęcająco łapką 😀

      • Noo:O ja bym pewnie średnio wyglądała z takimi powiekami, ale wiesz, że zawsze wzdycham do takich kolorów:D Czekoladkę najchętniej bym zjadła, ale jeszcze niczego jej nie odgryzłam;) choć myśle, że pigmentację ma słabszą niż ta UD.
        Chciałam sobie podczas świąt kliknąć pomadkę Dior Smile co kiedyś pokazywałaś, ale mi wyjęli z koszyka i w końcu kupiłam jednak Givenchy stacjonarnie heh;)

        • Musiałabyś wypróbować i doszłabyś do ładnego efektu metodą prób i błędów. Jestem tego pewna 🙂

          Żiwąszki fajne chyba są. Nie miałam jeszcze, nie wiedzieć czemu słabo mnie kręci ta marka, ale dużo o nich dobrego czytałam 🙂

          • Ano właśnie zauważyłam. A dużo ich produktów miałaś?
            W sumie to ciężko żeby wszystko lubić;) ja bym pewnie na tą pomadkę nie zwróciła uwagi, gdyby nie fakt, że polubilam tusz (ten, którego Ty nie) no i wpis Snow White;)

          • Żiwąszków w sensie? Yyyy, tylko tusz, który kupiłam właśnie z myślą by zapoznać się z marką. Znajomość, jak sama wiesz, nie należy do najbardziej udanych, więc wielkiej chęci na kolejne znajomości nie mam tym bardziej teraz ochoty 😉

          • A tak myślałam. Zwykle jak ten pierwszy produkt nie podpasuje to już się potem kręci nosem i nie ma chęci na więcej:) U mnie z kolei było odwrotnie bo z tuszem zaiskrzyło więc chciałam więcej:)

          • Bo ja chyba dziwna jestem. Wiele osób ten tusz mocno chwali, jestem chyba jednym z nielicznych wyjątków, co kręci nosem na efekt jaki daje. Moje rzęsy nie są z nim nic a nic kompatybilne 😉

          • E tam zaraz dziwna:) ja też czasem jestem zawiedziona chwalonymi rzeczami niestety 😉

          • Niech więc będzie, że ‚inna’ 😉

  • Piękna paleta

  • Piękne odcienie <3 Uwielbiam UD, Naked 2 to chyba moja paleta idealna <3

    • Gwen, to taka nieco odpimowana kolorami paleta Naked właśnie 😀

  • Witaj Martuś:).
    Widziałam już dziś tę paletę na jednym z blogów i powiem Ci, że ten granat, złoto i róż robią wrażenie. W ogóle, podoba się zarówno opakowanie, jak i zestawienie kolorystyczne cieni. To świetne rozwiązanie dla dziewczyn, które nie mają w zwyczaju chomikować paletek i pojedynczych cieni:), bo w moim przypadku powtórzyłoby się aż 7 kolorów.

    Na ostatnim zdjęciu podrzuciłaś pomysł na efektowny makijaż sylwestrowy:)

    • Witaj Kochana poświątecznie! :* Głośno się rzeczywiście zrobiło ostatnio o tej palecie. Myślę jednak, że dobrze, bo jest naprawdę bardzo fajna, a o fajnych rzeczach trzeba mówić 🙂 Dla takich maniaczek makijażowych jak my, niektóre kolory okażą się na pewno powtarzalne, ale nie ujmuje to temu zestawieniu nic a nic 🙂

      • Tak duża ilość kolorów podstawowych w żaden sposób nie ujmuje temu zestawieniu. Myślę, że to raczej zaleta niż wada:).

  • A jak się Tobie podoba paletka, które kolory najbardziej?
    Mnie się podoba, tylko że nie przepadam za osobą Gwen, więc no cóż, nie sięgną po nią. Choć zestawienie barw naprawdę udane i niektóre odcienie rewelacja.

    • Bardzo mi się Kasiu podoba. Jest uniwersalna, ale i odrobinkę jednocześnie ‚szalona’. Tak jak lubię. Każdy jeden odcień ma w sobie ‚coś’, ale najnajnajbardziej polubiłam Punk, Danger i neutralne maty – Anaheim, Stark i Zone. Czerń też jest genialna. Najczarniejsza z najczarniejszych 🙂

  • Joanna K

    Świetna kolorystyka tej palety, idealna na dzień i na noc 🙂

    • Dokładnie tak! Wbrew pozorom bardzo jest uniwersalna 🙂

  • Cudnie Ci w tym granacie! 🙂 Będę się bronić rękami i nogami, bo paletka mi się podoba, a mam zakaz kupowania nowych cieni ;-D

    • Dziękuję ślicznie! Lubię granaty, a ten ma zdecydowanie moc 🙂 Oj tam, zakazy są po to by je łamać 😀

  • Cudo <3 Bardzo mi sie podoba zestawienie kolorystyczne tej paletki, bo niby duzo odcieni na codzien, ale jednak troche "szalenstwa" (w postaci granatu i rozu) jest! 🙂 Szkoda, ze ten granat sie osypuje, niedobruch 🙁 Trzeba przyznac, ze UD fajne robi paletki 😀

    • Wszystkiego mamy tu po trochu. Troszkę neutrali, ale i bardziej zwariowane kolory. Granat osypuje się niestety, przy pierwszej aplikacji sporo niecenzuralnych słów w jego kierunku posłałam, ale jak zobaczyłam tę magię na oku, to szybko przeprosiłam 😀

  • Jest piękna ♥ mimo, że z początku myślałam ze dla mnie tylko brązy to patrząc na swatche to używałabym wszystko oprócz czerni ;D

    • Czerni też byś używała. Dobrą czerń zawsze mieć dobrze pod ręką. Nawet do przydymienia zewnętrznego kącika czy przyciemnienia linii rzęs. Na pewno byś się do niej wcześniej czy później przekonała 🙂

  • Cudowna jest ta paletka! Zakochałam się w niej jak tylko się pokazała, a teraz każda recenzja tylko mnie w tym utwierdza 😉

    • Myślę, że trudno będzie się teraz odkochać, bo jest nie tylko urocza, ale i bardzo dobra! 🙂

  • Nie w moim stylu, nie przepadam za paletkami i cieniami z drobinkami 😛

    • Jest tam też kilka pięknych satyn i matów 🙂

  • Chetnie bym ja u siebie widziala , ale jej nie kupie bo ostatnio kilka innych paletek u mnie zamieszkalo. tzn. jakbym ja w prezencie dostala to bym sie bardzo ale to bardzo ucieszyla i nie miala nic przeciwko hihihi :****
    buziole Kochana :**** sliczne oczka i zdjecia -jak zawsze <3 <3 <3

    • Rozumiem Cię Kochana! Ja też zakupowo cieniowo staram się dać sobie na wstrzymanie, bo za małe oczy mam na to wszystko 🙂
      Dziękuję Dziubasie! :*

      • Hyhyhy :-**** no jakby tak pomysleć to prawda! Tak 4 pary oczu by się przydały 😀
        Ostatnio pokusiłam się na ABH paletkę i czekam aż przyjdzie moje colourpop zamowienie 🙂 bo ich cienie są super 🙂

        • Co najmniej! 😀

          Mnie coś ABH nie kręci. Skusiłam się tylko kiedyś na kredkę i pomadę do brwi. Produkty do konturowania ani inne specyfiki jakoś mnie nie biorą, choć mają w sobie wielki urok, nie powiem że nie! Te colourpopki są boskie! 🙂

  • Z paletek mało korzystam, ale muszę przyznać, że ta akurat ma fajne zestawienia cieni, bo mało jest ciemnych, więc naprawdę da się dużo wykorzystać tych kolorków. Fajnie Ci w tym granacie:) Ale w złocie też pięknie:)

    • Jest kilka neutralnych cieni bazowych, z których myślę każdy miałby użytek. No i kilka nieco bardziej szalonych, żeby za dużej nudy nie było 🙂

  • No piękna jest, no!:)
    Już dawno żadna paletka nie zawróciła mi tak w głowie:)

    • Sprytnie to sobie Urbanek z Gwen obmyślili! 🙂

  • Southgirl

    Ach, cudna jest ta paleta <3 Z UD mam już dwie i chyba póki co na tym poprzestanę, bo zbankrutowałabym, choć zdecydowanie są to moje ukochane cienie ever 😀
    Ps. No i kupiłam jednak parę drobiazgów na wyprzach w Sephorze i Douglasie, nie oparłam się 😛

    • Bankructwo w pokoiku wypełnionym takiemi pięknymi mazidełkami nie może być chyba takie złe 😀 hyhy
      PS: Co kupiłaś, co? Ja też się ciutkę złamałam! 😛

      • Southgirl

        Znam już tę Twoją „ciutkę” 😀 Pewnie do tej pory uzupełniają zapasy hehe 😀 Ja kupiłam tylko Instamarc od Marca Jacobsa, pomadkę MAC (swoją drogą nie wiedziałam, że weszły do Douglasa, bo ostatnio rzadko tam zaglądam) i puder do brwi z Sephory. Kusiła mnie jeszcze pomadka w odcieniu Secret od Chanel, ale to może przy następnej wypłacie 😛

        • No ciutkę ciutkę. Tylko 3 sztuki w Sephorze i 1 w Douglasie! 😀 ha! 🙂

          • Southgirl

            Poka prędko 😀 Pewnie znowu jakiś Tomuś wpadł 😀

          • Ano wpadł, ale zachowałam dużą dozę rozsądku i tylko jeden! 😉 Poka poka jak dolecą do mamy i potem od mamy do mnie 🙂

          • Southgirl

            Ok, 3mam za słowo 😀

          • Tak jest droga Pani! 😀

  • Makijaż oczu z Danger w roli głównej najpiękniejszy <3
    Paleta jest świetna 🙂 mimo, że można się pokusić na poszukanie odpowiedników niektórych cieni to taka podstawa w pigułce jest bardzo przydatna. Sięgasz do szafki, wyciągasz jedną paletę i można zacząć makijaż. 🙂 A do tego przepiękne opakowanie, które cieszy oko!

    • Danger ma moc! Jestem wielka fanką takich magicznych, skrzących granatów! <3
      Oczywiście, że część cieni jest dupowalna. Ciężko już chyba obecnie zrobić coś co jest najbardziej wyjątkowe na świecie i nikt wcześniej na ten pomysł nie wpadł. Liczy się całokształt i jakość, a tutaj jej nie brakuje 🙂

  • Fajowska ta paleta 🙂 Gdybym nie walczyła teraz tak intensywnie z moim nadmiarem kosmetyków to pewnie bym się skusiła 😀 Dobrze, że ma zarówno fikuśne nudziaki, jak i ciekawsze odcienie 🙂

    • Taki moment walki następuje chyba w życiu każdej z nas. U mnie też nadszedł, ale póki co mowa o szafie z ciuchami. Mazidełka swoje kocham wszystkie, a te co nieco mniej, oddaję na bieżąco mamie 🙂

  • W tym roku mam zamiar w końcu wziąć się za naukę malowania oczu. I właśnie cienie Urban Decay są na gorze mojej listy 🙂 Jak zaczynać to tylko z najlepszymi 🙂
    PS: Zachwycający blog, zachwycająca Ty 🙂

    • Oczywiście! Bardzo dobrze kombinujesz! 🙂 Dobre cienie i pędzle, to podstawa szybkiej i efektywnej nauki 🙂

      PS: Dziękuję ślicznie! 🙂

  • Poszalałaś! Granatowe oczy <3 <3 <3
    Mam ochotę na coś, ale sama jeszcze nie wiem na co? 😛

    • Ten granat jest boski! <3 Choć skubaniec osypuje się jak wariat i z początku psioczyłam na niego jak nie wiem, to jak zobaczyłam efekt na oku, to szybko go przeprosiłam 😀

      Zdecydowałaś się na coś? 🙂 Ja się troszku złamałam 😀

      • A próbowałaś granat na bazę?
        Odpuściłam Martuś, bo sprawa z kompem pochłonie trochę środków, więc….życie :-/

        • Tak Aguś. Kładłam na PP od UD. Niestety to samo :/ Nie pomogło nawet mocne otrzepanie pędzelka przed przyłożeniem do powieki. Za każdym razem granatowe policzki 😉

          Ahh 🙁 Ja skusiłam się na 3 maleństwa z Sephory, teraz jeszcze dumam nad Tomkiem 😀

          • A nie dysponujesz aplikatorem gąbeczkowym?
            Tomkiem???? Co Cię kusi?

            Ja mam to szczęście, że Orchid Hae od początku wyprzedaży był w brakach 😛

          • Dysponuję Aguś, może spróbuję, dobrze kombinujesz 🙂

            No cienie Aguś kurka. Cognac Sable i Cocoa Mirage najmocniej! <3

          • Łączę się w bólu. Cocoa Mirage sama bym przytuliła……..

          • Właśnie sprawdziłam na stronie D. Nie ma już Cocoa Mirage 🙁 ooo buuuu
            Kliknęłam z żalu Cognac! Zanim wykupią! 😉

          • A ja zawsze sobie tłumaczę, że to oznacza, że sobie kupię coś jeszcze lepszego 🙂

          • Niby tak Aguś, ale jeśli o Tomka chodzi, to ja głowę tracę absolutnie! 🙂

          • Nawet najlepszym się zdarza 🙂 Miłego dnia Martuś!

          • Tak sobie to też tłumaczę :] hihi
            Miłego Aguś! :*

  • Ta paleta jest niesamowita! Taka uniwersalna… Każdy makijaż da się nią zrobić! Gdyby nie to, że kupiłam ostatnio Semi Sweet, brałabym :D.

    • Bardzo uniwersalna, prawda?! Nie dość, że bardzo klasyczna, to jednocześnie też trochę zwariowana 🙂

      • O taaaaaaaak! I to chyba dlatego tracą dla niej głowę, oczy, czy to pieniądze :D!

  • Ach te Twoje oczy, Martuś 😉 Bosko :***.
    Nie pogardzilabym takim prezentem na urodzinki ;P

    • Dziękuję Asieńko! :* Urodzinki / imieniki – każda okazja byłaby dobra 😀

  • Fantastyczne makijaże, Marti! Świetne jest to zestawienie odcieni, dające ogromne możliwości!
    Różne opinie czytałam już na temat jakości owej paletki, ale z pewnością warto się przekonać na własnym oku 🙂

    • Dziękuję Justyś! :* Też czytałam różne opinie i miałam je z tyłu głowy podczas własnych testów. Z niektórymi absolutnie zgodzić się nie mogę. Na przykład tą jakoby granat Danger był słabo napigmentowany. To co widać u mnie na oku, to jedna cienka warstwa! Ma skubaniec wielką moc, nie da się chyba zaprzeczyć.

  • loveliness.pl

    Paleta wygląda świetnie i kusi niesamowicie. Tylko resztki zdrowego rozsądku hamują mnie przed zakupem 🙂 drugi makijaż podoba mi się szczególnie :*

    • Żebym ja z taką łatwością umiala zachować zdrowy rozsądek. Można go gdzieś kupić? 😉

  • Dziękuję Renatko! :* Do makijaży na blogu zawsze nakładam na sucho, by móc ukazać ich ‚normalną’ moc. Jeśli się osypują, to zawsze płaskim zbitym pędzlem (MAC 242 bosko się tutaj spisuje) i wklepuję / wciskam w powiekę, a nie rozcieram. Wtedy osypują się minimalnie 🙂

  • Zużyć się nie da. Można jedynie, albo i aż, czerpać wielką frajdę z używania 🙂

  • Kocham tą paletkę! 🙂 <3 Świetny post 🙂 Fajny opis nazw cieni 🙂 Powiem Ci, że nawet nie wiedziałam, że te nazwy wybrała sama Gwen 🙂

    • Dziękuję Truskaweczko! :* Ja też ją bardzo polubiłam! Taaak, ponoć bardzo czynnie uczestniczyła w jej tworzeniu 🙂

      • Od ostatnich dwóch, trzech tygodni nie rozstaję się z tą paletką 😀 A że ze mnie cieniomaniaczka, to teraz tylko czekać aż znowu coś nowego wpadnie mi w oko 😀

        • Ciekawa jestem bardzo co nowego sobie teraz upatrzysz 🙂

  • Magda

    Tak długo zastanawiałam się nad jej zakupem ciężko było ją dostać i w końcu jest 🙂 dzisiaj zamowiona mam nadzieje ze będę zadowolona bo jestem maniakiem cieniowym 🙂

    • Juuuuhuuu! Super! Trzymam kciuki! Daj koniecznie znać jak wrażenia! 🙂

  • Sweet Chilli

    Mam w sumie 5 palet od UD i raczej po nie, nie sięgam. (najbardziej zawiodłam się na vice3, gdzie cienie pod koniec dnia na mnie blaką, a makijaż wygląda fatalnie;/ ) Czy ta faktyczne jest inna i lepsza???

    • Nie miałam nigdy żadnej Vice, więc nie mam pojęcia. Na pewno Ta jest inna od Naked 1, którą kiedyś miałam i szybko posłałam w świat, bo za dużo osypywania i blasku, który nie leżał w mojej osobistej kategorii ‚ładności’. W tej kwestii Gwen jest zdecydowanie lepsza! Bardzo dobrze mi się nią pracuje, cienie są super napigmentowane i nie blakną w ciągu dnia. Może nie piałabym nad nią z zachwytu tak jak pieję przy produktach Toma Forda, ale jestem bardzo zadowolona 🙂