TOM FORD Eye Color Quad Sahara Haze

by

Za każdym razem gdy biorę w dłoń kolejny kosmetyk marki sygnowanej inicjałami TF zastanawiam się co takiego w niej jest, że tak mocno uzależnia i zachwyca. Bo że jest to kolekcja luksusowa i na swój sposób niepowtarzalna wiemy wszyscy. To, że uwodzi i olśniewa na każdym kroku jest poniekąd skutkiem tego pierwszego. Myślę sobie, że to chyba o tę nie do końca określoną, nie dającą się wytłumaczyć i nie podlegającą żadnym schematom magię chodzi. Jest jej tu całe mnóstwo. Magiczne są nie tylko zapachy, którymi pragniemy się otulać każdego dnia, ale i makijaż, który jest nienagannie skompletowaną gamą efektownych odcieni umożliwiających nam uzyskanie stylu kobiety Toma Forda.

Tom Ford Make Up

Pierwsze skrzypce w kolekcji kosmetyków do makijażu gra seria dziesięciu poczwórnych cieni do powiek w bogatych, wykwintnych odcieniach umożliwiających nam wyczarować charakterystyczne dla kobiety Toma Forda stylizacje. Każdy z nich stanowi idealną harmonię czterech odcieni i tekstur stworzonych przy pomocy najnowocześniejszych technologii zapewniających niesamowitą naturalność koloru i wysoką trwałość makijażu.

Tom Ford Sahara Haze Quad

U mnie możecie dziś podejrzeć paletę Sahara Haze. Zestawienie nieco ‘zielone’, kolorystyka mocno niedoceniana, której wiele z Was unika i nie lubi. Sama nie do końca umiem się z nią zaprzyjaźnić. Mając do wyboru piękne brązy, fiolety czy odcienie bordo, w pierwszej kolejności sięgnę właśnie po nie. Zieleń traktuję zwykle po macoszemu. Ta czwórka jest jednak zjawiskowa i od kiedy tylko po raz pierwszy zagościła na moich powiekach mam ochotę nosić zielenie na okrągło! Nie wiem na ile to kwestia mojego nagłego przekonania się do tych odcieni, a na ile tej wspomnianej magii Toma Forda, ale to kombinacja idealna!

Tom Ford Sahara Haze Quad

W palecie znajdziemy delikatną kość słoniową, średnią szarość i przepiękny mocny, ciemny brąz ze złotymi refleksami. Każdy jeden intensywny i mocno napigmentowany. Cudownie kremowe, nakładają i blendują się jak marzenie. Łączą ze sobą tak jakby były sobie pisane. Praca nimi to najprawdziwsza przyjemność. Nie wiem nawet czy nie pokuszę się o stwierdzenie, że to jedne z najłatwiejszych w obsłudze cieni jakie miałam okazję używać! A wiecie, że było ich sporo.

Tom Ford Sahara Haze Quad

Bardziej wprawne oko zauważyło, że wymieniłam tylko 3 cienie. Jeden z nich celowo pominęłam, bo choć każdy jest absolutnie piękny, to ON zasługuje na osobny akapit. Średnia skrząca zieleń ze srebrnym i złotym glitterem, bardziej przypomina prasowany pigment jak cień, absolutnie obłędna! Nie dajcie się zwieść swatchom, one nie są w stanie nawet w połowie ukazać jego uroku i czaru. Nawet mój aparat podczas uwieczniania makijażu poległ przy każdej kolejnej próbie. Nie zobaczycie na zdjęciach tego co ten cień wyczynia, jak zalotnie migocze i uwodzi, jak genialnie rozświetla spojrzenie. Jest naprawdę wyjątkowy. Musicie zobaczyć go na żywo. Ja jestem nim zachwycona i oczarowana!

Tom Ford Sahara Haze Quad

Ta piękna czwórka umożliwia uzyskanie efektów o różnym stopniu intensywności – od subtelnego do wyrazistego. Możemy stworzyć bardziej klasyczny, codzienny look, nakładając najjaśniejszy odcień na całą powiekę, najciemniejszy w zewnętrzny kącik, a szarość w załamanie. Możemy również pokusić się o wieczorowy ‚smoky eye’. Na specjalne okazje koniecznie z udziałem glitterowego migotka. Pamiętajcie tylko by nakładać go płaskim zbitym pędzlem (albo palcem!) i bardziej wklepać w powiekę niźli rozetrzeć. Choć ma w sobie całe mnóstwo drobinek, to w przypadku takiej metody aplikacji, nie musicie martwić się o zasypane policzki. Wszystko zostaje na swoim miejscu. To co zmalujecie będzie wyglądać nieskazitelnie do samego wieczora.. albo rana.

Tom Ford Sahara Haze swatches

Tom Ford Sahara Haze makeup

TTom Ford Sahara Haze makeup

Tom Ford Sahara Haze makeupBrwi – TF Brow Sculptor Espresso, Oczy – TF Sahara Haze quad + TF Eye Defining Liquid Liner Pen, Policzki – TF  Bronzing Powder Terra + TF Cheek Color Blush Love Lust

Kosmetyki do makijażu TOM FORD Beauty kupicie wyłącznie na stoisku marki TOM FORD w Perfumerii Douglas w CH Arkadia w Warszawie oraz na douglas.pl.

0
  • Renata A.

    Pięknie Ci w takiej zieleni ☺mnie nie pasują takie kolorki, ale widzę piękny bronzerek, może kiedyś nauczę się nakładac.

    • Dziękuję! Ja myślę, że każdy kolor pasuje każdemu. Wystarczy dobrze / w dobrych proporcjach / w dobrym zestawieniu go użyć 🙂
      Brązerek jest boski! Nie trzeba się go uczyć. Nakłada się sam 🙂

  • TF kojarzy mi się wyłącznie z Tobą:) Makijaż taki mógłby być nawet na sylwestra 🙂

    • Ale mi zakomplemenciłaś 🙂
      Taaak, jak najbardziej to opcja imprezowo-sylwestrowa 🙂

      • Tomcia głównie u Ciebie spotykam no i widać, że napraaawdę się lubicie:)

        • Oooo taaaak! I na szczęście to miłość odwzajemniona! 🙂

  • Piękna paleta. Zieleń kiedyś traktowałam podobnie jak Ty, teraz wolę przekraczać pewne granice 🙂

    • I bardzo dobrze. Nie powinniśmy w żadnym stopniu się ograniczać czy co gorsza popadać w rutynę 🙂

  • A co na ustach ? *.* róż! Piękna paleta chyba Tomek myślał o Tobie ja tworząc ;D

    • A na ustach Clarins Joli Rouge Rosy Nude. Piękny nudziak 🙂
      Tak myślisz? To dlatego tak mnie do Niego ciągnie! 🙂

  • ja właśnie należę do tych co zieleń omijają. Po zdjęciach samej paletki w życiu bym nie powiedziała, że kryje w sobie zielone kolory u mnie to wygląda na szarość, tak czytam, czytam mówię kurde no ale już na Twoim makijażu widać przebijająca się zieleń 🙂 a i nie powiedziałabym tego tak normalnie ale do Twoich zielonych oczu naprawdę mi się bardzo podoba 🙂

    • A próbowałaś? Czy unikasz od zawsze? 🙂
      Taaak, zieleń jest tu tylko jedna, ale jest Gwiazdą tej palety, stąd takie moje skojarzenie 🙂

  • Magda Anna

    Obłędna zieleń! Może nie do końca jest tak, że boję się zieleni, większym problemem jest znaleźć zieleń idealną – dostajemy albo młodą brzozę albo rozmrożony szpinak. Myślę, że do moich oczu, piwnych/brązowych, zieleń pasuje, ale ja jej nigdy nie spotkałam w takim wydaniu, jakbym chciała. A to jest właśnie odcień jaki prezentujesz – piękna barwa, głębia, ten błysk. Faktycznie, bajeczna paleta. Nie miałam zamiaru już nic kupować, bo brązów mam tysiąc pińcet dwa dziewińcet, ale ten Tom jest hipnotyzujący! Tylko czy mi też tak oko wyjdzie?…

    • Boska, prawda?! Nie mam pojęcia jak wygląda rozmrożony szpinak, ale nie brzmi zbyt smakowicie 😉

      Z różnych powodów wiele z nas unika zieleni. U mnie to chyba kwestia zielonych oczu i takie przyzwyczajenie do tworzenia kontrastów. Stąd moja miłość do fioletów czy burgundów. Zieleń jednak jak widać też może wyglądać świetnie. Do Twoich piwnych oczu również! 🙂 Tom hipnotyzuje i czaruje i choć również mam brązów na dziesiątki, to i tak te Tomkowe chętnie bym ugościła w swoich szufladach. Apetyt rośnie! 🙂 Czy dokładnie takie oko Ci wyjdzie, nie wiem, ale nie widzę powodu by miało być inaczej 🙂

      • Magda Anna

        Nikt tak oka nie potrafi zmalować ja Ty :* Gdzie tam ja, mały żuczek, do Mistrzyni 😉

        • Madziula, trening czyni Mistrza.. nawet z żuczka :*

          • Magda Anna

            Poszłam do Douglasa kupić tę paletkę. Taki miałam zamiar, w końcu -30% to okazja niebywała. Poprosiłam przytomnie o pomalowanie mnie. Wyglądam jak czarownica 🙁 Jedna wielka ciemna plama, żadnego uroku na moim oku :/

          • Magda Anna

            Ta baba po prostu źle mnie pomalowała, doszłam do wniosku, sama na pewno zrobię to lepiej 😉 Byłam taką dzielną pacjentką u dentysty i nie dostałam żadnej naklejki; sama musiałam zadbać o nagrodę 😀

          • Braaawooo! Taka nagroda po stokroć lepsza od naklejki 😀 Daj koniecznie znać jak wrażenia! Jestem baaardzo ciekawa! 🙂

          • Magda Anna

            Oczywiście! Tylko na razie jeszcze boję się spróbować! 😉

          • Nie mów, że patrzysz i podziwiasz? 😀

          • Magda Anna

            Piękne są 🙂 Złote, ciężkie, duże powierzchnie. Skrzą się, błyszczą, świecą – aż żal naruszać 🙂

          • Wiem dobrze o czym mówisz! Też zawsze najpierw muszę sobie popatrzeć zanim wsadzę w środek palucha i wszystko ‚popsuję’ 😉

          • A weź, nie wiem skąd się biorą takie baby w perfumeriach?! :/

          • Magda Anna

            Nie mam zielonego, nomen omen, pojęcia! A pokazałam, jak to ma się skończyć! – Odszukałam post na telefonie i miała kawę na ławę…

          • I nawet z takiej kawy z klasą wypić nie umiała? o.O

  • Slicznosci <3 Wlasnie na cienie TF czaje sie najbardziej i jak bede w Douglasie w Pl to obadam Silvered Topaz albo Titanium Smoke, bo najbardziej mi sie podobaja, ale Twoja Sahara Haze tez ma piekne zestawienie odcieni! 🙂

    • Wcale Ci się nie dziwię. Każde jedno zestawienie ma w sobie ‚coś’ co przyciąga i intryguje 🙂
      Stacjonarnie kolorówkę Toma Forda znajdziesz tylko w Douglasie w Arkadii w Warszawie. Poza tym on line.

      • Masz racje 🙂 Zestawienia odcieni naprawde im sie udaly 😉
        Coooooo? Wiesz, ja bylam przekonana ze teraz TF jest w kazdym wiekszym Douglasie 🙁 Buuuu, bede co prawda w Wawie, ale tylko na pare dni i nie bede miala pewnie czasu jechac do Arkadii 🙁 No nic! Chlip, chlip… Bede sie musiala zdecydowac bazujac na swatchach w necie 😉

        • Każde jedno! 🙂

          A napisałam na samym końcu wpisu, że makijaż tylko w Arkadii i on line 🙂
          Jestem pewna, że którekolwiek zestawienie wybierzesz, będzie piękne 🙂

          • 🙂

            Teraz widze! Zupelnie umknelo mi to zdanie ! 😉 A wiesz moze, czy kolorowka TF planuje ekspansje do innych miast moze w przyszlosci? Szkoda, ze tylko w jednym jest ;(

          • Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia Kochana. Myślę, że jeśli tak by się miało stać, to pewnie dopiero za jakiś dłuższy czas. Póki co i tak wielki krok do przodu, że doczekaliśmy się w PL kolorówki 🙂

          • Tak tak, ja sie i tak ciesze, bo w Szwajcarii ani w Niemczech (gdzie mam bardzo blisko i moge jechac na zakupki w kazdy weekend :D) Tomcio nieobecny i tez nie wiadomo kiedy sie zjawi 🙁 Wiec tyle dobrego, ze jak jestem w Pl to moge sobie cos zamowic 😀

          • Również na tym korzystam, bo stacjonarnie u siebie mam tylko w Dublinie, więc i tak muszę zamawiać online.. a w Douglasie często przy -20% wychodzi taniej jak u mnie, więc korzystam 😀 hyhy

  • Och, ależ są piękne te cienie, takie ślicznotki i TY w nich też:) Suuuuuper! Jeśli zdjęcia jeszcze nie oddały tego efektu, to ja nie wiem jak Ty w nich wyglądasz na żywo:) WOW!

    • To chyba właśnie ta magia Toma Forda, o której wspomniałam 🙂 Za nic w świecie nie udało się oddać tego wszystkiego co bym chciała na zdjęciach. Na żywo było zdecydowanie bardziej WOW 🙂

  • Joanna K

    Przepiękny makijaż! 🙂 ten kolor na powiekach boski! 🙂

    • Dziękuję! Ta zieleń jest obłędna! 🙂

  • Bardzo mi się wszystko podoba, chociaż wciąż TF nie kusi 😀 😛

    • Ja nie wiem, nie rozumiem, jak można być obojętnym wobec tej Tomkowej magii 🙂

      • Ja też nie, ale tym lepiej dla mnie 🙂 Powiem Ci, że mam stoisko Tomka w Selfridges i to nawet całkiem spore i raz w życiu tam podeszłam tylko zobaczyć sobie te ich sławetne pomadki. Nic mnie nie zachwyciło 🙂 Już nigdy więcej tam nie podeszłam 🙂

        • Bo Tyś na MACa nakręcona, to Cię nic innego nie bierze 😀

          • Ostatnio nawet mi trochę na MACa się uspokoiło 😀 Wciąż jest kilka rzeczy, które bym chciała mieć, lub przetestować, chciałabym mocno, żeby w mojej kolekcji pojawiła się pomadka Speak Louder i Plumful, a reszta w sumie może poczekać, nie pali mi się i już nie mam takiego stanu, jak przed kilkoma miesiącami, że codziennie wysiadywałam w MAC i testowałam 😀

          • Oooo, już Ci MAComania przechodzi? Szybko się nasyciłaś 🙂 Cikawe co będzie następne 😀

          • Nie tyle, że przechodzi, ale w sumie mam większość tego, co chciałam mieć, jeszcze tylko kilka rzeczy mi zostało, a to pewnie z czasem. Wciąż jak widzę nowe kolekcje to mi się oczy świecą, ale w większości tych nowych kolory nie dla mnie, albo formuły jakieś nie moje, także bardziej regularna oferta mnie kręci, a LE czasami tylko, tak jak ta Pink Bag na Święta 🙂 A teraz znowu z limitek nic 🙂
            Raczej nic nie będzie następne, po prostu wciąż lubię MAC najbardziej, ale tak jak napisałaś – troche się nasyciłam 🙂 Choć wciąż wiadomo, że na przykład pomadeczek chcę więcej 🙂

          • Aaaa, rozumiem! Ja w mojej największej fazie MAComanii kupowałam praktycznie jak leci. Lista tego co mnie nie kręciła, była znacznie krótsza od tego co chciałam i musiałam mieć! 😉 A te nowe pomadki co teraz w styczniu wychodzą? Nic tam dla siebie nie widzisz?

          • Eee, no coś Ty Kochana, ja kupuję tylko i wyłącznie to, co wiem, że ma szansę się u mnie sprawdzić, także wybieram tylko takie produkty i z MACa też zawsze wybieram tylko to, co wiem, że będę używać i co ma szansę się sprawdzić na mnie 🙂 Na przykład nie kupiłabym lakierów do paznokci, bo mimo szczerych chęci malowanie pazurów nie jest dla mnie. Tak samo z jakimiś rzęsami sztucznymi. Kupiłam jeden pigment (Vanilla), ale mnie na kolana nie powalił, także też wiem, że więcej raczej nie kupię (chociaż ten taki brązowo-zielonkawy, zapomniałam nazwy, mi się podoba). Nie kręcą mnie już też ich tusze, ten najnowszy podkład, słowem: wiele jest rzeczy, które po prostu mnie nie interesują od nich 🙂
            Pomadki masz na myśli Huggable czy te matowe? Obie serie tutaj już wyszły 🙂 Czy może masz na myśli jakieś inne? Velvetease Lip Pencils?

          • No i masz bardzo zdrowe podejście Aliśku! Bo ja kupowałam prawie na ślepo na samym początku. Kręcił mnie MAC po całości. Z jednej strony dobrze, bo miałam dzięki temu sposobność poznać wiele produktów, których przy zdrowych zmysłach bym pewnie nie kupiła 🙂

            Mam na myśli matowe Retro 🙂

          • U mnie to jednak zdrowy rozsądek wygrywa, chociaż wiem na przykład, że mam pomadek za dużo, ale mi to wcale nie przeszkadza, chociaż w tym roku już naprawdę chcę ograniczyć kupowanie bzdur, których nie potrzebuję, bo tonę w kosmetykach, ale chyba głównie też dlatego, że wiem, że żadna marka już mnie niczym super nie zachwyci. Kolory te same, formuły te same, co roku na wiosnę pastele, na lato kolory itd. itd. Dlatego większość rzeczy podoba mi się ze stałych kolekcji. Ale też stwierdzam, że mam ochotę wracać do tego, co dobrze znam i co się świetnie sprawdza, niż testować nowości. Wiadomo, jest jeszcze kilka rzeczy, które chętnie bym testnęła, ale nie spieszy mi się 😉
            Widziałam te retro maty, nie moje klimaty 😀 Nie dość, że pomadki w płynie (nie lubię czegoś takiego, dla mnie jest albo pomadka, albo błyszczyk), to jeszcze taki trochę sztuczny efekt na ustach i tylko jeden kolor, który ewentualnie mogłabym nosić, także spasowałam 🙂

          • Zazdroszczę Ci tego zdrowego rozsądku, bo u mnie jednak, szczególnie gdy mowa o moich ukochanych markach, za często serce bierze górę 🙂

          • Nie ma czego zazdrościć Kochana, żadną minimalistką się nie stałam, zdałam sobie tylko sprawę z tego, ile wszystkiego posiadam, ale nie mam też zamiaru niczego oddać/sprzedać/wyrzucić, chcę to mieć, jednak nie czuję wielkiej potrzeby kupowania nowych rzeczy. Może inaczej – ta potrzeba wciąż jest, ale mniejsza, niż kiedyś. Bo już większość rzeczy znam. Na przykłada od 2 miesięcy nie kupiłam żadnej pomadki:) Ale teraz znowu zastanawiam się nad zakupem kremu BB, bo w tym miesiącu zużyłam dwa podkłady (Chanelowego Velveta w pierwszych dniach stycznia i Givenchy Radically No Surgetics dzisiaj), także mam dwa wakaty :DDD Nie widzę jednak na naszym rynku obecnie nic, co miałabym ochotę przetestować, więc skłaniam się ku azjatyckim markom 🙂

          • Kochana zdrowy rozsądek nie musi od razu oznaczać minimalizmu 🙂 Podoba mi się Twoje podejście. Mam nadzieję, że też kiedyś do takiego dojrzeję 😉 Póki co ulegam na każdym kroku i nic mnie nie jest w stanie powstrzymać przed kolejnymi chciejstwiami 😉

          • Oj, do minimalizmu to naprawdę mi bardzo daleko, chociaż moje zbiory już nie są aż tak okazałe, bo jednak coś tam zużyłam, wciąż coś zużywam z kolorówki, a nie dokupuję nowych (tylko pomadki :DDD), na przykład jeszcze dwa lata temu miałam 15 pudrów, teraz mam 9 i jest mi z tym świetnie i nie planuję kupować żadnego kolejnego, bo 9 to i tak duuuużo 🙂 Jak zostaną mi 4, to pomyślę nad jakimś nowym 🙂 Nie dokupuję też cieni do powiek, bo mam ich dużo, ani właśnie róży, czy rozświetlaczy. Także całą swoją energię mogę skupić na podkładach/kremach BB i produktach na usta + pielęgnacji 🙂
            Widziałaś te nowe pomadki Guerlain? Ja jestem oczarowana *.* 🙂

          • Rzeczywiście, 9 pudrów nijak się ma do pojęcia minimalizmu 😛 hihi

            Nie Kochana, nie widziałam. Nie kręci mnie od jakiegoś już czasu Gerlę absolutnie. Nawet kolejne odsłony Meteorków mnie nie ruszają 🙂

  • Nie do konca moje kolory cieni do powiek, ale Tobie w nich pieknie!

    • Też tak początkowo myślałam, ale okazały się boskie! 🙂

  • Southgirl

    Ty kocico Ty :* Cienie na Tobie wyglądają szałowo, ale mnie niestety nie jest dobrze w zieleniach mimo, że mam zielone oczy i robiłam kilka podejść, ale jakoś ta kolorystyka po prostu wyjątkowo do mnie nie pasuje, buuu… 🙁

    • Kochana moja, może poróbuj z innymi odcieniami? Zieleń zieleni równa nie jest 🙂

  • Wyglądają przecudnie u Ciebie, kusicielko Ty 😀

    • Dziękuję Dorotko! Wyglądać będą przecudnie u każdego. Taki magik z tego Tomka jest 🙂

  • Wow, zjawiskowe *_*

    • Tomek dobrze wie jak zawrócić w głowie kobiecie 🙂

  • Piękna jest ta paletka 🙂

  • Nic nie powiem….. sama wiesz jak mi oczy błyszczą <3

    • Wiem Aguś, mi się błyszczą na pozostałe 9 quadów 😀

      • Ha ha ha to ja może bym ze 3 przytuliła 🙂

        • Ja na 3 nie umiałabym się zatrzymać.. jestem nienasycona 😀

          • W tym momencie na dobre wychodzą mi ograniczenia kolorystyczne względem makijażu 😛
            Moje typy to Orchid Haze, Nude Dip i Coniac Sable.

          • Oj tam Aguś, życie jest za krótkie by się ograniczać 😀
            Idę na stronę Douglasa! Chyba kliknę jakiś quadzik. Tylko nie wiem który 🙂

  • Justyna

    Pięknie pasują do Twoich kocich oczu !

    • Jeden zieleń z zielenią może pięknie się komponować, prawda?! 🙂

      • Justyna

        No pewnie! 🙂

  • Jak zwykle same cuda i jak zwykle kusisz! 🙂

    • Święta to taki czas cudów przecież 🙂

  • przepiękny kolor!

  • Cienie śliczne!

  • Przepiekne sa <3 to jeden z Quadów , który mnie zachwyca 🙂 mam go na liscie
    naszczescie ze wszystkich dostepnych marza mi sie tylko 4 Quady ;D hehehe!
    Pieknie Ci w nim <3
    Buziole :*****

    • Tobie też by w nim było pięknie! Musisz koniecznie ten punkt ze swej listy zrealizować 🙂
      Tylko 4? Szczęściara! Ja bym chciała każdy jeden! <3 🙂

  • Obsession Kasia

    piękne kolory 🙂
    powiedz proszę ile około kosztuje jeden pędzel TF? i z jakiego jest włosia?

    • Te do oczu w okolicach 230 zł, do twarzy między 300 a 485 zł. Większość jest z włosia kózki 🙂

  • Stworzyłaś przepiękny makijaż, Martuś. Jak Ty to robisz, że w każdych kolorach wyglądasz magicznie. Ta czwórka jest cudna.

    • Dziękuję Ci Kochana moja! :* Nie wiem, ale tutaj to na pewno zasługa Tomka! 🙂

  • Cudeńko 😮

  • Una

    Piękny makijaż! I te cienie!

    • Dziękuję. Piękny makijaż tylko z pięknych cieni 🙂

  • Tina

    Dzien dobry Marteczko!
    Co za piękne zdjęcia u mojej ulubionej pięknej kobiety 🙂
    Cienie wyjątkowo mi sie podobają . Jak na razie mam tylko błyszczyki od TF i kredki do oczu 🙂
    Serdecznie Cię pozdrawiam.
    Wesołych Świąt dla Ciebie i całej Twojej rodzinki.
    Ja czekam na Karolke i jej męża. Stół juz nakryty 🙂
    Buziaki :-*

    • Dzień dobry świątecznie! 🙂
      To sam Tomek ma tak wielki urok, że na każdym zdjęciu wygląda wspaniale 🙂

      Wszystkiego dla Was najpiękniejszego, dużo ciepła i miłości! :*

      • Tina

        No Tomek ma napewno swój urok , ale bez Ciebie nie byłby tak uroczy 🙂
        Dziekuje Ci ślicznie :-*
        Miłych Świąt :-*

        • Widać się z Tomkiem pięknie uzupełniamy 🙂
          Szczęśliwego Nowego Roku! :*

  • Jak ja kocham twoje makijaże, Marti 🙂 Absolutnie cudownie wyglądasz! I nie jest to tylko zasługa magii i czaru Tomka 😉
    Trzeba jednak przyznać, że bardzo kuszący ten Tomek! 😉
    Paletka jest świetna, a te zielonkawe akcenty bardzo mi się podobają!

    • Dziękuję Ci pięknie Kochana moja! :* Tomek kuszący, magiczny i czarujący, bez dwóch zdań 🙂

  • aaaaaaaaaaaaaaaa czo masz na brwiaaaach?:D bardzo ładneeee 😀

    • Aaaaaaaa, Gosiaczku wszystko jest wypisane pod zdjęciem 🙂 To Tomkowy Brow Sculptor w kolorze Espresso :*

  • Przepiękny makijaż! 🙂
    A ja tak unikam wszelkich odcieni zieleni:/ – widzę, że niesłusznie.

    Oj tak, masz rację, zapachy Toma Forda są magiczne. Poznałam pobieżne większość z nich i uważam, że zdecydowanie wyróżniają się na tle perfum z głównego nurtu.

    • Dziękuję Iwonko! :* Nie ma się co zieleni obawiać. Wystarczy wybrać pasujący odcień i dobrze go skomponować z innymi. Może być naprawdę magicznie 🙂

      Zapachy Tomkowe mają moc. Mnie już opętały całkowicie 🙂

      • Mnie pewnie opętają niedługo:). Póki co zauroczenie:) np. Velvet Orchid, Black Orchid, Cafe Rose czy Tuscan Leather to przecież wyżyny sztuki perfumeryjnej:).

        • Taaaak! <3 Do mojej Tomkowej rodzinki właśnie dołączyły dwa nowe zapachy! <3 Na liście mam jeszcze kilka. Między innymi Cafe Rose właśnie 🙂

          • Gratuluję! 🙂 Napisz, co zasiliło Twoją kolekcję, bo ciekawość mnie zżera:).
            Jest jeszcze jakaś wersja ze śliwką japońską (?), nie znam niestety, ale to podobno najlepsze perfumy TF:).

          • Black Orchid EDT i Venetian Bergamot <3

            Plum Japonais masz pewnie na myśli. Też chyba nie znam, albo jakoś szczególnie w pamięci mi nie utkwiła. Na pierwszym miejscu mojej listy mam obecnie Noir de Noir <3

  • Marti, jak zwykle piękny makijaż. Jak ty to robisz, że każdy kolor ci pasuje?!
    Uwielbiam zielenie na powiekach. Jednak jak przeglądałam paletki TF (oczywiście online, bo stacjonarnie to sobie mogę pomarzyć) ta mi umknęła, bo bardziej skupiłam się na brązach. Zamówiłam Cognac Sable, ale coś czuję, że jak się sprawdzi (bo czemu miałaby nie) to będę polować na następne. 😉

    • Dziękuję Ci ślicznie! Nie wiem jak robię. Samo chyba wychodzi 🙂

      Kochana, ja na Cognac ostrzę sobie właśnie zęby! Doleciała już Twoja? Jak wrażenia? Też mam klikać? 😀

      • Doleciała! Klikaj! Cuuuudo!
        Właśnie weszłam, żeby kupić Saharę i jej już ni ma 🙁 została Cognac, Ice Queen i Golden Mink.
        Myślę jeszcze nad tą ostatnią. 🙂 I pomadeczkami. Jutro ostatni dzień promocji w Douglasie, więc warto się decydować. 🙂

        • Kochana, kliknęłam od razu po moim do Ciebie komentarzu! Miałam jeszcze chętkę na Cocoa Mirage, ale musiałam obejść się smakiem 🙁

          Pomadeczki widziałam też już mocno przebrane. Masz jakąś konkretną na oku? 🙂

          • Właśnie wróciłam do domu i miałam kliknąć Golden, a już ni ma 🙁 no trudno. Może przy następnej promocji mi się uda 🙂
            A z pomadek najpierw myślałam o Showgirl, ale jakoś po obejrzeniu swatchy mam mieszane uczucia.
            I zastanawia mnie jeszcze Ravenous, ale sama już nie wiem.
            Na jednym Tomku do ust się przejechałam o wdzięcznej nazwie Thomas, wykończenie mi nie pasi 🙁 ehh i teraz uważam z pomadkami. Mimo, że Rysiek i Śliwka są świetne. 🙂

          • Wrócił Golden na stronę, więc kupuj szybciutko, bo taka promocja znów dopiero za rok 🙂
            No właśnie trudno ucelować z pomadkami przez internet. Zakup cieni jest dużo bezpieczniejszy 🙂
            Piękna ta Showgirl <3

          • Jeszcze zobacz Something Wild. 🙂
            Cienie już w koszyku i zastanawiam się co jeszcze wziąć, zakupoholizm od rana mi się załączył.

          • Something Wild też boski! Uwielbiam takie ciepłe czerwienie <3
            Klikaj Golden, zanim Ci wykupią 🙂

          • Już kliknięte razem z pomadkami 🙂

          • Cudownie! Pokaż koniecznie na blogu jak troszkę zdążycie się zapoznać 🙂