CLARINS Ombre Matte. 02 Nude Pink i 04 Rosewood.

by

Moja wielka sympatia do kremowych słoiczkowych cieni zaczęła się kilka lat temu wraz z rozkwitem miłości do marki MAC. Pierwsze były Paint Poty, ale z czasem, chęć eksploracji kolejnych marek doprowadziła mnie na drogę wiecznego chciejstwa. Gdy tylko na horyzoncie pojawiały się kremówki, traciłam resztki rozumu. Do Paint Potów szybko dołączyły Illusion D’Ombre Chanel, Diorshow Fusion Mono Dior, Shimmering Cream Eye Color Shiseido. Na tym właściwie poprzestałam, wierząc że lepiej lub równie dobrze być nie może. Aż do chwili gdy na rynku ukazały się cienie Ombre Matte marki Clarins. Kusiły od samego początku, musiałam zaspokoić swoją ciekawość.

ClarinsOmbre Matte_02NudePink_04Rosewood_1

Na początek wybrałam duet, który w założeniu miał się dobrze dopełniać i pozwolić mi wykonać pełen makijaż oczu, bez potrzeby sięgania po inne cienie. Postawiłam na nudziakowy Nude Pink oraz średni brąz z dodatkiem szarości Rosewood. Nie wiem sama czego się spodziewałam, chyba czegoś podobnego co znałam wcześniej, ale te cienie okazały się postaciami z zupełnie innej bajki.

ClarinsOmbre Matte_02NudePink_04Rosewood_2

Ombre Matte to nie są typowe kremówki. W dotyku delikatne i kremowe, na skórze czuć jednak, że bliżej im do klasycznych cieni niźli kremowych. Tak jakby ktoś w tych małych słoiczkach poupychał ‘normalne’ cienie pudrowe. Dopasował, wkomponował i sprasował, ale z takim wyczuciem i tak delikatnie, że ich konsystencja pozostała bajecznie mięciutka i aksamitna.

Clarins Ombre Matte 02 Nude Pink

02 Nude Pink

Clarins Ombre Matte 04 Rosewood

04 Rosewood

Praca nimi to przyjemność i frajda. Pigmentacja wysoka, krycie doskonałe. Nakładają i blendują się w oka mgnieniu. Pozostawiają po sobie gładkie wykończenie, coś pomiędzy satyną a matem. Wyglądają na oku świetnie i rewelacyjnie się uzupełniają. Ogarnął mnie wielki zachwyt!

ClarinsOmbre Matte_02NudePink_04Rosewood_swatches

ClarinsOmbre Matte_02NudePink_04Rosewood_makeup1

ClarinsOmbre Matte_02NudePink_04Rosewood_makeup2

ClarinsJoliRouge2015_RosyNude_makeup

0
  • Uuuuu ładne <3 Świetnie się prezentują w makijażu.

    • Cudne są Aguś! Formuła mnie bardzo zaskoczyła. Prasowane puderaski <3

  • Naprawde swietnie wygladaja!
    Bardzo mojowe odcienie i na oczku super 🙂 zachwycona jestem :-****
    Całość jest wspaniała <3
    Buziole Sisku :-****

    • Pięknoty, prawda?! Kolejne fajne ‚kremówki’ do kolekcji 😀
      Miłego wieczorku Kochana! :*

      • Tak! To prawda! Oba bardzo mi sie spodobały! Musze zobaczyć je u nas :-****
        Dzien doberekkkkk :-)))) miłego dnia :-****

        • Zobacz koniecznie. Ja muszę podejrzeć pozostałe kolory, bo mam wielką chęć na więcej 😀 :*

          • Nie dziwota :-*****
            Zbadam je zbadam! :-)))

          • Ciekawa jestem czy wrócą jakieś z Tobą do domku 🙂
            Miłego weekendu Kochana! :*

  • Piękne oko kolory mnie kupują! *.* Chyba w mojej Sephorowej palecie są takie kolory 😉

    • Uniwersalne do bólu. Pasują do wszystkiego, forever and ever 🙂

  • pięknie wyglądają 🙂 mam je na liście na poświąteczną promocję na kolorówkę w sephora :))

    • Masz jakieś konkretne kolory już na oku Szpinaczku? 🙂
      Aaaaa, będę chyba w PL na święta! Pierwszy raz od 9 lat! Mam nadzieję, że uda mi się wyrwać do Sephory! 🙂

      • mam kilka na oku, w tym te 🙂 ale muszę się wybrać obadać stacjonarnie, tylko ostatnio czasu mi brak i siły w nóżkach ;p

        poważnie ?! fantastycznie :)) koniecznie musisz zrobić mały napad hyhyhy

        • O braku czasu i siły coś niestety wiem i dobrze rozumiem 🙁 Mam jednak nadzieję, że uda Ci się w końcu w sobie zebrać i wybrać na małe łowy 🙂

          Taaaak! Bilety kupione! Oby tylko nic nie stanęło nam na przeszkodzie! 🙂

  • wow bosko, to lubię cudnie i na temat 🙂

  • Ja chyba mam tylko dwa kremowe cienie Maybelline, ale jakoś dawno mi opadła sympatia do nich więc musiałabym zainwestować w coś ciekawszego żeby być zadowolona:). A wiesz, że ja niepotrafię zrobić tego takiego cieniowania na powiece? Jakoś mi zawsze nie wychodzi, może to kwestia kształtu oka czy coś:D

    • Kształt oka ma duży wpływ na to jak ostatecznie wygląda makijaż. Jednak cieniować można każde 😀 Trenuj Kochana i sama zobaczysz, że za każdym razem będzie szło szybciej i łatwiej 🙂

  • Przepiękne!! Takie moje i nioch nioch pomacałabym:D

    • Uwielbiamy takie odcienie, prawda Nudku?! Nigdy ich za wiele 🙂

  • OMG! Odkryłaś właśnie przede mną Amerykę! 😀 Strasznie mi się te cienie spodobały i przez Ciebie mam teraz mega chciejstwo 🙂

    • No to obie mamy chciejstwo Truskaweczko, bo ja mam teraz ochotę na pozostałe kolory 😀

      • Nawet je już dzisiaj macałam 🙂 Śliczne są, ale jakoś tak Bobbi Brown mnie dzisiaj wzięło i się skusiłam na cuda z nowej kolekcji świątecznej 🙂

        • Osz Ty. Co tam Bobbikowego przytuliłaś? Mów szybciutko 🙂

          • Paletkę 9 cieni 🙂 Jest booooska, cudna i nie mogę się na nią napatrzeć 🙂 oraz Shimmer Brick 🙂

          • Aaaaaaj, wyobrażam sobie! <3

  • Naprawdę nigdy bym nie pomyślała, że cieniami słoiczkowymi można osiągnąć taki efekt, Cudownie wyglądają razem i pewnie oddzielnie też:) i na Tobie też:)

    • Niespodzianka 🙂 To zasługa ich bardzo pudrowej konsystencji. Pracuje się nimi jak ‚normalnymi’ cieniami. Sama przyjemność 🙂

  • Magdalena Wiśniewska

    Boszszszeeee jakie cudne! A efekt na oku to już czyste mistrzostwo.

  • Marti, pięknie! Jak zawsze zresztą 🙂

  • Wszystko śliczne <3 Oczka, opakowania, kolorki <3 Tylko ja, jako urodzona sroka, odczuwam niedosyt bling bling 😀 No bo jak to, tak całkiem na matowo? 😉

    • Też lubię bling bling, im jestem starsza, tym bardziej lubię 🙂 Jednak maty, to od zawsze moja bajka. Jak komuś mało, to można dodać na wierzch jakieś bling bling 🙂

      • Dokładnie 🙂 Swoją drogą makijaż, który nam pokazałaś taki matowy i stonowany idealnie sprawdzi się w ciągu dnia, w pracy, gdzie zazwyczaj obowiązuje nas jakiś dress code, również makijażowy. A po pracy można tak jak mówisz dodać odrobinę bling bling na środek powieki i już mamy fajne oczko na wyjście 🙂

        • Świetnie to sobie Aniu wykombinowałaś! Nic dodać, nic ująć 🙂

  • Wdowa Po Stalinie

    w tym brązie można się zakochać 🙂 choć podobny odcień można dostać z Maybelline Color Tattoo 🙂

    • Przepiękny, prawda?! Zapewne znajdzie się coś kolorystycznie podobnego, nie tylko w Maybelline 🙂

  • Iwona Gold

    Nareszcie jesteś Martuś:).
    Bardzo mnie kuszą te cienie:). Zorientowałam się ostatnio, że nie mam żadnego konkretnego fioletu, a prawdopodobnie w tej serii znajdę coś ciekawego. 🙂 Dzięki za inspirację.
    P.S. Jestem jeszcze ciekawa tuszu, który masz na rzęsach, bo przepięknie je wydłużył, a czegoś takiego potrzebuję:).

    • Wreszcie! Mam nadzieję, że uda mi się wygospodarować nieco czasu i wrócić na stałe! 🙂
      Nie wiem czy znajdziesz jakis konkretny fiolet wśród tych cieni, ale na pewno znajdziesz coś fajnego. Ja sama mam wielką chęć na więcej kolorów! 😀
      PS: A to taki mój mix MACowy 🙂 Upward Lash rozczesany porządnie szczotą In Extreme Dimension 🙂

      • Iwona Gold

        Mam nadzieję, że uda się jednak wrócić na stałe. W każdym bądź razie trzymam kciuki, by tak było:).
        Dziękuję za odpowiedź. Ja też tak czasami robię- aktualnie rozczesuję tusz MF 2000 Calorie szczoteczką z Clinique:).

        • Trzymaj koniecznie, na pewno się przydadzą! Ten tydzień mam wypełniony pracą do granic możliwości! Tylko jutro wolne, poza tym do przyszłego poniedziałku każdy dzień po średnio 10 godzin spędzę w pracy :/

          A co tam, trzeba sobie radzić 😀

  • Bardzo mi sie podoba makijaz, ktory wykonalas tymi cieniami 😀 Slicznosci :*

    • Dziękuję Kochana! Sama to była przyjemność 🙂

  • Renata A.

    Ależ cudnie☺kolorki typowo moje.

    • Moje również Renatko. Uniwersalne, zawsze do wszystkiego pasują 🙂

  • beautydict

    piękny ten ciemniejszy kolor.Wpisuję na listę must heave!

    • Obejrzyj sobie koniecznie całą tę cieniową ofertę! Sama mam to w planie, bo wiem, że na tych dwóch sztukach na pewno się nie skończy 🙂

  • A mówiłam, że są genialne? 🙂 hihihi. Te malutkie słoiczki, kryją w sobie niespodziankę. Są całkowicie inne, niż wszystkie znane kremówki i takie piękne 🙂 Idealne do dziennych, szybkich makijaży 🙂

    • Mówiłaś! Są! Genialne i obłędne! 🙂 Chcę jeszcze! Czuję wielki niedosyt! 🙂

  • O matko jakie piekne. Nie spodziewałam się, ze aż tak. Ach te Twoje oczy i ręce ;-***

    • Takie z nich cudaki! Jestem w nich zakochana! <3
      Ręce, to domyślam się, nowe określenie na rzęsy 😀 hihi

      • Miałam tu raczej na myśli Marteńko Twoje cudownie utalentowane dłonie, które takie makijaże tworzą :-***

        • Aaaaaaaa, Ty spryciulo! :* Wybacz, ale zmęczenie daje się we znaki, coraz mniej domyślna ostatnio jestem 😉

  • No, powiem Ci, że fajne! I połączenie kolorystyczne na powiece wygląda co najmniej *WOW*!
    Byłam przekonana, że to takie „kremówki”, a tu zaskoczenie :D…

    • Lepiej bym tego nie ujęła! Jest bardzo WOW 🙂

  • Jakie piękne! Cudownie prezentują się w makijażu 🙂 Marti, ja również kocham kremowe cienie, szczególnie te z Shiseido. Co nie oznacza, że nie jestem otwarta na inne 😉 Akurat poszukuję czegoś ładnego w kolorze zgniłej zieleni, więc rozejrzę się w ofercie Clarinsa 🙂

    • Wiem, że kochasz, kochamy je obie. Shiseidziaki, to i jedne z moich ulubionych 🙂 Koniecznie zerknij na Clarinsiki. Nie kojarzę by mieli zgniłą zieleń, ale jestem pewna, że znalazłabyś też dla siebie coś innego 😀

  • Uwielbiam cienie Clarinsa, te oczywiście sobie zapisuję na moją chciejlistę :))

    • Klasyczne Dorotko?

      • Do tej pory miałam tylko klasyczne Clarinsa, ale myślę że te już też lubię :))

        • Jestem pewna, że byście się polubili 🙂