SHISEIDO Bio-Performance Glow Revival serum

by

Mówi się, że wystarczy zaledwie 7 sekund aby zrobić pierwsze wrażenie. Jednak to jak postrzegają nas inni jest zasługą ogólnego wrażenia jakie wywieramy, a nie oceną naszych indywidualnych cech. Synonimem pięknej skóry jest nie tylko jej młody wygląd i brak widocznych niedoskonałości. Piękna skóra to promienny blask i energia, która emanuje z jej wnętrza.

Serum Glow Revival, o którym dziś chcę Wam opowiedzieć, wchodzi w skład dobrze chyba wszystkim znanej, linii Bio-Performance. Opracowana została ona w oparciu o rewolucyjną technologię inspirowaną zabiegami medycyny estetycznej. Marka Shiseido przełamuje konwencjonalne rozwiązania w stymulacji komórek skóry i stawia na biotechnologię.

ShiseidoBio-PerformanceGlowRevivalSerum_2

Serum Glow Revival (369 zł / 30 ml), to wielozadaniowe serum, które ma przywrócić skórze jej naturalny blask, młodzieńczy wygląd oraz wewnętrzną energię. Regeneruje i usprawnia system naczyń włosowatych, których dobra kondycja wpływa na jednolitą tonację, równą teksturę oraz jędrność i sprężystość (kontur) skóry. Poprawia nie tylko jakość skóry, ale i pierwsze wrażenie jakie robimy na innych.

Serum przeznaczone jest dla każdego, niezależnie od wieku i typu cery. Ja stosowałam je w okresie wiosenno-letnim, gdy za oknem było ciepło i wilgotno lub gorąco i sucho. Co najbardziej skradło moje serce, to sama formuła kosmetyku. Lekka i delikatna, wchłaniała się w skórę w przeciągu właściwie kilku sekund, absolutnie nie obciążała nawet w najbardziej upalne dni. Wystawiana na słońce skóra, choć chroniona filtrami, to nieco jednak podrażniona i zarumieniona, spijała serum z powierzchni, by brać dla siebie to co najlepsze.

ShiseidoBio-PerformanceGlowRevivalSerum_5

Nawilżenie odczuwalne było natychmiast i na długi czas. Komfort nie do opisania, a to cecha na którą zwracam szczególną uwagę od momentu gdy przetłuszcza mi się cera. Nie umiem znieść dokuczliwej, co gorsza tłustej warstewki na skórze, nawet jeśli produkt działa cuda. Doceniam lekkie, acz skuteczne w działaniu produkty ze zdwojoną siłą. Lubię czuć się dobrze w mojej skórze.

ShiseidoBio-PerformanceGlowRevivalSerum_4

Skóra z każdym dniem stawała się bardziej promienna. Odzyskała świeżość i naturalny blask. Była wygładzona i odprężona. Zmniejszyły się zaczerwienienia i koloryt delikatnie wyrównał, do tego stopnia, że nie miałam problemu z noszeniem delikatnych podkładów czy samego pudru. Wyglądała na zdrową i pełną energii, a przyjemność ze stosowania była nieoceniona.

ShiseidoBio-PerformanceGlowRevivalSerum_7

0
  • Brzmi jak bajka 🙂 Ja co prawda z pielęgnacją marki Shiseido nie miałam do tej pory zbyt wielkiej okazji się poznać.Używałam jedynie fantastyczny krem pod oczy. To serum z chęcią obejrzę sobie podczas następnej wizyty w perfumerii 🙂

    • Obejrzyj sobie Aguś i może nadejdzie dzień, gdy wreszcie postanowisz zgłębić tajniki pielęgnacji Shiseido. Gorąco polecam 🙂

      • He he he też tak sądzę!

        • Wszystko więc teraz to tylko kwestia czasu.. 🙂

  • Ja wcale nie potrzebuję serum za taka kwotę 😛

  • Swietnie , ze nawilza i ze jest tak komfortowe na skórze! Nie cierpie „czuc” warstewki serum na buzi ;D
    Buziole Sisku mój :****

    • Ja też nie! Kocham takie lekkie, komfortowe mazidła, a jak do tego dają zauważalne gołym okiem efekty, to jestem w siódmym niebie 🙂 Buziaki Kochana! :*

  • Tego serum nie mialam, ale mialam inne w podobnej butelce od nich i było boskie <3 Cena moze mniej boska, ale bylo tak swietne ze kupilabym ponownie, podobnie jak pielegnacje z linii Wrinkle Resist 24 – po prostu moja skóra kocha te produkty 🙂

    • Na dobrej pielęgnacji nie ma co oszczędzać według mnie. Oczywiście nic na siłę, ale jeśli kogoś stać, to nie powinien sobie takich przyjemności i dobroci odmawiać 🙂

      Mocno Cię kojarzę z pielęgnacją Shiseido, wiesz 🙂

      • Naprawdę kojarzysz mnie z pielęgnacją Shiseido? Ale jak to? Skąd to się wzięło? Czy przez to, że tak zachwalałam moją ukochaną linię Wrinkle Resist24? Ibuki mi słabiej podeszła, miałam wrażenie, że moja skóra już jest „za stara” na tą linię, ale WR24 to boskość:)
        Masz rację, że na dobrej pielęgnacji nie ma co oszczędzać, to znaczy wiadomo, jak można sobie pozwolić, ale jednak ja wierzę w to, że te kosmetyki kosztują, bo jednak lata badań i inne takie, chcę w to wierzyć, ale też nikt mi nie powie, że krem z Garnier zrobi mi to samo, co krem z Shiseido właśnie i używając Shiseido ja widzę i czuję, za co płacę 🙂 I mam też takie podejście, że jednak ciało mamy jedno, twarz jedną i niestety w walce z upływającym czasem i tak przegrywamy, ale trzeba sobie jakoś dopomagać 😉

        • Chyba właśnie przez Twą miłość do linii Wrinkle Resist24. Pamiętam jak kiedyś o niej rozmawiałyśmy i utkwiła mi mocno w głowie 🙂

          Taaaak! Mamy dokładnie takie samo zdanie na temat pielęgnacji! Też wierzę, że cena ostateczna produktu, to lata badań, technologie, patenty.. Oczywiście płacimy również za markę, ale tak jest wszędzie, nie tylko w świecie kosmetyków. Liczy się jakość i skuteczność, a te mogę znaleźć wśród produktów z wyższej półki 🙂

          • Ta linia jest naprawdę przeboska, chociaż Ibuki na przykład nie przypadło mi do gustu i nie kupiłabym ponownie. A z WR24 to zarówno krem do twarzy, jak i tonik, jak i pianka do mycia, a ostatnio krem pod oczy po prostu podbiły moje serducho:)
            Ja też uważam, że na pielęgnacji nie można żałować kasy, bo to jednak jest inwestycja w naszą przyszłość, chociaż powiem Ci, że ja tam jestem zwolenniczką „upiększania się”, nie że zaraz sto operacji plastycznych, ale na przykład jak ktoś chce spłycić zmarszczki, czy ktoś chce sobie powiększyć usta, czy coś poprawić, to czemu nie? Jednak używając dobrej pielęgnacji odciągamy o trochę ten moment, kiedy będzie trzeba o tym myśleć 🙂

          • Muszę więc się bliżej tej linii przyjrzeć! Niech no tylko zużyję nieco zapasy! 🙂

            Pewnie, też jestem ZA! Sama póki co nieco się boję, może nie mam też wielkiej potrzeby.. Nie wykluczam jednak takiej opcji za jakiś czas 🙂

          • U mnie już zapasy pielęgnacji zużyte (aż sama nie wierzę, że tak naprawdę jest), wyzerowałam licznik i teraz będę kupować na bieżąco:) Za jakiś czas zamierzam wrócić do WR24, mam nadzieję, że będzie równie boska, jak poprzednio 😀
            Kochana, nie ma się czego bać, ja tam sobie zmarchy na twarzy spłyciłam i chociaż trochę bolało, to z efektu byłam super zadowolona, teraz jak pojadę za sto lat do PL to powtórzę zabieg 🙂 Chciałabym też sobie usta trochę poprawić, ale nad tym jeszcze myślę 🙂 Ogólnie nie wykluczam jakichś poważniejszych zabiegów z czasem, ale na razie nie wyglądam koszmarnie źle, więc może tak zostać :DDD

  • Mnie teraz kuszą jakieś olejki do twarzy 🙂

    • Z Clarins konkretnie czy olejki ogólnie? 🙂

      • Ogólnie olejki 🙂 myślałam o Evree, ale sama nie wiem na co się zdecydować 😉

        • Ja akurat jestem mało olejkowa, więc chyba tutaj na wiele się nie zdam 😉 Wierzę jednak w Ciebie! 🙂

          • Też do tej pory byłam 😀 Ale nie chce mi się pakować na twarz za skomplikowanych kosmetyków, chcę ją tylko utrzymać w miarę czysto, a jakoś ostatnio zaczełam więcej czytać o olejkach 🙂

          • Bo olejki fajne są. Dużo o nich dobrego można wyczytać w internetach 🙂 Myślę, że na jesień / zimę są jak znalazł! 🙂

  • Ciekawe, jak na moim mieszańcu by się sprawdziło 🙂

    • Kasieńko, jam też mieszaniec, zakładam więc, że i u Ciebie sprawdziłoby się to serum znakomicie 🙂

  • Marilyn

    Bardzo podobają mi się zdjęcia 😉 Za to z pielęgnacją tej firmy nie miałam jeszcze styczności.

    • Dziękuję ślicznie! 🙂 Na zapoznanie nigdy nie jest za późno.. Moim zdaniem, warto 🙂

  • Uwielbiam wszelkie upiększacze skóry, bo to one odpowiadają za ten zdrowy blask i na nic tu pudry i podklady 🙂

    • Dokładnie Soniu! Choć generalnie jestem kolorówkowe / makijażowe dziewczę i te produkty zawsze cieszą mnie najbardziej, to dobra pielęgnacja jest na wagę złota! 🙂

      • Martuś, wiesz że rozumiem Cię doskonale!;):*

        • Wiem Soniu wiem, my mądre dziewczyny jesteśmy 😀 :*

  • Renata A.

    Miałam miniaturę tego serum i przyznam, że jest się czym zachwycać. Cera była rozświetlona ,ładnie nawilzona i mięciutka. Pewnie za jakiś czas kupię pełnowymiarowe opakowanie, aktualnie mam eisenberg lift☺

    • No to piona Renatko! Mamy bardzo podobne wobec niego odczucia 🙂 Eisenbergową pielęgnację bardzo lubię! Choć jest jeden gagatek, co mi ostatnio nieco podpadł 😉

  • Wpisuję na chciejlistę! 🙂 Tylko kiedy mi się to uda wszystko przetestować to ja nie wiem, ta lista nie ma końca ;-D

    • Skąd ja to znam… 😉 To never ending lista..

  • brzmi bajecznie 😀 ja chwilowo jestem bez serum ale mam ochotę wypróbować jakiegoś olejku 😀

    • Jak to bez serum? Nawet nie umiem sobie takiego stanu rzeczy wyobrazić 🙂

      • to tylko stan chwilowy bo nie wiem jakie kupić i czy chce serum czy olejek, nie mogę się zdecydować 😀

        • Ahhh, kobiece dylematy… Kup i jedno i drugie.. Potem zrób wyliczankę i na kogo wypadnie na tego bęc 😀

  • serum to ważna sprawa, ja aktualnie mam serum odmładzające Clarins i jest super:)

    • Masz rację! Ja już od wielu lat jestem seromaniaczką i nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez tego produktu 🙂 Które dokładnie serum używasz? Ja również obecnie stosuję Clarins 🙂

      • Mam Multi-Active Skin Renewall Serum, które bardziej przypomina krem niż serum ze względu na konsystencję, ale to bardzo fajny kosmetyk:) A jakie masz serum Clarins – Mission Perfection może?

        • A to tego nie znam. Jeszcze! 🙂 Lubię pielegnację Clarins. Myślę więc, że wcześniej czy później się spotkamy.. Mission Perfection właśnie kilka dni temu wykończyłam. Teraz używam Shaping Facial Lift 🙂

          • fajne jest: na stronie Sephory jest dostępne:)

          • Wierzę, że fajne, ale póki co mam malutki zapas serów, więc wszelkie chciejstwa muszą troszkę poczekać 😉 Co się jednak odwlecze… 🙂

  • Bardzo interesujące serum, ale ja zachwycam się pięknymi fotkami! Mistrzowska robota 🙂

    • Dziękuję Justynko :* Czasem się udają 😀

  • Maja

    Totalnie kocham ten serum! Znalazlam twoja strone przez przypadek i masz naprawde super inspiracyjne zdjecia. Pozdrowionka i calusy z niemiec! 🙂 http://www.majawaleska.com

    • No to możemy założyć klub jego ulubieńców. Myślę, że znalazłoby się nas zdecydowanie więcej 🙂
      Dziękuję ślicznie! Pozdrawiam z Irlandii 🙂

  • 7 sekund?! 7? noooo to jakie zrobilam na Tobie;)