Nowości SISLEY. Phyto-Poudre Libre. So Intense eyeliner.

by

Każda z nas marzy o ładnej, gładkiej, aksamitnej cerze bez skazy. To podstawa pięknego makijażu. Niezbędne podkreślenie naturalności, zamaskowanie niedoskonałości, przyciągnięcie światła. Na drodze naszych poszukiwań znajduje się puder idealny, upiększający i niewyczuwalny, sprawiający że nasza cera będzie wyglądać nieskazitelnie. Ta przysłowiowa kropka nad ‘i’, która zapewni wyjątkowy efekt..

Sisley Phyto-Poudre Libre

Puder sypki Phyto-Poudre Libre (300 zł), jesienna nowość marki Sisley, to niewyczuwalny puder upiększający. Jego zmikronizowana struktura jest wyjątkowo delikatna i drobna. Jak najdelikatniejszy z najdelikatniejszych pyłków. Gładki i cudownie jedwabisty w dotyku. Osiada na twarzy w postaci niewyczuwalnej, idealnie jednolitej mgiełki. Daje subtelny efekt bez widocznego pudru czy wrażenia maski, dzięki czemu makijaż jest niedostrzegalny i genialnie zespolony ze skórą. Wygładza, maskuje niedoskonałości i wyraźnie wyrównuje powierzchnię naskórka, poprzez natychmiastowy efekt Photoshop’u. Nie da się go nie zauważyć! Dzieje się jakaś magia, skóra natychmiast po aplikacji wygląda o niebo lepiej. Jest bajecznie wygładzona, aksamitna, matowa, jednocześnie roztacza wokół świetlistą aurę. Puder rozprasza światło, ujednolica optycznie cerę zachowując transparentność, poprawiając jej wygląd i zapewniając niezrównany blask. Efekt makijażu jest nienaganny.

Sisley Phyto-Poudre Libre

Puder jest niewiarygodnie lekki, niezależnie od tego ile i jak go nałożymy. W opakowaniu znajdziemy niezwykle delikatny puszek z japońskiego aksamitu, który przyciąga puder jak magnes, ułatwiając jego precyzyjne rozprowadzenie, bez osypywania. Naniesiony ruchem  lekkiego dotyku puszka na całą twarz, utrwali podkład, a nałożony bezpośrednio na skórę wygładzi i rozświetli cerę nadając jej matowe wykończenie. Muśnięcie puszkiem i cera jest piękna, jak przeobrażona! Możemy rozprowadzić puder również przy użyciu pędzla. Delikatnie omieść bardziej puchatym czy mocniej ‘wbić’ zbitym pędzlem kabuki. W każdej opcji puder jest niezauważalny i niewyczuwalny, dodaje cerze wyjątkowej delikatności i promienny wygląd.

Sisley Phyto-Poudre Libre

Niespodzianką też nie jest, że puder Phyto-Poudre Libre, jak każdy produkt marki Sisley, ma działanie pielęgnacyjne, zapobiegające przesuszaniu cery i dodaje jej prawdziwego blasku dzięki ekstraktom roślinnym. Wzbogacona ekstraktami kwiatów hibiskusa i malwy formuła utrzymuje nawilżenie i miękkość skóry, zapewniając poczucie komfortu przez cały dzień. Zawiera także wyciąg z lipy oraz Witaminę E, o wyjątkowym działaniu antyrodnikowym.

Puder Phyto-Poudre Libre znajdziecie w czterech różnych kolorach / wykończeniach. 01 Irisée (opalizujący) – bardzo transparentny, tworzy lekko opalizującą mgiełkę dodając cerze blasku, 02 Mate (matowy) – niewyczuwalny i transparentny, matuje i wygładza strukturę skóry, by cera wyglądała szczególnie pięknie, 03 Rose Orient (róża Orientu) – lekko różowy, zdrowy odcień opromieni cerę błyskawicznie sprawiając, że wygląda na bardziej wypoczętą oraz 04 Sable (piasek) – idealny do ciemniejszych karnacji, delikatnie ociepla cerę. Wszystkie cztery, wyjątkowo naturalne odcienie mają wtapiać się w koloryt karnacji, ujednolicając cerę i zachowując transparentność. Moja wersja 02 Mate dodatkowo pięknie matuje na kilka kolejnych godzin.

Sisley Phyto-Poudre Libre

Drugą jesienną nowością w szeregach Sisley jest So Intense eyeliner (205 zł). Marka w świat eyelinerów wkracza po raz pierwszy.. i od razu z wielkim sukcesem.

Zbudowany podobnie jak flamaster, So Intense eyeliner to łatwy makijaż i precyzyjna, wyrazista linia w kilka krótkich chwil. Cienka i idealnie sprężysta końcówka, lekko i gładko sunie po powiece. Grubość kreski możemy dopasować do własnych potrzeb czy nastroju. Trzymając eyeliner pionowo poprowadzimy cieniutką linię, jeśli chcemy ją pogrubić należy ułożyć aplikator pod kątem. Nic prostszego! Wystarczy jedno muśnięcie, końcówka So Intense eyeliner pozostawia idealną intensywność koloru. Wzbogacona czernią węglową formuła zapewnia głęboką czerń o matowym wykończeniu. Daje pełne krycie już za jednym pociągnięciem. Niezależnie od tego czy nakładamy go na gołą powiekę czy cień. Za każdym razem prowadzi się bez zarzutu.

Sisley So Intense Eyeliner

Wygodny w użyciu i łatwy do opanowania pisak, to marzenie każdej kobiety mającej mniejszego lub większego fioła na punkcie kresek. Stosować go można bez umiarkowania, w dowolnej wersji, w dzień i w nocy..

Sisley So Intense Eyeliner

Podobnie jak So Intense mascara, So Intense eyeliner korzysta z doświadczenia pielęgnacyjnego Sisley i stosowany u nasady rzęs działa jak preparat wzmacniający, dzięki ekstraktom roślinnym, witaminom i aminokwasom zawartym w formule. W efekcie rzęsy stają się wyraźnie dłuższe i grubsze (peptyd witaminowy), stają się mocniejsze po każdym użyciu eyelinera i nie wypadają podczas demakijażu (ekstrakt z dzikiej róży), są odżywione i szybciej rosną (arginina). Dodatkowo prowitamina B5 o działaniu nawilżającym i kojącym, wyciąg z Bławatka o działaniu łagodzącym i wyciąg z Rumianku o działaniu uspokajającym zapewniają poczucie komfortu i łagodności, zapobiegając wysuszeniu powiek. Tyle dobroci nie miał w sobie chyba dotychczas żaden eyeliner.

Sisley So Intense Eyeliner

Marka Sisley przyzwyczaiła nas do tego, że miast ogromnych, bogatych kolekcji, nowości wprowadza rzadziej i w mniejszych ilościach, ale jak już to zrobi, to zapiera dech z wrażenia. Puder Phyto-Poudre Libre jest jak magiczny upiększający pyłek, zapewnia ‚ostatnie muśnięcie’ i tworzy cerę bez skazy, będącą idealną równowagą między aksamitem a światłem. So Intense eyeliner z kolei łączy w sobie intensywność koloru, wygodę, łatwość i szybkość obsługi. Poprowadzenie równej kreski wzdłuż linii rzęs okazuje się dziecinnie proste, a sama czynność jest czystą przyjemnością.

Sisley_Phyto-PoudreLibre_makeup

Sisley_SoIntenseEyeliner_makeup

Sisley_Phyto-PoudreLibre_SoIntenseEyeliner_makeup

0
  • Ten puder wygląda rewelacyjnie 🙂

    • Jest absolutnie fantastyczny! <3

      • Nathalie Gusone

        Hi Marta,

        Very nice review & swatch of Sisley makeup products…i love this brand !!! It is so gorgeous on you !!
        Can you post here or send pictures of their ingredient list please (Loose powder & So intense eyeliner) ?

        XXX
        Nathalie

        • Hi Nathalie. Thanks a mill. Love Sisley too! The way it looks on the skin.. Amazing!
          I’ve taken photos of their ingredients for you. I hope that helps.

          Xxx

          • Nathalie Gusone

            Thanks so much Marta….you’re simply the best !!!! I prefer review & swatches of cosmetics product when I can check all the components !!! It’s more clear for me…

            XXXX
            Nathalie

          • I always forget about it as don’t really take any notice of ingredients. Very welcome Nathalie. Xxx

  • Napaliłam się na niego nieziemsko, ale jak tylko się dowiedziałam, że ma lipę w składzie to już mi przeszło… 🙁 Niech żyje alergia! :/

    • Oooo nieee, szczerze współczuję! 🙁

  • Wdowa Po Stalinie

    piękna, intensywna czerń 🙂 choć ja przyznam się bez bicia, że pisakiem kreski nie umiem zrobić :p muszę mieć pędzelek, koniecznie 😀

    • Jak mały węgielek <3 Ja tez uwielbiam pędzelki, stąd moja wielka miłość do fluidline'ów, na nich uczyłam się malować kreski i nadal wychodzi mi to przyzwoicie 😉 Z pisakami jednak zaprzyjaźniam się od jakiegoś czasu. Są dużo fajniejsze i wygodniejsze na moje częste podróże 😉

  • Buzia Martuś wygląda cudnie jak po PS-ie 😛

    • Takie czary mary Aguś! 🙂

      • Rewelka! A myślałam, że mój puder daje świetny efekt 😛

        • A tu taka niespodzianka! 🙂 Czy ja już mówiłam, że kocham Sisley? 🙂

          • Nie pamiętam 😛 Jak coś to możesz powtórzyć!

          • Za całokształt i konsekwencję w dążeniu do bycia doskonałym! Będę Ci regularnie przypominać! 🙂

          • Mam nadzieję, że może i ja kiedyś będę miała podobny problem 🙂

          • Tego Ci Aguś życzę! :*

          • :-*

  • Dobrana z Was para <3 😀

  • Zdjęcia <3

  • ZDJECIA JAK Z OKLADEK NAJLEPSZYCH MAGAZYNÒW!
    Robisz NAJPIEKNIEJSZE zdjecia w pl blogosferze! cuuuuuuudowne <3 <3
    Puder mnie zachwycil
    Ale zdjecia jeszcze bardziej :*******
    buziole :******

    • Dziękuję ślicznie! Bardzo mi miło! <3 Czasem się udają 😉 :*
      Puderas jest świetny. Obejrzyj sobie przy okazji i koniecznie zanurz w nim swoje palce. Zobaczysz jaki drobniusi, milusi <3

      • Czasem … Zawsze kochana! Zawsze! :-*****
        Powaga! Styl i elegancja!
        Zrobię to tylko u nas jest kiepskie stanowisko Sisley bo małe … Ale mam nadzieje ze beda wiec z chęcią pomiziam w nich :-*******

        • Dziękuję po stokroć! :*

          Fajnie, że choć małe, ale masz.. U mnie stacjonarnie Sisley brak, najbliżej w Dublinie. Zawsze nadrabiam zaległości jak jestem w PL. Napadam Sephorę i Douglasa i oddaję się błogim nastrojom podczas kolejnego oglądania i dotykania 🙂

  • Puder mi się podoba, coś w sam raz dla mnie:D

    • Obejrzyj go sobie koniecznie przy najbliższej okazji! Ja go mocno polubiłam! Robi abrakadabra czary mary 🙂

      • No pięknie na Tobie wyglada to na mnie moze też by mógł ten 02 właśnie:D ważne tylko żeby nie bielił bo bardzo tego nie lubię 😀

        • Też tego nie lubię :/ On jest neutralnym beżykiem, absolutnie nie bieli 🙂

  • Bardzo, ale to bardzo lubię kosmetyki Sisley, lecz póki co nie miałam okazji poznać ostatnich nowości. Mam nadzieję, że niedługo to się zmieni i będę mogła być na bieżąco z wszystkimi nowinkami 🙂 Sisley, to jedna z tych marek, która tworzy magię 🙂

    • Na taką znajomość nigdy nie jest za późno, a pogłębianie miłości leży chyba w naszej naturze 😀 Oooo taaaak! <3

      • Pokazywalam przy okazji innych postów u siebie inny sypaniec Sisley. Wiesz może czy to jest jego nowy zamiennik? Ją akurat mam wersję opalizujaca, która cudnie rozswietla i dodaje blasku buzi 🙂

        • Tak Soniu, Phyto-Poudre Libre wchodzą na ich miejsce, te stare pudry mają zostać wycofane ze sprzedaży 🙂

  • Southgirl

    Mnie z Sisley kusi ostatnio pielęgnacja, ale jest tak cholernie droga, że ojoooj 🙁

    • Wcale się nie dziwię, bo jest wspaniała! Mam nadzieję, że będziesz miała kiedyś okazję wypróbować! :*

  • Przyznaję, że kusisz mnie tym pudrem, bo rozglądam się za czymś, czego mogłabym nakładać na twarz także w te dni, gdy nie używam podkładu. Z pewnością będzie to w moim przypadku również wersja mat 🙂

    • Na moje potrzeby wersja mat jest najlepsza, ale fajnie że są inne, bo nie każdy przecież ma takie potrzeby jak ja 🙂 Obejrzyj go sobie kiedyś Justynko, zobaczysz jaki jest milusi 😀

  • Przepięknie wygląda na Twej twarzy:)

  • Pisak to już podobno wyższa szkoła jazdy, ja wciąż jestem na etapie słoiczka 😀 Ale puder ciekawy, pięknie wygląda na buzi.
    PS. Cudowne zdjęcia Martuś <3

    • Czy ja wiem, chyba nie, choć rozumiem Twoje przywiązanie do słoiczków. Sama długo się przed każdą inną formą linera broniłam 🙂
      PS: Dziękuję Aniu! :*

      • Hehe, powtarzam tylko prawdę zasłyszaną w internetach 😀 Kreski to moja zmora. Uwielbiam je, ale zrobienie równych i prostych to wciąż dla mnie wyzwanie 😀 O jaskółce już nie wspominając…

        • Skoro to prawda tylko zasłyszana, to musisz koniecznie dać kiedyś szansę jakiemuś pisaczkowi 🙂 Ja też nie jestem miestrzem w robieniu kresek. Zawsze wychodzą nierówno 🙂

          • To trochę mnie pocieszyłaś 😉

          • Polecam się na przyszłość Aniu 😀

  • Cudne fotografie! <3
    Puder pięknie się prezentuje!

    • Dziękuję ślicznie! Fotografowanie takich smakołyków, to czysta przyjemność 🙂

  • Pani Noemi

    Muszę go zmacać koniecznie a najlepiej zobaczyć na skórze jak on działa, lubię kosmetyki które właśnie robią czary mary na twarzy czy skórze!

    • Zrób więc to koniecznie, bo ten skubaniec jest mistrzem w robieniu czary mary 🙂

  • te pudrowe fotki to jest dopiero wyższa szkoła jazdy! piękne są!

  • Monika Majewska

    Pisaki u mnie się nie spisują nad czym bardzo boleję, bo złamałam niedawno ulubiony pędzelek do malowania kresek. I to któryś raz z kolei. A złamanie pisaka to już wyższa szkoła jazdy 😉

    • A co z nimi Moniś nie tak? Złamanie pisaka, to zdecydowanie wyższa szkoła jazdy.. choć i złamanie pędzelka wydaje się być niemożliwe.. a jednak 😀

  • Magda Anna

    Zdjęcia magiczne!

  • Renata A.

    Poluje na te pudry od początku miesiąca, niestety u nas się jeszcze nie pojawiły. Narazie nie wiem jeszcze, który chcę musze się wymyziac wszystkimi☺

    • Powinny się już powoli pojawiać w perfumeriach, mam nadzieję, że uda Ci się szybko je dopaść 🙂 Masz któregoś wybitnie na oku?

      • Renata A.

        Na początku myślałam o 4 trochę o 1 , ale jak patrzę na efekt 2 u Ciebie to nie wiem czy ten nie będzie idealny☺decyzję podejmę oczywiście dopiero jak sprawdzę wszystkie na sobie.

        • Oczywiście, tak najlepiej. Ja dwójeczkę polecam z całego serca 🙂

          • Renata A.

            ☺ niestety nadal nie ma.

          • Wiem, że pojawiły się już w niektórych miejscach. Zakładam, że początkowo będą w wybranych perfumeriach? Może zajrzyj do kilku, tak w razie co 😉

  • Boskie fotki!
    Puder interesujący, ale ja nie mam przekonania do sypańców, wolę prasowańce, to chyba bardziej z przyzwyczajenia i wygody. Z sypkimi za dużo ”bałaganię” 🙂

    • Dziękuję Olu! 🙂 Rozumiem Cię doskonale, z tego właśnie powodu bardzo długo broniłam się przed sypańcami. Nadal kocham prasowańce, ale jeśli sypaniec robi takie czary mary, to jestem w stanie na jego formę przymknąć oko 🙂

  • Jakoś kolorówka Sisleya mnie nie pociąga, ale te fotki… Marti, cudowne! *.*

    • Nie żartuj :O Ja choć kocham pielęgnację, bo też jakby nie patrzeć Sisley to w dużej mierze pielęgnacja właśnie, to kolorówka kręci mnie niesamowicie! <3 Mogłabym mieć ich cały stand wypełniony malowidełkami w pokoiku! 😀

      • Może to tylko rozsądek :D?! Pewnie mi się przestawi, jak będę pracowała… Ha-ha!

  • zakochałam się w samych zdjęciach 🙂

  • Też się jaram zdjęciami! 😉 No i jak zwykle twoją idealną kreską Marti ;-))

    • Bardzo mi miło! Z kreskami różnie bywa, fajniejsza jednak wyszła mi wczoraj, aż żal było zmywać 😉

  • zdjęcia przepiękne, kreseczki jak zwykle też czy Ty wszystko musisz tak dobrze robić ?:D wpadam w zazdrość 😀

    • Dziękuję Patku! Nie wszystko, kwestia szczęścia raczej, czasem się przytrafi 😉

  • Roma Patt

    Cudowności <3 Na razie niedostępne dla mnie ze względu na wysokie ceny. Na razie 😉 Zdjęcia magia!

    • Mam nadzieję, że nadejdzie taki dzień, gdy będziesz mogła wszystkie na sobie wypróbować! 🙂 Dziękuję! 🙂

  • Trzymam więc kciuki by i do Ciebie wkrótce dotarły! :*

  • Ostatnio odchodze od sypańcy ale nie ukrywam, ze czuję się mocno zachęcona 🙂

    • Z jakiegoś konkretnego powodu czy po prostu zaczęłaś zaprzyjaźniać się z prasowańcami? 🙂

  • Chętnie wypróbuję ten liner!