SHISEIDO Wet Force. Expert Sun Aging Protection Cream i Lotion.

by

Choć tegoroczne lato już za nami, to jego koniec nie oznacza przecież końca przyjaźni z filtrami. Dobrze wiemy, że stosować powinniśmy je przez cały rok. Dziś opowiem Wam o duecie, który ochronę przed promieniowaniem, przedwczesnym starzeniem i zanieczyszczeniami ma opanowaną do perfekcji.

Oba produkty pochodzą z linii słonecznej marki Shiseido – Wet Force, która została oparta na pierwszej w świecie technologii, dzięki której skuteczność ochrony przed promieniami UV wzrasta w momencie kontaktu z wodą. Do tej pory woda i pot obniżały poziom ochrony SPF nawet jeśli formuła uwzględniała technologię „waterproof”. Teraz woda może być naszym sprzymierzeńcem, dzięki któremu jeszcze skuteczniej ochronimy skórę przed szkodliwym działaniem promieni UV. Technologia Wet Force działa na zasadzie przyciągania jonów. Czujnik mineralny zawarty w nowej formule jest naładowany jonami ujemnymi, które wykrywają i przyciągają jony dodatnie zawarte w wodzie i pocie.  Jony łączą się ze sobą tworząc na powierzchni skóry dodatkową warstwę ochrony.

Shiseido Wet Force Expert Sun Aging Protection Lotion

Do wyboru mamy dwie formuły – krem lub lotion. Krem Expert Sun Aging Protection Cream SPF 30 (145 zł / 50 ml) przeznaczony jest do twarzy, lotion Expert Sun Aging Protection Lotion SPF 50+ (162 zł / 100 ml) zarówno do twarzy jak i ciała. Ja stosowałam je naprzemiennie, choć na samym początku skupiłam się bardziej na SPF 50+, by móc z czasem bez obaw przestawić się na SPF 30. Oba aplikowałam na twarz i ciało. Jak sugeruje już samo nazewnictwo, krem ma gęstszą i bogatszą konsystencję, podczas gdy lotion jest rzadki i wodnisty. Niemniej jednak finalnie oba są lekkie i bardzo komfortowe, nie pozostawiają po sobie uczucia lepkości i doskonale się rozprowadzają. Formuła idealnie przylega do powierzchni skóry, zapewniając maksymalne bezpieczeństwo.

Shiseido Wet Force Expert Sun Aging Protection Cream

Podczas opalania korzystałam ciągle z dobrodziejstw pobliskich zbiorników wodnych. Przy upale jaki mi towarzyszył było to swoiste wybawienie. Ochrona przeciwsłoneczna zachowana była nadal na najwyższym poziomie. Nie spiekłam się na raczka i chyba pierwszy raz w życiu nie zakończyłam urlopu z poparzonymi ramionami i łuszczącą się tygodniami skórą, a słońca było naprawdę dużo. Opalenizna pojawiała się stopniowo, była równomierna, nie pojawiły się żadne przebarwienia. Bardzo to udany duet, nie tylko na wakacje.

ShiseidoWetForce_ExpertSunAgingProtectionLotion

ShiseidoWetForce_ExpertSunAgingProtectionCream