CLINIQUE „What’s your line?”. Makijaż jesień 2015.

by

Tegoroczna jesień w wydaniu marki Clinique, ku mojej wielkiej radości, skupia się na makijażu oczu. Nic tak szybko i efektownie nie podkreśli naszego spojrzenia jak kreska. Cienka, gruba, czarna czy kolorowa, to już zależy od nas samych. Możemy wybrać jaka forma podania i efekt końcowy odpowiada nam najbardziej. Nie możemy zapomnieć również o brwiach. Jedno przecież powinno wynikać z drugiego.

Dla fanek klasycznych linerów Clinique proponuje nowy eyeliner Pretty Easy Liquid Eyelining Pen (99 zł). W formie wygodnego pisaka, z bardzo precyzyjnym aplikatorem w postaci zwężającego się ku górze, zbitego pędzelka. Konsystencja linera jest płynna i idealnie wypełnia włoski aplikatora. Równiutką, dokładną kreskę możemy wykonać właściwie jednym ruchem ręki. Aby narysować supercienką linię używamy samej końcówki. Grubszą kreskę uzyskamy z kolei trzymając szczoteczkę w pozycji poziomej. Czerń jest czysta i głęboka, a nasza kreska intensywna i wyraźna.

CliniqueFall2015_PrettyEasyLiquidEyelinerBlack_1 CliniqueFall2015_PrettyEasyLiquidEyelinerBlack_2

Jeśli jednak nie jesteście za pan brat z klasycznymi linerami albo szukacie czegoś co podkreśli Wasze oko w kilka (kilkanaście) sekund, to i dla Was Clinique ma coś tej jesieni. Nowe kredki do powiek Skinny Stick (99 zł) o supercienkiej, niewymagającej temperowania końcówce, umożliwiającej wykonanie kresek bez najmniejszego wysiłku. Ich średnica jest o jedną trzecią mniejsza od średnicy tradycyjnych kredek, co ułatwia nałożenie koloru jeszcze bliżej linii rzęs. Sama kreska jest też zdecydowanie bardziej precyzyjna, a jej grubość możemy swobodnie budować. Nic nie stoi na przeszkodzie by była równie smukła jak ta namalowana płynnym czy żelowym linerem.

CliniqueFall2015_SkinnyStick_1 CliniqueFall2015_SkinnyStick_2

Do wyboru mamy cztery kolory, wśród nich Olive Tini i Skinny Jeans. Oba dobrze napigmentowane, gładko suną po powiece i pozwalają stworzyć kreskę jaką tylko sobie wymarzymy.

CliniqueFall2015_SkinnyStick_3

Dopełnieniem makijażu oczu są ładnie podkreślone brwi, nikogo chyba o tym przekonywać nie muszę. Clinique proponuje nową piankę stylizującą Just Browsing Brush-On Styling Mousse (80 zł). Innowacyjna formuła żelu w piance podkreśla i ujarzmia nawet najbardziej nieokiełznane brwi, które w mgnieniu oka zyskują na gęstości i objętości. Dzięki zawartości tworzącego rodzaj powłoki silikonu, utrzymuje brwi w idealnym porządku, nie rozmazuje się i jest wodoodporna. Mini aplikator pozwala na precyzję i łatwość obsługi.

CliniqueFall2015_JustBrowsingBrush-OnStylingMousse_1

Dla mnie pianka najlepiej spisuje się w duecie z cieniem. Sama w sobie jest nieco za jasna (posiadam chyba odcień jaśniejszy – Soft Brown) i muszę nałożyć kilka grubszych warstw by efekt końcowy mnie satysfakcjonował. Im więcej jej nałożę, tym całość wygląda mniej naturalnie, a sama pianka widoczna jest pomiędzy włoskami i na nich. Wypełniam więc najpierw brwi cieniem i dopiero później stylizuję je pianką. W rezultacie są jeszcze ładniej podkreślone i delikatnie usztywnione. To taka przysłowiowa kropka nad ‚i’.

CliniqueFall2015_JustBrowsingBrush-OnStylingMousse_2

Jeśli jesteście równie wielkimi fankami kresek jak ja i nie traktujecie swych brwi po macoszemu (jeśli tak, to czas to zmienić), koniecznie zwróćcie na tę kolekcję uwagę.

CliniqueFall2015_swatches

CliniqueFall2015_PrettyEasyLiquidEyelinerBlack_3Pretty Easy Liquid Eyelining Pen

CliniqueFall2015_SkinnyStick_SkinnyJeansSkinny Stick Skinny Jeans, brwi – Just Browsing Brush-On Styling Mousse solo

CliniqueFall2015_SkinnyStick_OliveTiniSkinny Stick Olive Tini, brwi – Just Browsing Brush-On Styling Mousse nałożony na cień

0
  • Iwona Gold

    Marta wróciła i to jakim stylu:) Uwielbiam Twoje makijaże:) Jesteś mistrzynią jaskółek:)

    • Dziękuję Iwonko :* Z jaskółkami czasem się rozmijam, każda leci w swoim kierunku, ale nie poddaję się 😉

  • ojj ile ja nad tym eyelinerem myślałam ( zresztą wiesz) chyba z 2 dni, a 3 dnia złożyłam zamówienie i go nie wzięłam, bo kurcze na kilku zagranicznych stronach się naczytałam, że lubi się rozmazywać 😀

    • U mnie się nie rozmazuje, a noszę go bardzo często (nawet przyleciał ze mną do Polski). Najważniejsze jednak, że wreszcie się na coś zdecydowałaś i trzymam kciuki by miłość była z tego głęboka 🙂

  • Piękne kolory!

    • A który bardziej Twojowy Aguś? 🙂

      • Obie kredeczki fajnie się prezentują. Jakoś nie przepadam za takimi głębokimi czerniami w kreskach :-/

        • Na szczęście obecnie na rynku odcieni do wyboru do koloru 🙂 Ja kocham kreski w każdym wydaniu i wcieleniu 😀

  • Ten jeansowy kolorek mi się podoba, wiadoma rzecz:D

  • Makijażem makijażem ale chcę Twój lakier do paznokci ;D

  • Zdjęcia jak zawsze cudowne, ale jak wiemy Clinique jest ble dla mnie 😀

    • Dziękuję :* A ja i tak będę Cię zachęcać do dania Clinique jeszcze jednej szansy 😉

      • Na razie moja lista Macowych pomadek i Patentpolishy się powiększa, także inne marki idą kompletnie w odstawkę 😀

        • Ciekawe czemu mnie to nie dziwi 😀 hyhy

          • Nie mam zielonego pojęcia 😉 Sama ostrzegałaś przecież kiedyś, że MAC wciąga jak bagno, także tego… Mam na liscie do kupienia 20 pomadek z różnych serii, 4 błyszczyki (chociaż miałam już ich nie kupować) i 5 Patentpolishy 😀 Zbieram kasę, ale chyba też zacznę żebrać pod kościołem, albo jakiś uliczny performance zrobię, co by chociaż na dwie pomadki uzbierać 😀

          • No ostrzegałam, zresztą sama miałam kiedyś dokładnie ten sam etap, więc dobrze rozumiem. Choć u mnie to był MAC ogólnie, bez większego zafiksowania na konkretnym rodzaju produktów 🙂 Kiedyś Ci minie… 😉

          • U mnie właśnie jest tak, że mam od nich 6 róży, kilka rozświetlaczy i ogólnie na tym punkcie nie mam fiksacji, podkłady też mam na liście do kupienia, ale nie jakoś tak, żebym zaraz je musiała mieć. Jest kilka produktów, które bym chciała spróbować, ale to też z czasem mogę kupić, np. tonik, o którym Ci wspominałam, czy jakiś krem, albo peeling do twarzy ten w tubce, czy też np. cienie (mam ich dużo, ale kilka MACowych kolorów mi się podoba, choc też nie muszę ich mieć na już), ale pomadki i te naustne rzeczy chciałabym mieć wszystkie od razu 😀 Mam fiksację ogólnie na pomadki, na mojej liście prócz pielęgnacji i kilku kolorowych produktów są głównie pomadki 😀

          • Każda z nas ma jakiegoś fioła. I dobrze. Życie bez tego byłoby przecież takie smutne. Gonienie króliczka jest takie fajne 🙂

          • Gonienie króliczka istotnie jest fajne, szkoda tylko, że czasami kasy brak żeby łapać te króliczki 😀 Ale zbieram sumiennie, bo Black Friday niebawem, jeszcze tego dnia wypłatę dostanę :DDD

          • No bo właśnie w dużej mierze chodzi o to by króliczka gonić, a nie łapać 😀 hihi

          • No niby tak, ale wiesz, w końcu chcesz jednak go złapać, chcesz mieć tą nagrodę, na to się czeka, gdyby nie widmo tej nagrody w postaci króliczka, to nie chciałoby się go gonić :DDD

  • Southgirl

    1 wersja zdecydowanie hoooot <3

  • eyeliner jest boski i produkt do brwi takze, u mnie niestety kredki scieraly sie po jakims czasie 🙁

    • Taaak, przyleciał nawet ze mną do Polski 😀 Kredki u mnie siedzą grzecznie na swoim miejscu, to zapewne wielki plus suchych powiek 😉

  • Uwielbiam eyelinery w pisaku:)

    • Ja uwielbiam linery w każdym wydaniu, od słoiczkowych Fluidline’ów zaczynając. Pisaki są super na wyjazdy, a że często podróżuję jak wiadomo, to mają szczególne miejsce w moim sercu 🙂

  • Odcienie kredek są absolutnie przepiękne, uwielbiam za pomocą linera przemycać odrobinę koloru do codziennego makijażu.

    • Mam dokładnie tak samo Aniu. Kreski na oku uwielbiam, a nie zawsze muszą być przecież ‚nudne’ – czarne czy brązowe 🙂

  • Renata A.

    Cóż, chyba nic nowego.

    • Niby nic Renatko, ale nie zmienia to faktu, że bardzo to wszystko fajne, a kredki dzięki temu, że mają tak cienką końcówkę, będą super dla osób, którym z klasycznymi linerami nie po drodze 🙂

  • Kreski na oczach uwielbiam:) Twoje wyglądają super i kolorki też przyjemne:)

    • No to piona Aniu 🙂 Ja kiedys się z nimi jakoś rozmijałam, ale od kilku miesięcy praktycznie się nie rozstajemy 🙂

  • Joanna K

    Świetne linerki 🙂

    • Bardzo fajne, dla fanek kresek, i nie tylko 🙂

  • Fajne mowosci 🙂 niebieska i oliwkowa kredka bardzo mi sie podobaja 🙂 sliczne sa
    buziole Kochana :***** sciskam

    • Kreskowe nowości, szczególnie dla takich maniaczek makijażu oczu (w przeciwieństwie do ust), zawsze super 🙂 :*

      • No naturalnie! Moja kresiaro Ty kochana :-))) hyhyhy ;-****

  • K. Kasieńka

    Piękne te nowości choć jakimś cudem mój makijaż wygląda lepiej bez kreski. Ale brwi to obowiązek! Póki co uzywam produktow z BeneFit 😉

    • Może kiedyś najdzie Cię ochota na kreski 🙂 Ja kiedyś nie malowałam właściwie wcale, jak zaczęłam, to skończyć nie mogę 😀

  • Fajne nowości:)

    • Dla fanek makijażu oczu (ja, ja, ja!) szczególnie 🙂

  • A ja nadal unikam kresek, ba jak bym nie kombinowała to efekt końcowy przy moich opadających powiekach zawsze mnie rozczarowuje. Ale kolorki fajne, zwłaszcza Olive Tini – taki inny od klasycznej czerni 😉

    • U mnie też czasem jest niefajnie :/ Szczególnie, że powieki krzywo opadają i jakkolwiek bym nie kombinowała, kreski na obu oczach wyglądają inaczej 😉 Mimo wszystko uwielbiam krechy, może nadejdzie dzień, że odkryję kształt, który nie kłóci się z opadającą powieką 😉

  • Jak to? Nie lubisz kresek? Czy nie opanowałaś jeszcze do perfekcji obsługi linerów? 🙂
    Pianka jest fajna, choć dla mnie nieco za jasna. Lubię mocniejsze brwi 🙂

    • Renata A.

      Podobają mi się kreseczke ale nie potrafię ich ładnie namalować na górnej powiece, podkreślam kredka dolna . Pianka faktycznie trochę za jasna, tez wolałabym ciemniejszą.

      • No to te kreduchy na pewno ułatwiłyby Ci sprawę. Są szybkie w użyciu, a kreseczka może być ładna i zgrabna, jak zrobiona linerem 🙂

  • Piękne te kredki Skinny Stick, szczególnie ta oliwkowa, świetny kolor! Twoje makijaże jak zawsze bajkowe 🙂

    • Dziękuję Kochana! Malowanie takimi cudakami to sama przyjemność 🙂