CLARINS UV Plus Anti-Pollution. Ultra Delikatny Filtr Miejski SPF50.

by

Z filtrami nigdy szczególnie nie było mi po drodze. Widziałam i doceniałam ich sens istnienia w kremach / podkładach, ale obecność filtrów tradycyjnych w moim życiu nigdy nie była sprawą priorytetową. Zawsze gustowałam w dobrych kosmetykach i zwracałam uwagę na to co na twarz nakładam, ale dopiero po przekroczeniu magicznej 30tki zaczęłam bardziej przykładać się do dodatkowej ochrony mojej skóry. Nawiązanie możliwie bliskiej relacji z filtrami było pierwsze na liście!

Clarins UV Plus Anti-Pollution SPF50

Choć nie jestem fanką opalania, to lubię zarumienioną skórę. Wystawiam się na słonko gdy tylko mogę, ale stopniowo i powolutku, by nie zrobić sobie krzywdy. Bo nie jest sztuką się opalić, ale cieszyć się równomierną i ładną opalenizną jak najdłużej. Żeby tak było trzeba zachować umiar i rozsądek. Pomogą nam w tym filtry właśnie. Nie dość, że spowolnią proces opalania, w konsekwencji wyeliminują skutki uboczne – nie doprowadzą do ‚spalenia się’ skóry i poparzeń, to dodatkowo ochronią przed szkodliwym promieniowaniem, negatywnym wpływem wolnych rodników oraz zanieczyszczeniem środowiska. Myślę, że o konieczności stosowania filtrów nie muszę nikogo przekonywać. Trzeba się z nimi zaprzyjaźnić, na zawsze!

Clarins UV Plus Anti-Pollution SPF50

Do grona moich tegorocznych przyjaciół dołączył filtr marki Clarins – UV Plus Anti-Pollution SPF50 (145 zł / 30 ml). Spakowany w małą, poręczną plastikową buteleczkę z dziubkiem. W środku znajduje się metalowa kuleczka, która umożliwia zmieszanie zawartości przed aplikacją. Konsystencja z gatunku rzadkich. Rozprowadza się na skórze ekspresowo i szybciutko się wtapia pozostając niewidzialnym. Trochę przypomina lekki krem czy serum. Nie bieli ani nie zostawia po sobie tłustej warstewki. Jest leciutki i delikatny. Absolutnie nie czuć go na twarzy. Makijaż nakłada się nań bez najmniejszego problemu i trzyma równie długo jak bez niego.

Clarins UV Plus Anti-Pollution SPF50

Efekty regularnego stosowania w moim przypadku, to pięknie i równomiernie opalona skóra bez przebarwień. Poparzeń brak. Schodzącej skóry nie zanotowano. Radość z najwyższej ochrony jaką mogę skórze zapewnić, bezcenna. Nic, tylko go kochać!