ORGANIQUE Fresh’N’Fruity Ananas + Papaja

by

Bardzo lubię w pielęgnacji do ciała stosować zestawy produktów z tej samej linii zapachowej. Szczególnie gdy zapach ów wybitnie przypadnie mi do gustu. Mogę się nim rozkoszować nie tylko przez chwilę, ale podczas każdego etapu mojej codziennej pielęgnacyjnej rutyny. Komplet który dziś Wam chcę pokazać wybrałam absolutnie w ciemno, a sam zapach ananasa i papai trudno było mi sobie tak naprawdę wyobrazić..

OrganiquePineapplePapayaFluffySouflete_JellyPeeling_ShowerGel_1

Żel pod prysznic to produkt który ma oczyszczać skórę i w zasadzie nic więcej. No bo czego jeszcze można od niego wymagać? Przyjemna konsystencja, miły zapach to już dodatki.. ale czy frajda ze stosowania nie jest wtedy jakby większa?! Wrażenia zapachowe się liczą! Nawet jeśli to produkt, z którym nasz nos ma kontakt tylko przez kilka krótkich chwil. Dla mnie jednak te krótkie chwile pod prysznicem to jedne z przyjemniejszych chwil w ciągu dnia.. Dlatego uwielbiam gdy żel pod prysznic nie tylko myje, ale dodatkowo ma fajną formułę i pozwala rozkoszować się pięknym zapachem.

Te wszystkie kryteria spełnia żel pod prysznic z linii Fresh’N’Fruity o zapachu ananasa i papai. Ma fajnie zwartą konsystencję i dobrze się pieni. Znajdziemy w nim drobinki gorzkiej pomarańczy i mikrokapsułki witaminy E, które dodatkowo bardzo delikatnie masują naszą skórę. Rozkosz wszystkich zmysłów gwarantowana!

OrganiquePineapplePapayaFluffySouflete_JellyPeeling_ShowerGel_2

Peelingi marki Organique to moi absolutni ulubieńcy. W linii Fresh’N’Fruity występują one pod postacią peelingów żelowych. Nie wiedzieć czemu, nieco się przed nim wzbraniałam i chyba tylko upływający termin przydatności do spożycia zmusił mnie do nawiązania bliższej znajomości. W innym przypadku, pewnie nadal by leżał na dnie szuflady.. Wydawało mi się, że będzie baardzo delikatny i nie dorówna klasycznym cukrowcom. Błąd! Może ich nie przebił, ale depcze im po piętach.

Kryształki cukru zatopione w tej lekkiej żelowej formule są przyjemnie ostre, a gdy chcemy jeszcze bardziej ‚poznęcać się’ nad naszą skórą, możemy kłaść go na nieco już podeschniętą. Peeling dokładnie złuszcza naskórek i cudownie wygładza. Pozostawia po sobie delikatną nawilżającą mgiełkę (to nawet nie jest warstewka!). Aplikacja nawilżacza nie jest koniecznością.. ale mając pod ręką suflet Organique nie będziecie mogli się powstrzymać..

OrganiquePineapplePapayaFluffySouflete_JellyPeeling_ShowerGel_4

Czy już samo słowo suflet nie brzmi kusząco i apetycznie?! Taki właśnie bez dwóch zdań jest ten specyfik! Zachwycałam się już kiedyś wersją z białą i zieloną herbatą, ten gagatek różni się jedynie zapachem. Formuła przypomina zwartą, puszystą piankę. Mięciutką i delikatną. Rozsmarowuje się i wchłania ekspresowo. Wspaniale nawilża, odżywia i zmiękcza skórę. Cała ta czynność, to najprawdziwsza przyjemność!

OrganiquePineapplePapayaFluffySouflete_JellyPeeling_ShowerGel_6

No i zapach, którego wyobrazić sobie nie mogłam, a tak bardzo mnie zaskoczył! Coś wspaniałego. Idealnie świeży, owocowy i ujmujący. Nie jest to kategoria zmysłowa i seksowna jak Eternal Gold czy Bloom Essence, ale ma w sobie coś co na swój sposób uzależnia.. mogłabym tylko leżeć i pachnieć!

OrganiquePineapplePapayaFluffySouflete_JellyPeeling_ShowerGel_7

0
  • Ty lubisz to co ja lubię 🙂 Jak nie czuję przyjemnosci w używaniu, to odpada bez względu na to jaki ma skład 🙂 Ten zestaw na pewno bosko pachnie 🙂

    • Dokładnie Dorotko! Skład jest drugorzędny! Przyjemność i rozkosz podczas używania gra tutaj pierwsze skrzypce! 🙂

      • Dokładnie TAK!!! 😀 Bez ładnego zapachu nie lubię, choćby miało mi odjąć nawet 30 lat 😀

        • Haha! Mam dokładnie tak samo! 🙂

          • I prawidłowo 😀 Po co się karać bele czym 😀

          • Właśnie! Trzeba sobie życie umilać! 😀

          • Pewnie że tak! 😀

  • Ja nie lubię owocowych zapachów w kosmetykach, ale jak wiesz uwielbiam Organique i już płaczę na myśl o tym, że tak mało zapasu w szufladzie mi zostało:(

    • Wcale, nic a nic, zero, null? 🙂 Ja jestem bardzo otwarta na róże nuty zapachowe, mam pojemne serduszko i różne zapachy są mnie w stanie opętać 😀 Nie płakaj! Kupisz sobie przecież :*

      • Jakoś tak nie lubię:) Chociaż pamiętam, że Dove kiedyś miał taki żel o zapachu chyba grejpfrut i trawa cytrynowa i lubiłam go sobie kupić co jakiś czas (nie często), jak miałam ochotę na świeży zapach. Oczywiście go musieli wycofać…
        A Organique jak już to na pewno dopiero w przyszłym roku… No nic to, jakoś będę musiała przeżyć:)

        • Kwestia gustu. Nie wszystkie musimy pachnieć tak samo. Całe szczęście! 😉

  • Bardzo lubię markę Organique i kocham owocowe zapachy w kosmetykach. Miałam jakiś czas temu kilka owocowych cielesnych umilaczy. Wspominam cudne zapachy. Piękne zdjęcia 🙂

    • Też lubię i mogłabym się taplać w ich mazidłach godzinami 😀 Zapachowo najbardziej kocham chyba Bloom Essence, ale każdy inny ma w sobie COŚ 🙂 :*

  • Rewelacja <3 to wlasnie cos dla mnie, chodzi mi o zapach, bo owoce lubie, za to kwiatowe zapachy mniej bo moga dusic ;D 🙂 mysle, ze bysmy sie polubili 😀 hehehe
    Buziole :**** i dzieki za cudowne fotki <3 <3 <3

    • A znasz Kochana zapach Bloom Essence? On kwiatowy, ale booooski! Miałam żel do mycia i masło i ah oh i eh <3 Teraz używam żelu do higieny intymnej i mogłabym się w nim cała wykąpać 😀 hihi Dziękuję! :**

      • nie nie znam ale boje sie ze bedzie za mocno kwiatowy ;D uiii zel do higieny intymnej tez maja ? swietna sprawa!
        buziole Kochana :*****

        • Kurcze, musiałabyś powąchać, bo na pewno z Twoimi migrenami zupełnie inaczej odbierasz zapachy jak ja :*
          Taaaak, boski jest! 😀

          • No dokladnie 😀
            Miłego wieczorku skarbeńku :-*******

          • Miłego Kochana! :**

  • Kocham serię Fresh’N’Fruity i jest moim odkryciem sezonu, jeśli chodzi o moją skórę i to, że się wchłania i nie mam problemów, więc rozumiem zachwyt :-DDD Moja to była Arbuz – Melon. Najbardziej mnie jednak boli, że została wycofana. Podmienili ją na Rytuały Owocowe, ale jest tam drobna modyfikacja w składzie i niestety może u mnie robić dużą różnicę 😐 Ehhh… A taka fajna była….

    • No właśnie już mnie słuchy doszły o tych zmianach i smuteczek wielki, bo ja nic nie wiedziałam i jak takie dziecko niedoinformowane, zagubione we mgle 😉 Muszę koniecznie wybrać się do sklepu na zwiady! 🙂

      • Zapachy chyba są w tej serii te same, bo widziałam moje, zielona herbatę i Twoja seria chyba też jest. Dlaczego popsuli??? Smuteczek duży u mnie 🙁

        • No to chociaż tyle dobrego. Zieloną herbatkę też uwielbiałam! Była bardzo smakowita! 🙂
          A czemu popsuli, kto to wie 🙁

          • O widzisz, właśnie wpadłam na pomysł – a może porównasz nową wersję ze starą? 🙂 Tobie w ocenie ufam, więc chętnie bym poczytała, skoro nie ma próbek i nie mogę sobie sprawdzić balsamów do ciała 😐

          • W sensie tą zieloną herbatkę Kasieńko? 🙂

          • Na przykład 🙂 Chyba, że wolisz Ananas + Papaja lub pozostałe 🙂 W każdym razie którąś z tych, które znasz 🙂
            Żeby sprawdzić różnicę między nową a starą wersją 🙂

          • Jak tylko będę miała okazję zajrzeć do ich sklepu, na pewno coś wybiorę! Dam znać! 😀

  • A ja z Organique nie miałam jeszcze nic… Pewnie za sprawką tego, że u mnie ich nie ma, a jak już gdzieś są pod ręką, to wolę wydać na sprawdzoną markę- ten typ tak ma :D. Może zabrzmi to zabawnie, ale uwielbiam żele pod prysznic z Biedronki, tak! Mają takie fajne kompozycje zapachowe, że zawsze chwila pod prysznicem jest o wiele przyjemniejsza. Kiedy pierwszy raz zmienili formułę, na właśnie tę ładniej zapachową usłyszałam od Narzeczonego: „Ale ładnie pachniesz!”. Jakbym wcześniej ładnie nie pachniała… A tak na poważnie- skoro nawet A. zwrócił na to uwagę, to coś w tym MUSI być :D!

    • Nigdy nie jest za późno na ten pierwszy raz! 😉 A jaką masz sprawdzaną markę pielęgnacyjną (poza żelami z Biedronki)? 🙂
      Nie no jak facet zwraca uwagę na takie niuanse, to zdecydowanie COŚ musi być na rzeczy! 🙂

      • Jeśli chodzi o całe ciało, to wstyd się przyznać, ale od lat balsamuję się kremem dla dzieci z Johnson&Johnson :D. Jakoś uwielbiam ten zapach. Strasznie mnie uspokaja i szybko się wchłania. Pod prysznic – również nic wyszukanego- od lat żele z Biedronki, czasem Dove się przewinie, bo też bardzo lubię ten zapach i konsystencję. Jakaś taka dziwna jestem, bo twarz, szyję i plecy muskam i muskam, a reszta tak „przy okazji”. Może to dlatego, że mam traumę z podstawówki, kiedy to dopadł mnie potworny trądzik- boję się po prostu, że to powróci i staram się „inwestować” w te partie ciała, o które tak strasznie się obawiam. Jeszcze żebym wannę miała, ale pod prysznic wskakuję na chwilkę i już mnie nie ma, bo zawsze czas goni, hihi.
        Ale nie wykluczam, że na następnych zakupach wreszcie skoczę do Organique i kupię coś dla ciała, żeby to się na mnie nie obraziło!

        • Żaden wstyd przecież. Stare dobre czasy się przypominają 🙂 Z J&J od lat używam szamponu do mycia pędzli, więc mam sentyment do tej marki 🙂 Z Biedronką nie miałąm okazji się zapoznać, ale żele Dove kiedyś baaardzo lubiłam i regularnie gościły w mojej łazience. Potem poznałam Bath & Body Works i uzależniłam się od ich żeli pod prysznic! Genialne! Potem doszedł Organique ze swoimi masłami i peelingami i kolejni ulubieńcy! W tej kwestii właściwie mało eksperymentuję, kocham to co mam! 🙂

          Skocz do Organique koniecznie. I do Bath & Body, jeśli masz dostęp? 🙂

          • Na pewno tam skoczę, jak tylko będzie pod ręką :)!
            W moim grajdołku to niestety tylko Sephora, Rossmann, Natura i od 2 miesięcy Super Pharm, a zakupy przez internet rzeczy nieznanych z różnym efektem się u mnie kończyły, także w podróżach wakacyjnych pewnie trafię do większych miast i wtedy „odrobię pracę domową” :D!
            I również tak robię – rzadko na siłę szukam kosmetyku, jeśli spełnia moje wszelkie oczekiwania(a nieczęsto tak jest!)! Chociaż te kobiece „chcemieć” często mi woła do ucha… 😉

          • To i tak fajnie, że masz Sephorę i Super Pharm. U mnie w mieście tylko jeden smętny Douglas, a Rossmannów i Natur do wyboru do koloru, co mnie akurat średnio raduje 😉

            Dokładnie! Dlatego czasem i na eksperymenty mnie nachodzi, ale najczęściej wracam z podkulonym ogonem do sprawdzonych uubieńców! 🙂

          • Też prawda, choć Douglasa z PEŁNYM asortymentem chętnie bym u siebie zobaczyła… Chociaż teraz znów mnie do S. ciągnie, a ostatnio na nią wybrzydzałam dłuuugi czas. Chyba z 2 lata.

          • Słowo klucz – PEŁNYM! 😉 Mój jest bardzo NIEpełny niestety, więc zakupów nie robię w nim praktycznie wcale! Zdradzam z innymi 😀

          • No to nic dziwnego. W miastach obok mnie również oferta jest o kant tyłka niestety. Brakuje tych marek, które mnie interesują. Ale na szczęście Douglas w Łodzi mi odpowiada, więc chwała im za to! Powinni zrobić tak, że wszędzie jest wszystko, a nie się człowiek musi zastanawiać… :/

          • Powinni! Jak widać jednak niesprawiedliwość rządzi tym światem 😉

          • Co do niesprawiedliwości… Te bloggerki, vloggerki, które wciskają za $$ kity, że produkt jest super, a tak naprawdę to jakaś porażka. Odwiedzam Cię już tak długo, gdyż wiem, że tutaj tego nie znajdę i bardzo Cię za to cenię! 🙂

          • Sponsorowane wpisy / filimki to temat rzeka. Sama w ich wiarygodność nie jestem w stanie uwierzyć! 😉
            Dziękuję Ci! :**

  • Ja wlasnie najbardziej lubie owocowe zapachy jesli chodzi o pielegnacje do ciala 🙂 Wiec pewnie ten zestawik by mi przypadl go gustu… W ogole dawno nie bylam w Organique … Trzeba sie wybrac 😀

    • Owocowe są genialne na okres wiosenno-letni, bo fajnie odświeżają i pobudzają do działania 🙂 Też dawno nie byłam! Nawet nie wiedziałam, że ta linia została wycofana! 🙁

  • uwielbiam peelingi jaki i masła/suflety do ciała organique ale tej serii jeszcze nie miałam 🙂

    • No to piona, bo to moje ulubione mazidła, a w suflety mogłabym wsadzać paluchy bez końca! 😀

  • Maliniarka

    ale one pięknie wyglądają, aż szkoda napocząć 😀

    • Zawsze szkoda, ale potem jaka frajda jak człowiek się wreszcie przełamie 😉

  • Iwetto

    Jak z ananasem, to muszę spróbować 🙂

  • Idę powąchać ;))

    • Z tego co dziewczyny piszą ta seria została wycofana i zastąpiona nową. Być może pachnie podobnie? Musimy sprawdzić to obie 🙂

  • Ta seria już jest wycofana, ale jest nowa ulepszona linia Owocowe Rytuały:) Nie wiem jak w przypadku tego zapachu, ale nowa seria melon pachnie identycznie jak stara Fresh’n’Fruity Arbuz&Melon:) Właśnie kończę melonika, jest fajniutki no i mam też maskę:) Tylko w tej nowej serii nie mają już takich peelingów w pojemniczkach, a jedynie żele peelingujące.

    • Nie jestem więc na bieżąco! Muszę wybrać się wreszcie do sklepu i sprawdzić co tam się pozmieniało, bo wychodzi na to, że całkiem sporo 😉 Te Owocowe Rytuały też brzmią smakowicie!

      • Ja w sumie od kwietnia nie byłam w ich sklepie bo zrobiłam wtedy trochę większe zakupy, ale w lipcu się pewnie pojawię:D dostałam od siostry kartę podarunkową do nich więc czyham na nowości;) Niedawno wypuścili jakaś linie antystarzeniową winogronową (pewnie widziałaś na fb) i podobno coś tam ma jeszcze być do cycków np. Kupię sobie, moze coś wyrośnie;D
        No trzeba przyznać, że trochę wycofali, ale też właśnie pojawiają się nowości;) Coś słyszałam, że moze w lipcu będzie promo na te owocowe rytuały;)

        • Właśnie sporo się ostatnio dzieje! Wiem co nieco o nowościach, ale że wycofują ‚starsze’ linie nawet nie wiedziałam 🙁

          Ma być coś na porost cycków? 😀

          • Z tą owocową to w sumie na plus bo lepsze składy więc bardziej pasuje do wizerunku firmy. A zapachy chyba podobne do starych bo np melon jest identyczny jak dawny arbuz i melon. To możliwe, że tak jest też ananasem i linią herbacianą, ale nie wąchałam jeszcze. Żal mi tylko Jabłko&Rabarbar 😉

            Hehe na porost to pewnie niestety nic nie pomoże 😀 ale coś tam podobno ma być na te okolice, moze będzie fajne. Kto wie

          • A nie ma jabłka i rabarbaru? Nawet sobie nie żartuj! :O

            Ja Ci mogę trochę swoich oddać! 😛

          • Ano już w kwietniu nie było w katalogu i online. Zostało Orchidea&Curacao i Nasturcja&Granat. Choć gdzieniegdzie mają jeszcze to Jabłko&Rabarbar do wyczerpania zapasów;)

            Gdyby tak się dało hyhy

          • Świat się kończy!! Buuuu!

          • Tak w lipcu jest promocja na rytuały owocowe. Pachną one tak samo jak stare wersje f&f ale nie ma już oddzielnie peelingu, tylko jest żel peelingujący, mus do ciała i maseczki. Mus i maseczka są lżejsze od starych formuł. I od teraz sa to też kuracje np. ananas rozświetlający, melon ujędrniający, herbata detoks i porzeczka wzmocnienie. Niestety z Botanic Garden wyszło jabłko z rabarbarem, ale weszła nowa seria SPA o zapachu winogronowym. Weszły teń nowe płyny do kąpieli i dwa nowe zapachy masła shea.

          • Lila, przez cały lipiec? Akurat będę w Polsce! Koniecznie muszę zajrzeć do sklepu! Mus brzmi bosko! A powiedz mi co z sorbetami? Wycofane? Jeśli tak, to wielki smutek, bo je kocham! 🙁 Jabłka i rabarbaru też nie wybaczę! Jeden z moich faworytów! Dobrze, że mam jeszcze zapas!

          • niestety też go uwielbiałam 🙁 ale wycofany na stałe :/ sorbety tzn suflety? Wycofane, ale są musy są o lżejszej konsystencji 😀 bardzo podobne do starych wersji ale lepiej się wchłaniają 🙂
            Taaak cały lipiec jest promocja! 🙂 polecam też te żele peelingujące, uwielbiam je! 🙂 a ta wersja ananasowa jest dodatkowo rozświetlająca. Może nie aż tak jak eternal gold 🙂 ale bardzo ładnie wygląda na skórze 🙂

          • Taaak! Myślałam suflet, nie wiem skąd mi się wziął sorbet! 😉 Wypróbuję więc mus! Brzmi również smakowicie! Choć mam jeszcze 2 albo 3 suflety w zapasach, będę je teraz mocno oszczędzać! 🙂

            A zdradzisz jeszcze co to za promocja? 🙂 Zapisuję sobie te żele peelingujące, o ananasie też będę pamiętać! 🙂

          • 1 produkt -10%, cała seria czyli mus + maseczka + żel -25%. Czyli trochę można zaoszczędzić 😀

          • Suuuper! Na pewno więc zgrzeszę! 😀

  • wstyd się przyznać, nie miałam jeszcze przyjemności z ta marką, a ich kosmetyki tak kuszą, muszę koniecznie nadrobić swoje zaległości 🙂

    • Na takie nadrobienie zaległości nigdy nie jest za późno! 🙂

  • Magdalena Musińska

    nie widziałam jeszcze tej serii, wygląda fajnie 🙂 skusiłabym się na suflecik i peeling, bo tak jak Ty peelingi uważam za genialne 🙂

    • Ponoć ta seria została wycofana ze sprzedaży. Wielka szkoda 🙁 Mam tylko nadzieję, że nie wycofali sufletów, bo kocham je niezmiennie! <3 No i peelingi! <3

  • Cudownie wygląda ta seria 🙂

    • Przepyszna jest! A właściwie była, bo się skończyła 😉

      • Oj ciężko się oprzeć takim zapachom 😀

        • Dlatego lepiej się nie opierać! 😀

  • Anita Barbara

    Też z serii zapachowych lubię stosować serie kosmetyków. Wtedy zapach się nakłada i można się nim dłużej cieszyć. Ananas i papaja brzmi cudownie. Lubię takie egzotyczne nuty latem 🙂

    • Szczególnie jeśli to wyjątkowo ładny zapach jest. Można go kłaść na siebie ‚warstwami’ 🙂

      • Anita Barbara

        Oj tak 🙂

        • Chyba wiele kobiet tak ma, prawda?! 😉

          • Anita Barbara

            Ja na pewno 🙂

          • No to już jest nas dwie! 😀

  • Mmm suflet do ciała brzmi bardzo apetycznie 🙂

  • Renata A.

    uwielbiam sorbety, suflety i masełka do ciała:)) teraz mam porzeczkowy z org, piękny zapach:)) peelingi polecam ze Starej Mydlarni, cukrowe biała i czarna czekolada- do zjedzenia:))

    • Porzeczka <3 Mniam! Muszę wybrać się do Organique przy najbliższej okazji, bo sporo nowości się pojawiło, jestem pewna bardzo smakowitych! Czekoladka brzmi przepysznie! Będę pamiętać! 🙂

  • Puszysty souflet – ciekawe kto wymyśla te nazwy? 😀

  • Zjadłabym to! O juz Cię znalazłam <3 ;D

    • Już nie ma co jeść. Możesz ewentualnie wylizać puste pojemniczki 😛 hihi

      • Znowu 🙁 buu a czemu mi sie Twoje posty nie pokazująco?! 🙂

        • Buuu, po ostatniej zmianie szablonu, niektóre blogrolle, nie wiedzieć czemu, nie uaktualniaja wpisów :/ Musisz usunąć mój blog z blogrolla i dodać raz jeszcze 🙂

          • Ale ja nie mam blogrolla ;O( chyba) 😛

          • No, to gdzie się nie pokazują? 🙂

          • Oj ja jestem jak dziecko , głupia jak stodoła 😀 zawsze na stronie głównej blogerra mi się Twoje nowe wpsiy pokazywały wraz z inymi i nawet szukałam gadzetu ‚obserwatorzy’ u Ciebie bo myślałam, ze się przypadkiem usunęłam 😛

          • Nie przesadzaj, Dziecko może i tak (:*), ale że stodoła, to już nie nie nie! Mówisz więc o liście czytelniczej chyba? To już chyba w ustawieniach byś musiała zmienić, bo w takiej sytuacji masz pewnie dodany stary adres bloga, a on już nie istnieje 😉

          • O tak o liście , brakło mi tego słowa ;P no mam, zaraz będe kimac z tym ;P

          • Widzisz jak Cię szybko rozgryzłam 😀 hyhy

            PS: Kochana, najczęściej dodaję wpisy 3 razy w tygodniu – pon, wt i pt. Taka mała podpowiedź do ewentualnych odwiedzin 🙂

          • Prawie jak ja 😛 Ale przecież Cię obserwuję na fb ;D ;**

          • No to jesteś w miarę na bieżąco (-2 dni, bo wpisy polinkowuję zwykle zanim wrzucę kolejnego :P).

          • Tez tak robiłam a teraz o tym zapominam ;P Chyba zrobiłam ;D!

          • Ale o czym? 😛 ahahha

          • O podlinkowaniu posta 😛

          • Zamotałaś mnie, ale już się ogarnęłam i rozumiem! Dwa dni na to potrzebowałam 😀 hyhyhy

          • W tym wieku można ;P

          • Osz Ty! 😛

          • No ja, ta wyśniona ;D <3

          • Wymarzona… 😉

          • ocho, ktoś tu disco słucha ;D ;*

          • Kto? 😀

          • Nam paluchem pokazać?;D

          • Nie masz takiego długiego 😛

          • Mam, środkowy ;D

          • O Ty Babo niedobra! 😛

          • Ha ha ha , mam palce stworzone do grania na pianinie ;D

          • A grasz? 🙂

  • Pani Noemi

    Lubię pianki do mycia, są przyjemne w użyciu <3

    • Kocham pianki, szczególnie te cukrowe drobinkowe! <3

  • Magda Anna

    Nie rozumiem, po co firma nazwą sugeruje, że jest organiczna, skoro nie jest?

    • Magda, chyba nie do mnie to pytanie 😉

      • Magda Anna

        Nie, to było w zasadzie pytanie retoryczne. I nie ma co porównywać z Reserved czy House, jesli już to ze składem, jesli ma być bawełna eko. Sorry, do mnie to wprowadzanie w błąd, ja u nich nie kupuję już, a to kiedyś kupowałam, nie satysfakcjonowało mnie.

        • Szkoda Magda, że się zawiodłaś, ale oczywiście nic na siłę. Ja ich produkty bardzo lubię. Większość bardzo mi pasuje, choć też trafiłam na kilka bubelków.

    • A czy w sklepie Reserved wszystko jest „zarezerwowane” ? A w House sprzedają coś do domu? albo domy? Prezentowana wersja fruitów to stara wersja produktów, które już dawno wyszły z oferty. Od ok 2-3 miesięcy są nowe rytuały z bezpiecznymi formułami i o wiele lepszymi składami. Zresztą na peelingu można zobaczyć datę ważności 26.06.2015.

      • Właśnie zostałam uświadomiona w komentarzach o wycofaniu tej serii. Uroki mieszkania za granicą i mocno ograniczony dostęp do sklepów stacjonarnych! Z nowościami jestem w miarę na bieżąco, z tym co z oferty wypada, już nie.

        • Nie wiem gdzie mieszkasz, ale Organique otwiera się też poza granicami Polski 🙂

          I masz sklep internetowy i chyba można zamówić poza Polskę, ale ręki sobie nie dam uciąć 😛

          • W Irlandii, o Organique tu raczej nie słyszeli 😉

            Sklep internetowy znam, nie ma problemu z zamówieniem na adres polski, ale chodzi mi o dostęp do stacjonarek. Tam zawsze najlepiej można się wszystkiego dowiedzieć i badać co w trawie piszczy! 😉

          • W Irlandii fakt jeszcze nie ma :/

            Jak teraz będziesz to załóż sobie karte klubową, chyba, że już masz nową, bo tam jak podasz mail to przychodzą ci informacje o promocjach 😉

          • Tak zrobię! Dzięki za info! 🙂

  • Ojojoj chyba muszę pomyśleć o letnich i owocowych zakupach 😉 cała ta seria wygląda świetnie 🙂

    • Koniecznie! A ponoć w Organique całe mnóstwo smakowitych nowości! Sama muszę się wybrać na przeszpiegi 🙂

  • Genialne połączenie zapachów <3

  • Justyna z justynaenbarcena

    Ale apetycznie wszystko wyglada! 🙂

  • Uwielbiam zapachy Organique! 🙂
    Tej serii jeszcze nie znam, ale z pewnością by mi się spodobała.
    U mnie wszelkie myjadła pod prysznic muszą pięknie pachnieć! O ile smarowidła wybieram już raczej w neutralnych zapachach, to pod prysznicem nie odmówię już sobie przyjemności rozkoszowania się cudownymi aromatami 🙂

    • Ponoć, z tego co dziewczyny mi w komentarzach donoszą, ta seria zostałą wycofana i zastąpiona inną. Mam nadzieję równie udaną zapachowo! 🙂 Też kocham piękne aromaty! Chyba w każdym aspekcie życia, nie tylko pod prysznicem 🙂

  • Iwona Gold

    A ja znowu kupiłam w ich salonie olejki eteryczne:) Tym razem zrobiłam duży zapas: wzięłam pomarańczowe i grejpfrutowe:)

    • Oooo, takie fajne? Nigdy nie miałam! Czy to wielki błąd? 😀

      • Iwona Gold

        Wielki:) Ja właśnie zachwycam się grejpfutowym, bo cudowna woń wypełniła cały pokój:) A masz kominek do aromaterapii?

        • Grejfrut u mnie odpada, bo mąż ma alergię na cytrusy 😉 Są inne zapachy? Bo pomarańcza to też jakby cytrus 😀
          Kominek mam do wosków, do aromaterapii też się chyba nada, prawda?

          • Iwona Gold

            Jak najbardziej – nada się:) Są dostępne raczej wszystkie standardowe zapachy. Tak na szybko pamiętam, że jest miętowy, rozmarynowy, cynamonowy, różany, bergamotkowy itd.

          • Super! Zapoluję więc przy najbliższej okazji na jakiś olejek, szczególnie jeśli nie są wyłącznie cytrusowe 🙂

  • Boskie zapachy 🙂

    • Cudowne Aguś! <3

      • Zgłodnieć można…………….

        • Ja przed chwilą Monte zjadłam.. i poprawiłam kabanosem 😀

          • Niekiepski zestawik 😛

          • Najlepszy! Pyszny był! 😀

          • Kiedyś chciałam pracować w sklepie Organique. Nie wyszło………….. i nawet się cieszę 🙂 Tyle pokus!

          • Pewnie z czasem by się trochę ‚przejadło’ 😉

          • Może i tak, ale po czasie okazało się, że czynnik ludzki i tak byłby nie do zniesienia 😛

          • Nic straconego więc! 😉

  • Mmm, zapach musi być cudny 🙂 Również cenie sobie możliwość jednoczesnego używania kilku produktów z tej samej linii. U mnie to najczęściej peeling i masło 🙂

    • Taki właśnie był! Sama do siebie się uśmiecham na samo wspomnienie! 😀

  • Muszę, muszę, muszę powąchać!!! Ale najpierw chciałabym dopaść coś z serii z rabarbarem, niestety nie wiem czy jeszcze jest dostępna, bo podobno mieli wycofywać.

    • No właśnie Kasieńko rabarbar ponoć wycofany, jak i ten ananasik z papają 🙁