EISENBERG Elixir De Lumiere. Eliksir Rozświetlenia.

by

Każda z nas ma chyba w swojej kolekcji takie produkty, których używa ze zdwojoną mocą i przyjemnością o określonej porze roku. Jednym z takich naszych letnich ulubieńców są zdecydowanie rozświetlacze. Sypkie, w kamieniu, płynne. Do wyboru, do koloru. Każdy może wybrać sobie to co pasuje mu najlepiej. Dziś opowiem Wam o jednym z moich ulubieńców, który nie tylko rozświetla, ale dodatkowo udoskonala i utrwala makijaż.

Eisenberg Elixir De Lumiere

Chcemy ukryć oznaki stresu, zmęczenia czy niewyspania, dodać swojej skórze świeżości i subtelnego blasku. Elixir De Lumiere (359 zł / 30 ml) jest niezastąpiony w takich właśnie sytuacjach. Oprócz tego, że zapewnia doskonałą ochronę przeciwstarzeniową, to również nadzwyczajnie ujędrnia, rozświetla i przygotowuje cerę do makijażu. Metod stosowania mamy kilka. Możemy kłaść elixir przed makijażem, na zwyczajową pielęgnację, możemy mieszać z podkładem albo na sam koniec nałożyć w miejsca, które chcemy nieco mocniej rozświetlić. W tej ostatniej opcji rozświetlenie jest najbardziej widoczne, acz nadal bardzo subtelne. Skóra wygląda zdrowo, świeżo i promiennie. Tak jak chyba każda z nas lubi.

Eisenberg Elixir De Lumiere

Elixir ma konsystencję delikatnego żelu, w którym zatopiono całą masę srebrzystych mikrodrobinek. Rozprowadza się na skórze w oka mgnieniu i szybko się wchłania, dzięki czemu stanowi doskonałą bazę pod makijaż. Jest leciutki, na skórze niewyczuwalny, nie musimy się martwić o obciążenie czy sytuację w stylu ‘za dużo dobrego’. Formuła genialnie spisuje się także podczas upałów. Koi podrażnienia, zaczerwienienia i daje autentyczną ulgę rozgrzanej słońcem skórze.

Eisenberg Elixir De Lumiere Eisenberg Elixir De Lumiere

Elixir De Lumiere poprawia wygląd skóry i usuwa ślady zmęczenia dzięki innowacyjnym cząsteczkom odbijającym światło, wyciągom z miłorzębu (ujędrnia i uelastycznia skórę, łagodzi cienie i „worki” pod oczami, zapobiega pękaniu naczynek krwionośnych, neutralizuje wolne rodniki, hamuje procesy starzenia się skóry) i zielonej herbaty ( sprawdza się w pielęgnacji delikatnej i podrażnionej skóry, na którą działa kojąco, nadając jej równocześnie jedwabistą gładkość. Zapobiega także uszkodzeniom skóry) oraz bisabololowi (łagodzi podrażnienia skóry, chroni przed powstawaniem zaczerwienień i uczuleń, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych). Wyciąg z kwiatów stokrotki pospolitej i witamina C zapewniają doskonałą ochronę przeciwstarzeniową i nadzwyczajne rozświetlenie.

Eisenberg Elixir De Lumiere

Elixir De Lumiere wchodzi w skład zeszłorocznej linii Pure White, której zadaniem jest ochrona przed powstawaniem przebarwień. Trudno ocenić efekty na podstawie jednego produktu, szczególnie że ewentualne zasługi należy przypisać całej stosowanej pielęgnacji (filtry!).. ale choć nie unikam promieni słonecznych, to przebarwień nowych na mojej skórze brak. Wierzę, że mniej lub bardziej, to też dzięki niemu.

0
  • Bardzo ładny efekt rozświelenia na dłoni, lubię takie wynalazki więc pewnie byłabym zadowolona z tego cudaka. Przebarwień na twarzy nie mam, ale nigdy nie wiesz zwłaszcza, że lubię zażyć trochę słońca! Z Eisenberga nic nie miałam, ale z tego co widzę zawsze jest chwalony na blogach. Podobno nawet dezodorant ma fajny, ale ja lubię w kulce więc nie dla mnie;)

    • Ja też lubię, szczególnie gdy z efektem końcowym idzie w parze świetna formuła. Pielęgnację z Eisenberga bardzo sobie chwalę, choć jeden produkt trochę mi podpadł i niejak nie umiem go polubić. Na szczęście, póki co, tylko jeden! 🙂

      • A który?
        Może kiedyś będę miała okazje coś wypróbować:) jeszcze tyle ciekawych marek do poznania:D

        • Dwufaza z tegorocznego rozszerzenia linii Pure White. Okropna! :/
          Wiem coś o tym! Za dużo dobrego, czasem nie wiadomo na co się zdecydować 😉

          • A to widzisz dwufazy pewnie i tak bym nie brała pod uwagę. Bardziej jakieś serum/krem. Ale nieładnie, powinna zmywać jak marzenie 😛
            Zdecydowanie za dużo a potem
            zapasy takie, że hej;)

          • Kremy i sera żadne mnie nie zawiodły, więc na nie możesz spojrzeć jak najbardziej przychylnym okiem! 🙂
            Oooo tak, wiem coś o zapasach 😉

  • U mnie największe przebarwienia powstają po trądziku, promienie słoneczne powodują u mnie rozkwiet piegów, które tak bardzo lubię na swoim nosie i polikach:)

  • miałam kiedyś mleczko do demakijażu z serii Pure White, bardzo miło go wspominam, opakowania Eisenberg są takie luksusowe!

    • Bardzo lubię pielęgnację Eisenberg, choć na jednym produkcie się nieco zawiodłam. Póki co tylko jednym! 🙂

  • Hihi, na poczatku myslalam ze to rozswietlacz w plynie, a tu pielegnacja 😛 Na lapce ladnie wyglada! 😀

    • Takie troszkę dwa w jednym. Pielęgnuje, a przy tym ładnie i subtelnie rozświetla 🙂

      • Hihi 😀 Ja jestem wyjatkowo nieobeznana w ofercie Eisenka, wiec wiesz 😛

        • Rozumiem Kochana, nie Ty jedna, marka nie jest wybitnie u nas znana. A szkoda, bo ma wiele fajnych produktów 🙂

          • Jestem pewna ze ma 😀 Justynka ostatnio pisala o dezodorancie i chyba sie na niego skusze 😀

          • Dezodorant jest super! Też go mam, a właściwie pozostała tylko smętna resztka, którą oszczędzam na wyjątkową okazję #glupiaja 😉

          • Hihi, tez tak mam 😀 Poczekam tylko na jakas promo, bo tak czy siak to bd najdrozszy deozodrant w moim zyciu (jak to brzmi!! 😛 huehue)
            P.S. Apropos promo, widzialas ze na stronie Sephorki mykaja juz przecenione perfumki? *.* 😀

          • Poczekaj, ja sama będę jakiejś wypatrywać jak zużyję wreszcie te resztki! 😉
            PS: Taaaak! Nawet się na jedno maleństwo skusiłam! 😀

          • Hihi, to wypatrujmy razem 😀

            Na co na co? 😀 Ja mam ochote na pare, ale (jak to ja) nie pamietam zbytnio jak pachna 😛 Musze koniecznie wybrac sie do Sephory i przetestowac co chce 😛

          • Które, które? 🙂

            Ja wzięłam La Prairie Silver Rain – absolutnie w ciemno, tylko pod wpływem rekomendacji jednej z Czytelniczek! Zobaczymy! 😀

          • Huehue, ja tez lubie w ciemno kupowac, wiesz to juz! 😀 Taaak, na Silver Rain zwrocilam uwage, bo ladna buteleczka! Nie mam jeszcze takiej!
            No to tak: Reve Exlixir Van Cleef & Arpels, Pour Femme z D&G, Aura Swarovskiego i jeszcze mialam ochote na zestaw Chloe, ale dziady mi wykupily go juz wczoraj! A bylam na stronie online w godzine po tym jak dostalam mail, ze sie sales zaczyna! (jeszcze czuje sie oburzona tym faktem :P)

          • No risk, no fun! 😉 Buteleczka przyciąga wzrok nie ma co, a zapach też wydaje się być intrygujący 🙂

            Miła gromadka! Nie znam żadnego 🙂 Śpiesz się z tym wąchaniem, bo dziady zawsze to co lepsze szybko wykupują :I

          • No, no ja kiedys czytalam o tych kropelkach deszczu z La Prairie i wiekszosc osob bardzo zachwala te zapachy! Jeszcze mi sie podoba buteleczka Midnight rain *.* Nie stac mnie od nich na kremy Skin Caviar, to moze perfumki mi zrekompensuja wszystko 😀

            A Chloe Kochana powachalas na lotnisku? 😀

            Wieeeem, jutro moze sie wybiore 😀 Albo zamowie w ciemno 😀

          • Właśnie! Skin Caviar się ceni, ja zadowolę się podocznym Anti-Aging, a jak wygram w totka, albo padnie mi na rozum, to kto wie co będzie dalej 😉

            Wąchałam jakieś jedne, ale za nic w świecie nie pomnę które, bo tam było kilka rodzajów. W każdym razie nie był za bardzo mojowy, więc uciekłam do Chanel 🙂

            W ciemno bierz! Zaszalej tak jak ja 😀

          • Wiesz co ja mysle ze jak bd miala tyle kasy, zeby sobie pozwolic na ta serie, to predzej sie zdecyduje na jakis zabieg …

            Hihi, a cos u Chanel wywachalas ladnego? 🙂

            Oj nie kus 😀 Chociaz pewnie to sie tak skonczy 😛

          • Jak będziesz (będziemy!) miały tyle kasy, to nic nie będzie stało na przeszkodzie by pozwolić sobie i na zabieg i na krem! 😀 hyhy

            Nieeee! Byłam nakręcona na butikową linię Les Exclusifs! Przy 4 czy 5 butli mnie zemdiło 😛

            Kupiłaaaaś? 😀

          • No to prawda 😀 I jeszcze na wycieczke do Nowego Jorku starczy xD

            Ach, to szkoda… Ale moze lepiej dla stanu Twojego konta hehe xD

            Nieee, jestem bardzo niezdecydowana co chce kupic… Mialam jechac i testowac zapachy w perfumerii, ale ta pogoda mnie wykonczyla i zdycham w domu 😛

          • A nawet na przeprowadzkę do NY! Ha! 😀

            Czy ja wiem. Przecież i tak w ich zastępstwie kupię sobie inne! 😀 hyhy

            W ciemno więc klikaj 🙂

    • Miałam to samo skojrzenie 🙂

      • A tu taka niespodzianka, widzisz! 😀

  • Świetny, jest ! Miałam okazję próbować i zaskoczyła mnie konsystencja, która jest żelowa, ale na tyle bogata, że ładnie odżywia skórę.

    • Dokładnie Aguś! Konstystencja jest fantastyczna! Na tyle leciutka i delikatna, że nie obciąża skóry. Jednocześnie tak bogata, że pięknie odżywia i ujędrnia 🙂

      • Niezły kozak. Pierwszy raz widzę takie cuda i wklepuję w skórę 🙂

        • Czyli jak najbardziej prawidłowa to reakcja! 😀

  • Cacuszko 😉 uwielbiam takie błyskotki, a co do samego Eisenberga to ja na upały wygrzebałam fluid matujacy 🙂

    • Ooooo, masz na myśli Krem-Fluid Matujący? I jak się sprawuje? 🙂

      • Wiosną byłam przekonana, że tragicznie. Czulam się jak z maską na twarzy, która nie pozwala mi ruszać buzią 😉 teraz natomiast jestem bardzo zadowolona, a tamto uczucie zniknęło 🙂 krem jest bardzo, bardzo silny i jeśli ktoś nie ma tłustej cery to nie będzie z niego zadowolony 🙂

        • Ooooo, aż taką ma moc? 🙂 Muszę koniecznie wziąć próbasa jak będę przelotem w Sephorze!

  • U mnie mimo stosowaniu filtrów na twarz, wysyp piegów na nosie :/

    • Żaden filtr nie da 100% ochrony, zawsze promienie słońca się troszkę do skóry przedostaną.. a piegi są przecież bardzo urocze! 🙂

  • Bardzo ciekawy produkt mimo, że ja raczej muszę uważać na takie kosmetyki, bo mieszana cera plus wysokie temperatury i rozświetlające drobinki to nie zawsze dobre połączenie 🙂 Skoro jednak rozświetlenie jest są subtelne to może jednak sprawdziłby się u mnie, bo płaskiego matu na twarzy tez nie lubię :/

    • Również mam mieszaną cerę, więc dobrze wiem co masz na myśli. Tutaj jednak nie ma drobinek po rozsmarowaniu, a rozświetlenie jest bardzo subtelne 🙂

  • Marta Liber

    Ja też mam, ja też 😀 Dostałam w prezencie i baaaardzo lubię, czuję się dzięki niemu młodziej, bardziej świeżo i energetycznie, to jest doskonały produkt, mimo, że nie od Diora 😉 Z resztą na Twoich zdjęciach wszystko dokładnie widać, a jak mu pięknie w perełkach <3

    • To zdrada Martuś! 😀 Ale w pełni uzasadniona! Więc rozgrzeszam Cię 😀 hihi

      • Marta Liber

        Nooo 😀 po takie rozgrzeszenia to latałabym do kosmetykonfesjonału jak petarda hu huuuuu 😀

        • Do usług Martuś! 😀
          Kosmetykonfesjonał ♥

  • Tanika i Wojtas

    Jaki piękny 🙂 Lubię takie ” biżuteryjne ” kosmetyki ze skutecznym działaniem 🙂

    • Takie dwa w jednym, co to nie tylko robi ładnie, ale i dobrze! 😀

  • Natalia An

    Ojej <3 Nie znam tego kosmetyku, nigdy wcześniej o nim nie słyszałam, ale jego działanie bardzo mnie zachęca do tego, żeby się z nim zaprzyjaźnić ;)))

    • Nie widzę Kochana przeciwskazań! Do zakochania (przyjaźni) jeden krok 😀

  • Renata A.

    Uwielbiam kosmetyki eisenberg, ten akurat miałam w próbce i sprawdził się super, więc pewnie po wakacjach go sobie sprawię:))

    • No to podaj łapkę Renatko! Również uwielbiam! Jeden co prawda mnie zawiódł, ale na taką ilość jaką przerobiłam, to i tak jest świetny wynik! W końcu w każdym, nawet najlepszym stadku, trafi się czasem jakaś czarna owieczka! 😉 Zdradź mi proszę jakich masz szczególnych faworytów? 🙂

      • Renata A.

        Uwielbiam maseczkę liftingującą, serum lift 🙂 mam dwufaze i bardzo ją lubię, a czytałam , że tobie się nie sprawdziła, ja mam tri molecular. Chcę jeszcze to serum modelujące 🙂

        • Serum lift boskie, prawda?! 🙂 Ja dwufazę mam tą z serii Pure White i niestety wypada bardzo słabo! Choć też prawda jest taka, że tutaj poprzeczkę mam naprawdę wysoko ustawioną! Przy mojej ukochanej dwufazie Chanel wszystkie inne bledną! 😉

  • Noo, muszę przyznać, że wygląda super! Tak delikatnie. Nie widziałam, ani nie miałam żadnego o takiej konsystencji, działaniu i wyglądzie kosmetyku. Może jak wykończę zapasy rozświetlaczy… 😉

    • Zerknij na niego podczas łódzkich łowów (no chyba, że masz ofertę Eisengerga w swojej Sephorze?). To rozświetlenie jest tak trochę przy okazji. To przede wszystkim produkt pielęgnacyjny 🙂

      • O dziwo, tak, jest u mnie :D. Myślę jednak, że na chwilę obecną nie dla mojej cery :(. Muszę ją doprowadzić do ładu, później będą nowe przyjemności :D.

        • O patrz, czyli nie jest tak źle z tą Twoją Sephorą! 😀 Doprowadzaj więc do ładu. Tyyyyle przyjemności czeka 😀

          • Strasznie bym chciała już ją ogarnąć, ale chyba na horyzoncie kolejny zawód będzie, oby nie… ; zła ;

          • Może nie będzie tak źle! Głowa do góry! 🙂

          • Na razie, o dziwo, daje radę! 🙂

          • Oby tak dalej! Bądźmy dobrej myśli! 🙂

  • Takie cudeńka są często przydatne i robią naprawdę sporą robotę 🙂

    • Dokładnie! Szczególnie gdy to takie cudeńko 2 w 1! 🙂

  • Fantastycznie prezentuje się ten eliksir! Sama mam zamiar bliżej zapoznać się z pielęgnacją Eisenberg, bo znam zaledwie podkład oraz dezodorant… Swoją drogą też świetne 😉

    • Koniecznie Justynko, ja bardzo lubię pielęgnację Eisenberg i póki co zawiodłam się tylko nieco na jednym produkcie. Reszta, którą miałam była świetna 🙂

  • Jak tylko skończę aktualną pielęgnację zacznę eliksir. Cacuszko.

    • Zacznij koniecznie. Powinnaś się z nim polubić 🙂