DIOR Rouge Dior Brillant

by

Zjawiskowy połysk. Olśniewający efekt. Historia sięgająca 1981 roku, w którym odbyła się premiera pierwszej pomadki Rouge Brillant Dior. Dziś pojawia się w nowym, współczesnym wydaniu. Pomadka? Błyszczyk? Lakier? Według mnie – wszystko w jednym!

Dior Rouge Dior Brillant

Konsystencja delikatnego, dobrze zwartego balsamu. Idealnie sunie po ustach i otula je gładką powłoczką. Stworzenie tak cienkiej powłoki zawierającej wysokie stężenie substancji pielęgnacyjnych zasługuje na wielkie brawa. Rouge Dior Brillant zapewniają uczucie pełnego komfortu dla ust, jednocześnie uwalniając w ich głębszych warstwach kompleks zawierający antyoksydacyjną witaminę E, połączoną z aktywnym składnikiem wypełniającym, który stymuluje syntezę kolagenu.

Dior Rouge Dior BrillantPrecyzyjny aplikator, wyposażony w unikalny dozownik, nakłada odpowiednią porcję pomadki, modelując usta i sprawiając, że kolor ma właściwą intensywność. Nawet przy mocnych kolorach nie potrzebujemy pędzelka, aplikator jest tak dobrze wyprofilowany, że właściwie jednym ruchem jesteśmy w stanie perfekcyjnie podkreślić kontur ust.

Dior Rouge Dior Brillant

Nowoczesna formuła płynnej pomadki Rouge Dior Brillant wykazuje dogłębne właściwości pielęgnacyjne, precyzyjnie przy tym rozświetlając. Przepiękny blask sprawia, że czerwień ust Dior ukazuje nowy wymiar kobiecości. To nasz nowy perfekcyjny sojusznik urody.

BLASK – PIELĘGNACJA – KOLOR

Dior Rouge Dior Brillant

Choć wyglądają jak tradycyjne błyszczyki, to mają moc jak najlepsze pomadki, a efekt jaki po sobie pozostawiają jest iście lakierowany. Dla mnie to hybryda, jedna z fajniejszych z jaką moje usta miały do tej pory przyjemność obcować. Dają świetne krycie, nasycony kolor i absolutnie obłędny lustrzany połysk. Usta lśnią się i mienią jak oszalałe. Są wygładzone, wypełnione i pięknie wymodelowane. Wyglądają jak milion dolarów!

Dior Rouge Dior Brillant

W ofercie Rouge Dior Brillant znajdziemy 12 odcieni. Równowaga pomiędzy blaskiem i intensywnością sprawia, że każda kobieta ma możliwość dobrania idealnego koloru właśnie dla niej! U mnie możecie zobaczyć trzy z nich. Delikatny róż 359 Miss, ciepłą czerwień z domieszką pomarańczki 844 Trafalgar oraz kultową klasyczną czerwień 999.

999: 3 cyfry przynoszące szczęście, w hołdzie dla pomadek 9 i 99 stworzonych przez Christiana Diora, który pragnął „ubierać kobiece uśmiechy”. Perfekcyjna, legendarna czerwień Diora staje się błyszcząca, spełniając marzenie kreatora mody, który pragnął, aby „czerwień była jak najbardziej błyszcząca, świetlista i krwista… lecz bez popadania w przesadę”.

Dior Rouge Dior Brillant

Wraz z Rouge Dior Brillant pojawiło się w ofercie marki dwanaście nowych odcieni pomadki Rouge Dior (w Polsce sześć), tak aby każda pomadka w płynie miała swój odpowiednik w tym samym kolorze pomadki klasycznej. Dzięki tym duetom możemy więc stworzyć na ustach niepowtarzalne mixy koloru i blasku.

Dior Rouge Dior Brillant 359 Miss

Mój duet obejmuje piękny delikatny róż 359 Miss. Pomadka jest bajecznie kremowa, jej aplikacja na usta to czysta przyjemność. Intensywność odcienia możemy stopniować przez nakładanie kolejnych warstw. Może być subtelnie, ale i bardziej wyraziście. Jak sobie tylko chcemy. Usta ubrane w Rouge Dior są wygładzone i pięknie podkreślone.

Dior Rouge Dior Brillant 359 Miss

Nie muszę chyba mówić, że to mój ulubiony odcień z całej tej kolorowej gromadki. Cudownie odświeża i rozpromienia lico. Solo lub w duecie z pomadką w płynie. Przepiękny!

Rouge Dior Brillant swatchesRouge Dior Miss, Rouge Dior Brillant Miss / Trafalgar / 999

Rouge Dior Brillant Miss Trafalgar 999Rouge Dior Brillant Miss, Trafalgar, 999

Rouge Dior Brillant 359 Miss LipsRouge Dior Miss, Rouge Dior Brillant Miss, w duecie

Rouge Dior Brillant Miss LipsRouge Dior Brillant Miss

Dior Rouge Dior Brillant Trafalgar LipsRouge Dior Brillant Trafalgar

Rouge Dior Brillant 999 LipsRouge Dior Brillant 999

0
  • Ładne kolory:) lubię usta z połyskiem bo mat to raczej nie:)

    • Ja kocham taki taflowy, lustrzany połysk! Choć mat też ma swoje wielkie zalety i niektóre odcienie bosko w takim wykończeniu wyglądają! 🙂

      • Ciekawe, że dzisiaj ponownie mi się pokazał ten post w blogrollu. Połysk zawsze wyglada weselej;D

        • Wiem Kochana, to moja wina, bo jeszcze raz go opublikowałam! Coś się znów porobiło z aktualizacjami blogrolli, po zeszłotygodniowej zmianie szablonu i u niektorych cały czas wisi post sprzed 6 dni, sprzed zmiany szablonu. Próbuję rozwikłać tę zagadkę, na razie nieskutecznie 🙁

  • Marta Liber

    O MATKO JEDYNA KOCHANA!!!! Cudowne są <3 <3 <3

    • Cześć Diorfixiku! :* Czy posiadasz już jakieś w swoich zbiorach? 🙂

      • Marta Liber

        Cześć i czołem :-* Yhhym 😀 Posiadam ten co u Ciebie, alarmowy nr taki kiedyś w PL był hah, kocham ten kolor nad życie i jeszcze mam Hollywood, Royale i też Trafalgar. Uwielbiam je!

        • Same smakołyczki! No, ale jakże mogłoby być inaczej! 🙂 :*

  • Marta Liber

    A zdjęcia pychota po prostu. Zaniemówiłam po prostu <3 A to nie jest coś co by się zbyt często zdarzało ;D

    • Dziękuję Ci śliczne Martuśku! Nawet nie wiesz jak mi miło! 🙂 :*

  • Czerwienie bardzo mi się podobają 🙂 I te zdjęcia – przepiękne.

    • Takie czerwienie zawsze znajdą spore grono wielbicielek 🙂
      Dziękuję! Bardzo mi miło! 🙂

  • Renata A.

    Śliczne:) chciałabym takie usta:)

    • Nic nie stoi na przeszkodzie Renatko 🙂 Swoich ust co prawda nie oddam, ale z tymi pomadami każde będą wyglądać bosko! 🙂

  • bery

    ale pieknie sie na ustach prezentuja;]

  • No moja droga, w Miss wyglądasz jak Miss 🙂 Wg mnie kolor z dedykacją dla Ciebie 🙂
    Poza tym, są zdecydowanie efektowne 🙂

    • Czyli całkiem znośnie? 😉 hihi
      Uwielbiam Miss! Absolutnie, w 100% mojowy odcień i czuję się w nim doskonale! 🙂 Chyba wrzucę ją do torebki 😀

      • Ależ Cię pacnę ;-P
        Bardzo dobrze, a nie jakieś tu herezyje szerzysz ;-P
        Miss jest rewelacyjnie Twojowym kolorem i noś go w torebce, zdecydowanie 🙂

        • Matki pacać nie wolno! 😛
          Już zamieszkał w torebusi! Będę go regularnie molestować! 😀

          • Jak gada głupoty (żeby nie powiedzieć, że bredzi), to czasem trzeba ;-P
            Molestuj regularnie i skutecznie XD

          • W żadnym wypadku nie wolno! To Matka może jedynie Dziecię strofować, tudzież pacać 😛
            Taki mam plan! 😀

  • 999 to kolor mojowy <3 <3 <3 Piekny jest! Chociaz MIss tez bardzo ale to bardzo mi sie podoba!
    Przepiekna prezentacja 🙂 kocham no kocham Twoje zdjecia i taaaaak bede zawsze o tym pisac! Bo za dobra prace nalezy tez chwalic :))))
    Buziole :*****

    • Baaaardzo Twojowy! Koniecznie mu się przyjrzyj przy najbliższej okazji! Jestem pewna, że będziesz wyglądać w nim zjawiskowo! 🙂 Mojowy bardzo z kolei to zdecydowanie Miss! 🙂
      Dzięęękujęę! Zawstydzasz mnie! :*

  • Piękne zdjęcia 🙂 Aż zachęcają do zakupu

  • Przepiękne zdjęcia. Kolory tych mazideł są cudne i właściwie wszystkie widzialabym u siebie 🙂

    • Dziękuję Soniu! :* Nie wiem jak Ty, ale ja nie widzę żadnych przeszkód! 😀

  • Pomadeczka fajna, ale jakoś mnie Diorek nie kusi 🙂

    • A co Cię kusi? Niech zgadnę… 😉 hihi

      • Mam dużo na liście, jak zresztą wiesz, chociaż przez ostatnie kilka dni naszło mnie na pędzle, niby mam trochę i mam czym się malować, ale tak jakoś z ładniejszą pogodą przyszła mi nagła ochota na jakieś takie ładniejsze, lepsiejsze makijaże, a nie tylko dwa, czy trzy cienie i kreska, no i fajnie, dwa dni się pobawiłam kolorami, a na trzeci zabrakło mi pędzli do blendowania i takiego precyzyjnego do nakładania, a myć co dwa dni to mi się nie chce oczowych pędzli 😀 Chodzi za mną zestaw z Zoevy taki różowy, podobają mi się też inne zestawy, ale akurat tamten zawiera takie pędzle, jakie bym używała (bo wiesz, bez sensu mi kupić zestaw np. Rose Golden, w którym pędzle wyglądają ładnie, ale co z tego, skoro połowy z nich nie będę używać, bo już wiem po latach, co i jak mi się sprawdza) 🙂 Chciałabym też jeszcze ze dwa MACi 217 i może do różu jeszcze jeden, jeden do konturowania też by się przydał i do pudru. Cholera, potrzebuję mnóstwo pędzli! :DDD

        • Znam ten ból! Też nie jestem fanką mycia pędzli i też sobie tym tłumaczę moją miłość do kolejnych! 😀 Te zestawy Zoevy są piękne! Gdybym nie była takim snobem, na pewno bym sobie kupiła! Ale ja wolę Tomki, Chanelki, Marc’i J. i Diorki! 😉 Najpierw muszę z nich kompleciki uzbierać, a troszkę mi to zapewne zajmie! 😉 Kurcze, choć na brak pędzli narzekać nie mogę, to taaaak mnie one kręcą, że szoook! 😀

          Z MACzkowych tylko 217tki? Czy do różu, konturowania i pudru też MACowe? 🙂

          • U mnie to nawet nie jest nie bycie fanem mycia, tylko umówmy się, że jak mam 3 pędzle do rozcierania, a chcę zrobić jakiś lepsiejszy makijaż, to wszystkie trzy idą w ruch, no to żeby następnego dnia coś zmalować muszę je umyć… Dlatego przydałyby mi się jeszcze ze dwa co najmniej. Z resztą sobie jakoś radzę, chociaż przydałby się jeden jeszcze do kreski, bo MAC 266 się rozcapierzył, więc nie maluje już ładnej kreski, a do tego drapie, żałuję, że go kupiłam, mogłam zamiast niego wziąć 263, bo wolę syntetyczne, no ale może kiedyś… Wiem jednak, że generalnie nie lubię naturalnego wlosia, ani takiego twardego. Póki co używam do kreski ściętego z Zoevy i jest super. Ale też mam tylko jeden.
            Ogólnie te pędzlaki, co bym chciała nie muszą być MACowe, fajnie by było, ale niekoniecznie.Może być Zoeva. Bo np. Diory i Chanele jeśli chodzi o pędzle mnie nie kręcą, zależy mi na dobrych pędzlach, ale niekoniecznie z wyższej półki, wiesz, co mam na myśli:) Najbardziej mi zależy na tym, żeby były właśnie takie, jakie mi są potrzebne i żeby miały odpowiednie kształty do tego, co potrzebuję. Po latach już jednak wiem, co najlepiej mi się sprawdza, dlatego ten jeden zestaw Zoevy mi się podoba, podobają mi się też inne zestawy, ale w nich niektóre pędzle byłyby mi zbyteczne, więc po co płacić za coś, czego nie będę używać? 🙂 A ten jeden jest spoko. No ale też mogłabym ewentualnie kupić pojedyncze:) Chociaż wiadomo, różowy zestaw kusi mocniej 🙂

          • No ja mam troszkę więcej pędzlaków, ale i tak nadal swoich ulubieńców, którzy zawsze muszą być czyści, w pogotowiu 😉 Nie powstrzymuje mnie to jednak przed zakupami kolejnych! Takie małe hobby! 😀 hyhy

            266 MACową kocham! Używam zawsze do kresek, od kilku już lat i nic się nie dzieje! Może trafiłaś na felerny egzemplarz? One są ręcznie robione i mogą się różnić nieco między sobą.

            Wyższa półka pędzli nie oznacza od razu, że pędzle są gorszej jakości od tych profesjonalnych. Ja bardzo lubię te co mam i choć kupuję z pobudek czysto snobistycznych, to umiem docenić dobry produkt po prostu 🙂

          • Pewnie, jeśli pędzle to hobby, to nie należy sobie go odmawiać, absolutnie nie:) Mój zbiorek też nie jest jakiś bardzo mały, ale po prostu uważam, że przydałoby mi się troszkę więcej pędzlaczków:)
            Mi się ta 266 zepsuła, już nawet nie można jej używać, chociaż czasami tak dla sprawdzenia próbuję nią coś zrobić i wychodzi tragedia. Np. wczoraj zamoczyłam ja w fluidline i chciałam zrobić kreskę, to wyszły mi dwie – jedna normalna, a z tych odstających włosków się namalowała druga… Także już jest chyba nie do naprawienia. Ale 263 kiedyś kupię pewnie. Chociaż przyznam, że Zoeva 317 (to też jest taki ściety) też spisuje się świetnie, ale właśnie mam tylko jeden, także ciągłe mycie 😉
            Nie miałam na myśli, że wyższa półka, to złe pędzle Kochana. Chodziło mi o to, że już po latach używania po prostu wiem, co lubię i jakie pędzle mi się najlepiej używa. Mam z 8 pędzli, których w ogóle nie używam, bo kupiłam je kiedyś i po prostu nie lubię nimi nakładać kosmetyku, więc teraz jak coś kupuję to wybieram tylko to, co wiem, że użyję. Np. do kreski nie kupię takiego spiczastego pędzelka, skoro wiem, że lepiej mi się kreskę robi ściętym. Nie kupię pędzla do podkładu, skoro wiem, że najlepiej mi się nakłada gąbką BB,wiesz, co mam na myśli 😀 No i dla mnie właśnie najbardziej chodzi o kształt i o działanie, generalnie o użyteczność też, dlatego nie patrzę na te Diorkowe, czy Chanelowe, chociaż jak piszesz są dobre, bo MAC czy Zoeva spełnia moje oczekiwania i ja dużo nie potrzebuję, ale rozumiem też, że skoro jesteś fanką to po prostu lubisz je kupować i mieć 🙂 :*

          • Każdy ma jakieś hobby prawda?! 🙂 hihi

            Czyli rozczapierzyła się? A próbowałaś przyciąć te odstające włoski? Może by pomogło? Czy dużo ich odstaje i jak odetniesz, to pół pędzla odpadnie? 😉 Mi z kolei 263 nie pasuje. Jest za gruby, 266 jest idealny 🙂

            Rozumiem Kochana, bo tak zabrzmiało, że wyższa półka, to tylko wyższa półka, a pędzle słabe 😉 Ale teraz wiem co miałaś na myśli! 🙂 Oczywiście, każdy normalny człowiek kupuje to co mu pasuje, niezależnie od marki. Ma być dobre i działać tak jak się tego oczekuje! No chyba, że ma się fioła takiego jak ja mam, to wtedy inna nieco bajka! 😉 hihi

          • No tak się rozcapierzyła, ale nie da się tego przyciąć,bo wtedy zniszczę pierwotny kształt. Ogólnie do nakładania cienia na mokro się już nie nada, do fluidline’a jeszcze jakoś takoś, ale też nie robi perfekcyjnej kreski, więc chyba do brwi go będę używać, chociaż do brwi już mam swojego ulubieńca 🙂

            Nie, coś Ty, przecież wiesz, że sama z wyższej półki kupuję rzeczy, nie twierdzę, że są słabe, tylko wychodzę z takiego założenia, że jak np. MACowy pędzel ma taki kształt, co mi odpowiada (albo pędzel z Zoevy), to nie szukam takiego z Diora, czy z Chanela, bo nie jestem wielką miłośniczką pędzli, wiesz, co mam na myśli. Ale to jest inaczej, jeśli coś zbierasz i kolekcjonujesz niejako:) Moje pędzle są do używania tylko, nie do kolekcjonowania, więc staram się mieć i kupować tylko takie sztuki, które faktycznie już nauczona doświadczeniem wiem, że będę używać 😀 W żadnym wypadku nie uważam, że pędzle z wyższych półek są złe 🙂

          • No to lipa :/ A może obadaj jak będziesz w salonie jakiś inny egzemplarz. Może lepiej by Ci przypasował. Tak jak Ci pisałam, one są robione ręcznie i każdy może być nieco inny. Jak na przykład moje trzy 217tki – każda jest inna 🙂

            Kwestia ulubieńców chyba. Każda ma swojego fisia, przy którym zdrowy rozsądek ucieka w siną dal.. ja właśnie pędzlowego (między innymi ;)) 🙂

          • To włosie 263 też nie do końca mi pasuje, jest takie twarde, chyba bardziej do brwi on by mi się nadał, no ale jak już i tak sie zepsuł, to nie wiem, co z nim uczynić. Z kolei 266 ma sztuczne włosie 😉 i jest delikatniejszy, ja generalnie nie lubię pędzli z naturalnym włosiem, ale nie wiedziałam tego wcześniej, dlatego 263 kupiłam 🙂

            Dokładnie, każdy ma swojego fisia – moim stały się pomadki 😀 Twoim pędzle i inne:) I tak dalej 🙂

  • Sylwia S

    Te różowe usta są boskie!!

  • mamibecia

    Pomadeczka <3

    • Wszystkie to w sumie pomadeczki 😀 hihi Ale domyślam się, bom sprytna, że chodzi Ci o klasyczną pomadę?! 🙂

  • Joanna

    Przepiękne kolory 🙂

    • Któryś szczególnie wpadł Ci w oko? 🙂

  • Piękne i soczyste kolory!

    • Dokładnie! Niewątpliwie tych cech nie można im odmłówić! 🙂

  • Ten duet jest naprawdę extra! <3
    Czerwienie też bardzo przyjemne 🙂

    • Mój ukochany! Ale wiadomo, że ja mam słabość do takich pięknych delikatesowych róży 😀

      • A widzisz, ja za różami natomiast nie przepadam, ale ten jest wyjątkowy i piękny 🙂

        • A widzisz, tym bardziej musi mieć więc coś w sobie! 🙂

  • Czerwienie piekne 😀 Szkoda ze nie dali nr 666 zamiast 999 😀

    • Możesz sobie naklejkę z nazwą nakleić do góry nogami:D hihi

      • Sesese to jest mysl! 😀 😀 😀 Hihi… Hmm jak z denka widzialas pomadeczka z Dior mi sie skonczyla wiec moze sie skusze na jakas nowosc 😀 Tylko tyle tego jest (jak jeszcze sie spojrzy na inne marki) ze ciezko podjac decyzje 😀

        • Na wszystko jest sposób moja Droga! 😀 Wiem Kochana, ciężki wybór, bo nie dość, że w każdej marce cała masa fajnych wykończeń i odcieni.. to do tego jeszcze tyle fajnych marek 🙂 Trudne decyzje przed Tobą! 🙂

          • Hihi, zdecydowanie xD Plus jeszcze duzo zapachow mi sie podoba i koniecznie MUSZE je miec xD Eh, fajnie by tak moc sobie kupic wszystko na raz *.*

          • Ja też ciągle coś MUSZĘ! Znam Twój ból 😉
            Myślę sobie jednak, że gdyby tak można było sobie kupić wszystko od razu, to radość jakby mniejsza by była 🙂

          • Hihi… wiesz z jednej strony staram sie myslec rozsadkowo czy naprawde kolejny produkt jest mi potrzeby,
            ale kurcze no… Zwlaszcza do perfum mam slabosc… Ale w weekend ide na zakupy, bede twarda i obiecalam sobie, ze albo kupie Black Opium albo Trésor La Nuit. Bo 2 opakowania (kolejne) slodziakowych perfumy nie sa mi potrzebne z pewnoscia. Staram sobie wytlumaczyc ze ze sklepow nagle wszystkie te cudowne zapachy nie znikna 🙂 Ale z drugiej strony juz pare zapachow mi dziady wycofaly i teraz sobie pluje w brode, bo sa nie do dostania :/

          • W takich sytuacjach o rozsądek raczej trudno! 😉 U mnie on się wyłączył już chyba dawno temu, czasem da o sobie znać, ale ja udaję, że nie słyszę! 😛 Szczególnie jeśli chodzi o zapachy! Przecież ich akurat nie może być za dużo! Każdy jest inny! Każdy piękny i jedyny w swoim rodzaju! 😀

          • Huehue xD ‚udaje, ze go nie slysze’ xD nie moge hahaha xD No wlasnie ja tez mowie ze kazdy zapach jest inny… I niepowtarzalny <3 Ale niestety wiekszosc osob z mojego otoczenia nie rozumie tego 😛 I czesto moj snobizm zakupowy jest mi wytykany w realu … :/

          • Olać to trzeba i tyle! Każdy ma swoje hobby! Jeden zbiera znaczki czy resoraki, inny kosmetyki / zapachy! Nic nikomu do tego! 🙂

          • Hihi no nie znaczki to nie dla mnie 😛 Masz racje :* Jak zawsze xD

          • Takie mądrości życiowe dopadają człowieka w pewnym wieku 😀 hyhy

  • Jestem absolutnie zakochana w Twoich ustach i kombinacji różowej :-*

  • odcień brillant miss na Twoich ustach wygląda zabójczo 🙂

    • To właśnie mój ulubieniec! Kocham takie delikatesy 🙂

  • z reguły nie przepadam za takimi kolorkami ale Rouge Dior Brillant Miss jest mega 🙂 a duet bajka
    a w porównaniu do Chanel Rouge Allure Gloss który lepiej Ci się nosi ?

    • Miss’ka rządzi! Mój absolutny ulubieniec z tej gromadki! Już zamieszkała sobie w torebusi 🙂
      Wiesz co, oba noszą się bardzo dobrze. Moim zdaniem bardzo porównywalne mazidła 🙂

      • Chanelka właśnie bardzo lubię i chętnie po niego sięgam, trzeba będzie się w następnej kolejności przyjrzeć Diorkom w końcu :))

        • No to jest wielka szansa, że polubisz się również z Driorkiem 🙂 Koniecznie je obadaj przy najbliższej okazji 🙂

  • Megly

    Te czerwienie to marzenie! Uwielbiam takie kolory 🙂 Nigdy nie miałam pomadki ani błyszczyka od Diora. 🙂 Pozdrawiam. Megly (megly.pl)

    • Aż Ci się zrymowało! 🙂 Na pomadkę, błyszczyk czy inne malowidło od Diora nigdy nie jest za późno! 😉

  • Karti Notka

    Cudne czerwienie <3

    • Prawda! Choć ja jestem zakochana w różu! 🙂

  • Wdowa Po Stalinie

    na Tobie takie kolory wyglądają cudownie! 🙂

    • Dziękuję Kochana! W różu czuję się wybornie! Z czerwieniami raczej mi nie po drodze 😉

  • Kasia Z

    podoba mi się czerwień 🙂

  • Przede wszystkim muszę wspomnieć o zdjęciach – są piękne!
    Same błyszczyki wyglądają równie spektakularnie, ale moje serce skradła szminka Rouge Dior Miss. Śliczna nazwa i przepiękny odcień 🙂

    • Dziękuję Kochana! Baaardzo mi miło! :*
      Moje serce również skradła Miss’ka, a właściwie obie! Mojowy odcień w 100%, a wierzę, że nie tylko ja jestem fanką takich różowych delikatesów 🙂

  • Brillant miss sama bym chętnie kupiła 🙂

  • Roma Patt

    Pomadka <3

  • viola

    oo, lubie gdy jest czarno 😀 nie mam zadnego z Twoich, ale tak teraz patrze, ze Miss to piekny odcien a w realu go ominelam; Tobie dobrze w czerwieniach 🙂

    • W sensie czarno na zdjęciach Violuś? Czy, że ja taki czarny charakter? 😉
      Jeśli lubisz delikatesiki, to zerknij raz jeszcze na Miss! Ja ją uwielbiam, z czerwieniami niestety trochę mi nie po drodze 😉

      • viola

        czarno lubię w każdym sensie 😀 a tło tutaj tak wyexponowało te Diorrrry, że aż się zachwyciłam!
        lubię delikatne odcienie…i fiolet <3 no popatrz – nie po drodze Ci, a patrząc z boku niektóre czerwienie, nawet te trudne, to Twoje kolory 🙂

        • No to podaj łapkę! Też uwielbiam czerń! 🙂

          Ooo, fiolet? Ale na ustach czy tak ogólnie? Ja najbardziej kocham fiolet na oczach! 🙂
          No właśnie jakoś nie po drodze. Czuję, że są moje usta, potem dłuugo dłuugo nic.. i dopiero JA 😉

          • viola

            a to piącha 😉 z fioletem, a właściwie śliwkowym lubię się stale i ogólnie, ale na ustach od pewnego czasu, to moja odskocznia wieczorowa od nude 🙂 na oczach teeeż lubię, bardzo nawet!

            wiem o czym mówisz! ale co poradzę – pasują Ci czerwienie i już 😀 może przyjdzie kiedyś taki czas, że będziesz na nie reagowała inaczej – miałam tak też ze zdecydowanymi barwami na ustach; kiedyś – zero, a teraz i owszem – coś mi się najwyraźniej w pacynie poprzestawiało 😉

          • Piącha! 😀 Fiolet na oczach kocham, ale na ustach (moich, u innych to co innego) zalatuje mi chyba taką małą ekstrawagancją 🙂

            Podobno do niektórych rzeczy trzeba po prostu dojrzeć.. Dla mnie to właśnie ta czerwień (i wychodzi, że może też i fiolet) 😉

  • Pani Noemi

    Martuś na Twoich ustach wszystko śliczne ;P, ale 999 rządzi!

    • Dziękuję Ci Kochana! :* Ja jak wiesz, standardowo najlepiej się czuję w delikatesiku, czyli Miss rządzi 🙂

  • Kami

    Piękne zdjęcia, jak zawsze 🙂 Czy fotografowanie to Twój zawód czy pasja? Twoje zdjęcia są zawsze tak profesjonalne, że nawet gdybym nie umiała czytać, wchodziłabym dla „obrazków 😉 🙂 🙂 Bardzo przypadła mi do gustu pomadka Miss, może ją sobie sprawię na wakacje 😉

    • Dziękuję ślicznie! 🙂 Zdecydowanie pasja, bardziej na potrzeby bloga 🙂 Baaardzo mi miło! Dziękuję po stokroć! 🙂

      Pomadkę obejrzyj sobie przy okazji wizyty w perfumerii. Jeśli równie mocno jak ja lubisz takie delikatesowe róże, to powinna przypaść Ci do gustu 🙂

  • Wow, ale piękna pigmentacja! Różowy błyszczyk i pomadka <3 genialne!

  • Wow jaka pigmentacja i ten błysk! <3

  • Szmineczka podoba mi się najbardziej 🙂 Przepięknie prezentują się Twoje naustne skarby 🙂
    pozdrawiam, A

    • Pomada zdecydowanie ma w sobie to ‚COŚ’ 🙂

  • Oba kolorki piękne, ale różyk jest przebudowy po prostu! Idealny odcień 🙂

    • Różyk wymiata! Dla mnie najpiękniejszy! 🙂

      • Miało być przecudowny 😀 Ach ten słownik w telefonie :/

        • A wiesz, że nawet nie zauważyłam tej literówki. Gdybyś nie napisała, nawet bym o niej nie wiedziała. Taka jestem domyślna! 😉 hihi

  • Pingback: Boca Colorida: Dior Brilho Labial Rouge Brillant (tom #999) | 2Beauty()