DIOR Diorshow. Makijaż lato 2015.

by

Letnia kolekcja marki Dior – Diorshow, to idealna propozycja dla osób skupiających się w dużej mierze na makijażu oczu (to jaaaa!). Znajdziemy w niej właściwie wszystko co potrzebne by podkreślić tę część naszej twarzy – odświeżone palety cieni Designer, tusz do rzęs Diorshow w nowej formule, liner Diorshow Pro Liner oraz dwa produkty do brwi – Diorshow Brow Styler Gel i Diorshow Brow Styler.

Dior Diorshow Summer 2015

Jak chyba dobrze wiecie, bo mówiłam o tym wiele razy, jestem wielką fanką mocniej zaznaczonych brwi i oczu, w przeciwieństwie do ust, które lubię najbardziej w naturalnym wydaniu. Kolekcja Diorshow była więc smakowitym dla mnie kąskiem. Schrupałam z niej co mogłam i dziś możecie podejrzeć efekty tej uczty.

Dior 5 Couleurs Designer Eyeshadow Palette, to odświeżona wersja Diorowych ‘piątek’. W każdej z nich znajdziemy cień bazowy, cień na całą powiekę, ciemniejszy w załamanie powieki, rozświetlacz oraz matowy eye liner. Nie inaczej jest więc w przypadku mojego zestawu Navy Design (208). Mamy tutaj białą satynkę, delikatną niebieskość z odrobiną fioletu, przepiękny granat równie pięknie podbity fioletem, mocno drobinkowy srebrno-niebieski rozświetlacz i liner będący czymś pomiędzy ciemnym granatem a czernią.

Dior 5 Couleurs Designer Eyeshadow Palette Navy Design

Te palety są z założenia delikatne, więc nie spodziewajmy się powalającej na kolana pigmentacji. Jedno maźnięcie po powiece nie wystarczy, trzeba chwilkę z cieniami popracować, ale przy odrobinie cierpliwości możemy bez kłopotu uzyskać wyraźniejszy makijaż. Mi się udało, uda się więc każdemu! Może nie w minutę czy dwie, ale pięć w zupełności wystarczy! Cienie bardzo dobrze ze sobą współpracują i świetnie się uzupełniają. Najdelikatniejszy jest rozświetlacz, mocno drobinkowy (ale nie glitterowy), właściwie bez żadnej kolorystycznej bazy, najlepiej więc nakładać / wklepywać go na inny cień.

Dior 5 Couleurs Designer Eyeshadow Palette Navy Design Dior 5 Couleurs Designer Eyeshadow Palette Navy Design

Całość wygląda pięknie, oko jest ładnie rozświetlone, ale nie błyszczy się jak kula dyskotekowa. Moim absolutnym faworytem jest odcień najciemniejszy. Niby granacik, ale genialnie podbity fioletem! Moje zielone tęczówki kochają się w takich!

Dior 5 Couleurs Designer Eyeshadow Palette Navy Design

Od momentu premiery Diorshow w 2002 roku naukowcy Dior szukają inspiracji w technikach stosowanych przez ekspertów profesjonalnego makijażu i przenoszą tę wiedzę do produktów dostępnych dla wszystkich kobiet. W 2015 roku Dior nadaje nowy wymiar tuszowi do rzęs Diorshow, który oferuje niespotykaną objętość rodem z pokazów mody i efektem jak po zabiegu przedłużania i zagęszczania rzęs.

Nowa formuła Diorshow ma za zadanie odtworzyć optycznie efekt zabiegu przedłużenia i zagęszczenia rzęs stosowanego przez profesjonalnych wizażystów w czasie pokazów mody. Wzbogacona została w UNIKALNE MIKROWŁÓKNA średniej wielkości o podkręconym kształcie, które mają uzupełnić rzęsy – w naturalny sposób zagęścić bez efektu grudek. W poszukiwaniu optymalnego efektu nakładania tuszu wzbogacono również w SERYCYNĘ mającą właściwości ochronne. Z chwilą nałożenia tuszu przyczynia się ona do utworzenia ochronnej powłoki na rzęsach, która zapewnia wygładzenie powierzchni rzęs i tym samym umożliwia równomierne rozprowadzenie tuszu na całej długości. W miarę stosowania tuszu, jego pielęgnacyjne działanie ma sprawiać, że rzęsy stają się coraz gładsze, a efekt objętości coraz bardziej spektakularny.

Ponieważ stopniowe wysychanie tuszy do rzęs stanowi główne źródło niezadowolenia kobiet, Dior proponuje dodatkowo rewolucyjne opakowanie, które ma zabezpieczać świeżość formuły. Nowy system opakowania z opatentowanym dozownikiem ‚AIR-LOCK’ wyposażony został w dłuższą i szerszą osłonę zakończoną zaworem. Osłona zapewnia optymalne zamknięcie tuszu, a zawór ogranicza dostęp powietrza do formuły.

Dior Diorshow Summer 2015 mascara

Wyposażony w pokaźnych rozmiarów, dość klasycznie wyglądającą szczotkę. Konsystencja tuszu od samego początku przyjemnie kremowa. Stopniowo powleka rzęsy przy każdym ruchu szczoteczki, umożliwiając dowolne modelowanie spojrzenia. Ładnie rozczesuje i rozdziela rzęsy, delikatnie pogrubia i wydłuża. Póki co bardzo się lubimy, ale czy połączy nas miłość, dopiero czas pokaże. Jestem bardzo ostrożna w okrzykiwaniu produktów ulubieńcami po tak krótkim okresie stosowania. Szczególnie jeśli mowa o tuszach do rzęs. Sami wiecie.. one są jak wino.. im starsze, tym lepsze..

Dior Diorshow Summer 2015 mascara

Każdy makijaż oka potrzebuje ładnej oprawy, w postaci podkreślonych brwi. Mniej lub bardziej, w zależności od osobistych preferencji. Moje brwi mają przyzwoity kształt, ale są rzadkie i mają prześwity. Zawsze je wyrównuję i przyciemniam. Uwielbiam produkty do ‚robienia’ brwi! Z kredką Diorshow Brow Styler wiązałam zatem od samego początku spore nadzieje.

Dior Diorshow Brow Styler

Z jednej strony mamy malutki grzebyk go rozczesania niesfornych włosków, z drugiej cieniutki rysik. Obsługa tego maleństwa jest bajecznie prosta, choć oczywiście zajmuje ciut więcej czasu jak praca cieniem. Kredka ładnie i precyzyjnie wypełnia brwi kolorem oraz podkreśla ich kształt. Intensywność odcienia możemy swobodnie budować. Efekt końcowy jest widoczny, ale nadal bardzo naturalny, tak jak lubię! Jedyne na co trzeba uważać, to by nie wysunąć za dużo rysika. Może się złamać.

Dior Diorshow Brow Styler

Jeśli podobnie jak ja stawiacie w makijażu na oczy, koniecznie przyjrzyjcie się tej kolekcji z bliska. Jeśli stawiacie na usta, zerknijcie na nowe pomadki Rouge Dior Brillant. Jestem pewna, że znajdziecie coś dla siebie!

Dior Diorshow Summer 2015 swatchesDiorshow Brow Styler, 5 Couleurs Designer Eyeshadow Palette Navy Design

 Dior 5 Couleurs Designer Eyeshadow Palette Navy Design makeup

Dior 5 Couleurs Designer Eyeshadow Palette Navy Design makeup

0
  • fanglefashion

    Bardzo ładny makijaż 🙂

  • Tina

    Śliczna Marteczka 🙂 i pięknie przedstawione produkty
    Serdeczne pozdrowionka i buziaczki :-****

    • Dziękuję pięknie! Całuję i życzę miłego wieczoru! :*

      • Tina

        Bardzo dziekuje :-* życzę Ci rowniez

  • Twoje oczyska bardzo ładnie wyglądają w takich kolorach 🙂 brow styler wygląda ciekawie, ale pewnie u mnie wypadałby pomarańczowo 🙂

    • To dzięki tej domieszce fioletu. Genialnie zgrywa się z zieloną tęczówką! 🙂
      Nie ma chyba na to szans. To bardzo neutralny brązik, pomarańczki w nim ani grama 🙂

  • Coś ściemniasz z tymi ustami 😉 Ja kojarzę Cię właśnie z mocnych, intensywnych ust 🙂 Makijaż bardzo ładny, kolorystyka również mi się podoba, aczkolwiek bardziej pasuje mi do zimy niż do lata.

    • Aż mi się z uszu dymi Justynko 😉 Powaga Kochana, wiem że się wszystkim kojarzę z mocnymi ustami, ale do ludzi ich nie noszę. Tylko w domu, na potrzeby bloga 🙂

  • Iwona Gold

    Cienie pięknie połyskują. Zawsze podziwiam Twoje makijaże i powiem więcej – niejedna makijażystka mogłaby Ci pozazdrościć umiejętności. 🙂

    • Ale mi teraz komplement sprawiłaś! Dziękuję Ci pięknie! Aż się zapowietrzyłam! :*

  • Na szczęście tym razem paletka totalnie nie w moich odcieniach- nie kusi 😛

    ps. Ostatnio wcale nie pokazują mi się Twoje wpisy >.<

    • Są jeszcze inne! Zasiewam w Tobie ziarenko niepokoju i nieposkromionej ciekawości! 😀

      PS: Wiem Kochana, u wielu osób tak się zrobiło po ostatniej zmianie szablonu. Jedyne co mogę poradzić, to usunąć z blogrolla ‚stary’ adres i dodać jeszcze raz ‚nowy’. Działa! Sprawdziłam! 🙂

  • Wdowa Po Stalinie

    ten połyskujący cień przede wszystkim mi się podoba 🙂 ale sama nie wiem, chyba znam lepsze paletki za taką cenę z większą ilością cieni 🙂 choć tu znów jest baza i eyeliner więc…;)

    • Nie dziwię się, bo jest piękny! Jednak musi byś stosowany na jakiś inny cień bazowy. Bosko sobie migocze! 🙂
      Być może są lepsze, jak ze wszystkim. Dla każdego coś miłego 🙂

  • Co prawda nie moje odcienie tych cieni, ale na Tobie wyglądają bajecznie 🙂 Kusi mnie za to tusz do rzęs i kredka do brwi 🙂

    • Są jeszcze inne zestawienia. Na pewno znalazłabyś coś dla siebie 🙂 A jak nie, to tusz z kredką do brwi również tworzą miły duet 🙂

  • Tusz chętnie bym wypróbowała bo Iconic Overcurl mi pasuje:) Makijaże piękne jak zawsze ech!:)

    • Iconic Overcurl jak wiesz, kocham i wielbię. Czy będzie tak gorące uczucie z Diorshow, zobaczymy jak nieco jeszcze dojrzeje 🙂 Dziękuję! 🙂

      • Ja też:) powiem szczerze, że jeszcze na niczym co u Ciebie podpatrzyłam i kupiłam się nie zawiodłam:D

        • Strasznie się cieszę Kochana! Miodek na moje serducho! 🙂

          PS: Odnośnie kremu Avocado, chyba się jednak nie lubimy! Nie mogę znieść tej dziwnej formuły i ślizgania po skórze. Dam go mamie, ona ma bardziej dojrzałą i suchą skórę, może u niej lepiej zda egzamin! Dziwak z niego straszny! :/

          • No wiadomo nie było tych produktów sto, ale ze wszystkich na, które się skusiłam jestem zadowolona:D
            Mówisz? To ja się na razie wstrzymam, zużyje to co mam. O tej konsystencji czytałam na paru blogach, ale cieżko przewidzieć jak w praktyce.
            A co sądzisz o Meteorytach w kompakcie? Tych takich tańszych za ponad 200zł. Miałaś z nimi do czynienia? Co jakiś czas chodzą mi po głowie, ale np z Meteorytów w kulkach byłam wybitnie niezadowolona…

          • Nie no wiadomo, że nie sto, to by było czyste szaleństwo! 😉

            No właśnie dziwna strasznie ta konsystencja, ale ja rozumiem gęsta i bogata.. takie lubię.. ale to to się ślizga po skórze.. jakbym olejem smarowała kostkę lodu :/ Wkurzam się za każdym razem jak nakładam, pora się chyba rozstać. Szkoda życia, jest tyle innych fajnych mazideł! 🙂

            Meteorki w kompakcie mam jedne, ale nie wiem czy te akurat masz na myśli? Mówisz o jednolitym pudrze meteorytkowym? Czy mozaikowym?

          • A widzisz jakieś takie dziwne spore zawahania miałam co do tego Kiehl’sa, jakoś tak się nie mogłam zdecydować!
            Chodzi o takie mozaikowe, ale nie te Voyage tylko tańsze http://m.sephora.pl/index.html#!catalog/product/view/P2074008 coś takiego, są tam odcienie do 04.

          • Czyli chyba koniec końców dobrze, że się wstrzymałaś. Choć z drugiej strony może tylko ja mam taki problem z tą formułą. Krem zbiera w sumie same pozytywy. Może Ty byś się z nim jednak polubiła 🙂

            Mozaik nie znam niestety, czasem mnie kuszą, ale że nie jestem kulkowym freakiem, to nie wiem czy jest sens w ogóle próbować się zaznajamiać 😉

          • Właśnie z jednej strony chciałam, a z drugiej miałam wątpliwości bo nieraz mam tak, ze tzw hity akurat mi nie pasują. To na razie odłożę myśli o nim.

            Ja kulki bardzo źle wspominam, pomijając piękne opakowanie, ale ciekawa jestem czy te prasowane lepsze. Ale też mogłoby być rozczarowanko po raz drugi:D

          • Ja do kulek mam właściwie stosunek obojętny. Ani mnie parzą ani ziębią. Mam 3 opakowania, bardziej dla zasady, niż z wielkiej miłości 😉

          • Tak mi się coś właśnie wydawało 😀 Obadam sobie na żywo te prasowane.

          • To ja też! 😀

          • Obejrzałam dziś te prasowane meteory. 04 dore byłyby ok, ale jeszcze nie wiem czy mi potrzebne;)

          • To jak nie wiesz, to lepiej kup w to miejsce nową kredkę MJ 😀 hyhy

          • No z kredki to przynajmniej mam pewność, że bym była zadowolona. A widziałam gdzieś na instagramie nowe kolory, ale podobno u nas moze ich nie być.
            Jeszcze mi chodzi po głowie zestaw pędzli Zoeva;)

          • No właśnie, o to przecież chodzi 😀 Taaaak! Boskie! Bardzo jestem ciekawa czy i do nas dotrą! Jak nie, to będzie wielki smuteczek! 🙁

            Zoevki ładne są 🙂

          • Właśnie mogliby wprowadzić bo kolory bardzo ładne i byłoby w czym wybrać, choć już teraz miałam problem:D

            No ładne, chociaż te ci sobie upatrzyłam – taki zestaw z tubą i kosmetyczką nie do końca mi sie podoba kolorystycznie 😀

          • Właaaaśnie! Już teraz jest tyle kolorów, że zanim je wszystkie uzbieram miną chyba wieki 😀 Niech nie dają lepiej więcej, bo oszaleję 😛

            No to masz rozterki Kochana teraz wielkie 😀

          • Haha:D

            Tak, to są jak ja to mówię problemy pustaka:D

          • Nieee! To rozterki prawdziwej kobiety po prostu! 😀

          • O coś się komentarz nie dodał hmm. W każdym razie to fakt byłby smuteczek.

            Zoeva ładna tylko ten zestaw który chce ZOEVA Bamboo Luxury Set Vol. 2 nie do końca mi sie podoba kolorystycznie 😉

          • Dodał się dodał, tylko Disqus musi chwilę przetrawić zanim go opublikuje 🙂

  • Hihi, no generalnie wiesz, cienie z Dior mnie juz przyzwczaily do raczej sredniej pigmentacji i fakt ze trzeba troche nad nimi posiedziec zeby zrobic mocniejszy makijaz 🙂 Ale mi to osobiscie nie przeszkadza, bo ja rzadko (zeby nie powiedziec wcale) robie takie mocniejsze makijaze 🙂
    Mialam poprzednia wersje Diorshow (widze, ze szczota jest identico :P) i srednio u mnie sie spisywala, jakos dziwnie sklejala moje biedne rzeski 🙁 Generalnie mi z Diorowymi mascarami nie po drodze…

    • Taki chyba urok cieni marek z wyższej półki. Są z założenia dla ‚normalnych’ kobiet, które nie zawsze są mistrzyniami w makijażu. Mają być więc łatwe w obsłudze i delikatniejsze. Dla większych wyjadaczek sa marki profesjonalne 🙂

      Tak, szczota jest identyczna. Zmieniła się sama formuła formuła tuszu i opakowanie 🙂 Nie miałam tej starej wersji, więc nie wiem na ile się różnią, ale sklejenia u mnie brak 🙂

      • No ja w sumie sie tak przyzwczailam do takiej sredniej pigmentacji, ze czasami sie dziwie, jak czytam jakas b. negatywna opinie o cieniach Diora (tez zalezy w sumie duzo od danej paletki, wiadomo), nie ma co sie po nich spodziewac nie wiadomo jakiej pigmentacji 😛 Ale dla mnie wlasnie nie-mistrzyni makijazu takie cienie o wiele lepiej sie sprawdzaja 😀

        Nooo, ale Ty masz ladniejsze rzeski, a moje sa takie liche i ciezko dobrac mi mascare do nich ;P Z rzesami to troche jak z figura… Jak ma sie ladna to dobrze sie bedzie wygladalo we wszystkich ciuchach, a jak taka niewymiarowa to niestety trzeba kombinowac, bo nie wszystko bd dobrze lezalo 😛

        • Dlatego ja właśnie za słabszą pigmentację nie krytykuję. Dior czy Chanel, to nie MAC dla profesjonalistów. Trzeba umieć to rozgraniczyć. To marki dostępne dla wszystich kobiet, które chcą ładnie i delikatnie podkreślić oczy. Nie mogą być więc zabójczo intensywne. Ma być szybko, łatwo i przyjemnie 🙂

          Aleś wymyśliła teorię 🙂 Kochana, moje rzęsy też doskonałę nie są, niestety :/

          • No wlasnie 😀 MAC ma wieksza pigmentacje cieni, ale zwyczajne opakowania (mowie o tych z oferty stalej, niektore limitki maja ladniutkie opakowania :D), a selektywne marki wynagradzaja mniejsza pigmentacje ladniejszymi wizualnie opakowaniami 😀 Co kto woli/lubi 😉

            Ojoj, a Ty nie jechalas na Revitalash? 😉 Przestalas go stosowac? Bo tak zauwazylam, ze jakos na zdjeciach sprzed paru miesiecy mialas dluzsze rzesy, ale tez duzo zalezy jakiego tuszu uzywasz…

          • Dokładnie tak! W markach profesjonalnych liczy się głównie zawartość, dlatego opakowania ą zwykle bardzo minimalistyczne. Marki z wyższej półki mają kusić i nęcić od samego początku do końca 🙂

            Kochana, na Revitalash nie jadę już grubo ponad rok 🙂

          • No wlasnie 😀 Za to wlasnie wole marki selektywne 😀 Lubie MAC, ale gdybym miala do wyboru kupowac do konca zycia MAC vs marki selektywne to wiadomo co bym wybrala 😉

            Ach, wybacz mi, ja sie nie znam na odzywkach, zupelnie, myslalam, ze jak sie zacznie kuracje, to trzeba to odnawiac ja co jakis czas. Ja sie juz tyle razy przymierzalam do jakis odzywek, ale jakos nie wiem, nie do konca mi sie podoba to, ze trzeba ‚poprawiac’ efekt nastepnym opakowaniem 😛

          • No i ja za to też właśnie je pokochałam, choć kiedyś tylko MAC i MAC 😀

            Nie ma co wybaczać Kochana 🙂 Z reguły te odżywki działają tylko wtedy gdy są stosowane, czyli teoretycznie jak się zacznie powinno się stosować forever and ever 😉 Ja jednak odstawiłam, bo byłam ciekawa co z moimi rzęsiorami się stanie (taki ze mnie ryzykant 😛 haha), no i wróciły w sumie do stanu ‚sprzed’ 🙂

          • Wieeem… Ale wiesz co? Hihi mi jedna osoba na blogu pisala (pod postem z rozem Givenchy) ze miala najpierw faze na selektywne marki, a ostatecznie zostala przy MACu … Ciekawe jak u mnie bedzie za pare lat 😀

            Taaa no wlasnie, dlatego tez ja sie jeszcze zastanawiam nad odzywkami, no bo jednak jak pomysle ze te drozsze kosztuja tyle ile flakonik perfum, to jakbym jedno opakowanie odzywki miala rocznie kupowac, to znaczy to jeden mniej perfumik w kolekcji! 🙁 (tak, ja zawsze tak kalkuluje zakupy… 😛 )
            Eee to jeszcze nie tak zle, niektore dziewczyny mowily ze im powypadalo tyle rzes, ze rzesy byly jeszcze w gorszym stanie niz ‚przed’ 😛 Huehue… O! Kiedys rozwazalam przedluzenie rzes, ale moja kolezanka sobie przedluzyla i mimo ze efekt fajny, to nie zdecydowala sie dopelnienie kolejny raz… Bo to jednak sporo kasy wychodzi jak podliczysz te wszystkie dopelniania rzes 😛

          • Wszystko się zmienia, samo życie 😉 U mnie akurat odwrotnie, kiedyś tylko MAC, teraz głównie Chanel (no i Dior, Sisley i takie tam ;)) haha

            No właśnie najlepszy Revitalash, a on też najdroższy. Kwestia priorytetów 😉 Ja akurat lubię mieć dłuugie rzęsy, ale odstawiłam odżywkę bo w sumie nie chciało mi się wydawać kolejnych kilku stówek na następną.. poza tym liczyłam, że efekt się jednak trochę utrzyma.. wyszło jednak jak zawsze 😉 Tak czy siak myślę by znów jednak wrócić. Bo rzęsy miałam prawie do brwi i jak teraz patrzę na zdjęcia, to aż serducho płacze 😉 ehhhh

          • Ooo, dobre okreslnie: kwestia priorytetow 😀 dla mnie jednak perfumy goruja nad rzesami, mimo wszystko … Tzn jak widze na blogu jakies sliczne rzesiory to nie powiem, tez bym takie chciala, ale jak mam ladowac kase w te odzywki, to juz mam mniej zapalu do tego 😛
            Nooo, pamietam kiedys mialas mega dlugie rzesiory *.*

          • No to masz prostą sprawę. Ja mam za dużo chyba priorytetów, bo i nowe perfumy kuszą, a i dłuugie rzęsy wspominam z rozrzewnieniem 😀

          • Huehue, to bd musiala po rowno rozdzielic wydatki na rzesy i nowe perfumy 😉 No i oczywiscie na pedzle rowniez 😀 😀 😀

          • Ano właśnie, nie zapominajmy przecież o pędzlach! Za duże serce mam! Jeszcze nowa torebka mi się marzy! Ehhh!

          • Hihi, jakis konkretny model torebki badz marka? 😀 Mnie teraz sie podoba pare modeli, ale na razie nic nie kupuje 😛 Chociaz przydalaby mi sie jakas pastelowa torebunia ze skory *.*

          • Największym mym marzeniem jest Chanelka! Ale pozostanie w sferze marzeń, bo kosztuje majątek i musiałabym chyba na głowę upaść (ewentualnie w totka wygrać) by wydać tyle na torebkę! Zadowolę się więc Pradą lub Louis Vuitton 😀

          • Duzo kobiet marzy o Chanelce 😀 Ale powiem Ci, WYJATKOWO mnie jakos torebki Chanel nie jaraja… Niby klasyka, eleganckie, ale jakos nie moj styl zupelnie … Coz, przynajmniej zaoszczedze duzo kasy 😀
            Huehe 😀 No, ja torebeczki Prady lubie <3
            LV kiedys lubilam, ale zauwazylam, ze zrobily sie 'popularne' i duzo osob lata z nimi, podejrzewam, ze wiekszosc to podroby :P… Dlatego czar LV dla mnie prysl, niestety!!! Bo ja akurat jesli chodzi o torebki to nie chce 'modnej' marki, ktora pol ulicy nosi, ale chce cos wyjatkowego! 🙂 Np. teraz mnie sie podoba ta torebka Miu Miu http://modesens.com/product/PRADA-Mink-Fur-Cat-Bag-Pochette-Black-Nero–59211/
            😀 😀 😀

          • A mnie kurka jarają, i to mocno! Choć i mój styl też raczej nie do końca, to i tak bardzo jej pożądam! 😀

            No właśnie TO mnie póki co powstrzymuje przed zakupem LV. Ale ciągle mi z głowy wyjść nie może, wlaściwie tylko jeden model – Neverfull w wydaniu Damier (te inne mi się nie podobają). Zobaczymy co z tego wyjdzie. Może znów Prada ze mną zamieszka 🙂

            Aaaaa, Miu Miu z kotem! 😀

          • Huehue, no ja sie poki co bronie przed Chanelkami, ale moze kiedys mi sie zmieni gust 😛

            Ooo Neverfull Damier tez mi sie najbardziej podoba 😀 Masz bardzo dobry gust, musze Ci przyznac!!! Wiesz, ja tak sobie mysle ze moze niebawem przejdzie na nie moda? Jak ze wszystkim… I wtedy wyjdziesz z Neverfullem a tam wszyscy beda smigac z innymi torebkami 😛

            No fajny Mi(a)u Mi(a)u, nie? 😀 Ale niestety troche za ekstrawagandzka na codzienna torebke, wiec szukam dalej 😛

          • Nie każda kobieta jest ogarnięta Chanelomanią. W sumie, to mogę Ci tylko pozazdrościć 😛

            Ahahah. Chyba nie, taka moda nie mija, a nawet jeśli, to pewnie ja już tego nie dożyję 😛

            Oj tam, Miau Miau by idealnie pasowała do Lagerfeldowych kotów 😀

          • No ja dosyc krytycznie patrze na kazda marke… Kiedys podobaly mi sie kolczyki perelki z Chanel, ale jak sie dowiedzialam, ze to nie sa prawdziwe perly 😛 to odpuscilam 😛

            No chyba masz racje 😀

            Huehue, juz widze miny np. pani w warzywniaku jak wkraczam do sklepu z torebka Miau Miau i butkami Karlowymi 😛

          • Kolczyki, broszki czy inne dodatki mnie akurat na szczęście nie kręcą. Choć zeegaaarki już taaak! Ale ceny i tutaj ma Chanel z kosmosu! 🙁 ehhh

            Bezcenna zapewne! 😀

  • Twój makijaż jest idealny. Podoba mi się takie zestawienie kolorystyczne, tym bardziej, że chodzą za mną wszelkie odcienie koloru indygo, granatu i ciemnego turkusu.

    • Dzięki Aga! Jestem pewna, że i Tobie by ta paleta bardzo pasowała! 🙂

  • Ale u Ciebie ładnie się zrobiło! 🙂
    Bardzo podoba mi się paleta cieni, ale w brązach. No i nowa mascara kusi 🙂

    • Dziękuję Aguś! Zachciało mi się małych zmian i takie oto coś wyszło 🙂 Cieszę się, że się podoba!
      Brązy też są piękne i chyba nigdy ich za wiele w naszych cieniowych kolekcjach, prawda?! 🙂

      • Oj żebyś wiedziała. A ja ostatnio mam ogromną fazę na makijaże bardzo nude i w naturalną stronę.

        • No to tym bardziej jesteś rozgrzeszona! 😀

  • piękne oczko 🙂 Diorowe piątki mnie nie kusiły nigdy i chyba już tak pozostanie, za to brwiowy produkt i tusz kuszą 🙂

    • Dziękuję Szpinaczku! Czemu nie kusiły? Coś się stanęło czy tak po prostu? 🙂

  • Magda Anna

    Niesamowity makijaż! Podziwiam tym bardziej, że dla mnie fiolet to wyjątkowo ciężki cień. No i nowy look nie tak tandetny jak starsze wersje, jeszcze może wyjdą na ludzi 😉

    • Dzięki Madziula! Moje zielone tęczówki kochają fiolet i wybitnie dobrze się w takich odcieniach czują! 🙂

      • Magda Anna

        To nie zasługa tęczówek, tylko talentu i umiejętności ręki :*

        • Komplemenciara :*

          • Magda Anna

            Kto? Przecież nie ja! ;D

          • No jak nie, jak tak! 😀

  • Jakiez oko hipnotyzujące 🙂 Cudowny efekt zmalowalas!!! Mam jedna 5 (Pink) i bardzo ją lubię, ale takich cudów nie umiem stworzyć 😉

    • Ten dodatek fioletu genialnie podbija zieloną tęczówkę! 🙂
      Oj tam, na pewno umiesz, a jeśli nie, to wystarczy po prostu troszkę poćwiczyć 🙂 Wierzę w Ciebie Asieńko! :*

  • Joanna

    Piękny makijaż zrobiłaś, ładna ta paletka 🙂

    • Dziękuję ślicznie! Takie odcienie dobrze się dogadują z moimi tęczówkami 🙂

  • Renata A.

    Ale ślicznie:) znowu mam kompleksy:)

    • Ależ dlaczego? Nie ma powodu do najmniejszych kompleksów Renatko! 🙂

      • Renata A.

        jak to dlaczego??? ja tak nie potrafię:(((
        żartuję oczywiscie, wyglądasz pięknie:) też bym tak chciała 🙂

        • Chyba Ci już to pisałam i chyba znów się powtórzę, ale będę powtarzać tak długo, aż sama uwierzysz. Wszystkiego można się nauczyć! Naprawdę! 🙂

  • W paletce odcienie nie zrobiły na mnie większego wrażenia, ale na Twoich oczach absolutnie mnie zauroczyły. Stworzyłaś nimi smoky eyes idealne! Świetne blendowanie, a na dodatek perfekcyjna kreska – miodzio 🙂

    • Dziękuję Aniu! Bardzo łatwo się tymi cieniami pracuje, choć chwilę dłużej jak MACzkowymi z konkretniejszą pigmentacją, to kłopotów brak! 🙂

  • Trochę nie moja kolorystyka, ale ten cień po prawej na górze pięknie błyszczy!

    • Kolorystyka może troszkę nietypowa, ale na oku wygląda pięknie 🙂

  • kruszynkakasia

    Super, że można zeskanować sobie kod i odnaleźć makijaże z użyciem palety. Produkty bardzo fajne, tusz z innowacyjnym zamykaniem, oby nie zastygał tak szybko jak poprzedni.

    • Czego to już nie wymyślą, prawda?! 🙂

      • kruszynkakasia

        Ciągle muszą coś nowego, żeby przyciągnąć klientów, a i żeby tych już obecnych zaspokoić 🙂

        • Dokładnie tak! Takie neverending story! 😀

  • Piękny, wieczorowy makijaż 🙂

  • Kolor nie dla mnie, ale u ciebie makijaż jak zwykle idealny 🙂

    • Są jeszcze inne zestawienia kolorytyczne. Nic straconego 😉 Dziękuję!

  • Chciałabym sie kiedyś umieć tak malować jak Ty:) oko robi wrażenie!

    • Nudku, ależ ja nie widzę przeszkód 🙂

  • Cudowne oczko 🙂 wow! Genialne zdjecia – to u Ciebie zawsze mistrzostwo! I idealny opis, który z przyjemnoscia czytalam 🙂
    Buziole :*****

    • Dziękuję Kochana! :*

      • Nie ma za co! Wiesz, ze zawsze mnie zachwycasz swoja praca i dlatego jestes moja ukochana blogerka <3 <3 <3

  • Obiecałam sobie, że się przyjrzę nowym piątkom, i zdecydowanie tuszowi 🙂 Jestem bardzo ciekawa, jak będzie się u mnie tusz prezentował i czy któraś piątka podbije moje serce 😉

    • Przyjrzyj się więc im koniecznie Kasieńko. Powinny być w perfumeriach już w lipcu 🙂

      • Będę znów macać… 😉 Ale mam ochotę 🙂 A powiedz mi, jak oceniasz ten tusz w stosunku do Dior Diorshow Iconic Overcurl? 🙂

        • Póki co jest dużo słabszy od Overcurl, ale tak jak wspomniałam Kasiulko używam go dopiero od niedawna, a z tuszami wiadomo jak jest. Niektóre muszą dojrzeć by pokazać tak naprawdę na co je stać 🙂

          • W takim razie mocno będę czekać na informację od Ciebie, jak się sprawuje w stosunku do Iconic Overcurl 🙂

          • Oczywista! Będę informować na bieżąco! 🙂

  • Kolory zdecydowanie nie moje, ale Twoje… i owszem! 🙂
    Martuś, jak Cię tu obserwować? Nowa jestem i… :D. Wreszcie odważyłam się blogować.

    • Bo to fioletowawe jest, a moje zielone tęczówki z takimi się kochają 😀

      Justynko, masz do wyboru FB, Instagram, Twitter, Bloglovin 🙂 Blogspotowej opcji obserwowania nie mam, bo nie mam bloga na blogspocie 😉

      • A ja też mam zielone, ale najlepiej czuję się w brązach, bo… tak bezpiecznie, hihi :D.

        A, czyli już raczej nigdzie nie dołączę, bo i na FB śledzę i na IG :D. Tyle miesięcy wchodziłam tu „manualnie” to i jeszcze raz tyle dam radę :D.

        • I nie nosisz fioletów? Tosz to grzech wielki przy zielonych tęczówkach 😀

          Zawsze możesz jeszcze wpaść na kawkę! 😉
          A ‚manualnie’ to jak? Brzmi intrygująco 🙂

          • Niestety :(. Mam jeden fiolet z Inglota i uwierz, leży tak w paletce już 1,5 roku i tak leży i patrzy na mnie, a ja go za każdym razem omijam :D. Strasznie boję się kolorów, bo- jak zauważyłam- ciężko dobrać mi odpowiedni. Tyle pomadek już rozesłałam po świecie właśnie przez to, że nie pasowały, a teoretycznie powinny do mnie pasować :(. Ale za to od najjaśniejszego do najciemniejszego brązu, poprzez złoto, brzoskwinię i oberżynę nie mam problemu z wyborem :D!

            Manualnie? Brzmi strasznie, ale po prostu zawsze wstukuję sobie nazwę bloga i jestem tu! 🙂 A w sumie to i w zakładkach jest, więc wystarczyło kliknąć na „b” i koniec wpisywania :D.

          • Może kiedyś i do fioletów dojrzejesz 🙂 Ja kiedyś też miałam wielką jazdę na neutrale, ale od jakiegoś czasu mocniej eksperymentuję. Na starość chyba wzięło mnie na kolory 😀 Kreski kiedyś też wyłącznie czarne, ewentualnie ciemna szarość lub brąz. Teraz hulaj dusza 😀

            Dobrze, że jestem na ‚be’, to jeśli masz ułożone to to alfabetycznie, to długo szukać nie musisz 😉

          • Oh, Martuś, jaką starość, dopiero życie zaczynasz :D!
            Myślę, a nawet wiem, że masz rację. Z racji tego, że wyglądam(nie tylko według mnie)na sweet 16(a 20 już ponad na karku)i często ubieram się na sportowo, to śmiesznie czułabym się z intensywnym makeupem bez jakiejś większej okazji. Dlatego, kiedy już będę musiała ubierać się bardziej „glam” lub będzie widać, że jestem już kobietą, a nie jeszcze dziewczynką, to wtedy będę miała „mocniejszy pędzel” :D!

            Nawet jeśli byłabyś na „z”, to i by problemu żadnego z tym nie było! 🙂

          • Dobra, dobra, ja swoje wiem! 😛 😉 Czyli taka ‚sweet sixteen’ z Ciebie? Chciałabym, chciała! 😉

          • Oj, nie marudź :)!
            Tak, zdecydowanie. Jak kupuję alkohol, zawsze chcą dowód, a jak założę spódniczkę, to zewsząd dochodzą do mnie niemal peany na moją cześć :D! Choć coraz częściej marudzę sama na siebie, że kupuję znów coś sportowego, to jednak najlepiej mi w takich ubraniach, ale nie ukrywam, że naprawdę coraz częściej zmuszam się do założenia czegoś, co by przystało 20-latce, a nie 15-latce!

          • Za 2 tygodnie z hakiem urodziny, więc to taki czas, gdy (szczególnie w pewnym wieku) człowieka zbiera na przemyślenia! 😉 Sama zobaczysz za kilka lat 😛

            Oj tam, nieważne czy przystoi czy nie (zresztą przystoi przecież wszystko), ważne by czuć się dobrze i tyle! Nie ma co się bawić w konwenanse! 🙂

          • Ja już mam przemyślenia, czy ze mną źle :D?!
            Zazwyczaj nie zwracam uwagi na zdanie innych, ale czasem trzeba… Na poprawianą(w związku z wysoką ambicją :D)maturę chciałam założyć czarne Conversy, ale Narzeczony dał radę mnie przekonać, haha.

          • Z Tobą źle, bo Ty młode Dziecko jeszcze jesteś! 😀

            Szaaaloooona! 😀 Dobrze, że Narzeczony czuwa 😉 hihi

          • Dzięęęęęęęęki, tak myślałam :D!

          • Wątpliwości wszelakie więc powinny zostać rozwiane! 😀

  • Southgirl

    Ło matulu, paletkę chcę!!! ♥ Za każdym razem obiecuję sobie „nic mnie nie skusi, nic mnie nie skusi” a później łazi takie chciejstwo za mną i się odczepić nie może, jak ten nieszczęsny korektor Armaniego 😛

    • No, ale jakby tak nic nie kusiło, to by niefajnie było 😀

      • Southgirl

        Właśnie fajnie, bo wtedy mogłabym więcej przeznaczyć na swoje wyjazdy 😛 A tak to później dopadają mnie wyrzuty typu: „Boziu widziałeś i czemu nie zagrzmotałeś, kiedy znów wywalałam kasę na pierdoły?” 😀

        • Oj tam, czasem i pierdoły potrafia kobietę uszczęsliwić! Nie ma się co za dużo zastanawiać i tym bardziej dopuszczać do głosu wyrzutów sumienia! :*

          • Southgirl

            Ach żeby to było takie łatwe ;)))

          • Jest łatwe, nie ma się co za zastanawiać, tylko iść na żywioł! 😀

  • cudna paletka 🙂

  • Dagmara Dagmara

    Ta fioletowa paletka jest naprawdę baśniowa:) A efekt na Twoich powiekach wow:)

    • Prawda! Piękny mix granatu z fioletem 🙂

  • Prześliczna paletka, bardzo ładne kolory i już już bym chiała spróbować a jednak… ja się zdecydowanie lepiej czuję w „naturalach” beże, brzskwinki róże… nude… i chyba dalego tym razem poczytałam z przyjemnością acz bez zazdrości 🙂 ale… tusz brzmi ciekawie….

    • Kochana, nic straconego, są też inne wersje kolorystyczne, w tym znajdą się oczywiście jakieś brązy 🙂 Podejrzyj podczas kolejnych zakupów 🙂

  • urocze opakowanie paletki, piękne kolory, śliczny makijaż!

  • Najpiękniejszy cień rzeczywiście wygląda u Ciebie obłędnie!

  • O mrau :))) A ja stawiam na usta, zupełnie inaczej niż Ty. Choć na pewno nie jest to trwała faza. Po prostu mam mało czasu rano na makijaż oka, a usta wiadomo, jedno machnięcie i po temacie. I mogę zaspokajać różnymi kolorami potrzebę urozmaicenia.

    • Ja do mocnego podkreślania ust chyba jeszcze nie dorosłam 🙂 Odbijam sobie ten temat na oku i na paznokciach 😀