Zużycia #17

by

Tworzenie denkowych postów nigdy nie było moim ulubionym zajęciem, ale tym razem wybitnie długo się ociągałam.. Przeziębienie, które mnie dopadło, nie sprzyja jednak wpisom makijażowym, wykorzystałam więc swą niemoc i udało się wreszcie opróżnić denkowy koszyczek!

denko

Po kolei:

denko1

Wersje mini Shiseido Ibuki Purifying Cleanser i Gentle Cleanser – bardzo przyjemne, szczególnie do gustu przypadł mi drobinkowy Purifying. Recenzja (klik).

Chanel płyn dwufazowy – najlepszy, ukochany od kilkunastu opakowań! Następne w użyciu, kolejne w zapasach! Recenzja (klik).

Micele Bioderma – najlepsza, wspaniała! Zasłużyła na swoje zaszczytne miejsce w ulubieńcach ever! Wersję zieloną kupiłam z ciekawości, okazała się być równie fajna jak różowa. Będę ich teraz używać na zmianę.

denko2

Eisenberg Masque Creme Relaxant – ukojenie i relaks dla wszystkich zmysłów. Recenzja (klik).

Shiseido Ultimune – bardzo polubiłam ten dodatkowy krok w pielęgnacji, może nie niezbędny, ale jakże dla skóry przyjemny. Recenzja (klik).

Chanel Le Lift pod oczy – delikatny i aksamitny. Szybko się wchłaniał i świetnie nawilżał, napinając i ujędrniając przy tym okolice pod oczami. Będę tęsknić!

denko3

Revitalash Volumizing Primer i Mascara – niebieski primer i czarna mascara. Działałają w duecie całkiem znośnie, choć trzeba uważać by nie skleić przy okazji zanadto rzęs. O ile można nad tym popracować, to osypywania i odbijania nie jestem im w stanie wybaczyć. Żegnamy się bez żalu!

Dior It’Lash – doskonała, z każdym użyciem coraz lepsza! Jedna z ulubionych mascar zeszłego roku. Będę tęsknić! Recenzja (klik).

Shiseido Sheer Eyezone Corrector – idealne połączenie korektora z prawdziwego zdarzenia i rozświetlacza w jednym. Zdecydowanie jeden z zeszłorocznych ulubieńców. Już tęsknię! Recenzja (klik).

Dior Lip Glow – uwielbiam! Odżywia, wygładza, nawilża i delikatnie do tego koloruje usta. Był w zeszłorocznych ulubieńcach, a jakże! Tęsknić nie muszę, bo w użyciu kolejne opakowanie! Recenzja (klik).

Carmex i Blistex – tego pierwszego lubię, choć zbyt częste stosowanie skutkuje znużeniem smakiem i zapachem. Musimy robić sobie przerwy. Blistex był bardzo przeciętny. Rozstajemy się bez smutku.

Pat & Rub kawowy balsam do ust – dziwadełko. Użyłam kilka / kilkanaście razy i rzuciłam w kąt, aż minął mu termin. Płakać po nim nie będę!

denko4

Pat & Rub żel hipoalergiczny – seria hipo jest moją ulubioną, żel więc bardzo lubiłam. Nieco drażniła tylko luźna konsystencja i trzeba było uważać by nie przeciekła przez palce zanim dotrze na ciało. Chętnie znów kupię, ale tylko w super hiper promocji.

Bath & Body Works żelemoje ukochane ever!

Nuxe Face & Body Ultra-Rich Cleansing Gel – zwyklaczek o nieco drażniącym zapachu.

Organique cukrowa pianka myjąca – cudowna! Bardzo się z tymi delikatnie peelingującymi piankami polubiłam! Jeszcze nie tęsknię, bo używam innych wersji zapachowych, ale kiedyś zatęsknię na pewno! Recenzja (klik).

denko5

Organique peeling do stóp – bardzo chciałam go polubić, ale się nie udało. Okropnie tłusty, drobinki o mocy zdzierania równej zeru. Mały koszmar.

Pat & Rub balsam do ciała rozgrzewający – bardzo lubię te balsamy, mają porównywalną moc nawilżania do maseł, a zdecydowanie wygodniej się ich używa. Na pewno się jeszcze spotkamy! Recenzja innej wersji zapachowej, ale w działaniu identyczne (klik).

Bath & Body Works Triple Moisture Body Cream – kiedyś takie mocno zapachowe balsamy uważałam za miły gadżet, co to głównie mają pachnieć i nic więcej. Te jednak świetnie do tego nawilżają i ich używanie jest ogromną przyjemnością. W zapasach mam jeszcze dwie tuby, na pewno nie ostatnie! Recenzja innej wersji zapachowej, ale działają podobnie (klik).

denko6

Tołpa regenerujący płyn do higieny intymnej – używam regularnie od kilku miesięcy i bardzo lubię. Delikatne, nie podrażaniają, dobrze myją i bardzo przyjemnie pachną. W użyciu kolejne butle.

Vichy zielona kulka – ulubiona od lat!

Gillette Satine Care żel do golenia – kolejny ulubieniec, od wielu lat już ze mną.

denko7

Bath & Body Works mydłanajlepsze, najwspanialsze ever!

Organique mydło – przy mydłach B&BW wypada raczej zwyczajnie. Pomimo wielkiej sympatii do marki Organique, nie pokochaliśmy się.

denko8

Shiseido Tsubaki Head szampon i odżywka – spore odleweczki, które dostałam od Kasi (:*). Absolutnie wspaniałe! Szampon genialnie domywał włosy i odświeżał skórę głowy. Odżywka bajecznie je wygładzała, zmiękczała i sprawiała, że były cudownie mięsiste! Kupiłam szybko duże butle i czekają na swoją kolej!

Pat & Rub odżywka – całkiem przyjemna, ładnie wygładzała włosy, jednak porównując do wspomnianej wyżej Shiseido bardzo przeciętna.

denko9

Kilka próbasków.

Już ich nie ma.. Poleciały do kosza.. Uffff..

0
  • Dior lip glow też bardzo lubię, zainteresowała mnie również maskara tejże marki 🙂 idę czytać recenzję, chyba gdzieś mi umknęła 😉

    • I co wyczytałaś? Myślisz, że byście się polubili? 🙂

      • Myślę, że to wielce prawdopodobne 🙂 akurat dostałam kupon na 40zł do douglasa, więc kusi mocno 😉

  • Bardzo lubię Dior Lip Glow, kulkę Vichy, Satin Care, pianki Organique i nie wiem co tam jeszcze:) Z serii hipo mam teraz balsam;) a za tworzeniem denek też jakoś nie szaleję;)

    • Po raz kolejny widać, że mamy podobny gust! Najlepszy! 😀
      Ty nie lubisz denek? Przeca Ty miszcz denek jesteś! 😀

      • Zużywać, zużywam;) ale nie szaleję za pisaniem o tym:D

        • No, ale chociaż zużywać lubić.. a u mnie słabo i z jednym i drugim 😉

  • Całkiem nieźle Ci poszło z tymi zużyciami 🙂 B&BW u Ciebie żądzi! 🙂 Mam w zapasach trzy balsamy do ciała, te mocno nawilżające, ale póki co kurczowo trzymam się emulsji nawilżającej Cetaphil, która wyprowadziła moje suche ciałko na prostą 😉

    • Bo B&BW uzależnia, mówię Ci! 😀 Miej więc na uwadze i uważaj zanim zaczniesz się nimi myziać, bo też jesteś na to narażona 😉

      • Jasny gwint, mówisz? Oj tak, łatwo popadam w te kosmetyczne uzależnienia ;D

        • No mówię 😀 Nie znasz dnia ani godziny! 😀

  • Wracaj mi koniecznie do zdrówka 🙂
    Poza tym wspaniałe zużycia.. Biodermę też kocham 😀
    Ojej, jak miło że mnie wspomniałaś i jeszcze bardziej się cieszę, że Tsubaki przypadł Ci do gustu 😀

    • Wracam już powolutku. Mąż nakazał leżenie w łóżku, zarządził bana na kompa i chyba zadziałało, bo czuję się troszkę lepiej! 🙂

      Bo Kasieńko przecież gdyby nie Ty, nigdy w życiu bym nie wiedziała, że takie cudaki w Shiseido istnieją i tym bardziej bym nie wpadła na to by je kupić i wypróbować! 🙂 Wszystko więc dzięki Tobie! :*

      • Koniecznie się wykuruj 🙂 Nawet jeśli grozi to banem na kompa XD

        Cieszę się, że mogłam pomóc :-*

        • Już jest lepiej, choć na kompa mam limit czasowy. Co za tyran z tego mojego męża! 😉

          :****

  • Ja niestety też nie polubiłam się z bazą i tuszem revitalash. Ale za to odżywka do rzęs jest genialna,
    ja mam jej zapas 🙂 Rozświetlacz Shisheido mnie zaciekawił 🙂

    • Odżywka jest boska! Zrobiła mi rzęsy prawie do nieba! Chyba nawet się znów na nią skuszę, bo bardzo się za takimi długaśkimi stęskniłam! 🙂

  • Bardzo lubię żele i mydła z B&BW, szkoda że mają taką słabą dostępność. 🙁 Lubię zapachy produktów Organique i Pat&Rub. Tołpa, Vichy i Gilette to również moi ulubieńcy! 🙂 A pozostałych produktów nie znam. Próbowałaś płynu micelarnego z Garniera? Mówią, że to zamiennik Biodermy, ale sporo tańszy. 🙂

    • Skoro tylu ulubieńców nam się pokrywa, to znaczy że obie wiemy co dobre! 😀

      Nie próbowałam, choć mam chwilami ochotę to zrobić. Zawsze jednak o nim zapominam podczas wypraw na miasto. Szczególnie, że wątpię by mógł być równie dobry 😉

      • Ale z Ciebie niedowiarek!
        Ja niestety nie miałam Biodermy, więc sama nie powiem czy faktycznie można uznać go za zamiennik. Jednak moim zdaniem świetnie radził sobie ze zmywaniem makijażu. Teraz jak przerzuciłam się na olejki to poszedł trochę w odstawkę. Jednak zapas w szafce jest i chętnie do niego wrócę 😉

        • Może troszkę 🙂 Po prostu miewałam już małe skoki w bok, ale zawsze wracałam z podkulonym ogonem do Biodermy 🙂 Niemniej jednak może kiedyś, gdy przypomni się akurat na mieście, skuszę się i spróbuję 🙂

  • Ja się zebrać nie mogę,a w kwietniu jak na złość wiele rzeczy się pokończyło.
    Najbardziej nie mogę przeboleć Le Lift pod oczy…….dlaczego na mnie padło 🙁

    • Aguś, gdybyś wiedziała jak ja się dłuuugo zbierałam! 😉
      Wieeem, też bym przeboleć nie mogła 🙁

      • U mnie jak na złość w kwietniu pokończyło się wiele rzeczy. Mam 2 siatki. Szaleństwo.

        • Ulalala, no to do roboty! Musisz zrobić miejsce na nowinki 😀

          • Nowinki będą jutro , bo śmieci nie zdążyłam obfocić. Jak zdrówko Martuś? Ja dzisiaj płuca wypluwam. Całą zimę nawet kataru nie miałam, a teraz………….. 🙁

          • Widziałam! Na telefonie jednak, a tam dla mnie pisanie, to wyższa szkoła jazdy 😉 Dorwałam się jednak wreszcie do kompa i idę raz jeszcze 😀

            Aguś, troszkę lepiej. Mogę już w miarę normalnie oddychać, choć zatoki nadal nieco zawalone :/ Nawet mi nie mów! Nie pamiętam nawet kiedy ostatnio byłam chora, zimę też przetrwałam bez najmniejszego problemu! Mam nadzieję, że u Ciebie też ciut lepiej?! :*

          • Powiem Ci , że posłuchałam wczoraj mądrej rady i na kolację poszedł piwny grzaniec z polopiryną. Dzisiaj czuję się lepiej więc zrobię sobie powtórkę.

          • Super! Choć mieszanka dla mnie nieco kosmiczna 😀

          • Ale działa i to jest najważniejsze.

          • Oczywiście! Nic innego się nie liczy! 😀

  • Sporo

  • Jestem ciekawa wszystkich zapachow B&BW. Mialam tylko jeden i byl w miare, ale uwielbiam zapachowe kosmetyki.

    • Upojnych zapachów w Bath & Body Works nie brakuje! 🙂

  • Pani Noemi

    Ja za to uwielbiam Twoje denka i zawsze coś podpatrzę coś od Ciebie dla siebie.Z resztą sam fakt, że używamy jakiegoś kosmetyku do ostatniej kropli musi dobrze świadczyć ;D

    • Czyli warto się co jakiś przemęczyć?! 😉 Znalazłaś coś ciekawego dla siebie tym razem? 🙂

      • Pani Noemi

        Tak zdecydowanie warto, chociażby żel z Tołpy bo nie miałam przyjemności, Dior lip glow i zachciało mi się czegoś z serii hipo z P&R, choć kusi mnie też szampon z odżywką z P&R.Lubię ostatnio takie naturalne kosmetyki 😉

        • Spróbuj Tołpę koniecznie. Ja nawet nie wiem ile już butli zużyłam i niezmiennie bardzo go lubię. Zawsze robię zapas jak jestem w PL 🙂 Lip Glow kocham! Patkowa seria hipkowa najlepsza z wszystkich 🙂

          • Pani Noemi

            Z Pat& Rub lubię serię rewitalizującą i relaksującą, hipo muszę sprawdzić 😉

          • Relaksującą też lubię, rewitalizująca jest zbyt cytrusowa. Hipo najbardziej neutralna i taka mocno wiosenna 🙂

          • Pani Noemi

            A miałaś może peeling z serii home spa? Ostatnio tak trochę dumam nad jego zakupem 😉

          • Do ciała? Miałam tylko rewitalizujący i hipo. Z serii Home SPA miałąm balsam do dłoni i peeling do stóp (fantastyczny swoją drogą!) 🙂

  • Zdrówka Martuś!

  • Wdowa Po Stalinie

    ten primer z Revitalash uwielbiam, ale ta maskara to kicha, tak się ciężko z nią pracuje, mam ją już otwartą…ooo, z pół roku, jak nie więcej i ni cholery nie zgęstniała, nadal skleja rzęsy 🙁

    • Maskara koszmarna, też dość długo do niej podchodziłam, co jakiś czas dawałam szansę.. i nic. Starczy, ileż można 🙂

  • Hihi, przybij piatke ja co miesiac odkladam zrobienie denka 😛 Nie mowiac o tym ze jak produkt mi sie skonczy to mam ochote go wywalic czym predzej a nie odkladac te puste pudelka 😛

    „Same dobroci widze 😀 Tez jestem fanka Bath and Body Works 😀 😀 😀 Z marki Pat & Rub jeszcze nic nie mialam (trzeba to chyba nadrobic).
    Aaaa, jeszcze jedno: co do It-Lash, to niestety nie moge sie przylaczyc do zachwytow, po prostu ta mascara nie wyglada dobrze na moich rzesach 🙁 A liczylam ze z czasem bedzie lepiej 🙁

    • Skąd ja to znam! 😉 Mi odkładanie zawsze sprawia frajdę, najgorzej tylko, gdy mój mały koszyczek przestaje te pustaki mieścić.. wtedy się sypie na prawo i lewo, a ja co chwila od nowa układam ‚na kupę’ 😉

      B&BW rządzi! Jestem uzależniona od tych zapachów <3 P&R też fajne, choć zapachy mniej ujmujące i po jakimś czasie mogą się 'przejeść' 😉

      Wiem Kochana, pamiętam Twój o niej wpis. Szkoda 🙁 Na moich rzęsiorach spisywał się doskonale!

  • Renata A.

    ale fajne zużycie:) kilka kosmetyków miałam, ultimune jeszcze mam 🙂 podoba mi się krem pod oczy Chanel, ja kupiłam teraz Dior Capture Xp i mam nadzieję że się sprawdzi:)

    • I jak ten Diorek? Ja teraz używam pszczólkowego Guerlain i jest super! Do tego mega wydajny, co podwójnie cieszy przy tak dobrym produkcie 🙂 Z Diorka używam kremu na noc obecnie, z serii Capture Totale 🙂

      • Renata A.

        Nie miałam tego guerlaina jeszcze. Nie mogę jeszcze nic powiedzieć o tym kremiku, jak na razie używam go naprzemiennie z tymi które są jeszcze otwarte, czuję jedynie po nałożeniu lekkie mrowienie:) jakaś substancja pracuje:)) A jak ten na noc?

        • Lubię jak delikatnie mrowi, znaczy że coś się dzieje! 😀

          Krem na noc jest super! Choć mocno zbity i pozornie bogaty, to nie obciąża ani nie przetłuszcza cery, a tego się obawiałam. Pięknie nawilża i odżywia. Skóra jest ładnie napięta i wygląda na odświeżona i wypczętą 🙂

  • Gratuluję ogromniastego denka! 🙂 Dużo słodkości 😉

    • Dziękuję! Zawsze jednak może być lepiej! 😉

  • To, że też uwielbiam żele z BBW to wiesz 🙂 nie miałam za to tych ich mydełek jeszcze, muszę wypróbować, bo może być z tego miłość 😀

    • Wiem i wcale się nie dziwię, bo też je kocham! 😀 Mydełka też sprawdź koniecznie. Są najlepsze na świecie! 🙂

  • Denkowe posty – uwielbiam czytać, nie znoszę robić 😉 BBW tez bardzo lubię, tylko tych mydełek do rak jeszcźe nie miałam okazji poznać 😉 Carmex zawsze mam pod ręka i nawet jak zrobię skok w bok to i tak do niego wracam 😉

    • No to podaj łapkę! Mam dokładnie tak samo! 🙂 Na mydełka B&BW skuś się kiedyś koniecznie. To moi faworyci od kilkunastu / kilkudziesięciu opakowań! Cudowne! 🙂 Carmex to chyba klasyk, prawda?! 🙂

  • Southgirl

    Ja jeszcze nigdy nie zrobilam denkowego postu i nie lubie ich czytac, ale do Ciebie jednak zagladnelam tym razem łehehe 🙂 Z BBW mam aktualnie zel i dwa balsamy, oj jak my sie lubimy *.* ♥

    • Dziękuję Ci Pani za łaskę jaką okazałaś w przypływie dobroci! 😀 hyhy
      B&BW ma zapachy, co nie?! Mogłabym się myziać, leżeć i pachnieć! :]

  • Justyna F

    ale pokaźne zużycia 🙂 u mnie najgorzej idą próbki :/

    • Nie tylko Tobie. Też mam odwieczny problem z próbkami 🙂

  • Megly

    Sporo się tego nazbierało 🙂 Muszę się w końcu połakomić na coś z Pat&Rub, tyle już słyszałam o tych kosmetykach. Ja Cramex bardzo lubię i staram się mieć zapas, jak się kończy 😉 Pozdrowionka. Megly (megly.pl)

    • Zawsze może być lepiej! 😉 Połakom się na jakiegoś Patka koniecznie. Ja najbardziej lubię ich balsamy i masła do ciała i balsamy do dłoni. Też mam zawsze zapas Carmexu, ale od czasu do czasu musimy zrobić sobie przerwę 🙂

  • Buu ja też chcę coś z BBW ;( Carmex u Ciebie?o.O

    • Nie miałaś nic? Nigdy nigdy? Tosz to szok jest! o.O
      Ano, Carmex u mnie! Pacz i płacz! 😀 hyhy

      • No nie miałam nie jest mi to po drodze i nie cenowo 😛
        Carmexu nie miałam o.O ;D
        jestem inna ^.^

        • Mają często fajne promocje, a podczas sezonowych wyprzedaży najlepiej bez wielkiej torby nawet do sklepu nie wchodzić 😉

          O ile mogę pojąć, że nie miałaś nic z B&BW, to że Carmexu też nie? o.O

  • u mnie też te wpisy zawsze wisiały w tak zwanych „zapasach” ale od dwóch miesięcy regularnie piszę i powiem Ci ,że dużo łatwiej mi się zebrać jak widzę jedną trzecią z tego co zawsze miałam podczas poprzednich denkowych wpisów 🙂 piękne denko, kilka produktów bardzo dobrze znam i lubię 🙂

    • Kurczaki, coraz trudniej mi się do nich dobrać. Nawet pomyślałam o powiększeniu koszyczka denkowego, co by więcej się zmieściło i robić te wpisy jeszcze rzadziej.. ale wtedy nie zrobiłabym pewnie wcale i zasypałaby mnie góra pustaków 😀 Muszę popracować nad regularnością!

      Dzięki! Jeszcze dyszę, choć ledwo! 😉 :*

      • ja mam mały koszyk 😛 dlatego często nie mam takiej segracji do zdjęć jak np u Ciebie, jak się wypełni to cykam foty i do kosza .Potem kolejna porcja. To już nawet nie chodzi o foty ale potem zebrać taką ilość we wpisie , podlinkować co było w recenzjach … dla mnie masarka 😛

        Kuruj się :***

        • Mój też duży nie jest, ale upycham ile się da i robię stertę, która przy każdym delikatnym choć dotknięciu rozsypuje się na prawo i lewo.. a ja potem to zbieram i znów układam.. aż do następnego razu.. taka zabawa głupiego 😉

          Wiem właśnie, zawsze sobie mówię.. a denko zrobię, szybko pójdzie, cyk cyk.. a tu zabawa na pół dnia prawie 🙂 Dzięki! :*

          • dla mnie ten wpis , prócz opisu zapachów to największe czasowe wezwanie :)))

          • O zapachach to nawet mi nie mów 😀 Choć jest jeden, o którym wpis wyszedł mi wyjątkowo szybko i właściwie sam z siebie – Coco M. No, ale to miłość wielka, więc znamy się na pamięć 🙂 Poza tym łatwo nie jest 😉

          • hihi, wiem coś o tym , ja czasami kilka dni piszę 🙂 jest wena potem jej nie ma 😛

          • Skąd ja to znam! 😀

  • Zawsze czekam u Ciebie na tego posta 😀 Lubię posty o zużyciach, bo w nich tak dużo wszystkiego i takie różnorodne toto 😀 Miałam kilka produktów z Twoich zużyć, teraz mi przypomniałaś o tym żelu cudnie pachnącym Wild Berry Tulips, który miałam przyjemność używać i tęsknię bardzo za nim, chociaż już nie będzie mi dane pewnie go nigdy kupić (łezka) 🙁

    • A mi tak się do tych postów trudno zabrać! 🙂 Aliś, wszystkie żele B&BW cudnie pachną. Jak nie Wild Berry Tulips, to inny! Nie płakaj :*

      • Aaaaa, widziałaś MACkowe 9tki? £30.00 🙂

        • Widziałam już wszystko, ale one są takie maciupeńkie, no i teraz mam fazę na MSF, więc chyba się wstrzymam z cieniami, tym bardziej,że one będą w stałej kolekcji tak samo jak te palety Warm Neutral i Cool Neutral:) Też miałam już w koszyku róż Hipness z kolekcji Wash&Dry, ale na swatchach w necie jakiś taki dziwny kolor mi się wydawał, bałam się, że będzie na mnie za brzoskwiniowy, a wiesz – mi bardziej różowe pasują/ew. z domieszką ciepłego odcienia, ale typowy „peach” to niezbyt 😀

          • Kochana, mam takie trochę z „tyłka” pytanie nie związane z postem o zużyciach – czy Ty miałaś kiedyś może podkład z MAC Mineralize Moisture? Jeśli tak, co o nim sądzisz, jakie krycie, jaki efekt, jak długo się trzyma i czy nie zapycha? 🙂 :*

          • Mam go, choć od kiedy mi się cera przetłuszcza, poszedł w zapomnienie 😉 Fajny był dla suchej skóry. Lekki, delikatny, konkretnie nawiżający. Krycie słabe, ale można spróbować zbudować do średniego. Wykończenie ma jednak takie jakby mokre, dlatego z innej skóry jak sucha może spływać :/

          • Ja tak myślałam o nim jako korektorze tylko pod oczy, nie do twarzy:) Ale zastanawiam się, czy np. ma mniejsze krycie niż ten rozświetlający Guerlain Precious Light, który też miałaś? Ja go teraz używam, więc to byłoby jakieś porównanie dla mnie:)

            No i jak się go puderkiem ladnie przypudruje pod okiem, to wytrzyma cały dzień, czy się coś z nim stanie głupiego? 😀

          • Jak najbardziej powinien nadać się pod oczy. Jest nawilżający, więc krzywdy nie zrobi 🙂 Ale nie szkoda Ci taką wielką flachą jako korektor stosować? Wieki całe będziesz go zużywać 🙂

            Jeśli chodzi o krycie, to jedna warstwa da podobne jak Guerlain. Ale można spróbować dołożyć więcej. Choć wtedy pytanie czy nie wejdzie w linie i załamania skóry? Wiadomo jak z korektorem – mniej znaczy więcej 🙂

          • Ja na twarzy nie mam za mocno nic do ukrywania, jak mi się jakieś gówienka pojawiają, to przeważnie podkład przykrywa i mi to nie przeszkadza, tylko pod oczy właśnie bym coś chciała, dlatego myślałam o nim. Ale jak flacha duża, a niby tylko 6 mcy od otwarcia jest ważny, to faktycznie nie wiem, czy warto go kupić…

            A jak oceniasz ten pisakowy rozświetlający z MAC? Wciąż odnieśmy się do Guerlainowego Precious Light 🙂

          • Moim zdaniem nie warto, bo efekt taki osiągniesz zapewne innymi produktami. Bez sensu by się tylko podkład marnował 😉

            Nie znam tago MACzkowego pisaka niestety.

          • Eeee, to chyba się na razie wstrzymam, skoro tak… Może do Clarinsa w pisaku wrócę, albo jakiś inny wynajdę:)

          • Na pewno coś wynajdziesz! 😀

          • Chciałam MACzkowe coś… 😉

          • A ProLongwear miałaś? 🙂

          • Miałaś 😀 Pompka mnie wkurzała, chociaż potem się nauczyłam:) Tylko że on u mnie pod oczy na co dzień się nie nadaje. To znaczy działa super i w ogóle, ale pod oczy od wielkiego dzwonu,bo używany codziennie mi przesuszył te okolice niestety. Chociaż może jednak mimo wszystko na niego się skuszę 😀

          • No ta pompka właśnie słaba trochę i dużo osób na nia narzeka! :/

            Z korektórów MACowych miałam / mam tylko Pro Longwear, Select Moisturecover i Studio Finish. Pro i Studio raczej na twarz niż pod oczy, Select formuła pod oczy super, ale krycie raczej mizerne. Szczerze, to za nim nie przepadam. Wolę pisakowe korektory / rozświetlacze 🙂

          • Z tą pompką to po czasie już doszłam niemalże do wprawy, ale właśnie ja mało co korektor na gębę kładę i bym chciała coś pod oka głównie, dlatego myślałam o jakimś. A jak myślisz, czy ten Mineralize Concealer będzie miał lepsze chociaż troszeczkę krycie niż Moisturecover? Nie zależy mi na kryciu absolutnym, ale takim, żeby drobne zasinienia zakrył:)
            Aaa, kusi mnie też ten pisaczek MACowy 🙂

          • Nie mam pojęcia, naprawdę! W życiu go w dłoni nie miałam, więc nie chcę strzelać w ciemno. Pisaczek ma za to chyba spore grono fanek. Może jego spróbuj 🙂

          • Muszę najpierw się zaznajomić z wszelakimi swatchami i z wszelakimi opiniami o pisaku 🙂 Nie chciałabym, żeby jednak okazał się nie tym, czego szukam 🙂

          • Miłego więc zaznajamiania. Ze znalezieniem informacji nie powinnaś mieć chyba problemu 🙂

          • Internet jest aż przesycony informacjami, także znajdę coś na pewno 😀

          • Oczywiście! 🙂

          • Teraz dopiero się skapnęłam, że wcześniej zapytałam o PODKŁAD, a miałam na myśli KOREKTOR mineralize concealer, pokićkało mi się 😀 I dziwiłam się, że piszesz,że taka wielka flacha, ale ze mnie głąb:)

          • Ahhahahhaa no to sobie pogadałyśmy! 😀 Korektora nie miałam! 🙂

          • Pewnie, że nie ma pośpiechu, tylko spytałam tak apropo naszej rozmowy jakiś czas temu i cenowych przypuszczeniach 😉

            Tak jak pisałam Ci w którymś wcześniejszym komentarzu, Hipness nie powinien być brzoskwiniowy. Moja wersja sprzed kilku sezonów w każdym razie nie była 🙂

          • Wiem wiem, pamiętam o naszej rozmowie:) W ogóle dziwne jest też dla mnie, że jeszcze kolekcji MAC is Beauty tutaj nie ma, a w PL już od dawna… Może w czwartek wprowadzą na stronkę:)
            No teraz już wczoraj się napaliłam na ten róż, dlaczego, och dlaczego jestem taka głupia i jak mogę coś kupić,to tego nie chcę, a teraz już online na stronce wyprzedany… Na każdej stronce… A ja chcę oczywiście i to bardzo chcę… 😀

          • Terminy wprowadzania kolekcji nigdzie nie są ściśle powiązane. Raz u nas wcześniej, innym razem w PL. Dziwna jest polityka MAC 😉

            O matko, a jednak?! 🙂

      • Dla mnie to też jest to jeden z najdłużej robionych postów, tylko że ja co miesiąc robię, żeby się pozbyć zalegających śmieci :DDD
        Żele już obadałam, mają je na Ebay.co.uk, chociaż nie wszystkie „smaki” 😀 Tego Wild Berry Tulips akurat nie ma. A powiedz mi, w jakiej cenie one są w PL? To znaczy i tak dostępu nie mam, bo nie mam nikogo w Wawie, ale chcę wiedzieć, jak to cenowo się przekłada na funty 🙂

        • No i właśnie z tego powodu nie mogę się zmobilizować by robić go aż tak regularnie! 😉

          Kochana, dokładnie nie pamiętam, bo po pierwsze ceny ciągle mam wrażenie idą w górę, do tego swoje kupuję zawsze w jakiejś promocji! Wiem, że kiedyś były po 49 zł. Potem chyba 59 zł. Nie wiem czy na tym w końcu stanęło czy coś znów pokombinowali.

  • Zaciekawiłaś mnie korektorem z Shiseido, na Lip Glow choruję już od jakiegoś czasu 🙂

    • Był naprawdę świetny! Jeden z fajniejszych korektorów jakich używałam w swym wieloletniem już życiu 🙂 Lip Glowek to moja wielka miłość! Gorąco polecam 🙂

  • Wow, ile wspaniałości! ile B&BW! Lip Glow od Diora także ostatnio zdenkowałam i jako następcę kupiłam podobny, ale z Lierac. Uwielbiam żele pod prysznic Pat&Rub. A najbardziej z serii otulającej oraz relaksującej 🙂 Pianka myjąca z Organique czska w szufladzie z zapasami 🙂

    • Bo ja Justynko od B&BW (szczególnie mydeł i żeli) jestem chyba nieco uzależniona 😉 Lip Glowka kupiłam drugiego, ale skusiłam sie też tak do pary na MARCa J. Żeby Diorkowi smutno nie było 😉 Relaksujący Patek u mnie obecnie pod prysznicem 😀 Razem z B&BW oczywiście! Używam na zmianę. Pianki drobinkowe Organique są boskie! 🙂

  • U mnie też piankowy peeling w denku :-)) Spróbowałabym tego koncentratu Shiseido… 🙂

    • Widziałam! Zgrałyśmy się, nie ma co! 😀 Koncentrat super! Może nie niezbędny do życia, ale bardzo dobrze skórze robił 🙂

  • Iwona Gold

    Niektóre kosmetyki z Pat&Rub są w kręgu moich zainteresowań:) Z tego, co wiem mają dość dobre składy.

    • Podobno mają, ja się nie znam i nie zwracam szczególnie uwagi 😉 Najważniejsze, że mi służą i są fajne! A jak mają coś dobrego w środeczku, to jeszcze lepiej 😀

  • Same rarytaski u Ciebie. Dwufaza Chanel naprawdę świetna, tusz i balsam Dior też lubię.

  • killahbabe

    Biodermy też są dla mnie najlepsze ever! Próbowałam innych miceli, ale i tak zawsze wracam do tych 🙂 Balsam Dior Lip Glow kupiłam podczas akcji – 25 % w Sephorze i nie żałuje, bo jest świetny i bardzo często po niego sięgam 🙂

    • Dokładnie! Też miałam kilka skoków w bok, ale Bioderma zawsze i tak musiała być na podorędziu i koniec końców zawsze do siebie szybko wracaliśmy 🙂 Lip Glow uwielbiam! Mam teraz w użyciu drugi sztyft i zapewne nie ostatni 🙂

  • pokaźny denkowy koszyczek ale ile w zamian można kupić nowości ha ! 🙂

    • No właśnie nie można, bo zapasy i tak już z szuflad wylatują 😉

  • Mam ten korektor z Shiseido i jest świetny:) To stały element mojego makijażu w połączeniu z ichniejszym pudrem transparentnym robi cuda;)

    • Uwielbiałam go! Jak tylko uda mi się coś z tej kategorii produktów zdenkować, to znów u mnie zawita 🙂 Pudru transparentnego nie znam. Pewnie błąd, co?! 😀

      • Dla mnie jest idealnie miałki, nie podkreśla zmarszczek mimicznych wokół oczu i dodatkowo rozświetla na czym mi ostatnio najbardziej zależy przy zmęczeniu jakie mi towarzyszy przez gorszy stan zdrowia. A nawet użyty na strefę T trzyma ją w ryzach;)

        • Muszę więc koniecznie zwrócić na niego uwagę przy najbliższej okazji! Lubię miałkie delikatne puderasy! 🙂

  • Carmex – bleh ;p nie polubię się z nim jednak nigdy w sztyfcie też bleh ;p dosłownie
    korektor Shiseido będzie mój :))

    • Ja lubię, bo dobrze robi moim ustom, ale tak jak napisałam, musimy robić sobie przerwę od czasu do czasu 😉 Na razie więc się rozstajemy bez większego żalu 😉 Korektor fantastyczny! Bardzo go lubiłam! 🙂

      • właśnie potrzebuję czegoś rozświetlającego, lekkiego, no takiego cuda robiącego :))

        • No to Shiseidziak będzie super! Jest bardzo lekki i delikatny, pięknie wyrównuje koloryt i subtelnie rozświetla 🙂

  • kochana poszlo Ci pieknie <3 sporo naprawde ciekawych rzeczy i jak wiesz, sporo nam sie pokrywa. ale to juz nas nie dziwi, prawda?
    nuxe produktów nie lubie i dziwi mnie ten hype na nie ;D
    carmex nie znosze,blistex tez gówienko ;D hyhyhyhy
    Buziole :*****..

    • Wiesz, że zawsze może być lepiej! 😉 Oczywiście, że nie dziwi! Dziwiłoby gdyby było inaczej! 😀
      Ja w sumie oferty Nuxe nie znam. Miałam tylko miniaturki kremu do rąk i tego myjaka. Oba baaardzo przeciętne. Mam też ten osławiony balsam do ust.. ale póki co czeka sobie w zapasach 😉
      Carmex jest fajny, choć nie do stosowania ciągłego 😉 Blistex bleee 😀
      Buzi :* Miłego wieczorku!

  • Dobrze Ci poszło :)) Widzę same wspaniałosci :)))

    • Dziękuje Dorotko! Wiesz jednak, że zawsze może być lepiej! 😉

      • Wiem ale i tak jest dużo lepiej jak u mnie 😀

  • Wow sporo tego 🙂 Chciałabym wypróbować mydła z Bath & Body Works:)

    • Gorące Ci je polecam! Mogłabym im pisać pieśni pochwalne 😀

  • Uff i koszyczek lżejszy 🙂 Ja już zaniechałam robienia denkowych wpisów, bardzo ich nie lubiłam tworzyć, choć u innych zawsze z chęcią je czytam. A u Ciebie wyjątkowo mocno lubię :)) Mam nadzieję, że nie odpuścisz tak jak ja 😛

    • Też nie lubię, ale postaram się nie odpuszczać! Trzymaj więc kciuki bym w tym postanowieniu trwała jak najdłużej! 🙂