SMASHBOX Step-By-Step Contour Stick Trio

by

Wykonywanie makijażu jest niewątpliwie przyjemnością samą w sobie. Każdy krok zbliża nas coraz bardziej do wymarzonego efektu. Są etapy, które czasem możemy pominąć, w zależności czy to makijaż na wyjście po przysłowiowe bułki do sklepu czy też ważniejszą uroczystość. Są również takie, których nigdy zabraknąć nie może, bez których nie czujemy się do końca ‚zrobione’. W moim przypadku, to zdecydowanie konturowanie.

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Do brązerów mam ogromny sentyment i zajmują one szczególne miejsce w mojej kosmetycznej kolekcji. Zwykle najbardziej po drodze było mi z produktami w formie pudrowej, ale od kilku dni bawię się zestawem w zupełnie innej formie i choć początkowo byłam nieco sceptycznie nastawiona, to już pierwsze użycie pokazało, że nie było się czego obawiać.

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio (165 zł), to zestaw trzech kredek do konturowania – Contour, rozświetlacz Highlight oraz Bronze. Contour ma za zadanie wymodelować i wyrzeźbić rysy twarzy, tworząc efekt cienia, kredką Highlight uwypuklimy i podkreślimy nasze atuty, a Bronze to odcień pośredni, będący swego rodzaju łącznikiem pomiędzy powyższymi.

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Do konturownia w stylu Kim Kardashian dużo mi brakuje, ale podstawowy kontur jest niezbędnym elementem każdego mojego makijażu. Zawsze konturuję policzki, aby optycznie wyszczuplić twarz. To najważniejszy etap, nigdy go nie pomijam! Zdarza się również dodać co nieco na boczne krawędzie nosa i wzdłuż linii włosów. Rozświetlaczem z kolei traktuję okolice pod oczami i środek czoła.

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Kredki mają doskonałą pigmentację i bajecznie kremową konsystencję. Gładko suną po skórze, wystarczy jedno pociągnięcie, by uzyskać tak intensywny kolor jaki widzimy w sztyfcie. Blendują się jak marzenie, nawet nie sądziłam, że może to być taka zabawa i przyjemność! Najczęściej używam w tym celu zwilżonego delikatnie beauty blendera, ale próbowałam również pędzlem (MAC 130) oraz palcami. Każda metoda zdaje egzamin na piątkę, wszystko zależy wyłącznie od naszych osobistych preferencji.

Nie trzeba kredek mocno trzeć, wystarczy tylko delikatnie rozmazać. Zresztą one praktycznie same ‘rozpływają się’ na skórze. Gdy nam mało lub gdy za bardzo nas poniesie podczas blendowania, możemy swobodnie dokładać kolejne warstwy.

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Efekt końcowy jest fenomenalny! Mniej lub bardziej delikatny, w zależności od tego co tak naprawdę lubimy. Kredki idealnie wtapiają się w skórę i wyglądają przy tym niezwykle naturalnie.

Cały proces, choć wydaje się być dużo bardziej czasochłonny, jak praca z produktami pudrowymi, zajmuje tak naprawdę kilka krótkich chwil. Może minutę dłużej?! Myślicie też pewnie, że to zestaw dla osób wprawionych w sztukę makijażu, bardziej PRO. Absolutnie nie! Nie sposób sobie zrobić nimi krzywdę! Ich obsługa jest dziecinnie prosta, a sama czynność jest niebywałą frajdą!

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio swatches

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio swatchesHighlight, Bronze, Contour

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio before after

0
  • Wyglądają bardzo ciekawie, a i efekt na buzi prezentuje się ładnie 🙂

    • Też mi się efekt końcowy bardzo podoba, a ile przy tym frajdy i zabawy 🙂

  • Hihi w tym pudeleczku wygladaja jak kredeczki dla dzieci <3 A tak na serio, ja wlasnie takich stickow do konturowania unikam, bo nie umiem ich uzyc tak zeby naturalnie to wygladalo… Zdecydowanie wole broznery prasowane, latwiej mi sie z nimi pracuje… Ale to tylko ja, antytalent do konturowania 😛

    • Ja do tej pory miałam dokładnie tak samo. Do tej propozycji też podeszłam z wielką dozą nieśmiałości i dużym sceptyzmem. Okazało się, że niepotrzebnie. Kredkami nie pracuje się ani trudniej, ani dłużej jak prasowańcami. Powaga! 🙂

  • Fajnie pokazałaś ich działanie na makijażu i ogólnie pomysł sympatyczny, choć kolorystyka bardziej mi przypomina bronzery a rozświetlacz wydaje mi się zbyt ciemny. Powiedz, czy jest tylko jeden wariant kolorystyczny? 🙂 Ogólnie czasem się konturuje na mokro, ale to na duże imprezy i raczej używam do tego podkładów HD 😉
    Ogólnie pomysł na plus i oczywiście na bardzo duży plus Twoja prezentacja na buźce 😀

    • Tak, tylko jeden wariant kolorystyczny. Rozświetlacz nie jest ciemny, choć też nie trupio blady, dla mnie akurat 🙂

      Konturowanie na mokro, to już wyższa szkoła jazdy 😉

      • Szkoda, bo takie rzeczy warte są większej skali kolorystycznej i odcieniowej 🙂
        Obczaję, jeśli u nas będzie, ale jakoś średnio mnie przekonuje 😉

        Hmmm… Jestem pewna, że spokojnie sobie z tym dajesz radę 🙂
        Wyższa szkoła jazdy jest wtedy, gdy robisz to kamuflażami, choć i tak nie taki straszny diabeł, jak go malują, choć malują mu wtedy niesamowitą maskę XD

        • Może Smashbox pomyśli o poszerzeniu oferty? Ten zestaw jest z tego co wiem inspirowany kolorami z osławionej palety do konturowania.

          Nie daję, bo nigdy nie próbowałam. Tak mi się jednak wydaje 🙂

          • Wiem, o której palecie mówisz, ale ona jest bardziej bronzerowa, niż faktycznie konturowana 😉

            W takim razie, nie martw się, nie jest to takie straszne i myślę, że bez problemu byś sobie dała radę 🙂

          • Zwał jak zwał, ponoć do konturowania genialna 🙂 Nie widziałam jednak nigdy na żywo, więc opieram swą opinię wyłącznie na opiniach innych 🙂

            Być może.. Może kiedyś.. 😉

  • Fajne te kredeczki i Ty fantastycznie sobie z nimi poradziłaś 🙂 Jednak nie dla mnie te cudaki 😉

    • Nie lubisz takich kredek? Czy ogólnie konturowanie to nie Twoja bajka? 🙂

      • Nie wiem czy nie lubię, bo nigdy nie miałam z takimi do czynienia. Bardzo mi się podoba umiejętnie wykonturowana twarz i chciałabym umieć to robić. Póki co uczę się 😉

        • Ja też się ciąglę uczę! Dlatego jeśli sobie z tymi kredkami bez problemu poradziłam, to poradzi sobie każdy 🙂

          • A mnie to wygląda na wyższą szkołę jazdy 😉

          • Wyższa szkoła jazdy, to u Kim K. 😉

  • piękne odcienie 😉

    • Świetnie się ze sobą zgrywają 🙂

  • Opakowanie od razu mi sie skojarzyło z takimi kredkami szkolnymi, powrót do dzieciństwa:D Ogólnie ciekawy produkt, chociaż nie do końca dla mnie bo ja bardziej potrzebuje uwypuklić niż wyszczuplić.

    • Kolorowe kredki w pudełeczku noszę… 🙂 U mnie zdecydowanie więcej wyszczuplania jak uwypuklania 😉

      • 😀
        Nie ma tego złego, przynajmniej masz bardziej fotogeniczną twarz, jak już wcześniej zauważyłam:P A z kościstą trudno o dobre ujęcie zwłaszcza jak się robi zdjęcie z ręki tak jak ja robię u siebie:D

        • Pokazuję zawsze mój lepszy profil 😉 Kochana, ja też wszystko z łapki robię, trzeba sobie jakoś radzić 🙂

          • Dokładnie!:)
            W ogóle te kredki maja ciekawa, kremową konsystencję jakby;)

          • Baaardzo kremową. Same delikatnie rozpływają się na skórze 🙂

  • Una

    Fajnie wyglądają i efekt dają świetny!

    • Bardzo się z nimi polubiłam! Fajna zabawa, a efekt fantastyczny 🙂

  • Podoba mi się ten zestawik, nie miałam jeszcze produktów do konturowania w takiej formie, ale bardzo chętnie bym wypróbowała:)

    • To również moje pierwsze spotkanie z konturowcami w tej formie. Zawsze wydawało mi się, że to skomplikowana sprawa i dużo zachodu.. a frajda jest na maxa 🙂

  • Ale trafiłaś z tym postem! U mnie to samo na tapecie, kredki są świetne. Dużo łatwiej się nimi konturuje niż niektórymi produktami pudrowymi, a i efekt jest bardziej naturalny. 🙂
    Śliczny makijaż! 🙂

    • Idealnie się zgrałyśmy! 🙂 A i zdanie mamy o tym zestawie podobne 🙂 Fajna z nimi zabawa, prawda?! 🙂 Dziękuję! :*

      • Zabawa jest przednia, a otrzymane efekty spełniają oczekiwania. Policzki są podkreślone, a nie wymazane i wyciapane brązerami 🙂

        • Dokładnie tak! Zaskoczyła mnie ich łatwość obsługi i to jak bosko się wtapiają w skórę <3

          • Jak się wtopią to nie widać, że bronzer i kontur, a wydaje się, że to skóra lekko muśnięta słońcem. 🙂 Kredki mają same plusy. 🙂

          • Właśnie! Taki prawdziwy, naturalny cień tworzą 🙂

  • No nie wiem czy bym się skusiła, wolałabym chyba paletę od ABH. Na pewno dają ładny efekt rozświetlenia, brązik też mi się podoba 🙂

    • Mnie chyba akurat ta paleta ABH nie kręci. Najbardziej ciekawiły mnie zawsze produkty do brwi, reszta mi zupełnie obojętna 🙂

  • Pani Noemi

    Ładnaś , kredki są fajne,miałam wcześniej straszną chęć na paletkę do konturowania, ale może taki zestaw by się sprawdził ;>

    • :* Tej Smashboxowej palety jestem bardzo ciekawa, w końcu chyba nie bez powodu jest taka osławiona 🙂 Kreduchy obejrzyj przy okazji, ja się z nimi bardzo polubiłam! 🙂

  • fajnie to wygląda, ale ja i konturowanie to jakaś pomyłka, nigdy nie jestem zadowolona z tego co sobie zrobię na twarzy 🙂 ale u Ciebie naprawdę godne Kim 😀

    • Ja nie wyobrażam sobie makijażu bez konturowania. Też nie zawsze jestem zadowolona, ale ćwiczę regularnie, więc może kiedyś dojdę do bardzo satysfakcjonujących efektów 😉 Do Kim to mi duuużo brakuje! 😉

  • Wygląda intrygująco 😉 A jak z rozcieraniem? Ładnie współpracują czy trzeba się porządnie namachać przy nakładaniu? Ostatnio konturowałam Kryolanem to myślałam, że nigdy nie wyjdzie :/ A szukam czegoś dobrego do konturowania.

    • Aguś, wszystko napisałam w poście 🙂 Są bajecznie miękkie i kremowe. Nie trzeba mocno trzeć, wystarczy delikatnie ‚rozmazać’ 🙂

  • Southgirl

    Wygladaja fantastycznie na swatchach, ale znajac zyci pewnie nie umialabym ich wblendowac odpowiednio, bo z kredkami jakiekolwiek by nie byly, nie lubie sie zbytnio 😛

    • Umiałabyś, jestem tego pewna! 🙂 Są bajecznie łatwe w obsłudze. Serio serio 🙂

  • Fajowy zestaw 🙂 Na razie wolę pudrowe produkty, ale może skuszę się na te kredki.

    • Pudrowe produkty zawsze wydawały mi się najłatwiejsze i najszybsze w obsłudze, ale te kreduchy bardzo na plus mnie zaskoczyły! Cała zabawa trwa niewiele dłużej i ile przy tym frajdy 🙂

  • Fajny patent z tymi kredkami. Ideałem byłoby gdyby można było je kupić pojedynczo, bo jak patrzyłam wersję pudrową to niekoniecznie wszystkie kolory mi pasują.

    • Masz rację, szczególnie że tak po prawdzie można by obejść się pewnie bez tego pośredniego odcienia. Fajnie by było mieć taki starter, a potem móc dokupić to co się lubi najbardziej i co się szybciej zużyje 🙂

      • Dokładnie. Poza tym więcej kolorków byłoby ideałem. Dla mnie z całego zestawu nadaje się tylko jeden kolor 🙁

        • Może kiedyś Smashbox wpadnie na taki pomysł 🙂 Pozostaje nam chyba mieć nadzieję 😀 Które Ci Aguś nie pasują?

          • Rozświetlacz jest żółty 🙁 na mojej skórze, a brązer ceglasto pomarańczowy, więc sama widzisz, że w tym przypadku zakup całego zestawu jest chorym pomysłem.

          • Ajć, to rzeczywiście przyjemność z całego zestawu miałabyś wątpliwą 🙁

          • Ha ha ha chyba że do malowania po ścianie to w sam raz 😛

          • Ooooo! Tylko co na to ściana? 😛

          • WYKONTUROWANA 😛

          • Ahahaha może lubi? 😛

          • Moje ściany niejedno w życiu przeżyły 🙂 Jak znajdę foto to Ci pokażę.

          • Koniecznie! Bardzo mnie teraz zaskoczyłaś i zaintrygowałaś! 😀

          • 🙂

  • Marti, ja to poległam na konturowaniu Smashboxem w kamieniu… Kredki to już mi się wydają wyższą szkołą jazdy 😉

    • Ojć, a co się stanęło? 🙂

      • Plamy sobie robię tym najciemniejszym… 🙁

        • O boziuuu, a jakie dziwne znaki mi wyświetla przy odpowiedzi… Jak piszę to tekst wygląda prawidłowo.

          • Co to się porobiło 😉 Ale złapałam o co chodzi. Domyślnam! 😀 hyhy

        • Może musiałabyś zmienić puder pod / pędzel? 🙂

  • Kredeczki wyglądają klawo, chociaż ja napaliłam się jak szczerbaty na suchary na puder Sculpt z MAC do konturowania, wiem, że można go dostać jako wkład, ale nie lubię wkładów, więc czekam, aż zrobią reedycję w opakowaniu (tak, wiem, że wyszedł w kolekcji Maleficent, ale wtedy jeszcze gardziłam Maczkiem bo byłam głupią babą). 😀

    • Ciekawe dlaczego mnie to nie dziwi. Masz MACfixa, już chyba mało co z innych firm będzie w stanie Cię skusić 😀

      • MACFix to genialne określenie dla mojego stanu, jak już pisałam w innym komentarzu – mam ochotę przetestować wszystko, najlepiej zaraz/teraz/natychmiast i mieć wszystko od nich 😀 Dobrze, że to MAC, a nie np. Sisley, czy Tomek, bo bym poszła z torbami 😀

        • Ahahaha tak sobie to tłumacz 😛 Cenowo tańszy na pewno, ale jeśli chodzi o ilość produktów, to już temat rzeka 😀

          • Muszę to sobie jakoś tłumaczyć przecież 😀 kurde, pal licho, żeby tylko mieli tą normalną stałą kolekcję, to by było ok, ale nie – oni muszą mieć limitowane edycje co chwilę i mnie kusić 🙂

          • Co chwilę i duuuuużo! 😀

  • Kinga Bylina

    Przepiękne kolory 🙂

    • Świetnie się ze sobą uzupełniają 🙂

  • Nie wiem czemu, ale do konturowania twarzy ”na mokro” mam awersję i chociaż każdy zapewnia, że to bardzo prosta metoda sądzę, że nie wyszłabym na tym za dobrze. Wolę produkty prasowane, ponieważ czuję się wtedy pewniej. Ale same odcienie tego trio jak najbardziej mi odpowiadają, szczególnie Contour 😉

    • To nie jest taka typowa metoda ‚na mokro’. Dla mnie to takie coś pomiędzy 🙂 Uwierz jednak, że są niebywale łatwe w obsłudze, najbardziej kremowe produkty jakie miałam (nijak się mają do standardowych kremowych róży, jakie znam) 🙂

  • Strasznie mi się to trio podoba, ale kurcze, nie umiem konturować, no nie umiem! 😀 Nie wiedziałabym gdzie się nimi maziać 😀

    • Najlepiej na wyczucie 😀 Wiedziałabyś na pewno.

  • Zawsze używałam do konturowania produktów pudrowych, ale chętnie wypróbowałabym te sztyfty 😉 Ciekawi mnie efekt konturowania na mokro, ale boję się, że źle bym je roztarła.

    • Nie ma opcji złego roztarcia, naprawdę! 🙂 Mi udało się już za pierwszym razem, a każde kolejne było jeszcze bardziej pewne 🙂

  • Efekt faktycznie bardzo ładny, a samo konturowanie niezwykle precyzyjne. W okresie wiosenno-letnim bardzo chętnie sięgam po produkty w formie kremowej, które zazwyczaj lepiej stapiają się ze skórą i wyglądają dużo bardziej naturalnie. Świetne trio!

    • Nie da się chyba zrobić tego nieprecyzyjnie. Jak ja dałam radę, to poradzi sobie każdy 🙂 Ja na ogół nie jestem fanką kremowych produktów i zdecydowanie mocniej mi serce bije na widok pudrowych, ale te kreduchy są naprawdę inne od wszystkich jakie do tej pory znałam 🙂

  • Marilyn

    Niestety ze względu na swoją cerę nie mogę stosować produktów kremowych 🙁

    • Szkoda 🙁 Z drugiej strony jedna rzecz mniej, która jest w stanie Cię skusić i zamiast niej możesz wybrać coś innego 😀

  • Megly

    Takie trio by mi się przydało. W dodatku w takich ciepłych, nasyconych odcieniach. Ekstra. Dobra alternatywa dla klasycznego bronzera sypkiego. Jednak nie wiem czy bym się odnalazła w produktach w kremie, bo jakoś mi póki co z nimi nie było po drodze 😉 Pozdrawiam serdecznie 🙂 Megly (megly.pl)

    • Mi też nieszczególnie było zawsze z kremowymi produktami po drodze, ale to trio okazało się doskonałe i tak proste w obsłudze, jak chyba żadna kremówka jaką do tej pory miałam okazję używać 🙂

  • Wygląda super a i cena nie jest zaporowa, jak na 3 produkty w jednym. 🙂 I nie trzeba żadnych pędzli – można paluchami rozmazać. 🙂 Zastanawia mnie tylko czy będą trwałe na tłustej cerze? 🙂

    • Dokładnie tak! Gąbeczka lub paluchy własne, bez pędzli absolutnie się obejdzie 🙂

      Produkty kremowe z reguły najbardziej zalecane są do skór suchych, moje policzki takie właśnie są, więc trwałość u mnie jest wysoka. Może dobrze przypudrowane matującym pudrem i na tłuścioszku dałyby radę?

  • Renata A.

    nie potrafiłabym tak niestety:) poradziłaś sobie całkiem sprawnie:)

    • Potrafiłabyś 🙂 Myślę, że każdy jest w stanie je okiełznać bez najmniejszego problemu, naprawdę 🙂

  • :)) Martuś mnie to by potrzeba było jeszcze takie łopatologiczne zdjęcie w trakcie 🙂 żeby uzyskać taki piękny efekt 🙂 konturowanie to moja pięta achillesowa

    • Nie przesadzaj Szpinaczku, na pewno dobrze wiesz co, gdzie i jak 😀 Znasz przecież swoje mocne i nieco słabsze strony, a i tajniki konturowania jako tako nie są Ci obce 🙂

      • ooo te słabe to znam hyhyhy jakby tu drugi podbródek zamaskować ahahahahaha 🙂 niby wiem co i jak, ale jeszcze wprawy mi brak

        • Wprawy i mi brak, ale wszystko metodą prób i błędów 🙂
          Ja tam nigdzie drugiego podróbka nie widzę!

  • agnieszkasteciuk@onet.pl

    Genialny zestaw ! Chętnie bym wypróbowała, uwielbiam wykonturowaną twarz jednak nigdy nie robiłam tego na mokro 😉
    pozdrawiam
    http://www.zlota-orchidea.blogspot.com

    • Gorąco więc Cię zachęcam do zapoznania się z tym kredkowym kremówkowym zestawem. Ja się z nim moooocno polubiłam 🙂

  • Żałuję, że nie mogę ich pomacać na żywo, swoją drogą w Polsce chyba są one niedostępne i jest tylko wersja w kamieniu.

    • Są! Markę Smashbox ma na wyłączność w PL Sephora, więc jak coś tylko tam ich szukaj 🙂

  • Wyglądają na ekstremalnie kremowe, super 😀 Przyznam się, że nigdy nie sięgnęłam po taką formę konturowania. Zawsze używałam tylko pudrowych bronzerów 😛

    • Takie właśnie są! 🙂 Ja też od zawsze tylko pudrowce, czasem testowałam jakieś kremowe nowości, ale koniec końców i tak szybko wracałam do prasowanych ulubieńców. Kreduchy więc mnie samą mocno zaskoczyły, bo okazały się doskonałe i łatwe w obsłudze, wbrew pozorom 🙂

  • wspaniale! jednak mi ze Smashbox nie po drodze! po kilku produktach , które mialam nie zachwycily mnie i do tej firmy mnie nie ciagnie ;D jedynie co, to dobra baze pod cienie maja!
    piekne zdjecia jak zawsze Kochana :******

    • O patrz, a ja bazy nie znam. Kocham UD Primer Potion i NARS, ale jak mówisz, że fajna, to na pewno się kiedyś skuszę! 🙂

      Dziękuję Ci! :*

      • Bardzo fajna! ja tez kocham UD pwenie jak i Ty znasz ja od lat zanim zrobil sie szal na nia ;.D NARSa tez mam i uwielbiam za latwosc w obsludze 🙂 skus sie bo jest rewelacja <3
        Buziole :*****

        • No właśnie teraz NARSika używam, a ile UD przerobiłam, to nawet nie wiem 🙂 Znamy się od lat, dokładnie tak jak piszesz 🙂 Skuszę się na pewno! Dobra baza zawsze się przyda! 🙂

          Miłego wieczorku! :*

          • Dokładnie 😉 i wydajna baza co nie zasycha ;-*****
            Buziole kochana moja :-****

          • Oczywiście! Tylko takie kochamy 😀
            Miłego piąteczku :**

  • Nie spotkałam się z produktami do konturowania w kredce. Nietypowe, ale bardzo fajne rozwiązanie 🙂

    • Clinique ma też kredkowy zestaw – brązer i rozświetlacz. Innych rzeczywiście nie kojarzę 🙂

  • Angie

    Widziałam je i odkąd je zobaczyłam o nich marzę. Troszkę się boję, że faktycznie ich użycie mnie przerośnie, ale z tego co piszesz może i ja dam radę. Zachorowałam i muszę je mieć!

    • Dasz na pewno! Ja nie mam absolutnie żadnej wprawy ani doświadczenia z kremowymi produktami, a tutaj mi wyszło już za pierwszym razem. Skuś się 🙂

  • Alicja Kozubska

    Wyglądają rewelacyjnie! Czuję, że chcę je mieć 😀

    • Czuję, że bardzo by Ci się spodobały! 😀

  • Konturowanie to podstawa!:) Na początku myślałam, że te kredki byłyby trudne w obsłudze, ale na swatchach one wyglądają jak takie bardzo miękkie, wręcz masełkowe w konsystencji…..ale pewnie by mi się nie chciało bawić i sięgam po zwykły brązer;)

    • Taaak! Idealnie tę ich kremowość widać na zdjęciach, możesz więc sobie wyobrazić jakie bajeczne są w dotyku i obsłudze 🙂 A zabawa jest przednia, mówię Ci! 😀

  • Fantastyczne są te kredki 🙂 Ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziły 🙂

    • Jest tylko jeden sposób Dorotko by się o tym przekonać! 😀

  • Marta Liber

    Coś podobnego!!! Gdzieś mi mignęły te ołówki, ale tak mig mig i nie zwróciłam na nie baczniej uwagi, a one fajne są 🙂 Ja mam do konturowania paletkę ABH ale szkoda gadać, sama nie umiem się skonturzyć, morda mi jakaś taka wychodzi nieforemna i powiem Ci Martulek, wolę nie ryzykować 😀 Ale jak mi ktoś wysztafiruje facjatę to efekt mnie zadowala, więc raz na jakiś czas to konturowanie jest dobre 🙂
    Kurka, teraz codziennie ćwiczymy takie kreski jak u Ciebie ale lekko nie jest Fachowcu Tyyy i Madame Specjalistko <3

    • Martuśku, wszystko metodą prób i błędów. Nie od razu Rzym zbudowano 🙂 Ja co prawda tej osławionej palety nie znam, ale bez konturowania sobie mojej pyzy nie wyobrażam! 😀 A te kreduchy są tak cudownie kremowe, że aż same się na skórze rozpływają. Pomyziaj sobie przy okazji 🙂 No i pamiętaj, jest ryzyko, jest zabawa! 😀

      Aaaaaa, szalooone! 😀 Ja też troszkę do wprawy dochodziłam, zresztą nadal nie zawsze wychodzi tak jakbym chciała by wyszło 😉 I u Was będą piękne! :*

      • Marta Liber

        Noooo ładna zabawa 😀 Jak w horrorze , haha 😀 Jakiej pyzy ja się pytam!!!!! Ty chyba dawno pyz nie widziałaś 🙂
        Hyyy jak się nauczymy to będę się wydzierała na cały internet z radości ;-***

        • No jak to jakiej pyzy? Pyzowatej takiej 😀
          Swoją drogą zjadłabym pyzy.. i pierogi :] lol

          Uczcie się więc Dziewczynki moje miłe, a jak coś, zapraszam do mnie, to pouczymy się razem 😀

          • Marta Liber

            Bo pfyfruniemy :DDDDDD Na razie ćwiczymy i mnie lepiej wychodzi prawe, gorzej lewe oko, muszę się do rozmówców zawsze ustawiać prawą stroną ryjka, haha 😀
            Jeśli chodzi o domowe, proste jadło to uwielbiam <3

          • ZAPRASZAM! 😀 Martulku, mi też zawsze krzywo wychodzi, ale akurat odwrotnie jak u Ciebie, zdecydowanie lepiej lewe oko ogarniam, prawe duuużo gorzej 😉 Mam do tego krzywe powieki i zawsze wygląda to to dziwnie nieco 😉

            Taaaaaak! <3

          • Marta Liber

            Hyyyy 😀 <3
            Coś Ty znowu wymyśliła, gdzie krzywe, co krzywe?????? Luuudzie 😀 Tyle czasu Cię oglądam na zdjęciach i wszystko masz cacy Kobieto!!!!!

          • Lewe jest ładniejsze, to co na zdjęciach zawsze widać 😛 Prawe jest mniejsze, krzywe i powieka bardziej opada :I

          • Marta Liber

            No złośliwce jedne te powieki! :/ Mnie tez coś jedna jakies odstawia ostatnio cyrki, ale najbardziej mnie denerwują moje opadające kurza twarz poliki. Jeszcze chwila i się z tego zrobią farfocle takie wiesz- na linii podbródka, matko jedyyyyna!!!
            Miałam ważniejsze sprawy na głowie więc się temu nie przyglądałam, ale za jakiś czas pójdę sie przynajmniej poinformować. Jedna znajoma pielegniarka w podobnym wieku do mojego zrobiła sobie opadające powieki i wygląda 10 lat młodziej, ale ona miała straszny z tym kłopot. No a teraz zadowolona.

          • Ahahaha opadające poliki to już swoją drogą. Mój polik jeden też bardziej opada od drugiego 😛 ehhhh

            Ja chyba na cięcie, a w przypadku podniesienia powiek chyba tylko to wchodzi w grę, nie miałabym odwagi. Co innego wstrzyknąć sobie kwas czy jakiś inny botoks, takiej opcji nie wykluczam 😉 ale ciachania się boję 😉

          • Marta Liber

            Wszystko dla ludzi, jeśli by mi coś bardzo zaczęło przeszkadzać to kto wie…może i bym ciachnęła 😉 Na razie marudzę a i tak nie jest tak bardzo źle, Diorrry i inne paćki niezłe jednak robią swoje 😀 Wiek ma swoje prawa, ale jak już coś wpływa na duży dyskomfort to warto przemyśleć i ja tak widzę po sobie że mi myśli uciekają w kierunku tych fafuł 😉

            I przy okazji Ci powiem że mi wszystko działa po tych Twoich zmianach na blogu tylko się muszę przyzwyczaić do tego, że co nieco jest inaczej poukładane 🙂 Gra i bucy!!!! 😀

          • Oczywiście, że tak! Ja nigdy nie mówię nigdy, ale na obecną chwilę się boję. Może aż tak mi to to jeszcze nie dokucza, zobaczymy co będzie dalej 😉

            Suuuuper! Ja też się muszę przyzwyczaić 😉

  • Fajnie wyglądają – kredki dla nieco starszych dziewczynek 😛 Pewnie sama bym sobie nimi zrobiła niemałą krzywdę, ale z ciekawością czytałam Twojego posta.
    pozdrawiam, A

    • Myślę, że nie da sobie nimi krzywdy zrobić, naprawdę 🙂 Rozcierają się jak marzenie, nie robią plam ani zacieków, zostają dokładnie tam gdzie je nałożymy 🙂

  • Rzeczywiście efekt jest zauważalny od razu 🙂 Konturowanie, jak i eyeliner, to dla mnie czarna magia, chociaż kupiłam sobie ostatnio w Sephorze Sundisk i w sumie używam go cały czas, choć on taki bardzo subtelny jest 🙂

    • Wszystkiego można się nauczyć Kochana, powtarzam to jak mantrę 😀 Nie taki liner i konturowanie straszne, jak je malują 😀

  • Hmmm hm hm, kuszą bardzo 😀

    • Wypróbuj koniecznie jak będziesz mieć tylko okazję 🙂

  • Juz jakiś czas zastanawiałam sie nad zakupem tych kredek a Twój post zdecydowanie mnie zachęcił. Pozdrawiam

    • Bardzo się cieszę, a kredki gorąco polecam 🙂