SMASHBOX Step-By-Step Contour Stick Trio

by

Wykonywanie makijażu jest niewątpliwie przyjemnością samą w sobie. Każdy krok zbliża nas coraz bardziej do wymarzonego efektu. Są etapy, które czasem możemy pominąć, w zależności czy to makijaż na wyjście po przysłowiowe bułki do sklepu czy też ważniejszą uroczystość. Są również takie, których nigdy zabraknąć nie może, bez których nie czujemy się do końca ‚zrobione’. W moim przypadku, to zdecydowanie konturowanie.

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Do brązerów mam ogromny sentyment i zajmują one szczególne miejsce w mojej kosmetycznej kolekcji. Zwykle najbardziej po drodze było mi z produktami w formie pudrowej, ale od kilku dni bawię się zestawem w zupełnie innej formie i choć początkowo byłam nieco sceptycznie nastawiona, to już pierwsze użycie pokazało, że nie było się czego obawiać.

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio (165 zł), to zestaw trzech kredek do konturowania – Contour, rozświetlacz Highlight oraz Bronze. Contour ma za zadanie wymodelować i wyrzeźbić rysy twarzy, tworząc efekt cienia, kredką Highlight uwypuklimy i podkreślimy nasze atuty, a Bronze to odcień pośredni, będący swego rodzaju łącznikiem pomiędzy powyższymi.

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Do konturownia w stylu Kim Kardashian dużo mi brakuje, ale podstawowy kontur jest niezbędnym elementem każdego mojego makijażu. Zawsze konturuję policzki, aby optycznie wyszczuplić twarz. To najważniejszy etap, nigdy go nie pomijam! Zdarza się również dodać co nieco na boczne krawędzie nosa i wzdłuż linii włosów. Rozświetlaczem z kolei traktuję okolice pod oczami i środek czoła.

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Kredki mają doskonałą pigmentację i bajecznie kremową konsystencję. Gładko suną po skórze, wystarczy jedno pociągnięcie, by uzyskać tak intensywny kolor jaki widzimy w sztyfcie. Blendują się jak marzenie, nawet nie sądziłam, że może to być taka zabawa i przyjemność! Najczęściej używam w tym celu zwilżonego delikatnie beauty blendera, ale próbowałam również pędzlem (MAC 130) oraz palcami. Każda metoda zdaje egzamin na piątkę, wszystko zależy wyłącznie od naszych osobistych preferencji.

Nie trzeba kredek mocno trzeć, wystarczy tylko delikatnie rozmazać. Zresztą one praktycznie same ‘rozpływają się’ na skórze. Gdy nam mało lub gdy za bardzo nas poniesie podczas blendowania, możemy swobodnie dokładać kolejne warstwy.

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio

Efekt końcowy jest fenomenalny! Mniej lub bardziej delikatny, w zależności od tego co tak naprawdę lubimy. Kredki idealnie wtapiają się w skórę i wyglądają przy tym niezwykle naturalnie.

Cały proces, choć wydaje się być dużo bardziej czasochłonny, jak praca z produktami pudrowymi, zajmuje tak naprawdę kilka krótkich chwil. Może minutę dłużej?! Myślicie też pewnie, że to zestaw dla osób wprawionych w sztukę makijażu, bardziej PRO. Absolutnie nie! Nie sposób sobie zrobić nimi krzywdę! Ich obsługa jest dziecinnie prosta, a sama czynność jest niebywałą frajdą!

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio swatches

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio swatchesHighlight, Bronze, Contour

Smashbox Step-By-Step Contour Stick Trio before after