Courrèges Estee Lauder collection

by

Bezprecedensowy postęp i osiągnięcia technologiczne znajdują się u źródeł początków podróży międzygalaktycznych pierwszej połowy lat ’60 ubiegłego wieku, które przeszły do historii pod nazwą Ery Kosmicznej. Jej społecznym echem był niewątpliwie futuryzm, którego sztandar dumnie wniosły w świat mody i pielęgnacji urody dwa słynne nazwiska: Estee Lauder i André Courrèges. Ona – przerastająca swą epokę pionierka kosmetologii, przyznająca wszystkim kobietom uniwersalne prawo do urody; on – gigant mody, którego awangardowa estetyka burzyła dotychczasowe granice stylu wnosząc powiew świeżości, dynamizmu i dowcipu do świata haute couture. Wynikiem współpracy tych dwóch innowacyjnych marek jest ‘pop-tymistyczna’ – Courrèges Estee Lauder Collection – kolekcja superlekkich kosmetyków do makijażu, oparta na jednolitej wizji koloru, urody oraz idei ciągłego rozwoju.

Courrèges Estee Lauder Collection

Współpraca nad kolekcją kosmetyków do makijażu przebiegła pod znakiem wyznawanej w Courrèges idei pop luksusu, czyli wniesienia do świata urody odrobiny zaskoczenia, zabawy i optymizmu”. To składająca się z 13 produktów limitowana kolekcja łącząca zwiewność minisukienki Courrèges z idealną precyzją i nowatorstwem designu Estee Lauder widzianymi oczyma francuskiego domu mody. Formuły kosmetyków mają z założenia zaskakiwać lekkością, oddziaływaniem na zmysły, przejrzystością, zdolnością do odbijania światła i radosną paletą barw.

Courrèges to zaproszenie do zabawy z kolorem, teksturą i efektami specjalnymi, przekładające nostalgiczny urok przeszłości na współczesny język. Przyznam szczerze, że miałam małe obawy o to czy ta kolekcja to nie taki trochę przerost formy nad treścią, że tak skupiono się nad designem opakowań i całą otoczką, że zawartość będzie najzwyczajniej w świecie słaba. Myliłam się! Biję się w pierś!

Illuminations Face Powder (170 zł), jak przystało na gwiazdę kolekcji, lśni i przyciąga spojrzenia. Ten puder o cudownie gładkiej, jedwabistej konsystencji rozświetli cerę nieziemskim, szampańskim blaskiem. Jest bajecznie napigmentowany, mieni się jak szalony i to jaki efekt na skórze uzyskamy zależy wyłącznie od nas. Może być subtelnym ‚pyłkiem’, ale i mocną metaliczną taflą. Przepiękny!

Courreges Estee Lauder Collection Illuminations Face Powder

Courreges Estee Lauder Collection Illuminations Face Powder

Courreges Estee Lauder Collection Illuminations Face Powder

Graficzna biel, charakterystyczna dla księżycowych dziewcząt Courrèges, leży u źródeł inspiracji nowego kompaktu wyposażonego w przezroczystą zakrętkę, która kryje cień do powiek – Eye Amplifier (132 zł). Mój odcień zwie się Black Silver i jak już sama nazwa wskazuje, jest miksem czerni i srebra.

Courreges Estee Lauder Collection Eye Amplifier Black Silver

W czarnej bazie zatopiono miliony srebrnych drobinek, choć zdecydowanie bliżej im do delikatnego skrzącego pyłku niż typowego shimmeru. Cień jest wspaniale napigmentowany, o aksamitnej konsystencji, nakłada i blenduje się jak marzenie. Superlekka formuła pudru została wzbogacona o specjalny silikonowy polimer sprawiający, że samoistnie przylega do skóry, nie pozostawiając żadnych smug. Może byś stosowany na sucho (w takim wydaniu możecie zobaczyć go w moim makijażu), ale i na mokro. W pierwszej opcji da delikatniejsze (choć nadal świetne!) krycie i subtelniejszy połysk, w drugiej kolor i połysk są jeszcze bardziej intensywne. Idealny do wykonania smoczka, podkreślenia załamania powieki, ale świetnie spisuje się również jako liner.

Courreges Estee Lauder Collection Eye Amplifier Black Silver

Wyrazisty i kryjący Ultra White EyeLiner (137 zł), oferujący wspaniałe, winylowe wykończenie, to chyba największe zaskoczenie całej tej kolorowej gromadki. Biały liner – nie pojawia się często w ofercie firm, ale niewątpliwie bardzo do stylistyki tej kolekcji pasuje!

Courreges Estee Lauder Collection Ultra White Eye Liner

Aplikator w nielubianej przeze mnie postaci cienkiego pędzelka, nad którym zawsze najtrudniej mi zapanować. O ile jednak przy odrobinie chęci udaje się go okiełznać (choć póki co nie jestem jeszcze w stanie zmalować tak precyzyjnej kreski jak pędzelkiem czy linerem w pisaku), to malowania przy okazji moich stosunkowo długich i wywiniętych rzęs, już nie. W efekcie nie dość, że są białe, to jeszcze często do tego posklejane. Nie zniechęcajcie się jednak, to przecież nie wina linera, tylko moich rzęs i ‚umiejętności’.

Courreges Estee Lauder Collection Ultra White Eye Liner

Liner ożywia makijaż szczyptą szokującej, kosmicznie jasnej bieli i wygląda niezwykle intrgująco. Najbardziej lubię go w duecie z czernią, choć latem nie wykluczam noszenia solo.

Courreges Estee Lauder Collection Ultra White Eye Liner

W małej srebrnej kuli skrywa się Lip + Cheek Ball (153 zł). Ten przełomowy błyszczyk oferuje pełnię blasku i przejrzyście różany odcień, barwiący usta i zdobiący policzki rumieńcem zadowolenia. Ma konsystencję kremowego balsamu. Zarówno na usta jak i policzki nakłada się wyśmienicie. Dobrze się rozciera i wtapia w skórę. Intensywność możemy stopniować nakładając bez pośpiechu warstwa po warstwie.

Courreges Estee Lauder Collection Lip + Cheek Ball

Ja go polubiłam szczególnie na ustach. Nałożony palcem wygląda bardzo subtelnie. Delikatnie podbija naturalny odcień warg i dodaje im zdrowego blasku. Gdy chcemy uzyskać większą moc ‚rażenia’ wystarczy sięgnąć po pędzel. Kolor jest wtedy bardziej intensywny, ale nadal wygląda świeżo i niezwykle naturalnie.

Courreges Estee Lauder Collection Lip + Cheek Ball

Wyrazisty błyszczyk Super Gloss (121 zł) to razem z rozświetlaczem i cieniem, moi zdecydowani faworyci tej kolekcji. Wyposażony w specjalny system aplikacji z innowacyjną metalową końcówką umożliwiającą bezproblemowe i perfekcyjne nakładanie koloru, choć do dokładnego obrysowania konturu ust najlepiej użyć pędzelka.

Courreges Estee Lauder Collection Super Gloss Rosy Future

Rosy Future, przepiękna fuksja z mocnym gładkim połyskiem, choć napigmentowana doskonale i kryje ‚po całości’, to ma w sobie jakąś taką dziewczęcą niewinność i subtelność. Cudownie odbija światło, rozjaśniając i odświeżając przy tym lico.

Courreges Estee Lauder Collection Super Gloss Rosy Future

Nowoczesna, futurystyczna i pełna luzu. Taka właśnie jest kolekcja Courrèges. Wbrew obawom bardzo twarzowa i myślę, że wiele typów urody powinno się w niej odnaleźć.

Courreges Estee Lauder Collection swatches

Courreges Estee Lauder Collection lipsLip + Cheek Ball Ultra Pink, Super Gloss Rosy Future

Courreges Estee Lauder Collection Eye Amplifier Black Silver makeup

Courreges Estee Lauder Collection Eye Amplifier Black Silver makeup

Courreges Estee Lauder Collection Illuminations Face Powder on Face

Courreges Estee Lauder Collection makeup

Courreges Estee Lauder Collection makeup

Courreges Estee Lauder Collection makeup

  • Bardzo lubię Twoje wstępy, zawsze jakąś ciekawostkę przemycisz:) A ja nawet nie słyszałam o tej kolekcji:) najbardziej trafia do mnie rozświelacz i ten okrągły błyszczyk. Z kolei ten drugi ma b ciekawe opakowanie;)

    • Bardzo się cieszę! Mnie samą takie ciekawostki bardzo interesują, o ile z nich coś wynika, a tutaj wynika jak najbardziej 🙂

      To dość limitowana kolekcja. Na pewno jest w Salonach Firmowych Estee i widziałam na stronie Sephory. Nie wiem jednak czy jest również stacjonarnie, czy tylko on line.

  • Ten rozświetlacz mi się ogromnie podoba, ale kurde, opakowania są beznadziejne moim zdaniem…

    • No takie futurystyczne, do zamysłu kolekcji bardzo pasują 🙂

      • Może jak na żywo zobaczę, to zmienię zdanie, ale teraz te opakowania wydają mi się takie trochę… tandetne. No ale i tak obejrzeć i zmacać nie zaszkodzi przecież 😀

        • Rozumiem Kochana, opinie na ich temat są bardzo podzielone, nie Ty jedna masz takie zdanie. Ja ich największą fanką może nie jestem, ale zawartość się broni, więc się nie czepiam 🙂

          • No gdyby nie te opakowania, to pewnie puder w ciemno bym wzięła, ale właśnie one mnie zniechęcają, jednak wiadomo, każdy lubi coś innego 🙂

          • Oczywiście! Nic na siłę! 🙂

  • Rozświetlacz <3 <3 <3

  • Iwona Gold

    Już od jakiegoś czasu czytam na blogach o rozświetlaczu z Estee Lauder i podoba mi się w nim to, że jest taki subtelny. Ja w najbliższym czasie kupię podkład Double Wear Maximum Cover Camouflage -podobno rewelacja:)

    • On może być i subtelny i bardzo konkretny. Bez problemu uzyskamy nim dokładnie taki efekt jaki chcemy 🙂

      DW Maximum Cover Camouflage bardzo mnie od jakiegoś czasu kusi! Klasyka uwielbiam, wersję Light bardzo lubiłam. Liczę więc, że i z tym połączy mnie gorące uczucie 🙂

      • Iwona Gold

        Ja też na to liczę:)

        • Obyśmy się więc nie zawiodły! 🙂

  • Ale fantastyczne kreski! *.*

    • Dziękuję Kasiu! Czarnym linerem poszło szybko, ale z białym musiałam chwilę ‚powalczyć’ 😉

  • Kociaku! Grau! Mnie najbardziej zaciekawił ten błyszczyk, ten metalowy aplikator do mnie krzyczy!

    • :** Aplikatorem można się myziać i myziać. Latem do lodówki i na ochłodę będzie jak znalazł 😀

  • Okropne opakowania o.o Nie popisali się! >.< i dobrze, bo nie kusi 😀 Błyszczol za to ma ciekawe opakowanie i piękny odcień, ślicznie wygląda na ustach!

    • Według mnie do zamysłu kolekcji bardzo pasuje, ale że się nie podoba, moge jak najbardziej zrozumieć 🙂 Błyszczol jest obłędny! Nie sądziłam, że tak mocno się z nim polubię 🙂

  • Błyszczykowy aplikator znany z kremów pod oczy 😀

    • Dokładnie o tym pomyślałam gdy zobaczyłam go pierwszy raz! 🙂

  • opakowanie tego super glossa nasuwa mi dziwne skojarzenia i ciekawi mnie czy na dłuższą metę okaże się praktyczne 😀 ale jakoś samą estetyką nie pociąga mnie ta kolekcja 😀

    • Co masz na myśli pisząc ‚dziwne skojarzenia’? Boję się domyślać 😛

  • Bardzo ciekawa i intrygująca. W sumie, nie bardzo mój klimat, ale mam ochotę przyjrzeć się temu Lip + Cheek Ball 🙂 Cały koncept jednak jest godny podziwu 🙂

    • Przyjrzyj się więc. Jest fajna do takiego szybkiego codziennego myziania 🙂

      • Zrobię to, jeśli tylko na naszym wygwizdowiu w mieście wojewódzkim się pokaże 🙂

        • No właśnie nie wiem do końca jak z nią jest. Bo niby miała być tylko w Salonach Firmowych, ale na stronie Sephory też ją widziałam.. Może więc i stacjonarnie się pojawi / pojawiła 🙂

  • Iwonka Iwonkowata

    Super kolekcja, zaparło mi dech 🙂

  • Fajny ma aplikator ten błyszczyk. I jaki piękny kolor!
    Z tej kolekcji najbardziej spodobał mi się puder, jednak gdy chciałam go zakupić to wszędzie był już wykupiony. 🙁 Zawsze obudzę się na końcu.
    Biały liner ładniej prezentuje się w połączeniu z czarnym, może przy „letnich” makijażach będzie sam się bronił. Jednak to nie dla mnie, czułabym się jak z korektorem na oczach 😀

    • Trochę zaszaleli z tym aplikatorem 🙂 Kolor jednak cudowny!

      Puderas sprzedał się chyba w kilka chwil. Był na niego wielki szał. Podejrzewam też, że był do tego ilościowo mocno limitowany :I

      No właśnie tak sobie myślę, że ta biel może w opcji solo wyglądać fajnie latem, na opalonej skórze. Teraz nieco mi dziwnie 😉

      • Domyśliłam się, że szybko się wyprzeda. 🙁 Jednak nie widziałam, kiedy będzie dostępny w sprzedaży i jak już go zobaczyłam to było po ptakach 🙁 trudno jakoś to przeżyję, mam inne pudry i rozświetlacze 🙂

        • Na pewno będzie jeszcze wiele innych cudowności po drodze 🙂

  • Rozświetlacz jest obłędny ! Kurczę, dobrze wygląda ta biała kreska.. Może się kiedyś skuszę na coś w ten deseń 😀

    • Ja nie mogę się póki co do tej bieli przyzwyczaić. Mam nadzieję, że to tylko kwestia czasu 😉

  • wychodze no …no bo smuteczek…rozswietlacz jesz boski i eyeliner..ale co..tak jak Ci pisalam..natychmiast wykupione …a w sklepach tej kolekcji u nas nie bedzie (
    pieknie przedstawilas ta cudowna kolekcje <3 <3
    :******

    • Nie smutkuj! :* Rozświetlacz już chyba nie jest do kupienia 🙁 ale liner chyba bez problemu można upolować. Nie będzie u Ciebie tej kolekcji stacjonarnie wcale? Bez sensu! W PL jest chyba normalnie w Sephorze, choć wstępnie miała być tylko w Salonach Firmowych. Może i u Ciebie się gdzieś jednak pojawi?

      • niestety z tego co od dziewczyn sie dowiedzialam to tylko online! buuuuu buuuuu

        • Kupić Ci liner? Bo rozświetlacz chyba wszędzie wykupiony 🙁

          • Liner u nas sie znowu pojawil w online shopie! zaraz ide go kliknac 🙂
            Ale slicznie Ci dziekuje :*********

          • Klikaj szybciutko, zanim Ci dziadulce wykupią 🙂 Nie ma za co! Polecam się! :*

          • wiem i doceniam to bardzo :*******

          • :**

  • Baaardzo poprosze o blyszczyk! Biały liner to fajna alternatywa dla niebieskiego latem. Mam niestety ten sam problem co Ty. Bardzo wywiniete rzesy zawsze posklejane i upierniczone linerem. Rozswietlacz jest boski! A Ty Marti w wersji Black&White jestes super sexi!

    • Bardzo proszę! 😀 Ja właśnie, tak apropo wspomnianej przez Ciebie niebieskości, pomyślałam by tą biel połączyć z innymi kolorami, z jakimś granacikiem na przykład! 😀

      Dziękuję Agatko! :*

  • Jakie piękne kolory i efekt! 🙂 Jasne, że zapisuję na swoją chciejlistę :)))

    • Zaczęłabym się martwić gdyby było inaczej! 😀

  • Ja ostatnio szaleję na punkcie rozświetlaczy, więc to właśnie ten produkt spodobał mi się najbardziej. Błyszczyk też wygląda świetnie 🙂

    • Rozświetlacz i błyszczol skradły chyba wiele serc 🙂

  • Vaj let

    No niestety z tego co widziałam to rozświetlacz wykupiony 🙁

    • Sprzedał się chyba z prędkością światła 🙁

  • Nie podobaja mi sie opakowania, widze ze ponizej w komentarzach paru osobom tez nie przypadly do gustu 😛 Ten bialy liner tez jakos mi nie pasi, w ogole tez nie lubie jak Ty tych cienkich pedzelkow bo nie potrafie nimi sobie zrobic rownej kreski …
    Ale, ale rozswietlacz bosko wyglada 😀 Przygarnelabym go, ale mam jeszcze rozswietlacz z NARS i nie widze jego konca… 😛

    • Zdania na ich temat są mocno podzielone. Ja chyba jestem po środku. Ani mnie szczególnie nie zachwycają ani nie powiem, że mi się nie podobają 🙂 Biały liner jest chyba bardziej dla osób co to lubią się bawić makijażem. Dla większych tradycjonalistek chyba niekoniecznie 🙂

      Rozświetlacz jest absolutnie śliczny! Chyba nikt by nie miał nic przeciwko 😉

      • Potrafie docenic ich futurstyczna wizje dotyczaca tej limitki, ale nooo nie do konca wszystko wyszlo im 😛
        Nooo u mnie biala kreska odpada 😛 Tobie pasuje ta czarno-biala 😀 😀 😀

        Noo, widzialam ten rozswietlacz juz wczesniej na oficjalnym profilu EL i na YT ktos go pokazywal 😀 Boski jest, ale dobrze ze opakowania mi sie nie podobaja, to mniej kusi 😀

        • Masz prawo mieć swoje zdanie, nie musisz się Kochana tłumaczyć 🙂
          Biała kreska u mnie w tej chwili też. Może latem, jeśli się troszkę opalę, będzie wyglądać lepiej? Zobaczymy 🙂

          Rozświetlacz chyba i tak już się wszędzie wyprzedał, więc tym bardziej nie powinien Cię kusić 😉

          • Fakt, chyba biala kreska najladniej wygladalaby na opalonej skorze 😀 Hihi, ja jestem bledzioszek caly rok, wiec wiesz, raczej nie dla mnie biala kreseczka 😀

            Hihi, a tak, ponoc juz go nie ma 😀 Chyba po raz pierwszy z EL cos tak szybko sie wyprzedalo, rzadko jest szal na limitki z tej marki…

          • Ja lubię być lekko opalona, ale nie mam wpływu na pogodę niestety, a lato w IRL na ogół szału nie robi 😉

            W EL zawsze był szał na żelki. To chyba najpopularniejsze i najbardziej rozchwytywane z ich limitek 🙂

  • A do mnie opakowania baaaardzo przemawiają 😉 no i w sumie chetnie zgarnelabym cała kolekcje, poza białym linerem bo to cos czego nigdy bym raczej nie użyła 🙂 Za to rozswietlacz jest moim zdaniem gwiazda tej kolekcji i pragnę go całym sercem mym ;)!

    • Ja tam nie mam nic przeciwko, ale wiele osób jednak nosem na nie kręci. Na szczęście zawartość bardzo się broni, czegokolwiek by o tym co na zewnątrz nie mówić 🙂 Biały liner chyba zebrał najmniejsze grono fanek, jest dość specyficzny 🙂 Rozświetlacz rządzi! 🙂

  • Southgirl

    Mam bardzo podobny cien „no name” i jest genialny, bo opalizuje jak zaden! Fuksjowa pomaduche chce koniecznie *.*

    • Southgirl

      Znaczy sie blyszczyk 😀

    • On nie opalizuje jakoś szaleńczo na powiece, raczej subtelnie się mieni. Jednak jest tak bajecznie prosty w obsłudze, że aż miło! 🙂 Fuksja piękna, prawda?! 🙂

  • Bardzo podoba mi się ten minimalistyczny i poniekąd futurystyczny design opakowań, z pewnością wyróżniający się na tle innych!
    Kosmetyki także świetne, szczególnie zachwycił mnie błyszczyk oraz puder rozświetlający ♥
    Biała kreska w makijażu wzbudza wiele emocji, mnie podoba się najbardziej twoje połączenie kreski białej oraz czarnej z ostatniego zdjęcia, miodzio! 🙂

    • Wyróżnia się na pewno! Choć opinie na ten temat są bardzo podzielone 🙂

      Wybrałaś moich faworytów (choć ja też polubiłam się mocno z cieniem) 🙂 Błyszczol jest boski, a taflowe złotawo-szampanowe rozświetlacze zawsze kradna moje serce! 🙂

      W tej białej kresce solo czuję się dziwnie, nie powiem. Z czarną jest zdecydowanie lepiej. Muszę jeszcze pokombinować z innymi kolorami, bo myślę, że też może być fajnie 🙂

  • Megly

    Widać jakość- nawet po samym wyglądzie tych kosmetyków. Ja z EL jeszcze niegdy nic nie miałam, ale kusił mnie swego czasu DoubleWear, jednak teraz idzie lato to się na niego w najbliższym czasie nie zdecyduje. Piękne usta- i ten kolor; nasycony, intensywny! Bardzo Ci pasuje. Cały makijaż wygląda bardzo elegancko 🙂 Pozdrawiam, Megly (megly.pl)

    • Nigdy nie jest na poznanie oferty EL za późno 😉 Bardzo lubię Double Wear, więc jak po lecie Ci się nie odwidzi, to skuś się na niego koniecznie. Na jesień i zimę będzie idealny 🙂

  • kuleczka i błyszczyk wpadły mi w oko szczególnie 🙂 pięknie wglądają na usteczkach

    • Błyszczol jest mega! Kuleczka już duużo bardziej naturalna, choć do myziania szybkiego bardzo fajna 🙂

  • K. Kasieńka

    Rozświetlacz BARDZO mi się podoba. Strasznie kusisz jak zwykle. Uwielbiam pudry które taką piękna taflę tworzą.

    • Też kocham taflowe rozświetlacze, a jak do tego są jeszcze w ciepłym złotawym czy szampańskim odcieniu, to jestem kupiona po całości 🙂

      • K. Kasieńka

        Mam dokładnie tak samo 🙂 A w domu już ani kawałka miejsca nie ma 😛

        • Oj tam, na pewno coś się jeszcze znajdzie 😀

  • Justyna F

    ten rozświetlający puder wygląda jak moje kolejne kosmetyczne marzenie! :)))))

    • Wcale się nie dziwię! Piękne są takie marzenia 🙂

  • Wdowa Po Stalinie

    zawsze mi się marzył biały eyeliner o mocnej pigmentacji i ten taki jest ♥ a usta niesamowite!
    ps. pojawił sie u mnie post o permanentnych brwiach 🙂

    • No to już wiesz gdzie go szukać 🙂

      PS: Lecę! 🙂

  • Liner wygląda intrygująco ze swoim śnieżnobiałym kolorem 😉 Pudełeczka mają kosmiczne a puder najładniejszy 😉

    • Puder zdecydowanie rządzi! No i błyszczol! Ma bajeczny kolor i choć intensywny, to wcale nie wyzywający 🙂 Polubiłam też bardzo cień. Bajecznie prosty w obsłudze, a odcień mega uniwersalny 🙂

  • Wszystko wygląda kosmicznie 🙂 Dla mnie chyba nawet aż za bardzo, ale dla osób, które chetniej eksperymentują z makijażem produkty te napewno będą świetnym uzupełnieniem ich kolekcji 🙂

    • Do eksperymentowania na pewno nadaje się biały liner. Jest dość specyficzny i na pewno nie każdy mógłby się z nim ‚odnaleźć’. Poza tym kolorystycznie, bo opakowania to już trochę inna bajka, jest dość klasycznie chyba 🙂

      • Dla większości ludzi tak, dla mnie te kolorki to już ekstrawagancja ;P Co do wyglądu opakowań, to najbardziej intryguje mnie błyszczyk. Wygląda trochę jak stalówka pióra, albo jakiś przyrząd medyczny 😀

        • Rozumiem Aniu, kwestia upodobań. Każda z nas ma inne 🙂 Końcówka błyszczola najbardziej kojarzy mi się z kremem pod oczy 😀

  • Jest moc! 🙂

  • Kosmiczny artyzm. Biały liner ma nieziemską moc. Usta – superstar. W dobre ręce to wszystko wpadło ;-)*

    • Taaak, nieco jakby kredowy był i biel jest faktycznie biała 🙂 Dziękuję Asieńko :*

  • Agnieszka Szponar

    oh wow! dawno żadna kolekcja nie zrobiła na mnie takiego wrażenia! Marti, genialnie wyglądasz! :]

    • Piękna, prawda?! 🙂 Dzięki Aguś!

  • Pani Noemi

    Biała kreska…kosmos O_o

    • Lepiej tego chyba ująć nie można! 😀

  • Przepięknie wygląda ta biała kreska, aż jestem w szoku <3

  • Piękna pomadka, zdecydowanie mój kolor i to genialne opakowanie! Mega pozytywne wrażenie 😀

    • Opakowanie rodem z kremów pod oczy, prawda?! 🙂 Kolor i wykończenie na ustach cudowne!

  • Błyszczyk wygląda przepięknie 😀

  • Jaki ten rozświetlacz piękny! Odkąd zobaczyłam go pierwszy raz, mam na niego chęć, ale u mnie, rozświetlaczowego maniaka, to w sumie nic dziwnego 😀

    • No oczywiście! Ja mam podobny odruch na widok każdego pięknego brązera! 😀

  • Donia

    Liner to zupełnie nie moja bajka ale reszta jest bardzo twarzowa 🙂

    • Liner jest dość specyficzny, przy klasycznym makijażu raczej się nie sprawdzi 😉

  • Renata A.

    ciekawa kolekcja, najciekawszy chyba jest błyszczyk:)

    • Piękny bez dwóch zdań! Do tego w kosmicznym opakowaniu 🙂

  • Sylwia S

    Nie podobała mi się ta kolekcja, ale po Twoich zdjęciach zmieniam zdanie….błyszczyki wyglądają świetnie i makijaż oczu jak zwykle mega 🙂 🙂

    • Bo kolekcja jest naprawdę świetna i wbrew pozorom bardzo twarzowa 🙂 Dziękuję! :*

  • Joanna K

    Cudowności 🙂

  • viola

    niezwykle udana kolekcja – być może na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się oryginalnością, a wygląda wręcz skromnie, ale to pozory 🙂 rozświetlacz <3

    • Dokładnie Violu, pozory, a one jak wiemy bardzo często mylą 🙂

      • viola

        zbyt czesto nawet… ale jesli skutek jest pozytywny – jak w tym przypadku, sie nie czepiam, a nawet lubie

        • Ooo taak, takie zmyłki i pozytywne zaskoczenia lubimy chyba wszyscy 🙂

  • Kami

    Bardzo podoba mi się rozświetlacz i ten pierwszy błyszczyk, malinowy 🙂

    • Tworzą bardzo zgrany duet! To również moi faworyci 🙂

  • Najbardziej w Twoim blogu uwielbiam makijaże na końcu tymi produktami 🙂 ślicznie!biała kredka podoba mi się ale w towarzystwie czarnej

    • Dziękuję Gosiu! Zawsze staram się pokazać każdy produkt w akcji. Cieszę się, że moje malunki się na coś przydają 🙂

  • Natalia An

    Biała kreska bardzo odważna 🙂 Najbardziej ciągnie mnie do zakupu rozświetlacza i Rosy Future, ale tej kolekcji nie ma chyba jeszcze w sklepach? Piękne zdjęcia, naturalne i nieprzerobione <3

    • Prawda?! 🙂 Nie wiem czy nie jestem za stara na takie szaleństwo 😉
      Kolekcja miałą być wyłącznie w Salonach Firmowych, ale widziałam również na stronie Sephory (nie wiem czy jest też stacjonarnie w perfumeriach, trzeba by było sprawdzić :)).
      Dziękuję ślicznie! 🙂

      • Natalia An

        Za stara? 🙂 Przecież ona nie jest przeznaczona dla dziewcząt w wieku gimnazjalnym :))) Ale jest odważna, inna i nie zauważyłam jeszcze takiego makijażu u żadnej z kobiet mijanych na ulicy czy w pracy i ciekawa jestem czy ten trend się przyjmie 🙂
        Dziękuję!

        • W gimnazjalnym może nie (choć dzisiejsza młodzież dużo szybciej korzysta z takich dobrodziejstw ;)), ale nastolatką też byłam już wieki temu 😉

          Też jestem bardzo ciekawa! Do tej pary taki lodważny ook kojarzył mi się raczej z wybiegami mody czy sesjami foto 🙂

  • Zadziwiła mnie ta kolekcja, coś oryginalnego i nietypowego. Rozdziawiam oczka ze zdziwieniem, przecieram 😉 Ciekawe jakby mi było w takim białym linerze, w sumie fajny na wakacje.

    • Dokładnie Kasieńko! Jest bardzo ‚inna’, to chyba najlepsze dla niej określenie 🙂 Biały liner jest dziwnie fajny (jakkolwiek dziwnie to brzmi ;)), myślę sobie że właśnie latem będzie miał największe pole do popisu 🙂

  • Ogólnie to niezbyt podoba mi się ta kolekcja, ale na biały liner bym się skusiła, od dluższego czasu poszukuję czegoś takiego 🙂

    • Biały liner to chyba najbardziej charakterystyczny i ‚inny’ produkt w tej kolekcji. Jeśli czegoś takiego właśnie szukasz, to gorąco polecam 🙂

  • Jak tylko kliknęłam w link do Twojego bloga zauważyłam ten post. Przemawia do mnie zupełnie estetyka i prostota opakowań w tej kolekcji.

    • Kolekcja dość specyficzna i opinie zbiera przez to również dość skrajne. Ja bardzo polubiłam przede wszystkim zawartość tych nieco kosmicznych opakowań 😉