CHANEL Rouge Coco 2015 na ustach

by

Odnowione, legendarne Rouge Coco miały swoją premierę na blogu kilka tygodni temu – w tym poście mieliście okazję obejrzeć je z bliska i dowiedzieć się więcej na temat udoskonalonej formuły. Pora na słów więcej ode mnie, swatche na skórze i prezentację odcieni na ustach.

Chanel Rouge Coco 2015 swatches

Nowe Rouge Coco mają bajecznie miękką i kremową konsystencję. Rozpływają się w kontakcie ze skórą, gładko suną po ustach i pokrywają je subtelnym lub mocnym kolorem, w zależności od metody aplikacji i ilości warstw. Wklepane delikatnie palcem pozostają półtransparentne, nałożone wprost ze sztyftu dają bardziej wyrazisty efekt. Intensywność możemy swobodnie budować. Już jedno pociągnięcie wystarczy by wymodelować usta i uzyskać bardzo naturalny look, dwa mocniej podkreślą usta kolorem, trzy lub więcej pozwolą uzyskać intensywny i śmiały makijaż.

Chanel Rouge Coco 2015 swatches

Rouge Coco są leciutkie, delikatne i zapewniają pełen komfort podczas noszenia. Pięknie wtapiają się w usta, pozostawiając po sobie równomierną warstewkę czystego koloru i cudownie świetlistego blasku. Połysk jest taflowy, nieco wilgotny, jak po nałożeniu najlepszego błyszczyka. Usta w jednej chwili stają się pełniejsze, wygładzone i nieodparcie kuszące!

ChanelRougeCoco2015_5

Chanel Rouge Coco 2015 swatches

Chanel Rouge Coco 2015 swatches

Bogata paleta kolorystyczna pozwoli każdej kobiecie na znalezienie odcienia idealnego. Na każdą okazję. Na dzień i na wieczór. Na spotkanie biznesowe i na randkę. Na zawsze..

Chanel Rouge Coco 2015 swatchesOlga, Edith, Roussy, Legende, Ina, Emilienne, Jean, Mademoiselle, Arthur, Dimitri, Gabrielle, Antoinette, Adrienne, Catherine, Coco, Misia

Chanel Rouge Coco 2015 swatches lipsOlga, Edith, Roussy, Legende

Chanel Rouge Coco 2015 swatches lipsIna, Emilienne, Jean, Mademoiselle

Chanel Rouge Coco 2015 swatches lipsArthur, Dimitri, Gabrielle, Antoinette

Chanel Rouge Coco 2015 swatches lipsAdrienne, Catherine, Coco, Misia

0
  • www.lukaszmakeup.blogspot.com

    wow soczyście

  • szcześciara, tyle chanelowych szminek 😀 podobają mi się wszystkie chyba poza trzema (dwie pierwsze na dole i ostatnia w przedostatnim rzędzie).

    • Raj na ziemi 🙂 Z szesnastu nie podobają Ci się tylko trzy.. niezły wynik 🙂

  • O dziwno to inne kolory niz czerwone mi sie wyjatkowo podobaja! Sliczne sa, usta takie kuszace!:)

    • Patrz, a to niespodzianka! 🙂 Które wpadły Ci w oko? Mów szybciutko 🙂

      • Edith, Roussy i Ina:) Śliczne są. Takie wiosenne:)

        • Bardzo! Piękna ta różo-fioletowa reprezentacja! 🙂

  • Większość mi sie podoba, piękne kolory 🙂

    • Wcale się nie dziwię! Sama mam problem z wyborem faworyta 🙂

  • Iście boooooskieeee <3

  • Edith i Roussy to moje typy, jakoś wciąż nie przemawia do mnie czerwień 🙂
    P.S. Drugie zdjęcie – „piekło perfekcjonisty” :DDD Chociaż jak zawsze wszystkie zdjęcia przepiękne 🙂

    • A mnie te czerwienie mocno urzekły! Szczególnie wklepane delikatnie palcem, bo ze sztyftu są nieco dla mnie za intensywne. Pięknie podkreślają usta i są seksi fleksi 🙂

      PS: A czemu piekło? 🙂

      • Muszę w końcu tam poleźć do Chanela i je obadać dokładniej (znaczy czerwienie) 😀
        Piekło perfekcjonisty – tak się mówi:) Bo perfekcjoniści lubią mieć ustawione wszystko w rządku, równo, obok siebie/na sobie, byle równo, w jednej linii, symetrycznie, według wzoru. Drugie zdjęcie to spełnia całościowo, jako bryła, ale pomadki w bryle są ułożone tak „przypadkowo”, znaczy nie 1-0-1-0-1-0-1-0 (albo inny jakiś równy i symetryczny wzór który będzie równie symetrycznie się pokrywał z rzędem drugim, trzecim i czwartym)… (jesuuu, to się chyba leczy? :DDDD). Zdjęcie owo mi się ogromnie podoba, ale po prostu mam ochotę te pomady poprzestawiać trochę 😀

        • Pójdź koniecznie! W Twoim pomadkowym amoku, to oczywista oczywistość! 🙂

          Aaaaaa, rozumiem już! 😀 Pewnie niejeden perfekcjonista by się za głowę złapał. A to taki artystyczny nieład prawie miał być 😀

          • Już byłam, na usta nie nałożyłam, ale wciąż obstaję przy Edith i Roussy:) Piękne różowiaczki w sam raz dla mnie 🙂
            Zastanawiam się teraz, czy z okazji moich zbliżających się urodzin powinnam sobie kupić pomadeczkę :))))

          • No piękne są, myślę że przypadną Ci do gustu! 🙂

            Kochana moja, ja nie wiem nad czym Ty się jeszcze zastanawiasz?! Obowiązkowo! I to nie jedną! 🙂

          • Pomyślałam sobie, że dwie mogłabym kupić:) Już wybrałam, tyle, że to MACzki, bo wiesz, że ja ostatnio mam fazę na MAC, więc mogłabym nic innego nie kupować, tylko rzeczy z MAC:D
            Ubolewam nad tym bardzo mocno, że nie mam tego cholernego salonu w moim mieście…

          • Kupuj więc i nawet się nie zastanawiaj! Wiesz, że zawsze dam Ci rozgrzeszenie! Niezależnie od wszystkiego! 😀

          • Z takim rozgrzeszeniem kupiłam – miały być max dwie, ale że była promocja w Debenhamsie, to wzięłam trzy (dżizas, to się leczy?), bo nie mogłam się zdecydować, i tak z początkowych 10 już potem miałam w koszyku 4, jedną odrzuciłam i za nic nie mogłam wybrać dwóch, które z tych trzech chciałabym najbardziej 🙂 Moja lista się zmniejszyła, ale co z tego, jak wynalazłam wczoraj inne kolory z innych pomadek MAC:DDD Haha, chciałabym wygrać w totka:) Ciekawe, CO bym sobie za to kupiła i jakie to by były pomadki? 😀

          • No i bardzo dobrze! Jakbyś nie wzięła, to by tylko znaczyło, że coś z Tobą źle 😉 hihi Nie leczy się Kochana moja, tylko pielęgnuje! 😀 ha!

          • Ja właśnie mocno pielęgnuję 🙂 I cieszę się na samą myśl, że jutro sobie będę organizować moje produkty naustne i miziać i oglądać wszystkie i układać, przekładać 😀 Chcę więcej pomadkuf! 🙂

          • No i prawidłowo! Ja tak właśnie regularnie i skrupulatnie pielęgnuję moje miłości. Każda z nas ma swoją! 😀

          • Dokładnie! Moja miłość ostatnio przeniosła się na MACa, chociaż staram się nie popadać w obłęd i nie kupić wszystkiego od razu :)))

          • Rozłóż sobie te przyjemności ‚na raty’ 😉 hihi

          • Staram się, na szczęście nie podoba mi się wszystko „jak leci”, tylko wybrane rzeczy, takie które mogą się sprawdzić na mojej skórze, nie kupię np. koloru różu, w którym będę wyglądać groteskowo. Na razie trzymam się mojej listy, zobaczymy, czy coś wpadnie dodatkowego:)Chociaż np. z kolekcji Wash& Dry mi się nic nie podoba, może tylko róż Hipness, ale on wydał mi się zbyt pomarańczowy, także odpuszczam sobie:) Ale za to kupiłam sobie MSF Perfect Topping w sweterkowym wzorku, cudem, ale się udało 😀

          • Czyli tak jak być powinno! Ostra selekcja jak najbardziej wskazana! 🙂 Hipness kojarzę ze starej kolekcji, sprzed kilku lat, nie był pomarańczowy nic a nic 🙂 Sweterka jeszcze dorwałaś? Sukces wielki, bo one chyba szybko się wyprzedały! Gratulacje! 🙂

          • Z tym Perfect Topping to miałam szczęście niesamowite, ostatni dorwałam… Ale jak to ja – jak kolekcja wychodzi to marudzę, a potem, jak już wszyscy na blogach pokażą wszystko, to nagle – OMG, to jest cudowne i bym to chciała! 😀 Takie uroki niemożliwości zobaczenia na żywo… W ogóle bardzo chcę przetestować MACowy podkład Mineralize Moisture i jeszcze raz bym chciała ten krem BB, żeby się upewnić, czy kupić i który (bo przecież 1 podkład niedawno zużyłam, to trzeba coś kupić:D), no ale tu znowu lipa, bo nie mam jak…
            Co do Hipness to on na swatchach wydaje mi się niekorzystnym kolorem dla mojej cery, wiesz, u mnie to różne odcienie różowego (chłodny i ciepły) najlepiej się sprawdzają 🙂

          • Tym bardziej więc gratuluję, bo to prawdziwe szczęście i fuks w jednym 🙂

  • Pierwszy rząd najbardziej przypadł mi do gustu. 🙂 Na wiosnę wzięło mnie na błyszczące wykończenie zamiast matowego, więc uwaga, Chanel, nadchodzę! 😀

    • To wilgotne, lśniące wykończenie jest bajeczne! Na wiosnę i lato idealne 🙂

  • Southgirl

    Misia ♥ Nawet nie o sam kolor chodzi, ale tak samo ma na imię moja kotka!!! 😀 Sorry, że nie na temat, ale tym razem nie mogłam się opanować 😀

    • Temat jak najbardziej TEN Asieńko, bo to też przecież o grę skojarzeń chodzi 🙂 Ja strasznie żałuję, że z żadnym z tych imion nie mam szczególnych wspomnień, bo kochałabym jeszcze mocniej 🙂

  • Cuudne wykończenie 🙂 Potestuję sobie w najbliższej przyszłości 😉

    • Jest boskie! Takie gładkie i nieco wilgotne. Obłędnie się mieni 🙂

  • Edith, Ina i Jean moje ulubione z tej kolekcji!

    • Róże i fiolety to Twoje miłości Aguś? 🙂

      • Ostatnio tak. Bardzo się dziwię, że nie miałam na fiolety zajawki na jesień.

  • Arthur i Adrianne – te dwie będą moje i koniec kropka, nie przyjmuję odwołań od decyzji. Zero apelacji 😉
    Zakochałam się w obu już u Lily Pebbles i Vivanny, i nie mogę. No nie mogę – będą moje. Wiesz może, jaka będzie ich cena?

    • Dwa przeciwieństwa – obie piękne! 🙂 Apelacji nie składam, możesz śmiało kupować! 🙂
      Kochana, nie wiem dokładnie, ale obstawiam granice 150 zł. Najlepiej zajrzyj sobie w wolnej chwili do perfumerii 🙂

  • Inspirations Partofme

    wszystkie mi się podobają, nie potrafiłabym wybrać jednej 🙂

  • Ale kolekcja! 🙂 Wszystkie kolory bardzo ładne 🙂

    • Naprawdę trudno wybrać faworyta! 🙂

  • Justyna F

    uwielbiam Chanel, ale szmineczki jeszcze nie miałam 🙂

    • Na to nigdy nie jest za późno! 🙂

  • Marzenie <3

  • Dzięki tej prezentacji wiem już, które kolory widziałabym u siebie 😀 Będzie to: Edith, Roussy i Emilienne <3
    Kolekcja jest fenomenalna! A zdjęcia piękne :*

    • Bardzo się cieszę i bardzo mi miło! :* Kolekcja jest piękna! Moje ulubione to róże, fiolety i zaskakująco – czerwienie 🙂

  • Nie będę się ograniczać w marzeniach, chce wszystkie! :))

    • Justyna Wiśniewska

      Mam tak samo ;P

    • Tak najlepiej! 🙂

  • tbof.pl

    Jean będzie moja:)

    • Świetny wybór! Piękna jest i mega sexi! 🙂

  • Jessssuuuu, aż serduszko szybciej bije!

    • Znalazłaś już swojego faworyta / faworytów Kasieńko? 🙂

      • ja mam serce pojemne ;)))

  • Magda Anna

    Muszę zacząć pisać blog, tylko kto mi coś sprezentuje czytając mój cięty język 😉

    • Bardzo proszę, nie będę Cię powstrzymywać 😀

      • Magda Anna

        😀 nie ma mowy! 🙂

  • sauria80

    za serce chwytają, a Coco mi się marzy 🙂

    • Wszystkie razem i każda z osobna 🙂

  • Ach te Twoje usta! Mademoiselle i Catherine to moje faworytki:)

    • Stawisz na nudziakowe odcienie? 🙂 Mademoiselle jest boska! Bałam się, że będzie zbyt brązowa, ale nie jest, pięknie podkreśla kolor ust 🙂

      • No nie ma to jak nudziaki;) ale zdecydowanie jest w czym wybierać 😀

        • Ojjj jest! Szczególnie, że w perfumeriach będzie jeszcze 8 odcieni więcej! Istne kolorowe szaleństwo 🙂

          • Muszę je sobie pomacać przy najbliższej okazji:D

          • Koniecznie! Jestem ciekawa co na żywo wpadnie Ci najbardziej w oko i czy wstępne typy się potwierdzą 🙂

          • Za zwyczaj typy się potwierdzają w moim przypadku:)

          • A może znajdziesz coś jeszcze wśród pozostałej ósemki 😀

  • zakochała,m się w odcienach edith i ina, cudne są 🙂

  • Masz cudowne usta! Wszystkie kolory zachwycają.

    • Dziękuję! To zasługa Rouge Coco! 😀

  • Ach tyle kolorów w jednym poście, litości! ;D Nie wiem które podziwiać, ostatecznie wyłowiłam Mademoiselle i Roussy, piękne.

    • Kolorowy zawrót głowy, prawda?! 🙂 Ciężko znaleźć jednego ulubieńca, to chyba niemożliwe! 🙂

  • Martuś kawał dobrej roboty 🙂 cudne te usteczka

  • Karti Notka

    Są tak piękne, że trudno zdecydować się na jedną 😀 ale jak już miałabym wybierać to stawiam na Legende i Mademoiselle.

    • To chyba nawet niemożliwe! 😉 Legende, to jeden z moich faworytów 🙂

  • Ładne pomadki, ale kurcze, trochę nie rozumiem po co robić aż tyle bardzo mało różniących się od siebie odcieni…Cieszę się, że Catherine tak ładnie wygląda na ustach ^^ moje klimaty 🙂

    • Bo liczą się detale, niektóre kobiety nawet te najdrobniejsze wychwycą 🙂

  • Przecudowne zdjęcia !!!!!
    Szminki Chanel wielbię i widzę kilka kolorów, które chętnie obejrzę i może przygarnę 😉

    • Dziękuję Aguś! Wszystkie wielbimy szminki Chanel, jest w nich jakaś tajemna magia i ogromna siła przyciągania 🙂

      • I są jednymi z najlepszych jakie używałam 😉 Teraz szukam czegoś odważnego na lato 😉

        • Pisząc odważnego masz pewnie na myśli kolor? W co celujesz? 🙂

          • Dokładnie 😉 Szukam czegoś w kolorze fuksji, fioletu 😉 Coś pomiędzy MAC Goddess of the sea a Bobby Brown Pink Lily 😉

          • Mniam! Uwielbiam takie odcienie na ustach (choć niekoniecznie na moich ;)). A Ina albo Jean z tych nowych Chanelków? 🙂

          • Właśnie o nich myślałam i jeszcze o jakimś błyszczolu 😉 Ale co do tych chanelek to jeszcze ich nie widziałam :/

          • Nie widziałaś bo nie byłaś w perfumerii czy nie widziałaś, bo jeszcze ich u Ciebie nie ma? 🙂

          • Byłam i nie ma :/ Nawet z wiosennymi kolekcjami u mnie słabo :/ Prawie nic nie mają :/

          • No coś Ty :/ Juz letnie za rogiem przecież (Chanel na przełomie kwietnia i maja, Dior w połowie kwietnia :)). Może podjedź do jakiejś normalnej perfumerii, do Gdańska czy gdzieś 🙂

          • Fatalnie u mnie z zaopatrzeniem :/ Ale olejki Clarinsa były nadal 😉 Będę musiała, bo kolory nieziemskie 😉

          • Oooo, to wielka niespodzianka, bo one rozeszły się w kilka chwil chyba! 🙂

          • Aż dziwne, ale jak kupowałam to jeszcze 3 były 😉

          • Trzeba było brać na zapas! 😀 Ja na miodek będę polować na lotnisku za 2 tygodnie. Mam nadzieję, że choć jeden tam na mnie grzecznie czeka 😉

  • Mogłabym mieć wszystkie, ale jeśli będę musiałą wybrać to Olga, Arthur i Adrienne:)

    • Doskonałe trio. Każda inna, każda piękna! 🙂

  • mamibecia

    No i po kiego ja tu właże …:D Ale te usta są słodkie <3

    • W odwiedziny przyszłaś zapewne 😀 A tu tyle ust na powitanie 😀

  • Najpiekniej przedstawione Rouge Coco jakie do tej pory widzialam w polskiej blogosferze!
    Bosko bosko bosko!
    Estetyka na najwyzszym poziomie!
    <3 <3 <3

    • Jejku, dziękuję! :* Strasznie mi miło. Ty zresztą wiesz! :**

      • powaga! i nie to ze Ci sie podlizac chce jak pewnie ktos sobie pomysli! tylko za tak profesjonalne podejscie do sprawy i za tak cudowne zdjecia nalezy sie pochwala!!!
        buziole :****

        • Baaardzo się cieszę, że tak uważasz! Dziękuję po stokroć! :**

  • Nie jedną bym chętnie przygarnęła 🙂

    • Oczywiście! Nie da się tylko jednej wybrać 🙂

  • Una

    Jakie ładne!

  • Kochana, PIEKNE zdjecia, i jeszcze to serduszko ulozone z pomadek 😀
    Co do samych pomadek, to do konca to blyszczykowate wykonczenie mi nie odpowiada, Chanel powinien w koncu jakas serie matowych pomadek wypuscic na rynek! 😛

    • Dziękuję ślicznie! :* Serduszko CHANELove 🙂

      Wykończenie nie jest takie typowo błyszczykowe, raczej coś pomiędzy błyszczykiem a pomadką. Piękne, mówię Ci 🙂 Obadaj sobie w perfumerii przy okazji 🙂

      • CHANELove <3 nic dodac nic ujac! 🙂
        No wlasnie je obadalam i wlasnie troche za duzo polysku maja te pomadki, ale wiesz ze ja gustuje w matach 😀
        Musze popatrzyc na kolorki z tej serii Allure jeszcze raz, moze cos tam znajde bo wykonczenie mi sie bardziej podoba 😀

        • No to jak już obadałaś, to sama wiesz. Zerknij na Allure więc (czytam w Twoich myślach :)), może tam Cię coś zachwyci 🙂

  • killahbabe

    Piękne! Wszystkie odcienie różu i beżu wpadły mi w oko 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    • Róże są przepiękne! I fiolety! I czerwienie! Wszystkie! 😀

  • Wszystkie bym przygarnęła! 😀

  • O mamo, wszystkie są boskie <3 I jakie usteczka piękne ;))

    • Ciężko wybrać tylko jedną, prawda?! 🙂

      • Prawda! Teraz przyglądałam się im chyba 5 minut i nadal nie wiem, która podoba mi się bardziej 😉

  • Natalia An

    Jesteś niesamowita! Broniłam się przed Chanelkami dość długo, bo nie potrzebuję na razie pomadek, ale teraz przepadłam :))) Którąś kupię na pewno, tylko jeszcze nie wiem…może Edith albo Mademoiselle 🙂

    • Odbiorę to za komplement! 😀 hihi Nie można się tak ciągle przecież bronić! 🙂
      Edith vs. Mademoiselle, to bardzo trudny wybór. Obie są piękne! 🙂

  • Można zwariować od tej ferii barw. Aż chciałoby się mieć każdą 🙂

  • Joanna K

    Przepiękne pomadki 🙂

  • Sroczi

    Piekne mocne Martusiowe usta *.* … bajka ale ja sie i tak nie przekonam hyhy…

    • Jest szał, prawda?! 🙂 Bo Ty błyszczykowe dziewczę jesteś, ale nigdy nie mów nigdy 🙂 hihi

      • Sroczi

        Mowisz, ze na starosc moze mi odbic hehe…

        • Pewka! Nie znasz dnia ani godziny 😀 hyhy

  • REEE

    A ja mam pytanie trochę z innej beczki ale zawsze mnie to nurtuje i musze o to zapytać;) Naprawdę wydała Pani około 2,5 tyś aby mieć wszystkie 16 kolorów i nam je przedstawić??? Pytam z czystej ciekawości, oczywiście jeśli takie rzeczy się dostaje do recenzji to nie mam nic przeciwko temu ale zawsze mnie zastanawia to czy ludzie(tzn w tym przypadku autorki blogów urodowych) są w stanie tyle wydać na kosmetyki…Przecież takie posty robi się ciągle. Pytam z czystej ciekawości, ja bloga nie prowadzę ale ostanio zaczęłam zdawać sobie sprawe z tego,że może ja przesadzam z kupowaniem kosmetyków. Ponieważ kupuję ich więcej niż jestem w stanie użyć. W ciągu roku wydałam około 6 tyś na nie…Z jednej strony wydaje mi się,że to nie przyzwoicie dużo, że to nie jest normalne a może jest skoro inne dziewczyny sa wstanie kupić sobie szmnke chanel co jakiś czas ba nawet wszystkie kolory szminek;). Z góry dziekuje za odp. na moje pierwsze pytanie gdyby sie takowa pojawiła;)) Pozdrawiam i tak poza tym piękny blog pani ma, zdjęcia, dopracowanie w każdym calu. Jestem pełna podziwu…;)

    • Witaj. Myślę, że możemy mówić sobie po imieniu 🙂 Te pomadki dostałam oczywiście, myślę że aż na takie jednorazowe szaleństwo pomadkowe nie mogłabym sobie pozwolić 😉 Zawsze kupowałam dużo kosmetyków (6 tys w ciągu roku, to nie jest tak dużo, więc nie musisz mieć wyrzutów sumienia ;)), ale teraz sporo dostaję też do testów. Oczywiście zużyć wszystkiego się nie da, ale ja wychodzę z założenia, że zużywam pielęgnację, kolorówkę używam 😉

      Dziękuję bardzo za ciepłe słowa! Bardzo mi miło! Miłego wieczoru 🙂

      • Ree

        Dziękuje za odpowiedź;)) Zawsze blogi nakręcają mnie do zakupów. Głównie gdzieś w podświadomości mam zakodowane własnie to, że inne dziewczyny kupują, mają i polecają to wszystko WSZYŚCIUTEŃKO, więc ja też moge(powinnam mieć) Mam takie wrażenie, ze wszystko co reklamują i posiadają to ich podstawowa codzienna pielęgnacja i wszystko trzeba mieć i jeszcze jest się w stanie to zużyć. Ja w pewnym momencie chyba gdzieś się pogubiłam i jednak mam wrażenie, że mocno przeginam w wydawaniu na kosmetyki zwłaszcza, że jestem studentką i nie mam stałej dobrze płatnej pracy;) Stąd ta moja obawa o wydatki. Tzn nie narzekam na stan mojego konta tylko poprostu wydawanie takiej sumy własnie na kosmetyki wydaję się mi…płytkie i nie potrzebne na dłuższą mete I chyba jednak mało kto tak robi jak ja Owszem czuje się bardziej zadbana a więc i pewniejsza siebie(nie widać tego po mnie) jednak nie chcę w pewnym momencie przeginać. To wydaje się jak wyznania jakiejś egzaltowanej gimnazjalistki no cóż… takie rozkminy w zyciu tez się ma;) Oczywiście fajnie, że są blogi urodowe, mogą niezwykle pomóc w wyborze produktów, na chłodno i spokojnie możemy dowiedzięc się co nie co, pooglądać, zastanowić się za nim coś kupimy. Zapewne pomagą to kobietom kupić odpowiedni produkt(tzn mam na mysli to, że nie kupuje się bubli itd) Jednak dziękuje za uświadomienie mi, że dziewczyny jednak nie popadają(nie te na blogach) w jakiś szał zakupowy to jest tylko hhm przedstawienie danych produktów nota bene w atrakcyjny, ładny sposób aby ułatwić innym kobietom WYBÓR.;) Kiedyś już zapytałam się o to na jednym bardzo znanym blogu( nie chce mówic na jakim) niestety została ta sprawa przemilczana, mogę się teraz domyślać dlaczego więc tymbardziej cenie Pani odpowiedź. Pozdrawiam i zycze sukcesów;) Btw jestem dumna, że w Polsce mamy takie fajne blogi niczym nie odbiegające od tych zagranicznych.

        • Nie ma za co! To nie tajemnica i dziwi mnie, jeśli inni mają z tym problem. Ja nie epatuję na prawo i lewo tym, że dostaję kosmetyki do testów, ale nie ukrywam też tego faktu przed czytelnikami.

          Rozumiem Cię doskonale! Ja też kiedyś bardzo dużo wydawałam na kosmetyki! Teraz sporo mniej, bo zwyczajnie nie miałabym tego kiedy używać. Jednak kocham się otaczać pięknymi rzeczami, nawet jeśli to tylko kosmetyki i nawet jeśli dla kogoś to płytkie i żałosne. Każdy ma jakies hobby, prawda?! Jeden zbiera znaczki czy monety, inny kosmetyki. O ile przynosi ich posiadanie i używanie radość i satysfakcję, to chyba jest w porządku 🙂 Nikt nikomu nie powinien do portfela zaglądać, byle żyć w zgodzie z własnym sumieniem! 🙂

          Dziękuję pięknie za miłe słowa! Blogowanie to moje hobby, nie praca, ale staram się robić to na 100%. Każde słowo uznania jest dla mnie niezmiernie ważne i cenne!

          PS: Przepraszam za późną odpowiedź, ale byłam na urlopie z bardzo ograniczonym dostępnem do komputera, a na telefonie nie dawałam rady wszystkiego ogarnąć! 😉

          • no dotarłam i tu. Dzięki. Obu Paniom, Wam, bo fakt, kusisz kosmetykami, opisujesz je peknie i… trafnie 🙂 ale też tym pomagasz. Mam podobny problem, że czasem czuję „must have”, ale… ale nałozyłam sobie „kaganec” i najpierw jest pytanie, czy aby napewno muszę? czy mi brak? no wyczekuję… choć czasem już tylko czasem coś mnie skusi do końca kupę 🙂 ale wszystko co mam, uzywam, i raczej zużyję. Twoje podpowiedzi Marto są bardzo przydatne, bowiem kiedy się człek zastanawia, i chce wybrać coś dla siebie, bo po prostu nie chce albo nie stać go na wydanie pieniędzy by ozdabiać półkę, wtedy… wtedy ja sięgam do Twojego bloga, czytam i… znajduję podpowedzi. Wolę meć mniej kosmetyków, ale perełki, które nie tylko pięknie wyglądają ale i dają mi poczucie luksusu. Często choć kolory można mieć podobne w tańszej wersji, to jednak ja, należąc do perfekcjonistek, oceniam je inaczej. To nie to wykończenie, to nie to wrażenie, nie to odbicie śwatła…. lakierów czerwonych jest mnóstwo w wielu firmach mozna czerwień kupć za 5 – 10 zł. Jednak tak naprawdę pięknie i czysto ręce przynajmnej moje wyglądają z Chanel, Essie czy Loreal (małe buteleczki) a pomadki testowałam długo i wolałam błyszczyk bo… bo po prostu wyglądały sztucznie, nieładnie od razu albo po chwli, etc. Dopiero Loreal mne przekonały do sebie, a i to nie wszystkie, potem… potem skusił mnie MAC i… się zakochałam, ale gdześ w sercu… no i na Twoim blogu Chanelki… no i … teraz pomadki są super! ot, jakość naprawdę idzie w cenę(myślę, że to i dopracowanie i użycie zdecydowanie lepszych pgmentów/nośników), ale wolę mieć 1 czy 2 ale uzywać być zadowoloną i czuć się piękniej, mimo że za piękność się nie uważam, ale to zawsze troszkę poprawia wygląd … humor 🙂 Trzymajcie się wszystkie dziewczyny korzystajmy z możlwości Marty 🙂
            (ps. podlczyłam kiedyś ile wydałam na mniej kosztowne kosmetyki, wyszło… tyle samo, tyle że tamte w większości leżały, leżały, co użyłam to nie wracałam… no i wyrzucałam, bo nie spełniały oczekiwań)