SHISEIDO makijaż wiosna / lato 2015

by

Tegoroczna wiosna w Shiseido, to jedne z moich ulubionych kremówek do oczu, nowe pomadki i korektor. Miałam swoich faworytów już po ukazaniu się pierwszych zapowiedzi, rzeczywistość zgotowała mi jednak małą niespodziankę..

Shiseido Spring 2015

Najmniej pozytywnych emocji wzbudził we mnie Perfecting Stick Concealer (124 zł). Nie dlatego, że okazał się złym produktem, tylko dlatego, że korektorów na twarz w zasadzie nie używam, a wersja ‘stick’ pod oczy wydała mi się słabym pomysłem. Podeszłam do niego z rezerwą i pewną dozą nieśmiałości..

Shiseido Perfecting Stick Concealer22 Natural Light

Korektor ma kremową konsystencję i miękko rozprowadza się po skórze. Jest dość treściwy i zapewnia całkiem niezłe krycie. Bez problemu radzi sobie z przebarwieniami i niedoskonałościami. Dobrze wtapia się w skórę i wygląda naturalnie. Pod oczy jednak, tak jak przypuszczałam, się nie nadaje. Nawet przy zachowaniu umiaru i nałożeniu minimalnej ilości wygląda sucho / pudrowo i podkreśla linie. Może dla młodszej skóry, koniecznie dobrze nawilżonej (choć moja nie narzeka) się nada, ale u mnie egzaminu niestety nie zdał.

Shiseido Perfecting Stick Concealer

Cienie Shimmering Cream Eye Color (122 zł) zaliczam do grona moich ulubionych kremówek, o czym wielokrotnie Wam wspominałam. Bardzo lubię za bajecznie jedwabistą formułę, łatwość obsługi, efekt na oku i trwałość. Tutaj nie było wielkiego zaskoczenia. Wiedziałam, że będzie super i tak też właśnie jest. W wiosennej ofercie Shiseido znajdziemy 4 odcienie, u mnie możecie zobaczyć dwa z nich – przepiękną brzoskwinię Mousseline (PK224) i srebrzystą lawendę Lavande (VI226).
Shiseido Shimmering Cream Eye Color Mousseline PK224 Lavande VI226
Lekka, satynowa konsystencja doskonale rozprowadza się na powiece, zapewniając efekt pięknego, połyskującego światłem makijażu oka. Nie ma znaczenia czy aplikowane są pędzlem (tutaj niezawodny jest MAC 242) czy palcem, zawsze wyglądają wspaniale. Ładnie wtapiają się w powiekę i pięknie migoczą rozświetlając i odświeżając spojrzenie.

 

Brzoskwinka cudownie rozjaśnia wewnętrzny kącik oka, ale ja szczególnie ją sobie upodobałam w opcji na dolnej powiece. Nie narzuca się nadmiernie, ale w dyskretny sposób rozświetla i otwiera oko. Możemy również nałożyć ją na całą powiekę, zewnętrzny kącik przyciemnić ciemnym brązem i uzyskamy świetny codzienny look.
Shiseido Shimmering Cream Eye Color Mousseline PK224
Lawenda świetnie się za to spisuje w wydaniu solo, z czarną krecha i mocniej wytuszowanymi rzęsami. Zmalowanie oka zajmuje zaledwie kilka chwil, wymaga minimalnego nakładu pracy i wygląda efektownie. Jedyne czego mogłabym sobie życzyć, to ciut więcej lawendy w lawendzie, a mniej tych srebrzystości. No, ale czepiam się.. i tak jest pięknie!
Shiseido Shimmering Cream Eye Color Lavande VI226
Największą niespodziankę, o której wspomniałam na samym początku, sprawiła mi pomadka Veiled Rouge (105 zł). Cudownie leciutka i kremowa, jak mięciutkie masełko, topi się w kontakcie ze skórą i gładko sunie po powierzchni ust. Zastosowanie unikalnej technologii SHISEIDO umożliwia elastyczne dostosowanie ilości formuły oraz jej warstwowe ułożenie po aplikacji. Tworzy na ustach dwie warstwy: kolor i połysk. Delikatny nacisk pomadki na usta podczas aplikacji powoduje, że olejek osadza się na górnej warstwie, a kolor jest ‘przykryty’ pod warstwą jego cząsteczek.
Shiseido Veiled Rouge Carnevale RD506
Pomadka otula usta subtelnym woalem koloru, w moim przypadku, w postaci pięknej czerwieni – Carnevale (RD506). Kolor jest żywy i wyrazisty, ale przez tę swoją kremowość i połysk jaki daje, ma w sobie jakąś taką delikatność, która sprawia, że się go nie boję. Veiled Rouge nosi się bardzo komfortowo, jest na ustach praktycznie niewyczuwalna, a potrójna formuła składników nawilżających utrzymuje usta doskonale nawilżone i zmiękczone. Cudownie odbija światło, daje wrażenie bardziej pełnych i soczystych ust. Wspaniała!
Shiseido Veiled Rouge Carnevale RD506
Shiseido Veiled Rouge Carnevale RD506
Piękna ta wiosna z Shiseido.. Kremówki doskonałe jak zawsze, a pomadki szybko Was w sobie rozkochają. Jestem tego pewna.
Shiseido Spring 2015 swatchesShimmering Cream Eye Color – Mousseline (PK224), Lavande (VI226); Perfecting Stick Concealer 22 Natural Light; Veiled Rouge Carnevale (RD506)
Shiseido Veiled Rouge Carnevale RD506 lips
Shiseido Spring 2015 makeup
Shiseido Spring 2015 makeup
Shiseido Spring 2015 makeup
0
  • Southgirl

    Ciekawie sie prezentuja te kosmy, a zwlaszcza cienie 🙂 Jedyny kremowy jaki posiadam jest z Benefitu i przyznam, ze sie polubilismy 🙂 Z Shiseido dotychczas nie mialam nic, bo podobnie jak Ciebie Lancome, nie korci mnie ta marka, i nie to, ze mi sie nic nie podoba, ale na razie nie ma miedzy nami chemii, choc licze, ze to sie kiedys zmieni 😉

    • Jeśli lubisz kremówkowe cienie, to pomimo tego braku chemii, zerknij na nie koniecznie 🙂 To jedne z moich ulubionych, razem z Chanel i Dior 🙂

      • Southgirl

        A zalookam, zalookam 😀

        • A zalookaj, zalookaj (matulu, co za dziwne słowo :P) 😀

  • Agnieszka Kp

    Te kremowe cienie to genialna sprawa! Sama mam ich 7 i kazdy, nawet ten najstarszy dwuletni sprawuje sie wciąż wyśmienicie. Łatwo je nawet nałożyć, łatwo rozetrzeć i trwają cały dzien:) ja kupiłam inny zestaw Shiseido – cień Fog i pomadkę Sky Glow:)

    • Ja mam jeden więcej i absolutnie każdy uwielbiam. Różne kolory i wykończenia, ale każdy spisuje się na powiece doskonale 🙂 Twój duecik również piękny! 🙂

  • Pink Lipstick

    szminka ma prześliczny kolor 🙂

  • Veronme

    Bardzo podobają mi się cienie 🙂

    • Z tego co widzę, jest nas więcej 🙂

  • Renata A.

    Uwielbiam te pomadki:) zainteresował mnie też korektor, ale póki co mam ten w pędzelku i teraz dokupiłam diorskin nude.

    • W pędzelku od Shiseido? Uwielbiam go! Chyba lada moment dobije do dna 🙂

      • Renata A.

        tak z shiseido:) jest super:)

        • No to widzę, że obie jesteśmy jego fankami 🙂

  • Renata A.

    Usta masz jak marzenie:))

    • To ta pomada robi takie czary mary 🙂

  • Czerwień na ustach jest przecudna. Mam ochotę na te pomadki 🙂

    • Boskie są te pomady, bo obstawiam że formuła we wszystkich taka sama jak w mojej. Sama mam chęć na inne odcienie 😀

  • Brzoskwinkowy cień wygląda ślicznie <3 Kremówki Shiseido kuszą mnie od dawna, co jakiś czas chodzę koło nich przy okazji różnych promocji, ale jak na złość odcienie, które mi się podobają są już zwykle wyprzedane. Muszę chyba popracować nad czujnością 😉

    • Mnie też długo kusiły i jak już skusiły, to pokochałam je miłością głęboką i na szczęście obustronną! 😉 Czujność to podstawa 😀

  • Cienie są obłędne, pomadka również. Kochana napisz mi jaki podkład polecasz z marek, które używasz, chodzi mi żeby dobrze krył. Mój ulubiony ELDW, miałam też diora forever kiedyś. Może jeszcze masz jakiś godny polecenia?:)

    • Z lepiej kryjących na pewno wymienione przez Ciebie EL DW i Forever. Do tego Star i Sisley Phyto-Teint Expert. Pięknie wygląda też na skórze i przyzwoicie kryje Dior Capture Totale 🙂

      • Star się u mnie nie sprawdza za małe krycie, sisley z kolei nie ta półka cenowa:) Capture Totale wezmę próbkę 🙂 a coś jeszcze?:)

        • Star ma za małe krycie? No to nic bardziej kryjącego poza tymi wymienionymi nie mam 🙂 Choć zerknij jeszcze na MACowy Studio Fix (choć Ty chyba za MAC nie bardzo przepadasz ;)).

          • Miałam studio fix ten z kolei za bardzo mi wysuszał skórę. Star nie jest zły ale ja mam bardzo problematyczną skórę i odrobinę mocniejszego krycia by się przydała 🙂

          • Ojć, ja go też stosowałam w czasach suchej cery, choć on z założenia do mieszanej, o wysuszeniu nie było mowy. Może musiałabyć spróbować z mocniejszą pielegnacją pod niego?

          • Może i masz rację, bo to było dawno temu, zobaczymy udało mi się zakupić próbkę na allegro 🙂

          • Spróbuj więc pokomobinować, moim zdaniem naprawdę warto! 🙂

  • Istne cudo! Gdy tylko zobaczyłam pomadkę, szybko chciałam zobaczyć ją na Twoich ustach. No wyglądasz rewelacyjnie. I w makijażu i w tej czerwieni. No ta pomadka to nie wiem czy nie będzie i moja, tak mi się spodobała 🙂

    • Dziękuję Kochana! Ja właśnie Ciebie widzę w takim kolorze, mocno i wyraźnie! 🙂 Obejrzyj ją koniecznie przy najbliższej okazji, bo formuła jest bajeczna, a kolor – sama widzisz 😀

  • Ale ci pięknie w tym lawendowym wydaniu ♥
    Ta kolekcja niezwykle mi się spodobała! Uwielbiam kremowe cienie Shiseido, więc pokusiłam się o brzoskwinkę. Z tych pomadek uwielbiam odcień 308, chłodną cudną fuksję. Natomiast ten najjaśniejszy odcień 301 niestety błyskawicznie znika z ust…
    Dobrze, że się nie skusiłam na ten korektor, bo niedawno szukałam czegoś pod oko.

    • Dziekuję Justynko! To zasługa zielonych tęczówek. Każdy chyba fiolet czy fioletopodobny odcień wygląda przy nich pięknie 🙂

      Kremówki Shiseidziakowe są doskonałe, prawda?! Mam póki co 8 kolorów, ale chętnie powiększyłabym kolekcję o kilka kolejnych! 🙂 Pomadki są super! Bajeczna formuła i efekt na ustach totalnie mnie w sobie rozkochały! Ta chłodna fuksja obłędna! *.*

      Pod oko ten korektor się nie nadaje. Chyba, że dla nastolatki, co ma młodą jędrną skórę.. choć taką skórę szkoda przykrywać takim sucharcem 😉

  • Te cienie mają boskie kolory *_*

  • Piękne zdjęcia. I bardzo ladny, kolorowy makijaż 🙂

  • Nie lubie concealerow w takich stickach, sa ciezkie jak cholera i chyba nie spotkalam nigdy jakiegos ktory nadawal by sie pod oczy, a ja tylko tam uzywam korektora …
    Ale cienie ladniutkie, nie powiem, pomadeczka tez 😀
    Hmm jakos dalej mnie oferta Shiseido nie kreci, wiec moj portfel jest bezpieczny tym razem! 😛

    • Mam dokładnie takie same doświadczenia i odczucia. Nie moja to bajka niestety 🙂
      Cieszysz się więc, że jedna firma mniej do kuszenia i nęcenia? 😉

      • Tak, zdecydowanie 😛 Wiesz jak pewnie oferta innych firm mi sie znudzi, to wtedy sie dopiero zainteresuje Shiseido 😛

        • Ja mam tak z Lancome 😛 Niby nic między nami nie zaszło, ale nie nęci ani kusi nic a nic! 😀

          • Wieeeem, Lancome tez mnie nie kreci 😛 Mialam mascare Hypnose i w ogole mi sie nie sprawdzila, od tego czasu mam ‚uraz’ do nich 😛

          • Ja nawet nie mam urazu, choć Hypnose to też nie była moja bajka, ale zawsze liczę się z tym, że jakiś produkt nawet w ukochanej firmie mi nie podpasuje. Po prostu nie jara mnie Lancome jakoś no 😉

  • Ta lawenda na oku mi się podoba, chociaż wiem, że gdybym kupiła to pewnie by leżała i kwiczała :DDD

    • A dlczego? Nie lubisz kremówek Aliśku? 🙂

      • Lubię:) Chociaż mam tylko dwie z Diora:) Właśnie w tym przypadku miałam bardziej kolor na myśli, podobają mi się takie kolorki u kogoś na oku, no i ogromnie podoba mi się, jak ten kolor wygląda w słoiczku, ale wiem, że jakbym go miała to by leżał, bo zazwyczaj kremówki nie chcą się łączyć z innymi cieniami, a lawendy na całą powiekę to chyba bym się nie odważyła, dlatego wiem, że by leżała:) Ale jak powiedziałam podoba mi się ogromniście 🙂

        • Ale one super łączą się z pudrowymi cieniami albo same ze sobą. Można taką lawendę na kawałek powieki, a zewnętrzny kącik przyciemnić innym 🙂

          • No te Diorki słabo się łączą, więc myślałam, że te będą takie same:) Obadam w takim razie przy okazji:)

          • Shiseidziaki są duuużo bardziej kremowe, łączą się bez najmniejszego problemu 🙂

  • Piękne te cienie w słoiczkach.

    • Bajeczne są Aguś! Mam ich chyba łącznie sztuk 8 i wielbię każdy jeden! Dają cudowne odczucie na powiece, można się myziać do bólu 🙂

      • A jak one się mają do Paint Potów?

        • W efekcie podobne – mniej lub bardziej kryjące, mniej lub bardziej połyskujące, trwałe i nie do zdarcia na moich powiekach. Nieco inna formuła, choć też zarówno w Paint Potach, jak i Shiseidziakach, są różne, w zależności od wykończenia. Shiseidziaki dają taki cudowny jedwabisty chłodek podczas aplikacji 🙂

  • Cienie mi się ogromnie podobają 🙂

    • Mi również! Świetne ma Shiseido te kremówki 🙂

  • Pomadka! <3

  • Joanna K

    Piękne cienie i pomadka! 🙂

    • Oba te produkty skradły absolutnie moje serce! 🙂

  • Justyna Wiśniewska

    Zabraklo mi słów *.*

  • Ja z wiosennych kolekcji zainwestowałam właściwie tylko w Clarins;) Korektorów na twarz też raczej nie używam, jedynie pod oczy, ale piszesz ze tak średnio. No i zwłaszcza, że ja mam linie;) Lawendowy cień całkiem spoko;)

    • Jak to? Co tak skromnie? 🙂 Z Clarins tylko olejek do ust czy coś więcej Cię skusiło? Coś mi świta, że pisałaś też o chęci na balsam i drugi olejek, ale nie wiem na jakim etapie są Twoje poczynania 😉

      • A złowiłam jeszcze ooostatni w sklepie olejek miodowy i lip balm coral. Podoba mi się jeszcze paletka, ale kolory nie jestem przekonana czy moje;) że skromnie to sama się dziwie haha

        • Miła gromadka Ci się uzbierała 🙂 Ja właśnie chyba zapoluję na ten miodek, bo malinka jest boska! 🙂

  • Greg Mika

    ale śliczny makijaż, wow!!

  • Cienie wyglądają bardzo ładnie – zwłaszcza naniesione na powieki.

    • Bardzo fajne ma Shiseido te kremówki. Mogłabym się myziać i myziać 😀

  • Wiesz, że najbardziej lubię Twoje oczko w fiolecie 😀 Ten jednak mógłby być nieco ciemniejszy, bo lekko wpada w liliowy. Pomadencja to królowa całej wiosennej kolekcji! <3

    • Taaak, wiem 🙂 On jest mocno srebrzysty i też wolałabym by był nieco ciemniejszy. Mam jednak inny kremówkowy (ciemniejszy właśnie) fiolecik z Shisedio i w duecie wyglądają super! 😀

  • rzeczywiscie cienie w kremie bajka i pomadka wydawala sie na sheer a tu taka niespodzianka! super!
    Korektora w sztyfcie nie znosze ale po 30-stce to norma ;D
    Piekne zdjecia :****

    • Cienie kremówkowe kocham! Dają takie superowe odczucie na powiece podczas aplikacji. Nieco chłodkowe, jedwabiste, ciut jakby mokre. Bajka 🙂 Pomadka sheer nie jest na pewno, choć można delikatniej ją nałożyć, na przykład wklepać paluchem 🙂 Mi ze sztyftami chyba nigdy nie było po drodze, po 30tce tym bardziej 😉 Dzięęekujęę! :*

      • Naprawde super sie te cienie kremowe prezentują 😉 musze az zmacac bo tak mnie teraz nimi zainteresowalaś 🙂
        Buziaki i miłego dnia :-*****

        • Zmacaj koniecznie. Ja mam ich kilka i każdy jeden bardzo lubię 🙂
          Buziaki :**

  • Shiseido ma jedne z najlepszych kremowych cieni, genialna konsystencja!

    • Dokładnie tak! Z tego co wiem, mają całkiem spore grono wielbicielek, co dziwić wcale nie powinno 🙂

  • Czerwone usta skradły moje serce :-))

    • Piękna ta czerwień, a sama formuła pomadki jest bajeczna 🙂

  • Magda Anna

    Nie wiem jak Ty to robisz, że nawet we fiolecie wyglądasz bajkowo!

    • Madziula, to wszystko zasługa zielonych tęczówek. Zawsze wyglądają świetnie w fiolecie 🙂

  • usteczka miodzio ) uwielbiam te pomadki 🙂 Cień zresztą też :))

    • Boskie, prawda?! To taka kwintesencja Shiseido 🙂

  • enklawagosiuni

    SUPER ZDJĘCIA , MAKIJAŻ ŚLICZNY CIENIE WYGLĄDAJĄ PRZEPIĘKNIE.DOPRACOWANY MAKIJAŻ

  • Jakie usta! Rewelacyjny kolor.

    • Byłoby Ci w nim bosko Kasieńko! 🙂

  • Pomadka na Twoich ustach prezentuje się genialnie!
    Jestem zauroczona cieniami, doprawdy nie wiem, który kolor wybrać.

    • Też mi się bardzo podoba, choć wiesz Kasieńko, że z takimi kolorami to ja się raczej średnio lubię 😉 Cienie Shiseido są świetne! Jeśli nie masz jeszcze żadnego, to koniecznie obejrzyj przy okazji 🙂

      • Z cieni Shiseido mam tylko jeden odcień, taki srebrny, bardziej ro rozświetlania kącików.

        • Też pewnie przyjemniaczek z niego, co? 🙂 Zerknij jednak kiedyś na jakiś kolorek, może też Ci przypadnie do gustu 🙂

          • Zerknę, zerknę, sporo jest bardzo ładnych 🙂

          • Taaak! A może ja zaszaleję i zrobię im osobnego posta i pokażę wszystkie moje 🙂 Łaaaadne są! 🙂

  • Kolor pomadki jest obłędny! Uwielbiam tę kolorystykę 🙂

    • Ja też uwielbiam, zwykle jednak nie na sobie 😉 Tutaj jednak formuła i wykończenie sprawiają, że bez większych obaw mogę spojrzeć w lustro 😉

  • ale fajne te cienie!

  • Idealnie! Kocham czerwień i takie odcienie cieni 😉

    • Ja również kocham, ale najczęściej na kimś. Sama źle się czuję w mocnych ustach 😉 Z tą jednak na szczęście bardzo mi po drodze 🙂

      • Ja często noszę mocne kolory na ustach 😀

        • Ja chyba jeszcze nie dorosłam 😉 Ale staram się powolutku je oswajać 🙂