DIOR Diorskin Nude AIR

by

Podkładowe nowości wywoływały zawsze, od kiedy tylko pamiętam, uśmiech na mojej twarzy. Szczególnie gdy mowa o podkładach marki Dior, z którymi wyjątkowo się lubię i które genialnie z moją skórą się dogadują. Wszystko zaczęło się od Capture Totale, który był moim absolutnym numerem jeden w czasach suchej cery! Szybko zapragnęłam poznać pozostałe propozycje Dior i tak do rodziny regularnie dołączały kolejne – BB Cream, Diorskin Nude, Forever, Star i całkiem niedawno, najmłodsze dziecko w szeregach marki – Diorskin Nude Air.

Dior Diorskin Nude Air

W 2009 roku powstał podkład Diorskin Nude. Obecnie dla sztuki naturalnego makijażu otwiera się nowy rozdział. Mistrzostwo naturalnego efektu Nude posuwa się jeszcze dalej. Perfekcji naturalnej cery towarzyszy dążenie do idealnej urody, która zostaje na nowo odkryta i która nie mogłaby osiągnąć pełni wyrazu bez komfortu, przyjemności i lekkości, a szczególnie bez ochronnej pielęgnacji poprawiającej wygląd skóry.

Laboratorium Dior proponuje nowe, wyjątkowe konsystencje, wzbogacone w nowoczesne rozwiązania technologiczne, które zapewniają niespotykany dotąd rezultat ożywiający cerę i nadający jej promienny blask. Diorskin Nude Air otwiera nową erę w historii makijażu i pielęgnacji cery. Odżywczy i dobroczynny podmuch powietrza sprawia, że cera olśniewa urodą.

Podkład Diorskin Nude Air (229 zł) ma bardzo rzadką, lejącą konsystencję. Spakowany w szklany flakonik z aplikatorem w postaci pipety. Wystarczy kilka kropli, aby osiągnąć perfekcję z efektem naturalnej skóry. Nie radzę tylko dozować go bezpośrednio na beauty blender, bo wszystko zostanie wchłonięte do środka. Ja nakładam go prosto na twarz i najpierw delikatnie rozcieram dłońmi, następnie dopiero ‘dopracowuję’ beauty blenederem. Taka forma aplikacji spisuje się u mnie najlepiej i trwa zaledwie kilka chwil.

Dior Diorskin Nude Air

W kontakcie ze skórą fluid zmienia się w delikatny aksamitny puder. Otula subtelnym woalem, lekkim jak piórko. Krycie, jak to bywa w przypadku tak lekkich formuł, nie jest wybitne, ale koloryt ładnie wyrównany i mniejsze przebarwienia zakryte. Efekt idealnej, naturalnej skóry jest natychmiastowy. Podkład doskonale się wtapia i dopasowuje do skóry. Jest niewidoczny i niebywale lekki. Przynosi uczucie komfortu, jak podmuch świeżego powietrza. W dyskretny sposób upiększa cerę i wyzwala witalną moc. Skóra oddycha i tryska zdrowiem.

Nude Air zapewnia bardzo naturalny wygląd, dając aksamitnie matowe, delikatnie pudrowe (pamiętajmy więc o dobrym odżywieniu i nawilżeniu skóry przed aplikacją, bo może uwidocznić suche skórki!) wykończenie. Cera jest przy tym ładnie rozświetlona i promienna. Olśniewa naturalną urodą i świeżością, ożywia się już od pierwszego nałożenia. Nieskazitelnie gładka, subtelnie aksamitna, bez efektu maski.. i to wszystko przez kilka kolejnych godzin.

Dior Diorskin Nude Air

Jakby tego było mało, Diorskin Nude Air wykracza poza działanie samego tylko podkładu, zapewniając skórze właściwości pielęgnacyjne. Po raz pierwszy Dior wykorzystuje w formule podkładu technologię Oxygen ActivTM stanowiącą innowacyjne połączenie olejków roślinnych, witamin i substancji mineralnych. Natleniony olejek z pęcherzykami powietrza nasyca komórki życiową energią. Pobudzona od wewnątrz skóra oddycha i odzyskuje urodę. Olejek z żurawiny o dużej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych zapewnia skórze niezbędne antyoksydanty, przyczyniając się skutecznie do jej promiennego wyglądu. Cera staje się aksamitna, wyrównana, zdrowa… a skóra z każdym dniem jest coraz piękniejsza.. jak pod wpływem odżywczego, świeżego powietrza.

W gamie Diorskin Nude Air poza podkładem znajdziemy również pudry. Zadziwiające lekkością sypkie i kompaktowe substancje pudrowe zapewniają wykończenie makijażu, utrwalając efekt świeżej i promiennej cery.

Dior Diorskin Nude Air Powders

Diorskin Nude Air Powder (225 zł) ma za zadanie wykończyć i utrwalić makijaż. Zawierająca przezroczyste pigmenty i półprzezroczyste mineralne pudrowe substancje konsystencja, nadaje cerze odpowiedni ton dostosowany do naturalnej karnacji. Bardzo lekki, miałki i delikatny. Nie osypuje się podczas aplikacji, pięknie wygładza skórę, dyskretnie wyrównuje koloryt i matuje. Zapewnia aksamitne, przejrzyste wykończenie i promienny wygląd, jak po całym dniu spędzonym na świeżym powietrzu. Podkład nim przypudrowany wygląda nieskazitelnie przez kilka kolejnych godzin, później delikatnie zaczyna się świecić, ale nie jest to nieestetyczna warstwa tłuszczu, tylko bardzo lekki, naturalny blask. Cera żyje i oddycha, wygląda świeżo przez cały dzień.

Dior Diorskin Nude Air Powder

Diorskin Nude Air Tan (225 zł), to puder słoneczny, który ma zapewnić nam efekt świetlistej opalenizny. Równie delikatny i jedwabisty jak jego brat. Pozwala stopniować intensywność odcienia i myślę, że niełatwo zrobić sobie nim krzywdę. W kompakcie możemy dostrzec rozświetlające mikro drobinki, ale bez obaw, na twarzy ich właściwie nie widać. W magiczny, ale bardzo dyskretny sposób rozpromieniają cerę. Efekt „oddychający” sprawia, że zdrowa cera nabiera nowej witalności. Skóra urzeka czystym i świeżym blaskiem wakacji spędzonych na słońcu i świeżym powietrzu. Perfekcyjna, naturalna opalenizna jest możliwa, staje się coraz bardziej intensywna, a jednocześnie delikatna i przezroczysta za każdym ruchem pędzla.

Dior Diorskin Nude Air Tan

Cała gama Nude Air, to niewątpliwie strzał w dziesiątkę i idealna propozycja na lato! Wszystkie produkty doskonale się uzupełniają, zapewniając makijaż z efektem idealnej, naturalnej, promiennej skóry. Kolor i blask utrzymują się od rana do wieczora, niedoskonałości są dyskretnie ukryte, a skóra pozostaje komfortowa na wiele godzin. Uczucie lekkości, świeżości i przyjemności nie ma sobie równych!

Dior Diorskin Nude Air swatchesNude Air 020, Nude Air Powder 020, Nude Air Tan 002

DiorDiorskinNudeAir_face_1podkład Nude Air 020

DiorDiorskinNudeAir_face_2podkład Nude Air 020, przypruszony Nude Air Powder 020, kontur Nude Air Tan 002