Clinique Beyond Perfecting podkład + korektor 2 w 1

by

Kilka dni temu moją twarz nawiedzili nieproszeni goście, do tego wizyta u dentysty zaowocowała popękanymi kącikami ust i w efekcie okropnym zajadem.. Ogarnęła mnie niemoc totalna, a mam Wam przecież tyle fajnych makijażowych produktów do pokazania! Zamiast jednak płakać i użalać się nad sobą i swoimi niedoskonałościami, postanowiłam je wykorzystać! I to w celu chyba całkiem słusznym, bo by móc Wam pokazać jakie czary mary na skórze robi Beyond Perfecting – najmłodsze dziecko Clinique.

Clinique Beyond Perfecting foundation + concealer

Beyond Perfecting (159 zł / 30 ml), to połączenie podkładu i korektora w jednym. Może być więc stosowany w dwojaki sposób – zarówno jako podkład na całą twarz oraz miejscowo jako korektor. Formuła 2 w 1 ma nam dać efekt pełnego krycia bez obciążania skóry grubą warstwą produktu. Spakowany w szklaną butlę, z aplikatorem w postaci gąbeczki, do złudzenia przypominającą te, które możemy znaleźć w błyszczykach do ust. Wiem, że z niektórych stron posypały się gromy odnośnie tego rozwiązania, że niehigieniczne, że bakterie itp. Nie zamierzam nikogo na siłę przekonywać, że tak nie jest, każdy dokonuje świadomego wyboru.. ale co wtedy z błyszczykami (chyba większość maluje usta bezpośrednio aplikatorem?), niektórymi korektorami (jak choćby mój ukochany Diorskin Star, którego regularnie używam i bakterie czy inne zarazki mojej skóry pod oczami jeszcze nie zjadły, ba, ma się całkiem dobrze) czy słoiczkowymi kremami do twarzy, w które bezkarnie regularnie wsadzamy palce (ja szpatułek nie używam).. Oczywiście, wszyscy kochamy pompki, ale nie skreślajmy od razu innych rozwiązań.

Clinique Beyond Perfecting foundation + concealer

Konsystencja z gatunku gęstych, bogatych i kremowych. Nakłada, rozprowadza i blenduje się bardzo dobrze. Wchodzące w skład formuły specjalne polimery nie wysychają, sprawiając, że podkład rozprowadza się nadzwyczaj gładko. Mamy nad nim pełną kontrolę, od początku do końca. Warunek jest jeden – nie możemy przesadzić z ilością! Tutaj mniej znaczy więcej! Oczywiście możemy go dokładać do woli, nie ma z tym najmniejszego problemu, ale stopniowo. To nie jest podkład, który nałożymy w pół minuty (to znaczy nałożymy, ale to co uzyskamy niekoniecznie będzie nas w stanie olśnić). Musimy dać i jemu i sobie troszkę czasu. Gwarantuję Wam jednak, że warto chwilę nad nim popracować, bo efekt jest naprawdę WOW.

Myślę, że jak w przypadku każdego podkładu, każdy musi znaleźć swój sposób. Ja najczęściej najpierw delikatnie rozcieram go palcami, następnie ‘dobijam’ do skóry zwilżonym beauty blenderem. Dodatkowo na miejsca newralgiczne wklepuję delikatnie palcem drugą warstwę. Taka metoda daje mi każdorazowo gwarancję sukcesu! Nie tylko wyrównanie kolorytu i zneutralizowanie czerwoności, ale też uzyskanie poziomu krycia na jakim mi w danej chwili zależy, a może być ono średnie do pełnego! Mi wystarcza zwykle jedna warstwa (+ jako korektor na ‚problemy’), więcej nie potrzebuję, skóra nadal wygląda świeżo i naturalnie, nie jest zakryta nieprześwitującą tapetą, ale to o czym chcę zapomnieć zostaje świetnie zamaskowane.

Clinique Beyond Perfecting foundation + concealer

Wykończenie jakie Beyond Perfecting po sobie zostawia, to ładny mat. Nie płaski i toporny, bo subtelnie odbija światło. Zaskakująco lekka i oddychająca, jak na tak treściwą konsystencję, formuła dostosowuje się do indywidualnych potrzeb naszej skóry dzięki cząsteczkom, które w zależności od zapotrzebowania wchłaniają nadmiar sebum lub zwiększają poziom nawilżenia – obszary przesuszone poddane zostaną dodatkowemu nawilżeniu, a te, które się błyszczą – zmatowione. Delikatnie przypudrowany w strefie T wygląda nieskazitelnie przez większą część dnia! Po kilku godzinach zaczyna się nieco wyświecać, ale to przy mieszanej cerze jest najnormalniejsze w świecie. Wystarczy, choć też nie jest to konieczne, bo blask jest naturalny i nie psuje całościowego efektu, dołożyć odrobinę pudru i tak już wytrwamy w pełnej symbiozie do późnego wieczoru.

Czy ma wady zapytacie.. Dla mnie nie, dla innych owszem – dostępna w PL kolorytyka. Do sprzedaży weszło tylko 6 odcieni, większość niestety balansuje na krawędzi ‘zaciemności’ dla przeciętnej Polki. Te najciemniejsze mają być jednak wycofane, a na ich miejsce już w marcu wejdą dwa jaśniejsze (04 i 05). Ja, choć jestem raczej bladziochem, bardzo dobrze zgrywam się z najjaśniejszym 02 – ładnym, neutralnym beżem. Wspaniale się wtapia i dopasowuje do karnacji. Jeśli nie jesteście więc dużo bardziej ode mnie blade, macie wielką szansę na znalezienie swojego odcienia.. jeśli jesteście, będziecie musiały chyba obejść się smakiem.

CliniqueBeyondPerfecting_foundation-concealer_502, 06, 09

Beyond Perfecting sprawia, że cera wygląda nieskazitelnie praktycznie przez cały dzień, bez względu na czas i miejsce! To połączenie lekkości z poziomem prawie pełnego krycia. Maskuje wszystko co trzeba, jest przy tym praktycznie niewidoczny i niewyczuwalny. Polubiłam go od pierwszej aplikacji, a obecny stan mojej cery pozwala ze zdwojoną siłą docenić jego zalety!

Clinique Beyond Perfecting foundation + concealer faceBeyond Perfecting 02 – jedna warstwa! (zdjęcie można powiększyć)

0
  • Współczuje nieprzyjaciół, ale przynajmniej udało się przetestować w trudnych warunkach:D Aplikator można co jakiś czas umyć, poza tym pewnie większość osób będzie korzystać osobiście więc to chyba nie jest aż taki problem. Zwłaszcza, że chyba nikt nie nakłada na brudną twarz;)

    • Dokładnie tak! Nie ma tego złego, jak mawiają 😉 Też tak myślę o tym aplikatorze, ale wiele osób doszukuje się tutaj wielkiego dramatu. Myślę, że niepotrzebnie 🙂

  • Faktycznie krycie na plus, ale z tym złym stanem skóry trochę przesadzasz, tylko 3 czerwone kropki na całą twarz, które pewnie za chwilę znikną:)

    • No to tak troszkę z przymrużeniem oka oczywiście, ale kropki są cztery (jeszcze ten zajad okropny!) 🙂

  • AddictedToMakeup

    Kochana, ten podkład wygląda fenomenalnie na Tobie! Ale oczywiście ja jestem jedną z tych, co po pierwsze – nie będą miały dla siebie koloru, a po drugie – Clinique jak wiesz nie lubię (może nie tyle nie lubię, co po prostu nie kupuję, bo się boję, gdyż mnie uczuliło dużo produktów, nawet róż…). Cieszę się jednak, że Tobie się tak super sprawdza:)

    • Jestem efektem zachwycona Aliśku! Cudownie pokrył, to co trzeba było pokryć, wygląda przy tym mega świeżo i naturalnie! 🙂 Wielka szkoda, że kolory takie ciemne, bo bladziochowe bladziochy nie mają tam co szukać 🙁

      • AddictedToMakeup

        Czyli dla mnie na pewno odpada, to znaczy ja go testowałam na dłoni w Bootsie ostatnio, ale od razu widziałam, że ten najjaśniejszy jest ciemny strasznie, może bym próbkę wzięła, bo wiesz, że podkłady lubię, chociaż Clinique mnie zniechęca, ale próbas by mi raczej krzywdy nie zrobił:) Jeśli jednak wiem, że i tak są odcienie za ciemne, to bez sensu 🙂

        • Jesteś sporo chyba ode mnie bledsza, więc może się ta Dwójeczka nie dopasować. Ja bym jednak na Twoim miejscu mimo wszystko zaryzykowała i wzięła próbaska 🙂

  • Miałam robiony makijaż tym cudem. Niestety jestem w grupie polek, która za Chiny Ludowe nie pasuje karnacją do oferowanych przez markę Clinique kolorów. O ile w ostrym świetle perfumerii podkład wyglądał ładnie na twarzy, tak w świetle dziennym okazało się, że jestem beżowo-brzoskwiniowa z plamami na szyi. Fail. Smuteczek, bo bardzo chciałam go mieć 🙁

    • Ajć 🙁 A jakim odcieniem byłaś Aguś malowana?

      • 02-ka kochana, widocznie tak zaoksydowała na mojej buzi ( o tym problemie pisałam już nie raz). Jak mnie Kaśka zobaczyła na żywo, to po jej minie wiedziała, że coś jest nie tak i szybko poprosiłam ją o lusterko 🙁 W świetle dziennym porażka.

        • No to faktycznie niefajnie! Musiała wejść w jakąś dziwną reakcję ze skórą :/ A normalnie jakich kolorów używasz? MACowych na przykład? 🙂

          • Star 020 jest idealny. Z Macowymi mam problem bo jedne są za żółte, drugie za różowe. Obecnie działa zestaw Stufio FiX Fluid C 3,5+ korektor Prolongwear NW20 – wymieszane pół na pół dają kolor idealny 🙂

          • No patrz, mi też Star 020 idealnie pasuje! 🙂 Z MACowych mam NC15, ale jest ciut za jasny. NC20 byłby chyba lepszy. O rety, co za mieszanka 😀

          • Samo C ma w sobie dużo beżu bez podtonów, ale z tej serii są raczej ciemne kolory więc musiałam go rozjaśnić 🙂 Działa idealne, a przy tym ma zadowalające dla mnie krycie…..Ale po dziurki w nosie mam już dosyć tego mieszania. Czekam na nową Laurę Mercier, może ten będzie ideałem :-)???

          • Też nie przepadam za mieszaniem, choć sama to robiłam z Sisleykiem. Najjaśniejszy był za jasny (teraz jestem większy bladzioch, więc jest lepiej), a ciemny za ciemny 🙂 Oooo, a co to za Laura? 🙂

          • Smooth Finish Foundation – za wielką wodą ma bardzo dobre opinie.
            A w ramach ciekawostki, Sisley świeci sie na mnie jak żarówa i schodzi z nosa po 3-4 godzinach 😛

          • Matko i córko, kolejny fajny podkład? Nie ogarniam już tego 😉
            Ajć, ten nowy Sisleyek? Taki niedobry z niego dziadulec? 🙁

          • Dokładnie ten sam.
            To chyba znak, że moja cera odżywa 🙂 Zaczynają się problemy z podkładami ;-( Sisleya próbowała na kilku kremach. Na jednych lepiej na innych gorzej, ale cały czas tak samo zanika, pomimo tego, że jak mam makijaż to bardzo się pilnuję, żeby np nosa nie pocierać.

          • No to coś nie tak być musi, bo nie powinien tak zachowywać się żaden podkład! 🙁 A jak cera odżywa, to chyba dobrze? 🙂

          • Też się cieszę, aczkolwiek oznacza to powrót tłustego szleństwa 🙂

          • Ja się troszkę boję nadchodzącej wiosny i lata, bo moja cera też może zacząć płatać figle :/

          • Ja równiez mam obawy. Czy znowu mnie filtry nie pozapychają i czy nie będę miała powtórki z zeszłego roku?

          • Mam nadzieję, że nas oszczędzą nasze cery! 😉

          • Tego życzę Tobie i sobie z całego serca.

          • Amen! 😉

  • Vaj let

    Faktycznie prezentuje się pięknie u Ciebie! 🙂 Niestety kolory podkładów Clinique są dla mnie za ciemne :c

    • To mój pierwszy podkład od Clinique (nie licząc kremu CC), więc nie wiem czy gama kolorystyczna marki wygląda tak w każdym przypadku czy tylko tutaj. Jeśli w każdym, to dla bladziochów wielka szkoda 🙁

  • Diana Cloudlet

    Like your
    blog very much! It was so interesting to read your posts and also I’d like to
    say that you have beautiful photos! I know that it requires so much time to
    update blog, but keep doing it!)

    I’ll be
    happy to see you in my blog!)

    Diana
    Cloudlet

    http://www.dianacloudlet.com/

    • Thanks a million Diana! Nice to hear that! All the best! 🙂

  • Bardzo mnie zaciekawiłaś, ale jestem blada, więc boję się, że kolory dostępne w PL nie będą dopasowane do tonacji mojej cery. Aczkolwiek zobaczymy jak wejdą te najjaśniejsze 🙂

    • Jesteś bardziej blada ode mnie? Chyba troszkę tak, prawda? Weź próbaska i sobie sama sprawdź na ile się dopasuje 🙂 Najjaśniejszy odcień już jest – to 02 właśnie. Te co mają wejść, to 04 i 05 🙂

      • Właśnie obawiam się, że jestem bledsza do Ciebie 🙂 Aha! Oki, to musiałam chyba nie skumać do końca. W takim razie spróbuję wysępić próbkę 🙂

  • Renata A.

    Efekt naprawdę dobry:) Ładne krycie, bardzo naturalne:)

  • Powiem tylko wow ależ naturalny efekt.. niestety mi kolorystyka podkładów clinique nie służy, zbyt różowa.. podkłady które kiedyś w historii nabyłam musiałam odsprzedać.. Być może teraz się coś zmieniło..

    • Ja też powiedziałam WOW, gdy spojrzałam w lustro 🙂 Nie mam niestety porównania do innych, bo z Clinique mam tylko CC krem. Ten 02 jest jednak dość neutralny. Musiałabyś zerknąć i sama ocenić 🙂

  • Tina

    Efekt bardzo zadowalający! Do tego wspaniała recenzja :-*
    Jednak ja za clinique nie przepadam.
    Wole Chanel. wiesz ze ja juz mam dojrzała i do tego suchą skore wiec przystaje przy moim wypróbowanym ulubieńcu 🙂

    • Dziękuję! :* A jaki to ulubieniec z Chanel? Bardzo jestem ciekawa 🙂

      • Tina

        Vitalumiere bo bardzo ładnie wygładza i nie wchodzi w zmarszczki i nie podkreśla porów 🙂 do tego daje mi ładne satynowe wykończenie bo maty w moim wieku to okropnie wyglądają :-/

        • Znam, miałam w czasach suchej cery i bardzo lubiłam! Zużyłam nawet całą butlę, ale przy końcu nieco mnie zaczął zapach drażnić i musieliśmy zrobić sobie przerwę 😉

          • Tina

            No to teraz rozumiesz czemu ja go tak lubię 🙂
            Sucharek ze mnie wiec dobrze nam razem 😀

          • Doskonale rozumiem i wcale się nie dziwię! 🙂

  • będę musiała zobaczyć go na żywo, bo efekt wydaje się być zadowalający, ale nie wiem czy najjaśniejszy kolor nie będzie za ciemny i czy dodatkowo nie będzie ciemniał na mojej cerze, bo niestety po większości podkładów uzyskuje taki efekt 🙂

    • Weź sobie próbkę z perfumerii i sprawdź. Każdy podkład może inaczej zachowywać się na każdej cerze. Bez testów ani rusz 🙂

      • mam w mieście ich sklep firmowy także jak będę za 2 tygodnie na zakupach to podejdę tam i poproszę 🙂

        • Super! Mam nadzieję, że testy przebiegną pomyślnie 🙂

          • Oby 🙂 chociaż sądzę, że estee lauder double wear raczej nie przebije 🙂

          • Double Wear jest ciut łatwiejszy w obsłudze, ale efekt końcowy na skórze w obu przypadkach jest doskonały 🙂

  • Dostalam probke przy zakupach ostatnich ale w odcieniu 07 neutral aż się boje nakładać 😀 Ciekawe czy to neutral taki jak w evenbetter 05. Poczekam z testami na dzień kiedy nie bede musiala isc do pracy 😀
    Efekt na Twojej buzi jest cudowny! Jak tylko bede w salonie sprawdze.

    • Na pewno będzie ciemny 😉 06 już ma moc, co dopiero odcień ciemniejszy 😉 Spróbuj go mimo wszystko, choć nie wiem na ile będziesz w stanie go docenić przy takim kolorze 😉

  • efekt naprawdę śliczny 🙂 nie tylko pozakrywał to co trzeba, ale też nie wygląda ciężko, bardzo naturalnie 🙂

    • Taki z niego cudaczek! Nie spodziewałam się, a tu taka niespodzianka! 😀

  • Jak dobrze kryje to lubię, bakterii tez się nie boje, przeszłam już ropę w nerkach, perforacje wyrostka, wzw c, itd, wiec mi nic nie jest już straszne ;)))

    • O matulu, ale lista 🙂 Ja też bakterii się nie obawiam, zresztą myślę, że wszystko jest dla ludzi, pod warunkiem, że stosowane z głową 😉

      • Pominęłam bardziej drastyczne momenty ale nie o to chodzi :))) Łapska i sprzęt i tak myjemy więc bez paniki 😉

        • Dokładnie tak. Nie ma co dramatyzować 🙂

  • Wow, świetnie wygląda na skórze, bardzo naturalnie. No i krycie na plus! Podoba mi się. Ja będzie okazja to wezmę próbkę i przetestuję go na sobie 😉

    • Dokładnie, choć świetnie kryje, to nadal zachowuje naturalność i absolutnie nie obciąża 🙂

  • Justyna Wiśniewska

    A własnie wczoraj gdzieś wyczytałam, ze to kosmzar z tym opakowaniem i aplikacją ;D ale radzi sobie świetnie ;D

    • No ja również czytałam wypowiedzi maruderów na ich temat, ale według mnie nieco to przesadzone i wyolbrzymione 😉

  • Nie lubię tej marki ale zamówiłam próbkę tego podkładu, bo ciekawi mnie jak u mnie się spisze

    • Mam nadzieję, że się polubicie 🙂

  • Natalia ciszaaaaa

    Dzis miałam dobierany kolor podkładu ale nie byłam przekonana bo nie poradził sobie z przebarwieniami po tradzikowymi konsultantka dała mi do słoiczka próbke na kilka dni zebym mogła sobie jeszcze wyrobic opinie na jego temat od jutra zaczynam test:)

    • Popróbuj różne metody aplikacji. U mnie najlepiej działa to co opisałam w poście. Świetnie kryje to co trzeba, nadal zachowując lekkość i naturalność 🙂 Daj znać jak tam testy 🙂

  • Magda Anna

    Całkiem przyzwoity efekt!

  • Zoila

    Już wiem, o jaką próbkę poproszę następnym razem w drogerii. Podoba mi się na twarzy 🙂

    • Weź koniecznie i wymyziaj się bez oporów 😀

  • Ale ma krycie!!! Muszę zdobyć próbkę koniecznie 🙂

    • Zdobądź i spróbuj. Może Ci się spodoba 🙂

  • Wow, no krycie ma niesamowite! 🙂 Ale nie miałabym nerwów do aplikacji, która powinna dłużej trwać. 🙂 Poza tym na co dzień wolę coś lżejszego – albo nic, albo krem BB czy puder sypki, więc nie opłacałoby mi się go kupić, żeby stosować od święta. 🙂

    • Też lubię lekkie, szybkie w obsłudze podkłady, ale czasem warto się dla efektu poświęcić 😉

  • Wow! Krycie idealne!
    Dlaczego tego cudeńka nie było kiedy moja skóra świrowała po kuracji sterydami i usiana była krostami? Ja sie pytam-gdzie?
    Jesli wrócą mi takie problemy to z pewnością sięgnie po tego Clinique, bo ich pielęgnacja bardzo mi służy.

    • Lepiej późno, jak wcale 😉 Nie życzę powrotu do problemów, ale Cliniczka kiedyś sobie spróbuj. Tym bardziej jeśli lubisz ich pielęgnację 🙂

  • rudaczerwień

    Świetne krycie, muszę go wypróbować

  • Southgirl

    O proszę jaki z niego magik 🙂 Pięknie się prezentuje, a przy tym nie tworzy maski. U mnie też od paru dni wysyp, więc zakrywam wszystko Double Wear’em i na razie jest znośnie ;).

    • Takie czary mary 🙂 Double Wear też jest u mnie zawsze w pogotowiu, ale od kilku dni uskuteczniam miłość do Beyondzika 😀

  • jajego83

    No no! Krycie ma swietne a przy tym wyglada tak naturalnie, jak druga skora. Ja koncze skin illusion Clarins i napalilam sie na vitalumiere aqua, ale moze zaczaje sie na ten… Albo pojde w Twoje slady, i kupie oba 😀 No i tak sie konczy zagladanie na blogi. A tak mi dobrze szlo z niekupowaniem i nawet niechceniem kupowac! Damn.x

    • Spełnia wszystkie cechy podkładu doskonałego 🙂 Dopiero marzec, ale ma szansę stać się jednym z ulubieńców tego roku. Zobaczymy 🙂 Na Vitalumiere Aqua sama się czaję od jakiegoś czasu, muszę go wreszcie dokupić do kolekcji 😀 Pójdź w me ślady 😀

      • jajego83

        Haha powoli ide 😉 Lista sie powiekszyla.

  • Faktycznie wyglada na prawdę dobrze, ale moja cera sie nie lubi z produktami tej fimy, kiedys ich podkład robił mi straszne kuku :/

    • Oj, wielka szkoda 🙁 Ja porównania do innych nie mam, ale ten jest naprawdę świetny! 🙂

      • No 🙁 on sie jakoś superbalanced costam nazywał, ale wiesz ten może wypaść lepiej, ale jakoś i tak nie chce ryzykować 😉 chociaż musze przyznać, ze jest jeden produkt, który teraz używam i sobie chwale – ten ich balsam do demakijażu 😉

        • Nie znam go niestety, więc nie pomogę, ale najlepiej weź próbaska i spróbuj. Może akurat 🙂 Ten balsam ma chyba spore grono fanek 🙂

  • Sroczi

    O faktycznie prezentuje sie bardzo ladnie… kryje ale wyglada przy tym bardzo naturalnie :))

    • Dlatego właśnie tak go polubiłam, choć jakoś zbyt wiele się nie spodziewałam 😉

  • Marti przeliczyłam swoje stadko, które liczy tylko 13 sztuk. A to taka niewdzięczna liczba…. 😉 ten Clinique wygląda bardzo ładnie na buzi, świetnie kryje i wygląda naturalnie 🙂

    • Musisz koniecznie, natychmiast to zmienić. Nie widzę innej opcji! Zamień 13 na 31! 😀 hihi

  • Jeśli i u mnie się tak spisze dobrze to byłby idealny i dokładnie taki jak szukam 😉
    Akurat w poniedziałek małe zamówionko z Dougiego przyjdzie a w nim próbeczka to spróbuję 🙂

    • Dziś już wtorek, więc oczekuję przebierając nóżkami, na relację 😀

  • Hmm moglabym go uzywac jako korektorek w takim razie (bo jak wiesz dobrze ja preferuje minimalne krycie :)) ale z tego co piszesz to chyba Clinique nie pomyslal o odcieniu dla takich bladzioszkow z rozowymi podtonami 😛

    • No właśnie coś o bladzioszkach zapomniano 🙁 a szkoda wielka, bo podkład ma naprawdę potencjał! Dobrze chociaż, że wiosna idzie, bladzioszki się opalą i może się jakoś wpasują w te odcienie 😀

  • Bardzo ładnie wygląda na buzi – ciekawa jestem jakby się sprawował u mnie i czy przetrwałby w dobrym stanie cały dzień. Ostatnio praktycznie każdy podkład ściera mi się z nosa i policzków, a na czole robi ciasto 🙁

    • Na mnie jest wyjatkowo trwały, nie widzę więc powodów, dla których na innych miałby taki nie być. Najlepiej jakbyś miała okazję spróbować i ocenić, no bo jednak różnie bywa 🙂

  • Kurczę jakoś nie mogę się przekonać do produktów 2 w 1, ale może się jednak przejdę do Sephory pomacać 🙂

    • Może się przejdź.. może akurat Ci się jednak spodoba 😀

      • Musiałabym mieć próbeczkę… Ale na mojej liście chciejstw jest jeszcze kilka innych pozycji… Na dodatek w PL pojawiła się marka Marc Jacobs 🙂 Coś czuję, że mój portfel tego nie wytrzyma….

        • No to poproś o próbeczkę, nie powinnaś mieć problemu z jej uzyskaniem 🙂
          Marc, oh Marc.. będzie mój! 😀

  • Iwona Gold

    Za sprawą Twojego wpisu wybrałam sobie do zamówienia próbkę tego podkładu:) Jestem ciekawa jak się sprawdzi.

    • Mam tylko nadzieję, że dostaniesz ją w ‚normalnym’ odcieniu i będzies z mogła rzeczywiście sprawdzić jak naprawdę działa i jaką ma moc 🙂

  • Fantastyczny efekt, Marti! Choć ja osobiście używam raczej tych najlżejszych podkładów, to jednak zawsze dobrze jest mieć w pogotowiu takie cacko 🙂

    • Ja lubię i lekkie delikatesy i czasem konkrety w stylu EL Double Wear czy teraz Clinique właśnie. Wszystko zależy od dnia i potrzeb, a wiesz że kolekcję mam sporą, więc mogę sobie wybierać 😉

  • To możemy sobie podać rękę. Wpadł mi ostatnio z wizytą niespodziewany gość. Na razie kryję go korektorem EL i na to EL DW light. Na razie daje radę, ale mam nadzieję, że jak już pójdzie precz to długo nie będę musiała nic próbować.

    • Zwykle mało co i rzadko co mnie nawiedza, ale teraz jakaś kumulacja normalnie ; ) Przynajmniej fajnie się to zbiegło z testami Cliniczka 😉

  • Roma Patt

    Mam próbkę, ale jeszcze nie testowałam, a czasem przyda się ratownik. Jedna warstwa i takie krycie, jestem pod wrażeniem 🙂

    • Spróbuj więc koniecznie. Może polubisz go równie mocno jak ja 🙂

  • Bardzo przyjemnie ujednolicone koloryt i ładnie maskuje czerwoności. Prawdziwy wybawca 🙂
    U mnie na szczęście sytuacja z cerą wróciła do normy, nie jest już tak przesuszona 🙂

    • Wybawca na trudne dni z niego doskonały 🙂
      Suuper! Phenomki mają moc 🙂 Mam nadzieję, że tak już zostanie! 🙂

  • Byłyśmy z Agą go bardzo ciekawe i już wiesz, jak u Agi przymiarka wyglądała 😉 Mnie pomysł się podoba, macana konsystencja również, ale kolorystyka na nasz rynek jest jednak porażką 😐
    U Ciebie na buzi wygląda tak, jak powinien i robi bardzo dobre wrażenie 🙂

    • Słyszałam i współczuję, bo to wielka strata 🙁 Kolorystyka pozostawia sporo do życzenia. Ja mam chyba sporo szczęścia, że tak dobrze udało mi się zgrać z tą Dwójeczką 🙂

      • Myślę, że rzeczywiście miałaś dużo szczęścia 🙂 Ale i tak uważam, że to fajny i pomysłowy produkt 🙂

  • Nooo spełnia swoje zadanie na 6 😀 I podziwiam, że się zebrałaś do napisania recenzji po wizycie do dentysty. Dentyści to zuoooo :c

    • Wizyta u dentysty była kilka dni wcześniej.. zdążyłam ochłonąć 😉

  • Taki mat to ja rozumiem, bardzo ładnie i naturalnie wyglada na buzi a przy tym kryje, chociaż u Ciebie to ten podkład za wiele nie miał co. Ja jednak obecnie unikam tego typu wykończeń, stawiając na bardziej rozświetlające 🙂

    • Jak to nie miał, jak na buzi mały armagedon 😛 Człowiek pokazuje się na golasa i nawet nie docenią 😛 hihi

      • Doceniają, doceniają :* Ale żebyś Ty Marti zobaczyła co u mnie się porobiło przez ostatnie trzy miesiące to dopiero byś miała zawał. Do tej pory po MEGA wulkanach mam brzydkie blizny, ale żyć jakoś trzeba. Co się da to się zamaskuje, a że nie kładę nacisku na wygląd idealny jak kiedyś to nie jest źle 🙂

        • Wiem Kochana, śmieję się 😉 :* A co się stało? Hormony szaleją czy jakies takie dziwne kaprysy cery? 🙁

          • Jakieś zawirowania hormonalne w połączeniu ze stresem i najprawdopodobniej reakcja alergiczna po stosowaniu Bareminerals Original. Znajdujący się w składzie bismuth oxychloride niestety mi nie służy, teraz po tym co było za bardzo nie mam ochoty powracać do tego podkładu, a nawet go lubiłam 🙁

          • Ajć, to faktycznie niewesoło :/ Też bym nie miała ochoty wracać, choćbym nie wiem jak mocno kochała :/

  • Ten podklad baaaaaardzo mnie ciekawi!
    Sa o dziwo bardzo jasne tony tylko nie w sklepach ;D a w sklepie online clinique wiec chyba sie skusze i sporóbuje 🙂
    Buziaki :******

    • W PL kolory tylko takie jak napisałam, u mnie w IRL, u Ciebie pewnie też, jest ich dużo więcej – ponad 20 chyba 🙂 Choć 02 jest chyba tak czy siak najjaśniejszy 🙂 :*

      • no u nas to zasze inaczej ….mam na mysli DE i IRl 🙂
        wlasnie najwiecej ich w sklepie online clinique .
        wiec jest 10 kolorów z czego 4 tylko w online sklepie!
        najjasniejszy to alabaster 🙂

        • Powinni to jakoś ujednolicić, nawet jeśli nie na całym świecie, to choćby w całej Europie 🙂 02 to Alabaster właśnie 🙂

          • Dokładnie ! Hmmm te ich kolory i zapewnianie ze są jasne a nie są i jak juz to tylko w sklepie online …ble 😀 bo to nawet nie zmagasz czy wystarczajaco jasny

          • Ciężkie jest życie bladziochów :I

          • No czasem bardzo 🙁
            Lululu :-*****

          • Aaaaa… Jescze jest creamwip podobno jeszcze jaśniejszy – wlasnie u dziewczyn moich niemieckojęzycznych znalazłam … Troszku zagadka te kolory…

          • A to tego nie kojarzę. U mnie z najjaśniejszych widziałam chyba tylko Alabaster :I

  • Marti, a ja trochę z innej beczki, ale nadal w temacie podkładu… miałaś w rękach Dr Irenę Eris Provoke? Jeżeli tak to co o nim sądzisz?

    • Nie miałam Kochana. Z Eriskami jakoś średnio mi po drodze 😉

      • prawie kupiłam z ciekawości… ostatecznie skusiłam się na próbkę, ale jeszcze nie używałam.

        • Cliniczka czy Eriskę? 🙂

          • Eris Provoke matt 🙂

          • Niech się więc dobrze sprawuje 🙂

          • dobrze, że miałam tyko próbkę, dziś testowałam i niestety nie polecam 🙁

          • Ooo, a co z nim nie tak? :/
            Cliniczka spróbuj 😀

          • żaden z niego mat… zapowiadało się dobrze przy nakładaniu, ale trudy życia codziennego zweryfikowały jego działane…. no nic, będziemy szukać dalej! Plus jest taki, że całkiem ładnie pachniał 🙂

          • Dobre więc i to 😉 Choć mógłby robić jednak coś więcej, jak tylko pachnieć 😉

  • Rzeczywiście daje radę i cena całkiem spoko 🙂 Wezmę sobie próbaska. Ciekawa jestem tylko, czy zaprzyjaźniłabym się z aplikatorem… i czy z czasem nie zacząłby mnie męczyć.

    • Próbaska weź koniecznie, może akurat, sama ocenisz 🙂
      Z aplikatorem ja się polubiłam, więc chyba męczyć nie powinien 🙂

  • Muszę zdobyć próbaska, bo nie wszystkie opinie są pozytywne, a moja cera jest wymagająca ;/
    U Ciebie daje świetnie radę :)*

    • No bo on dość specyficzny jest i nie każdy będzie się z nim lubił. Bez próbaska radzę nie ryzykować 🙂