BENEFIT Big Easy – bigger than BB

by

Czy zdarza się Wam czasem taki produkt, po którym to za wiele sobie nie obiecujecie, zwlekacie nawet z pierwszym użyciem, a gdy wreszcie ten moment nadejdzie, rzeczywistość okazuje się tak odmienna od założeń, że jesteście skłonni bić się w pierś? Dziś właśnie o jednym takim..

Benefit Big Easy

Zastanawiacie się pewnie co to sobie w głowie na jego temat ułożyłam, że konfrontacja z rzeczywistością aż tak mnie zaskoczyła. Ano, obstawiałam że to lekko kryjący delikates, co to spłynie po godzinie i ślad po nim na resztę dnia zaginie. Zwracam jednak honor!

Konsystencję Big Easy (169 zł / 35 ml – obecnie na stronie Sephory dwa środkowe odcienie znajdziecie po 89.90 zł) ma przyjemnie kremową. Najczęściej nakładam i delikatnie rozprowadzam go dłońmi, nastepnie doblendowuję zwilżonym beauty blenderem. W kontakcie ze skórą zmienia się z fluidu w pudrową formułę. Tak wiem, żadna to nowość, ale ja uwielbiam czuć tę transformację pod palcami. Kryje bardzo przyzwoicie, bardziej niż zakładałam. Ładnie wyrównuje koloryt i ‚rozmywa’ niedoskonałości. Doskonale wtapia się w skórę i dopasowuje, choć posiadam najciemniejszy z dostępnych odcieni. Wygląda bardzo naturalnie i świeżo przez większą część dnia. Jest leciutki, nosi się bardzo komfortowo i ma wysoki filtr SPF35, będzie więc idealny na nadchodzące długie słoneczne dni / tygodnie / miesiące.

Benefit Big Easy

Co uwiodło mnie w nim najmocniej, to fakt jak pięknie matuje i wygląda przez kilka kolejnych godzin. Nie ma potrzeby nawet nakładania nań warstwy pudru matującego. Trzyma się dobrze i bez niego. Zerkam w lusterko co jakiś czas i bardzo mi się podoba to co widzę.

Benefit Big Easy

Polubiłam go bardzo, choć nie jest ideałem. Może podkreślić pory, trzeba go dobrze i uważnie rozetrzeć. Może również ukazać suche skórki, o których pojęcia do tej pory nie mieliśmy. Koniecznie więc przed aplikacją musimy zadbać o dobre odżywienie i nawilżenie skóry. Wszystko to jest jednak do ogarnięcia i jeśli zwrócimy uwagę na te dwa szczegóły, to efekt może nas zaskoczyć.. tak jak zaskoczył mnie!

Benefit Big Easy04 Medium

Benefit Big Easy

Benefit Big Easy

0
  • Odpowiadając na Twoje pytanie: bardzo często 🙂
    Tak samo jak podchodzę do wyżej opisanego produktu. Czytałam, oglądałam i wiem ,że jest dobry, ale nie mam jakoś ochoty go spróbować. A teraz i tak muszę poczekać, aż Sephorę wyremontują i nie mam jak wziąć próbki ………Skomplikowane jest życie kobiety 😛

    • No to jak nie masz, to nie próbuj 🙂 On nie jest idealny, są lepsze, niemniej jednak mocno mnie zaskoczył i podoba mi się jak na skórze wygląda 🙂 Jak będziesz miała okazję i chęć, to weź próbaska. Jeśli nie, to świat się nie zawali 😉

      • Wiem! Za dużo ostatnio nowych ,fajnych rzeczy jest do testowania i czasami nie daje już rady…..

        • Wiem Kochana, wiem. Dużo dobrego i czasem chciałoby się wszystko.. a się przecież nie da 😉

          • No ….jedna twarz to zdecydowanie za mało 😛

          • Niestety muszę się z tym Aguś zgodzić 😉

          • No nie. To tak samo z oczami. Cienie coraz lepsze, coraz lepiej napigmentowane i nawet MACzki nie zużywaja się tak jak dawniej. A oczu tylko 2 szt 😛

          • Wieeem Kochana, ja mam tak dużo MACzków, które wielbię ponad wszystko, a tak rzadko ich ostatnio używam, bo jest tyle innych fajnych 🙂

          • 🙂

  • Inspirations Partofme

    Jak dla mnie, to ten podkład ma ciemny odcień 🙂 a druga sprawa, że dla mojej suchej cery niestety matujące podkłady nie są przeznaczone 🙂 ale kilka innych kosmetyków tej marki mnie kusi, lecz jednak ze względu na ceny tej marki na razie nie zapowiada się na to żebym w nie zainwestowała 🙂

    • Najjaśniejszy nie jest, ale jak na najciemniejszy w gamie dostępnych odcieni, jest zaskakująco jednak jasny 🙂 Dla suchej cery się raczej nie nada. Może za bardzo podkreślić suche obszary. Poza tym, jak sama mówisz, mat nie jest wskazany przy takim typie skóry 😉

  • Czemu, Czemu Sephora robiac przeceny podkladow/Bebikow robi promocje na CIEMNE odcienie, czy ktos mi to moze wytlumaczyc? Chociaz i tak z tym Benefitem ‚poszaleli’ bo srodkowe odcienie sa przecenione, zazwyczaj daja rabat na pierwszy od konca odcien 😛

    Wlasnie patrze na najjasniejszy odcien 01 i wyglada troche za zolto zeby sie nadal do mojej karnacji 😛
    Tak wiec tak: ciezko zyc z blada skora 😛

    • No właśnie sama jestem zaskoczona, że na przecenę załapały się dwa środkowe odcienie. Tym bardziej, że one ogólnie nie są bardzo ciemne. Mój najciemniejszy się ładnie wtapia w moją bladziochową twarz i nie widać żadnej ‚zaciemności’ 🙂

      • Moze one sie zawsze dopasowuja do naturalnego odcienia skory? No nie wiem, dla mnie 04 ciemno wyglada xD W kazdym razie moze to i dobrze ze nia maja dla mnie odcienia, bo przynajmniej nie bedzie mnie kusil ten BB 😀

        • Nie mam pojęcia o co chodzi, ale coś jest na rzeczy 🙂

  • Nieee wiem….brzmi fajnie, ale nie mam przekonania do Benefit…sama nie wiem czemu! ;p

    • Tak bywa 🙂 Ja mam podobnie z Lancome! 😉

  • Una

    Jakie fajne zdjęcia! Wiosenne bardzo! 🙂

    • Dziękuję! Jeszcze zeszłoroczne 😉

      • Una

        A wyglądają jak teraz robione! 🙂

        • Nieeee, robione jeszcze w sierpniu (ale zleciało!) 🙂 Troszkę biedak czekał na swoją premierę 😉

  • Justyna F

    Chciałabym go kiedyś wypróbować, ale na razie zamówiłam fluid z Arbonne… poza tym myślę tez nad Mac’iem 🙂

    • Za dużo czasem dobrego, prawda?! 🙂 A nad jakim konkretnie MACzkiem myślisz? 🙂

      • Justyna F

        myślę o tym fluidzie nawilżającym do twarzy i ciała (w tej słynnej dużej plastikowej butli) oraz nad korektorem 🙂

        • Face & Body 🙂 Ja z MACzkowych podkładów kocham Studio Fix. Dla mnie najlepszy 🙂

          • Justyna F

            dla mojej cery chyba też będzie lepszy

          • A jaką masz cerę? 🙂

          • Justyna F

            Mieszaną/wrażliwą z przebarwieniami :/

          • Jeśli nie szukasz krycia, to Face & Body będzie super. Jest lekki i delikatny 🙂

          • Justyna F

            waham się właśnie, bo nie lubię ciężkich podkładów, natomiast lubię, gdy podkład zakrywa niedoskonałości 🙂

          • On z tego co pamiętam (miałam go dobre 3 lata temu, więc pamiętam jak przez mgłę ;)) on kryje raczej słabo. Z drobniejszymi niedoskonałościami powinien sobie poradzić, ale większej ‚tapety’ na pewno nie zrobi 🙂

          • Justyna F

            dzięki za info!

          • Bardzo proszę! 🙂

  • Podkreślenia suchych skórek nie lubię;) ale czytałam ostatnio u Blanki pozytywną opinię o nim, jak będę w S.to poproszę o próbkę:)

    • Nikt tego chyba nie lubi 🙂 dlatego o skórę trzeba dbać regularnie, by zmniejszyć ryzyko do absolutnego minimum 😀

      • Dokładnie:D acz miałam takiego dziada, CC z Burżuła, co podkreślał mi skórki o których nie miałam pojęcia. Na szczęscie mój ulubieniec ELDW light wybacza wiele:)

        • No to dziad z niego musiał być okropny! :/
          EL DW Light jest cudowny! <3

  • Lubię Benefit, ale nie czuję się skuszona do zakupu tego cudeńka. Dla mnie potrzebna jest naprawdę porządna szpachla – coś, co kryje jak korektor, a Benefit byłby za słaby niestety. Przynajmniej tak mi się wstępnie wydaje. Nie będę sprawdzać, bo znalazłam idealne podkładowe rozwiązanie – mieszam sobie fluid matujący Under 20 nr 2 z Revlon Photoready Buff i jest perfekcyjnie 😀

    • Rozumiem Cię, też się lubię czasem zaszpachlować. Choć nie unikam słabiej kryjących produktów 🙂 Mieszanka perfekcyjna, powiadasz?! Takie sa najlepsze 😀

  • W kategorii BBiaków właśnie zaczął mnie kusić Clarins i nie wiem czy to właśnie nie jemu zaufam w okresie wiosenno-letnim 🙂

    • O Clarinsie migło mi coś na wizażu, że coś nie tak z kolorami? Próbowałaś już go? Czy dopiero się przymierzasz? 🙂

  • Fajnie , naturalnie wyglada 🙂 zaskoczyl mnie 🙂
    jednak mnie ogólnie z Benefitem nie po drodze!
    jedynie co to maskara mi tylko pasuje 😀
    buziaki :****

    • A mi właśnie maskara wybitnie nie pasuje 🙂 Bebik za to bardzo mile mnie zaskoczył. Taka niespodziewanka 🙂 :**

  • Ja tak się zachwycam CC Clinique, właśnie niby taki niepozorny , niby nic szczególnego a jak tylko go nałożę to od razu mam pytania a co masz na buzi za podkład 😛 Ten widzę ,że mógłby mi też tak podpasować 🙂 CC już zdenkowałam więc może skuszę się na ten 🙂

    • Dokładnie o to chodzi. Niby nic, ale człowiek spojrzy w lustro i widzi, że jest ładniej i mu się najzwyczajniej w świecie podoba 🙂 CC z Clinique jest inny od tego Bebika. Różnią się przede wszystkim wykończeniem, to jest matowe, a Clinique bardziej mokry / rozświetlający. Ale jeśli lubisz takie, to spróbuj sobie 🙂

  • Dla mnie nawet light jest za ciemny 😀 ale to nic, i tak wolę kryjące podkłady 😀

    • I nie dopasowuje się? Drań no! Ten mój, niby najciemniejszy, ale dobrze się zlewa z karnacją 🙂

  • Chyba nawet nie widziałam tego produktu:) za bardzo nie używam, ale teraz mam miniaturki CC z EL, Clinique i BB Clarins to może któryś zaskoczy;)

    • Miał premierę w zeszłym roku, chyba na wiosnę, albo jesień, już nie pamiętam 😉 Fajna gromadka. Ciekawe co najbardziej przypadnie Ci do gustu 🙂

  • JustynaenBarcelona

    Zaciekawilas mnie tym podkladem, a ja mu nie dawalam szansy 😛

    Gdyby nie to, ze mam 3 podklady w uzyciu to pewnie bym sie skusila!

    • Czasem, jak widać, warto jednak dać szansę 🙂

  • Karti Notka

    Bardzo naturalnie wygląda i wcale nie wydaje się za ciemny. Szkoda tylko, że podkreśla suche skórki, ale z drugiej strony przy pudrowym wykończeniu to normalne.

    • Jest bardzo jasny jak na najciemniejszy odcień. Do tego świetnie się dopasowuje, a jestem raczej bladziochem i sięgam najczęściej po najjaśniejsze kolory 🙂 Dokładnie, pudrowe wykończenie rządzi się swoimi prawami. Wystarczy jednak dobrze przygotować skórę i po kłopocie 🙂

  • Polubiłam ostatnio bardzo BB cream od Diora, za jego lekkość i meganaturalny wygląd na skórze. Tym też czuję się zainteresowana 🙂

    • Bebika Diorowego również lubię. Jest inny jak Benefit, ale wielką sympatią darzę oba 🙂

  • Obecnie sie złuszczające, wiec wszystko co moze podkreślić suche skorki zdecydowanie odpada 😉 jednak co by nie mowić efekt matujący jest świetny 😉

    • Obawiam się, że mógłby być dla nich bezlitosny 🙂

  • Agnieszka Kp

    MAM! Są genialne te bb kremy 🙂 Aż się połakomiłam na dwa odcienie 🙂

    • A zbierają takie mieszane opinie. Czytałam sporo negatywów na ich temat.. Na szczęście u mnie spisuje się świetnie i wygląda bosko przez większą część dnia. Uwielbiam wykończenie jakie daje 🙂

  • Southgirl

    Bardzo, bardzo delikatny, ale fajny, ja lubie takie produkty, choc cena moglaby byc nizsza 😛

    • Ja też lubię, dlatego tak dobrze się dogadujemy 🙂 Cena jest chyba w porządku (tym bardziej ta promocyjna!), bywają sporo wyższe 😛

      • Southgirl

        Bywaja, ale za delikatesa takiego ledwo, ledwo widocznego wolalabym cene rowniez nizsza 😀

        • Nie poziom krycia o cenie świadczy, ale rozumiem co masz na myśli 🙂

  • Renata A.

    ja nie przepadam za Benefitem, próbowałam go ale jak dla mnie za gęsty

    • Nie przepadasz za Benefitem jako marką ogólnie, czy za tym Bebikiem konkretnie? 🙂

      • Renata A.

        robiłam kilka podejść, ale nigdy nic mnie nie urzekło na tyle żeby coś kupić, raz miałam maskarę TR i była ok, ale to i tak nie na tyle żeby ponowić zakup; ten kremik jak dla mnie zbyt gęsty, podkreśla wszystko co się da, poza tym ma pudrowe wykończenie, którego nie lubię

        • Mi, od kiedy mam mieszaną cerę, takie pudrowe wykończenie bardzo odpowiada. W innym wypadku, bym go pewnie aż tak nie polubiła 🙂 A maskara They’re Real wybitnie mi nie pasowała 😉

          • Renata A.

            wszystko oczywiście zależy od cery, ja np. wolę cc cliniqe

          • Oczywiście! 🙂 CC Clinique też lubię, ale on jest bardziej mokry i rozświetlający, więc nie zawsze mi z nim po drodze 😉

  • Ja na chwilę obecną zużywam koreański BB, którego bardzo lubię i póki co nie zapowiada się jakaś zdrada 😉

    • Jak go lubisz, to nie ma co zdradzać 😉

  • Lubię takie kremy BB, które dają naturalne efekty. 🙂 Ale czy warto tyle za niego zapłacić w regularnej cenie? 🙂

    • Według mnie warto, ale wierzę, że są też tańsze, może podobne w działaniu i efekcie końcowym. Jak wszędzie chyba 🙂 Myślę więc, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

  • Z Benefitu to ja bardzo, bardzo lubię Gimmie Brow i High Brow. Moje cukiereczki na razie ;)))

    • Gimmie Brow mam za jasny odcień, więc nie umiem go docenić. Tym bardziej, że lubię mocniej zaznaczone brwi i porządne wypełnienie to podstawa 🙂 High Brow z kolei mnie nie porwał. Dla mnie zbędny trochę gadżet 🙂

      • he he, no bo to trzeba sobie powiedzie, High jest takim gadżetem :)))

        • No jest jest, a ja lubię gadżety, żeby nie było 😉 Ten jednak jak dla mnie zbędny po prostu. Za dużo z nim zabawy 😉

  • Nie znam tego BB kremu. Wolę chyba jednak podkłady, które są lekko bądź średnio kryjące 😉

    • Ja najczęściej nie wnikam czy to podkład czy bebik czy jeszcze inny zbiór literek. Ważne jak wygląda na skórze, czymkolwiek by go dana marka nie nazwała 🙂

  • Duży plus ode mnie za wysoki faktor, lubię to 😛

    • Można go zabrać ze sobą na urlop na jakieś ciepłe wyspy 😀

  • Kasiuleczka

    ładny kolorek 🙂 podoba mi się taki naturalny efekt daje na buzi, idealny na lato 🙂

    • Mi też się bardzo podoba efekt jaki daje, no i filtr przyzwoity, więc na lato jak znalazł 🙂

  • Skoro matuje,to już mi się podoba 🙂
    Kiedyś miałam podkład z Benefitu i okrutnie się po nim świeciłam 😉
    A ten Bebik to rzeczywiście fajna propozycja na ciepłe dni 🙂

    • Matuje Justynko i to naprawdę przyzwoicie. Ja jestem pod wielkim wrażeniem 🙂
      Masz pewnie na myśli Hello Flawless? On zdecydowanie z tych rozświetlających 😉

  • Sroczi

    Ja ostatnio przestalam eksperymentowac z bebikami 😉 … mam dwa ulubione Dior Nude i Guerlain BB Hydra… choc wiadomo, niegdy nie mow nigdy hehe… nie jest powiedziane, ze sie kiedys na jakis skusze :))

    • Oczywista! Jeszcze pewnie wiele smakowitych kąsków napotkasz na swej drodze 😀