Shiseido ULTIMUNE Power Infusing Concentrate

by
Shiseido po 20 latach badań przedstawia ULTIMUNE, otwierając nową erę w dziedzinie pielęgnacji. Po raz pierwszy pojawia się możliwość oddziaływania na komórki Langerhansa, które odpowiadają za optymalne funkcjonowanie układu odpornościowego skóry. Moc układu immunologicznego stanowi podstawę zdrowej i pięknej cery.
ShiseidoULTIMUNEPowerInfusingConcentrate_1
Ultimune, to koncentrat przywracający i utrzymujący naturalne zdolności immunologiczne skóry. Poprawia funkcje komórek Langerhansa, które słabną w wyniku oddziaływania na skórę niekorzystnych czynników zewnętrznych, procesu starzenia się oraz stresu emocjonalnego. Zwiększa naturalne zdolności immunologiczne skóry; jej zdolność do odpierania zagrożeń, obrony, regeneracji oraz utrzymania naturalnej siły do walki z negatywnymi czynnikami. Dzięki ULTIMUNE funkcje skóry osiągają optymalne możliwości, w efekcie przywracając potencjał z jakim się „rodzi”. Dla każdej kobiety, na każdym etapie życia.
ShiseidoULTIMUNEPowerInfusingConcentrate_2
ULTIMUNE (345 zł / 30 ml, 469 zł / 50 ml), to nie jest zwykłe serum, a celowo zwracam na to uwagę, bo wiem, że wiele osób tak właśnie o nim myśli. To drugi, zaraz po oczyszczaniu, krok w codziennej pielęgnacji – serum pod serum. Aplikuję go rano i wieczorem na oczyszczoną i stonizowaną skórę. Kolistymi ruchami rozprowadzam po całej twarzy i dopiero na tak przygotowaną skórę nakładam ‘normalne’ serum i krem. Ultimune ma za zadanie wzmocnić skuteczność działania wszystkich następujących po nim produktów pielęgnacyjnych.
ShiseidoULTIMUNEPowerInfusingConcentrate_3
Moja skóra bardzo się polubiła z konsystencją koncentratu. Lekka, delikatnie żelowa, wchłania się natychmiast i pozostawia uczucie lekkiego nawilżenia i odprężenia. Skóra spija koncentrat z powierzchni, niezależnie od ilości, jaką zaaplikuję (zwykle są to dwie pompki) i doskonale współpracuje z każdym serum, kremem i podkładem, jakie na nie kładę. Nie lepi się, nie jest nic a nic tłusta, zapewnia pełen komfort stosowania kolejnych produktów. Pachnie delikatnie kwiatowo-ziołowo, bardzo przyjemnie.
ShiseidoULTIMUNEPowerInfusingConcentrate_7
Wyjątkowa gładkość i sprężystość skóry są odczuwalne już po kilku pierwszych aplikacjach. Tekstura skóry jest wygładzona, zmiękczona i bardziej elastyczna. Czuć doskonałe nawilżenie i odżywienie. Z czasem jest jeszcze lepiej! Koloryt staje się bardziej jednolity i przebarwienia mniej widoczne. Skóra jest delikatnie rozjaśniona, pełna blasku i świeżości. Wygląda zdrowiej i, jakkolwiek dziwnie to zabrzmi, po prostu ładniej. Ciężko mi się odnieść do redukcji zmarszczek, bo takowych, poza liniami pod oczami, nie posiadam. Czuć jednak bardzo przyjemne ujędrnienie i zwiększone napięcie, myślę więc, że coś jest na rzeczy!
ShiseidoULTIMUNEPowerInfusingConcentrate_5
Bałam się z początku, że kolejna warstwa pielęgnacji może niekorzystnie wpłynąć na trwałość makijażu i przyspieszyć przetłuszczanie się skóry w ciągu dnia. Absolutnie nic takiego się nie dzieje! Skóra przez cały czas czuje pełen komfort, nie jest obciążona, i ani szybciej ani mocniej się nie przetłuszcza. Bardzo się z tym dodatkowym krokiem w pielęgnacji polubiłam.
0
  • Bardzo lubię takie wynalazki:)

    • Ja również, a im jestem starsza, tym jeszcze mocniej je doceniam 🙂

  • Wdowa Po Stalinie

    no no, niezła cena jeśli to dopiero wstęp do serum 😀

  • Potrzebuję coś takiego 🙂 moja chciejlista niebezpiecznie rośnie 😀

    • Dorotko, ona musi być koszmarnie dłuuuuuga 😀

      • Oj tak zaczyna mnie powoli przerażać, należałoby ja jak najszybciej zrealizować 😀

        • Koniecznie! Tym bardziej, że powiększa się chyba regularnie 😀

  • Southgirl

    Kurde nie przekonuje mnie właśnie tym, że jest to dopiero jakby wstęp do dalszej pielęgnacji i to za taką cenę, może jestem staroświecka, ale wolę produkt który działa „od razu”, bez wstępów, rozwinięć itd 😛

    • Taka złożona pielęgnacja ma swoje wielkie zalety. Czasem jednym produktem nie zadziałamy tak jak ‚zestawem’. Jak będziesz w moim wieku, to docenisz 😛

  • ‚Serum pod serum’ 😛 Rany czego oni nie wymysla zeby z biednych kobitek wyludzac kase 😀

    • Oj tam, nikt nikogo przecież nie zmusza 🙂 Coraz więcej wprowadza takie wynalazki i myślę, że wkrótce ich obecność w naszym życiu będzie na porządku dziennym 🙂

      • Pewnie kochana, ja to napisalam pol zartem pol serio 🙂 Wiesz co, ja mialam faze na pielegnacje ryjka i uzywalam duzo rozych cudow i o ironio losu, cera mi sie pogorszyla, pojawily mi sie jakies male krosteczki i inne dziwne rzeczy 😛 Wiec u mnie sie na razie sprawdza minimalizm jesli o pielegnacje twarzy ale tylko w tym xD Bo jesli chodzi o pielegnacje wlosow czy kosmetyki kolorowe to hulaj dusza piekła nie ma 😀

        • No bo czasem łatwo przedobrzyć. Ja przekombinowałam mocno w zeszłym roku, za dużo dobrego, a ja głupia chciałam wszystko na raz, bo ciekawa jak to baba, no i cera mi mocno powariowała. Potem postawiłam na minimalizm właśnie i dogłębne oczyszczanie! Wszystko wróciło, może nie do normy, ale opanowałam najgorsze jej nastroje 🙂

  • Ja jestem ultimune raczej rozczarowana. Bo za taka cene dostajemy butelke silikonow i alkoholu ze szczatkowymi skladnikami na szarym koncu.
    Oczywiscie, ze serum wygladza skore, ma w sobie tyle silikonu, ze dziwilabym sie, gdyby bylo inaczej. Dla mnie pozostawialo wrecz uczucie plastiku na skorze.
    Co ciekawe w japonii po poczatkowym hajpie, juz przestalo sie sprzedawac, bo w rankingach kosmetycznych 2014 dostalo miazdzace opinie od zwyklych uzytkowniczek. Tylko blogerki i ekspertki od pieknosci, ktore napedzaly jego popularnosc daly mu wysokie miejsce w 2014. Wiec mielismy w pismach dla kobiet takie podsumowania: 1080 uzytkowniczek dalo mu ocene „mierna” badz „przecietna”, a trzy blogebrytki „wspaniala”.
    Osobiscie uwazam, ze Obagi Japan Line Derma X Power Serum, w podobnej cenie, jest o niebo lepsze.

    • Myślę, że nie Ty jedna. Ile kosmetyków, tyle opinii. Ja na składach się nie znam, nie wczytuję, nie rozkminiam, oceniam produkt obserwując moją skórę i jej reakcję na to co na nią kładę. Ty masz dostęp do takich japońskich cudeniek, że te ‚europejskie’ nie robią tym bardziej na Tobie wrażenia 🙂

  • Dobrze jest nakładać na skórę tyle warstw i zapewnić jej złożoną pielęgnację. 🙂 Uwielbiam przeróżne rodzaje serum, ale póki co szukam ideału wśród tańszych produktów. 🙂

    • Ja myślę, że takie produkty docenia się szczególnie w pewnym wieku. Choć na stosowanie ser czy koncentratów nigdy nie jest za wcześnie, to na przykład u mnie magiczna 30tka ‚wymusiła’ regularność i doceniłam jeszcze bardziej ich obecność 🙂

  • Ja także zauważyłam, że kilkuetapowa (dobrze dobrana) pielęgnacja przynosi zadziwiające rezultaty, szczególnie po przekroczeniu „pewnego” wieku ;-)) Dlatego jestem otwarta na takie nowinki.

    • Dokładnie Kochana, w dużej mierze o ten wiek też tutaj chodzi, bo nie każdy tak złożonej pielęgnacji może potrzebować i takie produkty wydadzą mu się absolutnie niepotrzebne. Ja lubię i muszę dbać o skórę bardziej jak kiedyś, efekty są, więc chyba dbam dobrze 🙂

      • Jak efekty widzisz, to słowa są wręcz zbędne, trzeba dalej iść tą drogą ;D Ja ostatnio pokochałam, że tak nazwę „tradycyjne”, serum od Clarins – Double Serum – Nosz kurde uzywam koło m-ca i nieco się „wygładziło” nawilżyło – tak czy siak jest lepiej ;D

        • Dokładnie, o to przecież chodzi! 🙂 Za to Double Serum się zabrać nie mogę. Mam kilka próbek, ale nie próbuję, bo jak mi się spodoba, to będę musiała kupić! A nie mogę, bo mam w zapasie kilka butelek ser i muszę je najpierw zużyć! Ehhh, ciężkie życie kobiety 😉

  • Iwkaga

    Moja 42-letnia cera doceniła Ultimune 🙂 Spisuje się u mnie świetnie, ujędrnia, likwiduje przebarwienia, wygładza i nawilża. Właściwie doświadczam dokładnie tego, o czym Ty piszesz. Aplikuję go codziennie wieczorem, zaraz po toniku, dokładając serum ANR EL i Double Serum od Clarins. Moja skóra wypija wszystko i widać rano, że jest szczęśliwa ;)) Z wiekiem zaczęłam bardzo doceniać takie wynalazki 😉 i na pewno będę ich używać dalej 😉 Czy z tego rodzaju kosmetyku (koncentrat) mogłabyś jeszcze coś polecić?

    • Ja właśnie sobie myślę, że by taki produkt docenić potrzeba mieć swoje lata (że tak to ujmę ;)). Nastolatki, choć koncentrat przeznaczony jest do każdej grupy wiekowej, często nie mają co naprawiać i taki produkt wydaje im się absolutnie zbędny. Ja z wiekiem również mocno doceniam takie wynalazki i bardzo mnie cieszy, że takowe się pojawiają 🙂

      No właśnie nic podobnego nie kojarzę. Serum pod serum, to stosunkowo nowy wymysł i chyba jeszcze za dużo ich nie ma, ale wierzę, że zaczną się pojawiać, jak grzyby po deszczu 🙂

  • Daria

    Brzmi naprawdę wiarygodnie. Ja nie używam jeszcze takich produktów, ze względu na to, że im wcześniej zacznę tym mocniejsze będę musiała używać np. w wieku 30 lat. Póki co więc cieszę się, że nie muszę, ale staram się być na bieżąco, bo przecież w końcu nadejdzie czas kiedy będę musiała zmienić pielęgnację na coś mocniejszego.

    • Oczywiście, trzeba być na bieżąco z wszystkimi nowinkami, choćby w teorii 🙂 U mnie 30tka była bardzo magiczną cyfrą! Zaczęłam mocno regularnie się peelingować, smarować, maseczkować i robić to co bardziej dojrzałej skórze jest potrzebne 🙂

  • Bisia Bisia

    Istne cudo, tylko ta cena 🙂 pozdrawiam

    • Cena raczej typowa dla selektywnej pielęgnacji 🙂

  • AddictedToMakeup

    Hyhy, a właśnie niedawno o nim rozmawiałyśmy:) Testuję sobie próbkę na razie,ale skoro to serum pod serum to się poważnie zastanowię, czy chcę je kupić 🙂 Chociaż pielęgnacja Shiseido bardzo mi służy, o wiele lepiej niż np. EL 🙂

    • Zgrałyśmy się w czasie idealnie 🙂 Potestuj sobie i sama zobacz czy Ci jest potrzebny taki wynalazek. Może jesteś za młoda by móc docenić jego działanie? Sama ocenisz 🙂

      • AddictedToMakeup

        Ja za dużo nie potestuję, bo mam tylko jedną saszetkę, więc pewnie na jakieś 3-4 razy mi starczy, ale zawsze coś 🙂 Chociaż ja bym i tak to chyba stosowała po prostu jak serum pod krem, a nie serum pod serum:) Jedna wciąż jeszcze nie zaczęłam żadnego z tych ser(um/ów?) co mam w zapasie, także do zakupu Shiseido długa droga, a na tej drodze jest jeszcze Double Serum z Clarinsa:)

        • Lepszy rydz niż nic, jak mawiają 😉 Można je stosować zamiast serum, pod krem, nikt Ci nie zabroni 😀

          • AddictedToMakeup

            Właśnie zużyłam tą małą saszetkę, co miałam i zapach mi się podoba, szybko się wchłania, ale jednak chyba jak to jest serum pod serum to na razie się wstrzymam 🙂

          • To się wstrzymaj, zdążysz jeszcze kupić na stare lata 😉

          • AddictedToMakeup

            Zdążę na pewno, na razie staram się zużyć wszelakie pielęgnacyjne zapasy, całkiem nieźle mi idzie, ale za to kolorówki przybywa, wiadomo, z jakiego działu 😀

          • Czyżby pomadusie się rozmnażały?! 😀 hyhy

          • AddictedToMakeup

            Nieee, na razie tylko te dwie przybyły, co na Insta pokazałam, chociaż teraz sie zastanawiam nad kilkoma, bo ta promocja w Debenhamsie… 😀

          • No jak promocja, to ja nie wiem nad czym się zastanawiasz / zastanawiałaś?! 😀

          • AddictedToMakeup

            Nom, już kupiłam, ale się opanowałam i skończyło się na jednej 😀 Jestem uzależniona od tych pomadek kurka wodna. Powiem Ci, że w ogóle uzależniam się od MAC, rozświetlacz, róż, teraz pomadki, ten podkład co dziś na insta pokazałam, ja się wcale nie dziwię, że Ty sobie tą markę tak uwielbiłaś wcześniej, ja mam chyba teraz tą fazę, tylko szkoda, że nie mam MAC stacjonarnie, ale jeśli się przeprowadzę, bo taki mamy plan, to będę miała iiiiii…. jupi, no 🙂 (znaczy wykupię pewnie pół sklepu) 😀

          • Jak to tylko jedna? Przecież jednej się nie kupuje! Jak mogłaś? 😀
            No ja wiele razy mówiłam, że MAC wciąga jak bagno.. i uzależnia! Ale spokojnie, za kilka lat, jak już kupisz wszystko co chcesz, minie 😀 hyhyhy

          • AddictedToMakeup

            Tylko jedną widzisz:) Jakoś się opanowałam tak dziwnie:) Ale to chyba z racji tego, że wlaśnie nie wiem, co z pracą to staram się zachować zdrowy rozsądek:) Jasnym jest, że chciałabym kupić wszystko na raz, co mi się podoba, ale na razie muszę się wstrzymać 🙂 Poza tym mam się czym malować, więc nie jest tak źle 😀

          • No bardzo dziwnie! Chyba powinnam zacząć się martwić 😛
            Zdrowy rozsądek.. ehhh.. czasem trzeba dopuścić do głosu 😉

          • AddictedToMakeup

            Hyhy, ja się zaczęłam martwić, bo już ostatnio jakoś tak mi odbiło, że nawet do moich sklepów online nie włażę i nie oglądam, jak robiłam wcześniej, a jak przychodzą na maila oferty, to je kasuję 😀 Mam nadzieję, że sytuacja się niedługo jakoś ustabilizuje i znajdę inną pracę, to wtedy w nagrodę kupię sobie coś, na razie w marcu jeszcze nic nie kupiłam, a mamy 10 😀

          • Ja też nie włażę, staram się ograniczać ryzyko do absolutnego minimum 😀 Póki co z sukcesem! Mamy 11, a ja żadnej nowej flaszki nie kupiłam! 😀 ha!

          • AddictedToMakeup

            Haha, mamy już 12, a ja jeszcze NIC nie kupiłam w marcu 😀

          • A ja się złamałam! Z okazji piątku 13ego 😀 ahahhaa

          • AddictedToMakeup

            Haha, co tam znowu przybyło? 😀
            P.S. Kończy się 13 piątek i ja nadal nic 😀

          • Takie małe maleństwo, nie liczy się 😛 hyhyhy

          • AddictedToMakeup

            Mi tu oczu nie mydlij, tylko mów już zaraz, co to jest? Czyżby Tomcio Paluch? 😀

          • Nie no, zapachowe maleństwa, to nie u Tomcia. Tam to już wysoka liga 😛
            Mały Alienik 😀 hyhy

  • Kilka razy już o nim myślałam i dochodzę do wniosku, że jest to coś co mogłoby wzmocnić moją obecną pielęgnację. Nie wiem tlko, czy nie lepiej wstrzymać się z zakupem jeszcze 2-3 miesiące bo w między czasie będę stosowała kwasy, wieć stosowanie tego koncentratu byłoby trochę „przerywane”.

    • Myślę, że lepiej używać go w jednym ciągu. Na pewno efekty będą dużo lepsze, jak tak z doskoku 🙂 Wstrzymaj się i spróbuj po kwasach 🙂

  • Moja Mama niedawno kupiła sobie dużą butlę tego serum pod serum 😉 Jestem bardzo ciekawa efektów, które zaobserwuje po dłuższym czasie używania 🙂

    • Ooo, daj znać koniecznie! Jestem bardzo ciekawa efektów na ciut dojrzalszej cerze 🙂 Mam nadzieję, że mama będzie zadowolona! 🙂

  • Renata A.

    Kupiłam go niedawno, ale jeszcze go nie otworzyłam:))

    • No to szybciutko otwieraj, używaj i daj znać za jakiś czas jak Wam się układa 🙂

      • Renata A.

        mam na niego mega ochotę, ale coś mnie uczuliło i stosuję maść odczulającą:(

        • Ajć 🙁 Trzymam więc kciuki za szybki powrót do normalności!

          • Renata A.

            dziękuję, już jest trochę lepiej:)

          • No to będzie szybko jeszcze lepiej! 🙂

  • Magda Anna

    Jak ja mogłam dożyć swych lat w nieświadomości? Komórki Langerhansa – co to jest? Stres emocjonalny? Wow! Ktoś tu pojechał po bandzie. Zwłaszcza, że skład słabiutki (woda, alkohol, gliceryna, silikony, glikole, PEGi wg kolejności). Dla mnie czyste dzieło marketingowe – serum pod serum…

    • Nie wiem Magda, no jak mogłaś? 🙂

  • rudaczerwień

    „Brzmi” zachęcająco 🙂

  • Po 30-tce wszystko co ujędrnia jest nam przyjacielem 🙂 Przydałby się jeszcze jakiś fantastyczny krem z tej serii do kompletu.

    • Dokładnie Aguś! W naszym wieku takie wynalazki są jak najbardziej wskazane i pożądane 🙂

  • Mam od jakiegoś czasu 2 miniatury tego serum, każda po 5 ml. I chyba w końcu muszę się za nie zabrać, bo spotykam się wyłącznie z pozytywnymi opiniami na temat tego produktu.
    Marti, zachwycam się twoimi pięknymi zdjęciami 🙂

    • Ja nie wiem Kochana na co Ty jeszcze czekasz 😉 Przy takich ciut większych miniaturach będziesz w stanie już mniej więcej zobaczyć czy produkt działa i czy wart jest tych wszystkich zachwytów 🙂
      Dziękuję Justynko! 🙂

      • No właśnie, sama nie wiem, na co jeszcze czekam 😉 Tym bardziej, że wczoraj sprawdziłam, że te moje miniaturki mają po 10 ml 🙂 Czyli spokojnie wystarczą mi na kilka tygodni przynajmniej 😉

  • Brzmi ciekawie, ale szczerze mówiąc nie czuję potrzeby nabycia 😉

    • Pewnie dlatego, że za młoda jeszcze jesteś 😉

  • Powiem tak, nie pogniewałabym się jakby nagle zmaterializowało mi się na półce w łazience :)) niestety rzeczywistość jest brutalna ;)))

    • A mogłoby się tak materializować to co tylko sobie chcemy 😀

  • Jakoś mnie nie kusi, ostatnio zapominam nakładać kremu, a co dopiero serum pod serum 😉

    • Zapominasz nakładać kremu? :O Udam, że tego nie czytałam 😛 hihi

      • Zdarzyło się ze dwa / trzy razy, ale jak dla mnie to koszmar!!

        • Ja nawet sobie wyobrazić nie umiem 🙂 Kiedyś owszem, ale to miałam 20 lat i takimi rzeczami się nie przejmowałam. Teraz już sobie na takie ekscecy nie mogę pozwolić 😉