Organique Sugar Whip Peeling

by
O mojej wielkiej sympatii do myjących pianek Organique już kiedyś pisałam (o tu). Oczywistym więc było, że propozycja marki pod tytułem ‘sugar whip peeling’ wywoła ogromny uśmiech na mojej twarzy. Lubiana przeze mnie forma pianki z dodatkiem drobinek peelingujących brzmiała już od samego początku niezwykle zachęcająco! 
OrganiqueSugarWhipPeeling_1
Trzy soczyste kolory, ubrane w bajeczne zapachy, aż chciałoby się zjeść. Puszysta pianka przypomina mi nieco swoją formułą ciepłe lody (pamiętacie?), a w środku cała masa cukrowych drobinek. Nałożona na ciało zmienia się w delikatnie spieniony krem. Lekki i bardzo przyjemny. Dobrze oczyszcza skórę, a na umycie całego ciała wystarczy jej naprawdę niewiele. Drobinki nie drapią wybitnie, ale to nie peeling, tylko pianka z drobinkami. Coś na co dzień, na pewno nie podrażni skóry przy regularnym stosowaniu. Świetna alternatywa dla żelu myjącego, z dodatkowym bajerem.
OrganiqueSugarWhipPeeling_3
Działa na wszystkie zmysły i uprzyjemnia czas spędzony pod prysznicem. Bardzo dobrze się spłukuje, nie pozostawia po sobie lepkiej czy tłustej warstewki. Zapachy dość intensywne, wibrują w głowie i nosie, ale nie pozostają na skórze zbyt długo, możemy spokojnie nałożyć balsam o dowolnej kompozycji lub spryskać się ulubionymi perfumami. Uwielbiam!
OrganiqueSugarWhipPeeling_4
OrganiqueSugarWhipPeeling_5