Pielęgnacyjni ulubieńcy 2014.. i nie tylko ♥

by

Od kilku dni myślałam intensywnie jak ‘ugryźć’ temat zeszłorocznych ulubieńców. Czy zrobić tylko zestawienie makijażowe, jak w 2013 roku, a może dodać też pielęgnację, jak w roku 2012, a może pokusić się o coś innego, inny podział, inne kategorie.. Z tych rozmyślań wyklarował się pewien zarys i dziś jego pierwsza część.

W zeszłym roku w zestawieniu, pielęgnacja nie pojawiła się wcale. Bo choć jest masa świetnych produktów, których używałam i używam, to ciekawość i ciągła rządza poznawania nowości, sprawia że mało kiedy do nich wracam. Lubię odkrywać nieznane mi dotąd kosmetyczne rejony, a że marki prześcigują się w lansowaniu pielęgnacyjnych nowości, to mam w czym wybierać. Nie chciałam jednak znów w tym roku traktować pielęgnacji po macoszemu, wpadłam więc na pomysł, by napisać o moich ulubieńcach ever.

ulubiencyP

W tym zestawieniu znalazły się produkty, które są ze mną od tak dawna, że wydaje mi się, że od zawsze. Produkty, które zaspokajają moje oczekiwania i potrzeby w 100%. Produkty, które kocham tak mocno, że stanę za nimi murem i bronić będę własną piersią. Produkty, których zapas mam zawsze w szufladach, a ich brak spowodowałby ogromny niepokój. Produkty, które używam na okrągło, kończę jedno opakowanie, otwieram kolejne.. i nawet jak zdarzy mi się je czasem zdradzić (babska ciekawość!), to i tak do nich wracam, bo są najlepsze! Wspominam o nich często w denku, czas jednak tę miłość przypieczętować!

♥ ♥ ♥

Soniczne szczoteczki do oczyszczania twarzy

ulubiency1Clarisonic Mia 2 jest ze mną od wakacji, Foreo od listopada. Znają je chyba już wszyscy. Choć nie wpisują się w warunek ‚mam zawsze ich zapas w szufladach’, to nie wyobrażam już sobie codziennej wieczornej pielęgnacji bez ich udziału. Zmieniły całkowicie moje podejście do oczyszczania cery, poprawiły diametralnie jej stan w najbardziej krytycznym momencie i uważam je za najlepszy kosmetyczny wynalazek!

♥ ♥ ♥

Dwufaza Chanel i micel Bioderma

ulubiency2

♥ Mój obowiązkowy element absolutnie każdego demakijażu! Dwufazą już się zachwycałam (o tu) i jej obecność w zestawieniu nie dziwi chyba nikogo. To kosmetyk idealny. Zmywa wszystko, i to zmywa szybko! Jest delikatna i diabelnie skuteczna. Wybaczam jej nawet niemałą, jak na produkt do codziennej pielęgnacji który szybko się zużywa, cenę. Wysoka jakość swoje musi kosztować i ja z uśmiechem na twarzy te koszty ponoszę już od kilkunastu opakowań! Micel Biodermy to klasyk. Dla mnie najlepszy i najskuteczniejszy!

♥ ♥ ♥

Mydła do rąk Bath & Body Works

ulubiency3

♥ Wiecie, że nawet nie umiem sobie przypomnieć jakich mydeł używałam, zanim je odkryłam.. a przecież mydeł używam od zawsze. Te są doskonałe! Piankowe bardzo lubię, ale żelowe pokochałam od pierwszej butelki i to one zajmują największą część moich zapasów. Świetnie oczyszczają dłonie, delikatnie, acz przyjemnie peelingują i obłędnie pachną! Dodam, że oprócz tej małej garstki jaką widzicie na zdjęciu, z Polski leci do mnie 9 kolejnych butli ze wspólnego zamówienia z USA. Jak widać jestem uzależniona nie tylko od ich używania, ale i kupowania!

♥ ♥ ♥

Żele antybakteryjne Bath & Body Works

ulubiency4

♥ Zachwalałam je już tutaj i choć było to kilka miesięcy temu, to nic w naszych relacjach się nie zmieniło. No chyba, że to, że z każdym kolejnym użyciem uzależniam się coraz mocniej!

♥ ♥ ♥

Żel do skórek Sally Hansen, olejek Avoplex OPI i serum do skórek i poznokci Huile Abricot Dior

ulubiency5

♥ Moje skórki nigdy nie były powodem do dumy. Lata noszenia akryli, potem żeli, regularne wycinanie przez kosmetyczkę niewątpliwie miały niekorzystny wpływ na ich stan. Pielęgnacja była żmudna, a efekty tymczasowe. Żel SH okazał się lekiem na całe zło. Jest w stanie uporać się z najgorszymi skórkami w zaledwie kilka chwil! Czekałam na Niego całe moje życie! Olejeków do skórek używam od lat, kiedyś były to takie w formie lakieru do paznokci. Dawały radę, ale niefajnie pachniały i były niewygodne w użyciu. Na pędzelkowy olejek OPI wpadłam przypadkiem w Douglasie jakieś 2 lata temu. Kupiłam i przepadłam! Wygoda użytkowania nieporównywalna. Mogę też mieć go zawsze przy sobie, nosić w torebce, w kieszeni czy zabrać w podróż. Serum Dior dodatkowo odżywia i dba o paznokcie. Uwielbiam te małe tubeczki!

♥ ♥ ♥

Żele pod prysznic Bath & Body Works

ulubiency6

♥ Kocham za gęstą konsystencję, mega wydajność, pozytywne kolory, miłą otoczkę i bajeczne zapachy! Dla mnie najlepsze! Idealne!

♥ ♥ ♥

Peelingi cukrowe Organique i peeling solny Collistar

ulubiency7

♥ Cukrowce od Organique pokochałam od pierwszego słoiczka i z każdym następnym kocham coraz mocniej! Mocno zdzierają skórę, doskonale oczyszczają, zostawiają po sobie baardzo delikatną warstewkę, po której możemy sobie darować aplikację masła, do tego cudownie pachną! Peeling Collistar dodałam tutaj z pewną dozą nieśmiałości, dając mu wielki kredyt zaufania! Poznaliśmy się dopiero w zeszłym roku, więc bliżej mu do ulubieńca 2014, niż ulubieńca ever. Pokładam w nim jednak wielkie nadzieje, bo jest absolutnie fantastyczny! Zdziera aż do bólu, świetnie odżywia skórę i pachnie syropem Pini (wspomnienia z dzieciństwa!). To moje drugie opakowanie i jeśli nic nie zepsuje naszych relacji, będzie ich na pewno jeszcze więcej!

♥ ♥ ♥

Masła Organique

ulubiency8

♥ Nie mają sobie równych! Wybór formuł i konsystencji, od lekkich sorbetowych, przez klasyczne, po treściwe z masłem shea, zaspokaja moje potrzeby o każdej porze roku, w dzień i w nocy. Do tego bogactwo zapachów, niebywała przyjemność obsługi i doskonałe nawilżenie! Nie można ich nie kochać!

♥ ♥ ♥

Szampon Johnson’s i płyn do mycia pędzli MAC

ulubiency9

♥ To mój standardowy arsenał od kilku już lat! Szampon świetnie pierze pędzle i te do twarzy i do oczu, pozostawia je miękkie i puszyste. Płyn MAC doskonale czyści (używam go wyłącznie do pędzli do oczu) z największego brudu i daje możliwość ponownego użycia pędzla już kilka minut później. Nie wyobrażam sobie by miało ich nie być!

* W zestawieniu powinny się znaleźć również zielona kulka Vichy i beautyblender. Przypomniałam sobie jednak o nich dopiero podczas pisania postu. Są ze mną od lat, uwielbiam je i regularnie używam, a gdy się skończą / zużyją, szybciutko wracam !

Tak właśnie prezentuje się gromadka moich pielęgnacyjnych ulubieńców ever. Znam je na wylot, używam na okrągło i nigdy mnie nie zawiodły. Uczepiłam się jak rzep psiego ogona i nie zamierzam puszczać! Myślę, że z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jestem od nich uzależniona! Kocham całym moim sercem ♥