Laura Mercier Creme Eye Liner Graphite

by
O mojej kreskowej miłości wspominam Wam regularnie od jakiegoś już czasu. Trwa nadal, ma się świetnie, a ja omiatam pożądliwym wzrokiem każdy eye liner napotkany na drodze. Te w słoiczkach mogę zaliczyć do grona ’najulubieńszych’ i obok nich przejść obojętnie mi najtrudniej. Tym bardziej, jeśli kuszą akurat w promocji dnia na Truskawie, tak jak kusił Creme Eyeliner Laura Mercier.
Laura Mercier Creme Eye Liner GraphiteChoć spakowany w słoiczek, jak zwykle spakowane są linery żelowe, ten jest, jak już sama nazwa wskazuje, linerem kremowym. Ma luźniejszą od żelków konsystencję, jest bardzo kremowy i rysowanie nim kresek to czysta przyjemność. Bałam się trochę tej kremowości, sądziłam że taka tekstura może być bardziej kłopotliwa do opanowania, ale absolutnie nie. Doskonale się rozprowadza, jest odpowiednio mokra, nie zasycha za szybko, więc można spokojnie, bez pośpiechu ‘zbudować’ dokładnie taką kreskę, jak chcemy. Jeśli dodamy do tego mocną pigmentację i pełne krycie, to otrzymujemy produkt bliski ideałowi.
Laura Mercier Creme Eye Liner Graphite Laura Mercier Creme Eye Liner Graphite
Mój odcień zwie się Graphite i z tego co wyczytałam, dostępny był w zeszłorocznej wiosennej (limitowanej) kolekcji. To kolor kameleon! Ciemna szarość z dodatkiem zieleni. Taka troszkę błotkowa. Czasem bardziej szara, czasem bardziej zielona. Na moich oczach wybija z niej dużo tej drugiej. Bez dodatku drobinek czy shimmeru, zasycha na gładki mat.. i zasycha na cały dzień. Nie migruje, nie odbija się, nie rozmazuje. Trwa na powiece do momentu demakijażu.
Laura Mercier Creme Eye Liner Graphite Laura Mercier Creme Eye Liner Graphite swatches
Jestem nim zachwycona! Jeszcze bardziej rozbudził we mnie kreskową manię i narobił ogromnej ochoty na wypróbowanie innych kolorów!
Laura Mercier Creme Eye Liner Graphite eyes
Laura Mercier Creme Eye Liner Graphite eyes