GlamGlow Powermud Dualcleanse Treatment

by
Maski GlamGlow wdarły się szturmem do naszych domów jak tylko pojawiły się na rynku. Jedni kochają, inni nienawidzą / nie rozumieją ich fenomenu i kręcą noskiem na każdą kolejną odsłonę. Myślę jednak, że cokolwiek by nie mówić, zasłużyły już na miano kultowych. Nie ma chyba kosmetykomaniaczki, która by choć o nich nie słyszała. Do wyboru mamy kilka rodzajów / kolorów. Jest szansa, że każda cera znajdzie coś dla siebie. Na dobry początek opowiem Wam o wersji zielonej, zwanej Powermud Dualcleanse Treatment.
GlamGlow Powermud Dualcleanse Treatment
Rewolucyjne, błyskawiczne i podwójne działanie POWERMUD™ DUALCLEANSE TREATMENT łączy Siłę Błota & Moc Oleju. W nowej kuracji – oczyszczającym doświadczeniu dla wszystkich zmysłów, aby zapewnić skórze super delikatne & ekstra głębokie oczyszczenie z Zanieczyszczeń, Sebum i Pozostałości Makijażu nagromadzonych w ciągu całego tygodnia. Preparat przeznaczony dla mężczyzn, dla kobiet, w każdym wieku i o każdym rodzaju skóry. NOWE: OILIXER™, CLAYTOX™, PUREIFIER™ & TEAOXI® pozostawią Was ze Świeżą, Czystą i Aksamitnie Gładką Skórą.
GlamGlow Powermud Dualcleanse Treatment
W srebrno-zielonym słoiczku, charakterystycznym dla masek GlamGlow, skrywa się kontrowersyjna szara maź z malutkimi drobinkami. Już po odkręceniu nakrętki uderza w nozdrza delikatna woń jabłka zmieszanego z ciastem na placki ziemniaczane (wiem, że wszyscy czują tylko jabłka.. ja jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest tam coś więcej). Zapach niewątpliwie uprzyjemnia proces aplikacji i późniejszy czas oczekiwania na końcowe efekty.
GlamGlow Powermud Dualcleanse Treatment
Dzięki luźnej, choć nie wodnistej, konsystencji możemy swobodnie kontrolować ilość specyfiku jaki nakładamy na twarz. Ja aplikuję zwykle dość cienką warstwę i pozostawiam na około 10 minut. W tym czasie maseczka wysycha i daje się odczuć całkiem miłe uczucie ściągnięcia. Dochodzi do tego również delikatne mrowienie. Po około 10 minutach maseczka jest już mocno ściągnięta i o niewymuszony uśmiech bardzo trudno. To czas by ją usunąć.
GlamGlow Powermud Dualcleanse Treatment GlamGlow Powermud Dualcleanse Treatment
Zmywam ją letnią wodą, powolutku, bez pośpiechu, wykonując przy tym masaż kolistymi ruchami. Zaschnięta skorupka w kontakcie z wodą zmienia się w delikatnie oleistą substancję, uwalniając dodatkowe składniki odżywcze i dając w efekcie nie tylko oczyszczenie, ale i świetne nawilżenie. Poza tym skóra po obcowaniu z maseczką jest przede wszystkim aksamitnie miękka w dotyku i cudownie wygładzona, jakby była wyprasowana. Wygląda na odżywioną, bardziej napiętą i ujędrnioną. Pory są zamknięte i dużo mniej widoczne. Strefa T jest ładnie zmatowiona, ale bije od niej jednocześnie piękny blask. 
DSC01950_od razu po nałożeniu
DSC01979_na chwilę przed zmyciem

Jak wspomniałam na samym początku wpisu, maseczki GlamGlow to produkty bardzo kontrowersyjne. Wiele osób uważa, że są przereklamowane, niewarte swojej ceny (199 zł / 50 ml) i identyczny efekt możemy uzyskać produktem kilkakrotnie tańszym. Niewykluczone, że tak właśnie jest, ale czy tak nie jest właściwie ze wszystkim? Każdy produkt, zarówno z zakresu kolorówki jak i pielęgnacji, możemy kupić w przedziale cenowym od kilkunastu do kilkuset złotych. Są pomadki za 20 zł, ale i za 200 zł, tak jak kremy za 30 zł, ale i za 700 zł. Teoretycznie wyglądają podobnie, mogą mieć identyczne kolory, mogą doskonale nawilżać i odżywiać, frajda z używania być może taka sama.. ale zarówno jedne jak i drugie mają sens bytu i swoje grono odbiorców. Maski GlamGlow nie są może najtańsze, ale są też przecież droższe. Można poza tym polować na promocje, ja swoją wersję białą i czarną kupiłam z 25% rabatem.

Ja się bardzo z GlamGlowkami polubiłam. Gdy mam ochotę na dogłębne oczyszczenie sięgam go czarny lub biały słoiczek. Gdy chcę się szybko i pięknie wygładzić, w ruch idzie zielony.

0
  • Muszę sie zaopatrzyć w próbkę, bo bardzo mnie ta maska kusi. Miałam czarną, ale średnio przypadła mi do gustu. A zielona i niebieska są na liście do spróbowania.

    • Koniecznie wypróbuj, zakup w ciemno może być ryzykowny, skoro jedną z nich już miałaś i Ci się nie spodobała. Ja chyba mam na liście teraz niebieską, bo kuszą mnie zewsząd tym rajskim kokosem 😀

      • Nie wiem o co chodzi ,ale z tą maską była taka sama sytuacja jak z kremem Le Lift po oczy – skóra paliła mnie żywym ogniem. Dlatego w ciemno nie kupię.

        • Ajć, to faktycznie żadna przyjemność :/ Musi być jakiś składnik / składniki, co Ci krzywdę robią. Ja Le Lifta pod oczy kończę właśnie i nigdy nic się złego nie działo. Czarnuszek też spisuje się wyśmienicie.

          • Ja już nie mam pomysłu co sie z moją cerą wyprawia :-/

          • Nie zazdroszczę Aguś 🙁 Ja na swoją na szczęście, odpukać, nie mam co narzekać. Wierzę jednak, że można szału dostać :/

          • Ja juz tylko wierzę w to ,że taka sytuacja jak z ostatniego półrocza NIGDY nie powtórzy się. Moja cera pomalutku dochodzi do siebie i może za jakiś czas potestuję następne maski.

          • Czyli jest nadzieja, że będzie lepiej? Może coś jej zaszkodziło i zaczęła się dziwnie buntować? Najważniejsze, że wszystko wraca do normy 🙂

          • Już jest o niebo lepiej. Ja nigdy nie miałam problemów z cerą oprócz tego ,że sie przetłuszczała. Armagedon nastąpił w lipcu zeszłego roku i trwał kilka miesięcy. I zdziwiona jestem ,że czasami zdarza się, że moja buzia na „coś” reaguje negatywnie, bo do tej pory jej się to nie zdarzało. Tym bardziej ,że wcześniej używałam pielęgnacji Chanel, a glinki mam w użyciu na bieżąco. Jedyne wytłumaczenie dla mnie….to już chyba starość 😛

          • Nie no, gdzie starość 🙂 Musi być coś innego, choć nie mam pojęcia co :/ Ja też miałam małe przeboje ze swoją, choć u mnie to była chyba kwestia przekombinowania pielęgnacji.. za dużo dobrego, twarz tylko jedna 😉

          • Wiem o czym mówisz. Ja jak przekombinowałam to sie buzia po prostu bardziej przetłuszczała. Z tą twarzą to tak jak ja mówię z cieniami, że mam tylko jedną parę oczu i nie wiem kiedy wymaluję to co mi zostało 😛

          • No właśnie u mnie się zrobiła istna patelnia 😉 Na szczęście szybko się ogarnęłam i wszystko powoli wraca do normy 🙂 No bo za dużo dobrego Aguś. Można czasem świra dostać. Ja wczoraj ledwo się opamiętałam by nie nakupować kolejnych cieni, róży, kredek, pomadek, itp na przecenach.. Kupiłam tylko dwa lakiery Chanel i perfumy 😀 ale łatwo nie było 😉

          • Oj może nowe Chanelki? A które perfumy? Kurcze pytam jak typowy człek na odwyku :-))

          • Perfumy Gerlę 😀 Choć mam na liście kilka kolejnych zapachów.. czy to się kiedyś skończy?! :O

          • Gdybyś miała taki dostęp jak my w CK to szybko by Ci przeszło. A tak na poważnie dostałam ostatnio próbkę Mademoiselle i wróciła dawna miłość <3

          • Nie wiem czy jest w stanie mnie cokolwiek zniechęcić 😉 ahahaha Coco M. jest boska! <3

          • Właśnie wiedziałam, że Ty zrozumiesz mnie najlepiej :-*

          • Zawsze Aguś! :*

  • Wersja nawilżająca cały czas czeka u mnie na swój pierwszy raz (uparłam się, że wcześniej zużyję ukochaną maskę Origins Drink Up Intensive), a na zieloną też mam chrapkę 🙂

    • No i dobrze, że się uparłaś, ja też się tak często upieram i mam zakaz otwierania, zanim czegoś nie zużyję 🙂 Ciekawa jestem jak się polubicie. Ja tej niebieskiej akurat nie znam, ale chętnie poznam 😀

  • Karti Notka

    Ja ciągle opieram się (głównie ze względu na cenę) maseczkom GlamGlow, ale kuszą mnie bardzo. Ale jak znam życie i siebie to prędzej czy później którąś kupię 🙂

    • No bo ileż można pozostawać obojętnym 😉 hihi

  • Kuszą mnie te maski, szczególnie mam chrapkę na niebieską, ale cena wciąż odstrasza. Póki co stosuję zamiennie dwie maski algowe z Bielendy z serii Professional: wybielającą oraz z kwasem hialuronowym i jestem z nich bardzo zadowolona 😉

    • Najważniejsze, że jesteś zadowolona. O to przecież chodzi 🙂 Do GlamGlowków może kiedyś ‚dojrzejesz’ albo trafi się super extra okazja cenowa i sobie kupisz 🙂

  • biała u mnie się nie spisała, bo efekt był tylko przez noc – rano zniknął magicznie ehhh – odpada
    czarna całkiem fajnie, do dwóch dni max. efekt 🙂 więc całkiem, całkiem – ale Lush daje mi podobny czy moje glinki własne – więc przy nich zostanę, choć wszędzie powtarzam, że na wyjazd bym wzięła chętniej GlamGlow niż te moje – bo forma i aplikacja lepsza (no gdzie na wyjeździe będę glinkę taszczyć i składniki i miseczki hyhyhy) – żałuję, że nie ma miniaturek tych w tubkach jako podróżne wersje 🙂
    zielonej jeszcze jestem ciekawa i niebieskiej – no bo ciekawość to…

    • Jak masz inne swoje ulubione, co efekt dają podobny, to nie ma co kombinować. Nie każdy musi być Gwiazdą 😀 hyhyhy Taaaak, te mniejsze tubki byłyby super na wyjazdy! Mogliby je wprowadzić do sprzedaży w mniejszej cenie, wtedy też każdy mógłby sobie wypróbować przed zakupem normalnego słoiczka.

      No ciekawość to… dlatego mnie kusi niebieska, bo tej jeszcze nie znam 😀

  • Mam w planie zakup niebieskiej wersji, jeszcze tych masek nie znam, jestem ciekawa,czy są warte tych 199 zł 🙂

    • Musisz więc koniecznie poznać i sama ocenisz. Sama mam chęć na niebieską, bo z tą akurat przyjemności jeszcze nie miałam 🙂

  • Marilyn

    Ja mimo wszystko cieszę się, że miałam okazję i pieniążki aby wypróbować czarną Glam Glow 😉 Efekt utrzymywał się zaskakująco długo ! Miałam jeszcze próbki ich maski pod oczy i sama nie wierzyłam w to co się dzieje. Spojrzenie po kilku minutach jakby nie moje bo akurat wtedy miałam zarwaną noc a zazwyczaj po takich płatkach/maseczkach pod oczy nie widzę szczególnego efektu. I zgadzam się co do ich wydajności. Mi czarna wystarczyła na pół roku używania.

    • Czyli polubiłyśmy je równie mocno! Ja się czasem zastanawiam skąd się wziął takie wielki szum wokół nich? Że stosunkowo małe (choć niewątpliwie wydajne!), a nietanie.. czy ktoś oczekiwał odmłodzenia o 20 lat, a to się nie stało.. 🙂

  • Tak jak czytałaś u mnie – mnie niebieska nie porwała na maksa. Niemniej jednak zgadzam się w pełni z Twoim podsumowaniem – każdy kupuje to, co lubi i uważa za słuszne 🙂

    • Może jesteś wystarczająco mocno nawilżona, dlatego nie było efektu wow, bo nie było co ‚naprawiać’? 🙂

      • Wątpię ;P Ostatnimi czasy moja cera z lekko mieszanej na powrót stała się bardzo sucha :/ Ratuję się jak mogę, piję wodę litrami…

        • Pewnie hormony szaleją 😉

          • To też jest możliwe, bo skóra całego ciała mi „podeschła” :/
            Wychodzę już jednak na prostą 🙂

          • No to najważniejsze! Oby nic tam się już nie działo 🙂

  • Daria

    właśnie mam ze świąt bon do douglasa i zastanawiam się bardzo czy nie wziąć tej maski, bo słyszałam wiele ohów, a mam aktualnie problem z wągrami przy nosie i mnie tak wkurzają, że wrrrr….. nic nie pomaga, może maseczka da radę. a myślisz, że clarisonic mi na takie coś pomoże? czekam z utęsknieniem na Twoją opinię o mia2 :))

    • Kochana Moja, gwarancji nie dam, musiałabyś sama wypróbować (może dadzą próbaska w perfumerii?), ale myślę że największe do tego predyspozycje ma biała albo czarna wersja. Zielona nie oczyszcza tak dogłębnie, a niebieska ponoć głównie nawilża. Mia 2 na pewno super oczyszcza, ale czy na wągry pomoże? Nie mam pojęcia :/

  • Może kiedyś spróbuję, nie powiem, wyglądają zachęcająco i moja srocza natura oczywiście krzyczy „chcę” 😉 ale od chcenia do zakupu jeszcze kawałek, więc zobaczymy 🙂

    • No kawałek jest.. mniejszy lub większy 😉 hihi

      • U mnie niestety częściej funkcjonują te mniejsze 😛

        • Obawiam się, że nie tylko u Ciebie 😀

  • Ostatnio patrzyłam na nią w Sephorze. Nawet powąchałam :D. Cena niestety nie dla mnie. Zazdroszczę bo chciałabym ją kiedyś wypróbować 🙂

    • I jak zapach? Czułaś placki ziemniaczane? 😀

      • Szczerze pisząc to sama nie wiem co czułam 😀 Najpierw mi się spodobał, ale jak chwilę dłużej powąchałam to nie byłam tego taka pewna :D. Jestem ciekawa co by było gdybym nałożyła na twarz 😉

        • Bo w pierwszym momencie czuć głównie jabłko, ale ja po chwili czuję też te placki ziemniaczane . Mi się spodobało, ale wydaje się być dość specyficzne.. choć z drugiej strony wszyscy czują tylko jabłko 😀

          • Hahaha 😀 To postaram się przy okazji jeszcze raz powąchać i wtedy określę czy czuję placki :DD

          • Koniecznie 😉

  • Oj mam 3 próbki zielonej i jeszcze nie używałam. Czarną kupiłam zachecona przez Ciebie na promocji w Douglasie za 149zł. Teraz kocham niebieską pachnącą rajskim kokosem <3 i nie wiem którą nawilżającą lubię bardziej GlamGlow czy Origins Drink Up Intensive ( Polecam całą sobą) . Dziś nałoże próbke zielonej jak kupię będzie znów na Ciebie 😀

    • I jak, i jak, użyłaś próbaska? 😀 Niebieskiej ja z kolei nie znam, a ten rajski kokos mocno mnie intryguje i kusi coraz mocniej 🙂

      • Wczoraj wieczorem zrobiłam sobie spa i miałaś racje! Jest na prawde świetna! W saszetce zostało jeszcze na conajmniej 2 użycia wiec dosc wydajna. buzia oczyszczona gładka i świeża.
        Kokosa kup koniecznie!

        • Czyli jest moc?! 😀 ha! Musisz więc kokoskowi braciczka sprawić. Będzie im fajniej w takiej parce 😀 hihi

  • Lexy

    Często cena produktu jest uzasadniona. Czasem produkty tańsze dają fajny efekt, ale już po dłższym czasie stosowania zaczynamy zauważać, że one wcale nie dają nam takiego super efektu – jedynie na początku. Ja gdybym tylko miałą okazję i pieniądze z chęcią bym skorzystała i kupiłą tą maskę 🙂
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    • I tak właśnie czasem bywa.. a nawet gdy i tańsze i droższe są fajne, to dla każdego coś miłego 😉

  • Dzis je nawet przegladałam w Douglasie i ostatecznie stwierdziłam, że poczekam na promocje ;D

  • Teraz można kupić glamglow na promocji w Douglasie. Trochę szkoda, że mam już inne plany na budżet kosmetyczny, bo mam odłożone na Foreo Lunę, bo bym sobie kupiła niebieską. Mam czarną, kocham ją całym serduszkiem, jest droga, ale jak jeszcze maskę nawilżającą można łatwo zastąpić to jeszcze nie wpadła mi w ręce tak dobrze złuszczająca jak czarna 🙂

    • No właśnie chyba mi coś mignęło, jak buszowałam po ich stronce. Jednak spokojnie, promocje mają co jakiś czs, na pewno jeszcze zdążysz na nią zapolować 🙂 Foreo jest super! 🙂

  • AddictedToMakeup

    Chciałabym spróbować zielonej, ale nie kupię pełnowymiarowego słoika, bo skusiłam się na białą i czarną i chociaż efekt spektakularny, to niestety na kilka godzin, co za tą cenę jest niedopuszczalne, a poza tym mnie po nich wysypuje, więc coś jest nie tak z nimi…

    • Aliśku, z nimi wszystko w porządku, tylko pewnie jakiś składnik Ci po prostu nie służy 😉

      • AddictedToMakeup

        Mnie to jakoś dziwnie wysusza po tym i ok, cera jest ładna przez trochę, ale potem jakieś babole mi na niej wyskakują, ble…

        • Nie dla Ciebie więc GlamGlowki najwidoczniej 🙁

          • AddictedToMakeup

            Chyba tak, choć powiem Ci,że teraz używam znowu takiej tubkowej miniaturki tej białej i po niej mnie nie wysypuje, może to z tymi w słoiczku było coś nie tak? No ale przecież były nowe, oryginalne i świeże, ja zawsze sprawdzam daty… Nie wiem, co to, ale po tej miniaturce już jest ok:) A swoją drogą też biorę ten Revalid na włosy, ale nie 3, jak zalecają tylko 1 dziennie i też cera mi się nie pogorszyła, więc teraz zachodzę w głowę, co to było wtedy, jak używałam EL serum to błękitne, bo pamiętasz, myślałam, że serum, potem doszłam do wniosku, że to te tabletki, a teraz już sama nie wiem…

          • Kurcze, dziwna sprawa. A tamtą w słoiczku też miałaś białą? Wątpię, że słoiczkowa od tubkowej miałaby się różnić. Może cera Ci się trochę zmieniła?

            Kochana, może coś innego w organiźmie się dzieje? W sensie, że teraz reaguje inaczej jak kiedyś? Nie mam pojęcia..

          • AddictedToMakeup

            Miałam w słoju białą i czarną i strasznie się wkurzałam, bo one mi podsychały, co jest niedopuszczalne przy produkcie za tyle szmalu… Ta w tubce jest bardziej wodnista, no bo na kilka użyć, więc powietrze nie dochodzi do niej i jest zużyta zanim zacznie wysychać. Ale samo działanie dziwne, że po tamtych w słojach skóra inaczej reagowała, a po tubkach inaczej. Faktycznie może coś się dzieje, albo inna pielęgnacja i z nimi inaczej działa…

          • No właśnie tak obstawiam, bo nie wydaje mi się, że miniaturki byłyby inne od produktów pełnowymiarowych. Nie miałoby to żadnego sensu przecież :/

          • AddictedToMakeup

            Zużyłam tą białą miniaturkę i ona ok, dzisiaj zaczęłam czarną i tak jak ta w słoiku mnie dosłownie paliła w twarz, miałam ochotę ją zmyć zaraz po nałożeniu. Także biała niby ok, ale czarna to jest mały koszmarek dla mnie, zobaczymy dzisiaj wieczorem, albo jutro, czy wysyp nastąpi:)

          • Ta czarna jest mocniejsza i niektórzy mają jakieś niefajne odczucia po jej nałożeniu. Nie tylko Ty jedna chyba. U mnie nic się na szczęście nie dzieje, co mnie cieszy, bo efekt ‚po’ jest rewelacyjny!

          • AddictedToMakeup

            Dzisiaj jej używałam, rano umyłam twarz Lushową Aqua Mariną, bo uraczono mnie próbką ostatnio i powiem Ci, że ta czarna Glamglow już tak nie paliła, ale ostatnio tak, nie wiem, może w zależności od tego czym się umyje twarz wcześniej to pali mocno, albo mniej?

          • Może coś jest na rzeczy, ale nie mam pojęcia o co chodzi!

  • Mimo wszystko kuszą mnie te maseczki, zwłaszcza czarna. 🙂

    • No i dobrze Dorotko, że kuszą.. bo są tego kuszenia jak najbardziej warte 🙂

      • Jestem tego pewna. 🙂

        • Mam nadzieję, że kiedyś będziesz miała okazję by się przekonać 🙂 Choć nie wiem czy te oczyszczające są Tobie potrzebne? Może szybciej nawilżająca niebieska 🙂

  • Ja mam próbki tej pod oczy, ale miałabym chęć na niebieska do twarzy;) do do ceny męczy mnie czasem jak napisze recenzje, a ktoś ciagle jęczy, że drogie i drogie. Ja jęczę tylko jeśli coś nie było najtańsze, a się nie sprawdziło albo niczym się nie wyróżniało. Jeśli cena była wysoka, a z produktu byłam zadowolona to mi nie żal i wtedy mam poczucie, że było warto;) Czasem można znaleźć tańsze zamienniki, ale nie zawsze.

    • I jak ta pod oczy? Polubiłaś czy nie? I czemu akurat niebieska? Nawilżenia szukasz? 🙂

      Dokładnie Kochana! Ale czasem ludzie czytają też trochę po łebkach i jedyne co dostrzegą to ilość zer w cenie 😉

      • Efekt był, przede wszystkim zmniejszone cienie i takie odświeżenie, ale taki dosyć doraźny:D
        A lubię właśnie nawilżajace no i niebieskie opakowanie najbardziej mi się podoba heh;)

        Wiesz, u mnie to jest przekrój produktów z rożnych półek cenowych od tańszych do droższych. Ale hm u Ciebie wystarczy spojrzeć na stronę główną i już wiadomo, że tanio nie będzie więc nie wiem czego ludzie oczekują i po co narzekają;) Wiadomo, że nie da rady wszystkiego kupić, ale ja tam czasem coś wypatrzę u Ciebie;) Czasem ludzie patrzą właśnie tylko na cenę i jest tylko w życiu bym tyle nie dała;)

        • Ahahaha no tak, jak się podoba, to jest to wystarczający argument 😀 hihi

          Ano właśnie. Przecież wiadomym jest, że nikt tego wszystkiego co pokazuję nie kupi. Bo ani mu to wszystko pewnie potrzebne, ani nie zawsze do niego dopasowane, a i w totka trzeba mieć dużo szczęścia by wygrać 😉 Ja nie pokazuję tanich rzeczy, tylko drogie i droższe, dlatego mało kiedy odnoszę się we wpisach do cen.. jednak niektórzy tylko na nie zwracają uwagę 😉

          • Ja często kupuję oczami;)

            Mnie rozwalają komentarze złożone tylko z dwóch słów „cena zabija”;) na upartego można by tak napisac pod większością wpisów tutaj tylko po co:) Z resztą niektôrzy nie czytają nawet tytułu tylko radośnie nabijają komentarze;D

            A lotto coś nie mam szczęścia, choć w sumie rzadko gram:D

          • Ano 🙂 Gadałyśmy kiedyś o tym, tak już jest i nic chyba tego nie zmieni 😉

  • Mam obecnie niebieską oraz czarną. Uwielbiam te maski, a kiedy czarna dobije denka, to mam w planie zakup zielonej. Bo jestem jej bardzo ciekawa 😉

    • Ja mam białą, czarną i tę pod oczy (no i zieloną, ale to oczywista oczywistość ;)). Niebieskiej jeszcze nie miałam okazji poznać, ale to tylko pewnie kwestia czasu 😉

  • A zielona czeka na mnie w zapasach 🙂 jestem bardzo ciekawa jak ta akurat się u mnie sprawdzi.

    • Ooo, to daj koniecznie znać jak u Ciebie się spisze. Mam nadzieję, że też się polubicie 🙂

  • Ja na początku bardzo podjarałam się tymi maseczkami, teraz jakoś już mi przeszło, ze mnie to za leniwe stworzenie na maseczki:)

    • Może Ci jeszcze chęć kiedyś wróci? 😉 Też jestem leniuszek, ale peelingować i maseczkować się lubię 😀

      • Ja mam takie fazy:D Więc pewnie za jakieś dwa miesiące będę namiętnie pożądać tej maski.Wcale mnie to nie zdziwi 😀

        • Pewnie najdzie Cię na wiosnę 😀 hihi

  • Justyna Wiśniewska

    Ach ta cena ale wszystkie kolory mnie nęcą ;D

  • Magda Anna

    Najbardziej kręcił mnie peeling wulkanicznych, ale większy i tańszy odpowiednik znalazłam w… MACu! I o GlamGlow zapomniałam. Widziałam maski, ale stosunek pojemności do ceny krzyczał: absolutnie nie!

    • Mówisz o czarnuszku, brudzącym zlew, kafelki i wszystko wokół, Volcanic Ash? 🙂

      • Magda Anna

        Dokładnie 🙂 Nazwa nie bez kozery 😉 Dobry był, skubany 😉 I bez żalu można było peelingować wszystko – dziuba, dekolt, ramiona.

        • Wieeeem, też go mam 😀

          • Magda Anna

            To MAC – spodziewałam się, że musiałaś otoczyć go opieką 😉

          • Tak jakoś wyszło 😀 hihi

  • Pani Noemi

    Ja używałam niebieskiej i urosła do miana kultowej!!!…innych jeszcze nie miałam przyjemności 🙁

    • No, a ja właśnie niebieskiej nie znam 🙁 Przyjdzie jednak pewnie pora, że ją poznam.. a Ty którąś z pozostałych 😀 Tak dla równowagi 😉 hihi

  • KasaBlanka

    Bardzo kusi mnie ta zielona wersja, przy promocji chyba po nią pójdę 😀 Używam pozostałych trzech wersji, z czego białą i niebieską uwielbiam 🙂 Czarna jest fajna ale nie ma takiego efektu wow jak po białej 🙂

    • Ja białą i czarną bardzo lubię! Zieloną bym postawiła zaraz po nich. Niebieskiej nie znam, ale chyba będę musiała poznać 😉

      • KasaBlanka

        Przez to zimno na dworze i gorące kaloryfery niebieską maskę mam ciągle pod ręką 😀 Koniecznie musisz przetestować 🙂

        • Znając moje ciągoty i chęć poznawania kolejnych smakołyków, tak się na pewno stanie! 😀

  • Jeszcze nie dojrzałam psychicznie, żeby za ta maseczkę zapłacić tyle złotych monet 😛 ale fajnie że u Ciebie się sprawdza i jej używanie sprawia Ci przyjemność 🙂

    • Ja też troszkę dojrzewałam do pierwszych pojemniczków.. aż do czasu promocji 😉 lol

  • Ciągle się im przyglądam, ale cena mi obecnie średnio odpowiada. Nie mniej jednak myślę kiedyś spróbować 🙂 Świetna pointa była na końcu odnośnie cen i racji bytu produktów na rynku 🙂 Masz rację, że tak jest a to my już decydujemy sami, co wybieramy 🙂

    • Można, a wręcz wypada, polować na promocje, bywają dość często 😉

      Tak mnie właśnie naszło, bo ciągle tylko czytam, że takie drogie i przereklamowane.. że są tańsze i podobnie działające.. no niech sobie będą, nikt nikomu nie mówi czego ma używać. Jedni wybiorą przykładowego GlamGlowka, inni coś marki X z drogerii. Każdy jest szczęśliwy i o to przecież chodzi! 🙂

      • Cieszę się, że to napisałaś, bo jednak dość często jest wiele pretensji w tym temacie na blogach i w komentarzach 🙂 A przecież dla każdego znajdzie się coś dobrego 🙂

        • Każdemu nigdy się nie dogodzi Kasieńko. Taki się jeszcze chyba nie urodził 😉

  • Ta spodobało mi się najmniej ze wszystkich.

    • Ja wolę czarną i białą (niebieskiej nie znam, więc nie wiem co z niej za cudak), ale zielona też mojej skórze do gustu przypadła 🙂

  • Ja w ostatnim czasie bardzo polubiłam się z maseczkami. Teraz mam na tapecie z takich „upiększających” Sensai Cellular Performance – działanie bardzo na plus, ale mega intensywnie pachnie, co chyba mi się nie podoba, bo zapach jest zdeczka drażniący na początku.
    Zaintrygowałaś mnie zapachem jabłek zmieszanych z masą na placki ziemniaczane, bo ja ziemniaczany potwór jestem:D

    • Z Sensai nie miałam jeszcze przyjemności, ale jak kiedyś pozużywam swoje maseczkowe zapasy, to zerknę w ich stronę (i powącham ;)). No właśnie mnie te placki ziemniaczane uderzyły już przy pierwszym otwarciu słoiczka. Myślałam, że coś mi się pokręciło.. ale nie, ja tam czuję pyry 😉

  • Świetnie napisane podsumowanie! lepiej bym tego nie ujęła – każdy przedział cenowy ma swoich zwolenników, w innym przypadku drogie, luksusowe marki nie miały by racji bytu…a mają, i funkcjonują bardzo dobrze:)
    Zielona wersja – prawdę mówiąc – średnio mnie kusi, aaale Ty wiesz, że ja mam ochotę na białaska:) Poczekam na sprzyjającą okazję cenową i z pewnością zakupię:)

    • Tak właśnie jest. Każda firma, każda półka cenowa ma swoje grono odbiorców i skoro nadal istnieje, to widać to grono nie jest takie małe. Wybór jest tak ogromny, że każdy znajdzie coś dla siebie, w różnych przedziałach cenowych. Dzięki temu nie jest nudno i możemy używać różnych rzeczy 🙂

      Skuś się na białaska. Na zieloną jeszcze przyjdzie pora.. albo nie 😉

  • Bardzo je lubię, najbardziej właśnie zieloną i czarną no i niebieską – czyli prawie wszystkie jednak:)

    • Niebieskiej jeszcze nie znam, ale białą, czarną i zieloną taaaaak <3

  • Kosmetyki są po to, aby rozpieszczać się do granic 😉 Glam Glow kuszą i kuszą, ale obiecałam sobie, że najpierw wykorzystam to co mam, a w nagrodę może kupię od razu cały zestaw! 😉
    Martuś jaką Ty masz ładną cerę! *.*

    • Dokładnie tak! Coś nam się w końcu od życia należy 🙂
      Ładna to chyba nie, ale rzeczywiście nie mam co narzekać 😉 :*

  • Nie znam ich jeszcze. Zawsze się waham czy je chcę czy nie chcę 🙂 Oczyszczających mam teraz kilka w uzyciu, ale nawilżające się konczą więc chyba jednak obecnie stawiałabym na niebieską.

    • Nigdy nie jest za późno na zapoznanie 😉 Jak nie jedna, to druga, jak nie druga, to trzecia, a jak nie trzecia, to może czwarta.. dla każdego coś miłego 😀

  • Kuszą mnie i to bardzo… być może przez to, że są określane jako ‚kultowe’, a może przez to, że chciałabym na własnej skórze przekonać się o ich rewelacyjnym działaniu 😉 czekam w takim razie na promocje!!! <3

    • Taaak, to ‚kultowe’, to chyba słowo klucz 😉 Byle do najbliższej promocji 😉

  • kasiaj85

    oj kusza mnie one kuszą ale bez poważnej promocji ani rusz…
    czemu one muszą być takie drogie? 🙁

    • Promocje na szczęście Douglas robi dość często, więc możesz skorzystać przy najbardziej sprzyjającej okazji 🙂

  • martylka

    Ostatnio upolowałam białą w Douglasie. Między nami zaistniała miłość od pierwszego nałożenia, idealnie oczyściła mi skórę nosa z zaskórników. Teraz zastanawiam się nad błękitną, podobno super nawilża i pachnie kokosem.

    • Biała i czarna świetnie oczyszczają, więc wcale się nie dziwię, że taka miłość między Wami wybuchła 🙂 Niebieskiej właśnie nie mam, ale ten rajski kokos ‚uderza’ mnie z każdej strony 😉

      • martylka

        Trochę żałuję, że nie wzięłam jej przy zakupie białej, bo akurat było na nią -25%

        • Aj, szkoda faktycznie.. ale teraz jest na stronie na -20%. Dobre i to 🙂

          • martylka

            Powiem ci tylko, kupuj niebieską jest genialna! Ta pod oczy też, fakt prawie nic nie mam do wygładzania, ale tak rozjaśniło, że gołym okiem można było zobaczyć efekty.

          • Na pewno kupię, niech no tylko zużyję troszkę zapasów! 😉

  • sauria80

    ale zzieleniałaś haha uwielbiam maseczki, ciągle się masuję i chciałabym gwiazdą być 😉

    • Martuśku, ale Ty Gwiazdą przeca jesteś od dawna 😀

  • Ja mam ochotę na niebieską, bo mam fioła na punkcie nawilżania – akurat jest na nią promocja w na douglas.pl więc zastanawiam się czy nie skorzystać.

    • Jeśli masz na nią ochotę, to ja bym się dwa razy nie zastanawiała 😀

  • Marta Elfu

    Bardzo dużo słyszałam na temat tylko maseczek, natomiast ich cena stanowczo mnie odstrasza.

    • Dlatego warto polować na promocje 🙂

  • chce sprobowac …. teraz tylko ktora tu kupic ?

    • A to zależy czego oczekujesz i jakie masz potrzeby 🙂

  • Cena faktycznie jest jaka jest, ale wystarczy popatrzeć na Twoje zdjecia żeby zobaczyć, jak bardzo wydajny jest ten produkt 🙂 Jednorazowa maseczka w saszetce starcza na raz i kosztuje kilka złotych. Jestem prawie pewna że ta wyjdzie taniej 😉

    • No właśnie każdemu się wydaje, że takie maleństwo wystarczy zaldwie na kilka razy.. a jest wręcz odwrotnie, bo jest diabelnie wydajne. Jednorazowo kładziemy tylko odrobinkę i możemy się zawartością słoiczka cieszyć przez kilka miesięcy 🙂

  • Oj cos mi sie komentarz nie pokazał. Wczoraj użyłam, zrobiłam sobie domowe SPA. Ta maseczka jest genialna! Jak tak dalej pojdzie to zbankrutuje. Buzia jest gładka czysta mieciutka. W saszetce zostało jeszcze dużo produktu, wiec na pewno wydajna.

    A Ty lepiej kup kokoska jest cuudowny i na promocji teraz 🙂

    • Się pokazał Agatko, tylko czasem w Disqus ciężko się odnaleźć 😉

  • Kuszą mnie te maseczki, zwłaszcza wersja biała 🙂 Mikołaj chyba o niej zapomniał, więc będę musiała kupić sobie sama 😉

    • A reklamację zgłosiłaś? 🙂 hihi

      • Nie śmiałam 😉 Nie chciałam wyjść na niegrzeczną, bo jeszcze by się obraził i za rok nie przyszedł wcale 😉

        • Ano fakt, w końcu za kilka miesięcy znów powinien się pojawić, więc lepiej się nie narażać na niełaskę 😉

  • Kinga

    Niestety mnie ona kompletnie zawiodła 🙁

    • Szkoda 🙁 a próbowałaś tylko zieloną?

      • tylko zieloną, myślę, żeby wypróbować jeszcze czarną.

        • Spróbuj koniecznie czarna lub białą, dają bardziej spektakularne efekty jak zielona 🙂

  • Opakowanie bardzo przyciąga wzrok 🙂

    • Zawartość na szczęście też nieczego sobie 😉

  • Ja już wszystkie przetestowałam u siebie oprócz tej, ale już czeka w kolejce! Mam nadzieję, że będę z niej zadowolona tak jak ty.

    • Również mam taką nadzieję! 🙂 A co myślisz o pozostałych? Masz swojego ulubieńca? 🙂

  • ElaHereford .

    Probowalam jak narazie czarnej i kocham 🙂 Biala wyprobuje niedlugo. Wiem, ze maja tez cos pod oczy i to mnie interesuje najbardziej. Musze sie zaglebic w temat w koncu 🙂

    • Mam nadzieję, że z białą polubisz się równie mocno, bo ja je uwielbiam! 🙂 Ta pod oczy też jest super! Bosko wygładza skórę 🙂

  • Kupiłabym sobie, ale nie mam gdzie jej dostać:(

    • A w Douglasie u Ciebie nie ma? 🙂

      • Nie mają, nie mam pojecia dlaczego, juz taka nowosć to teraz nie jest:(

        • Dziwne :/ A HqHair? Oni maja ofertę GlamGlow, a wysyłają chyba wszędzie 🙂

  • Sroczi

    Ja czekam i czekam a tej zielonej ciagle nie chca wprowadzic chlip smark…

    • Nie mam jej w ogóle u Ciebie? :/ chlip
      Jak coś mogę kupić i wysłać 🙂

      • Sroczi

        No nie ma 🙁 … niebieska sie w koncu pojawila i tak czekam na ta i nic pfff…

        Ooo… chetnie. Jakbys mogla, bede bardzo wdzieczna Ö.Ö

        • Nie ma najmniejszego problemu, przecież wiesz! Akurat za 1.5 tygodnia będę w PL, więc moment na to idealny! 🙂

  • Bardzo kuszące glam glowki, ale ja sobie chyba zacznę od tej pod oczy. Bardzo mnie zaintrygowała. Choć chciałabym mieć wszystkie 😛

    • Tak by było najlepiej 😀 Mi do kompletu brakuje tylko niebieskiej 😀

      • Anna Polek

        Ojj niebieską bardzo polecam! Po żadnym kremie moja skóra nie była tak nawilżona! A nawilżenie trwało cały dzień 😉 Nawet w klimie (8-godzin w klimatyzacji pracuję :/) nie pojawiły mi się suche skórki 🙂

        • Czyli chcąc nie chcąc, muszę wpisać ją na chciejlistę?! 😉

          • Anna Polek

            Ojj koniecznie! Mam cały komplet. Niebieska jest zupełnie inna niż wszystkie, ale tak samo zniewalająca 🙂

          • Muszę więc się w sobie szybko zebrać, przyspieszyć tempo i kupić, zanim pozmieniają ceny na stronie :/

          • Anna Polek

            W douglasie jest -15% w sklepie mobilnym. Jeszcze taniej by wyszło 😛

          • Jest to oferta wymagająca głębokiego rozważenia! 😀