Bobbi Brown róż Nectar

by

Wielką zaletą róży do policzków jest fakt, że możemy mieć ich dziesiątki i nie musimy ograniczać się wyłącznie do jednego. Mnogość kolorów i wykończeń dostępnych na rynku kosmetycznym jest w stanie sprostać wymaganiom i oczekiwaniom absolutnie każdej kobiety. Róże marki Bobbi Brown znają chyba wszyscy, jeśli nie osobiście, to na pewno choćby ze słyszenia. Dziś słów kilka o jednym z nich.

Bobbi Brown Blush Nectar

Spakowany w charakterystyczny dla Bobbi Brown kwadratowy kompakt z przezroczystym wieczkiem. Zapewne wszyscy o tym wiecie, ale wspomnę dla porządku, że róże (podobnie jak cienie do powiek) możemy z tych kasetek wyjąć (wystarczy je delikatnie ‘wypchnąć’) i umieścić w palecie. Bardzo mi się to rozwiązanie podoba, bo w domu możemy mieć wszystkie w jednym miejscu, a na wyjazd nie ma potrzeby zabierania całej palety, tylko wystarczy wsadzić wkład z różem z powrotem do kasetki i zabrać tylko jedną, ulubioną sztukę. Dla mnie bomba!

Bobbi Brown Blush Nectar

Róż jest mięciutki i drobno zmielony, przy tym naprawdę mocno napigmentowany. Najlepiej nakładać go lekką ręką i bardziej puchatym pędzlem. Wystarczy dosłownie jeden ruch by efekt był widoczny. Gdy jednak zdarzy się nam go przedobrzyć (co mi się przytrafiło za pierwszym razem!) bez problemu go ładnie rozblendujemy i to co uznamy za satysfakcjonującą nas ilość, doskonale wtopi się w skórę.

Bobbi Brown Blush Nectar

Nectar (120 zł), to odcień który ożywi i odświeży każde lico. Przepiękny róż z domieszką koralu, w 100% matowy, bez shimmeru, drobinek czy innych połyskujących dodatków. Jest na tyle uniwersalny, że bez problemu powinien zgrywać się z każdym makijażem oka i ust. Pozostawia po sobie delikatny (lub nie, w zależności od nałożonej ilości i pożądanego efektu) naturalny zdrowy rumieniec. Pasować powinien każdemu i do wszystkiego.

Bobbi Brown Blush Nectar Bobbi Brown Blush Nectar swatches

Bobbi Brown Blush Nectar face