Sisley Black Rose Precious Face Oil

by

W 3  lata po premierze maseczki Black Rose Cream Mask, która w rekordowym czasie stała się produktem kultowym, Sisley proponuje kompleksową, codzienną pielęgnację o silnym działaniu regenerującym. Black Rose Precious Face Oil – suchy, satynowy olejek pielęgnacyjny, odżywczy i odmładzający, cenny i dobroczynny preparat, który każdej cerze przywróci poczucie komfortu, sprężystość, witalność i wyjątkową jędrność! Eliksir młodości i urody, zmysłowy i wyrafinowany… subtelny i wyjątkowy kosmetyk, którego kilka kropel sprawi, że cera stanie się piękniejsza i wyraźnie odmłodzona. Która z nas o tym nie marzy?!

Sisley Black Rose Precious Face Oil

Olejek Black Rose Precious Face Oil (715 zł / 25 ml) łączy w sobie wiele esencji i aktywnych składników pochodzenia naturalnego zapewniając potrójne działanie:

Przygotowuje skórę do przyjęcia pielęgnacji, poprzez poprawę struktury błon komórkowych i przygotowanie komórek do optymalnego wykorzystywania aktywnych składników. Formuła zawiera jeden z olejów najbogatszych w kwasy Omega 3 i 6: olejek z lnianki. Skóra, wzbogacona nienasyconymi kwasami tłuszczowymi jest gotowa do optymalnego wykorzystania czynników aktywnych z codziennej pielęgnacji. Bariera skórna i równowaga lipidowa skóry zostają wzmocnione.

Odżywia skórę i ułatwia jej zapobieganie przedwczesnym oznakom starzenia. Skóra jest intensywnie regenerowana dzięki formule wzbogaconej aktywnymi składnikami odżywczymi i ochronnymi pochodzenia roślinnego. Sisley w formule tego nowego kosmetyku wykorzystuje 5 aktywnych czynników roślinnych, dostarczających skórze substancji niezbędnych dla jej witalności i młodego wyglądu. Cera zostaje nasycona dobroczynnymi składnikami, zapewniającymi jej poczucie komfortu i młody wygląd, a jej struktura zyskuje elastyczność, trwały komfort i sprężystość.

Pobudza zmysły. Czarna róża, potężna i zmysłowa, zastosowana tu w postaci ekstraktu, zaprasza nas w zmysłowy wir miękkości i przyjemności. Przy każdym zastosowaniu jej kwiatowy aromat działa na zmysły, podkreślając szlachetność i szczególny charakter wyjątkowego kosmetyku. W połączeniu z olejkami eterycznymi z róży bułgarskiej i magnolii, zyskuje pełnię walorów zapachowych. Jednak poza zachwycającym bukietem kwiatowym, kosmetyk ma przede wszystkim działanie tonizujące, łagodzące i oczyszczające dzięki działaniu olejków eterycznych z róży, magnolii i bodziszka.

Sisley Black Rose Precious Face Oil

Przez pewien czas, od kiedy moja skóra z suchej przekształciła się w mieszaną, do produktów o konsystencji oleistej podchodziłam z wielkim dystansem. No bo kłaść coś tłustego na przetłuszczającą się skórę wydawało mi się niemałym szaleństwem. Premiera olejku Sisley na konferencji w czerwcu, w której miałam przyjemność uczestniczyć, wprowadziła mnie w zakłopotanie. Pomyślałam, wygląda i brzmi doskonale, ale nie dla mnie chyba on.. a szkoda wielka, bo pielęgnację Sisley mocno sobie cenię!

Spoglądałam na ten piękny flakonik, ustawiony na toaletce, z jednoczesnym pożądaniem i strachem. Z jednej strony marzyłam, by się w nim zanurzyć, z drugiej jednak bałam się, że dla mojej skóry może to być zdecydowanie za dużo. Nie chciałam serwować jej nadmiernych wrażeń, tym bardziej, że zaczęłam powoli dochodzić z nią do ładu. Dogłębne oczyszczanie i minimalna, acz dobrze dostosowana do jej potrzeb pielęgnacja, zaczęła przynosić wymierne skutki. Skóra coraz mniej się przetłuszcza i zaczęła ‚normalnieć’. W pewnym momencie poczułam, że daje mi zielone światło i wreszcie nadszedł ten wyczekiwany przeze mnie dzień, mogłam dać olejkowi szansę!

Sisley Black Rose Precious Face Oil

Z początku z olejkiem obcowała tylko moja szyja i dekolt. Długo jednak nie wytrzymałam i w końcu, z pewną dozą nieśmiałości, nałożyłam również na twarz. Minimalnie, żeby tylko nie przedobrzyć. Obserwowałam skórę bardzo uważnie, by móc szybko zareagować gdy coś zacznie się dziać. Na szczęście nic się nie działo, a ja mogłam czerpać z tego mojego rytuału coraz więcej przyjemności!

Olejek ma konsystencję rzadkiego, suchego olejku. Może być stosowany rano lub wieczorem, pod zwykle stosowane kosmetyki lub solo, w zależności od potrzeb. Ja stosuję go tylko na noc, na ogół samodzielnie. Producent zaleca aplikację 3 do 7 kropli, mi zwykle wystarcza jedna na twarz i dwie na szyję i dekolt (tutaj sobie nie żałuję!). Skóra bardzo szybko spija tę ultra delikatną i jedwabistą formułę z powierzchni i bierze dla siebie tyle ile w danym momencie potrzebuje.

Sisley Black Rose Precious Face Oil

Olejek nie wchłania się całkowicie i choć pozostawia po sobie ledwie wyczuwalny film, nie daje wrażenia tłustej czy brudnej skóry. Jest zaskakująco lekki, nie błyszczy się nadmiernie ani nie obciąża. Skóra po nocy jest genialnie wygładzona, jedwabista w dotyku, zmiękczona i napompowana od środka. Rozjaśniona, wygląda zdrowiej, bardziej promiennie i świeżo. Strefa T nie wyświeca się szybciej niż zwykle, a suche rejony są dogłębnie odżywione i nawilżone. O suchych skórkach, wyłaniających się niespodziewanie spod podkładu czy pudru, możemy zapomnieć raz na zawsze!

Olejek nie zapycha porów ani nie powoduje powstawania zaskórników czy innych niedoskonałości. Łagodzi wręcz wszelkie podrażnienia i wyraźnie redukuje czerwoności. Tak zregenerowana przez noc skóra jest gotowa na przyjęcie porannej pielęgnacji i aplikację makijażu.

Black Rose Precious Face Oil, to więcej niż kosmetyk pielęgnacyjny, ten drogocenny eliksir, wyjątkowo delikatny, zmysłowy i niewiarygodnie skuteczny… dzień po dniu regeneruje, tonizuje i dynamizuje skórę. Prawdopodobnie nie cofnie czasu, nie wyprasuje wszystkich zmarszczek w ciągu kilku tygodni, to nie botox, cudów nie ma.. ale na pewno zapewni skórze całą masę dobroczynnych składników, dogłębnie nawilży i odżywi, sprawi, że będzie bardziej promienna, sprężysta i napięta, jakby wypełniona od wewnątrz. Wierzę, że spowolni nieuchronne procesy starzenia i pozwoli nam dłużej cieszyć się piękną, zdrową skórą! To inwestycja w przyszłość. Naszą przyszłość!

Sisley Black Rose Precious Face Oil