Organique Regenerating Hand Mask

by

Wzmożona dbałość o dłonie w okresie jesienno-zimowym, to priorytet w mojej codziennej pielęgnacji. Moje dłonie bardzo źle znoszą niską temperaturę i szybko się buntują, dając temu wyraz mocnym zaczerwienieniem i wysuszeniem. Dobre kremy są wtedy na wagę złota. Szczególnie te, które używam przed snem. Od kilku tygodni w walce o zadbane dłonie towarzyszy mi maska Regenerating Hand Mask z Organique.

Organique Regenerating Hand Mask

Ekskluzywna maska o nowej udoskonalonej formule i apetycznym zapachu słodkiej żurawiny. Przeznaczona do intensywnej pielęgnacji szorstkiej, zniszczonej, narażonej na działanie drażniących czynników, skóry rąk. Bogaty w proteiny ryżowe kompleks COLHIBIN hamuje procesy degradacji kolagenu, wzmacnia i zapobiega utracie elastyczności. Masła: kakaowe i Shea odbudowują barierę lipidową, zmiękczają i zapobiegają utracie wody z przestrzeni międzykomórkowych. Alantoina i pantenol łagodzą podrażnienia, wzmacniają i przyspieszają procesy regeneracji naskórka. Witamina E zamknięta w mikrokapsułkach działa antyoksydacyjnie i zapobiega procesom starzenia się skóry. Połączenie jedwabiu z ekstraktem z perły czyni produkt luksusowym, zapewnia aksamitne wykończenie i wygładzenie skóry. Produkt może być stosowany samodzielnie lub w połączeniu z odmładzającym serum do rąk.
Organique Regenerating Hand Mask
Maska (33 zł / 100 ml) ma bardzo gęstą i treściwą konsystencję. Świetnie się rozprowadza i rozsmarowuje, dając natychmiastowe uczucie ulgi nawet mocno spierzchniętym dłoniom. Wchłania się dość szybko, nawet większa jej ilość, bo taką zwykle mym dłoniom serwuję. Nie pozostawia po sobie tłustej warstwy, raczej delikatnie śliską warstewkę. Używam jej jednak wyłącznie na noc, więc absolutnie mi to nie przeszkadza, a wręcz daje świadomość i poczucie jeszcze większej ochrony!
OrganiqueHandMask_1
OrganiqueHandMask_2

Producent zaleca nałożenie nań rękawiczek, ja jednak na ogół tego nie robię. Stosuję maskę jak ‘normalny’ krem i to moim dłoniom w zupełności wystarcza. Każdego ranka są zregenerowane, miękkie, wygładzone i doskonale nawilżone. Nawet gdy nie nakładam jej każdego wieczoru, czego nie robiłam przez ostatnie 3 tygodnie, podczas moich wizyt w PL, dłonie nadal są w świetnej kondycji i lekki krem pomaga im ten okres przetrwać.

Organique Regenerating Hand Mask
No i zapach, o którym muszę wspomnieć, a który w przypadku takich mazideł ma dla mnie ogromne znaczenie! Żurawina! Cudowna! Nie przypuszczałam, że tak może mi się spodobać. Słodko-kwaśna i intensywna. Zwiększa niewątpliwie całą przyjemność stosowania. Zawsze zasypiam z dłońmi przy nosie..
Organique Regenerating Hand Mask
0
  • AddictedToMakeup

    Zdjęcia jak zwykle cudne <3 Z tym kremem nie miałam przyjemności jeszcze, ale na liście tyle pielęgnacji, że i tak nie wiem, kiedy to wszystko zużyję 🙂

    • Dziękuję Aliśku :* Jestem baaardzo ciekawa Twojego szaleństwa w Organique. Co tam masz na liście? Czy idziesz na żywioł? 😀

      • AddictedToMakeup

        Kochana,lista jest długa i namiętna, a na niej kilka produktów z tej złotej serii, w tym ten tonik złoty, co już o nim pisałam na blogu, złoty peeling korundowy, peeling i masło z tej serii i krem na dzień z tej serii 🙂 Potem chcę peeling i masło Mleczne 😀 :* małą piankę do mycia grecką, bo lubię a już nie mam żadnej, małą piankę z peelingiem ice tea, myło Aleppo i kilka tych takich mydełek glicerynowych, ostatnio je wąchałam, kilka zapachów mnie urzekło, no ale chcę poczekać, aż od 1 stycznia będzie ważny ten mój kupon na 20% taniej 😀

        • Zacna lista 🙂 Złotą linię uwielbiam! Jedynie ten tonik mnie wkurza. To znaczy nie tyle tonik, bo sam w sobie jest świetny! Co ta pompka :/ Jeśli jej nie wymienią, nie kupię na pewno drugiej butli!

          • AddictedToMakeup

            Ja oprócz tego toniku ze złotej linii nic nie miałam, ale tonik bardzo polubiłam, dlatego chciałabym wypróbować więcej rzeczy:) W tym toniku faktycznie ta pompka jest wkurzająca, znaczy ja na początku się wkurzałam, że ona tak pryszcze na boki, ale potem przywykłam i już mi nie przeszkadzało 🙂 Ale fakt, mogliby to wymienić…

          • Ja nie mogłam z nią dojść do ładu od samego początku do samego końca.. i nawet z ulgą ujrzałam dno w buteleczce i wyrzuciłam ją do denkowego koszyczka.. ehhh

          • AddictedToMakeup

            U mnie dawała samą przyjemność w stosowaniu, ale fakt, nie obrażę się, jeśli coś tam zmienią z pompką:) Wiadomo, kupiłam znowu ten tonik, bo działanie i zapach wygrywa z tą nieszczęsną pompką 🙂

          • Mi dawała przyjemność na twarzy.. ale droga do tego była długa i męcząca 😉 Chyba powiem IM o tym, niech coś zrobią no 😀

  • Znam tą maskę i b lubię, nawet zapach:D

    • No to lubimy ją obie 😀

      • Nooo i jeszcze tą boską Lunę musiałaś pokazać na insta:P ech!

        • Bo to boska Luna jest. Trzeba ją podziwiać 😀

          • Dawno mnie tak nic nie podjarało;D także czekam na jakaś promo i kupuję:D

          • Lunka Cię podjarała? 😀 hihi

          • Niestety:O i trzeba będzie kupić, a może jednak nie warto?:P

          • Obawiam się, że warto 😀

          • Właśnie tak czułam 😛 niech Douglas daje promo bo oszaleję;D

          • Trzymam więc kciuki by szybko dali! Na pewno dadzą 😀

  • Muszę powąchać ją koniecznie jak będę teraz w organique. Moje dłonie ostatnio szaleja:(

    • Powąchaj. Dla mnie pachnie przepysznie. Nawet nie przypuszczałam, że żurawinka tak mi się może spodobać 🙂

  • kirei

    Kusisz, ja w roli kremu regenerującego mam ponownie krem TBS z konopiami, ale następnym razem może skuszę się na Organique 🙂

    • A ja może zerknę przychylniej na ofertę TBS, której póki co nie miałam okazji za bardzo poznać 🙂

  • Spróbowałabym, ale zapasy mam spore, a kosmetyki do rąk schodzą u mnie strasznie wolno :-/

    • U mnie też, bo najczęściej używam ich tylko na noc 😉 Znam więc Twój ból 🙂

  • Jakiś czas temu ekspedientka w Organique wykonała mi peeling dłoni i kolejno zastosowała tę maskę. Zapach faktycznie świetny, a działanie jeszcze lepsze! Na pewno kupię sobie ten produkt 🙂 Aktualnie używam na noc treściwego kremu The Secret Soap Store z masłem shea w wersji Orange, polecam 🙂

    • Wersja Orange u mnie chyba nie przejdzie, bo mąż ma alergię na cytrusy.. mógłby więc szybko z wyrka uciec 😉 Póki co mam w kolejce kremik z Collistar i Clarins, plus kilka maluchów z L’Occitane. Starczy na jakiś czas, a potem zobaczymy 🙂

      • Oj nie, nie można dopuścić do takiej sytuacji, aby mąż z wyrka wiał 😉 Chociaż ten zapach jest z gatunku słodkich i jadalnych. Niemniej jednak są inne wersje zapachowe, więc nie jest źle 😉
        Ja też mam zapas kremów do rąk, bo to dobro schodzi u mnie raz dwa 🙂

        • Na inne wersje chętnie zwrócę uwagę. Pomarańczka pozostanie chyba w sferze marzeń i pragnień 😉

          Kurcze, ja mam zapasy wszystkiego, a kremy do rąk schodzą u mnie akurat dość wolno. Zimą szybciej jak wiosna czy latem, ale nadal wolno 😉

          • Kremy z shea TSSS w metalowej tubie polecam 🙂 Znam jedynie wersję Orange, ale inne zapewne też są ok.

            U mnie kremy do łapek idą jak woda, więc często je kupuję i mam zapas.

          • Na pewno na nie zerknę jak coś jeszcze zużyję. Powoli nie mieszczę się w szufladach z zapasami i staram się powstrzymywać swoje żądze na uwięzi 😉

            Smarujesz więc kilka razy dziennie? Ja najczęściej tylko na noc 🙂

          • Ja póki co trzymam swe żądze w ryzach i nie kupuję już peelingów i maseł na potęgę 😉 Jakoś tak się zaparłam 😉

            Tak, smaruję kilka razy dziennie, według potrzeb. W pracy częściej, bo mam strasznie twardą wodę :/

          • Ja się zaparłam ogólnie jeśli chodzio pielęgnację ciała, bo zapasów mam naprawdę ogrom. Nawet zrobiłam sobie w arkuszu na kompie listę z datami ważności i mam w planie w kolejności zużywać! 🙂 Czasem jednak muszę coś kupić. Na przykład kończy mi się krem pod oczy, więc musiałam coś kupić.. kupiłam dwa (oczywiście różne, ale promocje były :P) ahahaha Tak na mnie działa szlaban zakupowy 😉

          • Ja też ostatnio przejrzałam daty ważności swoich zapasów i te które muszę zużyć w pierwszej kolejności wystawiłam bliżej, a pozostałe postawiłam głębiej 🙂
            Krem pod oczy też ostatnio kupiłam, w promocji, ale jeden ;D Przy zakupach na bieżąco doceniam możliwość kupowania nowości i możliwość używania ich od razu 😉

          • Też miałam kiedyś taki system.. aż do momentu gdy nazbierało się tak dużo, że jedno stoi teraz na drugim i ogólnie jedna wielka ‚kupa’ się zrobiła 😉

            Taaak, zakupy na bieżąco są super! Choć ja nie umiem używać czegoś, gdy nie mam choć jednego opakowania na zapas. Jaka taka wtedy niespokojna jestem 😉

          • Jedno opakowanie na zapas jest u mnie dozwolone ;D Też czuję się nieswojo, gdy wiem, że nie mam zapewnionej ciągłości. Ponad jedna sztuka w zapasie to już u mnie przestępstwo i tego się trzymam*
            *z wyłączeniem kolorówki :D, choć tu też staram się trzymać umiar.

          • U mnie jedna zapasowa sztuka, to absolutne minimum.. Jeśli posiadanie więcej, to przestępstwo.. to powinni mnie już dawno zamknąć 😉 haha
            * kolorówka się nie liczy 😉

  • To mój ulubiony produkt do pielęgnacji dłoni 🙂 uwielbiam go za działanie i zapach 😉

    • No to jest nas już dwie 😀

      • Ja sprzedałam ją też dalej, ta maska podleczyła nawet strasznie zniszczone ręce mojego brata i pokochała ją kuzynka. Ciekawe czy krem i serum z tej serii też by się sprawdziły 😉 ja też używam jej tylko na noc, do rana akurat ładnie się wchłonie 🙂

        • A ja ‚sprzedałam’ mamie 😀 Również jestem zaciekawiona pozostałymi produktami do dłoni i na pewno zwrócę na nie uwagę przy najbliższej wizycie w sklepie 🙂

  • Ooo, ciekawe czy by mi się spodobał 🙂

    • Jest tylko jeden sposób byś się o tym przekonała 😉

  • Sama nie stosuję tego typu kosmetyków – nie sprawdzają się u mnie – ale mam koleżankę, u której najpewniej taka maska zdziałałaby niemało dobrego 🙂

    • Nie używasz kremów do łapek? Czy tutaj konsystencja Ci nie odpowiada? 🙂

      • Kremów tak, ale nie masek – mają dla mnie za treściwą konsystencję. Ja celuję raczej w lekkie kremy, które szybko się wchłaniają.

        • Rozumiem. Ja stosuję je głównie na noc, więc lubię te bardziej treściwe 🙂

  • Iwona Gold

    Zawiesiłam swój wzrok na tym kremie jak ostatnio byłam w ich sklepie, ale zdecydowałam się w ostateczności na kolejne olejki eteryczne:)

    • Oooo, tego jeszcze nie miałam 🙂 Co to za cuda? Takie olejki do palenia?

      • Iwona Gold

        Tak. Wlewa się je do kominka do aromaterapii. Dzisiaj wlałam olejek pomarańczowy i rozpływałam się w zachwycie:)

        • Lubię takie zapachowe smakołyki. Póki co upajam się woskami i świecami Yankee Candle, ale może i na olejki Organique przyjdzie pora 😀

  • Boję się silnie pachnących kosmetyków w łóżku, bo mój luby ma bardzo wrażliwy nos 😉
    Generalnie nie przepadam za żurawinowym zapachem, po doświadczeniu z serią z Pat&Rub, ale skoro ta Organiqueowa jest słodką żurawiną, to może by mi się jednak spodobała 😉

    • A poza tym, a może i nawet przede wszystkim, cudowne fotki 🙂

      • Dziękuję! Robione jeszcze jesienią, teraz nie miałabym chyba odwagi na takie spacery po plaży 😉

    • Justynko, to zupełnie inna żurawina 🙂 Ta z P&R mnie osobiście nie zachwyca, ona jest też z cytrusami wymieszana, a ta tutaj czysta i piękna. Powąchaj sobie przy okazji i sama zobaczysz czy Ci odpowiada 🙂

  • Justyna Wiśniewska

    Nie miałam nic z tej firmy 🙂

    • Nigdy nie jest za późno na ten pierwszy raz 😉

  • Ciekawa propozycja, ja ciągle szukam dobrego kremu do rąk.

    • Zerknij sobie na nią Aguś przy okazji. Jest doskonała. Ja na pewno, choć pewnie w tym roku już nie zdążę, do niej wrócę 🙂

  • tbof.pl

    przydała by mi się taka maska właśnie na noc:)

  • Magda Anna

    W życiu wykończyłam 3 tubki specyfików do rąk… Kilka wywaliłam, by się dłużej nie męczyć. Praktycznie nie śledzę, co się dzieje w tej działce, a za Organique w ogóle nie przepadam. Tylko zdjęciami się więc pozachwycam 🙂

    • O rety, rety.. nie kremujesz łapek? Szczęściara 🙂 Ja muszę, inaczej krew by się lała.. szybko mi skóra pęka, gdy choć trochę zmarznie.. dużo jej nie potrzeba, by stał się mały dramat :/

      • Magda Anna

        Pęknięcia wyjątkowo bolą :/ Nie dziwię się, że śledzisz rynek.

        • Muszę! :/ O ile nie cierpię czapek i ich nie noszę.. z szalikami też mi nie po drodze.. to rękawiczki, to moi najlepsi przyjaciele i bez nich ani rusz 😉 Wystarczy jednak chwila, gdzieś w międzyczasie, że nie mam ich na dłoniach, i już :/

  • Ja lubię Pat&Rub ale może pora go zdradzić? 😀

    • Oczywiście. Mały skok w bok nikomu jeszcze nie zaszkodził 😉

  • Pani Malutka

    Uwielbiam te kosmetyki Organique, maski jeszcze nie miałam 🙂

    • Ja również! Zdecydowana większość się u mnie sprawdziła i zawsze z wielką ochotą do nich wracam 🙂

  • Nigdy nie miałam tej maski, ale mój Mikołaj w tym roku zawitał do Organique i coś mi przyniósł :3

    • Oooo, super Mikołaj! Co tam Ci przyniósł? Na pewno same smakołyki 🙂

      • Peelingującą piankę i balsam :3 Wie co dobre.

        • Widziałam, widziałam. Zna się na rzeczy 😀

  • Tej maski jeszcze nie miałam ale z pewnością sobie sprawię.:)

    • Gorąco polecam 🙂 Sama na pewno jeszcze do niej wrócę 🙂

  • Marilyn

    Za żurawiną jakoś nie przepadam ale może są inne warianty ? 😉

    • Nawet nie wiem, ale sama chętnie sprawdzę, bo na pewno do tej maski wrócę.. może w innym zapachu dla odmiany 🙂

      • Kiedyś była różana, ale wycofali i zamiast tamtej jest ta;)

        • Oj, czyli tylko żurawinka Ewelinko? 🙂

          • Ano tylko, ale za to bardzo przyjemna mówię to ja maruda zapachowa;)

          • No przyjemna bardzo, bez dwóch zdań 🙂

  • Faajny przyjemniaczek 🙂

  • oj chcialabym chciala <3 lubie takie przyjemne wynalazki
    ;**** buziaki i milej sobotki 🙂

    • Ja też lubię i lubią je moje łapki (tudzież inne części ciała do których są przeznaczone ;)) 😀 Buziak! :**

  • Ciekawie wygląda. Opakowanie ma genialne.

  • Brzmi obiecująco 🙂 Z chęcią ją kiedyś wypróbuję 🙂

    • Mocno polecam! Ja na pewno, jak tylko zużyję coś z zapasów, wrócę do propozycji Organique 🙂

  • Southgirl

    Nie miałam tego cuda, ale nie lubię gęstych mazi do dłoni 😛 Aktualnie używam Tołpy i jestem zadowolona 🙂

    • Ja myziam łapki głównie przed snem, więc gęste (o ile gęstość idzie w parze z dobrym działaniem!) lubię. Jeśli myziam się w ciągu dnia, zdecydowanie wolę lekkie i szybko się wchłaniające 🙂

  • Chętnie wypróbuję tę maskę 🙂

  • Nie mogę stosować żadnych kremów czy masek na noc(na ręce), mam wrażenie, że wszystko dookoła ubrudzę i że na przylepiają mi się do rąk jakieś paprochy x___x

    • To ja z tego powodu nie lubię stosować mazideł do dłoni w ciągu dnia. Mam wrażenie, że wszystko ubrudzę i wymażę dookoła. O paprochach nigdy nie myślałam 😉

      • Lepiej o tym nie myśleć, świra można dostać 😛

        • No właśnie sobie wyobraziłam.. a jak sobie coś wkręcę, to koniec świata.. nie myślę więc 😛

  • Poszukuję czegoś dobrego i skutecznego na dłonie więc wciągam ta maskę na listę zakupów.

    • Maska jest bardzo dobra i jak najbardziej skuteczna. Gorąco polecam 🙂

  • Roma Patt

    Mam, uwielbiam i także polecam 🙂

    • No to jest nas, jej wielbicielek, więcej 😀

  • Muszę ją obczaić przy okazji 😉

  • Uwielbiam takie wynalazki 🙂 Muszę powąchać tę żurawinkę.

    Marti! Kochana!! Wszystkiego co najpiękniejsze, najmilsze i najradośniejsze dla Ciebie w Nowym Roku. Ściskam :*:*:*

    • Powąchaj koniecznie, jest bardzo smakowita 🙂

      Dziękuję Kasieńko! Dla Ciebie, Poli i całej rodzinki również wszystkiego co najlepsze i spełnienia wszystkich marzeń! :*