Bobbi Brown Bronzing Powder Golden Light

by
Wyraźny kontur twarzy, to podstawa każdego mojego makijażu. Nic więc chyba dziwnego, że brązery darzę gorącym uczuciem i mają one szczególne miejsce w moim sercu. Do brązerowej gromadki sukcesywnie dołączają kolejne sztuki, jednym z najnowszych w niej okazów jest Bobbi Brown Bronzing Powder w odcieniu Golden Light.
Bobbi Brown Bronzing Powder Golden Light
Golden Light, to najjaśniejszy odcień spośród wszystkich Bronzing Powder (170 zł). Choć na ogół jestem bladziochem, to wnioskując z nazwy, miałam obawy, że może być za jasny. Mało kiedy zwracam uwagę na najjaśniejsze odcienie dostępne w danej numeracji. Zwykle kieruję się ku tym średnim. Lubię mocniej zaznaczone kości policzkowe. Na szczęście Golden Light okazał się być nieco bardziej ‚dark’ niż ‚light’.
 Bobbi Brown Bronzing Powder Golden Light
Brązer jest przede wszystkim mocno napigmentowany! Najlepiej zachować umiar i aplikować go lekką ręką i bardziej miękkim, puchatym pędzlem, bo można przedobrzyć (oj można). Jeśli tak się jednak stanie, bez problemu wszystko da się dokładnie rozblendować. Sam odcień nie jest też tak jasny, jak sugerując się nazwą, podejrzewałam. To ładny, naturalny, średni brąz. Absolutnie matowy, doskonale więc zdaje egzamin przy konturowaniu. Drobno zmielony, satynowy w dotyku i świetnie się nakłada. Ładnie ociepla lico i daje efekt delikatnej opalenizny. Właśnie tak jak lubię!
 Bobbi Brown Bronzing Powder Golden Light
Bobbi Brown Bronzing Powder Golden Light Bobbi Brown Bronzing Powder Golden Light Swatches
Jeśli jesteście tak jak ja fanatykami konturowania i szukacie matowego, naturalnie wyglądającego brązera, koniecznie zwróćcie na niego uwagę.
BobbiBrownBronzingPowder_GoldenLight_Face
0
  • Tak bardzo chciałam go pokochać, ale oksyduje na mojej buzi na pomarańczowo 🙁 Buuuuuuuu

    • Ajć 🙁 Ten akurat kolor Aguś?

      • Dokładnie ten sam! Miałam zrobiony makijaż i nawet sobie fotkę strzeliłam jak ładnie moja ulubiona MUA z Bobbi Brown mi poliki podkreśliła, a po godzinie wyglądałam jakby mnie ktoś pure z gotowanej marchwi ostrzelał 🙁 Mam przerąbane, wszystkiego muszę próbować, a w perfumeriach niestety tego nie rozumieją.

        • Aga ja mam to samo ;/ wiele rzeczy na mnie ciemnieje czy zmienia kolor ;/ a jak mówię, to zwykle spotykam się że niemożliwe ;p

          • Moja cera mieszana z jednej strony jest przekleństwem…… miałam zabawną historię na makijażu Armaniego , poprosiłam pania żeby zrobiła kreskę fluidem na policzku i żeby najpierw zaczęła makijaż od oczu. Jej mina na kolor po kilku minutach była bezcenna, a nie chciała mi na słowo wierzyć 🙂

          • Aż tak się zmienił? 🙂 Wesoło masz Aguś 🙂 Choć z drugiej strony, tak jak sama mówisz, to raczej przekleństwo i do śmiechu Ci pewnie raczej nie jest..

          • Zaleta/przekleństwo posiadania mieszanej/tłustej cery. Ale przynajmniej zmarchy się mnie boją 🙂

          • I to jest wielki plus posiadania innej cery niż sucha! 🙂

          • Bo Szpinaczki mają za dużo futerka na twarzy (wnioskuję po zdjęciu 😛 hyhy), to pewnie dlatego 😀

          • ale wiesz jak na takich szpinaczkach to może producent plastrów z woskiem zarobić hyhyhyhy

          • Nie wątpię 😀 hyhy

        • Nie zazdroszczę więc 🙁 U mnie nic się nie dzieje ani w tym przypadku ani w większości innych. Raczej nic nie zmienia koloru na mojej skórze, a na pewno nie na puree marchewkowe 😉

          • Niestety i dlatego muszę wszystkiego próbować.

          • Współczuję więc. Znając podejście Pań pracujących w perfumeriach, łatwo nie masz :/

          • Powiem tak…teraz to mi to już wisi 🙂 , dawniej się przejmowałam.

          • No i bardzo dobrze! Nie można dać się zwariować! 🙂

  • illonky

    Faktycznie ciemny! Nie mam jeszcze nic od BB, ale ten produkt raczej ominę szerokim łukiem 😉

    • Nie samymi brązerami Bobbi Brown stoi 😉

  • Dawno Cię nie było:) Ładnie się prezentuje na buźce:)

    • Mały urlopik sobie zrobiłam, ale już wróciłam i powoli się ogarniam 😉 :*

  • Dimipedia

    Bardzo mi się podoba! i to proste opakowanie xD uwielbiam takie:) teraz namiętnie używam wciąż Bahamy Mamy, ale kupiłam ostatnio paletkę Anastasia Beverly Hills i puder z Inglota;)

    • Też myślałam o tej paletce (to znaczy nadal myślę!), ale na dobry początek skusiłam się na pomadę i kredkę do brwi, bo w końcu z tych produktów głównie ABH słynie. Zobaczymy o co tyle szumu 🙂
      PS: Fajna jest? 😀

      • Dimipedia

        lol jeszcze jej nie używałam xD ale kolory bardzo ładne:) konsystencja ciekawa – okaże się jak sobie poradzą na buzi;)

  • Pani Malutka

    Śliczny, ale dla mnie niestety trochę za ciemny 🙁

    • No właśnie ciemny on jak na Golden LIGHT 😉 Na szczęście daje się bez problemu rozblendować, więc nie powinien mieć z nim nikt kłopotu 🙂

  • WdowaPoStalinie

    uu, dość ciemny, bladziochy takie jak ja mogłyby sobie zrobić krzywdę 🙁

    • Też jestem bladzioch i rzeczywiście można sobie krzywdę zrobić, co przytrafiło mi się za pierwszym razem 😉 Dlatego lekka ręka bardzo wskazana 😉

  • Mam już od jakiegoś czasu ochotę na brązery Bobbi Brown, podoba mi się:)

    • To zerknij sobie na niego przy okazji wizyty w Douglasie 🙂

  • Pięknie w nim wyglądasz ale dla mnie może być trochę za ciemny. 🙂

  • u mnie konturowanie dopiero raczkuje 🙂 jeszcze sporo nauki przede mną

  • HispaniolaLoveliness

    podoba mi się !! 🙂

  • Faktycznie mocna pigmentacja, a kolor brązowo rudawy..taki lubię.
    Miło Cie widzieć 🙂

    • Oooo tak, mocy nie można mu odmówić 😉
      Dziękuję Kochana! Troszkę się stęskniłam! :*

  • AddictedToMakeup

    Cieszę się, że już wróciłaś :* Brązery (bronzery) to akurat nie moja miłość wielka, ale mam i lubię używać, chociaż z uwagi na to, że jestem blada jak ściana to ten kolor by mi zrobił krzywdę na pewno, no i nie do końca jest „mój”, u mnie źle wyglądają rudawe brązy na twarzy:)

    • A co, zdążyłaś się stęsknić? 😉 hihi :* Widzisz, każda z nas ma swojego bzika. Ty na produkty ustowe, ja na brązery (między innymi 😉 ehhh).

      • AddictedToMakeup

        Ja też mam ostatnio fisia na punkcie peelingów wszelakich:) Muszę jednak przyznać, że w Pl jest ogromniasty wybór taniutkich jak barszcz świetnie działających peelingów, a jak w UK chcesz coś kupić, to już musi być wysoka półka, bo w drogeryjnej to taki dość słaby wybór:)

        • Wiem Kochana, u mnie to samo! Ciężko o fajny peeling, dlatego wszystkie jakie mam są z PL. Duuużo lepsze i sporo też tańsze 🙂

          • AddictedToMakeup

            Dokładnie, wczoraj kupiłam za niecałe 10 złotych peeling w Superpharm, nie dość, że pachnie cudnie, to jeszcze zdziera jak marzenie, za dychę to ja jestem za 🙂

          • No to możesz poszaleć i narobić gigantycznych zapasów 😀

          • AddictedToMakeup

            Trochę mogę, ale z drugiej strony ograniczyłam sobie fundusze, bo znając mnie wydam wszystko i jeszcze więcej, więc chcę zrobić jeszcze zakupy z Organique i wtedy zobaczymy, ile mi zostanie – czy na kolejną pomadkę, czy tylko na paczkę, żeby to wszystko wysłać:D
            Jeszcze raz Wesołych Świąt Słońce! Życzę Ci szczęścia, spokoju, zdrowia, wiele uśmiechu, mile spędzonego czasu przy wigilijnym stole, prezentów całą górę, szczególnie takich, co sobie wymarzyłaś i wszystkiego naj, naj, naj. Buziaki!!! 🙂

          • Na pewno to sobie dobrze rozplanujesz 🙂 A zapasy w Organique musisz zrobić koniecznie 😀 Mazidełka do ust czy inne dobra możesz kupić już u siebie. Zawsze zdążysz 😉

            Dziękuję Aliśku! Tobie również wszystkiego co najlepsze, dużo ciepła i spokoju! :*

          • AddictedToMakeup

            Już mi słabo idzie, bo zobaczyłam, że w Douglasie mają przecenione pomadki Bobbi Brown, a ja mam Bobbi w jednym Douglasie i zaraz muszę lecieć rano kupić (nawet nic nie mów:DDD), zobaczymy, czy mi się w ogóle kolory spodobają, ale mam zamiar już o 9 tam jechać, żeby dostać chociaż jeden kolor :DDD (a może dwa chociaż, no przecież już długo nie kupiłam żadnej, całe 8 godzin już nie kupiłam pomadki:DDD ).
            No a reszta pieniążków na Organique:) Mam tylko nadzieję, że będą mieli w tym salonie do którego pojadę te wszystkie produkty, a nie tylko część, bo jak część to się wkurzę 🙂 Nie lubię jak mam jakiś plan i coś go niszczy, a już mam zaplanowaną listę zakupów przecież 😀

          • Ależ ja nic nie mówię. Ja tylko podziwiam tę Twoją pomadkową manię 😀 hihi Kupuj Kochana , kupuj. Kto jak kto, ale ja nie będę Cię powstrzymywać! Sama pewnie zaraz coś kliknę 😀 ahhaha

            A może mogłabyś tam zadzwonić / podjechać i poprosić ich o odłożenie tego co chcesz? Zawsze to spokojniej Ci na sercu będzie do tego 2ego stycznia 🙂

          • AddictedToMakeup

            Klikaj i pokazuj zaraz, co tam Ci przybyło 🙂 Ja teraz mam fazę na jakieś produkty do włosów (na porost włosów, na przyhamowanie wypadania), tak mnie wzięło, bo w poniedziałek idę do fryzjera coś zrobić z włosami, zapuszczam je już od 6 lat, mam za półdupki 🙂 Ale potrzebuję zmian na Nowy Rok, chcę i jestem gotowa. Nie chcę obciąć na krótko, do połowy pleców zostać muszą co najmniej, ale może jakaś grzywka (bo nigdy nie miałam) czy coś:) Na pewno nie farbowanie, bo mam naturalny kolor i nie chcę tego spieprzyć 😀 Zobaczymy, co to tam wyjdzie:) No i zboczyłam z tematu – szukam jakiejś takiej terapii na włosy, w sensie ampułek albo czegoś do wcierania, co mi poprawi kondycję włosów, wzmocni je, nie wiem, może trochę pogrubi, pamiętasz, brałam te tabletki z drożdżami, ale to była masakra dla cery i teraz się boję tabletki łykać takie, wolałabym coś wcierać. Może możesz mi coś polecić? Używałaś może jakiś preparat tego typu?

            A co do O. to kilku rzeczy nie mieli, ale trudno, wzięłam coś zamiast, więc i tak jestem zadowolona 🙂

          • No i klops.. zanim kliknęła, strona im się posypała.. a jak naprawiłi, to już nie było kolorów, którymi byłam wstępnie zainteresowana :/ ehhhh Trudno, poczekam na jakieś choć 10% u mnie i tutaj kupię. Co się odwlecze, to nie uciecze.. 😉

            Woooow! Takie włosiska masz? Nieźle! Zrób coś sobie dla odmiany, pewnie. W końcu to włosy, nie zęby, odrosną 😉 Kochana, jedyne co brałam kiedyś na włosy, to tabletki Merz.. ale ani na włosy nie pomogły, a do tego masakrę z paznokci mi zrobiły :/ Wcierek żadnych nigdy nie miałam, więc obawiam się, że nie pomogę.

            No i super! Najważniejsze, że jesteś zadowolona i masz mały zapasik 🙂

          • AddictedToMakeup

            Zapasik z O. jest, zapasik pomadek też, także teraz koniec z kupowaniem aż do odwiedzin w MACu :DDD
            Szkoda, że nie zdążyłaś nic kupić, ale wierzę w Ciebie i na pewno kupisz coś gdzieś indziej :)))

            Nom, takie włosiska, ale są niewygodne, to znaczy wciąż je uwielbiam, ale są już tak długie, że nie mogę ich nosić rozpuszczonych, bo wszędzie się wkręcają i jak nawet siedzę na kibelku to do niego włażą :DDD Chcę je więc z tyłu na pewno podciąć, ale chciałabym też jakąś objętość zyskać, czy coś, dlatego pomyślałam o grzywce, ale zobaczymy 🙂

            Ja brałam kiedyś Skrzypovitę i Capivit, ale nie zauważyłam odmiany, potem przestałam brać i nie widziałam polepszenia czy pogorszenia, no i potem już w UK pomyślałam o tym Revalidzie, to pisałam Ci, co się stało. Chociaż zostało mi ponad 1,5 opakowania Revalidu i teraz się zastanawiam, czy może nie spróbować jeszcze raz i sie przekonać, czy to na pewno, na 100% był on. Dzisiaj chciałam kupić Inneov – też podobno dobre, ale mieli akurat promocję (chociaż nie wiedziałam, że mają) i wszystko wykupione, także chyba nie kupię nic na razie 🙂

          • Oczywiście, że tak! Kupię najwyżej u siebie, nic straconego 😉 hyhy

            I jak włosiska? Musisz mi poka poka, bom bardzo ciekawa co tam zrobiłaś? Jest grzywa? 🙂

            Ja też myślę właśnie nad jakimś suplementem, ale boję się po porażce z Merz. Z moim szczęście znów trafię na jakiegoś bubelka i ani nie polepszy, a nawet zaszkodzi.. jak nie włosom, to innej części ciała :/

          • AddictedToMakeup

            Zrobiłam sobie grzywkę, ale taką na bok i wszyscy mówią,że wyglądam lepiej:) Ja czuję się ok, choć nie mogę się przyzwyczaić, bo nigdy wcześniej grzywki nie miałam 🙂 Odcięłam też końcówki o jakieś 30 cm i wciąż mam prawie do pasa włosy, ale wyglądają o niebo lepiej, także jestem zadowolona z tej odmiany na Nowy Rok 🙂
            Co do suplementów to od jutra mam zamiar jeszcze raz spróbować ten Revalid i zobaczę, jak to wyjdzie, poczekam ze 4 tygodnie, nawet jeśli by się miało coś mi pogorszyć na twarzy, jeśli po 4 tyg. będzie ok to zużyję wszystko, a jeśli będę miała twarz jak pizza z grzybami to wywalam ten Revalid, zobaczymy 🙂

          • 30 cm? Wooooow! :O Grzywunia boska, na tyle na ile widziałam. Takie ‚boczne’ grzywki jakoś tak fajnie odmładzają. Wiem, bo sama kiedyś miałam 😀 ha!

            Daj znać koniecznie jak ten Revalid. Jestem bardzo ciekawa co to za cudo! 🙂

          • AddictedToMakeup

            Już napisałam pod innym postem o Revalidzie:))) Na razie nic się nie dzieje złego, także stosuję dalej, zobaczymy:)
            A co do grzywki to widziałaś zdjęcie na Insta, mi się podoba jak teraz wyglądam, wydaje mi się, że jest lepiej, niż było :)Chociaż wciąż nie mogę się przyzwyczaić, bo wcześniej nigdy nie miałam grzywy 🙂

          • Wyglądasz w niej cudnie! Odświeżona, odmłodzona i piękna! Choć bez grzywy przecież było dokładnie tak samo! 😉

          • AddictedToMakeup

            Bez grzywy było łyso, jak to moja Mama mawia, że jak zaczeszę włosy do tyłu i widać mi czoło to tak jakbym łysa była, no ale lepiej tak, niż jak na przykład kiedyś robiłam sobie przedziałek na środku głowy, to normalnie wypisz wymaluj Jezus 😀

          • Ahahahha na pewno przesadzasz! Masz ładną buźkę i zapewne wiele upięć wygląda na Tobie doskonale 🙂

          • AddictedToMakeup

            Mi się tam ulizanie podoba, ale właśnie moja Mama mówi, że źle, więc sama nie wiem, jednak i tak już robiłam sobie zawsze zaczeskę na bok, żeby nie być Jezusem, także źle nie było 😀

          • Najważniejsze, żeby Tobie się podobało i żebyś Ty się dobrze czuła i sobie podobała 🙂

  • Super, że wróciłaś :*

    Akurat wolę jak jest w bronzerkach trochę drobinek, połysku, ale podobnież matowymi lepiej się modeluje buzię. Bardzo do twarzy Ci w tym odcieniu, cieszę się, że pasuje mimo początkowych wątpliwości.

    A ja nadal zdzieram dno w moim Givenchy i nadal nie wiem, czym go zastąpię..

    • Wróciłam Kasieńko i powolutku się ogarniam! :*

      Mi chyba nie robi różnicy czy ma drobinki czy nie, o ile nie jest to dyskotekowa kula (choć takiej wtedy użyłabym jako róż, a nie typowy brązer ;)). Bardziej o odcień chodzi, a że brązerowe z reguły kocham i super się w nich czuję, to mocno w nich wszystkich gustuję 😀

      Za dużo dobrego 🙂 Też bym chyba miała problem jakbym miała wybrać tylko jeden 🙂

  • Anita Barbara

    Mocny kolorek, dla mnie chyba za mocny. Może dlatego, że konturowanie nie do końca mi wychodzi, a z jaśniejszymi mniej to widać 🙂

    • Można nałożyć go delikatniej, ja do zdjęcia sobie nie żałowałam, bo wiadomo, aparat zjada kolory, a chciałam by dobrze było widać odcień 😉 Choć dobrze wiem o czym mówisz 🙂

      • Anita Barbara

        W sumie racja, grunt to wyczucie 🙂

  • Marilyn

    Jeśli chodzi o Bobbi Brown to niesamowicie kusi mnie ich krem pod oczy, który zachwalała ostanio Maxineczka. Z kolorówki miałam podkład i byłam bardzo zadowolona ale jednak mojej cerze o wiele lepiej służą minerały. Za to coraz bardziej mam ochotę na różyk od Bobbi lub jakiś cień w kremie.

    • Miałam kiedyś troszkę pielęgnacji od Bobbi i bardzo mile ją wspominam 🙂 Bardziej jednak w tej firmie kręci mnie kolorówka. Tym bardziej, że styl Bobbi bardzo do mnie przemawia 🙂 Różyk jeden mam, wkrótce pokażę 🙂 A podkład jaki miałaś? 🙂

  • tbof.pl

    Pięknie się prezentuje!

  • super sie prezentuje !

    • Też tak myślę, choć jest dość konkretny 🙂

  • rzadko używam bronzerów ale lubię, w sumie nie wiem czemu ich nie używam 🙂 bardzo ładny odcień i myślę ,że u mnie też by się spisał :*

  • Magda Anna

    Nie wiem czemu, ale brązery tylko latem. Zimą jakiś prawie biały rozświetlacz.

    • Oooo, nie konturujesz się więc? 🙂 Ja z moją pyzatą buzią muszę! 😉

      • Magda Anna

        Pewnie powinnam, ale ze względu na brak czasu rano nie czynię tegoż 😉 Ale miziam się kulkami 😀 używając obłędnego pędzla Chanel #1. Czegoś takiego MAC nie ma – koniecznie obejrzyj choć na stronie.

        • No tak, kulki muszą być 😉 hihi Ja z kolei o nich zwykle zapominam 😀

          O matulu, obejrzałam i chcę!!! Magda, czy Ty wiesz do kogo Ty mówisz? Do mnie o fajnych pędzlach się nie rozmawia, bo ja chcę je wszystkie! 😛 Ostatnio tak zakupiłam dwa Diorkowe.. nieważne, że mam tonę MACowych i Tomkowych! Teraz chcę Chanelka! 😀 ehhh

          • Magda Anna

            Jest gruby, okrągły, leży idealnie w dłoni i jest piękny! Naprawdę. Jak go tylko zobaczyłam na żywo, musiałam go kupić. Nie pamiętam jak do tego doszło nawet, chyba w amoku byłam 😉 Teraz chcę do oczu #20 i #25 i chyba ich w Pl w ogóle w ofercie nie ma 🙁

          • Już nie musisz zachwalać Moja Droga, skutecznie obudziłaś we mnie żądzę posiadania! 😀 Poczekam tylko na jakąś zniżkę 10% i kliknę! Wpadła mi jeszcze w oko, przy okazji poszukiwań, #2! Więc chcę je oba! 🙂

            Tej #20 i #25 u mnie też nie widzę, ale jak coś mogę się bardziej rozejrzeć 😉

          • Magda Anna

            #2 też chcę – jestem na etapie tłumaczenia sobie, że jest mi przecież absolutnie niezbędny 😀 W Sephorze)20% na wszystko obejmuje je, ale tylko stacjonarnie, Ch tylko tak jest dostępny, jak wiesz.

          • Oczywiście, że tak! Wszystkie są absolutnie niezbędne! Przecież palcami się malowac nie będziemy 😀

            A kojarzysz po ile one są? Jestem ciekawa jak wyglądają cenowo w porównaniu z IRL 🙂

          • Magda Anna

            #1 269 zł czyli przy -20% zapłaciłam 215,20 zł. #2 nie wiem. Nie sprawdzałam, myślę że trochę mniej, ale niezbyt.

          • U mnie #1 kosztuje €53, a #2 €51, w PL więc różnica będzie pewnie góra 10 zł. Poczekam na -10% i kupię u siebie, wyjdzie troszku taniej jak w PL 😀

          • Magda Anna

            #20 i #25 nie ma może – po ile są?

          • No właśnie nie widzę 🙁 Sama zerknij, może jestem ślepa.. tym bardziej, że nie wszystkie mają numerki, może więc to któryś z nich?
            http://www.debenhams.ie

          • Magda Anna

            Też nie ma :/ Nie wiem dlaczego, ale nie we wszystkich krajach jest dostępny cały asortyment.

          • Sprawdziłam też sklep w UK, z którego czasem kupuję i też ich nie ma. Są za to na stronie Chanel.. więc może tylko w Stanach dostępne? :/

  • Oj, zrobiłabym sobie nim kuku ;))

    • Lekką łapką i miękkim pędzlem nie powinnaś 🙂

  • Megdil

    Cześć, Marti! Wreszcie jesteś :)) :*

    Powiem Ci, że podoba mi się ten bronzer! Jeszcze parę miesięcy temu powiedziałabym, że jest za ciepły, ale odkąd postanowiłam sobie, że nie kupię żadnego bronzera dopóki nie zużyję tego, co mam i sumiennie zużywam Dior Honey Matte (który jakoś nie do końca mi pasował…), stwierdzam, że dobrze mieć coś w cieplejszej tonacji – za to przyjemne ocieplenie twarzy właśnie 🙂 Bardzo polubiłam ten efekt! Myślę, że z tym Bobbikiem też mogłabym się polubić, chociaż na chwilę obecną mam już obrany bronzerowy cel 😀

    • Megdil

      Aha! Pytanie jeszcze mam – czym robisz tę piękną, smolistą, matową, czarną krechę? :>

      • To Benefitowy They’re Real Push-up liner 🙂 Jest cudownie smolisty, ale niestety nie bez wad 😉 Lubi się odbijać na górnej powiece, na dłuższe wyjście więc bym go raczej nie nałożyła. Na krótsze zwykle daje radę 🙂

        • Megdil

          Ooo, to on nie dla mnie 🙁 Zastanawiałam się nad nim, ale po zasięgnięciu paru opinii stwierdziłam, że będzie dla mnie zbyt upierdliwy w użyciu, a ja lubię jak makijaż idzie mi szybko i bezproblemowo 🙂
          Marti, a znasz coś innego, co daje taki smolisty efekt w macie, bez cienia błysku i jest przy tym trwały i prosty w aplikacji? 🙂

          • Nie jest wcale taki upierdliwy w użyciu. Można się go szybko nauczyć. Bardziej upierdliwy jest w trakcie noszenia. Czasem wytrzyma 3 godziny bez odbicia, czasem 10. Istna loteria 🙂

            Zerknij na MAC chromaline, ewentualnie fluidline, choć chromaline jest bardziej napigmentowany i matowy. Trwałość całodniowa, aplikacja bajecznie prosta 🙂

          • Megdil

            A ja nie jestem pewna, czy dałabym radę tak gładko obsłużyć się tym ustrojstwem, więc jednak wolę dmuchać na zimne (moje dwie lewe ręce do robienia kresek się kłaniają :P).

            Oooo! To ja się zainteresuję Chromaline, dzięki :*

          • Dałabyś na pewno 🙂 ale rozumiem wątpliwości. Zerknij na chromka przy okazji. Ja go bardzo lubię, bardziej jak fluidline. Mam nadzieję, że się polubicie 🙂 :*

    • Jestem Megdilku, jestem! 🙂 :*

      Od zawsze podziwiam Cię za umiejętność zużywania kolorówki! Ja sobie nawet nie umiem wyobrazić zużycia czegoś co nie jest tuszem do rzęs czy podkładem! 🙂 Jaki jest Twój brązerowy cel? Bardzo jestem ciekawa! 🙂

      • Megdil

        Haha, Marti, ja po prostu lubię zużywać kosmetyki na bieżąco – pielęgnację, kolorówkę, a nawet lakiery do paznokci 🙂 Chociaż te ostatnie to zupełnie inna kategoria, z wiadomych względów 🙂

        A mój bronzerowy cel to Matte Bronze z MAC, stęskniłam się za Laguną Nars, lecz ułatwiony dostęp do tego pierwszego przechyliła szalę 🙂

        • Ja też lubię, ale od lubienia do zużywania jest w moim przypadku baaardzo długa i wyboista droga 😉 (matko, da się zużyć lakier do paznokci? Ja raz zużyłam odżywkę.. ale wersję mini.. to się chyba nie liczy co :P)

          O patrz, nigdy go nie miałam 🙂 Kocham MACowego Harmony i Taupe. Ostatnio chyba najczęściej po nie sięgam 🙂 Laguny NARS chyba nie umiałam docenić, bo szybko znalazłam jej nowy domek 😉 Ale jak potrzebujesz, to daj znać, mogę Ci kupić i wysłać 😉

          • Megdil

            Tak, Marti, wszystko jest do zrobienia 😀 Jak ma się w posiadaniu kilkadziesiąt kolorowych buteleczek, zadanie jest utrudnione, ale na pewno nie niewykonalne 😛

            Właśnie nad Harmony też się zastanawiałam, ale myślę, że to zakup na kiedy indziej. Dziękuję Ci Kochana za propozycję pomocy, będę o niej pamiętać :)) :* Ale póki co zatrzymam się na tym, co mogę mieć od ręki bez zawracania komuś gitary 😛 Tym bardziej, że ten Maczkowy bronzer i tak mnie kusi! Zresztą, w mojej kosmetyczce panuje aktualnie szał na MAC, zwłaszcza na ich pomadeczki 😀

          • Teoretycznie wszystko jest możliwe, wierzę więc, że i zużycie lakieru 😉 Choć w moim przypadku łatwo by chyba nie było 😉

            Harmony zawsze zdążysz kupić. Taupe niestety był limitowanką, ale jak się kiedyś znów pojawi, to koniecznie mu się przyjrzyj. To jeden z moich ulubieńców od wielu już lat 🙂 Pomadeczki MACowe są świetne! Sama żałuję, że z malowaniem ust nie jest mi mocno po drodze, bo regularnie powiększałabym swoją kolekcję 🙂

  • Ja jestem wierna swojemu Toupe z NYX – jest pięknie szaro-brązowy, idealnie nadaje cień na twarzy, taki piękny z niego brudasek!

    • Szaro-brązowego mam jednego MACzka! Kocham go! 😀

  • Sliczniutki! Uroczo w nim wyglądasz 🙂 kolor ma piękny, a takie cieplutkie puderki przydają się tak samo jak chłodne brudaski 😉 a wiesz, że nigdy nawet w rękach nie miałam bobika, muszę coś zamówić w ciemno, bo te opakowania kuszą!

    • Koniecznie więc Kochana musisz czegoś Bobbikowego spróbować 🙂
      PS: Jak tam Tomek? 🙂

      • Tomuś wspaniale się sprawuje 🙂 Jeszcze raz ogromnie Ci dziekuję za podesłanie tak fantastycznego chłopa 😉 :*

        • Super! Bardzo się cieszę! 🙂
          I nie ma problemu najmniejszego! Polecam się na przyszłość 😉

  • Ja też jestem bladziochem i zawsze patrzę na najjaśniejsze produkty, choć bronzerów mam aż 2 😉 No i nie umiem tak ładnie się nimi malować jak Ty ;/

    • Ja widać jestem sadomaso, bo zawsze wolę te ciut ciemniejsze 😀 No wiesz, lepsze 2 jak 1 😛 hihi
      Oj tam, umiesz na pewno 🙂

      • U Ciebie wszystko wyglada swietnie, czy jasny czy ciemny kolor 🙂 Chciałabym jako 3 Contour kit ze Smashbox 😉

        • Dzięki Asieńko, ale to chyba kwestia rozblendowania. Mam swój ulubiony poziom jasności / ciemności, że się tak wyrażę 😉 Ten Contour Kit ostatnio właśnie zwrócił moją uwagę. Muszę mu się przyjrzeć z bliska 🙂

  • Joanna

    Świetny bronzer 🙂

  • SpradaMakeup

    Ooo ładny! Widzę, że kolor dla mnie 😀 Zmacam go 😀

    • Zmacaj, myślę że moglibyście się polubić 🙂

  • Bronzer śliczny, jednak chyba byłby za ciemny dla mnie 🙁

    • Jak dla mnie nie jest za ciemny, to nie powinien być za ciemny dla nikogo 😀 hihi Tylko trzeba go dobrze rozblendować 😉

  • znakomicie u Ciebie wyglada :))) bardzo mi sie podoba <3 nie jest za pomaranczowy ani za mocny! po prostu klasa! :*******
    buziaki

    • Dzięki Kochana! Z moimi pulasami bez konkretnego konturu się niestety nie obędzie 😉 :***

      • a tam a tam….;D ;D no co ty <3
        :***********

  • Kocham brązery 🙂 Moim faworytem jest Nude Tan od Diora, cieszę się, że na niego trafiłam po rozczarowaniu Terracotą od Gierlaina (ciemniał mi bardzo na twarzy). Z BB mam jedynie paletkę cieni oraz róż, które zresztą bardzo lubię. Jestem pewna, że brązer też by mi się spodobał, bo kolor jest taki, jak lubię 🙂

    • I ja kocham! Robią cudne czary mary na buzi 😀 Nudki Diorowe bardzo lubię. Mam trzy i każdy jest właściwie czym innym. Jeden rozświetlaczem, drugi różem, a trzeci brązerem właśnie 🙂

  • Iwona Gold

    Ja jestem od bronzera uzależniona od lat, chociaż ostatnio zrobiłam sobie przerwę i przerzuciłam się na róż i jest to całkiem miła odmiana w makijażu. 🙂
    Bardzo lubię stosować bronzery matowe, tych z drobinkami bądź satynowych nie uznaję:)

    • Też jestem wielką fanką róży, ale jeśli miałabym wybrać jeden produkt, który zabiorę na bezludną wyspę, byłby to na pewno brązer (ewentualnie różo-brązer ;)).

      Ja lubię każdą odmianę. Do typowego konturowania najczęściej matowe. Drobinkowe, mniej lub bardziej, traktuję wtedy jako róż 🙂

  • Daria

    jak kiedyś (tak za 100 lat) uda mi się skończyć Hoole to skuszę się, bo uwielbiam matowe bronzerki, chociaż teraz zimą przerzuciłam się na róż <3 zależnie od nastroju różowy albo brzoskwiniowy:D w zimie na mojej BIAŁEJ wręcz buzi to lepsze rozwiązanie głównie ze względu na to, że mam ciężką rękę i zwykle wyglądam jak z plamami starczymi na buzi zamiast z efektem "muśniętej słońcem skóry":DDD

    • Za te 100 lat to pewnie wymyślą coś nowego i brązery w takiej formie będą już bardzo passe 😛
      A na ciężką rękę, to delikatny, miękki pędzlak najlepiej 🙂