Sisley L’Orchidée rozświetlający róż do policzków

by

Czy macie w swojej kosmetyczce produkt, który jest jak małe dzieło sztuki? Który jest tak piękny, że szkoda Wam go ‘popsuć’ używając.. i gdy w końcu zdecydujecie się go dotknąć, okazuje się być równie piękny na skórze jak w opakowaniu, a Wy zastanawiacie się dlaczego tak długo zwlekaliście? Zaryzykuję stwierdzenie, że tak, myślę że nie jestem w tej kwestii wyjątkiem. W mojej kosmetycznej kolekcji znajdę bez trudu kilka takich produktów, a jednym z nich jest niewątpliwie róż L’Orchidee od Sisley.

Sisley Blush L’Orchidee

Sisley Blush L’Orchidee

Ten rozświetlający róż do policzków skomponowany jest z trzech słonecznych, rozświetlających odcieni, wyrzeźbionych w kształcie płatków kwiatu – symbolu Sisley – Orchidei. Koralowy róż łączy się z delikatnym i jedwabistym brązem, pokrytym różowymi i złocistymi drobinkami. Świeżość przeplata się z ciepłem kolorów i już na samym wstępie daje obietnicę odświeżonej, promiennej i wypoczętej cery.

Sisley Blush L’Orchidee

 

L’Orchidée (349 zł) zachwyca od samego początku do samego końca. Nie tylko wygląda bajecznie w kompakcie, równie doskonale na policzku, a praca z nim to niebywała przyjemność. Drobniutko zmielony, świetnie napigmentowany, choć odcień sam w sobie jest tak bezpieczny, że nie sposób sobie nim krzywdę zrobić. Wszystkie kolory genialnie się ze sobą łączą, tworząc na policzku pozłacany brzoskwiniowy rumieniec z minimalnym dodatkiem różu. Jego intensywność można swobodnie budować, od bardzo delikatnego, jak muśnięcie słońca na wietrze, aż po mocny i wyrazisty.

Sisley Blush L’Orchidee

Sisley Blush L’Orchidee

Sisley Blush L’Orchidee Swatches

L’Orchidee łączy w sobie zalety różu i brązera, a dzięki mikroskopijnym drobinkom użycie nań rozświetlacza jest absolutnie zbędne. Wystarczy już jedno dotknięcie pędzla, by cera stała się piękniejsza i pełna subtelnego blasku. Mieszany w nieskończonych wariacjach, w magiczny sposób upiększa cerę i cudownie konturuje rysy twarzy. Połączyła nas miłość od pierwszego wejrzenia. Zdecydowanie!

Sisley Blush L’Orchidee Face

0
  • Mam wersję różową! Uwielbiam! 🙂

    • Wieeem, wieeeem 😀 Nasza rozmowa ostatnia zobligowała mnie wreszcie do napisania posta 😀

  • Southgirl

    O Boziu, jaki piękny!!! Przepięknie by na mnie wyglądał, bo kolorek doskonały do mojej karnacji, chcę go i wiem, że będzie mi się śnił po nocach, oj Ty niedobra 😛

    • Niech się śni, taki piękny przecież! 😀 :*

      • Southgirl

        No piękny, piękny, ale wiesz… jak mi się chciejstwo włączy to będzie ciężko 😀

        • Nie ma co ze sobą walczyć, szkoda na to sił 😀

  • Róż przepiękny, przecudowny, ale jakoś bardziej pędzel mi się spodobał *.*

    • Widzę Aguś, że nie tylko Tobie 🙂 i wcale się nie dziwię. Powiem tylko wstępnie, że jest fantastyczny! A więcej wkrótce napiszę w osobnym poście 🙂

      • W takim razie czekam 😉

        • W listopadzie będę trochę w rozjazdach i się nie wyrobię, ale postaram się ogarnąć temat jeszcze w tym roku 😉

          • Na taką recenzję warto poczekać 😉

          • Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz! 🙂

  • Patrycja Czerwińska

    Zupełnie się nie dziwię, że tak długo zwlekałaś. Przecież to małe arcydzieło 😀 Dobrze (a zarazem źle!), że tak pięknie prezentuje się również na twarzy. Dobrze, bo skoro już naruszyłaś jego wygląd to chociaż nie bez powodu, a źle, bo przecież się skurczybyk zużyje i co będzie do podziwiania w kosmetyczce? 😀

    • Mnie to zawsze cieszy! Gorzej jakby na twarzy źle się prezentował, a wygląd w opakowaniu, już naruszony, też by się mniej podobał 🙂 Zużyciem się jeszcze nie martwię. Napawam się póki mogę 😀

      • Patrycja Czerwińska

        Hah widzę, że mamy podobne podejście 😀

        • Czyli chyba zdrowe?! 😀

          • Patrycja Czerwińska

            No bo jak nie my to kto? 😀

          • No chyba nikt! 😀

          • Patrycja Czerwińska

            ♥!

  • Piękny – cudownie wygląda w opakowaniu, a jeszcze lepiej na policzku! Ostanio pokazywałaś cudaka od Chanel, chyba puder rozświetlający, który miał pieeeekne tłoczenie:D dla mnie tamto jest miszczem:D

    • Taaak, Chanel też jest miszczem w tworzeniu pudrów / róży z pięknymi tłoczeniami! Zawsze mam problem z pierwszym użyciem takich cudaków! Kusi to to niezmiernie, ale tak ładnie nietknięte wygląda 🙂

  • Odcień zupełnie nie mój, ale moja srocza natura docenia kunszt wykonania <3

    • Jest jeszcze jeden odcień tej cudownej Orchidei, zdecydownie zimniejszy, różowy 🙂

      • Ooo… Już oblukałam 😀 Tak, ta druga wersja zdecydowanie bardziej „mojowa” <3

        • A widzisz, już się nie wymigasz 😉 hihi

          • Heh, muszę chyba go wciągnąć na listę życzeń od świętego Mikołaja w takim razie 😉 A on tak na stałe dostępny jest, czy to jakaś limitka?

          • Nie będę Cię powstrzymywać! 😀 hihi
            Łapki sobie uciąć nie dam, ale chyba na stałe 🙂

  • O ten kolor na pewno by pasował do mojej cery, zwłaszcza latem:)

    • Takie cieplaski są super na lato, choć ja równie chętnie chadzam w nich zimą 😀

      • To chyba taki Twój kolor:) na zimę też się nadaje, a jakże:D
        Ostatnio podsłyszałam jak panie w douglasie zachwalaly serie Sisley z czarną różą, podobno cudo. Ciekawa jestem czy miałaś?

        • Bardzo mój 😀
          Taaak, maaaam 😀 Maskę i olejek ten nowy. Niedługo napiszę, jak wrócę z wojaży na które się wkrótce wybieram, wcześniej się pewnie nie wyrobię 😉

          • O, coś czuję, że nie kłamały z tymi zachwytami:D miłego wyjazdu:)

          • Obawiam się, że nie 😉 hihi
            Dzięki! :*

  • Magda Anna

    Róż mogę odpuścić, ale ja chcę ten pędzel! Buuu.

    • Podoba Ci się? Ja tylko powiem, że jest genialny! Mój zdecydowany ulubieniec z wszystkich Sisleyowych pędzli 🙂

      • Magda Anna

        Bardzo! Opisz koniecznie. Jak się ma do MACa?
        PS O kamelii Chanel można pomarzyć albo pogapić się jak sroka w kość w tester. Wyprzedane. Może ktoś z tej zacnej firmy, kto czyta ten blog, wypowie się po jaką cholerę wydawać ciężkie euro ma przygotowanie kolekcji, reklamę, materiały prasowe, skoro i tak jest to nie do kupienia??? I to nie jest pierwszy raz, w ub. roku też czegoś nie kupiłam. Czy tam pracują idioci, którzy mają wizję kolejek przed sefodagiem i pościgu po otwarciu bram do pudrowego raju??? Mam urlop brać czy błagać sprzedawczynię by mi odłożyła w ciemno? Nie wiem jaki jest cel takich zagrywek, ale mnie to zniechęca do marki. Za taką cenę nie jest to cacko dla licealistek, a taki mniej więcej jest poziom oczekiwany przez pożal się boże speców od marketingu – że klientki będą się bić o puder…

        • Opiszę na pewno! 🙂 Wytrzymasz jeszcze troszkę czy w skrócie Ci tutaj napisać? 🙂

          PS: Przykro mi! 🙁 Taka jest polityka chyba wielu luksusowych marek. Też tego nie rozumiem, ale Chanel chyba nie jest tutaj wyjątkiem. Jak coś mogę Ci jej poszukać u mnie. Za 1.5 tygodnia będę w PL, to przywiozę i wyślę! 🙂

          • Magda Anna

            Wytrzymam, wytrzymam 🙂
            Nie, dziękuję – dziś dostałam sms, że -20% w Sephorze jest na wszystko, kupię sobie jakieś niszowe perfumy! W Arkadii jest stoisko z kilkoma takimi markami, wish lista pełna 😉 A Chanel niech spada. Ten rok, ub. rok, trójkolorowy brązer latem (ten lepszy zestaw), jakeś coś w ub. roku jeszcze, choć nie pamiętam już co. No ileż można wybaczać?

          • Odbijesz sobie, mówisz? 🙂 Mam nadzieję, że znajdziesz / znalazłaś coś fajnego na pocieszenie 🙂

          • Magda Anna

            Nic nie znalazłam… Dużo niszówek ma zapachy monotematycze: irys, neroli, paczula, drewno sandałowe etc. Są ciekawe, ale ja nie chcę pachnieć jak prawdziwa wanilia z Madagaskaru 😉 Oczywiście składników jest więcej, ale mandarynka jest zdecydowanie mandarynką, a wspomniana wanilia była identiko jak najlepszy towar z Allegro 😀 Podobała mi się baaardzo jedna róża, ale niewiarygodnie nietrwała – spsikałam się dwukrotnie w ciągu kilku minut, a po godz. poprosiłam o ocenę konsultantkę – nic nie czuła. Zapachy mocne były zaś bardzo mocne, charakterystyczne w sposób, który mi nie odpowiada. Także przeprosiłam się z Si i Mademoiselle – chyba za szybko widziałam zmianę mojej zapachowej stajni… Może jakiś flakon uda mi się wybrać, ale to chyba na randkę z mężem prędzej niż na dzień, do pracy. Męskie wynaleźliśmy ciekawe – kościół, kadzidło i figurka z drzewa sandałowego – moim zdaniem idealne dla księży z powołaniem 😉

          • Nawet nie wiem jak pachnie wanilia z Madagaskaru. Muszę się jeszcze wiele o zapachach nauczyć! 🙂

            Coco M. jak wiesz to też i moja miłość! Nawet bym nie śmiała szukać dla niej zastępstwa. Jest jedyna i wyjątkowa. A wąchałaś Shiseido Zen Moon Essence? Czytałam ostatnio na jednym blogu, że niby wiele osób, w tym autorka, przyrównuje go do Coco M. Ja się z tym absolutnie nie zgadzam! Jestem ciekawa co o tym myślisz?

            Si też bardzo lubię! Mam wersję zeszłoroczną, ale na Intense wielką ochotę! 🙂 A najbardziej marzę i śnię o TF Tabacco Oud! Muszę list do Mikołaja napisać! <3

            Kościół, kadzidło i figurka z drzewa sandałowego brzmi intrygująco 😉

  • Śliczne cacko, a jakie ładne na buzi… a pędzel to już w ogóle …. same ochy i achy z mojej strony ;D

    • Taki z tej Orchidei cudak 🙂 Pędzlak boski! Napiszę o nim wkrótce, bo zdecydowanie na to zasługuje 🙂

  • Justyna Wiśniewska

    Ten kolor ‚brzoskwiniowy’ mi się w nim podoba ;D

    • Mi również! A że do tego ma w sobie odrobinę brązera i rozświetlacza, to kocham go potrójnie 😀

  • Piękny ale kolor nie dla mnie 🙁

    • Jest jeszcze jeden, w odcieniu różu 🙂

  • Uwielbiam takie ciepłe kolorki! Ale tego chyba bym nie użyła… ze względu na przepiękne tłoczenie. To się nadaje do oprawienia w ramki i powieszenia na ścianie <3 Coś pięknego 🙂

    • Ja zawsze powtarzam, że takie cudaki powinny być sprzedawane w dwupakach! Jeden do podziwiania, drugi do używania 😀

  • O matko, jaki piękny i elegancki!

  • Piękny! I w makijażu i w opakowaniu. Zaryzykuję stwierdzenie, że u mnie na licu wyglądałby równie pięknie :)))

    • Jestem tego bardziej niż pewna Kasieńko! 🙂

  • Pani Malutka

    Ten wzór jest śliczny, aż żal go niszczyć 🙂

    • Długo ze sobą ‚walczyłam’ by go wreszcie ‚popsuć’.. ale ciekawość zawsze wcześniej czy później wygrywa z rozterkami 🙂

  • Wygląda zachwycająco!

  • Od dłuższego czasu mnie do niego ciągnie, niestety cena na razie skutecznie studzi mój zapał 😉 może niebawem 🙂

    • Trzymam kciuki by tak było! W końcu święta idą i czas prezentów 😀

  • AddictedToMakeup

    Dizajn przecudowny i pewnie bym kupiła, bom sroka, ale jak już Ci wspomniałam dla mnie kosmetyki, które kupuję muszą być poza wizualną stroną też używalne, a tego bym:
    a) nie użyła, bo za ładny
    b) nie użyła, bo pomarańczowy i ja wyglądam źle w takim kolorze na pyszczku
    Niemniej na Tobie wygląda cudnie 🙂 :*

    • ‚Załadność’ ta ‚zaleta’ wielu produktów i mnie nie jest w stanie powstrzymać, pomimo początkowych oporów 😉 A pomarańczki w nim nie ma. Piękna brzoskwinka, nieco ozłocona i zbrązowiona i delikatną domieszką różu 🙂

      • AddictedToMakeup

        Udawajmy, że jest pomarańcza, żebym go nie chciała zaraz, bo przecież Camelii Chanela też nie miałam kupować, a cholera jak me oczęta ją ujrzały to nie wyszłabym ze sklepu bez niej:))) No i jeszcze dzień wcześniej pomadkę sobie upatrzyłam, to też bez niej wyjść nie mogłam, a teraz nie mogę użyć, bo zdjęcia jeszcze nie zrobione:) Znaczy o pomadce mówię, bo Camelii nie użyję jeszcze pewnie długo, bo za ładna :DDD
        P.S. Ja tak jeszcze z innej beczki, ale do kogo jak nie Ciebie, MACowej znawczyni mogę się zwrócić? Otóż Kochana, wpadły mi w oko (w internecie oczywiście) dwie pomady z tejże marki, otóż me usta pragną nosić odcień Sweetie i Speed Dial, czy możesz mi coś o nich powiedzieć? Wiem, że Sweetie to wykończenie Lustre, a SD to Cremsheen, ale ja nigdy wczesniej nie miałam macowej pomadki i nie wiem, czego się spodziewać, a może masz którąś z nich i mogłabyś mi swatchem rzucić i powiedzieć, co o nich myślisz? Bardzo sie napaliłam na nie… Będę wdzięczna za wszelką pomoc :*

        • Dobrze, niech Ci będzie. Niech ta różowa śni Ci się po nocach 😀 hihi
          Camelię dotkniesz, musisz tylko dojrzeć do tej decyzji. Zobaczysz, długo nie wytrzymasz 😀

          PS: Nie miałam tych kolorów Kochana, więc nie wiem jak one wyglądają 🙁 Co do wykończeń, to lustrzaki są fajne, delikatne, półtransparentne, z drobinkami subtelnymi. Chyba jedno z popularniejszych MACowych wykończeń, bardzo dobrze się noszą. Cremesheen ja nie lubię. Każda jaką miałam podkreślała suche skórki i nierówności na ustach. Niby fajnie kremowe, ale efekt na ustach nieładny. Może miałam pecha z kolorami, nie wiem. Obawiam się, że tutaj nie pomogę.

          • AddictedToMakeup

            Dobra, to męska decyzja, obadam jeszcze raz kolory i na pierwszy raz wezmę coś z Lustre, pewnie to będzie Sweetie:) Dziękuję:)
            Camelię może kiedyś faktycznie dotknę, jak dojrzeję do tej decyzji, a ten róż Sisley mam w koszyku, ale cholera waham się:) Nie wiem, czy wiesz, ale Debenhams jeszcze skubany dał minus 10% i już w ogóle jestem cała roztrzęsiona :D:D:D

          • Lustrzaki są fajne, powinnaś być zadowolona 🙂
            Wieeem, właśnie kupowałam przedwczoraj kilka rzeczy dla dziewczyn z PL 😀 To znak Aliś 😀

          • AddictedToMakeup

            Nie mów mi o znakach, bo mi wszystkie znaki na niebie mówią, że muszę duże zakupy zrobić, bo wszystko mi się nagle podoba i z torbami pójdę wkrótce:))) Teraz już mam upatrzone dwa kolory z MACa – Sweetie i Lustering, ale cholera waham się, bo to tylko swatche w necie i nie wiem, jak one naprawdę wyglądają…

          • AddictedToMakeup

            W ogóle zapomniałam Ci powiedzieć, wczoraj polazłam do Debenhamsa i wypróbowałam na sobie ten nowy róż Caresse, bo już chciałam kupić do kolekcji, ale się okazało, że tak jak na paluchu wygląda fajnie, tak na mojej twarzy go prawie wcale nie widać, to znaczy trochę widać, ale tak jakbym miała plamy i on robi coś takiego, że wyglądam na strasznie zmęczoną… Ale już to wiedziałam wcześniej, że mi bardziej pasują róże różowe, aniżeli takie brzoskwiniowe, dlatego wracając do Orchidei to wiem, że jak już bym miała kupić to tą różową wersję, bo w tej pewnie też bym wyglądała nie za bardzo…

          • Ooo, ja właśnie muszę mu się przyjrzeć, bo akurat, jak wiesz, kocham takie brzoskwinowce ciepłowce 🙂 A plamy, to może dlatego, że miałaś ‚znoszony’ makijaż? W sensie skóra nie była gładka i taka matowa jak od razu po malowaniu, tylko troszkę sebum, brudu z dnia.. i tak wyszło? Nie wiem, tak strzelam sobie 😉 W każdym razie, jak daje wrażenie żeś zmęczona, to nawet gdyby plam nie robił, nie ma sensu go brać. Kup Orchidejkę różowiótką piękniutką 😀

          • No to jak mówią, to nie masz wyjścia 😀 hihi

            Kurcze, nie widziałam ani jednej ani drugiej na żywo, więc nie mam pojęcia jak się prezentują. Ahhh, nie pomogę chyba w wyborze.. Powiedziałabym, kup w ciemno, ryzyk fizyk, ale nie chcę byś żałowała, jak coś. A nie masz gdzie ich na żywo obejrzeć?

          • AddictedToMakeup

            Nie mam absolutnie gdzie, w moim mieście MACa nie ma, najbliżej w Liverpoolu, ale specjalnie tam dla obejrzenia dwóch pomadek nie będę jechać godzinę, a w Gdańsku też nie mam MAC 🙁 Najgorsze to to, że mam tylko jakiś taki ogólny obraz, jakie to są kolory, bo swatche w necie też nie są za bardzo wymowne… Ach, nie wiem, co z tym fantem zrobić:)

          • No to buuu 🙁 Nie wiem Kochana co Ci doradzić. Nie chcę by było na mnie 😉 Musisz sama chyba podjąć ryzykowną, męską decyzję 🙂

          • AddictedToMakeup

            MACa chyba w Pl mają w Douglasach, o ile się nie mylę, więc zobaczę, bo może jednak zrobili w Galerii Bałtyckiej stoisko, a jak nie to przemyślę i się zastanowię:) Ale nie ma tego złego, jakby coś to zawsze można coś innego w międzyczasie na pocieszenie kupić:)

          • Tak, w Douglasach 🙂 Jest myślę spora szansa, że w którejś galerii w 3mieście zrobili 😀 Trzymam kciukasy, byś znalazła to czego szukasz :]

    • AddictedToMakeup

      Teraz tak czytam, jest jeszcze druga Orchidea? Różowa? To ja ją chcę!!! :DDD

      • Taaak, jeeest! Piękna różowiutka, idealna dla Alusi 😀

        • AddictedToMakeup

          A idź Ty Kusicielko Ty! A kysz mi! (idę oblukać, czy jest na Debenhamsie dostępna:DDD)

          • Jak ni będzie, to zerknij na House of Fraser 😀 hyhhy

          • AddictedToMakeup

            Tak, dokładnie ta baza w różowej tubce, była naprawdę świetna i wydajna na maksa, zużyłam tak bez żalu, a potem patrzę – o cholerka, to był Sisley, looknijmy, ile kosztuje, no i luknęłam :))) Pewnie i tak kupię… Ale na razie nie jest na najwyższej pozycji chciejstw:)

          • To muszę wziąć się za te próbasy w tygodniu, bom mocno zaciekawiona. Czytałam o niej chyba na wizażu (albo gdzieś) dobre opinie, ale jak Ty jeszcze mówisz, że super, to tym bardziej chcę 😀

          • AddictedToMakeup

            Jest (facepalm), znaczy obie są, chcę! Jak ja mam uzbierać na Black Friday, jak Ty mi takie cuda pokazujesz? 🙂

          • AddictedToMakeup

            Teraz mi się przypomniało, że miałam z Sisleya miniaturkę tej bazy Instant Perfect, była super wydajna i powodowała efekt „blurring” na twarzy, coś cudownego:) Chcę ją też:) I tą maskę rozświetlającą, chociaż maskowa nie jestem 😀

          • Baza chyba wiem która, taka w różowej tubce? Mam chyba jakieś jej próbaski, muszę wytestować 😀 Maska dobra rzecz, szczególnie Sisleykowa 😀

          • Czeka specjalnie na Ciebie! Na pewno ostatnia sztuka 😀 hihi
            Możesz ją w Black Friday kliknąć, jak Ci będzie przez to lżej na serduszku 😀 hihi

  • Jaki cudowny, mój kolor zdecydowanie. A tłoczenie jak z bajki, aż żal dotykać ;))
    Pędzel też bym brała, a co, tych nigdy za wiele 😉

    • I mój też! 😀
      A pędzel jest boski! Napiszę na pewno wkrótce o nim ciut więcej 🙂

  • Wydlad ma boski! Kolor idealny dla ciebie, dla mnie za brazowo-pomaranczowy ;D wiesz, ze ja Sniezka ;D

    • Wiem, wiem 🙂 Dla Ciebie byłaby super ta druga Orchidea, różowa, bardzo Śnieżkowa 🙂

      • hahah! no Ty mnie znasz wiec wiesz so do mnie Sniezki pasuje hihi :))))
        No ale wyglad ma Orchidea cudny <3

        • Mamy w kwestii róży i mazideł do ust chyba bardzo rozbieżne gusta. To co pasuje mi, Tobie średnio i odwrotnie 😀 Uzupełanimy się jakby 😀 hihi

          • zagadza sie 🙂 wiec o kosmetyki bysmy sie nigdy nie pobily 🙂
            i nie poklócily :)))))
            :*

          • Zdecydowanie nie! 🙂 :*

  • Dla mnie to brązer 😀 Fajny daje efekt , do tego ten wygląd …mmm 😀 cudeńko.

    • Pewnie wszystko zależy od karnacji. U mnie to różo-brązero-rozświetlacz, a odcieniem który nabardziej w oczy się rzuca jest brzoskwinka 🙂

  • Martusia ! Jaki ja mam ostatnio problem z komentowaniem Twoich wpisów :((( Nie wiem co za tym stoi 🙁
    Co to różu przepięknie tłoczony i prezentuje się genialnie !!

    • Co się dzieje Kochana? Jesteś pierwszą osobą, która zgłasza taki problem. Nie mam pojęcia o co może chodzić 🙁

  • Podoba mi się 🙂

  • Joanna

    Cudny 🙂

  • Uwielbiam obie Orchidee z Sisley. Nawet pisalam o jednej z nich jako ulubiencu 2013. Dla mnie te roze maja ogromna wartosc sentymentalna. Kocham orchidee, tak jak i moja Mama kochala

    • Absolutnie mnie obecność Orchidei w ulubieńcach nie dziwi! 🙂 Tym bardziej jeśli skrywa się za tym taka ciepła historia! 🙂

  • olassia

    Ja mam rozowa wersje. Sam roz jest sliczny. Dosc drogi ale tez i pojemnosc jest ogromna. Ale opakowamie wg mnie jest strasznie kiczowate, taki tani plastik.

    • Ta różowa też jest cudna! Taka radosna i odświeżająca 🙂 Mi się opakowanie właśnie podoba. Biorąc pod uwagę, że to plastik, sądziłam właśnie, że będzie takie słabe i kiczowate, a jest bardzo w porządku 🙂

  • illonky

    Zdecydowanie miałam takie produkty, z których używaniem zwlekałam, chociażby Dior Dentelle, ta koronka była urzekająca, nie chciałam popsuć wzoru! Ten róż prezentuje się świetnie, gdybym używała tego typu produktów, pewnie bym się skusiła 😉

    • Wcale Ci się nie dziwię! Ten Diorek jest piękny! Na pewno miałabym wielki problem z pierwszą aplikacją! 🙂

  • Już kilka razy go w rąsiach trzymałam 😉 Piękny jest i sama nie wiem czemu jeszcze nie mam go u siebie 😉

    • Ja tym bardziej nie wiem. Tosz to skandal 😀

  • Faktycznie wygląda zjawiskowo, ta orchidea jest piękna 🙂 Faktycznie aż szkoda używać, więc zupełnie Cię rozumiem 🙂

    • Z jednej strony radość ogromna, bo zawsze takie cudo oko cieszy.. z drugiej jednak jak to używać, skoro takie piękne 😀 Kobiece dylematy.. ehhh 😉

  • rogaczki

    Małe dzieło sztuki, zgadzam się 🙂 Na policzku wygląda bardzo ładnie, ale chyba niedoceniam takich kosmetyków.
    pozdrawiam, A

    • Ooo, a w jakis sposób się to niedocenianie przejawia? 🙂

      • rogaczki

        Różu i bronzera używam bardzo oszczędnie przez co odnoszę wrażenie, że nie potrafię do końca wykorzystać ich potencjału

        • Może nie potrzebujesz? 🙂 Ja jestem pyzata, więc dobry brązer jest na wagę złota 😉

          • rogaczki

            Moja buzia też nie jest wzorocowa 🙂 Tu raczej chodzi o brak umiejętności i strach o to, że będę wyglądać jak pomarańczarka lub ofiara przemocy 😀

          • Oj tam, na pewno jesteś za bardzo wobec siebie krytyczna. Poza tym wszystkiego można się nauczyć 🙂

  • Ja mam poprzednią wersję – różową i jest niezniszczalna, używam bardzo często, a wzór nadal jest i nie zanosi się, aby zniknął. Niesamowite.

    • No właśnie ja też już tej mojej troszkę używam, a nadal nic się nie dzieje. Orchidea prawie jak nowa 😀

  • Jest boski ♥ Chcę go mieć, zdecydowanie! Marti, a jak z trwałością? Czy trzyma się przez cały dzień?

    • Taaak Justynko! Jakby coś było nie tak, to bym wspomniała. Czasem o takich oczywistościach zapominam napisać 😉 Siedzi o rana do wieczora i od rana do wieczora pięknie wygląda! 🙂

  • Obłędy i w opakowaniu i na poliku! <3

  • sauria80

    orchidea to mój ulubiony kwiat <3

  • Efekt jest zdecydowanie brozneropodobny, aczkolwiek zachowuje świeżość różu i delikatne światło rozświetlacza 🙂 Bardzo Ci do twarzy w nim Martuś 🙂

    • Takie 3 w 1, które jak wiadomo Marti kocha i uwielbia 😀 hihi Dziękuję Kasieńko! :*

      • No wiadomo, wiadomo, a teraz to nawet wiem już dlaczego, po zmacaniu go w sklepie 🙂
        Nie ma za co Martuś :-*

  • Coś pięknego! 🙂 Można wpatrywać się w to cudeńko godzinami 😀 Pięknie wyglądacie razem 🙂

    • Można! Zdecydowanie 🙂 Dziękuję! 🙂

  • Justyna M

    Faktycznie, trochę byłoby mi szkoda go zużywać, bo wygląda elegancko 🙂 Najważniejsze jednak, że efekt na twarzy jest równie niesamowity, pasujecie do siebie zdecydowanie :))

    • Mi zawsze szkoda jest ruszyć takie cudeńko. Z drugiej strony nie jest to przecież do patrzenia, tylko używania. Zachodzi taki mały konflikt interesów 😉

  • Tanika i Wojtas

    Ach ♥ Brak mi słów! Takie piękne tłoczenie – dzieło sztuki!
    Na Tobie pięknie wygląda Kochana 🙂

    • Dziękuję Ci ślicznie! To bardzo mojowy kolorek, uwielbiam takie, ale chyba dobrze o tym wiesz! 😉

  • Ładnie wygląda na policzkach.

    • Dzięki Aguś! Mi też się baardzo podoba 😀

      • Cały Sisley to jest jedna piękna bajka 🙂

  • Kasiuleczka

    Szkoda by mi było tą piękną orchideę zepsuć pędzlem 🙂

    • Mogłabyś spróbować palcem 😀 hihi

      • Kasiuleczka

        paluchem jeszcze gorzej 😛

        • To by dopiero była profanacja! 😉

          • Kasiuleczka

            chyba że na początku pogłębiłabym pazurami orchideę 😀 hihi

          • Wolę sobie nawet tego nie wyobrażać 😛

  • Marta Liber

    No cóż, któryś raz wchodzę i patrzą sobie i mówię: nie potrzebuję, nie potrzebuję, szkoda go używać, taki jest ładny ale chyba sobie kupię, bo to moje kolorki 😉

    • To, że nie potrzebujesz, to nie wątpię. My wielu rzeczy chyba nie potrzebujemy 😀 Co innego, że ich chcemy i pragniemy 😉 Tym bardziej jeśli to Twoje kolorki. Koniecznie zerknij na niego przy najbliższej okazji 🙂

  • Desing przepiękny, co do koloru mam mieszane odczucia, raz mnie się podoba innym razem nie 😛

    • Nie lubisz takich brzoskwinko-brązerów Aguś? 🙂

      • Mam jeden brzoskwiniowy róż z MAC i muszę tonę naładować by coś było widać 🙂 Za to brązery ubóstwiam 🙂

        • To może jakiś bladusek z niego albo ma kiepską pigmentację? 🙂

          • To jest Amber Glow z poprzedniego roku. Nie ma zbyt jasnej cery i może dla tego, ale jak się postaram to wadnie wygląda 😉

          • Aaa, no to on jest taki jakiś niewyraźny. Ja na sobie też go średnio widzę. Muszę sporo naładować, by był dobrze widoczny 🙂

  • Jezusicku, jaka piękność!!!!!!!!!!!!!!!!
    Sisley to jedna z niewielu marek, które podziwiam i do których wzdycham. Kojarzy mi się z najwyższą jakością.

    • To masz jak najbardziej trafione skojarzenia Kasieńko 🙂