Sisley L’Orchidée rozświetlający róż do policzków

by

Czy macie w swojej kosmetyczce produkt, który jest jak małe dzieło sztuki? Który jest tak piękny, że szkoda Wam go ‘popsuć’ używając.. i gdy w końcu zdecydujecie się go dotknąć, okazuje się być równie piękny na skórze jak w opakowaniu, a Wy zastanawiacie się dlaczego tak długo zwlekaliście? Zaryzykuję stwierdzenie, że tak, myślę że nie jestem w tej kwestii wyjątkiem. W mojej kosmetycznej kolekcji znajdę bez trudu kilka takich produktów, a jednym z nich jest niewątpliwie róż L’Orchidee od Sisley.

Sisley Blush L’Orchidee

Sisley Blush L’Orchidee

Ten rozświetlający róż do policzków skomponowany jest z trzech słonecznych, rozświetlających odcieni, wyrzeźbionych w kształcie płatków kwiatu – symbolu Sisley – Orchidei. Koralowy róż łączy się z delikatnym i jedwabistym brązem, pokrytym różowymi i złocistymi drobinkami. Świeżość przeplata się z ciepłem kolorów i już na samym wstępie daje obietnicę odświeżonej, promiennej i wypoczętej cery.

Sisley Blush L’Orchidee

 

L’Orchidée (349 zł) zachwyca od samego początku do samego końca. Nie tylko wygląda bajecznie w kompakcie, równie doskonale na policzku, a praca z nim to niebywała przyjemność. Drobniutko zmielony, świetnie napigmentowany, choć odcień sam w sobie jest tak bezpieczny, że nie sposób sobie nim krzywdę zrobić. Wszystkie kolory genialnie się ze sobą łączą, tworząc na policzku pozłacany brzoskwiniowy rumieniec z minimalnym dodatkiem różu. Jego intensywność można swobodnie budować, od bardzo delikatnego, jak muśnięcie słońca na wietrze, aż po mocny i wyrazisty.

Sisley Blush L’Orchidee

Sisley Blush L’Orchidee

Sisley Blush L’Orchidee Swatches

L’Orchidee łączy w sobie zalety różu i brązera, a dzięki mikroskopijnym drobinkom użycie nań rozświetlacza jest absolutnie zbędne. Wystarczy już jedno dotknięcie pędzla, by cera stała się piękniejsza i pełna subtelnego blasku. Mieszany w nieskończonych wariacjach, w magiczny sposób upiększa cerę i cudownie konturuje rysy twarzy. Połączyła nas miłość od pierwszego wejrzenia. Zdecydowanie!

Sisley Blush L’Orchidee Face