Brooke Shields dla M∙A∙C

by

Brooke Shields, ikona piękna i idolka nastolatek lat 80tych, to kolejna gwiazda, która nawiązała współpracę z marką M∙A∙C. Październikowa kolekcja, to niewątpliwie kolejna tegoroczna kolaboracja, o której było głośno jeszcze zanim pojawiła się w salonach. Paletę kolorów plus ich wykończenia wybrała sama Brooke, zainspirowana swoimi ulubionymi odcieniami makijażu dziennego oraz wieczorowego – proste, nowoczesne, piękne. Sygnowana własnoręcznym podpisem na jasnoszarych opakowaniach z pomarańczowym akcentem.

Mac Brooke Shields Collection

Gwiazdą kolekcji, jak można było przypuszczać, stała się paleta cieni Gravitas. Pomimo swojej pozornie wysokiej ceny (595 zł), rozeszła się jak przysłowiowe świeże bułeczki. 15 stosunkowo neutralnych odcieni, część dostępnych w regularnej ofercie M∙A∙C (oznaczone w spisie gwiazdką), część zupełnie nowych.

Górny rząd: Pretty (satin) – ciepły jasny beż z połyskiem, Soft Brown * (matte) – ciepły brąz z pomarańczowymi tonami, Expensive Pink * (veluxe pearl) – metaliczny miedziany koral, Clove (satin) – średni brąz, Satin Taupe * (frost) – taupe z domieszką srebra

Środkowy rząd: Canter (frost) – jasne metaliczne złotko, Luscious (frost) – miedziana pomarańczka, Antiqued * (veluxe pearl) – średni czerwonawy brąz, Psyche (frost) – oliwkowy brąz, Carbon * (matte) – czerń

Dolny rząd: Shroom * (satin) – jasny beż, Persuade (matte) – średni brąz z domieszką szarości, Plummed (veluxe pearl) – śliwka z czerwonymi tonami, Lofty (satin) – ciemny brąz, Pepper (velvet) – ciemnoszary

Mac Brooke Shields Collection GravitasE yeshadow Palette

Kombinacji makijażowych mamy całe mnóstwo, cienie świetnie się ze sobą łączą i uzupełniają. Bardzo dobrze napigmentowane, doskonale się blendują i łatwo się nimi pracuje. To bardzo fajna propozycja dla osób zaczynających swoją przygodę z cieniami MAC. Dla starych wyjadaczy oczywiście również, pod warunkiem, że nie mają w swoich zbiorach cieni z oferty stałej, a jest ich aż 6, ewentualnie jeśli nie mają nic przeciwko ich zdublowaniu.

MAC Brooke Shields Collection Gravitas Eyeshadow Palette

MAC Brooke Shields Collection Gravitas Eyeshadow Palette

W kolekcji pojawiły się również dwie palety cieni Veluxe Pearlfusion Shadow. Cienie o tej formule mają cudownie jedwabistą, miękką, kremową i masełkową konsystencję. Ta paleta nie stanowi wyjątku. Trusted Instinct (181 zł), to piękne brązowo-śliwkowe zestawienie. Znajdziemy w niej jasny ciepły beż, ciepły taupe z czerwonymi tonami, śliwkę z czerwonymi tonami, złotawy brąz i szarą czerń z migoczącymi drobinkami. Cienie mogą być nakładane na sucho i mokro. W pierwszej opcji dają delikatniejsze krycie i subtelniejszy połysk, w drugiej kolor jest bardziej intensywny, a połysk bardziej metaliczny. Niemniej jednak, porównując do innych palet o tej formule, cienie pozostawiają po sobie zaskakująco gładkie wykończenie. Nie jest aż tak metalicznie ani glitterowo.

Mac Brooke Shields Collection Trusted Instinct Veluxe Pearlfusion Shadow

Cienie mają przyzwoitą pigmentację, dobrze się nakładają i większość się nie osypuje. Jedynie przy dolnym drobinkowym trzeba zachować więcej ostrożności, ale otrzepanie pędzla przed przyłożeniem do powieki, problem rozwiązuje. Odcienie dobrze ze sobą współpracują, jednak nieco się na powiece zlewają, bardzo łatwo można je ‘przeblendować’. Brakuje mi tutaj jakiegoś kontrastu. Cienie, poza jednym, są dość ciemne i wyglądają na powiece podobnie. Mam nieco mieszane odczucia, cienie w palecie mnie zachwyciły, nałożone na powiekę nieco mój entuzjazm niestety ostudziły.

MAC Brooke Shields Collection Trusted Instinct Veluxe Pearlfusion Shadow

Czymże byłaby kolekcja M∙A∙C bez produktów do ust?! Nie mogło więc ich zabraknąć w kolekcji z Brooke Shields. Dwie pomadki i dwa błyszczyki, a wśród nich koralowy Artful (106 zł). Ma gęstawą konsystencję, nakłada się jednak równomiernie i w efekcie daje półprzezroczyste krycie. Nie jest nadmiernie ciężki, ale lubi się nieco kleić.

MAC Brooke Shields Collection Artful Lipglass MAC Brooke Shields Collection Artful Lipglass

Kolorystycznie kolekcja Brooke Shields jest według mnie bardzo udana. Najbardziej moje kosmetyczne serce skradła paleta cieni Gravitas, choć z początku podeszłam do niej nieco sceptycznie. Okazała się być naprawdę fajna, a że do tradycyjnych cieni M·A·C mam ogromny sentyment, na nich uczyłam się malować i odkrywać tajniki makijażu, to darzę ją podwójną sympatią.

 Gravitas

Mac Brooke Shields Collection Trusted Instinct Veluxe Pearlfusion Shadow SwatchesLipglass Artful, Veluxe Pearlfusion Shadow Trusted Instinct

 MacBrookeShieldsCollection_GravitasEyeshadowPalette_MakeUp_1

Gravitas – cienie: Pretty, Soft Brown, Expensive Pink, Clove, Luscious

MacBrookeShieldsCollection_GravitasEyeshadowPalette_MakeUp_2

Gravitas – cienie: Shroom, Plummed, Carbon

MacBrookeShieldsGravitas

Gravitas – cienie: Pretty, Canter, Satin Taupe, Persuade, Pepper / dolna powieka: Antiqued

MacBrookeShieldsCollection_TrustedInstinct_VeluxePearlfusionShadow_MakeUp

Veluxe Pearlfusion Shadow Trusted Instinct

MacBrookeShieldsCollection_Lipglass_Artful_Lips

Lipglass Artful

MacBrookeShieldsCollection_Face_2