Benefit Benebalm i Lollibalm – nawilżające balsamy do ust

by

Jesień i zima, to czas gdy nasze usta narażone są ze wzmożoną mocą na uszkodzenia spowodowane warunkami atmosferycznymi. To czas, gdy musimy nieco bardziej przyłożyć się do ich regularnej i intensywnej ochrony i pielęgnacji. Balsam do ust, szczególnie w tym okresie właśnie, powinien się stać najlepszym przyjacielem każdej kobiety.

Benefit_Lollibalm_Benebalm_1

Balsam do ust kojarzy nam się na ogół z pielęgnacyjnym, bezbarwnym mazidłem, dającym ukojenie spierzchniętym ustom. Czy musi być jednak bezbarwny by dobrze działać? Ano nie musi. Może nie tylko dać potężną dawkę pielęgnacji, ale jednocześnie podkreślić kolorem. Ku uciesze chyba wielu kobiet, może być połączeniem produktu pielęgnacyjnego z kolorowym.

Balsamy marki Benefit (89 zł) oba te kryteria spełniają. Mają lekką, masełkowatą konsystencję, która cudownie otula nasze usta. Dają im natychmiastową ulgę i obcowanie z nimi to czysta dla ust przyjemność. Wzbogacone masłem mango i kwasem hialuronowym, zapewniają nawilżenie i odżywienie, a dodatkowo nadają delikatny odcień. Usta są zadbane, ich kolor podkreślony i do tego świetnie się błyszczą.

Z dwóch kolorów jakie posiadam, obstawiałam że to różowiutki LolliBalm będzie moim numerem jeden. BeneBalm w sztyfcie wydał się mocno intensywny i takiego też efektu spodziewałam się na ustach. Okazało się, że tym razem intuicja mnie zawiodła, bo to właśnie różany Bene jest moim ulubieńcem. Pięknie podkreśla naturalny kolor ust, nie jest nadmiernie krzykliwy ani wyzywający, ale odpowiednio widoczny. Może być nakładany ‘w ciemno’, bez lusterka i efekt zawsze jest świetny! Sięgam po niego wyjątkowo często i to on znalazł przystań w mojej torebce.

Benefit_Lollibalm_Benebalm_3

Balsamy mogą byś stosowane solo, ale również na Benefitowe tinty, by jeszcze bardziej utrwalić i podkreślić kolor. Ja jednak takiej opcji nie wypróbowałam, bo tintów się od zawsze nieco obawiam. Przeraża mnie tak mocne zabarwienie ust / skóry, które w przypadku małej pomyłki podczas aplikacji, może okazać się zgubne dla naszej urody i przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. Choć jak mawiają ‚no risk, no fun’, nie dla mnie takie zabawy. Wybieram więc zdecydowanie opcję solo!

Benefit_Lollibalm_Benebalm_Swatches

Benefit_Lollibalm_Benebalm_Lips

LolliBalm – BeneBalm

BenefitBeneBalm_1