Benefit Benebalm i Lollibalm – nawilżające balsamy do ust

by

Jesień i zima, to czas gdy nasze usta narażone są ze wzmożoną mocą na uszkodzenia spowodowane warunkami atmosferycznymi. To czas, gdy musimy nieco bardziej przyłożyć się do ich regularnej i intensywnej ochrony i pielęgnacji. Balsam do ust, szczególnie w tym okresie właśnie, powinien się stać najlepszym przyjacielem każdej kobiety.

Benefit_Lollibalm_Benebalm_1

Balsam do ust kojarzy nam się na ogół z pielęgnacyjnym, bezbarwnym mazidłem, dającym ukojenie spierzchniętym ustom. Czy musi być jednak bezbarwny by dobrze działać? Ano nie musi. Może nie tylko dać potężną dawkę pielęgnacji, ale jednocześnie podkreślić kolorem. Ku uciesze chyba wielu kobiet, może być połączeniem produktu pielęgnacyjnego z kolorowym.

Balsamy marki Benefit (89 zł) oba te kryteria spełniają. Mają lekką, masełkowatą konsystencję, która cudownie otula nasze usta. Dają im natychmiastową ulgę i obcowanie z nimi to czysta dla ust przyjemność. Wzbogacone masłem mango i kwasem hialuronowym, zapewniają nawilżenie i odżywienie, a dodatkowo nadają delikatny odcień. Usta są zadbane, ich kolor podkreślony i do tego świetnie się błyszczą.

Z dwóch kolorów jakie posiadam, obstawiałam że to różowiutki LolliBalm będzie moim numerem jeden. BeneBalm w sztyfcie wydał się mocno intensywny i takiego też efektu spodziewałam się na ustach. Okazało się, że tym razem intuicja mnie zawiodła, bo to właśnie różany Bene jest moim ulubieńcem. Pięknie podkreśla naturalny kolor ust, nie jest nadmiernie krzykliwy ani wyzywający, ale odpowiednio widoczny. Może być nakładany ‘w ciemno’, bez lusterka i efekt zawsze jest świetny! Sięgam po niego wyjątkowo często i to on znalazł przystań w mojej torebce.

Benefit_Lollibalm_Benebalm_3

Balsamy mogą byś stosowane solo, ale również na Benefitowe tinty, by jeszcze bardziej utrwalić i podkreślić kolor. Ja jednak takiej opcji nie wypróbowałam, bo tintów się od zawsze nieco obawiam. Przeraża mnie tak mocne zabarwienie ust / skóry, które w przypadku małej pomyłki podczas aplikacji, może okazać się zgubne dla naszej urody i przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. Choć jak mawiają ‚no risk, no fun’, nie dla mnie takie zabawy. Wybieram więc zdecydowanie opcję solo!

Benefit_Lollibalm_Benebalm_Swatches

Benefit_Lollibalm_Benebalm_Lips

LolliBalm – BeneBalm

BenefitBeneBalm_1

0
  • Całkiem ładny ten BeneBalm 🙂

  • oba bardzo ładne, choć ten róż bardziej mi się podoba

    • Bo ładny jest, wierzę że skradnie wiele serc 🙂

  • Pani Malutka

    Lubię takie koloryzujące balsamy 🙂

    • Ja również! Fajnie, że coś może nie tylko pielęgnować, ale jednocześnie delikatnie kolorować i upiększać 🙂

  • Bene wygląda pięknie:) ja już byłam o krok od zakupu Posie albo Cha Cha ale akurat nie mieli tych lip balmów:/ Kupię jak będę w Manu. Póki co pogoda nie zachęca 😀

    • Kochana, co się odwlecze to nie uciecze 😉 Co z pogodą nie tak? Nie strasz, bo ja właśnie w pon przylatuję 😀

      • Taka jesienna;P deszcz i zi zi, straszą śniegiem, ale oby nie:D

        • Śnieg mi nie straszny, choć nie powiem, że bym słonka i wiosny nie wolała.. ale cóż.. to chyba nie ten czas 😉 Mgieł się boję najbardziej!! :/

          • u mnie ciągle mgły ostatnio:(

          • No właśnie taki okres ciulowy. Nie cierpię latać jesienią / zimą! 🙁

  • A u mnie odwrotnie 🙂 Myślałam, że to Bene będzie faworytem, ale z tych dwóch brałabym Loli 😉

    • A widzisz, taka niespodzianka nas spotkała 😀

  • tajka

    Macalam ale kurcze ja chce albo pomadke albo balsam a nie 2w1

    • No to nie dla Ciebie one 🙂 Ja akurat bardzo lubię takie hybrydki. Typowy balsam używam na noc. W ciągu dnia lubię takie kolorowe cudaki 🙂

      • tajka

        Ja lubie mocny kolor na ustach, albo nic.

        • Wiem Kochana, z takimi mocnymi mi się właśnie od zawsze kojarzysz! 🙂

  • Katerina Petrova

    Bardzo ładne, delikatne kolory.

    • Dokładnie! Nie są mocno widoczne, ale jednak delikatnie dodają koloru i podkreślają usta 🙂

  • Ależ pięknisie dwa <3 Mój typ jest zbieżny z Twoim – BeneBalm jest uroczy!

    • No to podaj łapkę! Wiemy co dobre 😀 hihi

  • Roz na lapce wyglada przetazajaco dla mnie, na ustach jednak to totalnie inna bajka. Pieknie:(

    • Chyba się troszku na słonku roztopił i do tego za mocno go na łapce potarłam, bo faktycznie wyszedł mocno różowy 😉

      • Na słonku! Ty mi lepiej nie słonkuj, od tygodnia słońca nie widziałam:( rano ciemo, po pracy ciemno. Ciągle ciemno i zimno:(

        • O buuuu.. U mnie tak było przez kilka ostatnich tygodni, jak u Was piękna złota jesień sobie trwała! Od kilku dni jednak zdarza się i słonko ujrzeć na błękitnym prawie niebie 😀 Byle do wiosny! 😀 ahaha

          • Albo byle pod palmy teraz:D jesień piękna była, widziałam ją za szyb biura. Ale nie ma co narzekać! 🙂

          • Albo! 😉 hihi

  • Szkoda, że BeneBalm jest trochę transparentny na ustach. Odcień jest cudowny i gdyby był bardziej intensywny wyglądałby cudownie 🙂

    • Nie jest super extra intensywny, taki bardziej balsamowaty właśnie 🙂 Choć myślę, że tutaj duży wpływ na ostateczny wygląd będzie miał też naturalny odcień ust. Moje są dość ciemne i często prześwitują spod tych mniej intensywnych odcieni 🙂

  • Bardzo lubię ten Benebalmiki 🙂 każdy jeden 🙂

    • Bardzo one fajne. U mnie jednak Bene wygrywa 🙂

      • mi z tych dwóch bardziej Lolli 🙂

        • Też jest fajna, lubię takie delikatne róże, ale Bene fajnie podkreśla u mnie naturalny odcien ust i jakoś bardziej mi się podoba 🙂

  • Uwielbiam je!
    Martuś co masz na oczu takie super czarne? Co to za eyeliner?

    • Ja też! Szczególnie BeneBeneBene 😀 hihi
      Agatko, Benefitowy They’re Real push-up liner 🙂
      PS: Kupiłam Anastasię! 😀

      • To muszę pełnowymiarowe opakowanie kupić. Dostałqm od Ciebie miniaturkę i miałam baaardzo mieszane uczucia. Z ręki dziadostwa domyć nie mogłqm a z oka kruszył się( odpadał!) albo nagle jaskółkę miałam rozmazaną na całym policzku. Ale były dni kiedy był idealny! (Co prawda miniatura starczyła dosłownie na 7 dni użycia ale chyba kupie)

        P.S Pokochasz Brow Wiz od pierwszego użycia!

        • No bo on taki właśnie dziad trochę jest. Mam podobnie, też z dłoni / z oka domyć nie mogę, ale czasem tak koszmarnie się odbija i rozmazuje, że można szału dostać! :/ Nie wiem o co chodzi. Dla mnie to produkt zagadka 🙂

          7 dni tylko? Szał normalnie 🙂

          PS: Mam nadzieję! Wzięłam też pomadę oczywista 😀

  • Jej jakie one są….ładne:-)
    Zakochał am się w tych opakowaniach:-)
    Kolory tez mi się podobają ,bardziej róż i chętnie bym się im bliżej przyjrzała więc na pewno będę się za nimi rozglądać.

    • Cieszą oko.. i usta 🙂 Obejrzyj je koniecznie, są naprawdę świetne! Poza tymi moimi, są jeszcze dwa inne. Może akurat któryś z nich przypadnie Ci mocniej do gustu 🙂

  • Patrycja Czerwińska

    Kolory raczej nie moje, ale pięknie prezentują się na ustach 🙂

    • Są jeszcze dwa inne, ale na żywo nie widziałam, więc nawet nie wiem jak się prezentują 😉 Jak masz chęć, to zerknij przy okazji wizyty w Sephorze 🙂

      • Patrycja Czerwińska

        A no to w czwartek się przejdę 😉

        • A przejdź się 🙂 I zdaj relację koniecznie 🙂

          • Patrycja Czerwińska

            Okej 😀

          • Patrycja Czerwińska

            Myślałam, że może będzie jeszcze jakiś mocniejszy kolorek różu, ale niestety. Possie balm mnie zaciekawił, wydaje się taki naturalny 🙂

          • Byłaś? 🙂 One chyba wszystkie są raczej delikatesowe, takie właśnie balsamowe 🙂

          • Patrycja Czerwińska

            Byłam byłam 😀 I muszę przyznać, że całościowo jako opakowanie wyglądają tak uroczo, że pie*rzyć kolory, chcę taki bo ładny 😀

          • Ahahahhaa <3 Lepiej bym tego nie ujęła! 🙂

  • Oba mi się podobają ale ceny trochę przerażają 🙂

    • Jak na balsam rzeczywiście nieco ‚zawyżone’, ale jak na balsam połączony z pomadką, myślę że bardzo przyzwoite 😉

  • AddictedToMakeup

    Lolli ładny, ale Benefit jakoś tak mnie nie kręci za bardzo:)

    • Bywa i tak Kochana! I tak masz już wystarczająco długą maziajkową chciejlistę 😉

      • AddictedToMakeup

        Moja lista wczoraj się powiększyła, ja pierdzielę, zbankrutuję:) To znaczy wiem, że nie muszę mieć tego wszystkiego i nawet jeśli kupiłabym wszystko co na tej liście jest to mój pojemniczek samorobny na pomadki nie będzie zapełniony, ale kurde co chwila jakieś chciejstwo:)))

        • Cóż tam znowu wynalazła? 😀

          • AddictedToMakeup

            Looknij sobie na moją Wishlistę na blogu, to zawału dostaniesz:) A codziennie dochodzi coś nowego (facepalm), ale z niczego nie potrafię zrezygnować:)

          • Matulu, właśnie popaczałam.. istne szaleństwo 😀

  • Ten rózowy słodziutki 😀

    • No tak, słodziak z niego niewątpliwie 🙂

  • Bardzo ładnie wygląda na ustach.

  • Joanna Kowalczyk

    śliczne kolorki 🙂

    • Cieszę się, że nie tylko mi się podobają 😉

  • Kolorki mega są 🙂 Chociaż jakbym miała wybierać to wybrałabym Posie balm 😉 A jak długo trzyma się nawilżenie ust?

    • No ja właśnie nie widziałam tych pozostałych na żywo, zawsze zapominam to zrobić, więc nawet nie wiem jak te dwa wypadają. Wiesz co, w sumie ciężko to określić, bo ostatnio używam ich regularnie plus na noc balsam Bobbi Brown grubszą warstwą. W każdym razie gdy balsam z ust w ciągu dnia znika nie czuję potrzeby ponownej aplikacji, jeśli to robię to z czystej przyjemności, a nie konieczności.. nie ma nieprzyjemnego uczucia i generalnie usta mam w całkiem niezłej kondycji 🙂

      • Moje usta niestety po drugim już antybiotyku wyglądają jak pole bitwy :/ Tam myślałam, że może dadzą i kolor i nawilżą porządnie :/

        • Musiałabyś spróbować Aguś, moje usta są dość kapryśne, ale na ich poziom nawilżenia ma też na pewno wpływ balsam nocny, który jest świetny! Benefitki na pewno podtrzymują nawilżenie, ale na ile sobie same poradzą, nie wiem.

          • Będę musiała, bo usta mam w takim stanie fatalnym a nic nie pomaga :/

          • A jakiś mocny balsam do ust Aguś? Ten zachwalany przez wszystkich Nuxe na przykład? Może spróbuj z mocnej rury zaatakować 😉

          • Chyba go spróbuję, bo ostatnio zużyłam sporo balsamów a żaden ulgi nie przynosi :/

          • To spróbuj. Ponoć jest świetny 🙂

          • Teraz jeszcze są jakieś limitowane, ale nie wiem czy to tylko pudełeczko inne czy zawartość też.

          • Faktycznie coś mi chyba świta, że gdzieś coś o nich niedawno czytałam.. ale nie pamiętam co 😀

          • Widziałam je ostatnio w Super-Pharm i były jakieś takie w 3 kolorach;)

          • Uuuu, istne szaleństwo 😀

  • Ten różyk wyglada pociągająco, lubię takie kolory. Piękne opakowanie, żadna pomadka ochronna z drogerii wyglądem mu nie dorówna ..

    • Obejrzyj je sobie przy okazji. Może się również polubicie 🙂
      PS: Pigmiaki dziś przyleciały! 🙂

      • Ojej Cieszę się, że już są coraz bliżej ;D

        • Tylko żebym nie zapomniała spakować ich do walizeczki przed wylotem 😉 hihi

  • Obydwa świetnie wyglądają, lecz Lollibalm jest taki bardziej mój 😉
    Mnie ostatnio kusi balsam z Diora – miałaś może?

    • Mam Justyś. Mój absolutny numer jeden! Jeśli go jeszcze nie masz, to kup koniecznie. Ja mam tę wersję z kolekcji wiosennej. Teraz chcę dokupić tę różową, ze stałej oferty 🙂

      • Ja widziałam tylko twn standardowy ze stałej oferty 🙂
        Marti, czy ten Diorek rzeczywiście nadaje trochę koloru?

        • Justyś, różowego na ustach nigdy nie miałam, więc nie wiem.. ale ten wiosenny trochę koloru daje. Ładnie podkreśla usta 🙂

          • Moje chciejstwo jest coraz większe 😉 Możliwe, że jutro wyląduję w Douglasie 😉

          • Nie dziwię się, bo ja też mam na tego różyka ogromną ochotę i chyba wreszcie sobie go sprawię! 🙂

          • No to Martuś umawiamy się na zakup 😉

          • Jestem jak najbardziej ZA! 😀

          • Marti, a do kiedy będziesz w PL? 🙂

          • Justynko, w sumie będę dwa razy. Od 24 do 28 listopada, a potem od 1 do 5 grudnia 🙂

          • A to niestety się miniemy, ja przylecę dopiero 18 grudnia 🙁

          • Buuu! Szkoda! 🙁 Ja niestety święta w tym roku znów spędzam w IRL 🙁

          • Szkoda, może następnym razem 😉
            Ja po raz pierwszy od 6 lat spędzę Boże Narodzenie w PL 😉
            Aż się trochę obawiam tej religijności 😉

          • Mam nadzieję, że uda nam się kiedyś zgrać! 🙂
            Zazdroszczę! To moje 9t-e święta w IRL. Już powoli zapominam jak wygląda polska Wigilia 🙁 ehhh

  • Benefit coraz bardziej zaczyna mnie kusić. A te balsamy szczególnie.

    • Są naprawdę fajne Aguś. W sumie wiele się nie spodziewałam, po ostatniej małej wpadce z kremowym różem podeszłam do nich z dystansem, a tu taka niespodzianka 🙂

      • Mam już kilka rzeczy na oku to obadam przy najbliższej okazji. A marka ucierpiała głównie ze względu na problemach z Sephorą. Dlatego ją raczej omijałam z daleka.

        • Rozumiem rozterki i wcale im się nie dziwię! :/
          Co tam masz jeszcze na oku? 🙂

          • Fluid Big Easy i na bank ,któryś z róży. Jeszcze nie wiem ,który, bo uwielbiam Dallas a i kilka innych kusi 🙂

          • Ten fluid jest superaśny! Doznałam wielkiego szoku, gdy tak od niechcenia nałożyłam na skórę. Spodziewałam się zwyczajnego, prawie drogeryjnego mazidła, a okazał się extra! 🙂

            Róże luubię! Mój ukochany, to Coralista 🙂

          • No to teraz tym bardziej muszę Biga spróbować.

          • Spróbuj koniecznie! Ja byłam / jestem nim bardzo pozytywnie zaskoczona! 🙂

  • Bene bardziej mi się podoba 🙂 Wyjątkowo… Zawsze chłodne róże wzbudzały moje zainteresowanie 😉

    • No właśnie ja z reguły jestem wielką fanką róży, więc ten mój wybór faworyta mocno mnie samą zaskoczył 🙂

  • Piękne są opakowania tych balsamów <3

    • Zawartość też całkiem niezła 😉

      • Wierzę na słowo 🙂 Na razie wprowadziłam sobie zakaz na mazidła do ust i próbuję zużyć do końca choć jedno, ale nie wykluczam, że kiedyś się skuszę na te śliczności 🙂

        • Trzymam więc kciuki! Szczególnie, że wydaje mi się to praktycznie niemożliwe 😉

          • No właśnie dla mnie też, ale plotki denkowe głoszą, że ponoć się da ;D

          • Coś więc w tym musi być 😉

  • Banebalm będzie mój, to pierwsza rzecz, którą kupię po wypłacie! 😀 Chodzi za mną już ze dwa miesiące 😉

    • No to chyba idealnie wbiłam się z tym postem. To jakiś znak musi być 😀 hihi

  • Czerwony bardzo na tak.

  • Justyna Wiśniewska

    Czuję się skuszona 😉

    • To dobrze czy źle? Polecam się na przyszłość 😉 hihi

  • No u Ciebie to wszystko wygląda świetnie. Ten czerwony (oczywiście) bym przytuliła 😉

    • Nie wszystko chyba. Tylko pokazuję to co fajniejsze 😉 hihi

      • No to co pokazujesz, to wszystko 😉

  • brałabym bene 🙂 kuszą mnie i kuszą, aż pewnie skuszą ;p

    • Bierz Kochana bierz, nie zastanawiaj się nawet 😀

      • Martuś kusicielko nic mi nie mów, bo w piątek jeszcze do Sephory idę na końcówkę -20 % ;p „obczaić” podkład, więc kto to wie co tam się wydarzy

        • Ooo, a jaki podkład będziesz obczajać? No i co mi kupisz? 😀 hyhy

          • a bo tak kombinuję i kombinuję i chcę przekombinować ;p zamiast filrt + podkład (a muszę bo kwasy) wziąć np. Shiseido podkład z dużym filtrem (30 bodajże) ;p znasz jeszcze jakieś o takim dużym filtrze ?

          • W granicach 30tki chyba nie. Szybciej coś z 20tek czy 25tek. Albo idź w BB czy CC kremy. BB z Bobbi Brown ma 35tkę, CC Chanel 30tkę..

            Albo Kochana mogę Ci zaproponować bazę MACową 50tkę! Jest ge-nia-lna! I ma wysoki filtr, więc dla Ciebie jak ta lala 😀

          • bardziej mi zależy właśnie na podkładzie (CC mam z dr brandta obecnie z spf 30), ale na zimę chciałam coś mocniej kryjącego i otulającego skórę na mrozy (no liczę, że w końcu będą białe święta, po poprzednich dwóch szaro-burych chlip chlip)

            ale MACzka nie omieszkam sobie obejrzeć co to za gagatek, skoro tak chwalisz :))

            teraz przy kwasach chcę rano tylko krem nałożyć i podkład, przy moim przetłuszczaniu nie chcę już szaleć z kolejnymi warstwami itp. a jak minie wysyp i łuszczenie leciutkie na szczęście ;p, to w sumie czemu nie baza MACowa i dobry puder hmmm… dałaś mi do myślenia

          • Większość podkładów zatrzymuje się raczej na SPF 15-25. Nie interesowałam się jednak nigdy nimi szczególnie (tymi z wyższym filtrem), więc nie wiem na pewno. Może coś jest jeszcze poza Shiseido. Musiałabyś zrobić badania rynku 😀

            MACzka obejrzyj koniecznie. Ja zużyłam 2 czy 3 opakowania i gdyby nie ilość baz w mojej szufladzie na pewno bym znów kupiła. Choć pewnie wcześniej czy później i tak znów ją przygarnę. Przypomniałam sobie właśnie o niej 😀

          • będę w takim razie jutro badać wiedzę konsultantek :)))

          • Ahahhaa może być zabawnie! 😉 hyhy

  • Iiiiiii, jaka taka średnio balsamowata 😉 aczkolwiek same one jako takie wyglądają uroczo 🙂 no i muszę napisać, że zdjęcia super! takie jakieś pozytywne :)) i słoneczne.

    • ‚Uroczo’ to chyba jak najlepiej pasujące słowo do produktów Benefit 🙂
      Zdjęcia jeszcze z sierpnia, teraz o takim słoneczku mogę tylko pomarzyć 😉

  • Przesłodkie są, chcę je 😉

    • Gorąco polecam 🙂

      • Może dorwę jak je wypatrzę

        • To wypatruj. Jestem ciekawa czy przypadną Ci do gustu 🙂

  • Agnieszka Szponar

    jakieś 2 miesiące temu nie mogłam już wytrzymać i pobiegłam do sephory po lollibalm. po pierwszej aplikacji miałam ochotę krzyknąć: „co za cudo!” 😀 jeszcze nic tak miękko, jedwabiście i przyjemnie nie malowało moich ust 😉 i ten kolor! <3 dla mnie idealny. szkoda tylko, że tak szybko go ubywa… ciekawa jestem jak u Ciebie, Marti, z wydajnością. bo ja go mimo wszystko oszczędzam

    • Aguś, podpisuję się pod tym co napisałaś każdym fragmentem mojego ciała! 😉
      U mnie też niestety ubywa, one się topią pod wpływem ciepła i sobie znikają. Też troszkę oszczędzam, używam teraz na zmianę z innymi 🙂

  • Po pierwsze oddawaj słońce, przywiez je i juz!
    Po drugie – piękne są, ja ich nie próbowałam jeszcze,a le na TWoich ustach wyglądają mega!

    • Po pierwsze, nie oddam! Jak chcesz, to sama przyjedź i se weź! 😛
      Po drugie, jak to tak to? 😀

  • Joanna

    Bardzo fajne te mazidełka 🙂

    • Bardzo bardzo! Zwłaszcza czerwień 🙂

  • nuneczkatestuje.blogspot.com

    Kolor tego różowego balsamu za bardzo kojarzy mi się z kolorem pewnej bublowetej pomadki od Maybelline, z którą bardzo się nie polubiłam 😀 Ale ten kolor wpadajacy w czerwień jest śliczny, przypomina mi szminkę M.A.C Lustering, którą ostatnio bardzo polubiłam 🙂

    • Nie lubimy takich niefajnych skojarzeń, ale chyba nic na nie czasem nie poradzimy 😉 Dobrze, że choć czerwień przywołuje same dobre myśli 😀

  • Kuszące są te balsamy, chcę ten różowy. 🙂 Póki co mam znów szlaban na zakupy, chyba się rozchoruję z rozpaczy, tyle ciekawych wspaniałości, jak żyć. ;))))

    • Dorotko, wspaniałości są od zawsze i zawsze pewnie będą 🙂 Wyczekane często cieszą jeszcze bardziej 🙂

      • Masz racje Marti, każde wspaniałości ciesza ale te wyczekane najbardziej. 🙂

        • I tego się właśnie trzymajmy! 🙂

  • Lubię bardzo taką formę mazideł do ust, ale Benefitowych balsamów jeszcze nie miałam. Kolorki na plus, subtelnie podkreślają, co fajnie nadaje się do dziennych, luźnych makijaży 😉

    • Ja również lubię. Bezbarwne balsamy są super do myziania w domu, ale ‚na mieście’ fajnie mieć dodatkowo choć odrobinę koloru 🙂

  • Ciekawe te mazidełka 😉

  • rogaczki

    Skłaniam się kolorystycznie bardziej w stronę różu 🙂 Chociaż i czerwień na Twoich ustach wygląda ładnie. Opakowania obu balsamów za to są przepiękne, Benefit musi mieć fajnego dizajnera na stanie 😀
    pozdrawiam, A

    • I do tego z bardzo bujną, kolorową wyobraźnią 😉

  • czerwony….czerwony…na taaaak chociaz ja wole ciut mocniejsze efekty na usteczkach ;D ;D
    ;****

    • To nie jest chyba Twój poziom czerwieni 😉 hihi

  • Całkiem fajne te mazidełka do ust. Kolory też ładnie się prezentują, muszę je wymacać 🙂

    • Wymacaj Aguś. Jeśli lubisz takie mazidełka, to powinny Ci się te Benefitki spodobać 🙂

  • Magda Anna

    Wyznam, że nie znam. A chyba powinnam poznać; efekt podoba mi się i to bardzo – właśnie walczę z suchymi ustami, taka pora, przydałoby się trochę koloru.

    • To poznaj koniecznie. Może przyniesie ulgę Twoim suchym ustom, tak jak moim, a do tego delikatnie je podkoloruje. 🙂

  • Daria

    Do 23 jest w sephorze -20 więc jadę po benka czy tam bene 😛
    w ogóle… byłam w sephorze w ubiegłym tygodniu po to cudo Chanel do rozświetlania. Pani spojrzała na mnie jak na kosmitę i poinformowała mnie, że w całych Katowicach były uwaga… 3 sztuki, które rozeszły się z mgnieniu oka i raczej mam nie liczyć, że gdzieś to dostanę… Zaproponowała mi lakier z serii świątecznej, bo im został. Będę próbowała jeszcze w Krakowie i Poznaniu. Miałam to kupować w grudniu, ale wtedy pewnie już nigdzie nie będzie nawet śladu, a tak żyję nadzieją 😀

    • Idź koniecznie! Takiej okazji nie można przepuścić! 😀

      No właśnie słyszałam, że sztuk było mało, a że to małe cacuszko, to rozeszło się z prędkością światła 🙁 Mogę Ci zobaczyć na lotnisku, jak chcesz! W poniedziałek lecę do PL 🙂

      • Daria

        To wpadasz na zupkę?:D możesz mi zobaczyć! Chociaż wątpię czy jeszcze gdzieś będą. W weekend pojadę do Krakowa zobaczyć przy okazji zgarnę tego bene 🙂

        • To daj znać przed poniedziałkiem czy udało Ci się kupić. Ja lecę w poniedziałek rano 😉
          Na zupkę bardzo chętnie, ale obawiam się, że się nie wyrobię. Może na wiosnę, dni są dłuższe i jakoś więcej czasu na wszystko! :*

  • Lexy

    ten drugi kolorek bardzo do mnei przemawia 😀

    • Czerwony znaczy? 🙂

      • Lexy

        Dokłądnie tak 🙂

        • No to podaj łapkę, bo mi też właśnie on się bardziej podoba 🙂

  • Justyna z justynaenbarcena

    ten czerwony jest sliczny- szkoda, ze sa takie drogie 😉

    • Można polować na Sephorowych VIPach. Zawsze to 20% taniej 🙂

  • Kasiuleczka

    z takich nawilżaczy na usta to głównie balsamy, takie bezbarwne nakładam 🙂 u Ciebie ten różowy kolorek mi się podoba 🙂

    • Ja ‚zwykłe’ balsamy tylko na noc i czasem po domu. Gdy wychodzę na zewnątrz lubię dodatkowo odrobinę koloru 🙂

  • Ja lubię po domku chodzić w zwykłych pomadkach, balsamach, ale właśnie przy wyjściu uwielbiam dodac jakiś kolorek i z tego co patrzę te są ciekawe 🙂

    • Dokładnie więc tak jak ja 🙂 W domu ma działać, poza domem niech dodatkowo jeszcze ładnie wygląda 😀

  • M KobietaKulturalna

    Muszę się temu bliżej przyjrzeć, wyglądają świetnie!

    • Gorąco polecam zapoznanie się z nimi w perfumerii 🙂

  • Tak sobie chodzę po Twoim blogu Marti i muszę Ci napisać, że dopracowałaś go do perfekcji, każdy Twój post jest dopieszczony i po prostu piękny. Inspirujesz mnie do tego, żeby się bardziej starać.

    A co balsamików, miłe słodziaczki, ale jakoś mnie nie poruszyły. Na taką ilość produktów do ust jakie posiadam, muszę zobaczyć coś naprawdę ekstra, żeby tego zapragnąć, jak na przykład pomadki TF!

    • Dziękuję Ci ślicznie Kasieńko! :* U Ciebie przecież też jest pięknie! I wizualnie i atmosfera cudowna! :*

      A to niedługo taką jedną Tomkową Ci pokażę 😀

      • Dziękuję Ci pięknie :* Bardzo mi miło Kochanie :*:*

        Czekam wobec tego na Tomkowe pokusy 😛

  • Bardzo fajny pomysł i tak się zastanawiam, czy je zmacać 🙂 Choć ja chyba jednak jestem fanem szmineczek 🙂

    • Kwestia gustu Kasieńko, jak ze wszystkim 🙂 Ale zmacać możesz, tak z ciekawości 😀

  • BeneBalm wygląda super 🙂 koralowe usta są takie apetyczne 🙂

    • Takie bardzo mniamuśne, prawda?! 🙂

      • takkk! chcę go! jak przeminie świąteczne szaleństwo, to bój się Sephoro – nadchodzę 🙂

        • Na poświąteczne -30% w Sephorze jak znalazł 😀

          • ooooo od kiedy takie delicje?

          • A od kilku już lat 🙂 Zawsze między świętami a Sylwestrem jest w Sephorze -30% na kolorówkę. Choć w zeszłym roku było -25% na Blacków i -30% dla Goldów. Jak będzie w tym roku, się okaże. Szał ciał 🙂

  • Małe cudeńka! Ten róż idealnie do mnie pasuje. Jak tylko co nieco wykończę na pewno kupię.

    • No to jeśli do Ciebie pasuje, to musisz koniecznie na niego zerknąć 🙂

  • Oba piękne, pewnie nie umiałabym się zdecydować na jeden 🙂

    • Świetnie się oba uzupełniają 🙂