Shiseido Makijaż Jesień 2014

by

Jesień przyszła, czy tego chcemy czy nie. Stanowi o tym nie tylko aura za oknem (na pewno moim!), ale i fakt, że jesienne kolekcje makijażowe zdążyły już na dobre zadomowić się na perfumeryjnych półkach. Dziś słów kilka o nowościach marki Shiseido.


Zacznę od produktu, który zaskoczył mnie najbardziej. Choć nie tyle zaskoczył mnie produkt sam w sobie, bo palety cieni serwuje nam przecież każdego sezonu wiele marek, co zadziwił mnie wybór odcieni. Delikatne pastele raczej nikomu z jesienią się nie kojarzą. To kolory zarezerwowane na wiosnę, gdy wszystko zaczyna budzić się do życia. Shiseido jednak, chyba nieco na przekór, takie właśnie zestawienie lansuje na sezon jesień / zima. Luminizing Satin Eye Color Trio BL215 (170 zł), w odcieniach subtelnego różu, zieleni i niebieskości świetnie odświeży spojrzenie, a o to chyba chodzi, niezależnie od pory roku. Konsystencja cieni bajeczna. Miękka i jedwabiście gładka. Pigmentacja przyzwoita, choć oczywiste, że mocnego i intensywnego makijażu nie zmalujemy, taki urok pasteli. Nakładają się bezbłędnie, świetnie blendują i wyglądają tak bardzo … wiosennie 🙂

Drugą nowością jest puder w kompakcie Sheer & Perfect Compact (169 zł). Ma za zadanie kamuflować niedoskonałości i ujednolicać tonację skóry, poprzez niwelowanie chaosu kolorystycznego. Formuła stworzona w oparciu o 3 rodzaje cząsteczek pudrowych:  zielonych, niebieskich i białych, które odpowiednio ‘pracując’  ze światłem skutecznie ukrywają nierówności w kolorycie skóry. Delikatna i lekka konsystencja pudru gładko rozprowadza się na skórze i doskonale do niej przylega. Wtapia się w mgnieniu oka, zapewniając lekkość zarówno w odbiorze jak i efekcie wykończenia makijażu. Nadaje efekt zdrowo wyglądającej, naturalnie rozświetlonej skóry. Puder pozostaje niemal niewidoczny i wygląda bardzo naturalnie, niezależnie od tego ile i czym go nałożymy. Ja zawsze nakładam go pędzlem, ale kasetka zawiera specjalnie zaprojektowany puszek, który gwarantuje wrażenie lekkości jaką puder pozostawia na skórze. Miękkie, ułożone pionowo nylonowe włókna doskonale zbierają puder jednocześnie utrzymując jego ‘napowietrzenie’ w momencie aplikacji. Dla mnie to świetny dodatek do poprawek w ciągu dnia, ale przy wykonywaniu makijażu, zawsze i tak sięgam po pędzel.

Skóra ubrana w Sheer & Perfect Compact jest wygładzona i subtelnie rozświetlona. Jednocześnie przy tym zmatowiona. Nie jest to 100% mat na cały dzień, po 3-4 godzinach potrzebna jest ponowna aplikacja na strefę T. Puder świetnie się nosi, jest leciutki i na skórze niewyczuwalny. Składniki pielęgnacyjne utrzymują nawilżenie wewnątrz skóry i zapobiegają jej przesuszeniu. Cera odzyskuje świeżość i promienny wygląd. Mój odcień oznaczony jest numerem O20 i jest jasnym, delikatnym żółtkiem.

Na koniec zostawiłam przysłowiową wisienkę na torcie. Lakier do ust Lacquer Rouge (112 zł), który łączy w sobie intensywność pomadki z wygodą stosowania błyszczyka. Trójwarstwowa struktura formuły zapewnienia potrójny efektu makijażu ust – idealnie wygładza, doskonale nawilża oraz zapewnia kolor i głęboki połysk. Usta wyglądają tak idealnie jakby były pokryte wielowarstwową powłoką lakieru. Ophelia (PK226) w odcieniu subtelnego różu, to jesienna nowość marki. Delikatna konsystencja gładko się rozprowadza i świetnie przylega do skóry otulając nasze usta warstewką koloru. Lakier się nie klei, nie obciąża ani nie wysusza. Pozostawia usta idealnie gładkie, jak polakierowane. Daje dość delikatny kolor i niezwykłą głębię połysku.

To właśnie lakier do ust skradł najbardziej moje serce! Przepiękny delikatny odcień różu, którego intensywność możemy na ustach stopniować. Nałożony jedną warstwą pozostaje półprzezroczysty, przy dwóch jest bardziej mleczno różowy. W każdej opcji tworzy obłędną taflę połysku i wygląda przepięknie.

ShiseidoFall2014LuminizingSatinEyeColorTrio_Swatches_1

ShiseidoFall2014SheerAndPerfectCompact_Swatches_2

ShiseidoFall2014Lacquer Rouge_Ophelia_Swatches

ShiseidoLuminizingSatinEyeColorTrio_BL215_EyesLuminizing Satin Eye Color Trio BL215

ShiseidoLacquerRouge_PK226_LipsLacquer Rouge PK226 jedna warstwa / dwie warstwy

ShiseidoFall2014

0
  • Agniecha4791

    Mam ochotę na ten puder! Tylko czy potrzebny mi czwarty puder????

    • AddictedToMakeup

      Potrzebny Ci, ja mam już +10, ale jakbym zobaczyła jakiś nowy, co by mi wpadł w oko to bym kupiła i tak:DDD

      • Agniecha4791

        Ha ha ha grunt do dobre dusze, które zawsze człowieka odpowiednio zmotywują 🙂

        • Zawsze możesz na nas liczyć 😀

          • Agniecha4791

            Kółko wzajemnej adoracji hi hi hi!

          • I grupa wsparcia w jednym 😀 ahahaha

    • Aguś, czy Ty naprawdę chcesz bym Ci odpowiedziała? Czy to pytanie retoryczne? 😛 hihi

      • Agniecha4791

        Retoryczne oczywiście!!!!

  • Pięknie ten lakier na ustach wygląda, kolor cudny!

    • Boskie są lakiery Shiseido, a ten jest dodatkowo w bardzo moim odcieniu! 🙂

  • Cienie zupełnie mi się nie podobają, a już na pewno nie na jesień. Ale kosmetyk naustny już zdecydowanie bardziej 😉

    • Lakier do ust, to mój zdecydowany hicior wśród tych nowości. Puder też jest super.. a cienie.. no cóż.. jakościowo nie mam im nic do zarzucenia.. ale wybór kolorów mało jesienny 😉

  • paletka kolorystycznie ładna, ale ja się nie najlepiej czuję w takich kolorach 😉 Puder uwielbiam! zarówno noszony solo jak i nałożony jako puder wykończeniowy na CC Clinique, świetny efekt dają razem 😀 Lakiery uwielbiam !

    • Pod względem jakości nie ma się do czego przyczepić, ale też nie jestem fanką pasteli. Niefajnie wyglądają na moich oczach, muszę mieć coś ciemniejszego choć w zewnętrznym kąciku 🙂

  • Ta pomadkq do ust ma boski kolor:)

  • AddictedToMakeup

    Wszystko mi się wizualnie podoba, chociaż cienie to nie do końca moje kolory, ale ten lakier do ust <333 Coś ostatnio kurde mam chciejstwa na ustowe gadżety:)

    • Rzeczywiście, masz chyba fazę na mazidła do ust 🙂 To co, kolejny wskakuje na chciejlistę? 😀 hyhy

      • AddictedToMakeup

        Wskoczyłby, ale na razie dwa już wskoczyły, więc się chyba wstrzymam:) Poza tym Chanelem i balsamem do ust z Diora chciałabym chociaż jeszcze jeden kolorek z serii Addict, już nawet wiem, jaki:) Aha, i zapomniałabym, bym chciała jeszcze kilka błyszczyków z normalnej serii z Chanela i jeszcze pomadkę z Guerlain i dwa błyszczyki (facepalm:D).

        • Ahahaha nie mam więcej pytań 😀 Rządzisz Moja Droga! 🙂 Jak dobrze, że ja nie mam fazy na mazidła naustne, bo rzeczywiście sporo fajności wokół. Mam za to ostatnio jazdę na pędzle 😀 ehhh

          • AddictedToMakeup

            Ja już sama wolę nie myśleć, co bym chciała, za przeproszeniem w dupie się przewraca:DDD Ja mam wielką fazę na mazidła naustne, mam taką fazę, że oglądam i przeglądam, ale teraz się ukarałam nie kupieniem żadnego, bo znowu zaczęłam przygryzać wargi, a obiecałam sobie, że nie będę tego robić, bo wtedy się nie nadają do noszenia pomadek jak są takie wysuszone, więc jak przestanę to robić to w nagrodę kupię im coś nowego do noszenia:DD
            U mnie jazdy na pędzlaki nigdy nie było, chociaż nie powiem, mam ochotę na kilka Macowych i kilkanaście Zoevy:)))Ale to może poczekać na razie:)

          • Mnie mazidła do ust na szczęście nigdy chyba nie kręciły 🙂 Podoba mi się wiele owszem, ale nie mam parcia strasznego. Może to też dlatego, że mam ich już bardzo dużo i przestaną się w szufladzie mieścić wkrótce? 🙂 A Ty tam nic nie przygryzaj, tylko kup sobie jakąś nagrodę.. na zakończenie postu zakupowego 😀 hihi

            Ja jestem pędzlomaniakiem, więc wiesz 🙂 Właśnie dziś przyleciał do mnie nowy Diorek, a mam jeszcze ochotę na kilka innych.. no i Chanelki.. no i Tomki dozbierać do końca, bo póki co mam tylko 5 🙂

          • AddictedToMakeup

            Ja też nie jestem jakoś zdesperowana na maziajki naustne (chociaż na tego Chanela jestem:D), ale lubię mieć, kiedyś nie miałam, nie lubiłam używać, ale odkąd odkryłam, że mam usta i że one nie są takie najgorsze to używam 🙂 Wolę pomadki, niż błyszczyki, chociaż pomadki nigdy nie dadzą takiego drobinkowego błysku, jak błyszczyki, więc lubię i te, i te:) Oj, chciałabym mieć tyle, żeby mi się nie mieściły w szufladzie:) Na razie zastanawiam się, jak moje pomadki i błyszczole zorganizować, bo leżą w szufladzie w rządku, ale myślę nad kupieniem takiego akrylowego standu na np. 24 pomadki (tyle mniej więcej mam na chwilę obecną) i wtedy w toaletce by się zrobiło więcej miejsca, bo one by stały na zewnątrz:)
            Wiem Kochana moja, że lubisz pędzlaczki:) A te Diorkowe dobre? Nigdy nie testowałam. U mnie MAC robi całą robotę i nie zamieniłabym go na nic innego:) Z czasem pewnie dokupię więcej, no i Zoevy, bo podobno też dobre:) Tomki jak wiesz mnie nie kręcą wcale, a Chanelki to wolę kosmetyki kolorowe, niż pędzlaki, ale wiem, każdy ma swoje preferencje:)

          • To tak jak Ty masz z maziajkami do ust, ja mam chyba z różami. Parcia wielkiego nie mam, ale lubię bardzo i ciągle pożądam kolejnych 😀
            A mazidła do ust mam w szufladzie w pojemniczkach i koszyczkach. Muszę te zdjęcia porobić no! To sobie zobaczysz 🙂

            Nie wiem jeszcze czy dobre, bo pierwszy doleciał do mnie wczoraj i nie używałam jeszcze. Ale prezentuje się cudownie! 🙂

          • AddictedToMakeup

            Róże też lubię, chociaż nie pożądam ich desperacko, ale z zaciekawieniem patrzę, ja wychodzi coś nowego:) I mam dużo, ale jakby mi się coś spodobało, to kupię nowy, chociaż nawet miałabym już identyczny odcień:)
            Porób zdjęcia cholera jasna, bo tak mi obiecujesz od jakichś 10 lat, a się nie doczekałam:DDD
            I daj znać, jak ten Diorowy pędzlak, czy się spisuje dobrze:)

          • No coś Ty, przecież na pewno każdy jest inny. Nie ma dwóch takich samych 😀 hyhy
            Porobię, porobię, choć nie wiem kiedy! Może w święta się ogarnę 😀 ahahah
            Dam na pewno. Jeszcze nie używałam, musi nabrać mocy 😛

          • AddictedToMakeup

            A no tak, wiem, każdy produkt musi nabrać mocy:) Ja po zakupie najpierw trzymam w pudełkach i nie używam, potem dalej trzymam w pudełkach i zaczynam używać, potem jest etap wyjęcia na stałe z pudełek, ale pudełka zostawiam, a na końcu etap używania, jakby to nigdy nie było nowe i wyrzucania pudełek:D
            Na Święta dopiero dostanę zdjęcia? Nie załamuj mnie:)

          • Ahhahha Mam dokładnie tak samo z tymi pudełkami i używaniem 😀 Szleństwo! 🙂
            Postaram się wcześniej! :*

          • AddictedToMakeup

            Hyhy, ja mam specjalną wielką szufladę na te pudełka i one i tak się tam nie mieszczą:)Chyba trzeba będzie kilka wyrzucić:)
            Będę czekać:*

          • Ja też 😀 aaaaaa obie jesteśmy wariatki 😀

          • AddictedToMakeup

            Albo…. zawsze można dokupić więcej kosmetyków w pudełkach i więcej szuflad, hyhyhy :DDD

          • Taaaa, i drugą komodę.. i drugą toaletkę.. i pokoik jeszcze jeden dobudować 😛

          • AddictedToMakeup

            Mnie mój Facet z domu wywali wkrótce za to wszystko:)))

          • Czyli pójdziesz z torbami.. pełnymi cudownych kosmetyków 😀 hihi

  • Kolory są iście wiosenne, bezapelacyjnie 🙂
    Jeśli chodzi o kolekcję to najbardziej ciekawi mnie błyszczol, widziałam go już wcześniej u Obs, choć u niej prezentował się dużo jaśniej. Morał z tego jest taki, że muszę obadać tego pięknisia w perfumerii 😀

    • Zdecydowanie bliżej im do wiosny jak jesieni 😉

      Przez to, że lakier jest półprzezroczysty wpływ na jego ostateczny wygląd ma pigmentacja naszych ust. Moje są dość ciemne, więc końcowy efekt najjaśniejszy też nie jest 🙂

      • No tak, dobrze mówisz z tym naturalnym kolorem ust 🙂 Ja też mam dość ciemne wargi czyli będzie podobnie jak u Ciebie 🙂 Oblukam z bliska zatem.

        • Jest na to szansa, choć pigmentacja pigmentacji też nie jest równa. To jeden z tych odcieni, co na każdym może wyglądać nieco inaczej 🙂 Oblukaj sobie przy okazji 🙂

          • Tak uczynię zatem 🙂 Zawsze to lepiej najpierw sprawdzić niż później mieć pretensje do całego świata.

          • Oczywiście. Zawsze najlepiej wszystko sprawdzić na własnej skórze. Tym bardziej, jeśli mowa o tych nieco droższych produktach 😉

  • Tak sobie patrzę na tą paletkę cieni i zgadzam się w pełni, bardzo dziwny wybór odcieni jak na jesień, całkowicie wiosenne klimaty 🙂 co nie zmienia faktu, że kolory są bardzo ładne 😉

    • Widać Shiseido mocno kocha wiosnę 😀

  • jak już u Ines pisałam lakier mnie nęci i kusi 🙂 i pewnie wpadnie do kosmetyczki, choć póki co Chanelek wpadł podczas wizyty w perfumerii :)) za to cienie kompletnie do mnie nie przemawiają, choć jako eyelinery mogłyby być dużo ciekawsze hyhyhy

    • Te lakiery są super! Spróbuj kiedyś Madziula 🙂 A Chanelek jaki no jaki? Mów że mnie tutaj szybciutko 😀

      • Seduction :)) nie oparłam mu się

        • Ajajaj! Świetny wybór! Myziałaś się już? Kochasz? Czy jeszcze nie? Bo pokochać musisz 😀

          • próbowałam 🙂 kolor zabójczy, aplikator bardzo mi się podoba, a więcej napiszę jak poużywam dłużej 🙂

          • No to trzymam kciuki za rozwój przyjaźni i przerodzenie się jej w miłość za jakiś czas 😀

  • Cienie nie są w moim typie, ale błyszczyk wygląda naprawdę ciekawie 🙂 Ma śliczny intensywny kolor i piękny połysk 🙂

    • Błyszczyk, to zdecydowanie perełka wśród tych jesiennych nowości 🙂

  • Mnie się podobają cienie właśnie dlatego, że nie są typowo jesienne:) Z Shiseido miałam tylko puder taki niebieski z filtrem. Nawet parę kolorów, ale każdy był dla mnie nie do końca dopasowany kolorystycznie.

    • Też tak lubisz nieco na przekór? 🙂 Ja kocham wiosenne kolory! Jednak w pastelach źle się czuję. Musze mieć ciemniejszy akcent, choć tylko w zewnętrznym kąciku oka 🙂

      Ja jakoś przed tym pudrem niebieskim (i podkładem) się póki co uchowałam. Aż dziwne 😀

      • Mama zawsze mówi ty to jesteś przewrotowiec;) Podobają mi się chociaż bardziej do paczenia niż malowania bo niestety nie do końca dobrze wyglądam w takich kolorach;) ewentualnie kolorową kreskę noszę;) A tak najczęściej jakiś brąz ze złotkiem etc;)

        • Przewrotowiec.. super! 😀
          No właśnie do patrzenia jak najbardziej. Też mi się wizualnie takie zestawienia podobają.. na kimś innym też.. na mnie już dużo mniej 😉

          • Ja w takich kolorach wyglądam jakoś mdło;)

          • Ja też. Lubię być bardziej wyraźna 😉

  • Puder mnie zaciekawił 🙂

    • Jest naprawdę fajny! Może być stosowany solo oraz jako puder wykończeniowy na podkład 🙂

  • Puder jest niezły, ale błyszczydło przebiło wszystko. Takie cukiereczki to ja bardzo lubię na ustach 🙂

    • Ja wręcz kocham! Dlatego tak skradł moje serce! Bo odcień mój, a do tego to cudnie błyszczące wykończenie, które zawsze bosko wygląda! 😀

  • Lakier do ust faktycznie przepiękny! Zawsze lubiłam pudry Shiseido wiec i ten mnie zaciekawil :))

    • Jest naprawdę super! Choć moje serce skradł najbardziej lakier! 🙂 Puder jest zaraz po nim 😉

  • Puder, lakier, cienie – wszystko mi się spodobało! Próbowałaś cieni jako rozświetlacza?

    • Jeszcze nieee, ale czytałam o tej opcji u Ciebie i na pewno wypróbuję! 🙂

  • Sheer & Perfect Compact – kupie to sobie! Szukam lekkiego kamienia, więc może się sprawdzi 😀

    • Zerknij sobie na niego, jest naprawdę fajny i ładnie wygląda na skórze 🙂

  • Na puder i lakier nam ochotę;) Cienie do nie przemówiły do mnie zupełnie podczas oglądania na żywo.

    • Lakier i puder polecam z całego serca! Cienie.. hmmm.. jakościowo nie mam im nic do zarzucenia.. kolory.. kwestia gustu 😉

  • Pięknie Ci w zielonej kresce! Ja ostatnio eksperymentuje z fioletami i burgundami 🙂

    • Od jakiegoś czasu mam wielka jazdę na kolorowe kreski, im bardziej ‚szalone’ tym lepiej 🙂

  • Cienie mają bardzo ciekawe kolorki 🙂

    • Dość oryginalny wybór na jesień 😉

      • Dokładnie. osobiście jestem fanką brązów i jasnych kolorów ale zaszaleć czasem można 🙂

        • Oczywiście i to kiedy, jak nie teraz?! 🙂

          • Jeszcze są wakacje 😀 Na uczelni chyba by prosto na mnie nie patrzyli 😉 Chociaż… ;D

          • Oj tam, nie jest to przecież nic nadmiernie i ekstremalnie szalonego 😀

  • Lakier do ust wygląda mega !!! Jednak kolory cieni kojarzą mi się bardziej z wiosną lub latem 😉

    • Boski jest! Moja miłość od pierwszego ust maźnięcia 🙂
      Cienie zdecydownie wiosenne. Jesień na ogół inaczej wygląda 🙂

      • Oj tak, 😉 Muszę się w końcu na jakieś zakupy wybrać 😉
        Dla mnie jesień to taki burgund, zieleń i brąz 😉

        • Oooo, a dawno nie byłaś? Trzeba zapasy uzupełnić 😀 hihi
          Dokładnie! I mi się tak jesień kojarzy 🙂

          • W sumie poza niezbędnymi rzeczami typu tonik to jedyne co to chyba lakier tylko kupiłam 😉 Czas to nadrobić 😉
            Ale taki ładny burgund by się przydał 😉

          • Zdecydowanie! Musisz się wybrać na poszukiwania burgundu idealnego, a przy okazji znajdziesz na pewno jeszcze coś fajnego 😀

          • I to mnie martwi 😉

          • Oj tam, co jak co, ale zakupy, to nie jest przecież powód do zmartwień 😀

          • Wychodzi taniej niż do psychologa 😉

          • Oooo! Trzeba doszukiwać się pozytywów w każdej sytuacji 😀 hihi

          • Na jesienną chandrę coś by się przydało 😉

          • Taaak. Dobre zakupy zawsze poprawiają humor 😀

  • mamibecia

    No cóż. I cienie i lakier i puder.. wszystko na Tobie obłędnie wygląda . Ten puderek mnie urzekł, bo takie lekkie ,drobno zmielone prasowanki kocham <3

    • Dzięki Mamiś! :* Z puderaska prawdziwy przyjemniaczek 🙂

  • Cathy

    Bardzo spodobał mi się ten puder 🙂 Wygląda bardzo aksamitnie 🙂

    ps. zmieniłam nieco adres bloga i większości obserwatorów nie wyświetla się on w liście czytelniczej, jeśli i Tobie się nie wyświetla to przeczytaj ten mój post: http://www.juststayclassy.com.pl/2014/10/nie-widzisz-mojego-bloga-na-liscie.html

    • Właśnie takie jest.. aksamitny i delikatny 🙂

  • Justyna Wiśniewska

    Wszystko takie piękne ♥

  • Do mnie te pasele nie przemawiają. Zima idzie, ma być ciemno, intenstywnie, przydymiono i w ogóle, a nie jakieś tak pastelki;)
    ps. masz może mini zalotkę z MAC? Szukam takiej malutkiej zalotki, miał taką Elf, ale nigdzie nie ma i tylko osiągalna jest dla mnie ta z MAC.

    • Ja też wielką fanką pasteli nie jestem.. szczególnie nie na moim oku 😉
      PS: Mam, ale tę normalną, nie połówkę, bo pewnie o nią Ci chodzi? 🙂

      • Tak o ta polowke. Podjade jakos kiedys i wyprobuje, choc powinna sie wywiazac z zadania:D

        • Myślę, że tak. Ta normalna jest świetna, więc połówka powinna być chyba równie dobra 🙂

          • Ja normalną mam z Inglota, jest w porządku, ale połowka będzie jeszcze lepsza:D

          • Musi! 🙂 Kupuj szybko i zdaj relację, bo sama miałam swego czasu na nią wielką chęć, ale poprzestałam na ‚normalnej’ 🙂

  • Pastele na zimę to mnie tak niekoniecznie przekonują. Ale ja chyba niespecjalnie pastelowa jestem. Zresztą to akurat rzecz gustu, co kto lubi jak to mówią 🙂 ale już taki lakier na usta to z ochotą :))

    • Mnie również, pastele bardziej kojarzą się z wiosną 🙂

    • Ja na sobie pasteli nie lubię, ale jesli ktoś ma odpowiedni do nich typ urody, to jestem na TAK 🙂 Lakier za to jest bardzo mniamuśny i jak najbardziej w moim guście i klimacie 🙂

  • tajka

    Te ciene zupelnie mi sie nie podobaja. Pomadka owszem

    • Również nie jestem fanką pasteli, choć jakościowo nie ma się tutaj do czego przyczepić 🙂

  • Daria

    Jak zobaczyłam miniaturkę to kombinowałam, że to może jakiś korektor w tej kasetce, bo na pewno nie cienie na jesień, a jednak! Jestem bardzo zaskoczona wyborem kolorów, chyba jednak na jesień wolę szarości, brązy, ciemne zielenie. Właśnie zauważyłam na mailu, że masz genialną opcję informowania o odpowiedzi na komentarze! Wcześniej co chwila musiałam szukać gdzie ja pisałam 😀 faaaajny ten Twój nowy blog :))))

    • Sama byłam zaskoczona jak zobaczyłam tę cieniową – jesienną propozycję.. tym bardziej, że z pastelami nie jest mi po drodze i źle w nich wyglądam 😉
      A widzisz, taki fajny jest Disqus 🙂 Cieszę się, że Ci się podoba! :*

  • Wyglądasz niemal jak Pani Wiosna 🙂 Mnie tym razem nie zachwyciło nic z tej kolekcji, choć same Lacquer Rouge od dłuższego czasu mnie interesują jako produkty 🙂

    • Bo ja kocham wiosnę 😀 hihi Ja polubiłam mocno lakier, puderas też jest fajny.. cienie dość specyficzne.. jakościowo super, ale pastele nie dla mnie 😉

      • No wiem 🙂
        Lubię ich cienie, ale nie ta kolorystyka dla mnie 🙂 Pudrów nie używam, a jeśli chodzi o Lacquer Rouge, to i tak jakiś będzie mój, tylko jeszcze nie wiem, który 😉

        • To moja pierwsza cieniowa paleta od Shiseido, więc na osądy odnośnie cieni ogólnie nieco za wcześnie.. ale jeśli pozostałe są równie fajne, to też już je bardzo lubię! 🙂

          • Ja mam dwie jedynki i bardzo się z nimi lubię 🙂 Macałam wiele razy trójki i też były bardzo fajne, tak jak jedynki, więc podejrzewam, że bez dwóch zdań się zaprzyjaźnicie 😉

          • Też tak myślę 🙂 Choć i tak muszę dać sobie na wstrzymanie póki co, bo cieni u mnie od groma 😉

          • Witam w klubie – cieni u mnie od zarąbania XD

          • Ale i tak ciągle by się chciało więcej, co nie 😀 hihi

          • Fakt, spustu brak i zawsze się chciejstwo włącza XD

          • Skąd ja to znam 😉 hihi

  • Puder ciekawy, kolory cieni nie moje, usta piękne 🙂

    • Wybór kolorów cieni dość zaskakujący jak na tę porę roku. Też nie jestem wielbicielką pasteli 😉

  • Kasiuleczka

    Cienie bardzo pastelowe, chyba bym się z nimi nie polubiła. Błyszczyk daje fajny,naturalny efekt, ale po błyszczyki rzadko sięgam. Za to puder! mmm on najbardziej do mnie przemawia 🙂 nie lubię płaskiego matu, skórę mam raczej suchą więc pewnie obyło by się bez poprawek w ciągu dnia 🙂

    • Nie wszystkim nam z pastelami po drodze. To też i nie moja bajka, źle wyglądam w takim oku 🙂 Błyszczol to, tak jak napisałam, mój faworyt z tej trójki. Puderas jest super, zerknij sobie na niego przy okazji 🙂

      • Kasiuleczka

        w ogóle gdybyś nie napisała, że to limitowanka jesienna to bym pomyślała, że wiosenna. Pastele to mi się właśnie z wiosną kojarzą 🙂

        • Taką nam Shiseido zrobiło niespodziankę 😉

  • Paletka bardzo mi się podoba , podobnie jak lakier do ust 😉

    • Lakier do ust skradł moje serce 🙂

  • Świetny makijaż stworzyłaś 🙂 Wszystko mi się tu baaardzo podoba :)*

  • Anna Pie.

    Cienie takie same odcienie miałam z ELFa 😛 Błyszorek/pomaduś mi się podoba i puderek 😀

    • Błyszczorek rządzi 😀 Puderasek zaraz za nim 😀

      • Anna Pie.

        Ja mam jedną oczojebną fuksję z Shiseido i ją bardzo lubię 🙂

        • Ja miałam różo-fuksję, ale dałam mamie, bo dla mnie ciut za intensywna. Ten delikates jest już za to bardzo mojowy 😀

  • O jeju! Słodko, wiosennie i pączusiowo 😉 podkład znam we fluidzie i bardzo lubię, zastanawiałam się nad tym kompaktem ale postawiłam na coś sprawdzonego Za to cienie jeszcze dawno, dawno temu miałam w takiej kolorystyce z innej marki i jakis tam sentyment został, zresztą lubię te trójeczki Shiseido 🙂 W błyszczolu wyglądasz Martuś cudnie! 🙂

    • Pączusiowo dla Pączusia <3 🙂 Jaki kompakt wybrałaś? 🙂 Cienie jakościowo świetne, kolorystycznie to już kwestia gustu 🙂 Błyszczol boski i jak najbardziej dla każdego 😀 Dziękuję Ci! :*

      • Kompakt Total Finish Natural Matte od Sensai. Tylko, że tutaj na początku wychodzi gorzej cenowo, bo puderniczke i wkład kupuje się osobno. Kolorystyka niestety nie jest bogata ale sam puder świetny 🙂 a Ty chyba nie używasz raczej kompaktów? Czy się mylę? Jeśli tak to mów mi szybko co 🙂

        • Oooo, jakoś z ofertą Sensai nie jestem zaznajomiona i nie wiedzieć czemu, nigdy do ich produktów nie przywiązywałam większej uwagi. Musze obejrzeć następnym razem jak będę w PL 🙂

          Używam jak najbardziej 🙂 Jak mam ochotę na większy mat albo chcę mieć pewność, że makijaż wytrzyma maksymalnie długo, to MACowy Blot. Poza tym żółty Clinique, Chanel Les Beiges, MAC Studio Sculpt Defining Powder i od jakiegoś czasu Shiseido 🙂

  • Słodkie i delikatne, myślę, że cienie idealne dla delikatnej urody, u mnie niestety by chyba się nie sprawdziły, ale przynajmniej oczy nacieszę 🙂

    • Też mi się wydaje, że takie pastele wymagają szczególnej urody, żeby dobrze wyglądały. Ja takiej nie mam niestety i wyglądam w nich źle 😉

  • Magda Anna

    Jak wiosenna łąka – nie spodziewałam się tak świeżego efektu 🙂 Ty to potrafisz zmalować 😉 oko oczywiście 🙂

    • Dziękuję Ci pięknie! Staram się jak mogę 😉

  • Marti jeszcze Cię nie widziałam w takim makijażu oka!! Brawo!!! Zaskakujące jak te kolory są twarzowe i przepięknie podbijają kolor Twojej tęczówki.

    • Dziękuję Kasiu! Ja się jednak w takich delikatesach nie czuję. Musze mieć mocniej zaznaczony choć zewnętrzny kącik. Wydaje mi się, że do takich pasteli trzeba mieć odpowiedni typ urody 🙂

      • Wydaje mi się, że masz odpowiedni, ale skoro nie czujesz się do końca dobrze, to jest główny wyznacznik.

        • No właśnie chyba o to chodzi. Z jasnymi oczami mam tak jak z czerwonymi ustami 😉

  • Cienie piękne, bardzo delikatne… Nie rozumiem tylko czemu teraz, a nie na wiosnę 😉 Takie kolory nie należą do moich ulubionych o tej porze roku…

    • Może chodzi o to by zachwomikować je zimą i na wiosnę będą jak znalazł 😀 hihi

      • Może, kto wie…. Chyba to jest jedyne logiczne jak dla mnie wytłumaczenie 😀

        • Albo im się pory roku pomieszały 😛 hahaha

  • Cienie wyglądają zupełnie jak „transformersy” z Elfa 🙂 Spróbuj położyć je na ciemną bazę (ewentualnie czarną kredkę). Tu swatche: http://www.wingsofenvy.com/2010/08/elf-studio-eye-transformer-palette-review-and-swatches/

    • Oooo Wooooow! Co za cuda! Czad po prostu! Jutro tak zrobię! Jestem baaaardzo ciekawa! Dziękuję Ci za wskazówkę! 🙂

  • Kupiłam ten puder 🙂 Paletki nie było ;(

    • Oj. Nie było już czy nie było wcale? Hmmm, dziwne 🙂

      • Chyba wcale, a szkoda

        • Oj :/ Ale może jeszcze uda Ci się gdzieś ją złapać?

          • Chciałam przynajmniej zobaczyć, pomiziać paluchem 😉

          • To rozejrzyj się może gdzie indziej pod kątem tego myzianka 🙂