Rouge Dior Baume

by
Pomadka Rouge Dior Baume zrodziła się z kreatywnego podejścia do urody i elegancji oraz z nieustannego dążenia do tego, aby kobiety mogły czuć się piękniejsze i szczęśliwsze. Łączy w sobie właściwości pielęgnacyjne z kolorem. Jest najbardziej pielęgnacyjna i najłatwiejsza w użyciu spośród wszystkich pomadek Dior. Nie ma już potrzeby dokonywania trudnego wyboru między pielęgnacją i makijażem.

Granatowe opakowanie ze słynnym srebrnym pierścieniem urasta do rangi wyjątkowego przedmiotu pożądania. Cieńsza i lżejsza od standardowych pomadek Rouge Dior, z inicjałami CD wygrawerowanymi na ukośnej krawędzi, staje się wiernym sprzymierzeńcem urody i nieodzownym dodatkiem każdej torebki. Ścięta ukośnie końcówka zapewnia wyjątkowo łatwą i instynktowną aplikację.

Konsystencja pomadki Rouge Dior Baume jest niewiarygodnie delikatna i kremowa. To dzięki aż dziesięciokrotnie większej zawartości naturalnych substancji pielęgnacyjnych w porównaniu z tradycyjną pomadką. Formuła tworzy na powierzchni ust wyjątkowo cienką, a jednocześnie wypełniającą, regenerującą i ochronną powłokę. Pięknie stapia się ze skórą, usta są delikatnie wymodelowane, wygładzone i odżywione. Świetnie się nosi, jest lekka i bardzo komfortowa. Jak dobroczynny balsam, który nie tylko pielęgnuje nasze usta, ale też dodaje im promiennego koloru i blasku.

Bukiet Rouge Dior Baume składa się z 14 odcieni tworzących bardzo zróżnicowaną paletę, która umożliwia każdej kobiecie wykreowanie własnego naturalnego stylu. 4 odcienie zajmują w tej kolekcji szczególne miejsce: Star (128) – przezroczysta perła ze złotymi mikrodrobinkami, doskonała w wersji solo do mocniejszego makijażu oka, ale też jako nawierzchniowa dla rozświetlenia, Spring (468) – łagodny koralowy róż, Diorette (688) – świeża, wyrazista fuksja oraz Lili (558) – przytłumiona malina, która świetnie podkreśla naturalny odcień ust.

Star (128), Spring (468),  Diorette (688), Lili (558)
0
  • Wow, chciałabym Spring i może Diorette:) Cudnie wyglądają na ustach, zresztą wszystkie wyglądają ślicznie:)

    • Są bardzo fajne i delikatne dla ust. No i wśród wszystkich kolorów na pewno można znaleźć coś dla siebie 🙂

    • Zdecydowanie wśród czterech ja widzę dla siebie dwa co najmniej 🙂 Ale jak już mówiłam na razie muszę trochę oszczędzać:) Pewnie Camelii z Chanela też nie kupię, no ale trudno, będą inne kolekcje kiedyś:)))

    • Rozumiem Kochana! Niestety wiele by się chciało, ale nie można mieć wszystkiego 🙁

  • Spring wygląda obłędnie:)

    • Taka mało jesienna, prawda?! 🙂

  • podoba mi się zwłaszcza Star i Spring. Piękne odcienie 🙂

    • Star, to mój osobisty hicior 🙂

  • Star i Spring cudowny !!!

    • Ja bardzo polubiłam Star! Pięknie podkreśla usta i można myziać się bez lusterka do woli 🙂

    • Taki kolor zawsze dobrze mieć 😉

    • Jak najbardziej! Ja zawsze mam takiego delikatesa w torebce 🙂

    • Właśnie muszę takiego delikatesa włożyć do torebki, bo same balsamy tam mam 😉

    • Ja mam zawsze balsam (mój ukochany Dior It Glow) i delikatną pomadkę lub błyszczyk 🙂

    • Ostatnio jakoś same balsamy mi się w torbie plączą 😉

    • No to dorzuć jakąś pomadkę albo błyszczyk i będziesz miała komplecik 🙂

    • No właśnie coś tam dzisiaj powrzucałam 😉

    • A widzisz, najtrudniejszy pierwszy krok 😀 hihi

  • Spring i Diorette są śliczne 🙂

    • Ja bardzo lubię Diorette delikatnie wklepaną palcem w usta. Nie jest taka intensywna, a ładnie odświeża lico 🙂

  • Wszystkie piękne, ale Lili chyba najładniejsza 🙂

    • Lili świetnie poskreśla naturalny odcień ust. Myślę, że na każdych może wyglądać nieco inaczej 🙂

  • Wszystkie są cudowne, dla siebie wybieram Diorette i Lili. :

    • Bardzo proszę 🙂 hihi

  • Ładnie się błyszczą 🙂 no a opakowanie – klasa 🙂

    • Opakowania są boskie! Elegankie i klasyczne. Ładnie prezentują się na półeczce i w torebce 😀

  • wybieram Diorette, na poczatek:D

    • Dobrze, że dodałaś ‚na początek’ 😉 hihi

  • Co za cukiereczki, wszystkie cztery są wyjątkowe! Moje marzenie…

    • A jest ich wszstkich jeszcze więcej 🙂

    • Gwiazdka coraz bliżej, a byłam grzeczna to może coś z tego będzie ;))

    • O widzisz, musisz napisać list do św. Mikołaja 😀

  • Lili podbiła moje serce 😉

    • Lila musi mieć Lili 😀

  • Cała czwórka prezentuje się pięknie na ustach, ale Diorette wygrywa w moim osobistym rankingu 🙂 Jestem wielbicielką takich konsystencji, więc czuję się niezwykle zaintrygowana 🙂

    • Diorette szczególnie przykuwa uwagę, więc wcale mnie to nie dziwi 🙂 Konsystencja jest genialna. Obejrzyj je sobie przy najbliższej okazji w perfumerii 🙂

  • Wszystkie bardzo mi się podobają 🙂

    • Mi również 🙂 Choć delikatesowy Star jest najbardziej z mojej bajki 🙂

  • Spring i Lili to moje osobiste typy 😀

    • Zupełnie różne, świetnie się uzupełniają 🙂

  • Wszystkie odcienie zachwycają 🙂

    • Zdecydowanie każdy ma w sobie ‚coś’ 🙂

  • Spring jest cudny, w sam raz na wiosnę… Chociaż jeszcze zima i jesień przed nami 🙁

    • No właśnie mało to jesienny odcień (i nazwa ;)), ale właśnie może o to chodzi, by być tak trochę na przekór jesieni i zimie 🙂

    • Może masz rację, chcieli nas trochę „wiosną” tej jesieni rozpieścić 🙂

    • Na to mi wygląda 😀

  • Zdecydowanie Diorette. Mimo wszystko jednak zapoluję na kolejny kolor Fluid Sticka, bo świetnie się u mnie sprawdza 🙂

    • Ooo, czyżby to była miłość? 🙂 Też lubię Fluidki, więc nie powinno mnie to dziwić 🙂

  • Na twoich ustach wszystkie są przepiękne! Ale tym razem mnie aż tak nie kusi żeby polecieć i którąś kupić 🙂

    • Czasem tak bywa Kasieńko 🙂 Postaram się pokusić Cię bardziej przy kolejnej okazji 😉

  • Najbardziej podoba mi się Spring, chociaż pozostałe są równie piękne:)

    • Zawsze można zrobić wyliczankę 😉 hihi

  • Pięknie się prezentują i w opakowaniach z tym tłoczeniem i na ustach …twoich hyhyhy
    Chyba najbardziej urzekła mnie Lili 😉

    • Mnie osobiscie opakowania uwiodły. Kocham taką klasykę i elegancję w jednym 🙂 Lili super podkreśla naturalną barwę ust. U mnie wypada dość ciemno, bo mam ciemne usta. Na jaśniejszych myślę będzie wyglądać jeszcze fajniej 🙂

  • ostatni kolorek skradł mi moje serducho! Cudeńka

    • Jak widać z komentarzy, nie tylko Twoje 🙂

  • Ja także pokochałabym Spring, świetny delikatny kolorek. I proste a zarazem efektowne opakowanie..

    • One wszystkie są do kochania i przytulania 🙂 hihi

  • Te dwie ciemne mogłyby byc moje : p

    • Nie widzę przeciwskazań 😀

  • Piękne eleganckie opakowania 😉

    • Też mi się baaardzo podobają! 🙂

  • Tylko Diorette mi się podoba 🙂 Pozostałe kolory jakoś nie bardzo. Trzeba jednak przyznać, że opakowania mają świetne!

    • Jedna z czterech, to i tak chyba niezły wynik 🙂

  • Pierwsze dwa moglabym polubic :))

    • Ja pokochałam najmocniej najjaśniejszego Star *.* A fuksjowy Diorette fajnie wygląda wklepany paluchem w usta. Nie rzuca się tak w oczy, jak nałożony sztyftem, ale ładnie odświeża 🙂

  • Oglądałam je na żywo i kusi mnie kilka kolorów. Nie masz wrażenia, że one przypominają konsystencją Chanel Rouge Coco Shine?

    • To była własnie moja pierwsza myśl, gdy wzięłam je do ręki 🙂 Są bardzo podobne, choć Diorowe są chyba ciut bardziej balsamowate i nawilżające 🙂

  • Spring i Diorette są cudne 🙂

    • Mają już widzę spore grono fanek 🙂

  • Diorette jest piękna ♥

    • Pięknie komponuje się z czarną krechą na oku 🙂

  • Piękne te kolory :0 Strzał w dziesiątkę 😉

    • Zdecydowanie! Jest jeszcze dziesięć innych, więc istne kolorowe szaleństwo 🙂

  • Diorette podoba mi się najbardziej 😉

    • Takie świeże fuksje zawsze przyciągają spojrzenia 🙂

  • Spring i Diorette najpiękniejsze 🙂

    • Chyba one dwie najbardziej skradły Wasze serca 🙂

  • Kurde, i znów odkryłam kolor, którego nie mam w swojej kolekcji

    • Oooo, a który? I czy to dobrze czy źle? 😀 hihi

    • To bardzo źle 😉 Bo nawet nie chodzi o tę konkretną markę, ale o odcień i wykończenie Spring, bo w swojej kolekcji nie mam chyba nic zbliżonego.

    • No, ale to bardzo dobrze przecież.. jeśli nie masz jeszcze takiego koloru i wykończenia, to już wiesz gdzie je znaleźć 😀

    • Tylko świnkę skarbonkę rozbiję i pędzę po szminkę 🙂

    • Świnka za szminkę 😀

  • Piękne kolory, ale Diorette podoba mi się zdecydowanie najbardziej z całej gromadki.

    • Nie dziwię się Kochana, bo Ty mi się z takimi odcieniami właśnie kojarzysz 🙂

  • Star brzmiala babcinie, a wyglada calkiem spoko na usteczkach:)

    • Ja Ci dam babcinie 😛 Akurat najbardziej ją polubiłam 😀

    • Dla mnie prela to zawsze babcia w perle (koniecznie różowa) na ustach;) ale ja młoda jestem, nie znam się;)

    • No to widać mi już bliżej do babci niż do nastolatki 😛 ehhh

    • 😀 ale Ci powiem, że wyglądam już na 18. Bo wcześniej jak kupowałam redsa, to pani się zawsze o dowód pytała, a osatnio jak kupowałam wino, to było bez pytania o dowodzik, więc albo jednka się STARZEJĘ;) albo było widać popracowy wkurw;))

    • Ahahahha to musiał być popracowy wkurw <3

  • Przepiękne odcienie! Brałabym w ciemno wszystkie 4 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    • Bardzo proszę, bierz co chcesz 😀

  • Lili mi się podoba 🙂

    • Ty lubisz chyba ciut mocniejsze kolory, prawda? 🙂

  • Bardzo lubię takie pomadki które łączą w sobie właściwości pielęgnacyjne z kolorem. Z tej czwóreczki podoba mi się Diorette 🙂

    • Ja również! Szczególnie, że moje usta są dość kapryśne i same z siebie szybko się przesuszają. Takie pielęgnacyjne pomadki bardzo dobrze im służą 🙂

  • Mój typ to Diorette, chociaz wolę coś mocniej kryjącego i matowego 😉

    • Matów tutaj chyba nie znajdziesz 😉

  • Cudowności wszystkie!

    • Dla każdego coś miłego 😉

  • Diorette jest cudna!

    • Fuksja na ustach chyba zawsze pięknie wygląda 🙂

  • Odcień Spring zdecydowanie najbardziej w moim typie <3 Opakowanie śliczne, żal by mi je było wrzucić do torebki 🙂

    • Przydałby się kubraczek od Sisley 😉 hihi

  • Śliczne są wszystkie i jakie mają wytłoczone logo na czubku *_* aż szkoda się pomalować ;D

    • Logo szybko znika niestety i masz rację, szkoda je ‚psuć’ 🙂

  • Bardzo fajne odzienie, chociaż na tych zdjęciach mają w sobie coś z błyszczyka 🙂

    • Może troszkę, choć dla mnie to efekt delikatnego nawilżającego balsamu 🙂

  • Spring! Chcę coś nowego w takim kolorze, no to w sumie tą bym chciała :))

    • No to już wiesz gdzie szukać 🙂

  • Kolorki nie typowo jesienne ale ladne:) tylko ja nie moge sie z Diora pomadkami polubic ;D mam kilka i nie przepadamy za soba ;D

    • Taaak, szczególnie dwa najjaśniejsze 🙂 A czym Ci podpadły Diorowe pomadki? 🙂

    • wiesz co za mocno kremowe sa i po jakims czasie roluja sie na ustach i nie ladnie to wyglada ;D
      chociaz mam kolory co kocham ale jakos nie mozemy sie polubic ;D

    • Rozumiem. Jak nie pasują ustom, to nawet najpiękniejsze odcienie ich nie ratują 🙂

  • Anonymous

    688 wygląda rewelacyjnie, chyba muszę mu się przypatrzeć z bliska! Wszystkie kolory są bardzo świeże, idealne do lekkiego makijażu 🙂 Czy to testy w ramach współpracy, jeśli to nie tajemnica? 🙂

    • Przyjrzyj się, może i na żywo Ci do gustu przypadnie 🙂 Poza tym łącznie jest 14 kolorów, jeśli żaden z tych czterech, to może wśród pozostałych znajdziesz ‚swój’ odcień 🙂 Tak, żadna tajemnica, w ramach współpracy 🙂

  • Oj, przygarnelabym Spring i Lili 😀 Cudownie sie prezentuja!

    • Jestem pewna, że byłoby im u Ciebie bardzo dobrze 😀

    • Z pewnością 😀

  • Kolorki sa cudowne! Chyba sie zakochalam!!

    • No to jest nas więcej 😉

  • Ładne kolory. A to bardziej pomadka czy coś w rodzaju kolorowej pomadki ochronnej?

    • Magda, z założenia to pomadka, tylko ma w sobie dodatkowo pielęgnacyjne właściwości 🙂

  • Kochana, pomadka 688 Diorette jest przepiękna 🙂 Ta… właśnie ją kupiłam online w Sephorze 😀
    Nie wchodzę już tu, bo zbankrutuję 😀 A tak serio to usprawiedliwiam się tym, że nie mam za dużo pomadek 😉

    • No i brawo za szybką, męską decyzję! 🙂 Usprawiedliwienie Twoje bardzo do mnie przemawia! Mam nadzieję, że się polubicie 🙂

  • Piękne są! A zwłaszcza Lili. Idealna na tę porę roku.

    • Chyba najbardziej jesienna z nich wszystkich 🙂

  • Fajny soczysty efekt 🙂

    • Takie jakie chyba większość z nas bardzo lubi 🙂

  • Bardzo lubię Dior Rouge. Diorette mi się podoba i pasowałaby mi do lakieru 🙂

    • No to musisz sobie sprawić do kompletu 🙂

  • Uwielbiam takie nawilzajace pomadki 🙂 Diorowe są ładniutkie więc chetnie sprobuje 🙂

    • Któraś z tych czterech szczególnie wpadła Ci w oko? 🙂

  • Diorette to mój kolor, na ustach wszystkie wyglądają soczyście, podoba mi się to mokre wykończenie 🙂

    • Ja też bardzo lubię takie balsamowe, delikatnie błyszczące wykończenie. Usta wyglądają na pełniejsze i bardziej soczyste, jak sama zauważyłaś 🙂

  • Piękne kolory!

  • Jeszcze ich w CK nie widziałam 🙁 Diorette zdecydowanie wygrywa tą konkurencję.

    • Powinny być już od 19 września. Może mają jakieś opóźnienie? :/

    • Jutro idziemy z Kaśką wkurzyć kilka osób 🙂 znaczy się na zakupy. Ja zdecydowanie potrzebuję jakiegoś pocieszyciela 🙁

    • Znowuuuu? 😛 hahaha Pocieszyciela na pewno znajdziesz. Ciekawa jestem tylko jakiego 😀

    • Najlepiej 185 wzrostu i przystojny brunet 😛 , ale zapewne skończy się tylko na jakimś gadżecie w Sephorze 🙁

    • Ahahahha Ja mam swojego osobistego bruneta, więc wiem o czym mówisz :] hyhyhyy

  • O dziwo podoba mi się najbardziej Star 🙂 Brakuje mi takiego jasnego neutralnego kolorku wśród moich mazideł 😉

    • Mi również! Kocham takie delikatesy 🙂

    • Przez Ciebie zachorowałam na nią 😛 😛

    • Polecam się! 😀 hihi

  • Czy tylko mnie te pomadki przypominaja Chanel rouge coco shine ?, Spring wyglada cudnie <3

    • Nie tylko Tobie Moja Droga 🙂

  • Star i Diorette – cudeńka! 🙂

  • Diorette bezapelacyjnie wymiata, ciekawe jak reszta innych barw 🙂

    • Nie wiem Aguś, trzeba koniecznie sprawdzić w perfumerii. Sama jestem ciekawa 🙂

  • Diorette mi się bardzo podoba 🙂 Mam już swoją pierwszą szminkę z Maca, pora pójść krok dalej, tzn półkę wyżej 😉

    • Dobrze kombinujesz 😉 hihi

  • Wszystkie kolorki śliczne, nie potrafię wyłonić faworyta 🙂

  • Spring taka piękna<3 100% mój kolor!

    • Też bardzo lubię taki odcienie, choć tutaj moim ulubieńcem jest Star 🙂

  • Ślicznie wyglądają na ustach 🙂 Podoba mi się to, że firmy nawet z wysokiej półki nie spoczywają na laurach i tworzą nowe kosmetyki odpowiadające na potrzeby kobiet. Przyjemnego używania!
    pozdrawiam, A

    • Masz rację! Bardzo to cieszy, że chcą się dla nas rozwijać i ulepszać swoje produkty 🙂

  • Boskie wszystkie. Choć 128 i 468 najpiękniejsze. Moje kolory <3

    • Mają spore grono wielbicielek, wnioskując z komentarzy 🙂

  • Anonymous

    Kochana, swego czasu pokazywałaś na Iconosquarze nowy podkład z Sisley. Mogłabyś mi zdradzić w jakim odcieniu/kolorze/numerku jest ten jaśniejszy? Na tę chwilę jesteś z niego zadowolona? Wart jest 420 zł, czy nie i lepiej se darować jego zakup? Hipotetycznie pytam 🙂

    • Kochana, w tym tygodniu pojawi się jego recenzja! Jest siedem odcieni, w kolejności: 0 Porcelaine, 0+ Vanilla, 1 Ivory, 2 Soft Beige, 2+ Sand, 3 Natural, 4 Honey. Ja mam właśnie najjaśniejszy 0 Porcelaine oraz 3 Natural. Jestem z niego baardzo zadowolona i moim zdaniem wart swojej ceny! Na chwilę obecną jest to mój absolutny numer jeden 🙂

  • Wooo! Spring wygląda przecudnie! 🙂

  • Już je przerobiłam na sobie 😉 Są super!

    • Wiem, wiem. Bardzo się zgadzamy w opinii na ich temat 🙂

  • Spring i Diorette wyglądają bosko! Chyba którąś sztukę sobie sprawię 😀

    • Spraw sobie. Są naprawdę świetne, a usta czują się w nich mega komfortowo 🙂

  • Spring i Diorette <3

  • Ostatnio na zakupach Aga macała je, z myślą, że może by tak sobie kupić, ale jakoś nie wywarły na niej wielkiego wrażenia 🙂

    • Ja je polubiłam, ale wierzę, że nie każdy się w nich musi zakochać 😉

  • AddictedToMakeup

    Dzisiaj je obadałam, na mnie najlepiej wyglądają Diorette i Lili właśnie:))) Chyba muszę jedną z nich mieć 🙂 Ale bardziej chcę ten Chanelkowy Rouge Gloss w odcieniu 16, co pokazałam na Insta, mogłam od razu kupić, ale czekaj czekaj, przecież nie mogłam, bo mam post kosmetyczny 🙁
    Dobrze, że to nie limitowanka:)

    • Aliś, spokojnie, święta idą, będzie wiele możliwości i okazji by sprawić sobie prezent, i to nie jeden 😀 hyhy

      • AddictedToMakeup

        Ale jestem głupia, dzisiaj znowu polazłam je obadać, teraz już na spokojnie i stwierdzam oficjalnie, że Lili wygląda ok, ale jednak Diorette lepiej, z kolei odcień Rose wygląda na mnie najlepiej:) Mimo wszystko Chanelek wymiata bardziej i jego bym chciała mocniej:) Chociaż nie mówię, że tego balsamu też nie kupię (facepalm), muszę sobie jakąś szufladę na te ustowe rzeczy przygotować. Kiedyś miałam jedną pomadkę i żyło mi się dobrze, teraz mam tyle, że nie ogarniam, chciejstwa ze mnie robią psychopatę:)

        • Ahahaha ostatnie zdanie <3 Jesteś wariatka wiesz! Ale taka pozytywna :*
          Kurcze, nie znam tego odcienia Rose. Jednak skoro mówisz, że on wygląda najlepiej, to tak na pewno jest! Może kup w tym miesiącu Chanelka, a w nastepnym Diorka 😀

          • AddictedToMakeup

            Dziękuję :* Uznaję to za komplement:D
            Odcień Rose jest bardzo zbliżony do Diorette i prawie że identycznie wygląda na ustach, jednak ma chyba minimalnie więcej różu w sobie i na moich ustach wygląda ociupinkę lepiej, niż Diorette, chociaż jakbym nie miała wyboru to Diorette też nie jest zły:) A Lili, no też ok, ale teraz mam manię na jakieś takie ciemniejsze kolorki:) Więc Lili odpada, bo tylko uwydatnia odcień moich ust, a ja chcę czegoś bardziej szalonego:)
            I tak przecież wiesz, że kupię oba:D

          • Oczywista, że komplement! :*
            Pięknie brzmi ten Rose. Kocham dodatek różu w mazidłach do ust. Kup więc szybko i poka poka 🙂
            No ja to wiem i Ty to wiesz. Wszystko to tylko kwestia czasu 😀 hyhy

          • AddictedToMakeup

            Namawiasz mnie kurka wodna i namawiasz, w końcu będę musiała nabyć drogą kupna (bądź drogą prezentową) tego Rose :DDD Pokażę wtedy, jak on wygląda na mej japie:DDD
            I tu mnie masz Kochana – nabycie ich (już nieważne jaką drogą) to tylko kwestia czasu:)

          • No namawiam, bo kolor z opisu brzmi super, a formuła jest świetna, więc powinniście się polubić. Jeszcze będziesz mi dziękować :] hyhy

          • AddictedToMakeup

            Kochana ja przecież z Twojego polecenia kupuję różne rzeczy i przeważnie na niczym się nie zawodzę, także myślę,że i ten balsamik Rose by mi się spodobał, a w ogóle przecież ja go bardzo potrzebuję:DDD
            P.s. Tak trochę odbiegając – kupiłam półkę do zdjęć, ale wychodzą mi gorsze, niż na kartkach, jestem załamana, jutro idę oddać tą półkę. Ja chyba po prostu jestem skończonym beztalenciem, albo sprzęt mam zły, albo już nie wiem, co…

          • Oczywiście, że go potrzebujesz i bardzo się cieszę, że zdajesz sobie z tego sprawę! 😀 hyhy
            PS: Może jakaś półka dziwna? W sensie rodzaj materiału z jakiego jest wykonana? Nie jesteś beztalenciem! Foty na kartkach są super, więc jak półka ‚nie działa’, to zostań przy kartkach 🙂

          • AddictedToMakeup

            Prędzej czy później znajdzie się w moich zasobach na pewno:)
            Półkę oddałam, nie dość, że nie była śnieżno biała, tylko jakaś kurde żółta, to jeszcze na maksa niewygodnie się na niej robiło, chyba kartki zostaną, póki nie wymyślę jakiejś lepszej opcji:)

          • Nie wątpię 😉
            No właśnie musi być śnieżno biała. Ja też troszkę tej mojej szukałam, a widywałam różne dziwne po drodze 😉

          • AddictedToMakeup

            Moja była taka, że jak przyłożyłam do niej kartkę papieru, to jakieś 10 tonów ta kartka bielsza była! Oddałam zaraz następnego dnia ten badziew:) Na razie możesz zobaczyć na blogasku wszystkie zdjęcia są na kartkach i tylko z nowym oświetleniem:)

          • No to do tyłka taka ‚biel’ 😉 Moja może śnieżno biała nie jest, ale wiele jej nie brakuje 🙂 Zdjęcia masz super! Nawet cienie są! 🙂

          • AddictedToMakeup

            Wiem, udało mi się w końcu tak poustawiać, żeby te cienie robić:) Wciąż mam jeszcze kilka spraw, nad którymi nie umiem zapanować i się wkurzam, ale mam nadzieję, że w końcu do tego dojdę:)

          • Jasne! Najlepiej dojść do wszystkiego metodą rób i błędów. Inaczej się nie da 🙂

          • AddictedToMakeup

            Otóż to, najważniejsze jednak, że teraz patrzę na te zdjęcia bez obrzydzenia, więc jest lepiej:)))

          • No i o to chodzi! Teraz już będzie tylko lepiej 😀