Eisenberg Masque Crème Relaxant – relaksująca maseczka z linii Pure White

by
Maska do twarzy, to produkt, który mniej lub bardziej regularnie, używa chyba każda z nas. Nie trzeba być ekspertem w dziedzinie pielęgnacji, by wiedzieć, jakie korzyści płyną z takich zabiegów. Poza tym każdy wie, że na zadbanej, dobrze wypielęgnowanej skórze, makijaż trzyma się dłużej i wygląda lepiej. Od kilku tygodni moim sprzymierzeńcem w walce o piękną cerę jest maska z linii Pure White od Eisenberg – Masque Creme Relaxant.
Eisenberg Masque Creme Relaxant
Masque Crème Relaxant (359 zł / 75 ml) ma za zadanie pomóc przywrócić rozświetlenie cery i przeciwdziałać powstawaniu brązowych plam. Skutecznie współdziałające składniki aktywne razem z formułą Trio-Moléculaire® ujednolicić koloryt cery i walczyć ze wszystkimi przebarwieniami. Bisabolol oraz Olej z Dzikiej Róży niwelują napięcia twarzy, Witamina E zapewnia działanie przeciwstarzeniowe, podczas gdy wyciąg z kwiatów Stokrotki Pospolitej i Witamina C widocznie zmniejszają przebarwienia i ujednolicają koloryt.

 

Maska ma kremową, lekko śmietankową konsystencję, która delikatnie otula skórę. W nozdrza, już po odkręceniu tuby, uderza subtelna, cytrusowa woń. Bez obaw jednak, zapach nie jest nadmiernie wyczuwalny, raczej delikatnie orzeźwiający i niewątpliwie cały pielęgnacyjny proces bardzo umila.

 

Eisenberg Masque Creme Relaxant

Producent zaleca stosowanie maski 1-2 razy w tygodniu. Nakładamy grubszą warstwę, pozostawiamy na 15-20 minut, po czym resztki wmasowujemy delikatnymi ruchami ku górze lub usuwamy wodą czy tonikiem. Ja najczęściej zostawiam ją jednak na nieco dłużej, nie siedzę z zegarkiem w ręku, myślę że koniec końców moja skóra z maseczką obcuje przez dobre pół godziny. Część produktu się wchłania, ale nadal na skórze pozostaje delikatna warstewka białego kremu, którą ja najczęściej spłukuję wodą.

Maska zapewnia pełen komfort zarówno suchym, jak i przetłuszczającym się rejonom mojej twarzy. Pozostawia po sobie wygładzoną, miękką w dotyku i doskonale nawilżoną skórę. Koloryt jest ładnie wyrównany, a zaczerwienienia mniej widoczne. Skóra jest ukojona, odprężona i odżywiona. Cera odzyskuje swój blask i jest bardziej promienna. Wierzę również, jak zwykle w przypadku produktów napakowanych tak dobroczynnymi składnikami, że działanie jest nie tylko tymczasowe, ale też prewencyjne i dzięki temu moja skóra pozostanie w dobrej kondycji przez wiele długich lat.

Do kwestii przebarwień, którym produkty z linii Pure White mają zapobiegać, odnosiłam się już w poście na temat kremu na noc Soin Nourrissant Intégral (klik).

0
  • Joanna S.

    Wygląda nieźle, ale cena zabójcza

  • Joanna Kowalczyk

    wygląda ciekawie 🙂

    • Nie tylko wygląda, ale też działa 🙂

  • Justyna

    Moja mama byłaby zadowolona, ja zresztą też 😉 Cena rozwala.

  • Sala

    Jak mi szkoda, że nie mam dostępu do Eisenberga. Tyle dobrego naczytałam, napatrzyłam. A za każdym razem kiedy jestem w PL moje chciejstwo na wszystko jest większe niż mój portfel pozwala i jakoś się zebrać nigdy nie mogę, żeby coś wybrać z E . Choć wiem już, że na pewno nabędę deo z E. A co do reszty, to mam czas na reaserch do grudnia. Pozdrawiam jedną z ulubionych kusicielek i morderczyń mojego portfela. A może to tylko troska o szczupły jego wygląd… brzmi lepiej 😉

    • Brak stałego dostępu może być kłopotliwy, ale dla chcącego nic trudnego 😀 Najgorzej tylko jak tak się człowiek napatrzy i nasłucha.. i chciałby wszystko od razu. Dobrze rozumiem Twoje rozterki, bo mam podobnie 😉 Pozostaje mi więc życzyć Ci owocnego w skutki researchu. Cokolwiek wybierzesz, będziesz zadowolona. Mam nadzieję! 🙂

      Ahahaha.. wybieram tę drugą opcję. Jakoś tak właśnie lepiej brzmi 😛

  • Uwielbiam maseczki i stosuje regularnie:) najczęściej z Organique albo apteczne, z typowo wyższej półki jeszcze nie miałam.

    • Też uwielbiam i staram się regularnie stosować! Obecnie moimi hitami są Eisenberg i Sisley! A w zapasach czeka GlamGlow 🙂

      • Ja mam glamka pod oczko, ale ino próbaska:D

        • Matko i córko, przeczytałam ‚na czoło’ 😛 Idę zaczerpnąć świeżego powietrza 😀 hyhy

          • Oj z czołem to już mi się przypomniała nieznaczna sytuacja 😀

          • Niesmaczna*

          • Jaka jaka? Zabrzmiało to baardzo intrygująco 😀

          • Niepowinnam tego tutaj pisać, ale jak wspomniałaś o czole to przypomniała mi się zniewaga wyrządzona kiedyś przez mojego ptaka (papugę). Spał sobie kiedyś na żyrandolu, a ja leżałam na kanapie. Kiedy się podniosłam on się akurat obudził i sru mi na czółko! 😀

          • Oooo nieee.. co za zniewaga! 😀 ahahahhaa

          • Bleeeech

          • To ponoć szczęście przynosi 😛 haha

  • Ale zmiany na blogu! Dawno mnie tu nie było, troszkę się zamotałam, ale już wiem co, gdzie i jak 🙂 Ja wciąż się uczę regularnego stosowania masek – jest lepiej niż było 🙂

    • Takie malutkie 😉 Mam nadzieję, że się szybko odnajdziesz.
      Ja podobnie, staram się być w moim maseczkowaniu jak najbardziej regularna! 🙂

  • Brzmi świetnie 🙂 Żeby tylko cena była odrobinę niższa.
    Z masek nawilżających lubię bardzo Caudalie, świetnie uelastycznia cerę. Zaczynam też swą przygodę z niebieską wersją Glamglow 🙂

    • Caudalie nie znam, ale GlamGlowki mam w szufladzie. Co prawda akurat białą i czarną, ale jak się polubimy, to i na niebieską przyjdzie pora 😉

  • Maski w każdej formie uwielbiam, ale tej serii akurat nie znam 😉

    • Nigdy nie jest za późno by się poznać 😀

  • Agniecha4791

    Maska fajna. Ja na razie jestem zakochana w serum wybielającym.

    • Oooo.. Miłość się zrodziła między Wami? 😀

      • Agniecha4791

        Miłość i zaje****a współpraca. Pierwszy kosmetyk od chyba 3lat, który na prawdę działa i robi to co obiecuje producent.

        • Ooo, aż tak? Chyba wezmę go szybciej w obroty niż przypuszczałam 😀

          • Agniecha4791

            Martuś ja różnicę widziałam już po 2 tygodniach aplikowania, jak stosowałam próbaska. I potwierdziły to także osoby trzecie.

          • Łooo, to niezłe szaleństwo! Co się działo / dzieje? Przebarwienia rzeczywiście są mniej widoczne?

          • Agniecha4791

            Ja mam dosyć duże plamy,niestety centralnie na twarzy i dzięki serum one zaczęły częściowo blednąć dosłownie tak jakby zostały porozbijane na mniejsze elementy. Nie wszystkie oczywiście, bo było by to zbyt wiele szczęścia na raz, ale w kilku miejscach. Efekt na prawdę mi sie podoba.

          • Jestem więc pod coraz wiekszym wrażeniem! Ja mam przebarwienie pod okiem, nie dokucza mi jakoś mocno, chyba się już nawet przyzwyczaiłam.. ale jakby mogło go nie być, to czemu nie 😀

          • Agniecha4791

            Tylko jedno?????????? To zaje*****e Ci zazdroszczę.
            Moich plam nawet laser iPL nie ruszył.

          • Aguś, jedno większe. Poza tym sporo takich mniejszych, ale już nawet na nie uwagi nie zwracam. To pod okiem po prostu najbardziej się rzuca w oczy 😉

          • Agniecha4791

            To i tak nieźle. Ja wyglądam jakbym po ciemku bawiła się bronzerem 🙂 Troszkę przesadzam, ale plamy mam spore. Ubolewam nad tym bo ani róż ani rozświetlacz nie wyglądają zbyt dobrze przy ciemnych plackach prześwitujących spod podkładu.

          • Rozumiem Cię Aguś, takie plamy moga być mocno irytujące :/ Mam nadzieję, że serum rozkręci się jeszcze bardziej i zadziała tak jak sobie tego życzysz! Trzymam kciukasy! 🙂

          • Agniecha4791

            Nie dziękuję, żeby nie zapeszać :-*

          • Niech się cuda dzieją! 😀 :*

  • Uwielbiam wszelakie maseczki. Staram się stosować je regularnie dwa razy w tygodniu łącznie z peelingiem ale jak wiadomo nie zawsze mi się to udaje.

    • No właśnie, z tą regularnością chyba większość z nas ma problem. Ja również się staram, ale wychodzi różnie 😉

  • Mnie nie było dane używać cokolwiek z tej marki. Może jak będę w Polsce to odwiedzę Sephorę i pomyślę.

    • Co się odwlecze to nie uciecze.. jak mawiają 😉

  • AddictedToMakeup

    Nie jestem jakoś specjalnie „maskowa”, chociaż chcę w końcu coś przetestować z tego Eisenberga:)

    • Ooo, nie lubisz się maseczkować? Tosz to skandal 😀

      • AddictedToMakeup

        Skandal, wiem, ale jakoś tak niespecjalnie lubię, od czasu do czasu nakładam se Glamglow, żeby go zużyć, ale jestem raczej niemaseczkowa:)

        • No bywa i tak 😉 Ja maseczki lubię, choć czasem mam problem z regularnością stosowania 😉

          • AddictedToMakeup

            Ja zapominam, że mam:) Ale chciałabym spróbować tej maseczki z Sisley Radiant Glow Express Mask:)

          • Jak możesz zapominać, że masz? 😀 ahahaha Sisleyek też mnie kusi! Póki co mam tylko Black Rose, ale zdecydowanie chęć też na inne :]

          • AddictedToMakeup

            Zapominam właśnie, nie wiem, dlaczego, ale i tak mam tylko Glamglow, którego nie lubię… Ja mam chęć na tą rozświetlającą z Sisleya:)

          • To może sobie postaw w bardziej widocznym miejscu, tak by w oczy ‚kłuła’ 😀
            Ja mam chęć na wszystko po kolei 😀 hyhyhy

  • Z uwagi na przebarwienia, które mam na policzkach bardzo interesuje mnie ta linia. Myślę, że właśnie maska będzie dobra na poczatek znajomości 😉

    • Pączusiu, tylko miej na uwadze, że z całej linii tylko jeden produkt działa na przebarwienia już na skórze obecne (serum). Pozostałe, w tym maska, mają chronić przed powstawaniem kolejnych 🙂

      • Aaaa rozumiem 🙂 to zmieniam swój typ 🙂

        • Ja jeszcze serum nie stosowałam, ale ponoć jest świetne i faktycznie daje wymierne rezultaty 🙂

  • Justyna Wiśniewska

    Przebarwień nie mam, mam moje ukochane piegi i ich nie chciałabym rozjaśniać 😉

    • Ale maska nie rozjaśnia skóry. Większość produktów z linii Pure White, w tym maska, ma za zadanie chronić przed powstawaniem przebarwień pigmentacyjnych. Nie wybielają skóry 🙂

  • Jeeeeeeeju jaka cena! 😀

  • Działanie cudowne, ale aktualnie mogę o niej tylko pomarzyć 😉

    • Może kiedyś Karolinko.. a pomarzyć zawsze fajnie 🙂

  • Czytałam wiele dobrego o całej tej linii. Mam nieodparte wrażenie, ze te kosmetyki pomogłyby mi w walce z przebarwieniami. Cena jednak jest dla mnie nie do przejścia.

    • Asieńko, z obecnymi już przebarwieniami, tylko serum. Pozostalłe produkty z tej linii mają chronić przed powstawaniem nowych. I na pewno coś jest na rzeczy, bo pomimo wystawiania mej facjaty na słońce tego lata, nie nabawiłam się kolejnych 🙂

      • Serum wystarczy, mówisz? No fajnie, tylko ze jest drogie jak diabli

        • Tak Asiu, na powstałe tylko serum 🙂 No drogie, ale ponoć działa 😉

  • A ja Eisenberga nie próbowałam jeszcze w żadnej postaci. Mam nadzieję, że prędzej niż później się spotkamy :)))

    • Kasiu, nigdy nie jest za późno 😉

  • Oj kusicie dziewczyny z każdej strony Eisenbergiem ;D Może bliżej gwiazdki czy mikołaja pomyślę o nim poważniej 😉

    • Świetny pomysł! Św. Mikołaj ma przecież wór bez dna 😀 hihi

  • Trooooooooooszkę drogawa 😉 Podoba mi się jej opakowanie, ale chyba bym po nią nie sięgnęła – póki co skupiam się głównie na oczyszczaniu 🙂

    • Są droższe.. niedługo pokażę 😉 Oczyszczanie to podstawa! Masz rację 🙂 Jednak po dobrym oczyszczeniu warto dać skórze też troszkę odżywienia w postaci maseczki 🙂

  • Oj jak ja marzę o produktach Eisenberg, na ten też chętnie bym się skusiła 😉

    • Życzę Ci więc Kochana spełnienia tych marzeń! Niedługo święta.. to dobry czas na marzenia 😉

  • Daria

    co za zdjęcia <3 uwielbiam maski do twarzy, kupiłam nawet algi i nakładam regularnie (no dobra, nie aż tak regularnie jak bym chciała:P) wracam powoli do życia 😉

    • Dziękuję ślicznie! :* Wracaj, wracaj.. szybciutko! 🙂

  • Uwielbiam maski do twarzy, ale gównie te nawilżące:)

    • Ja też uwielbiam, szczególnie gdy widzę jak dobrze mojej skórze robią 🙂

  • maska brzmi bosko! wzbudzila we mnie chciejstwo 🙂

  • Iwona Gold

    Super, że ta maska się u Ciebie sprawdziła. Widzę, że ma też dobry skład.

    • Póki co żaden produkt Eisenberg z jakim miałam do czynienia mnie nie zawiódł. Maska jest kolejna na liście 🙂

  • Kasiuleczka

    Kolejny idealny kosmetyk 🙂 szkoda,że cena wysoka, ale może kiedyś sobie na nią pozwolę 😀
    póki co mam spore zapasy maseczek, a ostatnio coś nie chce mi się ich nakładać.. rozleniwiłam się 🙂

    • Ja mam ostatnio podobnie z mazidłami do ciała. Zimno jakoś i po wyjściu spod prysznica marzę tylko by natychmiast wskoczyć do ciepłego łóżka 😉

  • Tanika i Wojtas

    Cudna jest, ale niestety cena mnie skutecznie zniechęca do zapoznania się… Czemu, no czemu?
    Buziam :*

    • Czemu zniechęca? Czy czemy wysoka? 😉 :*

  • Bazarek Kosmetyczny

    Ja z Einsa marzę o złotym olejku <3

    • O tym tegorocznym pięknym jaśminowym? <3

  • Nie ma jak dobra maseczka do twarzy 🙂 Cena ciut zaporowa, ale właśnie w pielęgnację zawsze najlepiej inwestować 🙂 Cieszę się, że znów na coś dobrego trafiłaś 🙂

    • Dokładnie tak. Ja wierzę, że te cuda co tam w środku siedzą, robią mojej skórze same dobre rzeczy 😀

      • I będzie to widoczne z czasem, gdy będziemy starsze 😀 I Mamcia będzie równie piękna, jak dziś 🙂

        • HA! Na to Matka własnie liczy 😀 hyhy

  • Magda Anna

    Jak już będę bogata, rozważę, czy by nie zostać ich klientką 🙂 Na razie mojej głowy takie myśli nie zaprzątają 😉

    • Tego Ci życzę! 🙂

      • Magda Anna

        😉 Dzięki, staram się jak mogę 🙂

        • Trzymam więc kciuki! 🙂

          • Magda Anna

            :*

  • Nabrałam ochoty, żeby zrobić sobie jakąś maseczkę 😛 No to idę do łazienki. Papa 😀

    • Magda Anna

      Ha ha, ja też po tym poście zrobiłam peeling cukrowy i nałożyłam maskę 🙂

      • Teraz Wy mi narobiłyście ochoty! 🙂 hihi

        • Czas zrobić powtórkę z rozrywki 😉 W pełni zasłużyłam po pracowitym weekendzie.

          • Ja miałam dziś ochotę, ale wzięłam się za sprzątanie i padłam na pyszczek. Miałam tylko siłę na szybki prysznic 😉

    • Mam nadzieję, że było miłooo?! 🙂 Ja dziś zrobię sobie jakieś małe SPA 😀