Benefit Majorette Booster Blush

by

Róże marki Benefit znają chyba wszyscy i wierzę, że większość posiada choć jeden zgrabny kartonik w swoich kosmetycznych zbiorach. Mój pierwszy, kupiony trochę w ciemno na lotnisku w Londynie, pozostaje po dziś dzień moim ulubieńcem. Sympatię i sentyment mam więc ogromny, przez co każdą kolejną ‘różową’ nowość przyjmuję z wypiekami na twarzy. Podobnie więc zareagowałam na pojawienie się nowości w szeregach marki – Majorette.

BenefitMajoretteBlush_1

Tym razem nie w charakterystycznym kwadratowym kartoniku, ale nadal jest bardzo Benefitowo – radośnie i zabawnie. Majorette (149 zł), w odróżnieniu od pozostałych ‘różowych’ propozycji Benefit, jest różem w kremie, ale nie jest tylko zwykłym różem w kremie z pudrowym wykończeniem. To booster blush, który doda seksapilu policzkom, podkreślając delikatnie ich naturalny odcień, lub jeśli zostanie zaaplikowany jako podkład pod ulubiony róż w kamieniu – zwiększy jego trwałość i podbije kolor!

BenefitMajoretteBlush_2

Kremowa konsystencja jest mięciutka i delikatna. Nie nadmiernie tłusta ani gęsta. Bardzo jedwabista z idealnym poślizgiem. Dobrze się nakłada i szybko blenduje na policzku. Nie zasycha od razu, ani nie pozostawia nieestetycznych plam, mamy czas, by wszystko dokładnie rozetrzeć. Choć Majorette w opakowaniu wygląda na mocny i intensywny, to na skórze przy pierwszej warstwie jest prawie półprzezroczysty. Nie można zrobić sobie nim krzywdy. Intensywność odcienia możemy swobodnie budować i do woli dokładać produkt, aż uzyskamy satysfakcjonujący efekt, w postaci bardziej lub mniej subtelnego rumieńca.

BenefitMajoretteBlush_3

BenefitMajoretteBlush_4

Róż pozostawia po sobie matowe wykończenie, czym różni się od klasycznych róży w kremie, które są zwykle bardziej ‘mokre’. To co na policzku stworzymy wygląda bardzo świeżo i naturalnie. Soczysta brzoskwinia z dodatkiem pomarańczki pięknie rozjaśnia i rozpromienia lico. A do tego pachnie brzoskwiniowymi cukierkami. Kochałabym go mocno, gdyby nie fakt, że okropnie podkreśla moje pory. Absolutnie wszystkie, nawet te, o których istnieniu nie miałam pojęcia. Będę jeszcze próbować go okiełznać, bo to bardzo mojowy odcień, jeśli nie, z bólem serca będziemy musieli się rozstać.

BenefitMajoretteBlush_Swatches

BenefitMajoretteBlush_Face