Kreskowe love – MAC Fluidline

by
Pourlopowy powrót do rzeczywistości zawsze jest bolesny, ale staram się szybko ogarnąć. Wczoraj w nocy wróciłam do IRL i dziś wracam wreszcie, po małej przerwie, do Was. Pozostając w temacie kresek, na które jak wiecie mam ostatnio wielką fazę, postanowiłam pokazać Wam moje ulubione linery. Te z Was, które podczytują mnie regularnie wiedzą, że mowa będzie o MACowych fluidline’ach, zwanych przeze mnie pieszczotliwie fluidkami.


To od nich zaczęła się moja przygoda z linerami. To na nich uczyłam się malować swoje pierwsze kreski! Darzę je wielkim, gorącym uczuciem i ogromnym sentymentem! Uwielbiam wszystkie razem i każdego z osobna! Gładkie, ciemne, jasne, kolorowe, z drobinkami czy bez. Wszystkie bez wyjątku!

O ile się nie mylę 6 (albo 5, ale chyba 6) odcieni wchodzi w skład stałej oferty MAC. Pozostałe, które widzicie na zdjęciach, to limitowanki. Pojawiają się w nich często i myślę, że każdy powinien znaleźć wśród nich od czasu do czasu swój odcień. I to nie jeden! 😉

Za co tak je lubię pewnie zapytacie? Ano za to, że mają idealnie żelową konsystencję, są bajecznie proste w obsłudze, mają piękne kolory i świetną pigmentację (w większości, czasem zdarzają się mniej udane propozycje, ale wiadomo, że w każdym, nawet najlepszym stadku, trafi się jakaś czarna owca). Wymagają minimalnego właściwie nakładu pracy, z pędzlem MAC 266 (klik) tworzą duet idealny i nie sposób pięknej kreski nimi nie zmalować!

Choć fluidline (74 zł), to to z założenia liner może być również używany jako baza lub cień na całą powiekę. Niektóre odcienie (jak It’s Physical!) wręcz się o to proszą i w takim wydaniu mają dużo większą moc przyciągania!

Kocham je i wielbię! Nigdy w życiu mnie nie zawiodły! Po zaschnięciu na skórze są nie do ruszenia i znikną z niej kiedy chcemy tego my, a nie one!

Silverstroke – Catch My Eye – Macroviolet – Dark Diversion – Waveline
Black Ivy – Ivy – It’s Physical – Dipdown – Rich Ground
Graphic Brown – Blitz & Glitz – Blacktrack
 Blacktrack

Waveline

powieka – It’s Physical / kreska – Blitz & Glitz

Czy i Wy znacie fluidki i równie mocno je kochacie? Czy tylko ja jestem fluidkowym freakiem?!

We wrześniowej kolekcji A Novel Romance znajdziecie fluidki w wersji kredek. Zachwycam się nimi od kilku dni. Wkrótce Wam je pokażę, bo są absolutnie fantastyczne.