Sisley Eau Tropicale EDT

by
Tropikalny las to intrygująca tajemnica. Jest schronieniem ptaków o barwnych głosach, kwiatów roztaczających nieznane, słodkie wonie. Nigdy tam nie byłam, ale wyobrażam sobie, że jest gęsty, wilgotny i ciepły. Pełen radości i szczęścia. Taki deszczowy las właśnie stał się inspiracją do stworzenia najnowszej zapachowej kompozycji Sisley – Eau Tropicale.


Eau Tropicale (315 zł / 50 ml, 535 zł / 100 ml) porywa tchnieniem świeżości, lekko piżmowym akcentem egzotycznych kwiatów, skrzy się jak spłukany deszczem pikantnymi iskierkami imbiru i ostro-słodką nutą skórki bergamotki. Jest rześki i delikatny, ale jednocześnie ma w sobie moc zmysłowości i ciepła. Pobudza, ale i na swój sposób otula. Czuć wyraźnie owocowe nuty, jak bergamotka, hibiskus i marakuja, jest też tuberoza, fiołek i róża, a to wszystko podane na zmysłowej bazie z piżma, cedru i paczuli.

Eau Tropicale to zdecydowanie zapach wielobarwny i pełen życia. Skonstruowany z pięknych i szlachetnych, naturalnych esencji. Nie jest tak bezpośredni i oczywisty jak większość wiosennych i letnich zapachów. Gęsty i głęboki, ale idealnie wyważony dzięki odświeżającej owocowej woni. Doskonała propozycja na letni urlop. Jest jak delikatny dotyk słońca na rozgrzanej skórze. Czuć z niego beztroskę, radość i szczęście. Świeży, egzotyczny, nieco pikantny, słodko-ostry. Kusi, przyciąga i intryguje.

0
  • Musi pachniec bajecznie.

    • Tak właśnie pachnie! 🙂

  • Zazdroszczę zapachu, muszę go obwąchać przy okazji. 🙂 Pozdrawiam. 🙂

    • Powąchaj, jak będziesz mieć mozliwość. Może też Ci się spodoba 🙂

  • Sceneria niczym z bajki! :))

    • Właśnie taka do tego zapachu pasuje! Myślę, że dobrze jego oddaje klimat 🙂

    • och zdjęcia <3

    • Och dziękuję! 🙂

  • Cudownie pachnie 😉 Tak rześko i letnio, ale na mojej skórze wytrzymał góra 2 godziny :/

    • Jest trochę słabszy jak klasyczne EDP, ale czuję go zaskakująco długo. Spokojnie po południu, gdy psiknę się rano. Szkoda, że z Ciebie tak szybko ucieka :I

    • Oj szkoda szkoda, bo byłam skłonna się na nie skusić 🙁

    • A inne Sisleyowe zapachy wąchałaś? Może coś innego równie fajnego, wpadnie Ci w oko / w nos 🙂

    • Będę musiała się wybrać do innego Douglasa, bo mój to jakaś porażka :/ Ostatnio postawili MK, ale nadal perfum nie ma :/

    • Coś się zebrać nie mogą? 😉 Mój Douglas (ten w PL rzecz jasna, tutaj Douglasów nie ma) też jest beznadziejny. Pominę fakt, że połowy firm nie ma wcale, to poziom obsługi jest bardzo średni, delikatnie mówiąc :/

    • U mnie niby firm dużo, ale o sezonowych kolekcjach to chyba nie wiedzą :/ Do tego obsługa nawet nie wie co sprzedaje :/

    • Wiem o czym mówisz. U mnie to samo, dlatego bardzo nie lubię tam chodzić! :/

    • A do dobrze wyposażonego Douglasa z porządną obsługą (i MACzukiem) mam ponad 400 km :/
      Ostatnio jakoś wolę Sephorę, bo blisko i przynajmniej coś mają 😉

    • No to faktycznie szał :/ A w Gdańsku nie masz nic sensownego?

  • Mnie jakoś zapachy Sisley-a nie kręcą. Próbowałam kiedyś,ale nie zrobiły na mnie piorunującego wrażenia 🙂

    • To mój pierwszy Sisley’owy zapach i nie mam pojęcia jak pachną pozostałe. Myślę jednak, wnioskując po tym właśnie, że są na swój sposób oryginalne i nie takie oczywiste. Choć mogę się mylić 🙂

    • Ja przyznaję się bez bicia, że markę Sisley omijam szerokim łukiem. Wąchałam kilka poprzednich zapachów i miłości z tego nie było. A ,że są oryginalne to masz dużą rację. Widocznie mnie ta oryginalność nie kupuje.

    • Czyli dobre wnioski wyciągnęłam, taka ze mnie cwana bestia 🙂 hihi

  • Jak dla mnie, rewelacyjnie sę to razem komponuje, super buteleczka + drugi plan czyli las ; ) Ah ta zieleń : ) Aż jestem chętna go spróbować tak to ładnie wszystko opisałaś ; )

    • Bardzo dziękuję! Z takim klimatem mi się właśnie ten zapach kojarzy 🙂

  • piękne zdjęcia!!!!!!!! mogę wiedzieć jaki aparatem robisz?

    • Dziękuję! Sony Nex 5N 🙂

  • Sisleya w tej mojej zatęchłej dziurze nawet nie uświadczysz, także zapach mi nieznany:) Ale opis brzmi kusząco:)

    • U mnie stacjonarnie też niestety brak 🙁 Mogę za to powzdychać sobie on line. Tak jak Ty zapewne 😉

  • Ah, hibiskus. Ostatnio nigdzie nie moge trafic na herbate z hibiskusem!
    Opis jak zwykle pieeeekny:)

    • Lubisz hibiskus w perfumach? Czy tylko w herbacie? 😉 hihi

  • Marti czy nie myślałaś zostać pisarką? ;D tak pięknie wprowadzasz nas w klimat każdego kosmetyku, że to czysta poezja 🙂 A Sisley miałam jedynie próbkę, ale nawet nie pamiętam czego.

    • O rety, nigdy w życiu! Mam umysł ścisły. Nigdy nie lubiłam polaka 🙂 Ale bardzo mi miło, że tak uważasz! 🙂

  • Bardzo go lubię i moim zdaniem idealnie pasuje na tą porę roku – jest piękny.

    • U mnie co prawda pogoda obecnie mało letnia, ale widzę w nim siebie w ciepły, słoneczny dzień, na środku plaży.. albo lasu 🙂

  • Jestem pod takim wrażeniem tego jak opisujesz zapachy ! No normalnie czytając to czułam czułam ten zapach koło mnie ! 🙂

    • Dziękuję Ci! Sama mam często problem z opisaniem słowami tego co czuję wąchając dany zapach. Zapachowe wpisy, to chyba dla mnie jedne z tych trudniejszych 🙂

  • Troszeczkę boję się tej tuberozy, bo jest to ten składnik perfum, który lubi mnie przytłaczać, ale z Twojego opisu wyłania się coś kompletnie innego 🙂 W takim razie miłego noszenia 🙂

    • Tuberoza może źle się kojarzyć. Tutaj na szczęście absolutnie nie przytłacza 🙂

  • Nazwa brzmi kusząco!:D

    • Nie tylko nazwa! 🙂

  • Po obejrzeniu zdjęć i przeczytaniu Twojego opisu chyba włączyło mi się chciejstwo 😀

    • To chyba dobrze, biorąc pod uwagę, że nie jestem mistrzem w opisywaniu zapachów 🙂

  • Tak mnie skusiłaś tym opisem że na pewno go obwącham ! 🙂

    • Polecam, powąchaj! 🙂

  • zdecydowanie mój zapach!

    • Okazało się, że i bardzo mój! 🙂

  • Jeszcze nie znam, ale jeśli jest tak piękny, jak Twoje zdjęcia, to nie tylko ja przepadnę 🙂

    • Myślę, że udało się mi całkiem nieźle oddać na zdjęciach jego klimat 🙂

    • Zdjęcia są po prostu zjawiskowe!

    • Dziękuję! Warto było więc pobiegać po tym dusznym lesie 😉

    • O tak! Rozkosz dla oczu!

    • Baaaardzo się cieszę! 🙂

  • Boże co tam woda… jakie piękne zdjęcia! Zbieram szczękę z podłogi:D

    • Dziękuję ślicznie! Z taką właśnie oprawą mi się ten zapach kojarzy 🙂

  • Ale ładne opakowanie <3

    • Nie tylko opakowanie! 😉

  • Wspaniały pomysł na zdjęcia 🙂 zapach znam tylko z próbeczek i ma w sobie to coś… ja jednak obiecałam sobie, że w tym roku nie kupię ani jednej buteleczki. Oczywiście obietnice udało mi się już złamać ale ciii….

    • Dziękuję! Dla mnie on jest taki inny, tak mało oczywisty i tak nietypowo letni 🙂
      Spoko, nikomu nie powiem 😉

  • To musi być piękny zapach. A przynajmniej tak wnoszę po scenerii w jakiej umieściłaś flakonik 🙂

    • Jest! A sceneria świetnie oddaje jego klimat moim zdaniem 🙂

    • To tak zapewne musi być 🙂

    • Tak Asieńko! 🙂

  • Wąchałabym 🙂
    Świetny pomysł na tło zdjęć 🙂 Ten las podczas czytania opisu przeistacza się w dżunglę 🙂

    • Dziękuję! Las, w którym robiłam zdjęcia, tego dnia był duszny, wilgotny i baardzo tropikalny 🙂

  • Początkowo byłam na nie, nie przepadam za zapachem imbiru, ale jak zobaczyłam że jest moja ukochana tuberoza, po prostu nie mam wyjścia i muszę powąchać 😉 Zdjęcia przepięknie oddają charakter zapachu.

    • Lubisz tuberozę? Wiele osób się jej raczej obawia 🙂 Tutaj jest pięknie wkomponowana. Powąchaj koniecznie przy okazji najbliższej 🙂

    • Tuberoza to mój ukochany składnik perfumeryjny 🙂 Absolutny numer jeden.

    • Właśnie jak napisałam ten wcześniejszy komentarz, to momentalnie mnie olśniło i ‚widziałam’ słowo ‚tuberoza’ na Twoim blogu i byłam pewna, że o niej pisałaś! 🙂

  • Opakowanie piękne 🙂 a Twój sposób opisywania zapachów – zjawiskowy!!

    • Staram się jak mogę, choć nie przychodzi mi to łatwo 🙂

  • Boszzz…. gdzieś Ty ten las znalazła – pięknE nO! Poetka, Fotografka i bogaczka w jednym! – Gdzie Ci hejterzy Marti? No gdzie – siE pytam? Oczywiście, że Go chcę i oczywiście, że na niego mnie nie stać :/

    • W rejonach oceanu mam też las 😀 hihi Ale z tą bogaczką, to pojechałaś 😛 haha Fotografka też ze mnie średnia 😉 Hejterzy się czają pewnie za rogiem 😉

  • Marti, ty zawsze tak opiszesz zapach, że aż się wąchać chce 🙂 ♥

    • Dziękuję Ci! Choć z opisami zapachów zawsze mam problem 🙂

  • intrygujący flakon jak i opis zapachu, musze wąchnąć przy okazji 🙂

    • Koniecznie! Jest bardzo intrygujący 🙂

  • Uwielbiam Twoje opisy perfum, przenoszą do innego świata. Zdjęcia jak zwykle bajeczne, pasują idealnie. Co nie zmienia faktu, że mi z lasem tropikalnym kojarzy się jedno… pająki wielkości mojej głowy 😀

    • Dziękuję Kochana! O pająkach nic nie mów, na szczęście żadnego tam nie widziałam.. co mnie cieszy, bo ze zdjęć wyszłoby wielkie NIC 😉

    • U nas jest taka sytuacja, że mój mąż boi się bardziej niż ja, wręcz panicznie. Także jakby co ja muszę sobie radzić, a robię to w ten sposób, że na pająka (muchę, komara, ćmę itd.) napuszczam dwóch takich futrzastych i po krzyku 😀

    • No coś Ty 🙂 Mój mąż na szczęście mnie broni. Futrzasta tylko patrzy i się czai 😛

    • U nas jest „kicia tam chyba jest pająk” :DD na szczęście koty zwykle szybciej się nimi zajmują 😀

    • Bystre te Twoje Futerka. Moja już chyba za stara na takie ‚zabawy’ 😉

  • na moje szczescie perfumy moglyby dla mnie nie istniec >P

    • Oooo, a dlaczego? Nie lubisz?

  • Zapach wydaje się być bardzo tajemniczym, mocny, a jednocześnie świeży, otulający i pozostawiający po sobie trały ślad – piękne zdjęcia, idealnie nawiązujące do ” tematu ” 🙂

    • Taki właśnie jest. Niby letni, ale taki inny od innych. Mało oczywisty i mocno intrygujący 🙂

  • Marti, boskie zdjęcia przeniosły mnie w bajkowy świat 🙂
    Opis zapachu mocno mnie zaintrygował i przy najbliższej okazji z pewnością się z nim zapoznam 🙂 Tym bardziej, że kompozycje Sisley nigdy jeszcze na mojej skórze nie wylądowały. Będę próbować! 🙂

    • Bardzo się cieszę! Starałam się oddać klimat perfum już samymi zdjęciami. Myślę, że się udało 🙂
      Powąchaj przy okazji. Może i Tobie się spodobają 🙂

  • Bardzo spodobal mi sie jego zapach, ale niestety z trwaloscia u mnie byl na bakier. Gdyby cena byla nizsza, moze bym sie poswiecila, a tak mysle, ze sa na rynku duzo lepsze kompozycje, ktore tez dlugo utrzymuja sie na skorze.

    • Ja na sobie czuję je nadal po południu, gdy psiknę rano. Są słabsze jak typowe EDP, ale jak na EDT naprawdę niezłe. Szkoda, że u Ciebie szybko znikają. Tomcie pewnie dużo mocniejsze? 🙂

  • Ich zapachy sa specyficzne. Ja kiedyś nie mogłam wytrzymać, teraz już jest dużo lepiej. Najbardziej zawsze mi się w zapachach S. podobają flakony i cała reklamowa aura 😀

    • Nie znam niestety innych zapachów, ale na pewno zapoznam się przy najbliższej okazji! Sisley sam w sobie jest dość specyficzny i oryginalny 🙂

    • To fakt. Zwróciłam na niego uwagę, kiedy zamiast zwykłych pasków do testowania perfum, u nich były kokardowe.

    • Oooo, genialnie! 🙂

  • Pięknie opisalaś ten zapach ! Zaczelam go sobie wyobrażac 🙂

    • Bardzo mnie to cieszy! Staram się jak mogę 🙂

  • Muszę się psiknąć i sprawdzić go 😉

    • Oczywista! I jak zwykle, nie zapomnij daj znać jak wrażenia 😉

    • Obowiązkowo 😉

    • Noooo! :*

  • Koniecznie muszę poznać ten zapach! 🙂

    • Powąchaj jak będziesz mieć okazję. Może Ci się spodobają 🙂

  • Ola

    Ale booooskie zdjęcia, mistrzyni! Buteleczka mi się podoba, ciekawe czy zapach przypadłby mi do gustu:)

    • Dzięki Olu! Nie wiem, musisz sama, na własnej skórze, się przekonać 🙂

  • Pięknie opisujesz zapachy:) Zawsze jak czytam Twoje perfumowe posty mam wrażenie, że tak, to jest zapach dla mnie. Ale wiadomo, rzeczywistość bywa różna:) No i w przypadku akurat tego egzemplarza nie podoba mi się buteleczka:/

    • Oczywiście. Jest tak dużo zapachów, że jakby nam się wszystkim wszystkie podobały, to by było bardzo nudno 😉

  • Musi pachnieć genialnie 🙂 a buteleczka jest wspaniała!

    • Wnętrze buteleczki równie wspaniałe 😀

  • Witam chciałabym dodać (bezpłatnie) tego bloga do blogosfery kosmetycznej- http://www.kosmetoblogi.blogspot.com jeśli wyrazi Pani zgodę proszę o wiadomość z linkiem do bloga. Zapraszam na stronę i na fb Kosmetoblogi. pozdrawiam

  • Wygląda na to, że to zapach taki inny, niespotykany, niepowtarzalny 🙂 podobają mi się Twoje opisy zapachów skąd Ty je bierzesz? 😛

    • Taki właśnie jest Kasiu. Nie wiem skąd. Uruchamiam wszystkie zmysły i szare komórki 😀

  • Jak już czytam określenie „rześki” to wiem, że jest dobrze :))

    • Tutaj jest dobrze.. zdecydowanie! 🙂

  • Pieknie się ten flakonik komponuje z tłem, obłędne zdjęcia, jak zawsze zresztą 😀 Zapachu jeszcze nie znam, ale lubię odkrywać nowe, więc z przyjemnością przy najbliższej okazji obwącham 😉

    • Dziękuję Olu! To odkryj i Sisleyka przy najbliższej okazji 🙂

  • bede musiala je powachac bo mnie nimi zaciekawilas 🙂

    • Są naprawdę ciekawe i intrygujące 🙂

  • bardzo podoba mi się ten zapach, jednak zdrowy rozsądek mnie powstrzymał przed zakupem, mam taką ilość zapachów ,że nie wiem kiedy je zużyję 🙂 ale kiedyś wrócę do tematu tego zapachu 🙂

    • Ale Aguś zapachów się przecież nie zużywa 😀 To moje motto! 😉 hihi

  • Z początku używałam tego zapachu codziennie, w tej chwili sięgam po niego od czasu do czasu, ma w sobie to ”coś”. Niby taki świeżak, ale przyciągający 🙂

    • No właśnie, on dla mnie jest taki niby świeży, ale jednak ciut cięższy. Taki mało oczywisty i inny jak wszystkie typowo letnie zapachy 🙂

  • Zapach mi się podoba, choć jeszcze nie urzeka. Wiadomo wszystko jest kwestią gustu naszego nosa. Ale flakon to dla mnie porażka. Umieszczam go w rankingu najbrzydszych. Tutaj ratuje go Twoje świetne zdjęcie.

    • Ooo, no coś Ty? Aż tak? 🙂

  • Kurczę przegapilam go jak przed wczoraj byłam w S. I niuchalam te wszystkie nowości. W weekend nadrobie 😉

    • Co się odwlecze… 😉 Wywąchałaś coś fajnego nowego? 🙂

  • Zdecydowanie zaintrygowałaś mnie tą wodą toaletową 😉

    • Zapach jest zdecydowanie z kategorii tych nieco intrygujących 😉

  • Po pierwsze, to świetne zdjęcia – rewelacyjnie oddają klimat produktu 🙂
    Po drugie kompozycja brzmi intrygująco, więc pewnie zniucham przy okazji.
    A po trzecie – świetnie wygląda zatyczka 🙂

    • Dziękuję Kasieńko! Myślę, że całkiem dobrze udało mi się oddać klimat zapachu na zdjęciach 🙂 Perfumy zniuchaj koniecznie, według mnie są intrygujące 🙂

    • Oczywiście, że to zrobię a oprawa bez dwóch zdań jest świetna 🙂
      Powinnaś robić zawodowo w PR 😀

    • Aż taki dar przekonywania mam czy co? 😀 hyhy

    • Zdolność tworzenia świetnej oprawy, która nadaje się na promocję 😀

    • Aj aj bo zacznę się rumienić 😀

  • To mogłoby być coś dla mnie. Widziałam u mnie plakaty reklamujące zapach, ale przeszłam obok nich. Teraz z chęcią wrócę do drogerii by je powąchać.

    • Wróć, powąchaj, może i Ciebie zaintryguje tak mocno jak mnie?! 🙂

  • Boskie zdjecia *.* … ja jestem za leniwa hehe… czasami cos mi piknie, zeby zaprezentowac inaczej jak na jasnym tle ale przewaznie robie zdjecia jak mam chwile wolnego ale nie na tyle, zeby szukac plenerwo ;))

    • Ja też robię ostatnio dużo zdjęć na gładkim tle, szczególnie jeśli chodzi o kolorówkę. W końcu chodzi o dobre ujęcie produktu, a nie tło, które czasem może odciągać uwagę od bohatera posta 😉 Z pielęgnacją czasem gdzieś biegam 😀

    • Przynajmniej troche ruchu… czyli przyjemne z pozytecznym ;))

    • Tak i zawsze po drodze jakaś przygoda. W tym lesie też miałam jedną 😛 ehhh