Organique odmładzający złoty balsam do ciała Eternal Gold

by
Gdy lato w pełni i częściej odkrywamy ciała nasze, częściej też sięgamy po produkty, które za zadanie mają je wypielęgnować, ale i też nieco upiększyć. Prym więc w pielęgnacji, chyba nie tylko mojej, wiodą drobinkowe i rozświetlające masła, balsamy, olejki. Jednym z moich niekwestionowanych ulubieńców, już od zeszłego roku, jest balsam Organique z serii Eternal Gold.

Właściwości balsamu oparte zostały na unikalnej, lekkiej formule i wyselekcjonowanych, naturalnych składnikach aktywnych. Dzięki zastosowaniu czynnego wyciągu z szałwii muszkatołowej (Xeradinu) głęboko i długotrwale nawilża skórę, tworząc na jej powierzchni tzw. „wodny kompres”. Szlachetne złoto w formie nanocząsteczek spowalnia degradację włókien kolagenowych, wzmacnia strukturę skóry i redukuje przebarwienia. Bogate w witaminy i mikroelementy wyciągi owocowe dodają skórze witalności i blasku.
Co najmocniej zwraca uwagę po odkręceniu nakrętki, to przepiękny zapach! Elegancki, kobiecy, trochę orientalny i bardzo zmysłowy. W żaden sposób nie drażni, ani nie męczy, choć tak tę jego ‘orientalność’ wiele osób może odebrać. Prawdziwa rozkosz dla zmysłów!
Balsam (59.99 zł / 200 ml) ma konsystencję lekkiego balsamo-żelu, dzięki czemu świetnie spisze się podczas upałów. Ja zawsze w okresie letnim mam problem, bo z jednej strony chcę regularnie nawilżać skórę wysuszoną nieco słońcem, z drugiej strony nie lubię czuć na sobie żadnej warstewki, bo sprawia, że czuję się znów brudna i najchętniej znów wzięłabym prysznic. Bardzo wtedy doceniam lekkie produkty, które ekpresowo się rozprowadzają, równie ekspresowo wchłaniają, nie zostawiają po sobie tłustej powłoczki, a do tego świetnie nawilżają. Taki właśnie jest ten balsam! Spełnia wszystkie moje potrzeby i pragnienia. Zostawia skórę satynowo gładką, elastyczną i nawilżoną, która dodatkowo pięknie pachnie jeszcze przez dłuższy czas od aplikacji.Pomyśleć by można ‘super, czego chcieć więcej?!’. Ano można. Jakby tego było mało, balsam ma w sobie malutkie złote drobinki, które cudownie się mienią i delikatnie rozświetlają skórę. Jest ich całe mnóstwo, zatopione w tej nieco żelowej formule, ale na skórze wyglądają subtelnie i elegancko.

Eternal Gold, to propozycja skierowana w szczególności do osób wymagających, które zwracają uwagę na obecne w produktach składniki i ich pochodzenie, oczekując jednocześnie aktywnego działania i szybkich rezultatów. Dla mnie to najbardziej luksusowa linia w ofercie Organique. Zresztą już sama jej nazwa – Eternal Gold – daje nam to mocno do zrozumienia.

Niedawno wzbogacona została o dwa nowe produkty – peeling cukrowy i balsam z masłem shea, które już wkrótce będziecie mogli wygrać u mnie na blogu (aż trzy zestawy!). Już dziś Was zapraszam! 🙂

0
  • W szafie czeka na mnie balsam z maselkiem shea. Narobilas mi ochoty i chyba dzisiaj sie nim wysmaruje 🙂

    • Tylko uważaj, bo te z masłem shea są cięższe i konkretniejsze. Ja po nie sięgam tylko zimą 😉

    • U mnie się super sprawdzają przez cały rok.. do masażu stóp 🙂

    • Do stóp jak najbardziej! Ja sobie na ciało jednak nie wyobrażam kłaść takiej formuły 🙂

  • Wzielam odlewke od siostry tego peelingu i jak dla mnie byl za delikatny, chociaz super wydajny.

    • Jeszcze go nie używałam, ale chyba się nie dziwię, jeśli rzeczywiście on słaby. Ta seria tak mi się kojarzy kobieco i delikatnie 🙂

    • Ja lubie hardcore hehe

    • Ja też wolę porządne zdzieraki 🙂

  • Mmmm…Coś dla mnie! Czy konsystencja tego balsamu jest troch lżejsza niż masełka z Organique?

    • Taaak! Lżejsza i inna, bo taka trochę żelowa i wchłania się szybciej niż masła 🙂

  • Kurdę! Pierwszy produkt nie dla mnie ;D nie lubię ‚złotego połysku’ ;D

    • On jest naprawdę baaaardzo delikatny 🙂 Ale rozumiem, nie każdy lubi.

    • a ja bym się może skusiła, tylko właśnie wolałabym mocniejszy zloty połysk:D haha nie każdemu dogodzi 🙂

    • Chyba się nie da uszczęśliwić każdego 😉

  • Latem rzadko sięgam po takie normalne mazidła do ciała, zwykle wieczorem stosuję balsam brązujący, a rano z filtrem, więc i moje zapasy w tym okresie wyjątkowo pomału ubywają:/ Męczę na razie balsam rozświetlający TBS, ale na przyszły rok chętnie się skuszę:)

    • Ja staram się być regularna też latem, ale wtedy zdecydowanie w grę wchodzą lekkie, szybko wchłaniające się formuły. Filtrów do ciała nie stosuję (wiem, wstyd!).

  • Miałam na niego ochotę jednak w końcu zrezygnowałam i kupiłam inny (o zapachu, który bardziej mi odpowiadał), ale widzę, że ten też jest dobry 😉 Może następnym razem 🙂

    • Jest świetny! Uwielbiam mazidła do ciała Organique, a ten balsam jest doskonały na okres wiosenno-letni! A ten inny co kupiłaś, to jaki? 🙂

  • Ja mam tonik do twarzy z tej serii i uważam, że jest cudny! 🙂 Kurde, tak marzę o zakupach w Organique, a to dopiero za 4 miesiące…. Buuu… Ale nic, w końcu się doczekam:) Ten peeling cukrowy też bym chciała z tej serii:)

    • Też go mam, ale stoi w zapasach (if you know what I mean 😛 hyhy). Szybko zleci, a takie wyczekane zakupy będą na pewno jeszcze bardziej udane! 🙂

    • Oczywiście, że wiem, co masz na myśli, hyhyhy:) Zapasy to nasza specjalność przecież:)
      Mi to się wydaje, że jak wparzę do Organique w grudniu, to finansowo z torbami pójdę, bo co i rusz do mojej listy dopisuję coś nowego, bym chciała już z pół sklepu:))) Jestem ciekawa, jakie Ty będziesz miała odczucia względem tego toniku. Ja muszę powiedzieć, że tak jak zazwyczaj wszystkie kosmetyki zużywam jak wodę, to ten tonik jest nadzwyczaj wydajny – używam już ponad miesiąc, a jeszcze troszkę ponad połowa opakowania została, a stosuję 2 razy dziennie, także wielki plus (a może jednak nie taki plus, no bo jednak zapasy wychodzą z szaf i już by chciały być użyte:DDDD).

    • Oczywista! A samo robienie zapasów, to też niewątpliwa przyjemność 😀 hihi
      Powiem Ci, że nawet ja wariuje w sklepach Organique, choć znam już sporo ich asortymentu, to nadal nie wiem gdzie patrzeć i chciałabym wszystko (one of each 😉 hyhy), więc uważaj 😉 Na pewno zerknij na peelingi i masła! Moje ulubione! 🙂
      Wezmę go w obroty jak zużyję obecnego MACa. Dużo go już chyba nie ma, więc może we wrześniu wreszcie ten moment nastąpi 🙂

  • Boskie foty, przepadłam 😉

  • Bardzo lubię Organique, a zwłaszcza cuda do ciała np. peeling z herbatą, masło z wiśnią japońską, peeling kawowy itp. itd. One mają takie cudne zapachy 🙂

    • Też jestem ich fanką! Leci do mnie kolejna paka ze smakołykami i już nie mogę się doczekać aż zanurzę w nich nochala 😀

    • Gdyby nie mój płaczący marudny portfel, też bym tak szalała 😉

    • Asieńko, w moim przypadku, to kolejna paczka z projektu ‚Przyjaciółki Organique’, więc portfela o zgodę pytać nie musiałam 😉

  • Skóra nim muśnięta musi ładnie wyglądać 🙂

    • Tak wygląda! Drobinki są widoczne, ale subtelne. Pięknie w słonku migoczą 🙂

  • Miałam próbki i efekt na skórze mi się podobał, ale nie do końca przypadł mi do gustu zapach (ja jestem w tej kwestii dziwna:D) no więc ostatecznie nie kupiłam, ale pewnie za jakiś czas skuszę sie na jakieś masełko.. Moze żurawinka czy cuś;)

    • Aaaaaaa, no coś Ty :O Dla mnie jest obłędny, sexowny i bardzo kobiecy 🙂 W tej kwestii gust naszych nosków się nie pokrywa 😉

  • Ja właśnie teraz nie bardzo mam ochotę na używanie balsamów czy masełek, zwłaszcza gdy są upały. W okresie jesienno-zimowym codziennie po nie sięgam. Z Organique nie miałam nigdy żadnego smarowidła.

    • Ja mam, ale wyłącznie lekkie i szybko się wchłaniające. Innych moja skóra nie zniesie 🙂

  • Uwielbiam Organique! I Twojego bloga, dodaję baner z nim do mojego ponieważ bardzo przypadł mi do gustu: http://mycrazycosmeticsworld.blogspot.com/

  • Ponieważ balsamy z Organique mi nawet służą (czytaj mus), nie omieszkam i tego zmacać i będę się może nawet świecić XD

    • Ty z tą Twoją miłością do balsamów i maseł, to łatwo nie masz Moje Drogie Dziecko 😀 hihi

    • No nie mam Mamciu, ale ostatnio wyczaiłam coś ciekawego i tak się przymierzam do zakupu, ale o tym cicho – sza póki co 🙂 Nie zapeszajmy 😉

    • No to jestem teraz mocno zaintrygowana! Co aż tak Cię zaciekawiło?! 🙂

    • Brat (?!) mi dał, bo skądś miał jeden produkt i poszperałam i teraz się czaję, ale na póki co cicho – sza 😉

    • Brat? :O 🙂

    • Byłam zdziwiona bardziej niż Ty 🙂
      Okazało się, że dostał to od jakiegoś przedstawiciela, ale nie pytałam co i jak 🙂
      Dobrze, że dostał XD

    • A widzisz, dobrze że się z Siostrą podzielił odkryciem, bo Siostra teraz podzieli się z Matką :] hyhy

    • I może uda się ubić rodzinny interes XD hyhyhy

    • Hahaa nie wiem czy się bać czy co.. wiesz jak z rodziną się wychodzi najlepiej 😛 hyhy

  • Nie wiedzialam nawet o istnieniu takiego cacka ! Podoba mi się konsystencja. Musi się cudownie nakładać.

    • Jest cudowny bez dwóch zdań! 🙂

  • Uh uh blyskotka 🙂 Latem uwielbiam takie balasmy 🙂

    • Ja po takie sięgam właściwie tylko latem 🙂

  • Chyba się po coś z tej serii przejdę 😉 A wąchałam je i tak jak mówiłaś – cudo !!!!

    • Boski nie?! 🙂 No to jak już zapach znasz i Ci się podoba, to nie masz chyba wyjścia 😀

    • Przy moich zapasach rozsądek mówi, żeby nie kupować 😉

    • Nie zawsze jednak słuchamy tego naszego rozsądku 😛

    • Wczoraj gdzieś mi uciekł 😉 A najgorsze jest to, że chyba długo nie wróci 😉

    • No i dobrze! Korzystaj póki go nie ma 😀 hihi

    • Dzisiaj „święto” i wszystko zamknięte 🙁 A nie wiem czy do jutra nie wróci 😉

    • Niech lepiej nie wraca za prędko. Po co sobie żałować takich przyjemności 😀 hihi

    • Przydały by się jakieś zniżki do Organique, bo lista się robi coraz dłuższa 😉

    • Ano, zniżka dobra rzecz. Na szczęście co jakiś czas są jakieś zniżkowe akcje i chyba Organique w każdej bierze udział 🙂

    • Teraz też jest, ale na olejki z tej nowej serii 😉 Oczywiście nie mogłam odpuścić takiej promocji 😉

    • No oczywiście! Obok takiej okazji nie da się przejść obojętnie 😀

    • A Ty mi jeszcze pokazujesz ich sklep 😉

    • Musiałam się z Wami podzielić tą świetną wiadomością 😀 hihi

  • Gdyby w lazience nie czekalo tak z 10 balsamow do zuzycia to skusilabym sie 😂 ale jak bede w Poznaniu przejde sie do organique powachac i wyprobowac. Moze jednak bedzie 11 😁

    • 10? o.O Dobra jesteś! Ale witaj w klubie balsamowych (i nie tylko!) zapasoholiczek 😀 hyhy

  • Jak dla mnie to typowo pielęgnacyjny gadżet 😉 Podoba mi się zapach i tyle. O nawilżeniu to producent miał chyba mylne wyobrażenie, bo nawet kiedy mam skórę w dobrej kondycji to ciężko jest mówić o jakimkolwiek innym działaniu niż aromatycznym. Drobinki miki dobry bajer, nic poza tym. Żelowa konsystencja może robić wrażenie, na początku. Bo uległam tej magii, potem już jakoś coraz rzadziej po niego sięgałam. Skład INCI jest czystą kpiną.
    Organique średnio się postarało. No i nie wiem za bardzo jakie on może mieć działanie odmładzające…..chyba tylko na portfel.

    • Oczywiście, że gadżet. Na co dzień, koniecznie, rozświetlających balsamów używać nie musimy. Kwestia gustu i tego na co akurat mamy ochotę. Wielkość i moc nawilżenia zależy od stanu i potrzeb skóry. Mojej robi dobrze 🙂

  • Oj trzeba się bedzie przespacerowac do sklepu, bardzo lubie subtelny polysk na ciele.

    • Spacer sam w sobie jest świetnym pomysłem, a jeśli miałaby jego trasa przebiegać w okolicach sklepu Organique, to jeszcze lepiej 😀 hihi

  • Ostatnio dużo pozytywnego szumu zrobiło się koło tej marki. Muszę w końcu coś zakupić. A ten balsam na pewno świetnie podkreśli opaleniznę 😉

    • Dlatego właśnie tak bardzo lubię takie delikatne rozświetlacze latem, bo pięknie migoczą w słonku i podkreślaja opaleniznę 🙂

  • Ewidentnie idealny na lato i tak mi się kojarzy. Marzy mi się taki subtelny połysk na skórze, a jakoś mi nie poszło tego lata 😉

    • Zdecydowanie! Takie drobinkowce są stworzone wręcz na okres letni, kiedy odkrywamy trochę więcej ciała 🙂

  • Wygląda cudnie, choć nie w moim guście kosmetyk.

    • Nie lubisz rozświetlających balsamów? Czy coś innego Ci nie pasuje? 🙂

  • wygląda ślicznie 🙂

  • Bardzo ciekawa linia 🙂 Trochę już o niej czytałam w sieci i większość opinii było mega pozytywnych. Balsam na skórze wygląda naprawdę ładnie – złote drobinki nie mają nic wspólnego z dyskotekowym brokatem, który można znaleźć w większości tego typu kosmetyków.
    pozdrawiam, A

    • Zdecydowanie jego plusem jest subtelność i taki nieco wyrafinowany blask. Nie jest dyskotekowy ani bazarowy 😉 Do tego świetna konsystencja i boski zapach! Uwielbiam! 🙂

  • Uwielbiam tego typu produkty na lato, a ten wydaje się idealny. Chociaż nie przepadam za lekkimi formułami, to ostatnio bardzo je doceniłam, bo rzeczywiście nie ma nic lepszego na upały 😉

    • Ja zimą też sięgam po gęstsze i konkretniejsze formuły, ale latem sobie nie wyobrażam kłaść takich mazideł na skórę. Musi być coś lekkiego i szybko się wchłaniającego 🙂

  • Chyba się skuszę na to migoczące cudo ! kupiłam ostatnio piankę peelingującą 🙂 pachnie obłędnie pinacoladą 😀

    • Skuś się. Będziesz błyszczeć jak gwiazda 😀 Te pianki powinny być u mnie jutro! Już odliczam godziny :]

  • Organique kusi mnie dosłownie wszystkim !! 😉 Miałam żel do mycia buźki, jeszcze zostało mi troszkę peelingu enzymatycznego ! Do pielęgnacji ciała jeszcze nie miałam nic 🙁 muszę to zmienić ; )

    • Ja wielbię ich pielęgnację ciała. Z pielęgnacją twarzy nie znam się zbyt mocno, a i troszkę chyba mniej mnie kusi. Masła, balsamy, peelingi, to jest to co kocham! 🙂

  • co tam balsam zdjęcia z iglakiem są fantastyczne :)) wow
    a co to za blat do zdjęć masz taki czarny polerowany, że pięknie się kosmetyki odbijają ?

    • padłam:D:D

    • Może przezroczysta pleksi, szkło akrylowe 😀 Tak strzelam 😀

      A co do balsamu, efekt bardzo mi się podoba 🙂 Miałam kiedyś coś podobnego od Dove i Avon, całkiem fajne, ale na lato wolę lżejsze. Chociaż takie blink blink na skórze uwielbiam!

    • Szpinak, na balsam pacz, a nie iglaki 😛
      Hikki, ja też! Cudownie podkreśla opaleniznę i mieni się w słonku! 🙂
      No i dobrze strzelasz, szkło.. choć nie akrylowe 🙂

    • balsam z drobinkami jak balsam ;p akurat za takimi nie przepadam – bardziej iglak przyciągnął wzrok ;p 🙂 lubię takie zdjęcia niebanalne, a Marti z roku na rok coraz to lepsze zdjęcia nam prezentuje 🙂

    • Dzięki Madziula! Miło mi bardzo bardzo bardzo! :*

  • Piękny jest ten balsam i daje przyjemny, stonowany efekt na ciele! 🙂
    Ja aktualnie używam masła i peelingu z serii Blooming Essence, to są kolejne cudeńka od Organique! 🙂 Zapach jest cudny, a działanie wcale nie ustępuje miejsca aromatowi.
    Wybieram się dziś to teściów do Olsztyna, więc pewnie w tamtejszym salonie Organique skuszę się na coś 😀

    • Wieeeeem, masło z Blooming zdenkowałam i kochałam! Leci do mnie kolejne, razem w peelingiem w duecie! Kocham ten zapach! I działanie, tak jak mówisz, nie odchodzi na drugi plan, bo jest świetne!
      Ciekawa jestem na co się skusisz / skusiłaś? 😀

    • Peeling Blooming Essence też jest świetny, zresztą spróbujesz to się przekonasz 🙂
      Skusiłam się tym razem na maskę do włosów Anti-Age i kulę do kąpieli Zielona Herbata. Kusiło mnie coś do ciała, ale trzymam się mocno swego postanowienia o nieczynieniu zapasów, także sama rozumiesz 🙂

    • Też tak myślę! Z masłem mam nadzieję stworzą duet idealny 🙂
      Aż taka twarda jesteś? Szacun! 😉

    • Jakoś tak się zaparłam i nawet nieźle mi idzie 🙂 Powiem Ci, że taka dyscyplina świetnie wpływa na regularność używania otwartych kosmetyków celem ich zużycia i możliwości zakupu nowości 😀

    • Jestem tego pewna! I radość na pewno dużo większa! Już sobie wyobrażam potem tą zakupową frajdę 😀

  • wyglada pieknie,lubie opalizujace na ciele balsamy.

    • No to jest nas już co najmniej dwie 😀

  • Lubię to mazidło 😛 Podoba mi się efekt jaki pozostawia na skórze. A zapach to juz kiedyś Ci pisałam ,jest to lżejsza wersja perfum Crystal Noir Versace 😛

    • Taaak, pamiętam, ale nigdy ich nie wąchałam. Nigdy mi się w oko (ani nos) nie rzuciły i zawsze zapominam by zwrócić na nie uwagę! :/

    • W natłoku tych wszystkich nowości nie ma kiedy pamiętać o takim emerycie 🙂 Ale spróbuj ,może Ci się spodoba ,bo to killer typowo jesienno-zimowy.

    • Postaram się tym razem o nim nie zapomnieć! 🙂

  • Brzmi zachęcająco 🙂

    I jakie piękne zdjęcia!

  • Przepięknie i subtelnie się mieni! Po prostu bajka 🙂 Ciężko znaleźć balsam, który nie powoduje, że wygląda się jak kula dyskotekowa, a tu proszę 😉

    • Organiquie potrafi 🙂 Do kuli dyskotekowej na szczęście wieeele mu brakuje 🙂

  • Organique ma super produkty, które bardzo mnie ciekawiá 🙂 szkoda tylko za mam slaby dostep do nich 🙁
    uwielbiam ich pianke do mycia ciala
    peeling pewnie tez bylby dobry 🙂
    buziaki sisku :*******

    • Ja uwielbiam zdecydowaną ich większość, jak już dobrze wiesz 🙂 A jak coś potrzebujesz, to mogę Ci kupić jak będę w PL za 2 tygodnie i wysłać 🙂

    • Ojjjj naprawde???? SUPER <3 <3 <3
      bardzo mi milo :******
      Musze wlezc na ich strone i zobaczyc co tam jest 🙂 pianki sá boskie i wlasnie balsamy i peelingi mnie interesuja 🙂
      Dam Ci znac sisku :******

    • Jak coś, wiesz gdzie mnie znaleźć! 🙂

  • Spotkałam się kiedyś z kosmetykami organique, jednak ten balsam jest mi obcy. 🙂 Muszę koniecznie wypróbować.

    • Nigdy nie jest za późno, by go poznać 🙂

  • Lubię kosmetyki z drobinkami latem więc pewnie bym go polubiła 🙂

    • Myślę, że tak! Ja tylko latem sięgam po takie drobinkowe produkty 🙂

  • Lubię takie ładne bajery;) podoba mi sie, że te drobinki są takie subtelne i nie daj po oczach 😀

    • A która z nas nie lubi? Pytanie chyba retoryczne 🙂 hihi

  • Nie przepadam za balsamami, za Organique, ale uwielbiam błyskotki – najlepszy jest puder Chanel, szkoda tylko, że pachnie różowym Chance, a nie oryginalnym albo zielonym.

    • Oooo, a dlaczego? I o którym pudrze mówisz? Sypkim? Kocham zielone Chance! *.*

    • Jest takie pudło z pudrem do ciała – błyszczy i migocze jak deszcz spadających gwiazd 🙂 Ja uwielbiam podstawowe i zielone Chance, a puder jest z linii różowej.
      Organique nie lubię, bo wbrew nazwie nie jest organiczne, tylko standardowo chemiczne.

    • Ooooo, myślałam że mówisz o pudrze do twarzy. Jakoś nie wpadł mi w oko puder do ciała 🙂 Szkoda, że nie pachnie jak zielone. Ja denkuję zieloną butlę i jakiś czas temu (gdy już o denku myślałam) kupiłam różowe, dla odmiany. No i choć nie jest zły, to zdecydowanie bardziej lubię zielone i trochę żałuję :I
      No z tym masz rację, nie jest organiczny tak jak by się mogło wydawać. Mi na szczęście ich produkty świetnie służą 🙂

    • Różowych nie kupowałam, zaskoczona byłam zapachem – choć w ciemno bym obstawiała, że będą super. Puder jest w szerokim, płaskim, okrągłym pudełku – coś a la krem/balsam do ciała. Widziałam w wolnocłówce, ale w Sephorze potem też się pojawił. Migocze wściekle! 😀 Gdyby tylko był z innej linii zapachowej, błyszczałabym całe lato:)

    • Ja wąchnęłam szybko w locie w perfumerii i myślałam, że mi się podoba. Jednak chyba nie do końca i na pewno nie tak mocno jak zielony!
      Aaaaa, to chyba wiem o czym mówisz! Tej linii do ciała co wyszła na wiosnę z linii Chance?! Macałam na lotnisku balsam do ciała, chyba właśnie pachniał jak różowy i błyszczał się jak nie wiem co 😀

    • Tak 🙂 Trzeba pisać do Chanel, by wypuścili inne linie zapachowe!

    • Haha napiszmy więc petycję 😀

  • Bardzo lubię Organique, ale z tą serią nie miałam jeszcze do czynienia:)

    • Spróbuj koniecznie! Moglibyście się polubić 🙂

  • Pięknie prezentuje się na skórze 🙂 Lubię takie rozświetlające kosmetyki w lato.

    • Ja też, ja też 😀

  • Cudowności! Muszę powąchać, jak mi się zapach spodoba to pewnie peeling i masło shea trafi w moje łapki:D

    • Powąchaj, ja uwielbiam ten zapach i myślę, że ma więcej zwolenniczek niż przeciwniczek 🙂 Może i Ty dołączysz do naszego grona 😀

    • Ah, ah, i wszytkie zrobimy sobie jakiś tatuaż?:D będzie mini sekta?:D

    • Ahahaha no ja robię za 2 tygodnie 😛 hyhy

    • Jaki? Gdzie? Ja mysle od 5?lat i chyba na mysleniu sie skonczy;)

    • Ja myślę od kiedy zrobiłam sobie pierwszy, czyli lat ok 10. Nie jest więc z Tobą jeszcze tak źle 😛
      Gdzie? W Warszawie 😀 lol ahahaha
      Na przedramieniu 🙂

    • Szty:p a co Ci wyrysują na przedramieniu? Będzie fota na insta?

    • Coś fajnego na pewno 😀 Pewnie będzie. Zależy jak wyjdzie 😛 😉

    • Jak nie wyjdzie, to tez dawaj. Bedzie grupa wsparcia!

    • Ahahahha dobre! 😛

  • Uwielbiam, kocham, jest najlepszy <3

    • Podaj więc łapkę <3 🙂

  • Kochana wiesz raczkuję w Organique…miałam tylko sole do kąpieli i glinkę…wiem, że lubisz peelingi, a czy coś jeszcze polecisz? 😉

    • Peelingi i masła! To zdecydowanie moje ulubione produkty z Organique 🙂

    • Na peelingi już się czaję od dłuższego czasu, muszę tylko trochę ich zdenkować i dopiero kupię…ten z rabarabrem 😉

    • Ten z rabarbarem znów do mnie przyleciał! Nie mogłam się oprzeć, tęskniłam! 😀

  • Mam swój, czeka aż chłodem powieje;) wiążę z nim piękne nadzieje 😉

    • Ooo, a czemu na chłodek czekasz? Coś Ci w nim teraz nie pasuje? 🙂

    • Nie – jeszcze nawet nie otwierałam ; ) po prostu w takie upały niczym się nie smaruję 🙂

    • Aaaa rozumiem 🙂

  • uwielbiam marke organique ale aktualnie moj portfel nie pozzwala na zakup ktoregos z jej produktow ;(

  • Coś dla mnie 🙂

  • Lubię 🙂 Zawsze około lata sięgam po coś rozświetlającego 🙂

    • Ja również! To najlepszy moment na delikatne rozświetlenie skóry 🙂

  • Myślę, że mogłabym się polubić bardzo z tym balsamem 🙂

    • Nie widzę powodu dla którego by tak miało nie być 😀

  • Uwielbiam Organique, więc muszę przyjrzeć się bliżej tej serii. Cos czuje, że mi sie spodoba 🙂

    • Myślę, że są na to duże szanse 🙂

  • Jaki subtelny! Ja mam teraz Nuxa i kocham go nad życie, ale ten wygląda niesamowicie zachęcająco.. jak złocisty budyń 😉

    • Budyniu nie lubię, więc wolę go sobie wyobrazić jako złoty kisiel 😀

  • Nawet kolor ma zachęcający…
    a co do stosowania mazideł latem, ja też nie lubię tych ciężkich. Masła i bogate konsystencje są dobre na zimę. W upały mam wrażenie, że się pod nimi duszę, zatykają pory, a wiadomo że produkcja sebum i potu jest wtedy wzmożona i nie potrzebujemy aż tylu lipidów jak w inne pory roku. (Sam pot dziala na skórę oslonowo, choć ja sama wolałabym się nie pocić).

    • Kto by nie chciał? 😉 Ale tak nas już skonstruowano. Mogłabym smarować się co dwie godziny, gdybym w zamian mogła się nie pocić 😀 hihi

  • Zapas mazideł do ciała mam na razie spory, ale na przyszłe lato, chętnie zaopatrzę się w ten migoczący balsam 😉

    • Zaopatrz się, a do tego czasu pozużywaj trochę 😉 hihi

  • Cudo!!! Absolutnie na niego zachorowałam!!!!!!!

    • Tak czułam, że może Ci się spodobać 😀

    • Hihi 🙂 Złoto, orient – mój klimat 😉

    • Mój również jak się okazało 😀

  • Oooo… muszego dopisac do listy :)) chetnie bym pouzywala 😀

    • Dopisuj! Będziesz się pięknie mienić i do tego bosko pachnieć 😀

    • bede sie mienic jak smetny wampir Edward w promieniach slonca ;)))) … zapach mnie bardzo ciekawi 🙂

    • Nieeee, będziesz Gwiazdą-Rozgwiazdą, tak jak ja 😀 hihi Podesłać Ci odleweczkę do zwąchaniai maźnięcia? Mam jeszcze troszku w pojemniczku 🙂

    • Poczekam az bede w pl, to wtedy powacham :))

    • Jak chcesz, ale jako coś to wiesz 😉

  • Balsamy z drobinkami to raczej nie moja bajka 😉 Jednak efekt musi być świetny szczególnie na chociaż nieco opalonej skórze 🙂

    • Tak, pięknie podkreśla opaleniznę i migocze w słonku 🙂

  • Na lato jak znalazł, albo na jesienne pochmurne dni, aby dodać sobie odrobiny blasku 🙂 Chyba go muszę wypróbować 🙂

  • Bardzo kuszący. Podoba mi się formuła z drobinkami. Miło byłoby móc się codziennie rozkoszować jego aromatem.