Organique odmładzający złoty balsam do ciała Eternal Gold

by
Gdy lato w pełni i częściej odkrywamy ciała nasze, częściej też sięgamy po produkty, które za zadanie mają je wypielęgnować, ale i też nieco upiększyć. Prym więc w pielęgnacji, chyba nie tylko mojej, wiodą drobinkowe i rozświetlające masła, balsamy, olejki. Jednym z moich niekwestionowanych ulubieńców, już od zeszłego roku, jest balsam Organique z serii Eternal Gold.

Właściwości balsamu oparte zostały na unikalnej, lekkiej formule i wyselekcjonowanych, naturalnych składnikach aktywnych. Dzięki zastosowaniu czynnego wyciągu z szałwii muszkatołowej (Xeradinu) głęboko i długotrwale nawilża skórę, tworząc na jej powierzchni tzw. „wodny kompres”. Szlachetne złoto w formie nanocząsteczek spowalnia degradację włókien kolagenowych, wzmacnia strukturę skóry i redukuje przebarwienia. Bogate w witaminy i mikroelementy wyciągi owocowe dodają skórze witalności i blasku.
Co najmocniej zwraca uwagę po odkręceniu nakrętki, to przepiękny zapach! Elegancki, kobiecy, trochę orientalny i bardzo zmysłowy. W żaden sposób nie drażni, ani nie męczy, choć tak tę jego ‘orientalność’ wiele osób może odebrać. Prawdziwa rozkosz dla zmysłów!
Balsam (59.99 zł / 200 ml) ma konsystencję lekkiego balsamo-żelu, dzięki czemu świetnie spisze się podczas upałów. Ja zawsze w okresie letnim mam problem, bo z jednej strony chcę regularnie nawilżać skórę wysuszoną nieco słońcem, z drugiej strony nie lubię czuć na sobie żadnej warstewki, bo sprawia, że czuję się znów brudna i najchętniej znów wzięłabym prysznic. Bardzo wtedy doceniam lekkie produkty, które ekpresowo się rozprowadzają, równie ekspresowo wchłaniają, nie zostawiają po sobie tłustej powłoczki, a do tego świetnie nawilżają. Taki właśnie jest ten balsam! Spełnia wszystkie moje potrzeby i pragnienia. Zostawia skórę satynowo gładką, elastyczną i nawilżoną, która dodatkowo pięknie pachnie jeszcze przez dłuższy czas od aplikacji.Pomyśleć by można ‘super, czego chcieć więcej?!’. Ano można. Jakby tego było mało, balsam ma w sobie malutkie złote drobinki, które cudownie się mienią i delikatnie rozświetlają skórę. Jest ich całe mnóstwo, zatopione w tej nieco żelowej formule, ale na skórze wyglądają subtelnie i elegancko.

Eternal Gold, to propozycja skierowana w szczególności do osób wymagających, które zwracają uwagę na obecne w produktach składniki i ich pochodzenie, oczekując jednocześnie aktywnego działania i szybkich rezultatów. Dla mnie to najbardziej luksusowa linia w ofercie Organique. Zresztą już sama jej nazwa – Eternal Gold – daje nam to mocno do zrozumienia.

Niedawno wzbogacona została o dwa nowe produkty – peeling cukrowy i balsam z masłem shea, które już wkrótce będziecie mogli wygrać u mnie na blogu (aż trzy zestawy!). Już dziś Was zapraszam! 🙂