Estee Lauder Clear Difference Advanced Blemish Serum

by
O tym produkcie wspominałam Wam jakiś czas temu w poście z ulubieńcami (klik). Najwyższa pora na słów o nim więcej, bo zdecydowanie na to zasługuje. Clear Difference, to niezwykle skuteczny i przynoszący natychmiastowe efekty system (w skład serii, poza Advanced Blemish Serum, wchodzi również produkt do stosowania punktowego –  Clear Difference Targeted Blemish Treatment) pozwalający na podjęcie walki z niedoskonałościami skóry.


Jak wiecie od jakiegoś czasu zmagam się z kaprysami mojej cery. Kiedyś sucha, potem mieszana, z czasem coraz bardziej tłusta. Mimo to nigdy nie miałam problemów z wypryskami, nie licząc pojedynczych przypadków. Podeszłam do serum dość sceptycznie, przez chwilę nawet wątpiłam w sens rozpoczęcia tej znajomości. Zwyciężyła jednak ciekawość oraz wielka sympatia i sentyment do pielęgnacji marki Estee Lauder, której produkty używałam i uwielbiałam jeszcze w czasach studiów. Nie bez znaczenia było też zapewnienie producenta, że ta wysoce skuteczna, beztłuszczowa formuła jest łagodna i przyjazna dla skóry, a dzięki regulacji produkcji sebum (!) pomaga odzyskać jej nieskazitelną czystość, gładkość i promienny blask.

Advanced Blemish Serum (380 zł / 50 ml) ma płynną, lekką konsystencję. Każde jego użycie sprawia mojej skórze niebywałą przyjemność. Formuła jest bardzo delikatna i komfortowa, nie obciąża skóry ani na sekundę i doskonale spisuje się podczas upałów. Wchłania się błyskawicznie i do aplikacji kremu czy dalszych czynności możemy przystąpić właściwie natychmiast. Świetnie komponuje się z kremami, bazami i podkładami. W żadnym zestawieniu nigdy mnie zawiodło! Znakomicie nawilża i pozostawia skórę delikatnie wygładzoną i zmatowioną. Z powodzeniem więc może być stosowane i na noc i w ciągu dnia, pod makijaż.

Już po tygodniu od pierwszego użycia zaobserwowałam zmniejszone przetłuszczanie skóry. Z każdym kolejnym tygodniem było coraz lepiej. Obecnie (jestem już przy końcu opakowania) moja strefa T znacznie się uspokoiła. Do suchej wiele jej jeszcze brakuje i zdaję sobie sprawę, że nawet najcudowniejsze serum sprawy tutaj nie załatwi, ale ładnie trzyma mat i nie przetłuszcza się tak mocno i tak szybko jak wcześniej. Poza tym koloryt jest delikatnie wyrównany, skóra lepiej oczyszczona, nieco wygładzona, a pory mniej widoczne.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, bo w najśmielszych nawet snach nie przypuszczałam, że taki niepozorny flakonik i jego zawartość może mieć taki wpływ na moją kapryśną skórę. Pokochałam go właściwie od pierwszego użycia, a nasza miłość rośnie w siłę z każdym kolejnym. Gdy się skończy, będę mocno tęsknić! Biegłabym już dziś do sklepu po zapasy, ale mam inne smakołyki do wypróbowania. Myślę jednak, że się jeszcze kiedyś spotkamy!

0
  • Fajnie, że kosmetyk Ci pomógł. Kiedyś miałam inny preparat tej firmy i jakoś bardzo mnie nie zachwycił.

    • Też się bardzo cieszę, bo wreszcie doszłam do ładu z moją zwariowaną niedawno cerą 🙂

  • Ale transformacja cery – czy to hormony są za to odpowiedzialne? Pytam, bo sama mam tego typu problemy..choć do tłustej na szczęscie jeszcze nie dotarłam – waham się w granicach esktremalnie suchej, suchej i mieszanej..
    Świetnie, że znalazłaś odpowiedni dla swoich potrzeb preparat 😉 nie mam coś szczęscia do serum, żadne nie spełnia mojego osobistego kryterium – wow 🙂

    • Myślę, że wszystkiego po trochu. Na pewno odżywianie moje pozostawie wiele do życzenia, a od kiedy siedzę w domu, szczególnie. Do tego dochodzi fakt, że nigdy nie używałam do oczyszczania skóry wody, więc pewnie zawsze zostawał na niej jakiś syf, co nic dobrego też nie robił. Niedawno zainwestowałam w szczotkę Clarisonic, więc z wodą moja skóra spotyka się codziennie i widzę wielką różnicę. Hormony pewnie też, choć miałam badane w zeszłym roku i było w porządku. Pewnie czas na powtórkę :/

  • Testowałam go kiedyś, ale u mnie chwilę po nałożeniu rolował się :/

    • No coś Ty o.O U mnie wchłania się szybciutko, gładziutko i od razu mogę krem nakładać.

    • Najgorsze, że każde praktycznie serum EL mi się nie wchłania 🙁

    • Może nie jest z nimi Twoja skóra kompatybilna? Ja znam chyba trzy sera z Estee i wszystkie były super. Najmniej lubiłam Idealist, choć był fajny, to bardziej z niego baza niźli serum, a ANR kocham i uwielbiam! Bardzo lubię pielęgnację Estee i właściwie mogłabym kupować ich produkty w ciemno 🙂

    • MI z EL zawsze nie po drodze :/
      Jakoś serum to nie mogę nigdy dobrego znaleźć :/ Takiego żeby nawilżał i nie powodował nadmiernego błyszczenia mojej ostatnio tłustej skóry 🙁

    • Mi wręcz przeciwnie na szczęście 🙂 Nie tak łatwo jednak znaleźć dobry krem czy serum :I

    • Aktualnie „zużywam” 4 kremy do twarzy i żaden nie pasuje 🙁 Chyba muszę wrócić do sprawdzonych :/ Serum do twarzy mam arbuzowe i pachnie cudownie, ale na dłuższą metę to efektów nie widać i tak sobie leży:/

    • A może za dużo kombinujesz? Nie wiem :/

    • Czwarty testuję a pozostałe leżą jako nieużytki, bo w każdym coś mojej skórze nie pasowało :/ Moja skóra jest mieszana w kierunku dziwnej, bo w większości kremy mi służą max. 1-2 tyg :/

    • A może do dermatologa idź? No bo jak dziwna, to wierzę, że trudno ją okiełznać :/

    • Ze względu na moje studia to dermatolog jest jak dla mnie konowałem, który się nie zna na niczym :/
      Moja skóra jest mieszana – mega tłusta przy nosie, normalna na policzkach i sucha na czole plus naczynkowa ;/

    • Też nie mam zbyt pozytywnych doświadczeń z dermatologami, więc dobrze Cię rozumiem :/
      Ajć, wszystko w jednym prawie :/

    • Ostatnio babci bardziej pomogłam po zajęciach z dermatologii niż 3 różnych dermatologów :/
      Na szczęście wiem co służy mojej skórze i próbuję dobierać kosmetyki „w tym stylu” 😉

    • No to chociaż tyle dobrego 🙂

    • Ale chyba znalazłam coś dla skóry;)

    • Oooo, no to super! Taki z Ciebie mały Detektyw 😀

    • Krem dyniowy z Organique *.** wygrzebałam jakieś próbki i coś tak ładnie służy 😉

    • Oooo, swój dałam mamie 😀 ahahha Mam maseczkę dyniową, chcesz? Użyłam kilka razy tylko 😉

    • Chętnie 😉 Mojej mamie nie pasował to mi próbki oddała a moja skóra po nim jest taka miękka i się nie świeci;)

    • To podeślij mi adres na mail. Gdzieś pewnie mam, ale nie chce mi się szukać 😉 Za tydzień będę w PL, to Ci wyślę 🙂

    • Wysłane 😉

  • Brzmi rewelacyjnie 🙂 Właśnie denkuję podobne serum z YR i jestem zadowolona 🙂

    • No to super, że udało nam się naszym skórom tak dobrze zrobić 😀

  • Miałam kiedys próbkę, ale po samej próbce cieżko mi było stwierdzić 🙂 fajnie, ze serum sobie poradziło

    • No właśnie wiem. Sama jestem zwolenniczką brania próbek i nie kupowania w ciemno, tym bardziej, że mowa o produktach, które swoje kosztują.. ale taka mała próbka też nam wiele nie powie tak naprawdę o produkcie, poza tym czy pasuje nam konsystencja czy zapach..

  • Też się nad nim zastanawiam. Przy mojej buźce przeszedłby na prawdę hardcorowy test swojego działania pielęgnacyjnego 🙂

    • Aż tak? 🙂 Ja nie mam na szczęście problemów z pryszczami czy trądzikiem. Moją największą bolączką było przetłuszczanie i w tej kwestii serum spisało się na medal! Ciężko mi powiedzieć jakby zdalo egzamin na bardziej problemowej skórze? :I

    • Cera mieszana w stronę tłustej. Miesiąc temu nastąpiła jakaś niekontrolowana partyzantka. Po podleczeniu widzę,że zaczyna się od nowa. No już rady sobie nie mogę dać z moją buźką. Na starość trądzik mnie dopadł :-/

    • Właśnie czytałam na wizażu. Współczuję Aguś. Ja nigdy aż takich problemów ze skórą nie miałam, więc nawet nie wiem co Ci doradzić 🙁

    • Nie mam kochana pojęcia co się dzieje. Wychodzi na to ,że dermatolog mnie olała, bo zaordynowała tylko Skinoren bez większego zainteresowania sie problemem. Ale ja i tak kombinuje jak mogę 🙂 Musze odstawić 2 kosmetyki i zobaczymy czy mam rację.

    • Trzymam kciuki za powodzenie kolejnych poczynań. Mam nadzieję, że szybko odkryjesz co się dzieje i będziesz wiedzieć jak temu zaradzić!

    • Chwilowo odstawiłam 3 potencjalne zapychacze i widzę, że buźka zaczyna dochodzić do siebie. Odstawiłam olejek do demakijażu, Studio Fix Fluid (jeśli to on to będę zrozpaczona) i filtr z La Roche Posay – ciekawe, który temu winien 😛

    • Oooo nieeee. Żeby to tylko nie był Studio Fix! 🙁

    • Jak na razie sukces! Buzia zaczyna się goić i nic nowego nie wysypało. Też bym nie chciała. Obstawiam bardziej filtr lub olejek, bo w zeszłym roku używałam korektora ProL. jako fluidu i sprawował się idealnie, bez żadnych niespodzianek.

    • Juuuhuuu!! Trzymam kciuki więc za filtr lub olejek 😀

  • Chce go! Moj ryjek ostatnio mocno daje mi sie w znaki. Swiece sie, co i rusz jakas niespodzianka. Ah. Mam nadzieje, ze me hotmony sie uspokoja.

    • Spróbuj wziąć próbkę z perfumerii, może choć wstępnie sprawdzisz czy Ci odpowiada. Bo pewnie działania też większego po kilku użyciach z próbki nie zdążysz zauważyć. Choć u mnie szybko było efekty widać 🙂

    • Spróbuję:) choć ostanio gdzieś czytałam, że u nas nie jest ono dostępne, ale zapisałam i jak będę w pobliżu, to się zaintresuje.

    • Nie no, powinno być dostępne wszędzie 🙂

  • Rozmyślałam o tym serum, bo przydałoby mi się coś super skutecznego na mój niezwykle kapryśny twarzol. Teraz jest całkiem dobrze (chyba seria Ziaja manuka działa :-D), jeśli chodzi o wypryski, ale przetluszczanie T jeszcze nie opanowane i pewnie nigdy suche nie będzie, bo cudów takich nie ma.

    • No cudów nie ma, ale można, a wręcz chyba trzeba, próbować 🙂 Mi to serum na przetłuszczanie baardzo pomogło! Może u Ciebie też by zadziałało?!

    • Mam szczerą nadzieję, że pomogłoby. Może kiedyś je sobie sprawię 😉

    • Spraw sobie. Mam nadzieję, że jak już ten moment nadejdzie, to równie mocno się z nim polubisz jak ja 🙂

  • Dobrze, że Ci pomógł, ciężko jest znaleźć odpowiedni produkt do pielęgnacji twarzy 😉

    • Bardzo ciężko! Tym bardziej do kapryśnej cery!

  • Żeby i mnie się udało opanować ten smalec na twarzy… Bardzo ciekawy produkt :).

    • Trzymam kciuki by tak było! Sama miałam przez pewien czas trochę smalczyku. Na szczęście tylko w strefie T, bo policzki nadal pozostają suche.. i wiem jaki to dramat i bolączka :/ ehhh

  • Jak to dobrze znaleźć coś co faktycznie spełnia nasze oczekiwania i przynosi ukojenie dla skóry 🙂

    • Taaak! Dlatego ja tak szybko się tym serum zachwyciłam, bo przyzwyczajona do skóry suchej, nagle smalczyk na nosie i brodzie, nie dawałam już rady.. Serum zdecydowanie przyniosło mojej skórze ukojenie! Będę za nim tęsknić!

  • Bardzo jestem ciekawa tego kosmetyku, tylko ta cena 🙂
    zapraszam na blog i rozdanie: http://mycrazycosmeticsworld.blogspot.com/

    • Typowa dla produktów z wyższej półki 😉

  • Też mam problem ze strefą T. Może i mnie by pomógł ten produkt? 🙂

    • Nic nie mogę obiecać, ale skoro pomógł mojej, to jest duża szansa, że i z Twoją się sprytnie rozprawi 🙂

  • On za mna chodzi i mnie dreczy hihi ;D koniecznie musze go sobie sprawic , tylko najpierw inne kremy wykonczyc i serum które mam. Ale jest na najwyzszym miejscu mojej chiej-listy <3
    :***************

    • Jeśli wpisuje się w Twoje potrzeby, to się skuś. Ja je pokochałam i na pewno do niego kiedyś wrócę, bo rewelacyjnie dogadywał się z moją skórą 🙂

  • Muszę koniecznie go sprobowac, bo wydaje mi się, że bedzie mi pasować 🙂

    • Spróbuj, nie powinnaś mieć problemu z dostaniem próbki w perfumerii na dobry początek 🙂

  • fajnie że się sprawdza 🙂

  • wręcz cudeńko!

  • Wiele dobrego słyszałam o tym serum, fajnie, że i u Ciebie się sprawdziło:) Mam nadzieję, że kiedyś i mi uda się je wypróbować:)

    • Jeśli Twoja skóra ma takie oczekiwania i potrzeby jakie to serum spełnia, to tego Ci życzę! 🙂

  • Fajnie, że odnalazłaś tak dobry produkt nie on dla mnie, ale wiem co mogę polecać innym 🙂

    • Też się bardzo cieszę, bo nie sądziłam, że cokolwiek może tak szybko i tak dobrze rozprawić się z moją strefą T. Oczywiście nadal się przetłuszczam, cudów nie ma, ale w porównaniu z tym co było kilka miesięcy temu, to niebo a ziemia 🙂

  • Dobrze, że Ci się sprawdził. Ja nie potrzebuję tego typu produktu 🙂

    • Szczęściara! 😉

  • Chciałabym go kiedyś wypróbować 🙂

    • Tego Ci życzę! 🙂

  • Widziałam zdjęcia Twojej pięknej różowej szczoteczki i ja na to bym przede wszystkim stawiała. Odkąd mam Clarisonic widzę wyraźną poprawę (może nie aż taka, jak w ich zapewnieniach;) ), a jak coś się stanie, że jej nie używam (np. po ostrym peelingu, kwasach itp.), od razu widać pogorszenie. Jednak oczyszczanie to podstawa.

    • Magda, na pewno też szczota ma wielki wpływ na obecny stan mojej skóry i w ogóle cała pielęgnacja jakiej używam.. ale szczotę stosuję od miesiąca (4-5 tgodni), a serum grubo ponad 3 miesiące i skóra zaczęła poprawiać się jeszcze przed zakupem szczoty, a krótko po rozpoczęciu serum 🙂

    • Hm, to może rzeczywiście działa kwas salicylowy w składzie, bo na pewno nie woda i silikony. Kiedyś chciałam kupić jakieś ich serum, ale po lekturze INCI zrezygnowałam.

    • PS Zdjęcia fantastyczne! Marti, ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego nie pracujesz w fotografii reklamowej dla marek luksusowych. Twoje pomysły są świetne! A i wykonanie nie pozostawia złudzeń co do niesamowitych możliwości, tym bardziej że używasz zapewne podstawowych rzeczy, a nie walizek gadżetów 🙂

    • Też obstawiam kwas salicylowy, ale nie wnikam, ważne że działa! 😉

      Dziękuję Ci pięknie! Bardzo mi miło! Staram się jak mogę i ogromnie się cieszę, że jakoś te moje starania przekładają się na efekt końcowy! 🙂

  • świetnie tutaj u Ciebie ! 🙂

    • Dziękuję 😀 hmmm

    • Nie potrzebujesz oczyścić czegoś więcej niż tylko twarzy? 😀

    • Maaaagdaaaa <3 😀

  • Chętnie bym go wypróbowała 🙂

  • Elegancki kosmetyk, flakonik uroczy nawet 🙂

    • Też bardzo lubię flakoniki Estee 🙂

  • faNy… podoba mnie siE! Butelka też… tylko… kurcze… jakoś Estee i jego siostra Clinique mnie nie kręcą :/

    • Z jakiegoś konkretnego powody czy tak po prostu? 🙂

    • Wiesz Marti, tak po prostu. Tak jak w życiu… są rzeczy które od razu chcesz mieć, ludzie, z którymi chcesz być, a są takie, że NIE i tyle 😉 Dla przykładu – zobaczyłam Eisenberga i od razu LOVE 😀 Ponadto, lubię „gabinetowe” i apteczne kosmetyki – ale to już chyba zauważyłaś 😉

    • Rozumiem, też tak mam z niektórymi firmami. Niby nic się nie stało, ale jakoś mnie do nich nie ciągnie 😉

  • Coś dla mnie 🙂 Ostatnio moja cera wariuje i bardzo szybko się przetłuszcza ;/

    • Moja tak zaczęła właśnie wariować jakiś czas temu. To serum pomogło, może i Twojej pomoże 🙂

  • Sprzydalo by mi sie, ale chyba musze na taki zakup poczekac.

    • Co się odwlecze, to nie uciecze.. jak mawiają 😉

  • Oj trochę drogie to cudeńko. Ja nie chcę już eksperymentować ze smarowidłami do twarzy. Boję się kolejnego wysypu jaki miałam po kremie Clinique i serum Estee Lauder. Najwidoczniej tego typu mi nie służą.

    • Ajć. Co tak Cię urządziło? Może jakiś składnik, z którym Twoja skóra się nie dogaduje?

  • Bardzo się cieszę, że jesteś z niego tak zadowolona:) Ja,jak pamiętasz pisałam Ci, jakie mam względem niego odczucia – wciąż jest ok, ale eliminuje u mnie tylko świecenie, nic specjalnego więcej nie robi, chociaż nie powiem – sama konsystencja i komfort użytkowania są przyjemne. Szkoda jednak, że skoro w nazwie ma clear i blemish, to ani nie zlikwidował choć w małym stopniu przebarwień, ani też jakoś na wypryski mi nie pomógł za bardzo:/ Ale może to kwestia cery… A co teraz będziesz testować? To serum z Chanela, o którym wspominałaś? 🙂

    • Być może. Każda cera inaczej reaguje i to co jednego zachwyca, dla drugiego może być bezużyteczne. Jak wiesz moją największą bolączką było przetłuszczanie i z tym serum sobie świetnie poradziło. Innych problemów w sumie nie mam, więc serum wykazać się nie mogło. Mam nadzieję, że u Ciebie to jeszcze kwestia czasu i coś się jeszcze ruszy!
      Tak, teraz biorę w obroty krem, serum i krem pod oczy (akurat wykończyłam też Eisenberga) z Chanel Le Lift 🙂

  • Anonymous

    Właśnie mam próbkę tego serum i zastanawiam się nad pełnowymiarowym opakowaniem. Jak na razie dobrze sobie radzi z przetłuszczającą się skórą w strefie T, bardzo szybko się wchłania, ma przyjemną konsystencję i zapach. Myślę, że będą to dobrze zainwestowane pieniążki. Pozdrawiam. Sylwia

    • Jeśli już się troszkę zapoznaliście i póki co jesteś zadowolona, to mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. U mnie było. Z każdym kolejnym użyciem 🙂

  • Myślę o nim odkąd się pojawiło, ale obawiałam się, że na lato na dzień będzie za mocne i zamiast leczyć przebarwienia, to je sobie powiększę.Na noc używam obecnie miniaturek serum EL ANR na zmianę z serum Kiehls.

    • Wiesz co, ja go używam na dzień i nic się nie dzieje 🙂 A ANR kocham! 🙂

    • Mi też nie zaszkodził na moje mega przebarwienia 🙂

  • A jak z zapachem ? Miałam kiedyś ich serum nawilżające. Świetne. Jedyny minus to dla mnie ziołowy specyficzny zapach.

    • Delikatnie cytrynkowy. Bardzo przyjemny! Identycznie pachnie serum Idealist 🙂

  • Miałam okazję przetestować to serum i bardzo mi sie podobało! Cudowny zapach, konsystencja i świetne działanie 🙂 Może skusze się na pełnowymiarowe opakowanie, bo miałam tylko próbki 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    • Fajnie, że miałaś okazję się już z nim nieco zapoznać. Jeśli Ci się spodobało, a na to wygląda, to skuś się 🙂 Ja ze swojej strony mogę je polecić!

  • Coś myślę, że i u mnie zagości 🙂

    • Mam nadzieję, że się polubicie! 🙂

  • Wydaje się być ciekawym produktem. Ja obecnie stosuje peeling z kwasem glikolowym o niskim stężeniu, ale mimo tego działa super i zauważyłam znaczną poprawę stanu mojej cery. Przy następnej wizycie w Sephorze biorę próbkę tego cudeńka od EL 😉

    • Weź próbasy, mam nadzieję, że nie będzie z tym problemu. Może choć wstępnie się zapoznacie i zobaczysz czy Ci odpowiada 🙂

  • Ja na szczęście nie mam większych problemów z niedoskonałościami 😉

    • Szczęściara! 🙂

  • Wow po Twoim opisie chciałabym go mieć, ale mnie cenowo na razie na taki nie stać 🙁 Używam kremów do trądziku bo kiedy tylko przestaje cera zaczyna mi wariować…

    • Ciężko czasem zapanować nad nastrojami cery. Najważniejsze to znaleźć coś co jej naprawdę odpowiada i spełnia choć jej podstawowe potrzeby 🙂

  • ja z cerą mam takie zawirowania raz jest względnie dobrze a raz tragicznie, ale chętnie w przyszłości wypróbuję 😉

    • Cera niestety się zmienia i wszystko co robimy / lub nie ma na nią wielki wpływ :I

  • Uwielbiam !

  • ciekawy produkt;) nie miałam go;)

  • Kosmetyk wprost dla mnie, ale jeszcze nie próbowałam.

    • Na spróbowanie nigdy nie jest za późno 😉

  • Miałam podobny problem (zakładam, że od testowania zbyt dużej liczby różnych kosmetyków) ale wtedy pomógł mi krem z kwasami Filorgii Sleep and Peel. Tylko wtedy była jesień (znacznie mniej słońca) i mogłam sobie na to pozwolić 🙂

    • Miałam ten krem zeszłej zimy, wiele sobie obiecywałam, ale za dużo nie zrobił :/ Może wtedy moja skóra nie była tak wymagająca jak teraz i nie dała mu się wykazać? Może go kiedyś znów spróbuję 🙂

  • Niestety zrażona pielęgnacją od EL trzymam się od niej na dystans.Cieszę się jednak, że Tobie służy 🙂
    Martuś, co Ci się stało, że takie kłopoty z cerą masz?

    • Myślę, że złożyło się kilka czynników. Hormony, tryb odżywiania, słabe oczyszczanie skóry. Ale już powoli dochodzę z nią do ładu. Serum ją ładnie uspokoiło, kupiłam szczotę Clarisonic, więc wreszcie porządnie oczyszczam i jest dużo lepiej! 🙂

    • To w takim razie trzymam kciuki, żeby wróciła do normy 🙂
      Poza tym, ponieważ tyle zabawek testujesz, to będziesz nam o nich pisać 🙂

    • Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć 😉

  • Podoba mi się opakowanie 😉 i może sama kiedyś zakupię ( jak już się dorobię;D)

  • Pory mniej widoczne, uspokojona strefa T, a ja go nie mam jeszcze w domu? Pora to zmienić! 🙂

    • Czas więc najwyższy na Wasze zapoznanie 😀 hihi

  • Znów odświeżyłaś moje chciejstwo! 😀 na razie używam wersji Idealist,ale ta będzie prawdopodobnie następna 😉

    • U mnie Idealist za wiele nie zrobił :/ Ale nie wiem którą masz wersję, bo są chyba dwie?!

  • Pozytywne recenzje tego serum bardzo zachęcają, ale nie jestem do końca przekonana czy jest ono potrzebne mojej suchej cerze.

    • Pewnie nie 🙂 Zależy jakie potrzeby ma Twoja skóra. Jeśli nie sprawia problemów, to pewnie zwykłe serum nawilżające jej wystarczy 🙂

    • Moja skóra jest tak dziwna, że jej potrzeby są trudne do opisania, a co najśmieszniejsze bywa i tak, że sparawdzają się czasami na niej produkty, zupełnie dla jej typu nie przeznaczone. Miałam raz z EL serum Advanced Night Repair, na początku mnie zachwyciło, a potem nagle nastąpił zastój i brak rezultatów.

    • No to musisz mieć wesoło 😀 Ja serum ANR kocham! Zużyłam chyba 3 flaszk i na pewno jeszcze do niego wrócę 🙂

  • Kurcze, Marti, przeczytałam Twoją recenzje i sobie myślę, że on by chyba pomógł też w moich problemach z cerą – borykam się od dawna ze świecącym ryjkiem, a o tym serum już u kogoś czytałam takie pozytywy. Jak teraz to czytam u Ciebie, to się utwierdzam w przekonaniu, że nie zaszkodzi spróbować, a nóż pomoże (choć miałam i mam całe opakowanie Idealist i moje pierwsze podejście mnie na nogi nie powaliło, wiec je odstawiłam, ale Idealist czemu innemu ma służyć :))

    • Pewnie, może pomoże 🙂 Mi pomógł i wiem, że wiele dziewczyn je chwali. Choć wiadomo, gwarancji nikomu nikt nie da. Każda skóra jest inna, ma inne wymagania i co innego na nią działa. Idealist też miałam, ale nie wiem którego masz Ty, bo są chyba dwie wersje. U mnie wiele nie zdziałał. Był bardziej bazą pod makijaż niż serum 🙂

  • Jakoś nie przepadam za pielęgnacją EL, odkąd uczulił mnie ich krem pod oczy. Choć ja nie jestem typem uczuleniowca.

    • A który Kasiu? Ja znam dobrze ich podoczny ANR i kocham! Innych nie miałam okazji używać.

    • No właśnie Advanced Night Repair ten taki w brązowo bursztynowym słoiczku 🙁 No cóż, zdarza się, nie wszystko każdemu służy, każda skóra jest inna.

    • Tak, to dokładnie ten! Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził 🙁 Ja go uwielbiam! Zużyłam już kilka słoiczków i zawsze chętnie do niego wracam! 🙂

    • Słyszałam wiele dobrych opinii na jego temat, ale no cóż poradzić, nie była nam pisana wspólna przyszłość 😉

    • Szkoda wielka, bo jest naprawdę super! No, ale jest tyle innych fajnych rzeczy 😀

  • Moje czółko tez ostatnimi czasy lubi błysnąć, choć wcześniej aż skrzypiało z suchości… Nie wiem o co chodzi, bo hormony u mnie ok, odżywanie bez zmian. Chyba się starzeję ;D

    • Na starość skóra się chyba bardziej wysusza niż przetłuszcza. Choć pewnie nic tutaj nie jest regułą 🙂

  • Moja cera lekko tez sie teraz zaczeka zmieniać i nawet wracałem kilka razy ostatnio do postów, które czytałam na blogach na temat tego serum wcześniej. Zastanawiam sie mocni czy nie jest dobrym rozwiązaniem na moje obecne kłopoty, choć po głowie chodzi mi tez kilka innych pozycji 😉

    • Niestety chyba nikt Ci gwarancji nie da. Ja pieję z zachwytów, bo na moją skórę zadziałało, ale czy na każdą tak zadziałała, nie mam pojęcia. Niemniej jednak chyba warto spróbować 🙂

  • Nie wiem czemu, ale jakoś się nie mogę przekonać do produktów marki EL… Chyba mam jakieś wbudowane niechęci do nich… Sama nie wiem w sumie z czego wynika moje podejście…

    • Czasem tak bywa. Ja mam podobnie z Lancome 😉

    • No popatrz, a ja odwrotnie 🙂

    • Ano widzisz. Niezbadane są gusta nasze 😀 hyhy

    • Dokładnie, ja ostatnio na przykład zachwycam się Dzordzem (Armanim) i już czuję niebezpieczne uzależnienie 😉

    • Uważaj, bo Cię Dżordżio wciàgnie 🙂

  • Już to chyba gdzieś pisałam 😉 Na mnie również sprawdził się ten produkt, bardzo lubię 🙂

    • Chyba obie mamy deja vu :]

  • Na razie dalam sobie spokoj z EL ale te wszystkie sera zawsze sa takie kuszace…

    • Teraz masz fazę na Biotherm co nie 🙂

    • Hehe… bo mi sluzy 😀 … w koncu znalazlam cos co mi sluzy i mam nadzieje, ze tak pozostanie 😛

    • Trzymam więc kciuki za dłuuuugą przyjaźń 🙂

    • Ja tez 🙂 … bo sama wiesz jak trudno jest znalezc odpowiednia pielegnacje 😀

    • Wieeeem! Szczególnie przy mieszanej cerze. Sucharek jakoś mniej chyba wymagający był 🙂

    • Hehe… mieszana jest bardzo kaprysna :))

    • Ano ano! Kto to wymyślił i po co? 😛

  • Super, że znalazłaś coś co służy Twojej cerze 🙂 Te zmiany mogą do nerwicy doprowadzić 😛 Sama jestem w fazie poszukiwań jakiegoś kremu czy serum do twarzy, bo dotychczasowe niekoniecznie mnie zadowalają.

    • Też się cieszę! Tym bardziej, że dużo łatwiej jest okiełznać suchą skórę, z mieszaną nie jest już to wszystko takie proste 😉

  • Ostatnio miewam straszne podskórne gule w okolicy żuchwy, zawsze latem i jak intensywnie ćwiczę, biegam. Przydałoby mnie się takie serum, jak skończę to co mam to zakupię tą nowość 🙂

  • właśnie zastanawiam się nad jego zakupem, mamy teraz sklep internetowy EL, mamy rabat oferowany przez blogerki, do tego 2 mini produkty, chyba w końcu się skuszę 🙂

    • Ja to serum uwielbiam, więc na pewno mogę polecić, jeśli zmagasz się z podobnymi jak ja problemami skóry. Jest jeszcze z tej serii krem i maska z glinką. Również świetne! 🙂