Dior Addict Eau De Toilette

by
Dior Addict dodaje nowy rozdział do swojej historii. W nawiązaniu do wykwintnej Wody Perfumowanej, Dior Addict oferuje prowokującą, a jednocześnie subtelną Wodę Toaletową o natychmiastowej sile oddziaływania.


Dior Addict Eau De Toilette, to kwiatowo-owocowo-drzewna kompozycja o wyrazistym temperamencie. Tryska świeżością i jest przy tym niezwykle optymistyczna i radosna. W nutach głowy sycylijska mandarynka przyciąga wesołością, zatacza cytrusowe i owocowe kręgi. Białe kwiaty jaśminu i tunezyjskiej pomarańczy łączą się ze zmysłowym i subtelnym tłem drzewnym złożonym z esencji z drzewa sandałowego podkreślonego akcentem wanilii. Jest rześko i lekko, a jednocześnie ciepło i bardzo zmysłowo.

Mam przed oczami zwilżoną od rosy dojrzałą zieloną trawę.. Czuję na ramionach ciepły letni deszczyk.. wieczorny podmuch wiatru, nieco już chłodniejszy jak za dnia, ale nadal ciepły.. Plaża, ale nie nad jeziorem.. nad morzem.. woda zdążyła się nagrzać od słońca, ale jest ciągle przyjemnie orzeźwiająca..

Ta mieszanka mandarynki, jaśminu i drzewa sandałowego to zapach dla młodej kobiety. Energicznej i pełnej temperamentu. Śmiałej i zawadiackiej. Przekonanej o swojej kobiecości. Pewnej siebie, ale nie niedostępnej i zaborczej.

Dior Addict Eau De Toilette to doskonała propozycja na letnie dni i wieczory. Urzekła mnie i na swój sposób zniewoliła. Nie wiedzieć czemu zbiera raczej słabe opinie w internecie. Ja co prawda nie mam porównania do EDP, ale to zapach zdecydowanie z mojej bajki. Z Waszej również?

0
  • Nie znam tego zapachu, ale opis brzmi kusząco.

  • Niestety z mojej bajki nie… Choć Diora lubię za całokształt to jakoś perfumy nie do końca są ‚mojowe’ miałam Addict ten w granatowej butli, nie podszedł mi, potem kupiłam Eau De Sensuelle, bo na początku wydawał mi się piękny, oddałam siostrze, bo był ‚nie mój’, wąchałam Miss Dior – absolutnie nie mój. Tego też wąchałam w Pl, ale już na wejściu mi się nie spodobał. Cieszę się jednak, że Ty znalazłaś z nim wspólny język:)

    • Ja z Addict znam tylko Eau Delice, który gdzieś mnie drażni i przeszkadza i chyba będziemy musieli się rozstać :I Jadore uwielbiam, choć długo do niego dojrzewałam. Bardzo podoba mi się też ta nowa Miss Dior, ale jest piekielnie nietrwała, więc chyba nie znajdzie u mnie ‚schronienia’ 😉 Pozostałych zapachów nie kojarzę 🙂

  • Znam! Uwielbiam 🙂 Mega mocne Foty!!! 😀

    • No to piona! 😀 hihi

  • Wspaniałe zdjęcia, zachęciłaś mnie do zakupu 😉
    http://kosme-teria.blogspot.com

  • …Jeden z moich ulubiencow ;D Dior ma bardzo fajne perfumy!;d…

    • Ano ma 🙂 Choć nie znam wielu, ale z tych co znam tylko jedne mi nie pasują, więc chyba nieźle 🙂

  • Sądząc po nutach, to zapach dla mnie, absolutnie powącham!!! I Marti cudne zdjęcia, prześliczne… Bardzo lubię gdy piszesz o perfumach, czytam to z bardzo dużą radością i czekam na posta zbiorczego z całą kolekcją :*

    • Powąchaj! No i jak zwykle, nie zapomnij podzielić się wrażeniami 🙂 Post będzie! Obiecuję zabrać się za niego w najbliższych dniach! 🙂 :*

  • Lu

    Miałam probkę, spodobała mi się 🙂 Piękne zdjęcia 🙂

    • Mamy więc podobny gust! 🙂

  • Uwielbiam tą wodę, zwłaszcza ,że ma w sobie dosyć wyczuwalne drzewo sandałowe, które wielbię pod niebiosa. Ale Eau Sensuelle kocham bardziej 😛

    • Ja kocham drzewo sandałowe w zapachach. Ma w sobie moc 🙂 Nie znam tego Eau Sensuelle! Czy to znaczy, że muszę poznać? 🙂

    • Jak chcesz to musisz, jak nie chcesz to możesz 🙂 Jest bardzo ładny, bardziej kwiatowy, a o jego wytrzymałości na skórze to mogłabym pieśni pochwalne śpiewać.

    • Nie wiem czy chcę, ale teraz chyba muszę 😛

    • A ja wąchałam Toma F. Velvet Orchid…………… no comments!!!!
      Od dziś odkładam wszystkie zbędne złotóweczki do skarbonki 😉

    • Aaaaaaaa podoba się? 😀 Do mnie leci 😀 hyhyhy
      A Blacka wąchałaś? Czy na Velveta się od razu zasadziłaś? 🙂

    • Blacka znam i lubię, ale typowo na zimne miesiące bo jest dla mnie za bardzo oszałamiający. A w Velvet się zakochałam, bo wychodzi na mojej skórze miód, który sentymentalnie pokochałam w moich pierwszych perfumach Good Life Davidoff.
      Zazdroszczę!!!!!!!

    • Fakt, Black może oszołamiać, choć ja go i tak ubóstwiam! Mam nadzieję, że w Velveciku równie mocno się zakocham 😀

    • Tego Ci z całego serca życzę, bo jest BOSSSKI 😛

    • Na to liczę! 😀

  • no jak dla młodej, to mogę zapomnieć:P, a opis mnie napalił… no ale…
    haha
    śliczne zdjęcia 🙂

    :*

    • Spokojnie, łapiesz się jeszcze 😀

  • Muszę powąchać i się przekonać:)

  • Brzmi całkiem sensownie i bez bólu głowy:D

    • U mnie ból głowy wywołuje Eau Delice :/ Eau de Toilette jest ‚bezpieczny’ 🙂

  • Chciałabym ją poznać 😉

    • Nie widzę problemu 🙂 Znajdziesz je w większości perfumerii 🙂

  • Zapachu jeszcze nie znam. Na razie mogę napisać, że podoba mi się ta konsekwencja jeśli chodzi o opakowania. Diora poznam dzięki temu wszędzie 😉

    • Tak, tak, flakony Dior Addict są identyczne, choć teraz nastąpiła mała zmiana, bo nakrętka jest ściągana, we wcześniejszych wersjach stanowiła jedno z flaszeczką 🙂

  • Z Twojego opisu wydaje się być niezwykle kuszącą propozycją na lato.
    Świetne zdjęcia 🙂

    • Taka właśnie jest! Super zapach na ciepłe lato 🙂

  • Lubię, ale nie porwał mnie jakoś mocno 🙂

    • Szkoda, choć z drugiej strony, jakby każdy zapach podobał się każdemu, byłoby trochę nudno 😉

  • Zapach jest genialny i jednak inny od tych ,które były do tej pory 🙂 pomocna recenzja 🙂

    buziaki
    xo xo xo xo xo

    • Sama mam porównanie tylko z jedną wersją Addict (Eau Delice) i zdecydowanie są inne 🙂

  • Nie znam. Zerkałam w jego stronę podczas ostatniej wizyty w Sephorze, ale wcześniej niuchnęłam Chanel Chance Eau Tendre i tak mi się spodobał, że już nic innego poznawać nie chciałam:)

    • Nie chciałaś nosa drażnić? 😉 Mam Eau Tendre i bardzo lubię, a kocham Eau Fraiche! 🙂

    • Drażnić jak drażnić, ale ja tak mam, że jak coś mi się mocno spodoba, to reszta już mogłaby nie istnieć;P Teraz już nawet nie pamiętam czy Eau Fraiche wąchałam, ale chyba tak, bo Chanelowym zapachom poświęciłam najwięcej swej uwagi:P

    • Dobrze Cię rozumiem 🙂 Eau Fraiche jest w identycznej butli jak Eau Tendre, tylko jest zielony 🙂

  • Nie znam tego zapachu :). Ale bardzo chętnie to zmienię.

    • Zapoznaj się przy okazji 🙂

  • miałam z tej linii wersję w fioletowym flakonie, była przyjemna, ale nie zawróciła mi w głowie aż tak abym odczuwała konieczność posiadania jej na stałe, ciekawa jestem tego zapachu, muszę sobie wąchnąć przy okazji 😉

    • Wąchnij koniecznie. Fioletowej wersji ja z kolei nie znam 🙂

  • Zdjęcia cudowne, ale zapach mnie nie zachwycił 🙂

    • Zdarza się 🙂 Nie możemy przecież wszystkie pachnieć tak samo 😉

  • Pewna siebie, ale niedostępna! Wszystko się zgadza 😀
    Marti, zawsze wchodzę do Ciebie, żeby zrobić sobie ucztę dla oczu i nigdy się nie zawodzę. Kiedyś przyjadę na jakiś kurs fotografii 🙂

    • Wojtuś, zapraszam! Ale na kurs fotografii? No proszę Cię 🙂

  • Czuję, że to połączenie zapachowe mogłoby mi się spodobać 🙂
    Co za zdjęcia, jest klimat! 🙂
    Pięknie!

    • Dzięki Anetko! 🙂 Z zapachem zapoznaj się przy okazji, może Ci się rzeczywiście spodoba 🙂

  • Twoje zdjecia zawsze robia wrazenie!
    Co do opisu to nie umiem wywnioskowac czy bedzie mi sie zapach podobal, ale przy najblizszej okazji wpadne do Debenhams powachac 😀

    • Dziękuję ślicznie! Zapach na pewno znajdziesz w Debenhamsie, więc możesz się z nim zapoznać przy okazji 🙂

  • Szkoda, że przez ekran to sie powąchać nie da :d
    Zdjecia zrobiłaś cudne!
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com

    • Również żałuję! Może kiedyś ktoś coś w tej kwestii wymyśli 😀

  • ach zdjecia <3

    • Ach dziękuję! 🙂

  • Muszę go sobie niuchnąć, bo nie pamiętam, czy to ten czy nie ten próbowałam w formie EDP.
    Zdjęcia są świetne – tylko kto sikał na butelkę? XD

    • Ten jest tylko w formie EDT 🙂 Każdy ma inny kolor, może to Ci pomoże rozwikłać tę ‚zagadkę’? 😉
      Dziękuję! No wiesz 😛 Co za insynuacje 😛

    • Ok, czyli tego nie znam i trzeba niuchnąć 😉
      No widzę, że ktoś sika na butelkę, więc pytam XD
      Chyba że masz na to inne wyjaśnienie ;-P

    • To niuchnij przy okazji 🙂
      To, że woda leci, to nie musi być sik od razu ej 😛

    • No dobra, dobra ;-P
      Przecież pomijając co sikało, napisałam, że bardzo podobają mi się zdjęcia 😀

    • I tego się trzymajmy 😀 hihi

  • Uwielbiam ten zapach *.*
    A zdjęcia cudowne 😉

    • Gusta nam się pokrywają Aguś w wielu kwestiach kosmetycznych 😀

    • Oj tak 😉

    • 😀

  • Masz zmysł do opisywania zapachów 🙂 Opisujesz je tak pięknie (do tego te piękne zdjęcia!), że mam wrażenie, że każdy jeden by mi się spodobał.

    • Ślicznie Ci dziękuję! Sama mam czasem problem z wyrażeniem tych emocji, ale staram się jak mogę 🙂

  • Nie znam zapachu, ale zdjęcia są niesamowite 🙂

    • Możesz się zapoznać 😀 hihi Dziękuję!

  • jaśmin <3 muszę powąchać, może i mnie zniewoli 😉

    • Niech tak się stanie. Będziesz zniewolona 😀

  • Nie słyszałam o tym zapachu i nie miałam okazji go wąchnąć. Obecnie chodzi za mną zakup Chanel Chance Eau Tendre, Guci Guilty i jeszcze kilku, ale jak na złość mam za dużo flakonów na toaletce 😛

    • Wyszedł całkiem niedawno, więc może dlatego nie zdążył ‚obić’ Ci się o uszy 🙂 Eau Tendre mam i bardzo lubię. Eau Fraiche kocham! 🙂 Mam też Gucci Guilty, ale chyba ciutkę mi się znudził 😉

  • Świetny jest ten zapach, choć wąchałam tylko w drogerii.

    • No to wstępnie już wiesz czy to Twoja bajka 🙂

  • Po Twoim opisie czuję się totalnie skuszona. Od Diora posiadam Blooming B. i jak zapach jest absolutnie cudny, tak trwałość wody toaletowej zupełnie słaba. Tu może być podobnie?

    • Absolutnie nie! Trwałość kilkugodzinna! Ja go ciągle czuję wieczorem, a psikam się zwykle rano. Blooming u mnie znika po 30 minutach 🙁

    • No to mnie zachęciłaś tym bardziej. Uwielbiam Jadore i chętnie poznam cosik jeszcze.

    • Powąchaj go więc koniecznie, może przypadnie Ci do gustu tak mocno jak mi 🙂

  • Pierwsze zdjęcie genialne ♥♥ pomarzyć tylko o nim mogę ;( 😉

    • Dziękuję pięknie! 🙂

  • Z Twoich opisów to mam wrażenie że wszystkie perfumy byłyby idealnie dla mnie! Aż ślina cieknie ;-D
    Z tej marki miałam tylko Miss Dior ..

    • Może mamy podobny gust? 🙂

  • Ja jestem fanką Miss Dior Cherie, jeszcze tej marki podoba mi się Dune, choć dużo mniej niż poprzednik. Addict znam tylko w pierwotnej granatowej wersji i z tego, co pamiętam, mocno odurzał, był dla mnie za ciężki.

    • Nie znam żadnego z nich. Z Addict tylko Eau Delice i właśnie jest jakiś taki ciężki i drażniący :/ Z Miss’ek znam tylko Blooming B. Zapach piękny, ale trwałość tragiczna 🙁

  • Diora bardzo lubię J’adore. Te obwącham. A tak w ogóle to czekam na nowe Si.

    • Też lubię! Choć długo do nich dojrzewałam 🙂 Nowe Si? Pierwsze słyszę 😀 Ale, że to obecne uwielbiam, to czuję się już mocno zaintrygowana 🙂

    • Intense czy coś z tego rodzaju. Czarna butelka!

    • Aj aj aj! Muszę koniecznie się z nim zapoznać jak tylko się pojawią! Dzięki za cynk! 🙂

  • Kradłabym!

  • Opisałaś go tak pięknie, że aż mi się marzy 🙂 Cudne zdjęcia 🙂

  • Na miniaturce w blogrollu, czyli na pierwszym zdjęciu, buteleczka skojarzyła mi się z latarnią morską^^

    Bardzo lubię jaśmin w kompozycjach zapachowych, ale ostatecznie to, czy przypadnie mi do gustu, zależy od dobrania i ilości poszczególnych składników 🙂

    • I pomyślałaś, że zmieniłam profil bloga? 😀 hihihi

  • Przypadłby mi do gustu Dior`ek w takiej postaci – piękny opis 🙂

  • Zapachy Diora zawsze będą mi się kojarzyć z moją mamą, która używała całe lata Dior Poison w kolorze zielonym (dopóki go nie wycofali:D). Był tak pięęęękny!
    A ja jestem wierną fanką Miss Dior 🙂 może i ten zapach mi przypasi 🙂

    • Nie znam Dior Poison, choć wiele o nim słyszałam! Miss Dior znam tylko w tej nowej wiosennej wersji, piękny zapach, ale bardzo nietrwały :/

  • Cudne, boskie, przepiékne zdjécia sisku 🙂
    Niestety zapachy Diora mi sá ciut za intensywne i po dluzszym czasie wywolujá bol glowy…
    Przed czasami z migrená uwielbialam zapachy Diora a moim best of 90´s byl Dune <3 <3 <3
    Buziaczki :******

    • Aaaaaaaa no i Poison uwielbialam ten w tym bordowym opakowaniu…mój má prawie 10 lat temu uwielbial go na mnie <3

    • Nie znam ani Dune ani Poison :/ ehhhh Muszę nadrobić zapachowe zaległości 😀 :*

  • Miałam tego nie napisać, ale napiszę…nie pójdę do perfumerii, nie sprawdzę zapachu, bo znów przez Ciebie :* przepadnę!!!

    • Ahahaha ale pójdź, nie bądź taka 😀 :*

    • A będę, bo niedługo pójdę z torbami przez te moje spełnianie chciejstw 😉

    • Ale torby będziesz miała wypełnione samymi smakołykami 😀 hihihi

    • Ehhh….i jak żyć?!
      😀

    • Pięknie i pachnąco 😀 hihi

  • Ja zdecydowanie w tym wypadu pozostaję wierna klasykowi 🙂 Wąchałam tą wersję, ale jednak to już nie to, co killerowaty klasyczny Addict 🙂 Chociaż uroku nie można i tej wersji oczywiście odmówić 🙂

    • No właśnie ja klasyka nie znam, a wychodzi na to, że poznać czym prędzej muszę 🙂

  • Muszę go koniecznie obwąchać w perfumerii.

  • Ehhh… ide posmarkac do kata… ciagle nie moge przezyc, ze mi te nowe zapachy nie podchodza :/

    • Łączę się w bólu :*

    • Ja nie wiem co ten Dior robi ehhh… nowa miss dior cudna ale ulotna i to z zabojczym tempie… i addict’y ktore za nic mi nie pasuja… chyba napisze oficjalna skarge hehe…

    • Nowa Miss Dior cudowna, ale ze mnie również szybko znika jak się pojawia :/ Addict jeden mnie męczy (Eau Delice), innych nie znam. Jadore uwielbiam! No i tę EDT 🙂

    • Starsze zapachy bardzo lubie… praktycznie wszystkie :)) … te nowe to tak troche niewypaly :/

    • A ja tych starszych chyba za bardzo nie znam .. ehhh

  • Myślę, że zapach również i mi by się spodobał 🙂 Bardzo podoba mi się ten flakonik <3

  • Przez te zdjęcia i zapach, muszę się z nim zapoznać, bo gama nutowa trafia z opisu w moje nozdrza 🙂

  • Uwielbiam tą wodę toaletową 🙂

  • Uwielbiam ten zapach 🙂

  • Niuchałam ten zapach razem z moją córcią, podczas ostatniego pobytu w Bootsie, przyznaję, fajny jest 🙂

  • Muszę obniuchać jak będę na centrum 🙂