Zużycia #14

by
Oj jak ja nie mogłam się zabrać za denko, oj jak nie mogłam. Miało być w zeszłym miesiącu, zgodnie z moim co 3miesięcznym założeniem. Nie mogłam się zebrać, nie wyszło. Teraz siła wyższa, a dokładniej wysypujące się z koszyka puste opakowania, zmusiły mnie do podjęcia działań. W sumie poszło szybko, bo koniec końców aż tak dużo tego nie ma.

Po kolei:

Lancome Tonique Confort – przyjemny tonik o konsystencji rzadkiego mleczka. Używałam go do domywania oczu i demakijażu twarzy i radził sobie świetnie. Jak dostanę znów do zakupów, chętnie zużyję, ale sama nie kupię, bo wolę inne.
Tołpa micel – całkiem niezły, choć nie przebił Biodermy, która nadal jest moim numerem jeden.
Bioderma micel – ulubiona! Kolejna butla w użyciu.
Chanel płyn dwufazowy – kocham! Zużyłam wiele butli, kolejna w użyciu, kilka w zapasie.
Shiseido Ibuki Softening Concentrate – kocham! Recenzja (klik).

Lush Let The Good Times Roll – mój ulubiony czyścik z Lush. Zużyłam kilka opakowań i jak tylko będę mieć okazję, na pewno kupię kolejne. Recenzja (klik).
Phenome Multi-Active – na szczęście zdążyłam go zużyć zanim zaczęła mi się przetłuszczać strefa T. Myślę, że teraz warstewka jaką po sobie zostawiał byłaby nieco dokuczliwa. Recenzja (klik).
Clinique Redness Solutions cleanser – przyjemniaczek. Takich czyścików używam zawsze po demakijażu, przed peelingiem, więc mało regularnie, ciężko mi się odnieść do redukcji zaczerwień, z których ta seria słynie.
Elemis melting cleansing gel – zwyklaczek. Nie będę tęsknić.

Filorga Iso-Structure – świetnie nawilżał, delikatnie wygładzał i napinał skórę. Bardzo treściwy, dlatego najlepiej dogodzi skórom suchym.
Filorga Sleep and Peel – złuszczający krem  na noc, o którym naczytałam się samych pochlebnych opinii. U mnie nie zrobił nic albo miałam za duże oczekiwania i tych mniejszych efektów zwyczajnie nie dostrzegłam.
Shiseido Ibuki Refining Moisturizer Enriched – bardzo się lubiliśmy. Recenzja (klik).

Dior podkład Capture Totale – ukochany w czasach suchej skóry! Recenzja (klik).
Estee Lauder podkład Double Wear Light – świetny! Gdyby nie chęć poznawania kolejnych nowości, na pewno by zagościł u mnie ponownie. Choć nie wykluczam oczywiście takiej opcji. Recenzja (klik).
Dior Diorshow Iconic Overcurl – kocham! Kolejne opakowanie w zapasie. Recenzja (klik).
MAC In Extreme Dimension – kocham! Kolejne opakowanie w użyciu. Recenzja (klik).
Helena Rubinstein Lash Queen Fatal Blacks – kocham! Kolejne opakowanie w zapasie. Recenzja (klik).
Urban Decay Primer Potion – mój ulubiona od lat baza pod cienie. Obecnie ‚zdradzam ją’ z bazą NARS, ale na pewno się jeszcze spotkamy.

Pat & Rub żel rozgrzewający – moje pierwsze spotkanie z żelem P&R, bardzo udane. Jedyne co mnie wkurzało, to dość rzadka konsystencja, przy której odrobina uwagi i skupienia była bardzo wskazana. Skusiłam się na niego w promocji -50%, w normalnej cenie bym nie kupiła.
Organique żel Bloom Essence – cudowny zapach! Masło z tej linii pokochałam, żel jak żel. Recenzja (klik).
Bath & Body Works żel Twilight Woods – kocham! Mój absolutny numer jeden wśród żeli do mycia. Gęste, bardzo wydajne, o obłędnych zapachach! W użyciu następna butla, w zapasie naliczyłam 9 kolejnych 😉

Seacret peeling solny – Porządny zdzierak, pozostawiał bardzo delikatną, absolutnie nie uciążliwą warstewkę na skórze. Chętnie kupiłabym ponownie, ale za tę cenę wybieram Collistar, którego jest prawie 2 razy tyle.
Seacret masło do ciała – Bardzo dobry, szybko się wchłaniał, świetnie nawilżał, jednak mniej więcej w połowie opakowania zaczął nieco drażnić mnie zapach. Nie będę tęsknić.
Organique masło Bloom Essence – kocham! Recenzja (klik).

Bath & Body Works mydła do rąk – kocham! Bardzo wydajne, cudowne zapachy, niesamowita przyjemność użytkowania. W użyciu kolejne butle, a w zapasie następne 11 😉

Cleanic płyn do higieny intymnej – raczej zwyklak, średnio wydajny, tęsknić nie będę.
Tołpa neutralny płyn do higieny intymnej – obecnie mój ulubiony. Świetna żelowa konsystencja, dobrze myje, nie podrażnia, ma fajny odświeżający zapach. W użyciu kolejna butla.
Gilette Satin Care żel do golenia – mój ulubiony od wielu już opakowań. Nie mam ulubionej wersji, kupuję to co akurat wpadnie mi w dłoń. Kolejna sztuka w użyciu.

Pat & Rub hipoalergiczny balsam do rąk – bardzo lubię te balsamy P&R. Super nawilżają, są wydajne, a i wielki plus za butle air less i gwarancję zużycia do ostatniej kropli. Jeden z moich ulubionych Patowych zapachów. Na pewno się jeszcze spotkamy.
Pat & Rub otulający balsam do rąk – chyba moja ulubiona wersja zapachowa, choć nawilżenie nieco mniejsze jak w pozostałych seriach. Recenzja (klik).
Bath & Body Works żel antybakteryjny  – kocham! Recenzja (klik).
Cutex zmywacz do paznokci – przyzwoity, choć większą sympatią darzyłam jego różową wersję.

Johnson’s baby szampon – od lat używam go do prania pędzli. Dobrze sobie radzi, jest delikatny dla ich włosia i lekko je zmiękcza. Kolejna butla w użyciu.
MAC Brush Cleanser – ukochany! Świetnie domywa pędzle z absolutnie każdego brudu! Kolejna butla w użyciu.

Jak widać nie ma tego tak dużo jakby się mogło wydawać. Na swoje usprawiedliwienie dodam, że  podczas tych 4 miesięcy łącznie ponad miesiąc spędziłam w Polsce, więc tam też co nieco zużyłam i z oczywistych względów nie przywoziłam tego tutaj 😉

0
  • Oj wcale nie jest takie małe !! Mi też najgorzej zebrać się za denko ! ;D
    Wiele z Twoich zdenkowanych bym chętnie wypróbowała ! Szczególnie Pat&Rub ! 🙂

    • Jak na tak długi okres, to jednak trochę mało 🙂 Mogło być lepiej!

  • I znów moje kochane PAT&RUB. Muszę się skusić na ten żel 🙂

  • Właśnie sobie wyobraziłam jak wieziesz z Polski te puste opakowania 😀
    Dobrze, że je zostawiłaś.

    • Ja sobie nawet wolę tego nie wybrażać 😛 hihi

  • Cat

    U mnie denko z ostatniego kwartału jeszcze skromniejsze : ))
    A z tym zapasem z B&BW mogłabyś otworzyć sklep! 😀

    • Nic nie poradzę na to, że kocham mocno, a z uwagi na brak stałego dostępu do sklepu, robię mały zapas zawsze jak jestem 🙂

    • Cat

      Mi jeszcze nie było dane spróbować, może stąd to ‚niezrozumienie’ 😀

    • Być może. Ja też kiedyś nie lubiłam, bo nie znałam 🙂

  • Też uwielbiam mydełka z Bath and Body Works 🙂

  • ja mam zawsze tyle rzeczy w użytku nie nadążam ich zdenkować. Arsenał rośnie w łazience 😉 znajomi wychodzą z łazienki i patrzą na mnie dziwnie. Dobrze, że nie widzą moich zapasów schowanych w szafie w pokoju 🙂

    • Haha mam tak samo 🙂 Dlatego tak czasem marnie to denko wygląda 😉

  • Mam od jakiegoś czasu w użyciu Shiseido Ibuki Refining Moisturizer Enriched, ale nie przekonuje mnie do końca. Nie wiem… może jeszcze zmienię zdanie, choć oczekiwałam więcej. Może gdybym była dużo młodsza, doceniłabym w pełni zalety tego kremu. Plus dla niego, ponieważ jest dobrą bazą pod makijaż w moim przypadku.

    • Być może, bo ta seria jest raczej dla nieco młodszej skóry. Niemniej jednak ja się z nim lubiłam i mam nadzieję, że u Was też zaiskrzy 🙂

  • Wspaniały post! Bardzo przydatne są Twoje recenzje, bo jak dla mnie są rzetelne i chętnie próbuję pokazywane przez Ciebie kosmetyki 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    • Bardzo mnie to cieszy! 🙂

  • ja się zebrać nie mogę, a mam dno z dwóch miechów!! :O

    • Do roboty więc! 🙂

  • Mnóstwo tego 🙂

  • Lu

    Ooo ile zużyć! Bardzo fajny post Marti 🙂 Zdjęcia jak zawsze pięknie 🙂

  • Taka ilość robi wrażenie 🙂
    Przyjemnie pozbyć się tylu pustych opakowań.
    Jest miejsce na nowe 🙂

    • Zdecydowanie! Zawsze mnie cieszy taka zbieranina pustaczków 🙂

  • Zużycie niezłe, choć większe wrażenie zrobiły na mnie zapasy 🙂

    • Taki urok braku stałego dostępu do sklepu 😛

  • Kurde, jak zwykle Twoje zużycie mnie powala 🙂
    U mnie to raczej nie byłoby możliwe XD

    • Malutko Kasieńko jak na tak długi okres używania / zużywania :/

    • Tzn, wiem że jak na Ciebie dla Ciebie może mało, ale zużyłaś i myśl pozytywnie – znów będzie więcej miejsca na nowe rzeczy, a jak wreszcie zrobi się cieplej, zużycia wzrosną 😀

    • Tak sobie to tłumaczę. Zawsze to kilka pustaczków i tyle nowości mogę przytulić 😀 hyhy

    • I wychodzi z tego matematyczna zależność na zasadzie do potęgi „n-tej” XD Liczba produktów nowych za jeden zużyty jest potęgą n-tą XD

  • Uwielbiam balsamy do rąk Pat& Rub. Bardzo fajne zużycie 🙂

  • Piękne zużycia!!! 😀 u mnie w tym miesiącu również było owocnie! 😀

  • 9 żeli w zapasie, matko kochana;) ale już niedługo zawitam do BBW i też jakiś będzie mój:D
    Tusz z MAC powoli mi się kończy, ale miłości z tego nie będzie. O, szybki romans i kilka chwil uniesienia;)

    • Ano tak jest jak się nie ma dostępu do sklepu i od czasu do czasu trzeba robić zapasy 😛

    • Zapasy ja na wojnę:D jestem ciekawa na co ja się od nich sukszę, mam nadzieję, że będzie mi dane powąchanie świecy pachnącej świeżą bagietką!:D

    • Oj tam 😛 Mogę po prostu spać spokojnie bez obawy, że żel czy mydło się niespodziewanie skończy 😀
      No ciekawam co wpadnie w Twoje łapki 🙂

  • Dużo tego 🙂 I ile fajnych kosmetyków 😉 Kilka chętnie bym wypróbowała 🙂

  • …Let the good times roll to moj absolutny numer jeden 😀 …

    • Kocham go! Za działanie i obłędny zapach! 🙂

  • Liczę na recenzję bazy pod cienie NARS!

    • Przyłączam się, bo mam ją na liście zakupowej i jestem ciekawa Twojego zdania Marti 🙂

    • Na pewno się pojawi, jak tylko troszkę poużywam 🙂

  • Piękne denko! I aż dwa podkłady – rządzisz!!!

    • Oczywiście nie zużyłam ich w cztery miesiące 😛 Akurat oba skończyły żywot w podobnym czasie 🙂

    • Nie, no wiem, że takie cuda to tylko w Erze 😉 Ale i tak nieźle… ja mam chyba jakieś magiczne podkłady, nigdy się nie kończą 😀

    • Ja mam po prostu większą twarz, więc więcej używam i szybciej zużywam 😀 ha

  • Fantastyczne denko 🙂 Ale ja bym prosiła jak najszybciej parę słów o bazie Narsa boś mnie bardzo zaintrygowała.

    • Na pewno będzie! Muszę jej jednak trochę poużywać, bo dopiero kilka dni temu zaczęłam 🙂

    • Aaaaa…..myślałam, że już ją trochę molestujesz. Widziałam/słyszałam wiele pozytywnych słów o tej bazie i mnie zaciekawiła. Próbuję wykończyć Primer Potion i marzy mi się jakaś odmiana 😛

    • Nie nie, dopiero kilka dni temu skończył się PP. Choć myślałam, że jest bez dna 😉

    • Jedyny (oprócz Msf-ów) kosmetyk,który ma taką wolę życia ,że nie chce się skończyć. Ja próbuję wykończyć tubkę 16 ml i aż strach pomyśleć jak długo już próbuję 🙂

    • Chyba nigdy 😀 Ja miałam miniaturkę i używałam jej baaaaardzo długo 🙂 A MSFy się kończą 😛

  • Niemałe to Twoje denko i ciekawe produkty się tu znalazły 🙂

  • Trochę Martuś tego nazużywałaś 😀
    ja nie jestem zadowolona z tego podkłady Estee Lauder DWL… nie jest zły, ale spodziewałam się czegoś lepszego. W dalszym ciągu jest dla mnie za ciężki

    • Ja go bardzo lubię, właściwie do niczego nie mogę się przyczepić, w ogóle nie czuję 🙂 Zawsze mnie fascynuje to, jak jeden produkt może być różnie odebrany przez dwie inne osoby 🙂

  • Jak na 4 miesiące to faktycznie nie aż tak dużo:) ale ja bym nie miała cierpliwości tyle tego wszystkiego trzymać:D Wsród Twojego denka mój tuszowy ulubieniec Mac:) tego Diora też kiedyś wypróbuję jak skończę zapasy;)

    • B&BW chętne bym wypróbowała te słynne żele antybakteryjne, ale u mnie nie ma:(

    • Ja mam ustawiony koszyczek pod biurkiem makijażowym i tam wszystko sobie wrzucam. Nie przeszkadza mi to tak długo, jak nie zaczyna się z niego wysypywać 😉
      Ja też nie mam u sibie B&BW 🙁 Dlatego zawsze robię zapasy jak jestem w Wawie 🙂

    • Dzisiaj oglądałam nową kolekcje Mac w tych ładnych opakowaniach, ale dużego wyboru to juz nie było:D A w ogóle ten mój tusz Mac żyje od stycznia i nadal jest w formie:D

    • Wszystko co fajniejsze pewnie już wykupione?
      Ja swojego używałam od zeszłego roku i dopiero niedawno skończył swój żywot 🙂

    • Były do wyboru dwa kolory cieni (ciemne) i dwie sztuki róży no i pędzelki. To chyba tyle.
      Hmm no to też długo używałaś, teoretycznie powinno się max pól roku, ale co począć jeśli wciąż dobry;)

    • Ja tej reguły się nigdy nie trzymam, tym bardziej, że używam kilku tuszy na zmianę i w pół roku wszystkich nie zużyję 😉

    • Ja też trochę romansuję z innymi;)

    • No to dobrze wiesz o co chodzi 😀

  • Szampon J&J używałam wieki temu eh ten zapach 🙂 chyba do niego powrócę

  • Całkiem niemałe te Twoje deneczko 😉
    Tuszy do rzęs to tylko jakos tak mało, na więcej liczyłam 😉

    • Oczywiście nie zużyłam ich wszystkich w cztery miesiące. Aż tak dużo rzęs do pokrycia nie mam 😛 Akurat wszystkie skończyły żywot w podobnym czasie 🙂

  • Ten tonik z Lancome okropnie szczypie mnie w twarzy i nie wyobrazam sobie by moc uzywac go na oczy! Dedykowany jest skorze suchej a wydaje mi sie ze mam po nim buzie sciagneta jak po mydle. Moja mama jest jego wuerna fanką od lat , dla mnie porażka. Ale uwielbiam micel z tej serii! Buziak Martuś!

    • Ajć :/ Mi krzywdy nie rozbił, ani oczom ani twarzy. Dostałam go do zakupów kiedyś, jednak sama nie kupię, bo nie był też jakiś super extra wyjątkowy. Duzo bardziej lubię Softening Concentrate od Shiseido. A micel, jeśli myślę o tym co Ty, również uwielbiałam! :*

  • Chciałam dodać, że jestem chyba jedyną osobą która nie lubi płynu do pędzli z MAC. Wszystkie moje białaski są po nim niedomyte żółte i takie rozwiane… Czy ja coś robię źle? Używam go natomiast do dezynfekcji pędzli przy klientkach więc i tak kupuje ciągle nową butelkę 😀

    • A pierzesz też je czasem? Bo ja płynu MACowego używam do szybkiego mycia, gdy potrzebuję pędzle na zaraz, ale regularnie też je piorę w szamponie. I białaski, nawet te 4-5 letnie są nadal białe 🙂

  • Tusze lubimy takie same 🙂 Ty mnie chyba zaraziłaś pytonkiem 😀 a tego Maczka musze wkoncu kupić bo rzęsy mamy podobne i zgadzam się że nie każdy tusz na długich rzęsach wygłada dobrze 😉 się rozpisałam 😀

    • Dokładnie! Wszystkim się wydaje, że dłuższe rzęsy lubią się z każdym, a tak właśnie nie jest! Łatwiej i szybciej o przekombinowanie i sklejenie. MACzka kup, ja go uwielbiam! Jest nieco kłopotliwy, nabiera się za dużo na szczotę (zwłaszcza na początku opakowania) i trzeba ją zawsze wycierać z nadmiaru, ale efekt na rzęsach wszystko rekompensuje 🙂

  • Nie takie małe to denko 😉 Mi się nigdy nie udaje uzbierać tych opakowań, zawsze zapomnę i wyrzucę, albo coś. 😉
    Najbardziej kusi LUSH, już od dawna go oglądam i po cichu sobie myślę, czy nie kupić, mają tyle fajnych propozycji, szkoda tylko, że w Polsce nie ma szans ich spotkać.

    • Kwestia przyzwyczajenia chyba. Ja też kiedyś wszystko wyrzucałam, teraz od razu, automatycznie, puste opakowanie leci do denkowego koszyczka 🙂
      Lush ma kilka perełek wartych zakupu. Też żałuję nad kiepską dostępnością ich produktów :/

  • Agi

    Same fajne produkty 😉
    Mam nadzieje kiedys spotkac na swojej drodze plyn Chanel do demakijazu 🙂
    a z Bath &Bodyworks tez mialam spotkanie z Twilight Woods i rowniez lubie ten zapach:)

    • Ja go kocham! Mój absolutny numer jeden wśród dwufaz! Najlepszy na świecie 🙂
      Twilight Woods, to chyba jeden z popularniejszych zapachów w B&BW. Ja mam z tej serii żel pod prysznic, mydło i świecę.

  • Myślałam, ze ja „zjadam” kosmetyki, ale teraz widzę, że jednak nieee :), a najbardziej rozbrajał mnie opis przy kosmetyku – 9 w zapasie, 11 w zapasie hihihihi Jedni mają garderobę do ubrań inni dodatkowe komody ?? do kosmetyków ?? 🙂

    • Tak, tak! 😀 Spora komoda, choć nie kupiona z myślą o przechowywaniu zapasów 😛

  • Imponujące denko:) Dzięki Tobie miałam okazję poznać żele do rąk BBW i nie wyobrażam sobie już nie mieć, podobnie jak Ty jak mam okazję biorę hurtowo.

    • Taki urok braku dostępu do sklepu :/ ehhhh

  • Dość duże denko i same perełki 🙂

  • Spore denko. Niestety nie miałam żadnego z tych kosmetyków :).

  • Nooo, poszalałaś 🙂
    Niby pacykuję się codziennie, a jakoś zużywanie kosmetyków kolorowych idzie mi opornie. Co za chamstwo :D!

    • Mi też, tutaj aurat tak się zbiegło w czasie, że się wszystkie skończyły. Następnych nie ujrzymy przez następny rok pewnie 😛

  • Piękne denko 🙂 U mnie w maju poszło nieźle, ale mogło być lepiej. Z Twoich zużyć bardzo ciekawi mnie micel z Tołpy – miłośniczką Biodermy nie jestem, więc może to będzie mój ulubieniec. Wersję otulającą kosmetyków Pat&Rub lubię i ten krem jest dla mnie idealny 🙂
    pozdrawiam, A

    • Ten Tołpowy micel ma sporo fanek, więc może akurat i Ty dołączysz do tego grona 🙂
      Kocham tę otulającą serię! Mam w zapasie jeszcze masło, a nie wykluczam kolejnych pozycji. Muszę tylko troszkę pozużywać zapasy 😉

  • o jej same perełki u Ciebie 🙂
    sporo tego zużyłaś

  • Tobie było trudno się zabrać do napisania, natomiast mi zgłębianie Twoich denek sprawia wiele przyjemności, już trochę rzeczy
    spapugowałam z nich po Tobie 😉

    • Papuguj dalej Kochana, oby tylko większość, a najlepiej wszystko spełniało też Twoje oczekiwania i potrzeby 🙂

    • Spełnia uwierz 😉 Do wielu produktów mam podobne do Ciebie podejście, typ skóry (jakiś czas temu) i myślę, że z głównie tego powodu kosmetyki, które polecasz często stają się moimi must have oraz zamieszkują mój domek 😉 Dzięki :*

    • Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy! :*

  • Sporo denek a Macowy płyn do pędzli uwielbiam, chociaż nie był w stanie wyczyścić pędzel z podkładu :/

    • Czyszczenie pędzli (szczególnie języczkowych ze sztucznego włosia) z podkładu to spore wyzwanie. Sama miałam zawsze z tym problem :/

    • Używam skunksa do podkładu i środka nie doczyścił :/ Ale o dziwo doczyścił dużo lepiej najtańszy szampon dla dzieci z biedry 😉

    • Ja dużych pędzli / do twarzy nie czyszczę płynem, tylko piorę w szamponie 🙂

  • Też akurat mam żel do higieny intymnej z Cleanica i rzeczywiście nie zachwyca. Lubię czytać Twoje denka, bo wiem, które produkty z górnej półki są naprawdę warte swojej ceny.

    • Bardzo się cieszę, że moje zbieranie pustych opakowań ma sens i znaczenie nie tylko dla mnie 🙂

  • hohoho 🙂

  • Dużo tego zużyłaś, ile mascar, ile masełek. 🙂 Ostatnio oglądałam pytonka Helenki i zastanawiałam się nad kupnem, pewnie kupię przy kolejnej okazji jak jest taki uwielbiany. 🙂

    • Masełka tylko dwa, więc mało 😉 A tusze akurat się wszystkie skończyły w podobnym czasie 🙂

  • Świetna kolekcja! U mnie niestety kosmetyczka cierpi ciagle na nadmiar. Ale ja w ogole lubię urozmaicenie. Używam aktualnie 3 masła do ciała i 2 balsamy. Do wyboru 4 żele pod prysznic. Rzecz jasna, nie licze tego co czeka jeszcze nie otwarte w szafce, w kolejce. Jedynie z kremem nie szaleję, by nie narażać cery na niespodzianki. Nie wiem, czy Ty też tak masz, ale ja lubię sobie zmieniać mazidła w zależności na jaki zapach i konsystencję mam ochotę. Zimne dni? Do akcji wkracza wanilia. Pojawiło się słońce? Rośnie apetyt na orzeźwiające nuty.
    Dla wszystkich kosmetycznych zakupoholiczek pocieszeniem niech będzie Keira Knightley. W najnowszym Harper’s Bazaar zwierza się, że nie ma serca wyrzucać kosmetyków.W trakcie porządków okazuje się, że niektóre mają po dziesięć lat. Niektóre nigdy nie były nieużywane.
    Jakoś mi lżej…

    • Mam dokładnie tak samo! Też ciężko mi się skupić na jednym produkcie i w efekcie otwartych mam kilka opakowań żeli, maseł, balsamów czy tuszy do rzęs (a pamiętam czasy, gdy było tylko jedno! ehhh). Lubię mieć wybór i używać sobie w zależności od nastroju czy ochoty. Dlatego tak wolno mi się to zużywa 😉 Nie kombinuję tylko (tak jak Ty) z pielęgnacją twarzy.

      Ojć, to już chyba hard core 🙂

  • Pięknie 😉 Ciekawa byłam ostatnio tych plynow do higieny intymnej ale po Twoim poście już wiem, ze pozostaje z moim ukochanym Lactacydem. To chyba jedyny kosmetyk, któremu jestem wierna od lat 😉

    • Wiesz, one nie są złe. Nie podrażniają, dobrze myją, ale coś mi w nich nie pasuje. Zdecydowanie bardziej wolę Tołpę, choćby pod względem konsystencji i zapachu 🙂

  • Sorki za literówki. Miało być: nigdy nie były używane. Cóż, dłuższa wypowiedź, większe ryzyko 😉

    • Domyśliłam się 😉

  • Lush uwielbiam ten czyscik, Bioderma rownież moj ulubieniec 😉 cutex dobry zmywacz do paznokci

  • Sporo tego 🙂 Ja ciągle mam tyły, bo mam problem z systematycznymi zużyciami 🙁

  • Jest tu kilka rzeczy, które też chętnie bym zużyła 😉 Bardzo ciekawi mnie podkład EL i Lushowy czyścik.

  • całkiem fajny ten koszyczek 🙂
    Primer Potion rozdziewiczyłam ;p zobaczymy jak to między nami będzie
    na Lush mam wielką chętkę, że też do tej pory w pl w ogóle sklepu żadnego nie otworzyli ;p płyny Cleanic kompletnie mi nie podchodzą, do tej pory jedyny był Lactacyd, ale odkąd z Ziaji odkryłam – przepadłam
    szampon J&J używałam jeszcze parę lat temu do włosów, do pędzli nie próbowałam – domywa też cięższe podkłady ?

    • Daj więc koniecznie znać jak Wasze relacje się układają 🙂
      Były kiedyś plany na Lusha w Warszawie. Ale nie wiem czy idzie coś w tym kierunku czy sie rozmyślili? Poza tym jestem ciekawa jakie by ceny były, gdyby rzeczywiście otworzyli. Znając życie, pewnie mało korzystne w porównaniu do UK :/
      Nie wiem w sumie czy domywa, bo ja podkłady od kilku już lat nakładam Beauty Blenderem 😉

    • dam, dam 🙂 o Wawie słyszałam, w sumie sama byłabym ciekawa jaką przebitkę cenową by ustalili hmmm.. poczekamy zobaczymy – może ;p
      jakoś do jajeczka nie byłam przekonana, ale wiosną Yves Rocher wypuściło własną wersję i dorzucili mi do większych zakupów stacjonarnie bodajże za 1 zł jeśli dobrze pamiętam ;p i choć z niego akurat nie jestem zadowolona, to spodobała mi się ta forma aplikacji i muszę zamówić oryginał :))

    • No zobaczymy.. ale myślę, że mogą nieco zaszaleć 😉
      Ja kocham Beauty Blendera miłością absolutną! Od kiedy użyłam pierwszy raz (chyba 3 lata temu) nie wyobrażam sobie nakładać podkładu czym innym 🙂

    • mamuńciu ja już nie wiem co pierwsze kupić ;p hehehe tyle na liście marzeń ;p

    • Samo życie Moja Droga 😛

  • Bardzo ładne zużycia, co prawda nie z jednego miesiąca, ale to bardzo imponująca ilość :-))
    MAC-owy płyn uwielbiam, nie ma lepszego 🙂

    • Nie ma! Jest niezastąpiony! Zawsze mam zapas w szufladzie! 🙂

  • Też lubię te mydła do rąk z B&BW 🙂

  • Muszę w końcu wypróbować ten tusz Diora:)

  • Proszę ile tego tutaj się zebrało, wcale nie jest tak mało 😉 Ja marzę aby zrobić u siebie jakieś denko, ale mi to nie wychodzi, ponieważ jak tylko coś zuzywam to opakowanie od razu ląduje w koszu. No i przez to nie mogę nigdy uzbierać pustych produktów :/

    • Znajdź sobie miejsce na pustaczki – jakiś koszyczek czy torebkę – i z czasem zaczniesz wrzucać tam opakowania automatycznie 🙂

    • Próbowałam, tylko moim problemem jest córcia, co zawsze dorwie tych pustych opakowań i bawiąc się nimi, doprowadza je do stanu destrukcji 😀

    • Ahahaha no to umieść domek dla pustaków gdzieś wysoko, tak by nie miała do niego dostępu 😀

  • Jak zwykle świetne denko. Wiele kosmetyków znam i bardzo lubię.

    Muszę spróbować tego żelu Tołpy. Obecnie używam różanego Coslys, też rewelacja, ale wiadomo, nowinki zawsze w cenie. O i przypomniałaś mi że powinnam kupić nowy szampon dla pędzli 🙂

    • Spróbuj, ja go bardzo lubię! Używam teraz drugie i trzecie opakowanie (mam w dwóch łazienkach po jednym ;)) i w zapasie mam chyba kolejne 3 butle 🙂
      A szampon do pędzli masz jakiś ulubiony? 🙂

    • Wobec tego spróbuję na 10000000 %!

      Co do szamponów dla moich pędzelków, nie mam ulubionego, ale zawsze kupuję te dla maluszków 🙂 Może teraz spróbuję J&J 🙂

    • Wypróbuj więc i Tołpbę i Johnsona. Tylko się nie pomyl potem w używaniu 😛 hihi

    • Hahahahaha 😀

  • Świetne denko Kochana, jak zawsze w sumie 😉
    Ubolewam że Bath & Body Works nie są dostępne internetowo, nie mam do nich dostępu i już 🙁

    • Sama nad ubolewam, bo też stałego dostępu nie mam i jestem zmuszona robić zapasy jak jestem w Wawie 🙁

  • U mnie double wear light na zimę bardzo się sprawdzał, ale od kiedy odkryłam minerałki Bare to już chyba nie zamienię na nic innego <3

    • Najważniejsze to znaleźć swój ideał 🙂

  • Gratuluję zużyć 🙂

  • Jednak trochę się tego uzbierało 🙂 A Ty piszesz, że nie ma tego dużo 😛
    Micel z Biodermy to też mój numer 1 – zmywa makijaż w mig, a na żele z B&BW nabrałam dużej ochoty, mogliby otworzyć sklep internetowy 🙂

    • Tylko troszeczkę 🙂 Też jestem ZA internetowym sklepem! Napiszmy petycję 😀 hyhy

  • Ciekawa jestem micelka z Tołpy 😉

  • Szampon Jonsons do mycia pędzli…dobrze wiedzieć 🙂

  • No to cię przebiłam, bo mam denko jeszcze ze stycznia, tzn. fotki mam, ale ciągle nie mam kiedy napisać notki 🙂
    Co do micela z Biodermy to od 3 lat nie znam nic lepszego.

    • To do roboty 🙂 Jeśli masz już fotki, to połowa drogi za Tobą 😀

  • Ale jestem zła, „napaliłam się” na kredkę Black Swan, pobiegłam do MACa w Krakowie i oczywiście sold out :/ ale w ciągu tygodnia będę w Poznaniu i Warszawie może tam dostanę. Oby, bo będę bardzo zła 😀

    • Nawet tej z regularnej kolekcji nie było? No chyba, że zależy Ci na limitowanym opakowaniu? Trzymam kciuki, aby udało Ci się ją dorwać! 🙂

  • Idziesz jak burza:) Muszę w końcu zmolestować siostrę, żeby zrobiła mi zakupy w Organique, bo mam straszną chrapkę na to masełko:)

    • Boskie jest! To znaczy było 🙁 Na pewno jeszcze u mnie zamieszka 😀 Mam nadzieję, że i u Ciebie 🙂

  • Ohoho, jakie imponujące denko i mnóstwo fajnych kosmetyków 🙂 Kusisz produktami BBW, ale dostępu brak 🙁

  • Ja miałam ten peeling solny Seacret i to był jak dla mnie jeden z najlepszych peelingów jakie kiedykolwiek miałam! Rewelacja…i starczył mi na pół roku używania! Bardzo go lubiłam 🙂

    • Bo jest świetny! Choć ja zużyłam go dużo szybciej. Collistar jest równie dobry, a jest go prawie dwa razy więcej 🙂

  • Świetny post, ale duużo tego po zużywałaś 😀

    http://martusiadlawszystkich.blogspot.com/

  • Całkiem niezłe zużycia Kochana, ja mam ochotę na krem z Filorgii, ale wiesz, ja mam ochotę na wiele rzeczy, więc nie wiem, kiedy go sobie sprawię:) jestem teraz na chwilę w Pl, byłam dziś w Organique i wąchałam tą serię Bloom, niestety nie mogę nic kupić, bo mam tylko bagaż podręczny…. ale następnym razem na pewno coś kupię z tej serii:)

    • W kieszeń powsadzaj 😀

    • Aliś, mam podobnie! Wiele rzeczy kusi, a twarz i ciało tylko jedno 😛
      Aga dobrze radzi. Do kieszenie dawaj 😀

  • tyle to mi wyszło chyba z jednego miesiaca 😀

    • Się nie chwali tutaj no 😛

  • swietne denko ;))) same super produkty..teraz bédziesz sié smiac…chcé tá tole do higieny intymnej…bo mnie zaciekawila 🙂 ja bez zelu do higieny intymnej to nie wyobrazam sobie!!!
    buziaczki sisku :******

    • Ale z czego mam się śmiać Sisku? To podstawowy produkt każdej kobiety być powinien! 🙂

  • Mega denko, same rarytaski 🙂 Biodermę lubię ale wymiata ją micel z Nuxe. Czyścik LTGTR, to również mój nr 1, na Filorgę mam chrapkę, Helenkowego pytonka ubóstwiam i zapach Twilight Woods obłędny 🙂

    • Że niby lepszy jeszcze od Biodermy? Hmmmm…. 🙂

  • Ewa

    o łał sporo tego ale same wspaniałości 🙂

  • Sporo:) Ja w porownaniu z Toba to slabo zuzywam hihi.

  • dużo ciekawych produktów 🙂 Bioderma też mój nr jeden- żaden inny micel taki mi nie pasuje jak ona 🙂 ten płyn do pędzli z maca ciągle kupuję aczkowliwek nie doczyszcza wszystkiego- np eyelinerów wodoodporynych czy szminek, do tego celu używam płynu dwufazowego do oczu 😛 a widzisz szampon z jonsona musze kupić, zawsze używałam do mycia pędzli babydreama ale że w pl mnie dawno nie było to poszukiwałam jakiegoś zastępcy

    • Szminki ciężko się domywa, bo są trochę jakby tłuste, ale z eyelinerami nigdy nie miałam problemu 🙂 Szampon Johnson jest super. Używam go od lat i moje pędzle chyba są z niego zadowolone 🙂

  • ja mam zawsze problem, żeby zabrać się za post denkowy:) świetne zużycia:)

  • Sporo tego 😉 Na kilka produktów muszę zerknąć przy najbliższej okazji 😉

  • Piękne zużycia Marti 🙂
    Bioderma to także i mój ulubiony micel, nie jestem w stanie zliczyć ile już butelek tego produktu zużyłam.
    Podobnie też bardzo lubię żele do mycia z BBW bo przez swoją gęstość są niesamowicie wydajne a i zapachy mają piękne 🙂 No i z Pat&Rub wersja otulająca to aktualnie moja ulubiona wersja zapachowa. Natomiast pianki do mycia rąk z BBW mi strasznie przesuszyły dłonie więc do nich już nie wrócę.
    Innych produktów nie używałam, ale kusisz mnie bardzo 😉

    • Dokładnie za to też je kocham! 🙂 Jestem już chyba od nich na swój sposób uzależniona. Zawsze robię mały zapas jak jestem w Warszawie 🙂 Mi na szczęście ani pianki ani też żelowe mydła dłoni nie wysuszają. Jednak chyba nie jesteś jedyna, bo niektórzy właśnie na to się skarżą :/

  • Sleep and peel z Filorga stosowała ostatnio moja Mama i niestety też nie zauważyła specjalnego działania, ich kremy nawilżające są o niebo lepsze. Pianki z B&BW wielbię 🙂

    • Czyli jednak nie tylko ja miałam z nim ‚problem’? :/

  • Micel z Tołpy bardzo lubię 😉 tak jak i kosmetyki BBW 🙂

  • Uwielbiam Biodermę 🙂 Z Tołpy płyn micelarny nie za bardzo 🙂

  • jak ja zazdroszczę takich denek 😉
    ja to chyba fajtłapa jestem, wszystko wolno zużywam… może z wyjątkiem żeli pod prysznic czy antyperspirantów….
    ale kremy itp mam na wieki … 😛

    • U mnie bywa z tym różnie. Czasem idzie wolno, a czasem, jak mam fazy, migusiem 😀

  • Oj może i ja się zmotywuję do napisania posta ze zużyciami, bo i u mnie już w koszyku miejsca na puste opakowania brak :/

  • Same perełki, nic tylko pozazdrościć 😀
    Ten „Czyścik” do twarzy z Lush chętnie bym sprawdziła na sobie! 😀

  • jakie masz wielkie zapasy :O

  • Chyba żartujesz, że dużo tego nie ma! ;-p

  • Pokaźna kolekcja, choć jakby tak popatrzeć, to jednak przez te kilka miesięcy u mnie też by się podobnie uzbierało 😀 Tylko, że ja jakoś nie mam serca do zbierania tych opakowań i wyrzucam wszystko od razu 😀

  • Sporo tego :)) chyba sobie dokupie ibukowy kremik :))

    • A ja koncentracik 😀

  • Nie gadaj Marti, bo i tak jest naprawdę nieźle! 🙂 Znam niektóre produkty i popieram Twoją sympatię w szczególności do żelu Twilight Woods, balsamu otulającego i Lusha :)) Och Lush! Muszę się na niego skusić znowu za jakiś czas 🙂

    • Zawsze mogło być lepiej.. dużo lepiej 😉

  • U mnie leży denko z jakiś dwóch miesięcy, ale jakoś nie mam serca się za nie zabrać. Poczeka, napęcznieje 😉

  • Denko moim zdaniem całkiem pokaźne. Sama tego nie praktykuje, nie miałabym cierpliwości do zbierania tego wszystkieho, a chyba jeszcze bardziej do późniejszych postów o tym;)

    • Zbieranie, to kwestia przyzwyczajenia 🙂 Posty, to już inna bajka 😉

  • szkoda, ze u mnie nie ma B&BW chciałabym mydełka w żelu antybakteryjne :))

    • U mnie też nie 🙁 ale jakoś sobie radzę 😉

  • Czy B&BW można dostać gdzieś w Irl? 🙂

    • Nic mi na ten temat nie wiadomo 🙁

  • Wspaniałości 🙂
    Widzę tu sporo moich ulubieńców: micel Bioderma, tusz Diorshow Iconic Overcurl, żel pod prysznic oraz balsam do rąk Pat&Rub, a także fantastyczny płyn do czyszczenia pędzli z MACa 🙂

    • Wiemy co dobre Justynko 😀 hihi

  • no a mnie nie dziwi… kosmetyki takich półek starczają na sporo 🙂

    • Bardzo często tak właśnie jest! Tak sama siebie w każdym razie usprawiedliwiam czasem! 😉

      • ja siebie też 🙂 no i wcale to nie usprawiedliwieni, a … fakt, tak trzymać 🙂