MACowe nowości czerwcowe

by
Kolejny miesiąc, to kolejne nowości w szeregach firmy MAC. W czerwcu wśród nich między innymi wyczekiwana przez wielu kolekcja Maleficent, podkłady Pro Longwear w kompakcie oraz nowe słoneczne odcienie Prep + Prime BB.


Paleta Maleficent (181 zł) składa się z czterech, dostępnych w stałej ofercie, cieni. Dla osób dopiero zaczynających przygodę z cieniami MAC, to na pewno doskonały zestaw startowy. Dla osób ‘siedzących’ w MACu już czas jakiś to niewątpliwy minus, bo szansa na powtarzalność kolorów jest bardzo duża. Z drugiej strony doceniam bardzo fakt, że tym razem MAC postawił na sprawdzone formuły i nie przekombinował, co jak wiemy w limitkach zdarza się dość często.

Goldmine, złoty żółtek, to jedyny połyskujący odcień (wykończenie frost) w zestawieniu. Ground Brown, średni brąz oraz czarny Carbon mają wykończenie matowe. Concrete, średni szary brąz, jest satyną.

Wszystkie cienie mają przyjemnie miękką i gładką konsystencję oraz doskonałą pigmentację. Świetnie się ze sobą łączą i blendują (nawet maty!). Trwałość właściwie całodniowa, spokojnie wytrwają na powiece od rana do wieczora. To stare dobre MACzki!

Pro Longwear SPF20 Compact Foundation (138 zł), to nowość w linii Pro Longwear. Podkład w kompakcie, który ma utrzymywać się na skórze do 10 godzin. Ma kremową, delikatnie musową konsystencję, która po zetknięciu ze skórą zmienia się w puder. Dobrze nakłada się Beauty Blenderem, płaskim pędzlem (MAC 187), ale i palcami. Ładnie wtapia się w skórę, ale lubi przy tym podkreślać pory. Jest leciutki i nosi się komfortowo, nie czuć go na twarzy. Krycie ma raczej delikatne, ale można uzyskać też średnie, dokładając go warstwowo w newralgicznych miejscach. Pozostawia po sobie matowe wykończenie i wygląda bardzo naturalnie. Nieprzypudrowany trwa na skórze do ok 7 godzin. Aplikacja pudru przedłuża jego trwałość do ok 10.

Jeśli macie na niego ochotę, zwróćcie uwagę na kolory, które wypadają jaśniej niż w innych podkładach. Moje NC20 jest właściwie równie jasne jak NC15 w Studio Fix. Spróbujcie więc celować w odcień ciemniejszy niż zwykle.

Linia Prep + Prime BB Beauty Balm wzbogaciła się w czerwcu w trzy nowe odcienie brązu, które mają dawać możliwość uzyskania lśniącego letniego wyglądu. Dostępne w kremie z SPF35 oraz kompakcie z SPF30. Ja posiadam odcień Golden w wersji kremowej (130 zł) i o ile bardzo lubię ten produkt w klasycznym odcieniu (mam Extra Light), tak z tym nie wiem co począć. Odcień jest sporo za ciemny, choć jestem trochę opalona (myślę, że mniej więcej na poziomie NC25/NC30), do tego strasznie na mojej twarzy wybija z niego pomarańczka. Próbowałam mieszać go z ‘klasykiem’, próbowałam używać jako bronzera, ale nadal wychodziły z tego pomarańczowe tony. Może pozostałe odcienie są bardziej twarzowe, ale ten mi osobiście nie pasuje.

Czy Waszą uwagę przykuło szczególnie coś z czerwcowych kolekcji? Niekoniecznie w MACu. Pochwalcie się 🙂

  Paleta Maleficent
Paleta Maleficent
Pro Longwear SPF20 Compact Foundation (NC20)
  • za Macowymi nowościami nie nadążam 😉 rzeczywiście co miesiąc coś się pojawia 🙂
    Paletka mnie nie kusi , Carbon mam i bardzo lubię, reszta kolorów średnio mi podchodzi.W makijażu całość ładnie się prezentuje 🙂
    BB Beauty Balm dość ciemny, nie wiem czy i dla mnie nie byłby za ciemny :/
    Z nowości moją uwagę ( poza Mac) przykuła mocno uwagę kolekcja Chanel – lakiery i cienie w kremie są świetne !

    • Ja też nie. Dużo się dzieje, czasem za dużo 😉
      No właśnie ten Carbon pchają wszędzie gdzie się da :/ Ja też go mam i wierzę, że wiele osób mających choć kilka cieni MAC, ma też i wśród nich Carbon. A mogli dać jakiś jasny neutralkowy brąz zamiast niego.
      BB bardzo ciemny i ma dziwne tony. Nie wiem jak mocno trzeba być opalonym / mieć ciemną karnację, by był dobrze dopasowany :/
      Tak, tak, letnie kolekcja Chanel się bardzo udała!

  • Paletka cieni przepiękna 🙂

  • jaki piękny makijaż! 🙂

  • podkład wygląda całkiem fajnie 🙂 a oko w pierwszym wariancie makijażowym bomba! 🙂

    • Jest całkiem fajny, a gdyby tak nie podkreślał porów, byłby prawie doskonały 🙂
      Dziękuję! 🙂

  • Ale mają tempo z tymi nowościami! Już nie nadążam z zachwytami :))

    • Ja też zaczynam się gubić 😉

  • bardzo przydatny wpis, dzięki! rozwiał wiele moich wątpliwości i zaoszczędził kasę. no i już nie wzdycham do kolekcji Maleficent, która zniknęła mi sprzed nosa po dobie od premiery, skoro mówisz, że to cienie ze stałej oferty. BTW bardzo ładny makijaż 🙂 a ten podkład w kompakcie to już całkiem mnie zniechęcił .- przy moich porach-kraterach i plamach naczyniowych zapewne wyglądałabym w nim prześlicznie 😉 nic to, będę dalej ładować kasę w pomadki i pudry 😀

    • Bardzo proszę! 🙂 Tak, cienie ze stałej oferty, więc można spokojnie kupić oddzielnie 🙂 Choć wiadomo, w takiej palecie gotowej wychodzą ciut taniej, ale jednak oddzielnie możemy kupić dokładnie to co chcemy 😉
      Właśnie dla mnie największą wadą podkładu jest włażenie w pory. Też trochę ich mam i on je ‚pięknie’ podkreśla :/ Poza tym wygląda ładnie i świetnie matuje.

  • Oj przygarnęłabym coś Disneya:D

  • Coś mi jednak nie pasuje w kolorystyce tych cieni. Wydaje mi się, że nie wyglądałabym w takim zestawieniu korzystnie.

    • Może to, że są ciemne? 🙂 Mi z początku brakowało czegoś jaśniejszego do rozblendowania, jakiegoś ładnego neutralnego brązu, ale ostatecznie testu na oku pokazały, że wszystko ze sobą się świetnie blenduje i nic więcej nie potrzeba.

  • Cienie są przepiękne :).

  • Ciężko nadążyć za wszystkimi nowościami 😉

  • Nie ogarniam już tych nowości MAC 🙂

  • Cudny makijaż! Ja również nie nadążam za nowościami MAC i w sumie z tych prezentowanych przez Ciebie nic mi się (na szczęście) nie spodobało 🙂

    • Przed nami jeszcze wiele MACowych nowości, w końcu w MACu każdy miesiąc na bogato 🙂

  • Cienie z Maleficent bardzo ładne, ale mam już podobne 😉 Za to szminka z tej kolekcji mnie oczarowała po prostu.

    • Skusiłaś się? Czy nie zdążyłaś? One chyba rozeszły się z prędkością światła :I

  • cienie są śliczne 🙂

  • Jeśli podkład podkreśla pory, to zdecydowanie nie dla mnie, moje kratery miałyby wtedy swoje 5 minut.
    Paletka na pierwszy rzut oka spodobała mi się, jednak swatche mówią mi że jednak zbyt ciemna dla mnie.
    Ale makijaż Ci wyszedł super! taki pszczółkowaty 😉

    • Wiesz, na pewno jest na to sposób, ale czułam się w obowiązku by Was o tym poinformować 🙂
      Tak, paletka jest dość ciemna, nieco mroczna nawet. Jedynie żółtek ją delikatnie rozjaśnia. Pszczółka Marti 😀 hihi

  • Mało MAC’owa jestem bo od czasu LE Antonio Lopez nic nie zwróciło mojej uwagi 😉 Zbieram się do zakupów uzupełniających ale to, co chcę jest w stałej sprzedaży więc nie ma ciśnienia. Zrezygnowałam też z samodzielnego zestawu fioletowych cieni na rzecz nowej odsłony cieni Bikor i Chanel. Nasycona jestem, ale pooglądać lubię i być może coś za jakiś czas mnie zachwyci 🙂

    • Mnie też coraz mniej zachwyca, bo MAC ostatnio idzie na ilość, a mniej stawia na jakość. Zresztą czego można oczekiwać, gdy kolekcje są każdego miesiąca i jest ich kilka. Pomysły kiedyś się kończą :/ Wielka szkoda, że nie potrafią się skupić na jednej porządnej kolekcji, dopracować ją w najdrobniejszym szczególe, zaskoczyć czasem.. Ehhh..
      Z Chanel mówisz o tych nowych czwóreczkach? Która konkretnie wpadła Ci w oko? Bikor nie znam.

    • Mam dwie palety Cambon i Gabrielle. One najbardziej mi się spodobały i pasują na każdą okazję. Jak będziesz miała, polecam kolorówkę Bikor. Nowa odsłona jest godna uwagi 🙂 Jakiś czas temu kupiłam dwie palety cieni i są genialne a nowa edycja pokazała, że warto.

    • Na Gabrielle chyba patrzyłam na lotnisku i mi się podobała. Muszę zrobić jeszcze jedno podejście 🙂
      Nie znam chyba tej firmy wcale, cieni kolejnych nie potrzebuję (no chyba, że Chanel, to inna sprawa 🙂 hihi), ale poczytam co tam mają 🙂

    • Przez jakiś czas obsesyjnie szukałam bardzo dobrej jakości matowych cieni i akurat trafiłam na takie w Bikor. Szkoda tylko, że firma nie ma większego wyboru i robi łączenia. Na szczęście nowa odsłona jest duzo bardziej zróżnicowana.
      Gdyby Chanel nie zmieniłoby formuły swoich czwórek, nadal nie zwracałabym na nie uwagi. Nie przepadam za wypiekanymi cieniami. No i plus dla firmy, że wprowadzili je co stałej oferty.

    • Bobbi Brown ma świetne matowe cienie, no i uwielbiam też MACowe.. ale rozumiem, że każdy szuka po swojemu 🙂 Chanel na pewno zrobił wielki krok na przód ze zmianą tej formuły 🙂

  • Za często MAC wypuszcza te nowości, co chwila coś:) Gdzieś widziałam zapowiedź kolekcji pań Osbourne i tam było kilka ciekawych produktów, ale znając życie zanim dotrze do mnie informacja, że są już w sprzedaży, to pewnie nic z tego co mi się spodobało już nie będzie.

    • Kolekcja Osbournes wchodzi w Polsce do sprzedaży w sierpniu, ale stacjonarnie tylko w Zlotych Tarasach i Galerii Mokotów, poza tym na stronie 🙂

  • Jak zobaczyłam twoje wymalowane oczy to przypuszczam, że moje zrobiły się wielkie jak pięciozłotówki. Jak pięknie !! Napatrzeć się nie mogę, naprawdę. W takich oczach można się zakochać. Bardzo mnie kuszą maty z MAC’a. Brakuje mi jakichś klasycznych brązowych i beżowych cieni ( paleta Naked 2 widocznie mi nie wystarcza ). Jak się kiedyś dorobię to coś zakupię 😀

    • Bardzo Ci dziękuję!! 🙂 MACowe maty są świetne! Ja jestem ich wielką fanką, a Nakedowe palety jakoś do gustu mi nie przypadły 🙂

  • Przyznam szczerzę że z MAC-A to ja chyba nic nie mam ! W ogóle w pędzie czytając tytuł myślę ” marcowe nowości czerwcowe ” ? to marcowe czy czerwcowe ;D haha ale doczytałam się 😀

    • Aż zwątpiłam czy dobrze napisałam i w pośpiechu przewinęłam do góry 😛

  • Same cudeńka *.*
    Zastanawiałam się długo czy wziąć tą paletkę a jak się po Twoich swatchach namyśliłam to już za późno 🙁

    • Już nie ma? 🙁 Możesz sobie zebrać sama taką czwóreczkę, bo to regularne odcienie 🙂

    • Niestety 🙁 Ooo to dobrze wiedzieć 😉 Od dawna żadnych cieni nie kupiłam 😉

    • No to czas nadrobić zaległości 🙂

    • Tym sposobem kupiłam paletkę 4 cieni w podobnej tonacji 😉

    • Jaką jaką? Maleficent? 😀

  • Wyleczyłaś mnie właśnie z chęci zakupu kompaktu Pro Longwear, bo już zaczęłam się na niego mocno nastawiać 🙂
    Z cieni, jak zawsze, wykrzesałaś piękno – cudne makijaże, zwłaszcza ten pierwszy :)))

    • Nie lecz się, spróbuj sama jak będziesz mieć okazję 🙂 Może się polubicie?
      Dziękuję Megdilku!

  • fajna ta mac’owa paletka.kolory w moim stylu

  • Wcześniej Maleficent mnie średnio zainteresował…do czasu kusicielko, teraz pragnę…umieć się tak pięknie malować jak ty!!!! 😛 Btw. Angie zabójczo wygląda w kreacji Diaboliny 😉

    • Dziękuję Ci, ale tutaj to akurat zasługa świetnych cieni i pędzla 217 🙂
      Agie, to klasa sama w sobie!

    • Ja i 217 to chyba przeznaczenie 😉

    • Oczywiście! To przeznaczenie każdej kobiety 😀

  • Cienie cudne, ale mogli zostawić normalna paletke bez tego zabawkowego obrazka, to by mi sie bardziej podobala:) ale powiem Ci, ze od kiedy kupiłam te dwie MACowe paletki Veluxe Pearlfusion to sięgam po nie czesciej, niż po jakiekolwiek inne, te cienie i macowy 217 sprawiają, ze makijaż oka prawie sam sie robi:)
    A jeszcze mam do Ciebie Kochana pytanie, bo wyszly takie dwie palety Cool Neutral i Warm Neutral w Macu, co Ty o nich sadzisz? Masz ktoras z nich? Zastanawiam sie wciaz nad zakupem i im wiecej opinii uzyskam, tym moja decyzja czy kupić czy nie bedzie bardziej obiektywna:) dlatego jesli je masz to daj mi znac, co o nich myślisz:) buziole
    P.s. Doszla przesylka ode mnie?:)

    • To skrzydełka Maleficentowe no 😛
      Ja kocham cienie MAC, szczególnie te standardowe, bo nie są przekombinowane, jak inne często 😉 Veluxe Pearlfusion mam jedną, więc wiem o czym mówisz? Które masz zestawienia? 🙂
      No 217 to wiadomo. W połączeniu z dobrymi cieniami potrafi robić cuda 🙂
      Wiem o jakich paletach mówisz, ale nie miałam okazji zapoznać się z nimi na żywo. Sama się raczej nie skuszę, bo mam kilka pełnych palet MACowych cieni, więc chyba kolejna mi nie jest potrzebna. Jednak gdybym nie miała, to na pewno bym zrobiła do choć jednej z nich podejście, bo wychodzi sporo taniej jak cienie kupowane osobno, a zestawienia wydają się być fajne i bardzo uniwersalne 🙂

  • Ja byłam zachwycona limitką Maleficent, szminka „True Love’s Kiss” skradła moje serce…ale niestety jest nieosiągalna 🙁 Wszędzie wyprzedana. A ma taki przecudowny odcień czerwieni…:(

    • Ta limitka rozeszła się w prędkością światłą niestety :I Produkty do ust – pomadka i błyszczyk – były bardzo udane!

  • Kolory cieni są troszeczkę „nie moje” ale jak w większości limitek MAC opakowania zwracają na siebie uwagę 🙂 (a ja sroka znowu o opakowaniach, aż wstyd :D) Film chętnie bym obejrzała 🙂

    • MAC wie jak przyciagnąć uwagę opakowaniami 🙂

  • Alez Ty umiesz pięknie te oczyska podkreślić . No, ale jak ma się takie oczy i rzęsy …
    Na zdjęciu z kompaktem… myślałam, że go nie ma 😀
    A ten BB faktycznie cegłą trąci . Myślę, że to trzeba mieć charakterystyczną urodę ,aby udźwignąć taki kolor .

    • Mamiś, to cienie w najlepszym MACowym wydaniu i pędzel 217. Same malują 🙂
      Kompakt jest, ale delikatesik z niego. Na zdjęciu jest jedna warstewka, ale można dołożyć i trochę zwiększyć krycie 🙂
      Bebik w tym kolorze to mały niewypał. Nie wiem czy komukolwiek może ona pasować :/

  • Oh wow, makijaż wykonany paletką Maleficent jest super, bardzo mi się podoba.

    Co do MAC’owych nowości eh ciężko za nimi nadążyć, cały czas wypuszczają coś nowego.

    • Bardzo dziękuję! 🙂 Tak, MAC zasypuje nas nowościami każdego miesiąca 🙂

  • Sama paletka mnie nie zachwyciła ale Twoje makijaże nią wykonane tak 🙂

  • Śliczne kolory ma ta paleta ;))

  • ja jednak poczekam do sierpnia na limitkę z Osborn 🙂

  • Właśnie wczoraj byłam w MACu i podziwiałam kolekcję Maleficient 🙂
    Mnoe podobają się najbardziej te cienie, zresztą cienie MACa są moim zdaniem po prostu najlepsze ze wszystkich, jakie miałam!

    • Coś Ci w oko / w ręce wpadło? 🙂
      Nie sposób się z Tobą nie zgodzić. Wiesz, że kocham cienie MAC (szczególnie standardowe!) 🙂

  • Nic nie na moją kieszeń ale piękny makijaż oczu 🙂

  • Fajnie, uniwersalne kolorki ma ta paletka 🙂
    W głowie siedzi mi limitka MAC’a Alluring Aquatic 😀

  • Czyżby essie watermelon na pazurkach? Czy kolor jakiś podobny? Mi sie z tej serii melaficient to ta szminka i błyszczyk podobały <3

    • Chanel Pink Tonic 🙂

  • Kremik BB wygląda cudownie, takie piękne zdrowe rozświetlenie 😉

    • On jest fajny, ale nie w tej wersji kolorystycznej 😉 No chyba, że akurat komuś przypasuje. A jak nie, to są na szczęście też w ‚normalnych’ odcieniach 🙂

  • Strasznie podoba mi się to złoto z paletki *_* Chętnie wypróbowałabym też ten podkład, w następnym tygodniu chyba wybiorę się do Poznania do MAC i właśnie tak szukam sobie maczkowych perełek do kupienia 😀

    • Na pewno znajdziesz ich wiele 🙂

  • Nie nadążam za tymi macowymi limitkami 😉 Mam teraz ochotę na jakiś Patentpolish 🙂

  • Świetny makijaż 😉
    http://kosme-teria.blogspot.com

  • Twoje oczy <3

  • Paleta cieni jest cudowna i stworzyłaś nią niesamowity makijaż 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    • Ślicznie dziękuję! 🙂

  • Cienie wyglądały tak niepozornie w paletce, a na powiekach… ŁAŁ!!! Przepiękny makijaż, taki drapieżny 😉

    • Bardzo smutno i niepozornie. Okazały się diabelnie proste w obsłudze i malowanie nimi to czysta przyjemność 🙂

  • mnie zachwycila kolekcja chanel 😉
    maczki fajne, ale kolory w paletce w sumie niczym sie nie wyrozniaja… 🙂
    szkoda, ze BB za ciemny…

    • Kolekcja Chanel zdecydowanie robi w tym sezonie wielką furorę 🙂
      Tak, kolory można by rzec zwykłe i nudne, ale z drugiej strony każda z nas musi mieć taki uniwersalny neutralny zestaw w swoim domu 🙂

  • bardzo spodobała mi się ta paletka *_*
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

  • Makijaż oczu śliczny <3

  • Z tej kolekcji zdecydowanie bardzo podobają mi się cienie i pewnie kupię je sobie kiedyś 😉
    Od początku, gdy zobaczyłam paletkę w zapowiedziach na sieci wiedziałam, że jest ewidentnie w moim typie 🙂
    I pasują do klimatu Maleficent 🙂
    Z tej kolekcji spodobała mi się też czerwona pomadka i lakier – rewelacyjna czerwień 🙂
    Na razie z obecnych kolekcji nic mnie jakoś nie zaczarowało, więc raczej zaopatruję się w rzeczy, które po prostu mnie interesują, ale jak to zwykle ja, zawsze swoimi drogami, szukając inspiracji 🙂

    • A ja podeszłam do niej bardzo sceptycznie. Bo z jednej strony, to trochę odgrzewany kotlet, biorąc pod uwagę, że ma w sobie cienie z regularnej kolekcji. Z drugiej strony wydała mi się strasznie smutna i szaro-bura. No, ale testy na oku wywróciły mój pogląd do góry nogami, bo cienie okazały się być doskonałe i ta ich ‚ciemność’ pasuje do klimatu Maleficent, jak sama zauważyłaś 🙂
      Taaak, produkty do ust chyba zrobiły największą furorę 🙂

    • Wiesz, Aga mnie poinformowała, że to właśnie „odgrzewany kotlet”, ale kolorystyka wydała mi się rewelacyjna i mimo że pewnie teraz tego zestawu nie kupię, pewnie pojedynczo sobie je kiedyś skompletuję 🙂
      Zauważyłam, że miały największe wzięcie XD

    • Bo kolorystyka fajna, dość klasyczna, taka podstawa można by rzec 🙂

  • A mnie się nadal nie podoba ta powtarzalność. Mało tego śmiem twierdzić, że coś „ulepszyli” w formule Carbonu, bo wcześniej (kilka lat wstecz) był on o wiele lepiej napigmentowany.
    Chciałabym się bardziej zaprzyjaźnić z podkładami Prolongwear, ale najpierw musiałabym się osobiście wybrać do KRK 🙂
    Co do bb-ików to mam już swoje ulubione i nie zamierzam im na razie robić żadnej nowej konkurencji 😛

    • Tak jak rozmawiałyśmy ostatnio, jest coraz bardziej powtarzalnie i przewidywalnie, czasem wręcz nijako. Na pewno wiele propozycji spodoba się MACowym świeżakom, ale dla starych wyjadaczy, to tylko kolejny odgrzewany kotlet, czasem nieco ulepszony, zawyczaj jednak nie. Ta paletka akurat jest świetna, choć tak jak napisałam w poście, na pewno dla ‚zbieracza’ cieni MAC to żadna nowość i będzie wielce zawiedziony.
      Z Carbonem ciągle coś mieszają, choć ten z palety nie jest jeszcze taki najgorszy.
      Spróbuj PL. Mnie wkurza to jego włażenie w pory, ale przy większym władzie pracy może to jakoś rozblendować. Poza tym jest całkiem przyjemny 🙂
      Te Bebiki MACowe są fajne, ale nie ten kolor 😉

    • Próbowałam się polubić z Matchmasterem, ale nic nie wyszło z tej miłości.
      PL miałam próbkę mojego koloru Studio Fix-a ,ale jak rozmawiałyśmy kiedyś kolor-kolorowi w Macu nierówny i dostałam świnkowaty róż,który mnie skutecznie zniechęcił do próbowania dalej.
      Co do BB-ików ta ja bardziej w tą azjatycką stronę się kieruję bo mi lepiej służą.

    • Ja Matchmastera chyba nie miałam. PL kiedyś kupiłam, ale coś mi w nim nie pasowało (już nawet nie pamiętam co) i poleciał w świat. Jedynym podkładem, który kocham, z tych co testowałam, jest Studio Fix! 🙂
      Rozumiem, mi akurat z azjatykami nie po drodze 😉

    • Bardzo Ci zazdroszczę doboru kolorów. Ja chyba musiałabym ze 2 Studio fixy kupić i mieszać. A to już za dużo zachodu……….mieszam w tej chwili i już mnie trafia.

    • Na szczęście NC15, to mój kolor. Teraz oczywiście za jasny, bo jestem opalona, ale na chłodniejszą część roku jest prawie idealny 🙂

  • Z tej kolekcji nic mnie nie porwało ;( Krem BB w jasniejszym kolorze mógłby za to być całkiem fajną propozycja i to jest to co z pewnością przy najbliższej wizycie w Arkadii wymacam;)

    • To fajna propozycja na lato. Jest lekki, delikatny, ładnie rozświetla i ma wysoki filtr. Wymacaj go koniecznie 🙂

  • Makijaż oczu jest przepiękny!
    Zachwycam się 🙂
    matko, co za kolory, co za oczyska! :)))

    • Dziękuję!! 🙂

  • Pięknie zmalowane oczko ♡

  • Kompakt mnie zainteresował 🙂

  • jaki cudowny makijaż oczu, jeden i drugi <3
    ale kompakt chyba słabiutko z kryciem więc nie dla mnie 🙁

    • Jest delikatne, choć tak jak napisałam, można go dołożyć i zwiększyć nieco krycie. Ja do zdjęcia nałożyłam jedną cienką warstwę.

  • Faktycznie MAC dosyć często różne nowości/limitki wprowadza, ja czasami nie nadążam 😉
    Cienie do powiek bardzo mi się podobają, w szczególności to połączenie kolorów na Twoich powiekach wygląda bosko 🙂

    • Jedynie raz w miesiącu 😉 Zaskakująco mocno polubiłam się z tym połączeniem kolorystycznym 🙂

  • Twój makijaż jest cudny! Jestem pod ogromny wrażeniem 🙂

    • Dzięki Aniu!! 🙂

  • Ciężko za ich nowościami nadążyć… Ale paleta cieni bardzo ciekawa, tym bardziej na Twoich oczach.

  • Myślałam, że nic mi się nie podoba 😉 dopóki nie zobaczyłam makijażu oczu, to złoto jest piękne. Reszta ok, ale nie wzbudziła mocniejszego bicia serca 😀

    • Dziękuję! Sama jestem zaskoczona ‚fajnością’ tej palety 🙂

  • Moje super odkrycie to BB Shiseido – kończę próbkę 5 ml w weekend jadę po wersje pełną. Idealnie działa z korektorem Collistara – polecam Ci go musisz wypóbować :))

    • Niestety nie mam u siebie na miejscu stoiska Shiseido, ale postaram się nie zapomnieć o nim jak będę w PL! 🙂

  • O matko, ta paletka jest po prostu nieziemska! Jak ja jej pragnę!!! CUDO!!! 🙂

  • Ja bym wszystko chciala wyprobowac:)

  • Wow! Magiczna! Piękny makijaż Kochana zmalowałaś 🙂 Paletka obłędna 🙂

    • Dziękuję Ci ślicznie! :* Paletka, choć początkowo (przed naocznymi testami) nieco mnie rozczarowała, okazała się być doskonała! 🙂

  • Wiedziałam, że u Ciebie znajdę porządne recenzje nowości Mac. Moja ochota na kompakt podkład niestety przeszła – pory, przeklęte widoczne pory ;(

  • Piękny makijaż 🙂 Nie wpadłabym na takie wykorzystanie tego złotego cienia, piękne!

  • Perfekcyjny makijaż oka! 🙂

  • O kolory cieni bardzo w moim stylu:)

  • Cienie do mnie bardzo przemawiają 🙂 i tak jak pisałam na fb te kolory świetnie pasują ci od oczu 🙂 szczególnie z linerem 😉

    • Dziękuję Ci!! 🙂

  • piękny makijaż!! Ale to już pisałam na fb.. Paletka rewelacja!

  • Niesamowity makijaż oka!
    ja już od dawna nie zwracam uwagi na te limitowanki bo bym zbankrutowała 😛 mam ochotę na kilka nowych rzeczy z Mac, ale ze stałej oferty 🙂 rozważam zakup z amerykańskiego sklepu on-line, żeby było taniej 🙂

    • Dziękuję Kasiu! 🙂 Limitowanek bardzo dużo, jak to w MAC, sama często się gubię 🙂
      Jeśli masz możliwość, to tylko korzystaj 🙂

  • Gdy pierwszy raz zobaczyłam paletkę tych cieni, to nie mogłam zrozumieć po co tam ten żółty włożyli, ale ty sobie z nim świetnie poradziłaś.
    Co do Pro Longwear SPF20 Compact Foundation, to oglądałam je w salonie, ale uznałam, że teraz mi potrzeba czegoś lżejszego. Może jesienią się skuszę.

    • Mi też coś w tym zestawieniu nie grało. Dopiero po nałożeniu na oku się polubiliśmy 🙂

  • Paletka faktycznie dość klasyczna, przewidywalne kolory w dość dobrym wydaniu 🙂

    • Oczywiście, nikt tutaj Ameryki nie odkrył 🙂

  • Podobają mi się kolorki cieni 🙂

  • Beautyness, pieeekne oczyska zmalowalas-jestem pod wrazeniem!
    Chcialabym wyczarowac(albo zeby ktos wyczarowal) taki make up na mojej twarzy.

  • Efekt końcowy czyli makijaż jest po prostu cudowny! 🙂 bardzo mi się podoba 🙂

  • Oko cudowne! A z kreską, o wow!

    • Dzięki Kasiu! 🙂

  • Wow, makijaż oczu wymiata 😉

  • Oko koncertowe!

  • Paletka cieni piękna. Jedynie złoto nie do końca w moim guście 🙂

  • Przyznam, że cienie interesują mnie najbardziej i mam zamiar w tym roku zaopatrzyć się o kilka sztuk, bo jeszcze wcześniej nie miałam z nimi styczności. Masz może Urban Decay – Naked? Mogłabyś porównać cienie MAC razem z Urban Decay chociaż w kilku zdaniach dla mnie w komentarzu?

    • Miałam Naked 1 i szybko się jej pozbyłam. Przede wszystkim za dużo błysku i osypywania. Z cieniami MAC dużo lepiej i szybciej mi się pracuje (choć niewątpliwie i MAC ma czarne owce w stadku swoich cieni). Dużo lepsza była dla mnie Naked Bacics, ale tam znów nie odpowiadała mi zbyt mała różnorodność między odcieniami.

  • Dzięki za odp. Ja właśnie najczęściej sięgam po odcienie matowe z UD i myślałam o tym by po ich wykończeniu sięgnąć po podobne odcienie MAC, mam nadzieję, że nie trafię na te czarne owce:P A jeszcze takie pytanie duża różnica w cenie w sklepie MAC w pl np. do Anglii?

    • MAC ma sporo fajnych matów i satyn, więc nie powinnaś mieć problemu z uzbieraniem interesujących Cię odcieni. W PL wkład kosztuje 53 zł (bo domyślam się, że pytasz o wkłady?), w UK £10, więc chyba podobnie.

    • Faktycznie podobnie;) Dzięki jeszcze raz.

    • Nie ma za co 🙂

  • Ale piękne to złoto na Twoich powiekach… Aż się rozmarzyłam. Może kiedyś… 😉 A na razie pomarzę <3

  • Bardzo ładne kolory w paletce 🙂

  • MAC tak szaleje z limitkami w tym roku, że aż ciężko nadążyć. Gdy już coś mnie zainteresuje, to zwykle i tak jest najczęściej wykupione :/
    Ta czwóreczka jest nieźle skomponowana, ale ponieważ mam z niej już dwa cienie, odpuściłam zakup. Natomiast Twój makijaż oczu, prezentuje się cudnie :)))

    • MAC zawsze z limitkami szalał.. taka pokręcona polityka 😉

    • Zamiast wypuszczać co chwilę nową kolekcję mogliby większą uwagę poświęcić na dobór kolorystyki, ponieważ mam wrażenie, że coraż bardziej wszystkie limitki wyglądają podobnie 😉

    • Oczywiście masz rację! Jestem podobnego zdania, dlatego od zawsze mówię, że polityki MACa nigdy nie rozumiałam i pewnie nigdy nie zrozumiem :/

  • Piękne oko 🙂
    Mam pytanko trochę z innej beczki. Jaki poleciłabyś puder Maca dla bladolicej zmieszanej cery: nie sypki, nieco kryjący, matujący, ale nie płaski, a raczej satynowy lekki glow? 😉

    • Ale zagadka 🙂 Nie wiem czy coś takiego znajdziesz w MACu, może szybciej wśród nowszych produktów, których ja wszystkich dobrze nie znam, bo z tych ‚starszych’ nic takiego nie kojarzę. Blot czy Studio Fix matują bez glow, poza tym Blot jest półprzezroczysty.. Prep + Prime jest sypki. Może coś w stylu Mineralize Skinfinish, ale on znów za bardzo nie kryje, raczej wykańcza ładnie makijaż, matując dość średnio.

    • Chyba przesadzilam 😉 To matowienie i tak u mnie nie daje efektów, więc mimo mieszanej cery wolę taki efekt zdrowej promiennej cery z tzw glow. I za to kocham Lesa Chanel. A cóż jest podobnego wg Ciebie?

    • Mimo cery mieszanej i tak zamiast typowego matu wolę delikatny glow. I za to kocham Lesa. Może mają coś w tym stylu, a może z innej marki coś byś mi podpowiedziała? Plisss :*

    • Zerknij na MSFki (ale te Natural, bo są jeszcze rozświetlające ;)). Do tego prasowane meteorki z Guerlain, ale stara wersja. Tej nowej nie znam, ale ona chyba bardziej matuje.

      PS: Do starszych postów mam ustawioną moderację, bo spam mnie zalewa.. Stąd Twój pierwszy komentarz nie pojawił się od razu, tylko musiałam zaakceptować 😉

    • Ok, kumam 😉 Dzięki ;*

    • Bardzo proszę! :*

  • Te nowe PRO produkty mnie tak troszke zainteresowaly ale najbardziej to to, ze MAC w koncu wypuscil miniaturki wielu produktow i za srednio 10€ sztuka mozna teraz zlozyc sobie zestaw wakacyjny 😀

    • Tak, tak, te miniasy są super! Nie dość, że można produkt spróbować za mniejszą cenę, to w przypadku niektórych produktów (jak pigmenty na przykład) taka miniaturkowa ilość i tak starczy na dłuuuugi czas 🙂

    • Dokladnie :)) mam nadzieje, ze z czasem powieksza asortyment :)) … ja zawsze marudzilam, ze nie maja probaskow a w ciemno pelnowymiarowki nie kupie, teraz moge probowac :)))

    • Twoje prośby zostały wysłuchane 😀 Coś konkretnego masz już na oku?

    • Cala pielegnacje ;)) bo mnie ona zawsze szalenie intrygowala 😛

    • Moim zdaniem godna uwagi i nieco zaniedbana, bo mało się o niej mówi. Kolorówka rządzi, a pielęgnacja, choć bardzo przyzwoita, jest mocno w tyle. Mam nadzieję, że się polubicie 🙂

    • no wlasnie ale glownie dlatego, ze nie ma jak potestowac i albo ktos sie szarpnie i kupi w ciemno albo tak jak ja do tej pory zostawi, bo przy tym wyborze co ogolnie mamy, mozna siegnac po cos bardziej znajomego :]

    • Prawda. Ja poznałam ją w wielkiej MACowej fazie, gdy kupowałam prawie wszystko jak leci, po kolei 🙂 Normalnie pewnie uwagi bym nie zwróciła.

  • macałam ten podkład w kremie ale jakoś do mnie nei przemówił, wolę regularny podkład pro longwear. Na te limitowane edycje już nawet nie patrze zdecydowanie wolę regularna ofertę 🙂 I tak jak mówisz Carbon wszędzie pchają no i w tych gotowych paletkach zawsze znajdzie się coś co już mam dlatego wolę sobie sama komponować palety 😀 ps Ładne oczka tam machnełaś tymi cieniami 🙂

    • Ja z wersją płynną się nie lubiłam, choć było to bardzo dawno temu, więc nie wiem jak nasze relacje by się układały dzisiaj 🙂 Za limitkami ciężko nadążyć, ale w oercie stałej jest również wiele doskonałych produktów 🙂

    • a powiem Ci że kiedyś byłam na bierząco z tym co wychodzi w MACu nowego, latałam macałam a potem i tak kupowałam produkty ze stałej oferty 😛 z limitiwanych edycji miałam pare rzeczy ba nawet do dziś mam jakieś paletki, jedna Caviar Dreams to zupełny niewypał ( jak dla mnie ) a dwie inne są całkiem spoko do dziś używam od czasu do czasu, mowa tu o Packed to go 6Warm Smoky Eye Shadows i 6 Cool smoky eye shadows. Z 4 lata temu kupiłam jakś róż limitowany któy był tak boski że do dziś mi się śni! zużyłam i nie ma 🙁 dlatego nei lubię limitek bo sobie nie dokupisz jak się skończą. tyle z moich wywodów 😀

    • Ja też byłam na bieżąco, nawet bardzo, bo kupowałam zawsze 3/4 każdej kolekcji 😉 Ale było to w czasach, gdy znałam i kochałam tylko MACa. Potem moje horyzonty się poszerzyły i zobacz jak skończyłam 😉 hihi

    • 3/4 kolekcji! nieźle i powiedz mi gdzie Ty to wszystko trzymasz? wynajełaś magazyn ? hehe, a tak wogóle to cierpimy chyba na macoholizm 😛

    • Tak tak, ale było to daawno temu, kupowałam tylko MACa, więc odpadały mi inne firmy. Najpierw miałam wszystko w kosmetyczce, potem dokupiłam kuferek, potem przezroczyste szufladki, a potem toaletka + komoda i zrobiłam sobie makijażowy pokój 🙂 Teraz są też inne firmy, ale co jakiś czas robię przegląd zasobów i wydaję mamie (a kiedyś sprzedawałam to co mi przestało pasować).

    • hehe, ja też potrzebuję pokój na te moje rzeczy… 😀 podejrzewam że i Twoja mama nie jest w stanie przejść przez te ilości kosmetyków 🙂 ja jakoś się z niczym nie mogę rozstać, nawet jak nie używam to sobie myśle że kiedyś sie może przydać 😛

    • Coś tam zawsze siostrze się skapnie 😉 Też mam problem z takimi rozstaniami, ale jak coś mi wyjątkowo nie pasuje, to nie mam skrupułów 🙂

  • Jak dobrze, że trafiłam na Twój blog. Co prawda jestem wierna naturalnym kosmetykom ale perfumy i kolorówkę uwielbiam wysokopółkową. Jeszcze odrobina luksusu nikomu nie zaszkodziła 🙂

    • Witaj, rozgość się 🙂 Oczywiście, masz rację! 🙂

  • film świetny tak samo jak prezentują się produkty 🙂 oko z kreską BOSKIE ! :))))

  • CO do podkładu, to jakoś do mnie nie przemawia, mam wrażenie że podkreśla meszek na twarzy… A ponieważ ja mam na twarzy cały „mech” to jednak się nie zdecyduję 😀 A paletkę, zresztą jak wszystko z tej limitowani, nie chciałam, gdyż średnio do mnie przemawia. Wolę ostatnie cuda 🙂

    • Ja też go nie pokochałam. Są dużo lepsze i ładniej wyglądające na skórze podkłady!
      A ostatnie masz na myśli Osbourne’y czy jeszcze coś innego? 🙂