Eisenberg Sublime Tan Face & Body Oil

by
Z czym Wam się kojarzy lato? Mi z wodą, piaskiem, plażą, muśniętą przez słońce skórą.. Jak ma wyglądać zarumieniona skóra? Zdrowo, promiennie i zmysłowo. Taką mam wizję od lat, dlatego z wielkim uwielbieniem, podczas corocznego lata sięgam po produkty nie tylko nawilżające, ale i rozświetlające. W tym roku będzie to między innymi nowość marki Eisenberg – Face & Body Oil, który dołączył niedawno do słonecznej linii anti-age Sublime Tan. Zdążyłam się już w nim zakochać, a najgorętszy okres przecież dopiero przed nami.


Face & Body Oil (239 zł / 100 ml) wykorzystuje technologię gwarantującą wszechstronne właściwości produktu. Ta pielęgnacja słoneczna stworzona została na bazie Oleju z Lnianki, który nazywany jest „złotem przyjemności” i zawiera dużą ilość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Ich połączenie sprawia, że olejek doskonale odpowiada wymogom skóry suchej. Ma właściwości przeciwstarzeniowe, antyoksydacyjne, nawilżające i ochronne. Formuła Trio-Moléculaire® będąca sercem każdego produktu EISENBERG, wzmacnia skuteczność działania każdego składnika, zapewniając intensywną opaleniznę i wspaniałą cerę.

Olejek ma konsystencję lekkiej emulsji, którą należy wstrząsnąć przed użyciem. Doskonale się na skórę nakłada, świetnie rozsmarowuje i błyskawicznie wchłania. Pozostawia po sobie delikatną warstewkę, jak suchy olejek, bez uczucia tłustości czy lepkości. Skóra natychmiast po aplikacji jest zmiękczona i aksamitnie gładka w dotyku. Olejek świetnie ją odżywia i nawilża. Myślę, że będzie znakomicie koić i przynosić ulgę podrażnionej w wyniku nadmiernej ekspozycji na słońce skórze. Do tego pięknie ją rozświetli, ale bezdrobinkowo, bo próżno szukać tu drobinek, wykończenie jest bardziej ‚taflowe’.

Olejek, jak widać, nie jest bezbarwny, bardzo delikatnie przyciemnia skórę, zostawiając na niej złotawą poświatę. Myślę więc, że cuuuuuudownie podkreśli opaleniznę. Nada jej sexowne i zmysłowe wykończenie. Doda pięknego słonecznego blasku. Stanie się przyjacielem każdej kobiety, nie tylko na wieczór, ale i w ciągu dnia. Trzeba tylko pamiętać, by podczas kąpieli słonecznych, z uwagi na obecność niskiego filtra SPF 6, łączyć go z produktem o wyższej ochronie przeciwsłonecznej.

Jakby tego było mało, olejek fantastycznie pachnie! Ja czuję delikatny i kobiecy jaśmin.. a w tle..  promienie słońca.. złota plaża.. morza szum.. ptaków śpiew. Można się rozmarzyć..

0
  • Super jak kosmetyk fajnie pachnie, bo jednak ważne byśmy pachneli a nie śmierdzieli po nim. Produkt całkiem fajny,
    Mi lato kojarzy się z owocami 😀
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

    • Owoce też. Nasze polskie truskawki szczególnie 🙂

  • W prawdzie nie używam takich produktów, ale pięknie wyglada na skórze. Ja juz jestem opalona:D a ubrań nie brudzi?

    • Nie brudzi! Nie wybaczyłabym mu tego 🙂

    • No to nie ma mu co zarzucić:D

    • Zdecydowanie nie! 🙂

  • Jeny, uwielbiam takie olejki! Zwłaszcza te które poprawiają widoczność opalenizny 🙂

    • Są boskie! Mają w sobie wielką moc 🙂

  • Ja używam tego olejku z P&R, mam końcówkę wiec spróbuję może tego Eisenberga albo Nuxe- obu nie miałam. Ogólnie z marką się lubię, miałam kilka fajnych produktów np. to serum modelujące twarz i krem kontur oczu i ust, no i bardzo lubię ich opakowania. 🙂

    • Ja też mam wielką słabość do produktów Eisenberg 🙂 Jeśli akurat czegoś szukasz w zastępstwie dla Pata, to zerknij na niego. No i pod warunkiem, że lubisz zapach jaśminu 🙂

    • niuchnę go przy najbliższej okazji 😉

    • Nie zapomnij daj znać jak wrażenia 🙂

  • Nie przepadam za zapachem jaśminu ! Ale sam produkt wydaje się super !

    • No to byście się nie polubili, bo zapach jest dość mocno wyczuwalny. Ja na szczęście uwielbiam! 🙂

  • Fajny kosmetyk 🙂 z nim każda opalenizna będzie wyglądać bosko !

  • Uwielbiam efekt skóry delikatnie muśniętej słońcem!

    • Ah, kto nie lubi? 😀

  • Oj! Lubie takie produkty szczegolnie jak sie nie lepia i lekko błyszczą.

    • Ja kiedyś nie rozumiałam ich za bardzo, bo też się nie opalałam jakoś szczególnie. Teraz może też nie wylegiwuję się na słońcu godzinami, bo nie lubię, ale jak słoneczko muśnie skórę, to jest super! Taki rozświetlający produkt wtedy ma pełne pole do popisu 🙂

  • Piękne zdjęcia i ślicznie migoczący olejek przeniosły mnie na chwilę na wakacje 🙂 Na opalonej skórze musi prezentować się przepięknie 🙂

    • Ja też jestem myślami setki kilometrów stąd 😉 Prezentuje się pięknie, potwierdzam! Sprawdzone na mojej opalonej 🙂

  • Wygląda ciekawie:) Mnie kusi podobny olejek Caudalie Divine Legs, który nieco mocniej „opala” skórę:)

    • Nie znam, nie wiedziałam, że Caudalie ma w swojej ofercie takie cudo 🙂

  • Fajny ten olejek 🙂 na rękach będzie swietnie wyglądał

    • Wygląda Mamciu 🙂 Szczególnie nieco opalonych. I na nogach, choć ja nóg na widok publiczny nie wystawiam 😉 hihi

  • Jestem dziewczyną, która kocha brąz i blask 😉 a skoro jeszcze olejek ma zapach jaśminu, który właśnie kwitnie za oknem to jestem w niebie 😉

    • Bo dziewczyny lubią brąz 😀

  • Marti Twoje zdjęcia… uwielbiam ! 🙂 olejek oczywiście kusi 🙂

  • Wygląda ciekawie, ale jak dla mnie troszkę za duży błysk :/
    A zdjęcia robisz przecudowne *.*

    • To też troszkę słonko się odbiło, aż tak nie błystkuje 🙂 Dzięki Aguś! :*

  • Piękny! Muszę sięgnąć po swoją bazę rozświetlającą, bo leży nowa od zimy:)
    I cóż za tło, zazdroszczę miejsca zamieszkania!

    • Teraz jest najlepszy moment na wyciągnięcie rozświetlających zapasów 🙂
      Do tego tła mam dobre 30 km, więc nie jest tak dobrze, jakby się mogło wydawać 😉

    • Zdecydowanie! I jak kocham Mery, tak ją używam na wiosę/lato, bo wtedy lubię blink blink.
      Eee tam. 30 km to jakieś pół godzinki autem, ja mam 4,5 godziny swoim Dziadkiem, a raczej nastoletnim autem albo jakieś 2,5 autem faceta. Więc wiesz, nie narzekaj:P

    • Takie blink blink wiosną / latem rulezzzz 😀
      Nie narzekam Nudku, naszą szczałą szybko i miło się jedzie :]

  • Z suchych olejków stosuję Nuxe, wersję z drobinkami oczywiście 😉 Takie produkty wspaniale uzupełniają letnią pielęgnację, o podkreśleniu opalenizny nie zapominając. Lubię bardzo 😀

    • Nuxe kiedyś raz się maznęłam, ale nie pamiętam nawet jakie miałam odczucia. Jakoś nie zapadł mi w pamięci :I
      Dokładnie! Mają jakąś magię w sobie takie produkty 🙂

  • Drugi po olejku Nuxa, który mnie zaciekawił 🙂 Co prawda ja się wcale nie opalam, ale takie przyjemności są całkiem fajne 🙂 Poza tym, iść w lato na imprezę, w czerni, złotych brązach, złocie i mieć muśniętą tego typu produktem skórę – efekt rewelacyjny :-DDD

    • A masz Nuxiaka? Czy innego ulubieńca?
      Ahhh, się rozmarzyłam 😀

    • Na razie miałam jakieś balsamy z delikatnymi złotymi drobinkami i koleżanki w pracy w zeszłym roku się śmiały, że wyglądam jak wampir ze „Zmierzchu” tylko w wersji złotej i ciepłej XD Natomiast od jakieś czasu chodzi za mną właśnie olejek z Nuxa ze złotymi drobinkami i w tym roku chciałam go zakupić i przetestować 🙂
      Poza tym, o czy napisałaś lato z takimi wieczorami mi się kojarzy 😀

    • Zmierzchu nie oglądałam, to nie moje klimaty, więc nie wiem o co chosi 😛
      To sie skuć na drobinkowca. Jak nie teraz, to kiedy? Na zimę nie ma po co 😛 hihi

    • Zmierzch mi działa na uzębienie, ale wiem o co chodzi i tam była scena, że wampir w dziennym świetle nie rozpadał się, tylko skóra mu lśniła jak z miliona diamentów na srebrno – diamentowo. Ja miałam balsam, po którym dużo delikatnie, ale na złoto się mieniłam w świetle XD
      Mamo, masz rację, skuszę się – dziękuję za namówienie XD :-*

    • To ja chcę być takim lśniącym wampirem 😀 hyhy

    • Ty lepiej zostań naszą Martusią, jak jesteś 😀

    • Tak jest! :*

  • Fajny olejek 🙂 podoba mi sié bo nie ma typowych brokatowych drobinek- czego nie znoszé
    Buziaki sisku :********

    • Drobinkowe też są fajne, może nie do pracy, ale wieczorem na kolację z mężem czy długi spacer brzegiem morza 😀 :***

  • Nie znam tego produktu. Jeszcze w ogóle nie jestem opalona więc na razie nie mam co o nim myśleć :D.

    • Wszystko przed Tobą 😀

  • Ten kosmetyk z pewnością nie dla mnie :C ale to z pewnością lepsze niż smażenie się na słońcu 🙂

    • To na pewno! Ja nie znoszę się smażyć, choć lubię być zarumieniona. Jak żyć… 🙂

    • Co zrobić z naturą kobiety 😀 Jak jest blada to chce być ciemna.. jak jest ciemna to chce być blada. Niestety ..już takie jesteśmy!

    • Tak tak 🙂 Ciężko nam czasem dogodzić 😀

  • Uwielbiam takie olejki z mieniącymi się drobinkami! Sama chętnie sięgam po takie produkty kiedy przychodzi lato i trzeba odsłonic trochę ciała 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    • To najlepszy sezon na takie rozświetlacze 🙂

  • Brzmi zachęcająco, zwlaszcza kusi mnie lekko brązujące dzialanie. Dotychczas korzystałam z Nuxe, a kusi mnie jeszcze Lierac. Nuxe dla mnie pachnie obłędnie i radzi sobie z moimi przesuszonymi latem stopami. Wolę go jednak bez rozświetlających drobinek, bo są takie jakoś zbyt brokatowe. Podoba mi się tam kompozycja, znajdziemy same droższe olejki (choć wiem, że to drożej pozyskiwane np. z kamelii wcale nie muszą na skórę dzialać lepiej) i zero dodatków chemicznych.

    • Nuxiaka kiedyś miałam okazję raz użyć, ale nie mogę sobie przypomnieć jakie były moje wrażenia :I Jednak jest dość popularny i mocno lubiany, więc jestem pewna, że też jest świetny! 🙂

  • Lato, cudownie 🙂 Ach idealny produkt na to lato. Rozmarzyłam się 🙂

  • Podoba mi się taka opalona skóra. Mam tylko nadzieję, że ten olejek pachnie lepiej niż NUXE 🙂

    • No właśnie nie pamiętam jak Nuxe pachnie, bo raz w życiu, dawno temu, go użyłam. A czym pachnie? Co z nim nie tak? 🙂

    • Większość osób lubi jego zapach. Dla mnie jest on zbyt intensywny i przypomina trochę wnętrze starej szafy.

    • Ajć, to chyba nie chciałabym pachnieć jak szafa.. szczególnie stara :I

    • Myślę też, że Eisenberg to zupełnie inny produkt i strasznie mnie kusi, by sobie sprawić jak będę w PL, bo u mnie nie ma tej marki.

    • To koniecznie go sobie obejrzyj jak będziesz w PL. Zeswatchuj na łapkę i już wstępnie będziesz wiedzieć czy to Twoja bajka 🙂

  • Raczej do mnie bladziocha by się nie przydał 😀

    • Przyciemnia bardzo delikatnie, nie zrobi krzwdy 🙂

  • Ja raczej stronie od słońca, a przyszło to jakoś z wiekiem.. 😉 Jednak lubię popatrzeć na lekko opalone kobietki i wówczas taki produkt potęguje cały urok opalenizny.

    • Ja też stronię, nie znoszę się opalać, ale czasem, tak chcąc nie chcąc, słonko troszkę ‚złapie’ 🙂

  • Ojj tak, można się rozmarzyć 😉
    Przyjemny ten olejek, ale u mnie w Norwegii zimno i gdzie ja bym się nim smarowała 🙁

    • U mnie w IRL też na upały nie mam co liczyć 😉 Smarować się dla siebie, taki olejek świetnie wygląda na każdej skórze, choć na opalonej ciut lepiej 😀

  • uwielbiam ten olejek! zapach jest absolutnie piękny!

    • Uwielbiam! Przenosi mnie w inny wymiar 🙂

    • sprawdziłam go na bladej skórze przyjaciółki i też świetnie wygląda 🙂

  • Ja w tym roku mam zamiar użyć na lato olejku Nuxe z drobinkami 🙂

    • Miłego myziania więc 🙂

  • O jejjjjjjjjjj nawet ten filtr 6 mi nie przeszkadza dla maniaczki opalenizny naturalnej jest to w sam raz 🙂

    • Mi też nie przeszkadza tak niski filtr w produkcie do ciała 😉

  • Anonymous

    Chyba muszę przestać czytać Twojego bloga…nie dość, że moja kolekcja brązerów rozrasta się w bardzo szybkim tempie to teraz jeszcze muszę kupić kolejny olejek…BRĄZUJĄCY…:-))))). Dobrze, że mam teraz zniżkę 20% do Sephory…
    Kaśka

    • Ahahaha, zapomniałam że Ty jesteś wyczulona na słowo ‚brązujący’ :] hihi Przykro mi Kasiu 🙂 20% zniżki nie może się zmarnować 😀

  • No to teraz włączyło mi sie chciejstwo 😉 przed moim niestety jeszcze odległym urlopem będę starała sie go upolować;)

    • Lepiej przed niż po 😉

  • Wyglada cudownie, ale najpierw musialabym sie wybrac na urlop…

  • Z cala pewnością to przyjemny olejek, a jak z jego wydajnością, 100 ml to wydaje sie byc nie duzo

    • Wystarczy go odrobina na całe ciało (oprócz twarzy), myślę więc że nie powinien zbyt szybko zakończyć żywotu 🙂

  • Pięknie rozświetla 🙂 Zawsze jakoś sceptycznie podchodziłam do olejków, wydawało mi się że cała będę się kleić.Ten mnie totalnie zauroczył 🙂

    • Ja dokładnie tak samo kiedyś myślałam! Samo słowo ‚olejek’ wywoływało we mnie dreszcze. O ile na twarz czy włosy nie wyobrażam sobie go kłaść (w sensie żadnego olejku, a nie tylko konkretnie tego), to na ciało już z wielką ochotą 🙂

  • Ehhhh… Coś pięknego 🙂 Nawet nie chcę znać ceny :/

    • Jest podana w poście 😉

    • Heh… rzeczywiście… ja, po prostu, najczęściej lecę wzrokiem do subiektywnej opinii, to mnie interesuje Naj… OMG!!! Mówiłam że nie chcę jej znać 😉 aahahahahahahaha

    • ‚Przykro mi’, że musiałaś 😛 hihi

  • Z suchych olejków ostatnio kupiłam Nuxe w wersji z drobinkami, bardzo podoba mi się efekt jaki pozostawia na skórze 🙂 I uwielbiam jego zapach choć wiem, że są tacy, którzy go nie znoszą.
    Ta propozycja z Eisenberg bardzo mi się podoba, takie olejki zazwyczaj są całkiem wydajne więc i cena nie jest aż taka wysoka 🙂

    • Jestem pewna, że te drobinki pięknie mienią się w słońcu 🙂 Też myślę, że wydajność w przypadku takich produktów jest na bardzo wysokim poziomie 🙂

    • No właśnie, czytam na temat zapachu Nuxe i widzę, że opinię są podzielone, ja uwielbiam ten zapach!

    • Jak ze wszystkim 🙂 Chyba nie ma produktu / zapachu, który by zadowolił absolutnie wszystkich 🙂

  • Na mojej skórze jest bardzo delikatny, ale wygląda pięknie – uwielbiam jego zapach i mogłabym się w nim tarzać:)

    • To się tarzaj 😀 Ciężarnej nie śmiem zabronić 😀 hyhy

  • Aż mi się na plażę zachciało ;))

  • Pięknie się prezentuje 🙂

  • Bardzo podobaja mi się takie olejki i to jaki efekt daja na opalonej skórze 🙂

  • Jeśli pachnie jaśminem, to dla mnie już jest idealny z tego tylko powodu.

    • A ma jeszcze wiele innych zalet 😀

  • lubię takie produkty 🙂 dobrze, że nie zostawia lepkiej warstwy na skórze 🙂
    Pozdrawiam ;*

  • Fajne takie olejki na lato 🙂 Ja mam swojego caluśkiego Nuxiaka, lecz tego bez drobinek i olejek rozświetlający z PaT&Rub 🙂

    • No to będziesz się olejkować całe lato 🙂

  • Olejek na pewno pięknie się będzie prezentował w promieniach słonecznych na opalonej skórze 🙂
    Ja jestem z tych nieopalających się, więc olejków nie używam. U mnie na czasie kremy z filtrem najlepiej 50 😀

    • Ja plackiem na słońcu wylegiwać też się nie lubię, ale lubię jak tak, niby przypadkiem, mnie słoneczko muśnie 😀

  • Marti, a ja dziś nie na temat. Czy Ty masz takie wspaniałe miejsce pod ręką? Jeszcze mi powiedz, że to Twój widok z okna, a padnę. Jestem zakochana! Zazdroszczę olejkowi możliwości wylegiwania się i bycia fotografowanym w tak pięknym miejscu!

    • Chciałabym chciała 🙂 Niestety mam jakieś 35 km do tego pięknego miejsca. Jak mam potrzebę zrobienia zdjęć w takich okolicznościach przyrody, biorę wytypowane egzemplarze w siatę i jadę na sesję :] hihi

  • Brzmi naprawdę kusząco 😉

  • prezentuje się pięknie w buteleczce, ja jednak jestem blada cały rok więc żadnej opalenizny by mi nie podkreślił ;P

  • Bardzo podoba mi się jak wygląda na skórze<3

  • Ale mi narobiłaś ochotę na niego 🙂 lubię różnego rodzaju olejki w okresie letnim, ale ten już w ogóle podbił moje serce <3 dodatkowo już wyobrażam sobie ten zapach… ehhhh…

    • Jest absolutnie boski! 😀

  • Być może skuszę się na ten olejek, jeśli tylko dorwę gdzieś stoisko Eisenberga 🙂
    Marti, a czy ten olejek może trochę brudzić ubrania?

    • Nie zanotowałam żadnych plam ani zacieków, więc chyba nie 🙂

  • Fantastyczny olejek, bardzo lubię takie, no a jego piękny zapach z pewnością bym polubiła 🙂

  • I ❤ photos!

  • Oj kochana to coś dla mnie. Widzę że przekonałaś się do olejków. 😀

    • Do ciała jak najbardziej! Tym do twarzy czy włosów mówię stanowcze NIE 🙂

  • Ziu

    Już jakiś czas temu zdążyłam się przekonać, że produkty Eisenberg to naprawdę najwyższa jakość i myślę, że faktycznie w przypadku tego olejku jest tak samo. Idealny produkt na lato.

    • Sama kilka z nich już poznałam i żaden jeszcze mnie nie zawiódł 🙂

  • Ślicznie się mieni, bardzo fajny 🙂

  • Una

    Fajnie wygląda. I ten zapach jaśminu… Zdjęciami wzbudziłaś we mnie chęć wyjazdu na wakacje…

  • Uuuu ale cudnie wygląda na skórze *___*

  • Używałam kiedyś czegoś podobnego z Nuxe był ok, ale przeszkadzały mi drobinki – tutaj widzę ideał. Kiedyś używałam kremu Eisenberg był rewelacyjny, chyba pora do niego wrócić. Udanego pobytu w PL :-))

  • Przede wszystkim piękne zdjęcia! Takie olejki idealne są na upalne dni 🙂 Wygląda się wtedy jak milion dolców, a Ty pewnie wyglądasz jak 100 milionów 😀

    • Oj chciałabym 😉

  • myslalam ze beda brobinki…kocham drobinki <3

  • Pięknie rozświetla skórę! Aktualnie mam w użyciu Nuxe i PAT&RUB, ale o tym koledze będę pamiętać na przyszłość 🙂

  • Lubię takie olejki na lato, używałam Pat&Rub i Nuxe. Nuxe wypadł jednak lepiej niż P&R. Tego gagatka z chęcią bym przetestowała, uwielbiam zapach jaśminu.

  • O rany, rany!! prezentuję się pięknie zaczynając od opakowania, zdjęć po efekt na dłoni <3

  • Łoj, przydałoby się takie cudo mojej bladziochowej skórze. Tylko, gdzie to cudo dostać? 😉

    • Eisenberg dostępny jest w Sephorach 🙂

    • No tak, ale online nie ma, a w sklepie stacjonarnym bywam przypadkiem, nieregularnie :-[

    • Chętnie bym Ci pomogła w zakupie, ale nie mam u siebie Eisenberga, a w PL nie wiem kiedy będę 🙁

  • Ja w sumie nie widze u mnie zastosowania takiego produktu ale uwielbiam jak kosmetyki ladnie pachna 😉

    • No jak to, byś się myziała, ładnie błyszczała i do tego jeszcze pachniała 😀 hyhy

    • Jedyne czym sie latem smaruje to filtry a potem cos odzywczego… dodatkowe myziania nie za bardzo ;))

    • Mąż by Cię myział.. fajnie by było 😀

    • meh… ;D 😛

    • Cóz za entuzjazm 😛 ahaha

    • hehe…