Clinique Superdefense SPF 20 Daily Defense Moisturizer

by
Zdrowe śniadanie, poranne mycie zębów, gimnastyka… Każdego ranka staramy się zapewniać organizmowi udany początek dnia. Dlaczego miałaby się obejść bez niego nasza skóra? Nowy krem nawilżający Superdefense SPF 20 Daily Defense Moisturizer od Clinique ma wszystko, czego potrzebujemy, by pobudzić ją do życia. Ochrona przeciwsłoneczna, przeciwutleniacze i całodzienne nawilżanie zapewnią skórze udany dzień.


Krem Superdefense SPF 20 (135 zł / 30 ml, 225 zł / 50 ml) dostępny jest w dwóch formułach przeznaczonych do różnych rodzajów skóry. Dla mojej skóry, z przetłuszczającą się od jakiegoś czasu strefą T (choć coraz słabiej, ale póki co nie zapeszam!), wersja do skóry suchej okazała się za bogata i za tłusta. Nie czułam się w nim komfortowo, a i podkład nie siedział na niej tak długo jak na innych kremach. Nikogo nie powinno to oczywiście dziwić, bo krem do mojego typu skóry nie był zwyczajnie przeznaczony. Od kilku tygodni używa go odpowiednia osoba – moja mama, posiadaczka skóry suchej – i bardzo sobie chwali.

Strzałem w dziesiątkę okazała się dla mnie wersja druga – do skóry mieszanej i tłustej. Choć ma równie gęstą i na pozór bogatą konsystencję jak ta dla sucharków, to jest od niej lżejsza i nie powoduje uczucia dyskomfortu. Dobrze się rozprowadza, szybko wchłania i dużo lepiej trzyma się skóry. Jest świetną bazą pod makijaż, doskonale nawilża, skóra jest wypoczęta i zrelaksowana.

Wersja do skóry mieszanej i tłustej – wersja do skóry suchej i bardzo suchej

Nowy krem nawilżający od Clinique zapewnia skórze całodzienne nawilżenie wzmacniające naturalną barierę ochronną skóry przed niekorzystnym oddziaływaniem czynników środowiskowych. Formuła zawiera również opóźniające proces powstawania zmarszczek i drobnych linii przeciwutleniacze i dzienną ochronę przeciwsłoneczną. Połączenie wzmacniających barierę ochronną skóry składników takich jak jęczmień czy ekstrakt z kiełków pszenicy zwiększa efektywność nawilżania i pobudza mechanizmy obronne skóry, a substancje łagodzące podrażnienia zapewniają skórze uczucie komfortu. Składniki takie jak ekstrakt z alg morskich i kofeina koją podrażnioną skórę. Krem zawiera również kompleks przeciwutleniaczy obejmujący m. in. witaminę C i E. Jednym słowem – same dobroci 🙂

A Wy zapewniacie swojej skórze zdrowe i pożywne śniadanie każdego dnia? 🙂

0
  • Uwielbiam ten krem! Świetnym nawilżaczem jest również Even Better Skin Tone Correcting. Idealnie nadaje się pod makijaż i nie prowokuje skóry do nadmiernego przetłuszczania. Pamiętam,że zrobił na mnie ogromne wrażenie.

    • Nie znam, ale miałam kiedyś podkład z tej serii Even Better i był świetny! 🙂

    • Hi hi hi miałam próbki tego podkładu i rzeczywiście potwierdzam,że jest niezły, aczkolwiek żaden z kolorów nie pasuje do mojej karnacji 🙂

    • o Aga a mnie Even Better jako jedyny ze stajni Clinique wysypał :/
      Za to Superdefense jest genialny! a przynajmniej był, bo używalam go daaawno temu jak jeszcze występował w starej wersji.

    • Ha ha ha….odpukać w nie malowane (dzisiaj!) mnie na szczęście żaden podkład nie wysypał. Obawiałam się Studio Fix-a ,bo tyle dziewczyn ma problemy po nim, ale nie, u mnie jest OK. Może też dlatego ,że zmieniłam ostatnio sposób oczyszczania buzi wieczorem.

    • Aguś, ja myślę, że Kasia pisze o kremie, a nie podkładzie 🙂
      Mnie na szczęście w ogóle mało co zapycha. Ani podkłady ani kremy 🙂 A Studio Fix uwielbiam! 🙂

    • Wiesz co Martusiu, nie wiem co mnie zasugerowało do myśli o podkładzie 🙂 Może właśnie to ,że nadal pamiętam wybieranie kolorów w Sephorze.
      Ach starość…… mózg się pomału wyłącza ;-(
      Sorry dziewczynki! Za dużo myśli się kołacze w mojej biednej głowie.

    • Bo ja wyskoczyłam z podkładem i tak można było się zamieszać 🙂 Jaka starość? No proszę Cię 🙂 :*

    • tak tak, ja o kremie mówiłam 🙂 Marta ma racje 🙂

      o tak – studio fix to nadal moj ukochany 🙂

    • Ja ‚jadę’ drugą butlę i jeśli nasze relacje się nie zmienią (a zakładam, że się nie zmienią) wróżę nam dłuuuugą miłość 🙂

  • Skórze tak, sobie nie zawsze 😉

    • U mnie podobnie 😉

    • Wiem, że to karygodny wręcz błąd, ale czasami po prostu nie jestem w stanie wcisnąć w siebie nic rano. Często jest tak, że na nic nie mam ochoty, więc rezygnuję z tego pierwszego posiłku, a potem cierpię.

    • Możemy więc podać sobie dłoń 😉 Mam dokładnie tak samo! Nigdy nie zapominam o dostarczeniu pożywnych składników mojej skórze, w postaci serów i kremów wszelakich, ale z porannym nakarmieniem samej siebie bywa różnie 😉

  • Zaciekawiła mnie ta wersja do skóry mieszanej i tłustej. Lubię pielęgnację Clinique więc pewnie wrzucę do koszyka przy nastepnych zakupach 🙂

    • Jest bardzo fajna, powinnaś się z nią polubić, tym bardziej, jeśli pielęgnacja Clinique jest Ci bliska 🙂

  • Nie znam tego kremiku, ale widzę, że same pozytywne opinie. 😉

  • Mój ulubieniec w kwestii nawilżania z rana to produkt z tej samej stajni, tylko, że moisture surge intense 🙂 Uwielbiam jego konsystencje, cudownie nawilża i świetnie dogaduje się z moimi podkładami 🙂

    • To taki w różowym słoiczku ze srebrną nakrętką? 🙂 Jeśli tak, to kiedyś miałam i bardzo go lubiłam 🙂

    • tak to on :)…naprawę mój hit… choć nie powiem superdefense, może być dla mnie odpowiedni 🙂

    • On miał chyba taką lekką, nieco jakby żelową konsystencję? Dobrze kojarzę? 🙂

    • dokładnie, krem-żel, rewelacyjnie się wchłania.To krem dla sucharków, choć niekoniecznie bo nie zapycha…a każda skóra potrzebuje nawilżenia, ew. można wybrać wersję kremu nawilżającą (moister surge) …ale już nie intensywnie 😉

    • Czyli dobrze mi świta 🙂 Miałam go jeszcze w czasach sucharkowej cery 😉

    • Marti a za czasów sucharkowej cery z czym się jeszcze lubiłaś?( serum/krem) 😉

    • Na pewno serum i krem pod oczy Estee Lauder ANR. Zużyłam po 3 opakowania i zawsze chętnie do nich wracałam i pewnie jeszcze nie raz wrócę 🙂

    • Właśnie tym serum już od jakiegoś czasu myślę, mam jakieś próbaski, przetestuję najpierw.Czy byłabyś tak kochana i napisała co na dzień po co chętnie sięgałaś, wiem, że chyba(!) krem Eisenberga kiedyś miałaś i z Chanela? (dobrze pamiętam?) 😉

    • Bardzo lubię pielegnację Estee właśnie. Stosowałam jeszcze w czasach studiów i mam ogromny sentyment i dobre wspomnienia – Hydrationist i mój ulubiony Day Wear. Z Chanel miałam Precision Beaute Intitiale. Bosko pachniał, świetnie nawilżał i był bardzo wydajny. Lubiłam też MACowy Studio Moisture Cream. Super nawilżał i był doskonałą bazą pod makijaż.

    • Nic z tych cudeniek nie miałam, poczytam sobie trochę o nich, bo jednego kremu generalnie się nie trzymam 🙂

    • Ja też z reguły zmieniam, bo lubię testować i poznawać nowości 🙂 MACa miałam chyba 3 opakowania, Estee Day Wear dwa. Pozostałe po jednym, ale bardzo dobrze wspominam 🙂

  • Testowalam obydwie wersje i całkiem niezły efekt u mnie dawały. Skora była naprawde dobrze odżywiona. Teraz odżywiam sobie buźkę Samparem, a pózniej kto wie, moze właśnie po Clinique sięgnę 😉

    • Oferty Sampar nie znam wcale, a wiele razy krążyłam wokół ich półek w Sephorze. Jednak co się odwlecze.. 😉

  • Miałam już ten krem, teraz zużywam jego próbki, no i zamówiłam startowy pakiecik z miniaturkami. Krem jest świetny, chociaż chyba na lato warto wziąć lżejszą wersję. 🙂

    • Zdecydowanie tak 🙂

  • Nie miałam, ale po Twojej recenzji mam ochotę zakupić

  • Z marką Clinique jakoś mi nie po drodze, ale ostatnio kusi mnie żeby zamówić jakiś zestaw startowy i wypróbować jakby się spisywały ich produkty na mojej skórze:)

    • Te zestawy startowe są doskonałą formą wypróbowania kilku produktów przed ewentualnym zakupem pełnowymiarowej wersji, tej która najbardziej nam pasuje 🙂

  • Nie znam tego kremu. Dla mnie również lepsza byłaby wersja dla cery mieszanej i tłustej :).
    Może kiedyś będę miała okazję wypróbować :).

    • Ona jest nieco lżejsza, ale równie dla skóry odżywcza 🙂

  • Nie miałam okazji używać tego kremu ale chętnie bym wyprôbowała ten do skóry suchej 🙂 a sama często nie jem śniadania a jak już to w wielkich bólach 😉 i wiem, że to bardzo niedobrze 😉

    • Ja też nie i też wiem, że nie jest to powód do dumy 😉

  • Nie znam;) z pielęgnacji Clinique pasował mi all about eyes rich;)

    • A dla skory pożywne śniadanko i kolacja rownież;)

    • Miałam kiedyś jego miniaturkę i był dość lekki, na zimę wolę bardziej treściwie, ale na teraz jak znalazł 🙂

  • Bardzo ciekawy kremm, ja szukam teraz jakiegoś do suchej skóry
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

  • U mnie solidną porcję nawilżenia daje Sampar So Much To Dew Day Cream, znasz Marti? Jeżeli nie to polecam Ci z całego serca zarówno ten krem jak i całą genialną linię produktów do twarzy tej marki (musujący peeling enzymatyczny- bajka…). Clinique’a nie miałam jeszcze nic (!? jak to możliwe), jakoś omijam łukiem tę markę w Sephorze, sama nie wiem czemu, jedyne co chodzi mi od nich po głowie to krem pod oczy, ten z bogatą formułą, bo ostatnio pod ślipkami mała susza u mnie 😉

    • Nie znam właśnie wcale oferty Sampar. Jakoś mi nie po drodze, choć wiele razy krążyłam wokół ich półek w Sephorze, to nigdy nie wiedziałam na co się zdecydować i odchodziłam z niczym. Ten musujący peeling enzymatyczny brzmi intrygująco. Postaram się o nim nie zapomnieć jak będę następnym razem w PL! 🙂 Akurat peelingów nie mam za dużo, w przeciwieństwie do pozostałej pielęgnacji 😉

  • Wczoraj miałam kliknąć zestaw Clinique, ale ostatecznie zdecydowałam się na coś innego (i tańszego :)). Mam krem pod oczy all about eyes i początkowo nie mogłam przekonać się do konsystencji, ale teraz bardzo ją polubiłam.

    PS: W razie gdyby ktoś był zainteresowany, na smyk.pl są teraz super promocje i kilka zestawów Clinique można kupić z 50% zniżką 🙂

    • Ja też z tą konsystencją się nie lubiłam. Tylko, że używałam jej zimą, pewnie dlatego. Myślę, że teraz byłoby nam lepiej ze sobą 🙂

  • Widzę, że przy twojej cerze ten krem daje radę 🙂
    Miałam próbki tego kremu w tej samej wersji, ale nie przypadł mi do gustu, bo nie chciał się wchłaniać na mojej tłustej skórze. Więc posiadaczkom tłustej skóry go nie polecam.

    • No właśnie zadziwiająco on bogaty jak na wersję dla skóry tłustej. Dlatego ja wolałam używać go na noc (choć w ciągu dnia też nie sprawiał problemów). Moja cera zaczyna się troszkę uspokajać (oby nie zapeszyć! ;))

    • Pewnie w końcu zrobi się normalna skoro raz w tłustą raz w suchą stronę 😀

    • Byłoby bosko! 😀

  • Co tam krem … Owocki rządzą! 🙂

    • Mniami mniami 😀

  • Wczoraj przechodziłamkoło sklepu Clinique w Złotych Tarasach i bardzo spodobało mi się zdjęcie tego kremu właśnie w towarzystwie owoców 😉

    • Tak, tak. Bardzo owocowo się prezentuje na zdjęciach promocyjnych 😀

  • Ja swoją ostatnio traktowałam próbkami różnych kremów – źle to zniosła albo to i połączenie godzin w pociągu, w nowych miejscach i przy zmienionej rutynie dnia. Dodatkowo zepsuła mi się kawitacja i nie wiem jak ją doprowadzić do ładu i porządku. Eh:((

    Apetyczne zdjecia:D wieki nie jadłam jeżyn!

    • Taki mix mógł źle na nią wpłynąć 🙁 Ja ze swoją powolutku dochodzę do ładu. Poza tym znalazłam swietny puder matujący 😀 Mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze ku zmianom na lepsze 🙂

  • Jak skończę mój obecny krem do twarzy to właśnie na niego się skuszę:)

  • Brzmi na prawde ciekawie. Co prawda ja nie mam dobrych wspomnień z Clinique, bo ich kosmetyki mi nie służyły, ale może warto dać im jeszcze jedną szansę 🙂

    • Ja nie mam wielkiego doświadczenia z pielegnacją Clinique, nawet słynnych 3 kroków nie znam 🙂 Coś Ci krzywdę zrobiło?

  • Nie miałam jeszcze niczego z tej firmy ;p Ale dobre nawilżenie to podstawa 😉

  • Ostatnio przy okazji zakupów kemu na noc Pani w sklepie powiedziała mi, że kremów na dzień nie można absolutnie stosować na noc, bo zawierają jakieś blokery, które mają za zadanie chronić naszą skórę przed zanieczyszczeniami i mogą narobić nam bałaganu na buzi. Wydało mi się to trochę dziwne, bo często jeśli krem na dzień okazywał się dla mnie „za bogaty” to używałam go w nocy i było wszystko ok. Ale chwyty marketingowe muszą być 😀

    • No właśnie ja dokładnie tak samo robię od lat. Nic się nigdy nie działo 🙂 Choć może coś w tym jest? W końcu kremy na dzień mają w sobie choćby filtr, a on na noc nie jest potrzebny 🙂

    • Może na szczęście nie stosowałaś go długo Dario.
      Generalnie te „blokery” na dłuższą metę stosowane na noc mogą narobić „bałaganu na twarzy”.
      Osobiście nie próbowałabym :/

  • Bardzo zaciekawił mnie ten krem, a szczególnie wersja do cery tłustej i mieszanej, bo taką mam 🙂 Poszukuję właśnie kremu na noc i pod oczy na pierwsze zmarszczki, bo trzeba już działać hehe 🙂 Może coś polecasz ?

    Pozdrawiam 🙂

    • Jeśli na pierwsze zmarszczki, to najlepiej coś lekkiego, żeby nie obciążać skóry za bardzo. Pod oczy może coś w stylu Clinique All About Eyes? Jest lekki i delikatny. W kwestii pielęgnacji nie mam swojego ulubieńca. Lubię testować nowości i prawie nigdy nie sięgam dwa razy po ten sam produkt. Jedynym, który gościł u mnie już kilka razy, było serum i krem pod oczy Estee Lauder ANR.

  • bardzo mnie zaciekawił 🙂

  • bardzo lubiłam wersję SD sprzed reformulacji, ona miała wtedy SPF 25 , widzę, że z filtrem zeszli, mam jakąś miniaturę jeszcze nie używaną z 2012 r i ma jeszcze 25. W sumie trochę szkoda. Zwłaszcza, że filtr w nich nie bielił i lubiłam używać tego kremu latem na dzień właśnie ze względu na ochronę przeciwsłoneczną.

    • Gdzieś czytałam, że musieli zmienić składnik odpowiedzialny za filtr, bo w poprzedniej wersji nie był bezpieczny.

      PS. Marti, masz skład tego kremu?

    • Co prawda ja nie Marti, ale proszę bardzo skład wersji z spf20:
      Inactive ingredients

      wateraquaeau • butyrospermum parkii (shea butter) • butyloctyl salicylate • dimethicone • petrolatum • polyester-8 • cetearyl alcohol • glyceryl stearate • peg-100 stearate • butylene glycol • glycerin • trehalose • sigesbeckia orientalis (st. paul’s wort) extract • hordeum vulgare (barley) extractextrait d’orge • triticum vulgare (wheat) germ extract • arabidopsis thaliana extract • plankton extract • algae extract • sea whip extract • lactobacillus ferment • micrococcus lysate • ergothioneine • caffeine • lecithin • sodium hyaluronate • isohexadecane • potassium cetyl phosphate • tocopheryl acetate • ethylhexylglycerin • squalane • caprylyl glycol • acrylamide/sodium acryloyldimethyltaurate copolymer • acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer • polyethylene • tetrahexyldecyl ascorbate • dimethiconol • polysorbate 80 • zeolite • xanthan gum • pentaerythrityl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate • tromethamine • disodium edta • phenoxyethanol [iln39713]

    • Aguś, jesteś szybka jak błyskawica! :*

    • Tylko pierunów mi brakuje 😛

    • Nie potrzebujesz 😀 hihi

  • Clinique budzi we mnie zawsze jakąś sympatię. Ma bardzo dobre opinie ze strony dermatologów, a to dla mnie najważniejsza rekomendacja. Ja stosuję ich system trzech kroków oprócz pielęgnacji przeciwstarzeniowej (tu akurat innej marki) i jestem bardzo zadowolona. Kolorówkę też mają fajnistą, szczególnie podkłady i pudry, przynajmniej u mnie się sprawdzają.

    • Ja jakoś do tej pory, wstyd się przyznać, nie miałam przyjemności z tymi krokami 🙂 Muszę wreszcie dnia pewnego się zapoznać, żeby zaspokoić choć własną ciekawość 🙂

  • Dobry ochronny krem na dzień to dla mnie podstawa 🙂
    Ten prezentuje się bardzo przekonywująco!

    • Zdecydowanie! Ja dodam jeszcze do tego serum i krem pod oczy 🙂

  • Agi

    bardzo go lubię 🙂 I używam codziennie 🙂

  • Nie mialam, ale wlasnie zastanawiam sie nad kremem pod oczy z tej firmy, sadzac po opisie warto sprobowac
    obecnie z tych nawilżających produktow stosuje serum z phenome i krem anew z avonu jest ok, ale nie wykluczam, ze w przyszłości przezuce sie na cus innego 😉

    • Ja bardzo lubię zmieniać pielęgnację, chęć odkrywania kolejnych nowości nie pozwala zatrzymać mi się na dłużej przy jednym. Kończę opakowanie i zaczynam inne 🙂

  • Nie ukrywam, że mało czym, Clinique mnie skusi. Coś się u mnie nie sprawdza 🙁

    • Coś Ci zrobiło krzywdę? :I

    • Podkłady… spływały, a miały nie spływać. Pooddawałam ludziom i byli zachwyceni 🙂 Błyszczyk też taki średniak… Jakoś tak ogólnie… Clinique mnie nie kręci :/

    • Rozumiem. Ja z kolorówki znam najbardziej chubbiki do ust i cienie, ale w tej nowej formule, ponoć dużo lepsze niż poprzednie. Miałam też kiedyś przez chwilę podkład Even Better i lubiliśmy się 🙂

    • Właśnie, chcę kupić te cienie, w kredce, zmalowałam się w Douglasie, odcieniem Lavish Lilac – taki mocno mój!!! Wcześniej, cz później kupię…. 🙂

    • Ja je bardzo lubię! Są super do szybkiego makijażu, a wyglądają efektownie 🙂

  • Miałam próbasa i był bardzo fajny dla mojej zmieszanej cery.

    • No to super! Moja zmieszana cera też się z nim polubiła 🙂

    • Ha, mam jeszcze miniaturę ;). A na zimę może warto pełnowymiarowy wziąć?! 😉

    • Ha, to sobie zostaw jak się zrobi ciut chłodniej i wtedy spróbuj raz jeszcze. Na zimę to wybór doskonały, bo jest treściwy i bardzo odżywczy 🙂

  • Jeden z lepszych jaki można dostać 😉

  • Kiedyś dostałam próbkę tego kremu, jednak po 2-3 użyciach trudno mi wyciągnąć wnioski czy krem był/jest dobry, a przy mojej wrażliwej skórze jestem dość nieufna 😉 Z Clinique miałam w histoii krem (taki żółty w tubce) miał byc super hiper nawilżający a jednak nie dał rady.. Mimo wszystko przyznam, że Twoja recenzja jest kusząca 😉

    • Ciężko ocenić krem po kilku użyciach. Tym bardziej jeśli ma się wrażliwą skórę :I Ja sama nigdy nie biorę próbek, bo to strata czasu. Jeśli coś mnie zainteresuje, od razu kupuję.

  • o nie, już mam na niego ochotę od dłuższego czasu ale cena mnie trochę hamuje 🙂 choć pewnie koniec końców za jakiś czas się na niego skuszę

    • Warto się skusić przy okazji jakiejś promocji, o które od jakiegoś czasu nie jest trudno 🙂

  • No, zaciekawiłaś mnie tym do skóry mieszanej, co prawda mam kremów na razie małe obłożenie ale ale… 😉

  • Mi też ten krem przypadł do gustu, mimo bogatej konsystencji na dzień też się sprawdza 🙂

  • Nie pogardziłabym tym kremem dla mojego tłuściocha 😉

  • u mnie rano idzie serum nawilżające z Biodermy i krem z Vichy Capital Soleil SPF 50+ i dopiero na to kolorówka 🙂

    fajnie, że już do nas wróciłaś 😀

    • Dobra pielęgnacja, to podstawa! U mnie też bez serum i kremu się nie obędzie 🙂 :*

  • U mnie bez porządnego kremu, serum i kremu pod oczy to ani rusz 🙂 Na noc to samo zresztą. Aktualnie używam na dzień Eko Ampułkę 1 z P&R, Luscious z Phenome, a pod oko Caudalie Vinosource. Na noc zamieniam Luscious na multilipidowy odżywczy krem Pharmaceris A. Moja cera nie może na mnie narzekać 😀

    • U mnie tak samo. Latka lecą, więc o skórę trzeba dbać bardziej niż kiedyś 🙂 Z Twoich produktów znam tylko ampułkę z P&R, z którą akurat moja skóra się nie polubiła. Jestem chyba jednym z nielicznych maruderów, bo większości one bardzo odpowiadają 🙂

  • Przydał by mi sie oj przydał ♥️
    Buziole sisku

  • Mnie ta konsystencja treściwa i dość tępa nie odpowiada . Zostało mi jeszcze jakieś 1/4 słoika i zmęczę ,ale nie kupie ponownie . Ta treściwa formuła sprawia też, że krem jest słabo wydajny, moim zdaniem oczywiście 😉

    • Treściwa, a i owszem, ale ja u siebie ‚tępości’ nie wyczuwam. Wydajność też raczej na wysokim, a na pewno przyzwoitym poziomie, moim zdaniem oczywiście 🙂

    • Martuś, jakiś niemojowy hahahahha .. 😀

    • Rozumiem 😀 ahahaha

  • Mam niewielkie doświadczenie z marką Clinique – kiedyś w Glossy dostałam miniaturkę ich kremu pod oczy. Pamiętam, że bardzo mi przypasował i zadziwił wydajnością 🙂

    • Pewnie All About Eyes? On jest leciutki, trochę żelowy i zdecydowanie wydajny 🙂

  • Mam ten krem i czeka w kolejce on spokojnie kiedy go uzyje 😉
    Po twojej recenzji mam coraz wieksza ochote :p

    • Mam nadzieję, że się polubicie 🙂

  • super <3

  • Rok temu udalo mi się poznać starą wersję z wyższym spf, przezimowal i nawet teraz jeszcze czasem po niego sięgam 🙂 ciekawa jestem czy jest jeszcze jakas różnica w nich oprócz spf?

    • Nie mam pojęcia, nie miałam okazji niestety poznać jego starszej wersji :I

  • Bardzo dobrze go wspominam, właśnie skończył mi się pod oczy: (

    • O buuu, o chlip 🙁 Mi też niedługo i właśnie szukam inspiracji na coś nowego 😀

  • Nie jestem zadowolona za bardzo ze swojego kremu na dzień, moja skóra jest po nim taka lepka. A on jak na złość nie chce się skończyć.

    • Tak to najczęściej bywa 😉

  • Do Clinique podchodzę jak do jeża, 3 kroki mnie rozczarowały, Chubby Stick też. Chociaż może krem bym przetestowała, tym bardziej, że moja cera też zaczęła wariować jak u Ciebie. To chyba ten irlandzki klimat 😉

    • Myślisz, że to o to chodzi? :/ 😉

  • Kremów używam każdego ranka i przed spaniem również 🙂 Tych niestety nie miałam okazji wypróbować.

  • Ooo, myślę, że ta wersja dla skóry tłustej/mieszanej idealnie by się u mnie sprawdziła. Szkoda tylko, że kremy Clinique są dosyć drogawe… Wolałabym znaleźć coś o takim działaniu do 50/60 zł 😛

    • Na pewno coś znajdziesz w tym przedziale cenowym 🙂

  • Swego czasu uwielbiałam kremy Clinique, jednak ostatnio uwielbiam i najlepiej służy mojej skórze pielęgnacja MAC 🙂

    • Też miałam fazę na MACową pielęgnację 🙂 Teraz już jestem za stara 😉

    • Aż nie wiem co następne spróbować 😉 Oj nie przesadzaj 😉

    • Jestem pewna, że coś znajdziesz 😀

  • Ostatnio sesja egzaminacyjna pochłonęła cały mój zapał do pożywnych śniadań i kolacji dla twarzy i teraz mam! 😛 Odwdzięczyła się pięknym uczuleniem na policzku, więc grzecznie wracam do mojego kremu z Physiogel 🙂

  • Mmm jakie zdjęcia apetyczne 🙂
    Ostatnio zastanawiałam się nad kremem Clinique, właśnie tym do skóry tłustej i mieszanej, ale najpierw przygarnę próbki bo u mnie z uczuleniami bywa różnie

  • Powiem Ci, że jakiś czas temu zaczęłam się mu przyglądać, bo szczerze mnie zaciekawił 🙂 Skoro jesteś ostatnio bardziej mieszano skórna i Tobie spasował, to tym bardziej mnie zachęcasz do przyjrzenia się mu z bliska i może zakupu 🙂 Mam pewne obawy, po z 3 krokami z emulsjami się bardzo nie polubiłam, ale może tu będzie inaczej 🙂

    • Może spróbuj wziąć próbkę w perfumerii i choć zobaczysz czy odpowiada Ci konsystencja i wyrobisz sobie wstępną opinię. A 3 kroków nigdy nie miałam (aż dziwne, nie? :)).

    • System 3 kroków robił mi na twarzy jesień średniowiecza XD
      Natomiast tu właśnie zamierzam się na zabranie słoiczka i zrobienie sobie próbki, bo trochę się boję ryzykować 🙂
      Poważnie nie próbowałaś 3 kroków??? 🙂

    • No powaga. Wstydzę się teraz O.o 😛

    • Nie masz się czego wstydzić ;-P I nic nie straciłaś XD
      Raczej przynajmniej nie musisz ratować potem cery XD

    • Aż tak? :/ Nie powiem, że od czasu do czasu nie chodzi mi po głowie ten cały system 😉

    • Każda emulsja masakrowała mi cerę i puchłam po nich jak balon 😐

    • Ojć :/ Mnie z reguły mało co zapycha czy uczula, ale spuchnąć bym bardzo nie chciała :/

  • Agnieszka

    Już od jakiegoś czasu mam chrapkę na ten krem Clinique, może w końcu uda mi się go przetestować 🙂 W moim przypadku wchodzi w grę produkt dla cery suchej. Mam jedynie obawy, bo z moją skórą różnie to bywa, bo jest wrażliwa i potrafi w nieładny sposób mi „podziękować” za nowości, które jej od czasu do czasu serwuję 😉 Dawno niczego nowego nie próbowałam z kremów, bo stosuję ten krem nawilżający Dermika i jestem z niego bardzo zadowolona. Czy któraś z Was go też stosowała? Używam go zarówno na dzień pod makijaż, jak i na noc, po demakijażu. Bardzo fajnie nawilża i ładnie wygładza, a skóra jest jakby taka… świeża i radosna 😉

    • Wersji do skóry suchej używa od jakiegoś czasu moja mama i jest z niej zadowolona. Najlepiej poproś o próbkę w perfumerii i sama przetestuj na własnej skórze 🙂

  • Dla mnie odpowiedniejsza byłaby wersja dla cery suchej :)Ale póki co mam jeszcze nie zużyty krem z Cosmetics Skin Solution, dopiero potem będę zastanawiać się co zakupię na zastępstwo 😉

  • Kiedys te kremy mi bardzo dobrze sluzyly ale teraz szukam czegos innego… i mam wrazenie, ze sa dla mnie za slabe ale na pewno sa warte uwagi 🙂

    • Za słabo nawilżają czy za słabe na Twą starczą (taaaaaa ;)) cerę? 😛

    • Buahahaha… jedno i drugie :))))

    • Na szczęście na rynku jest wiele innych dóbr 😀

    • Poniekad 😉 … bo znowu jestem na etapie szukania hehe… i to wcale nie takie proste, znalezc cos co by mnie zadowolilo 😀

    • Wiem Sroczku, poszukiwanie pielęgnacji idealnej nie jest łatwym zadaniem :I

    • walka z wiatrakami :)) ale swego czasu dosc dlugo uzywalam Clinique i cieplo wspominam 😀

    • A Estee? Ja Clinique mocno nie znam, ale z Estee miałam sporo kremów, jeszcze w czasach studiów, i bardzo lubiłam. Ale coś mi świta, że Ty chyba z Estee coś nie teges?

    • No nie teges ;D … tzn. sera lubie i ten taki zielony krem nawilzajacy co pachnie ogorkami ale on tez mi juz za lekki :] … rozczarowala mnie za to ta dosc nowa seria 😛

    • Czyli dobrze mi świta 🙂 Zielony ogórkowy, to Day Wear? 🙂 A seria nowa, to mówisz o Clear Difference?

    • Nieee… o Revitalizing Supreme :]

    • A, to nie znam 😀