Benefit They’re Real! Push-up liner

by
To już trzy lata odkąd marka Benefit wprowadziła na rynek maskarę They’re Real!, która zdobyła fenomenalną popularność (wiecie, że co 10 sekund na świecie sprzedaje się jedna maskara!). Mistrzowie makijażu, stojący za tym sukcesem, przygotowali kolejną przełomową nowość, która zadebiutuje na rynku już w piątek, o której już na pewno większość z Was słyszała. Nazywa się they’re real! push-up liner i jest reklamowana jako pierwszy w historii otulający rzęsy eyeliner w żelu. Z maskarą bardzo się nie lubiłam, ale z linerem wiązałam wielkie nadzieje.


Opracowanie perfekcyjnego eyelinera zajęło zespołowi Benefit ponad 5 lat, spędzonych w laboratoriach w Japonii i na testowaniu go na całym świecie. Zwracano uwagę na każdy szczegół – począwszy od ergonomicznego kształtu po wyjątkową końcówkę, której kształt ma być perfekcyjnym połączeniem elastyczności, gwarantującej łatwe rysowanie kreski oraz stabilności, która zapewnia kontrolę.

Lubię kreski, a że nie jestem mistrzem w ich malowaniu, lubię szybkie, łatwe i skuteczne rozwiązania. Ten liner taki się wydawał. Opakowanie dobrze leży w dłoni i gwarantuje wygodę aplikacji. Liner ma konsystencję gęstego kremu, który ‘wysuwa’ się z dziurki w gumowym aplikatorze po przekręceniu końcówki. Płaski, szeroki trzon aplikatora pozwala na stabilną aplikację tuż przy linii rzęs. O kresce za jednym pociągnięciem możemy oczywiście pomarzyć (mi się w każdym razie nie udaje), ale dobrze się flamastrem operuje i bez problemu można uzyskać ładną, równą kreskę. Niekoniecznie jednak szybciej czy łatwiej niż linerem w żelu i dobrym pędzelkiem. Myślę, że wszystko to kwestia wprawy. Na plus tutaj jednak, w stosunku do moich ulubionych linerów w słoiczkach, opakowanie które mogę zabrać w podróż bez obaw, że się zbije.

Wszystko byłoby super, gdyby nie jedna rzecz, której nie potrafię zrozumieć. Liner jest bardzo trwały, nawet micel Biodermy nie daje sobie z nim rady tak od razu. Trzeba naprawdę mocno trzeć, by usunąć go z powieki (Chanelowej dwufazie idzie dużo szybciej, ale ona usuwa wszystko). To co widzicie na zdjęciu na prawo, to efekt kilkukrotnego, bardzo energicznego pocierania wacikiem z micelem. Paradoksalnie jednak trwały nie jest, bo ma tendencję do odbijania i co gorsze nie zawsze, więc ciężko przewidzieć co będzie się działo akurat dziś. Czasem wytrzymuje 5 godzin, czasem 10. Czasem odbija się mniej, czasem bardziej. Istna loteria.

Tutaj macie efekt z wczoraj, niecałe 10 godzin po nałożeniu. Nieco wytarł się w wewnętrznych kącikach, odbicie właściwie minimalne. To był zdecydowanie nasz dobry dzień.. ale bywają dużo gorsze.

Dla mnie to świetne rozwiązanie na krótkie wyjście z domu. Na dłuższe, dla pewności i spokoju, wybieram mój ukochany, sprawdzony duet – MACowy fluidline lub chromaline i pędzel 266.


Mam dla Was dwie mini wersje linera, jeśli więc macie ochotę sprawdzić jak Push-up liner będzie sprawować się na Waszym oku wyraźcie chęć posiadania w komentarzu. Macie czas do piątku. W weekend, w tym poście, podam imiona dwóch szczęśliwców, do których polecą linery.

Mam również po linerze dla moich lubisiów na FB (klik) i Instagramie (klik), gdzie po południu ruszę właśnie ruszyłam z rozdaniem. Jeśli więc macie ochotę zwiększyć swoją szansę, zapraszam 🙂


Benefitowe TARlinery trafiają do:
@ Ewelina K
i
@ Marta Sieniawska

Gratulacje! Poproszę o maile z adresami.
Pojawiły się już również wyniki zabawy na FB (klik) i Instagramie (klik).

Bardzo dziękuję wszystkim za udział w zabawie i zapraszam na kolejne, już wkrótce 🙂

0
  • Moze się uda,chętnie wypróbuję tę innowację.

  • Zgłaszam się 🙂

  • piekna kreska! ja nie używam takich cudeniek, ale życzę wszystkim powodzenia 😉

  • Chętnie przetestuję ten mini liner, bo efekt na Twoich powiekach wygląda bardzo ładnie 🙂

  • Slyszalam/ czytalam rozne, skrajne opinie na temat tej nowosci… chetnie przekonalabym sie jak sprawdzi sie na moich oczach;)

  • Zgłaszam się, z chęcią bym go wypróbowała 🙂
    Piękna kreseczka i mega rzęsy jak zawsze 🙂

  • Bardzo jestem go ciekawa, chętnie wypróbuję:)

  • Przepiękna kreseczka, chętnie wypróbowałabym ten eyeliner na własnej skórze 🙂

  • Uwielbiam kreski i marzy mi się wypróbowanie go 🙂 Zgłaszam się! 😉

  • Wyrażam chęć 🙂 Jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi, może w końcu uda mi się namalować idealną kreskę 😉
    A jak go nie zmyję, to pobiegnę po dwufazówkę Chanela 😛

    • Dwufaza Chanel dobra zawsze i wszędzie 😀 Nie ma na nią mocnych! 😉

    • Jest w niej coś legendarnego … 😉

    • Ona sama jest legendą 😀 hihi

  • Kreska wyszła Ci bardzo ładnie. W sumie to forma tego „pisaka” jest bardzo ciekawa, bo zawsze używałam w słoiczku, albo z pędzelkiem 🙂
    Ja też chętnie bym się przekonała jak się u mnie sprawdzi.

    • Ja również najczęściej sięgam po żelowy liner w słoiczku. Ta forma aplikacji jest ciekawa, choć trzeba się jej też troszkę ‚nauczyć’ 🙂

    • Pamiętam jak opornie poszła mi pierwsza aplikacja czarnego Fluidline z Maca, że później musiał trochę poleżeć abym użyła go ponownie 😛

    • Nie tylko Tobie 😉 Też miałam niemałe problemy, ale każdym następnym razem było coraz lepiej 🙂

  • Jest szalenie intrygujący!

    Wyrażam chęć posiadania <3

  • Z wielką chęcią się zgłaszam. 🙂

  • no no, trzeba przyznać, że to ciekawa forma nakładania 🙂 no i wygląda bajecznie na oku, super czerń 🙂 z chęcią przygarnęłabym miniaturkę i wypróbowała ją na sobie! 🙂

  • Po 10 godzinach nie jest źle, a nawet jest bardzo dobrze z tego co widzę. Chętnie bym go wypróbowała, więc zgłaszam się do rozdania. 🙂

    • Tak, jak napisałam, to był nasz dobry dzień. Czasem po 5 godzinach wyglądało to wszystko dużo gorzej. Nie rozumiem tego 🙂

  • I ja się zgłaszam 😉

  • chce chce ! chetnie wyprobuje, dosc ciekawe rozwiazanie na eyeliner, jestem ciekawa jak by się u mnie sprawdził.

  • Chętnie go wypróbuję. 🙂

  • Pewnie dałabym radę namalować sobie krechę 😉 Twoje są piękne, aczkolwiek dziwna sprawa z tą trwałością i odpornością na usuwanie 🙂
    Ale chcę się o tym osobiście przekonać, więc zgłaszam się do losowanka 😉
    Buziaki 🙂

    • Bardzo dziwna sprawa! Każde kolejne użycie mocno mnie zaskakuje 😉

  • Kocham kreski! Ale moje nigdy nie są tak pienie wywinięte jak te Twoje. W ogóle wywiniętych nie umiem malować:(
    Ale z wielką chęcią przetestowałabym ten liner:D

    • Moje wywijaski też różnie wychodzą 😉

    • ja też nie umiem, zwykle mi wychodzi smutne oko:D

    • Ja mam najczęściej problem z uzyskaniem tego samego na obu oczach. Zawsze jedno idzie bardziej w dół, a drugie w górę 😛

    • Mi prawe zawsze wychodzi lepiej. Jeee wygrałam :O 😀

    • A mi lewe 😉
      Poproszę o mail z adresem 🙂

  • Piękna kreska! 🙂

  • Kreska piekna. Ja niestety mam dwie lewe rece, takze od lat jestem wierna linerowi TF. Chyba najprostszy w obsludze produkt :-). Ten benefitowy obrzydzil mi sie. Widze go wszedzie, ale widze, ze idealem nie jest 😉

    • Dziękuję! Akurat się udała 🙂 A wiesz, że ja TF zostawiłam w PL i nawet nie użyłam go jeszcze ani razu 🙁 A liczę na wielki sukces i owocną współpracę 🙂 hihi
      Beneficik nie jest wolny od wad niestety :I

  • Chciałabym, tym bardziej że do tej pory nie udało mi się narysowac idealnej kreski 😛

  • Anonymous

    chętnie bym go przgarnęła 🙂
    aniab5@yahoo.com

  • W moim przypadku powiedzenie że trening czyni mistrza nie sprawdza się. Jestem totalnym antytalentem kreskow
    kreskowym albo…no właśnie! „sprzęt” kosmetyczny mam kiepski 🙂

    • Czyni czyni, kwestia chęci i cierpliwości. Dobry ‚sprzęt’ też niewątpliwie ma w tym swój spory udział 🙂

  • Aga

    do chętnych dołączam i ja 🙂

  • Biorę udział z przyjemnością tym bardziej, że naczytałam się już o nim tylu pozytywnych opinii i kreska nim w twoim wykonaniu wygląda cudownie! Na dodatek to bardzo innowacyjny produkt, niby w pisaku a jednak ma żelową konsystencje, jestem go niezmiernie ciekawa! 😉

    • Dziękuję! Konsystencja jest bardziej kremowa niż żelowa 😉

  • Bardzoo lubię kreseczki ale nie zawsze wychodzą mi takie ładne 🙂 Bardzo chciałabym wypróbować bo nie miałam okazji przetestować jeszcze czegokolwiek z Benefitu. Tak więc zgłaszam się ochoczo! 🙂

    • Mi też nie zawsze takie wychodzą 😉

  • Zgłaszam sie! Chętnie go wyprobuje 🙂

  • Piękna kreseczka, ja swoją miniaturkę już mam 🙂

    • I jak wrażenia Aguś? Pasuje Ci? No i jak u Ciebie z trwałością?

    • Martuś jeszcze nie wzięłam jej w obroty, bo aparaty mnie padły i na razie czeka na lesze czasy 🙂

    • To daj znać jak już go poużywasz. Jestem ciekawa Twoich wrażeń 🙂

  • Od dawna jestem wierna żelowemu linerowi MACa i jeszcze nic nie było w stanie mu dorównać.
    Chętnie się przekonam czy da sobie radę z moją opadającą powieką 🙂

    • Ja też mam opadającą powiekę i nie zawsze sobie radzi. Liner zagadka 😉

  • Z chęcią się zgłaszam, ponieważ jestem beztalenciem w robieniu kresek:D
    Może ten odmieniłby moje życie:D

    • Wszystkiego można się podobno nauczyć 😉

    • podobno:D mi wychodzi tylko do pewnego momentu, ale żeby tak zrobić do góry to już nie bardzo;D

    • Ja też nie umiałam, zawsze robiłam bardziej w bok niż w górę i oko wyglądało jeszcze gorzej jak bez kreski 😉

    • Gratulacje Ewelinko 🙂
      Ja jednak nie naumiem się tych kresek 🙂
      Buziaki Marti :*

    • Buziak :*

  • Do mnie od początku nie przemawia. Zrobiło się wielkie bum, ale od razu miałam ważenie, że to kwestia marketingu. Nie skuszę się na niego, zdecydowanie preferuję wąski pędzelek, eyeliner w żelu i duraline 🙂

    • To i moja ulubiona forma, tyle że bez duraline, więc dokonale Cię rozumiem 🙂

  • OMG!!! Od dawna, mam ochotę na to futurystyczne cacko!!! Zgłaszam się! Jestem! Pragnę! 😀

  • Kusi mnie to cudo, ale nie wiem czy sama sobie kupie…wiec zglaszam sie do btestowania 😀

  • Niedawno Pani w Sephorze namówiła mnie na miniaturę tego kultowego tuszu They’re Real! 😀 Z eylinerem stworzyliby fajną parkę 🙂
    Zgłaszam się, chętnie wypróbowałabym to intrygujące cudeńko 🙂

    • I jak Ci się tusz podoba? Ja akurat się z nim mocno nie lubiłam :/

    • Nieotwarty czeka jeszcze na swoją kolej 😉 Mam cichą nadzieję, że u mnie będzie lepiej niż u Ciebie 🙂
      Na pewno za jakiś czas o nim napiszę, ale jak zużyję kilka otwartych już tuszy 😛

    • Też mam taką nadzieję, bo on głównie zbiera pozytywne opinie. Ja jestem jedną z nielicznych osób, którym do gustu nie przypadł 🙂

    • Wiadomo, każdemu odpowiada co innego 🙂

    • Dokładnie tak! 🙂

  • Marti, wiem, że się powtarzam, ale nie mogę się napatrzeć na Twoje oczy i rzęsy.. 🙂
    Eyeliner wygląda na oku pięknie, szkoda tylko, że trzeba go zmywać najlepiej karcherem 😀

    Chętnie go wypróbuję na sobie, zgłaszam się! 🙂

    • Dziękuję Kochana! Moje rzęsy od ok 2 miesięcy bez żadnego wspomagania, więc ich okres świetności dawno minął 😉 Karcherem chyba nie 😉 Porządna dwufaza powinna sobie poradzić 🙂

    • Nawet bez wspomagaczy są piękne 😉

  • I ja się zgłaszam, mam chrapkę na ten produkt 🙂

  • Zgłaszam się 😉

  • Chętnie go przetestuję 🙂

  • Ja jestem ogromną fanką eyelinerów, to mój ulubiony kosmetyk, kocham kreski! Z nawet nie wiesz jak ogromną przyjemnością przygarnę tę miniaturkę 😉
    Wygląda ciekawie, zaczęłam się nim interesować kilka dni temu i jestem bardzo zaciekawiona 😉

    • Wiem, że jesteś. Od dawna kojarzysz mi się z piękną krechą na powiece 🙂

    • bardzo się cieszę 😉

  • Przetestowałam już tyyyle eyelinerów, ale z takim cudakiem jeszcze się nie spotkałam:) Dlatego tez sie zgłaszam:)

  • Bardzo ładną kreskę się nim maluje,ja szukam własnie czegoś trwalego 🙂
    Chętnie przygarnę miniaturkę 😀

    • Tutaj z trwałością akurat różnie bywa 😉

  • Chętnie wypróbowałabym ten eyeliner 🙂 Zgłaszam się:)

  • Chętnie bym go przetestowała 🙂
    Piękna kreseczka! 🙂

  • na oczach wyglada pieknie !!
    niedlugo sama wyprobuje moja miniaturke jestem ciekawa efektu ! 🙂

    • Daj koniecznie znać jak wrażenia z używania 🙂

  • …Wyrażam chęć 😀 PS. bardzo ładna kreska!…

    • Bardzo dziękuję! 🙂

  • Zgłaszam się i ja! ;-))

  • Bardzo lubie kreski ale mam problem z narysowaniem idealnej 🙂 Moze ten eyeliner sprawi cud i w koncu sie uda 🙂
    Pozdrawiam serdecznie ..Barbara B.

  • W sumie też się zgłoszę. Mam eyeliner w piasku z Bell ale jestem średnio zadowolona 😉

  • Świetna kreska 🙂 Co do trwałości dopiero dwa razy nosiłam i raz idealnie trzymała, natomiast raz z odbitką po ok. 3 godzinach :p

    • Się udała 😉 Czyli nie tylko u mnie dzieją się takie dziwne rzeczy 🙂

    • Nie tylko Tobie, choć jak już napisałam, nie używam regularnie. Na wielkie wyjście nie ma mowy 😉

    • Zdecydowanie nie. Brak w naszych relacjach zaufania 😉

  • Bardzo ciekawi mnie taka forma aplikacji, ten „krem” wysuwany przez dziurkę, no ciekawa jestem jakbym sobie z nim radziła.
    Więc wyrażam chęć wypróbowania, bo to dla mnie nowość 🙂

  • chętnie wezmę udział w losowaniu 🙂
    Dobrze,że jest Fb i bloglovin, bo nie widzę w ogóle postów przez te problemy z bloggerem ;/

    • No właśnie nie wiem co się dziwnego ostatnio dzieje z bloggerem? :/

  • Zgłaszam się! 🙂

  • Zgłaszam się 🙂

  • Zgłaszam się 🙂

  • Ja również chętnie ją przygarnę 🙂

  • zgłaszam gotowość bojową 😀

  • chcę go mieć! i mieć takie kreski!

  • Mimo że Tobie do gustu nie przypadł, to ja i tak się zgłaszam 😀

  • Wczoraj czy przedwczoraj dostałam miniaturkę tego eyelinera i pomalowałam się nim pierwszy raz. Pierwsza kreska to była jakaś porażka, druga wyszła lepiej, ale muszę jeszcze sporo potrenować. Dziwny jest – nie tylko ze względu na aplikator, ale też konsystencję ma jakąś taką… suchą moim zdaniem. No zobaczymy. Dziś nałożę go na dłuższy czas (wczoraj miałam go na oku tylko 4 godziny).

    • U mnie sie tez kruszy i suszy 🙁

    • On jest gęsty i nieco suchawy, ale nie kruszy się. Może miniaturki mają jakiś feler? Choć dziwne by to było :/

  • Ciekawe, czy dałabym radę ujarzmić ten wynalazek? 😉
    Jestem gotowa się z nim zmierzyć i przetestować na wszelkie możliwe sposoby 🙂

  • Zgłaszam się, chętnie przetestuję 🙂

  • no mam to samo z tym odbijaniem to loteria, choć mi najbardziej przeszkadza, że za pierwszym razem nie da się go idealnie nałożyć i jeśli poprawiam prześwity i w jakimś miejscu zbierze się za „dużo” (choć jest co prawda niewiele) eyelinera, to podczas tuszowania zasycha i jeśli zahaczę go szczoteczką z tuszu lubi odpaść ;/ bez przesady
    choć końcówka nie powiem, spodobała mi się ;p

    • A już myślałam, że to z moją powieką coś nie tak 😉
      Ale nic mi się nie kruszy ani nie odpada 🙂

    • może źle do tego podchodzimy, nasze powieki są cudowne, to te kosmetyki ;p

    • Oczywiście 😀

  • Czytałam o tym eyelinerze i jego kiepskiej trwałości u Urban, ale u niej efekty po 4 godzinach były fatalne a u Ciebie i po 10 nie są takie złe 🙂 Chętnie wypróbuje 🙂

    P.S. Zazdroszczę umiejętności robienia ładnych kresek 😀

    • Bywają gorsze niestety 😉
      PS: Umiejętność żadna. Kwestia poznania kształtu swojego oka i czasem szczęścia 😉

  • Zgłaszam się.

  • Słyszałam już wiele zachwytów na jego temat, kształt końcówki linera jest faktycznie nietypowy.
    Twoja recenzja bardzo obiektywna, a kreska idealna 🙂

  • Też nie jestem mistrzem kresek ale umiem zrobić jako tako czym tam mam akurat pod ręką. Tu jest marnie :/ No i ta wododporność nie dla mnie absolutnie. Jak mam trzeć powiekę, żeby go zetrzeć to już dziękuję :/

    • Ja z namalowaniem kreski nie mam problemu, ale to odbijanie doprowadza mnie do szału. Tym bardziej, że jest nie do przewidzenia. Tobie też się odbija?

  • Jestem ciekawa z czego wynika ta kiepska trwałość.
    No ale muszę przyznać, że Twoje kreski robią wrażenie 🙂

    • Sama bym chciałą widzieć 🙂 Dziękuję!

  • I ja się zgłaszam skuszona

  • Ja również chętnie przygarnę 🙂

  • Z tym produktem się jeszcze nie spotkałam, ale zaciekawiłaś mnie 😉

  • Chciałabym umieć zrobić taka idealną kreskę 😉 zgłosiłam się na fB to i tu to zrobię 😉

  • Przyznaję, że pomysł mi się bardzo podobał, bo fajny kształt i koncept, plus żelek w pisaku jest ciekawym zestawieniem 🙂 Nie mniej jednak tak jak Ty nie polubiłam się z ich maskarą They’re Real i nie wyobrażam sobie, żeby liner odbijał mi się na powiece lub był nietrwały. W pracy muszę wyglądać, więc byłaby to dla mnie porażka. Z drugiej strony ciekawe, że zmywa się topornie a lubi się odbijać ^_^

    • Też tego nie umiem ogarnąć. Niby trwały, ale jednak nie :/ Tak jak i to, że raz robi piekne odbicie po 4 godzinach, a innym razem po 10 wygląda przyzwoicie. Ehhh, dziwne to to 😉

    • Czyli po prostu czegoś nie dopracowali 🙂 A w sumie koncept jest bardzo dobry, bo tego im zarzucić nie można 🙂 W ten sposób wiadomo, że nie ma ideałów 😉

    • Na to wygląda. Sam pomysł niewątpliwie świetny, bo flamastrem bardzo dobrze się operuje i wygodnie maluje. Jednak formuła samego linera jest nieprzewidywalna :I

  • Ciekawi mnie, ale coś mi się wydaje, że będzie się u mnie odbijać… a tego bardzo nie lubię 😉

  • jak to nie jesteś mistrzem w rysowaniu kresek?
    są cudne!

    bardzo mnie ciekawi, czy dałabym radę coś takiego wyczarować 🙂
    oczywiście się zgłaszam

    • Nie jestem, czasem się po prostu udają, ale często nie 😉

  • Chętnie wezmę udział w rozdaniu 🙂
    O tym cudeńku słyszałam od konsultantki Benefit na warsztatach makijażowych Sephora. Tak go rekomendowała, że od tamtej pory w głowie świeci mi się lampka pt. „MUSZĘ go mieć” ! Jednak kosztuje dość dużo i byłabym bardzo szczęśliwa móc go sprawdzić przed zakupem pełnowymiarowego opakowania! Może dzięki Tobie będę miała szansę 🙂 Kreska na Twoim oku wygląda bardzo ładnie i już chciałabym przetestować they’re real! push-up liner ! :):)

  • Zgłaszam się zgłaszam 🙂 Tyle o nim teraz słychać 🙂 A z kreską to ja mam od zawsze problem ;/
    Słyszałam że on bardzo ułatwia malowanie kreski ale z drugiej strony nie jest najprostszy w użyciu 🙂
    Kurde , na prawdę chciałabym go mieć 🙂 Ahh..gdyby nie ta cena byłby już dawno mój ! ;D

  • Tez chętne wezmę udział w rozdaniu, śliczne wygląda na Twoich oczkach bardzo mi.się podoba… Może szczęście dopiszę.. 😘 😘 😘

  • Zgłaszam się :))
    Mam nadzieję, że jeśli wygram, to dam radę go zmyć 😉

  • Wow to jest genialne! 🙂

  • Zgłaszam się!
    Bardzo fajnie byłoby go wypróbować 🙂

  • A chętnie się zgłaszam, bo ostatnimi czasy bez kreski czuję się jakoś „łyso” 😛

  • a ja go jeszcze nie przetestowałam :p muszę się zabrać za testy w końcu 🙂

    • No jak to tak to? :O

    • hahah no jakoś takoś wyjszło ;p

    • No to bierz go w obroty czym prędzej 🙂

  • Zobaczyłam kreskę idealną… 🙂 Zgłaszam się do rozdania 🙂

  • Kocham cie za tá znakomitá i szczerá recenzjé ;D
    Wiedzialam ze bedzie z niego kiepski kandydat…i ze beda problemy…
    Po filmiku najwspanialszej Nikkie Tutorials : http://www.youtube.com/watch?v=XucFrIU9VJo
    stwierdzilam ze bedzie z n im ciezko!
    dlatego wielkie dzieki za super recenzje
    buziole sisku :*************************************

    • A swojego już próbowałaś? Ciekawa jestem jak u siebie sprawuje! Daj koniecznie znać :**

  • boska kreska! 🙂 Zgłaszam się !

  • Z przyjemnością biorę udział w rozdani 🙂

  • Jako rasowa linerowa „ćpunka” muszę się zgłosić 😉
    Buźka!

  • Uwielbiam Twoje rzęsiska <3 Eyeliner wygląda całkiem fajnie i jest mega czarny, ale jak są z nim takie problemy to ja zostaję przy swoim 😉

    • Rzęsiska zbiedniały, bo są bez wspomagaczy od kilku tygodni 😉

  • Super! Zgłaszam chęć udziału 😉
    Kreska wygląda bardzo profesjonalnie 🙂

  • Brakuje mi eyelinera, więc chętnie bym tą nowość przygarnęła 🙂

  • Ha, tu też się zgłaszam, bo ten cudak mnie intryguje 🙂

  • Mimo wad, które opisałaś kreska wygląda świetnie i jest taka intensywnie czarna 🙂

    Pozdrawiam 🙂

  • każdy by chętnie przygarnął takie miniaturki – ja też!

  • Zgłaszam się, a co! 🙂

  • zgłaszam się i ja 🙂

  • Trochę martwi mnie ta trwałość jak w loterii, ale nie zmienia to faktu, że chętnie wypróbowałabym miniaturkę.

    Swoją przygodę z kreską zaczynałam właśnie z flamastrami, później przerzuciłam się na linery w słoiczkach, które wydawały mi się łatwiejsze w obsłudze. Później znowu wróciłam do flamastrów, a teraz już prawie wcale nie robię kresek i każdy „sprzęt” wydaje mi się tak samo trudny w obsłudze. Może Benefit dałby radę 😀

  • świetne kreski!
    zgłaszam się 🙂

  • Ale jakie ładne te kreseczki Ci wyszły:)

    Chętnie wypróbuję!

  • A cóż to za wynalazek :D. Pierwszy raz widzę.
    Oczywiście się zgłaszam i na fb też już to zakomunikowałam :D.

  • Zgłaszam się. ヽ (✿ ・ ▽ ・ ) ノ

  • zgłaszam się

  • UUU no zgłaszam się:)

  • Intrygujący ten eyeliner rzeczywiście – chętnie bym się sama przekonała, jak jest w rzeczywistości, więc zgłaszam się.

  • Powodzenia!
    Ja i kreski to zabawna historia, bez względu na to czym bym ich nie robiła 😉

  • Ja jestem antytalentem kreskowym, ciekawe czy ten pisak jest dla naprawdę początkujących?:) Jeżeli tak, to może to coś dla mnie 😉 I zdziwiłam się bardzo Marti, że tusz they’re Real! nie jest jednym z Twoich ulubieńców, a wręcz przeciwnie. U mnie sprawdza się świetnie, a mam go już ok. 6 miesięcy, jedyne co mogę mu zarzucić, to że jak zaschnie na rzęsach, to są twarde jak kamień, ale przynajmniej efekt się utrzymuje 😉 Kupiłam go w puszce- zestawie prezentowym na wyprzedażach w Sephorze (<3<3) dlatego nie żałuję, bo nie zapłaciłam za niego nawet tego ile kosztuje w cenie regularnej, a dostałam jeszcze Benetinta i miniaturkę bazy (które zresztą odsprzedałam, bo mi nie podpasiły). Powiem Ci, że działa na mnie magia Benefita, ale szczerze powiem, że wiele razy mnie rozczarował.

    • No właśnie chyba tak zupełnie dla początkujących chyba nie, bo też trzeba się go nauczyć.. ale tak jak pisałam, wszystko jest kwestią wprawy 🙂 Tusz They’re Real był dla mnie koszmarkiem. Okropnie sklejał mi rzęsy, w ciagu dnia się osypywał i odbijał, a wieczorem gdy pora była na zmycie, to nie chciał zejść. Do tego ta maczuga, którą kilka razy wydłubałabym sobie oko :/ Dziękuję za takie atrakcje 😉
      Te zestawy Benefitowe są świetne na wypróbowanie kilku produktów w mniejszych wersjach i dużo lepszych cenach. Mozna sobie wyrobić choć wstępną opinię i potem skusić się lub nie na zakup pełnowymiarówki. Choć część tych miniaturek i tak prędko się nie kończy i starcza na długie miesiące 🙂

  • Zgłaszam się 🙂

  • zgłaszam się;-)

  • Czytałam podobną recenzję tego produktu, więc coś w tym musi być 🙂
    Ale mimo to chętnie wypróbuję coś z górnej półki, bo też nie jestem mistrzynią kresek, a bazy są od tego, żeby eyeliner utrwalić 🙂

    • Ale na niego bazy też nie zawsze działają 😉

  • Bardzo chciałabym go przetestować ;D

  • zgłaszam się 🙂 Chętnie wypróbuję to cudeńko:)

  • Właśnie dzisiaj widziałam u pewnej youtuberki test tego linera i bardzo mi się podoba 🙂

  • piękna krecha Ci wyszła 🙂
    ja kilka podejść miałam do eyelinerów, ale mi to się szybko cierpliwość kończy, a to trzeba poćwiczyć, żeby perfekcyjnie później wychodziły krechy… 🙂

    niemniej chciałabym go wypróbować 😉 więc się zgłaszam… 😉

    • Ja też do najcierpliwszych osób nie należę, ale miałam wolę walki 😛 hihi

  • o i ja bym chętnie wypróbowała 🙂

  • Jak dla mnie, jest to trochę dziwny produkt. A nawet powiedziałabym, że bardzo dziwny 😛

  • Ada

    zgłaszam się

  • zgłaszam się 🙂

  • Zgłaszam się 🙂

  • nie dość, że CHCIAŁABYM TRZEPOTAĆ FIRANAMI NICZYM BARDOTKA W SWOICH NAJLEPSZYCH LATACH to jeszcze chciałabym upiększyć swoje oczko Benfitkiem : ))

  • To i ja się zgłaszam 🙂

  • mam swój egzemplarz więc się nie zgłoszę 😛

  • Jestem mega ciekawa jak spisałby się u mnie, bo u mnie rzadko się coś odbija i zazwyczaj długo się wszystko powieki. Ciekawe… 😉

  • Marti, u Ciebie zawsze można liczyć na solidną, rzetelną i obiektywną recenzję. Ci, co zgodnie z duchem naszego narodu włączali tyradę narzekań, że jak tylko wchodzą sponsorzy i reklamodawcy, bloger zaczyna być stronniczy, mają tu dowody, że to wnikliwość i uczciwość opinii buduję markę piszącego.
    Fajny wpis z fajnym makijazem 🙂

    • Ślicznie Ci dziękuję! Nawet nie wiesz jak wiele znaczą dla mnie te słowa!!

  • Bardzo jestem ciekawa tego eyelinera! U mnie najlepiej sprawują się takie w pisaku, ponieważ mam długie rzęsy i eyelinery z pędzelkami mażą mi po rzęsach, sklejają je i cały makijaż oka jest do kitu 🙁 Chętnie przygarnęłabym tego z Benefitu także zgłaszam się! 🙂

  • Do tego produktu trzeba dokupić w beneficie specjalny płyn do jego zmywania. Inaczej będzie trudno.

    • Nie trzeba. Dobra dwufaza (na pewno Chanel) da sobie radę 🙂

  • Zgłaszam się. Kreska jest nieodstąpionym elementem mojego makijażu, chętnie wypróbuję tę nowość.

  • Z jednej strony niesamowicie mnie kusi, z drugiej jak na tyle lat badań to oczekiwałabym więcej ;:)

  • Chętnie wypróbuję tę nowość.:)

  • Chcialabym wyprobowac ten eyeliner, juz tyle o nim slyszalam, ale raczej nie ma szans zebym go kupila 🙁

  • Nie lubię takich nieprzewidywalnych produktów 🙁

  • Zgłaszam się 🙂

  • Zgłaszam się 😀

  • Z tuszem tak jak i Ty nie polubiłam sie specjalnie. Liner chętnie wypróbuję, bo coraz go więcej wszędzie wiec sie zgłaszam 😉

  • Bez kreski ani rusz, więc chętnie wypróbowałabym Beneliner :))

  • Uwielbiam robić kreski. Zgłaszam się 😉

  • Zgłaszam się :3

  • Kocham maskarę to mój absolutny TOP i bardzo chętnie wypróbowałabym linerek. Moim ulubieńcem jest MAC Fluidline kolor brązowy, czaję się na czarny, ale może polubiłabym się z Benefitem 🙂

    • Fluidline’y to również moi ulubieńcy! Czarnego Blactrack’a mocno Ci mogę polecić 🙂

  • Naprawdę on jest taki kiepski? Buuu! Choć i tak chętnie samą bym się przekonała.

    • Kiepski nie. Po prostu nie jest idealny 🙂

  • Gratulacje dla dziewczyn!
    Mnie tam sie on podoba tylko na inny rodzaj aplikacji trochę trudno mi się przestawić.
    Co do trwałości to też jest ok, ale nie testowałam go w upały więc nie wiem czy też nie będzie się odbijać.
    W sumie fajny produkt, tylko cena trochę wysoka , nie wspominajac już o tym magicznym płynie do jego demakijażu.

    • Bo jest fajny, choć nie wolny od wad 🙂 Magiczny płyn do makijażu nie jest potrzebny. To chłyt marketingowy 😉

    • Wiem Kochana, ale jego zmycie graniczy z cudem hi hi hi . U mnie (przy najmniej) olejek do demakijażu zaaplikowany podwójnie nie dał rady, dopiero oliwka dziecięca go pokonała ,ale też nie w 100% bo rano zdarza mi się mieć pandę pod oczami 🙂

    • No zmycie do najłatwiejszych nie należy, prawda 🙂 U mnie spokojnie daje sobie radę dwufaza Chanel 🙂

  • Gratuluję szczęściarom! 😉

  • Oj spóźniłam się 🙁
    Gratulacje dla dziewczyn 🙂

  • Ciekawy aplikator, piękną kreskę stworzyłaś 🙂

  • U mnie z nim wszystko okej, patrząc na ogólne historie jakie panują w necie, ale…za to w wewnętrznym kąciku lubi mis ię w ciągu dnia robić „kleks” jakby jakaś łza rozmyła mi na boki eyeliner…no strasznie to wygląda :/

    • No właśnie coś tutaj z trwałością chyba jednak nie tak :/

  • Kreseczka cudna… wrecz boska… zzielenialam, bo ja takiej nie potrafie machnac 😉 … liner sobie daruje, bo wszedzie slysze, ze kiepski ale chyba zglosze sie do Ciebie na nauke malowania 😉

    • Aaaaaa.. Zapraszam! W te wolne dni co tam Ci się ostały 😀

    • No kurcze teraz juz nie zdaze 😛

    • Jak to? Buuuu :((

    • W pon. musze juz do pracy :]

    • Jeszcze może jakieś wolne po drodze wykombinujesz 😀

  • Gdzie moj komentarz ja sie pytam :))) ;P

    • No u góry jest 😀 Jak jest powyżej 200 komentarzy, to dłużej się ładują, albo trzeba ręcznie załadować 😛
      Chcesz miniaturkę linera? Oddam Ci swoją (nówka oczywiście!) 🙂

    • On tak wyglada, ze watpie czy sobie z nim poradze 😛

    • Skoro ja sobie poradziłam, to każdy sobie poradzi, zwłaszcza Ty 🙂

    • To jest jedyne czego dobrze nie opanowalam :/ … mam jakies dziwne kaciki oczu hehehe…

    • Ja też! Do tego nierówne powieki i na każdym muszę inaczej wywijać kreski :/