Sisley Sisleÿouth – ochrona kapitału młodości skóry trzydziestolatek

by
Myślę, że w życiu każdej młodej kobiety nadchodzi czas, gdy zaczyna się zastanawiać nad pierwszymi zmarszczkami i próbuje wycelować w moment, który będzie najlepszy na rozpoczęcie kuracji przeciwstarzeniowej. Większość kremów o właściwościach anti age dedykowana jest kobietom bardziej dojrzałym, ale wszystkie wiemy, że lepiej i skuteczniej jest zapobiegać, niż leczyć. Firma Sisley wyszła tym rozważaniom naprzeciw i zaproponowała wszystkim młodym kobietom pierwszy w ich życiu kosmetyk opóźniający oznaki zmęczenia i przeciwdziałający pierwszym oznakom starzenia skóry. Sisleÿouth, bo o nim mowa, to nowy kosmetyk pielęgnacyjny, który ma chronić kapitał młodości skóry trzydziestolatek.

W dzisiejszych czasach każda młoda kobieta żyje aktywnie, często w pędzie i ciągle na najwyższych obrotach. Praca, mąż, dzieci, imprezy, nieprzespane noce, wir życia w pełnym biegu. Przyszłość skóry, wciąż jeszcze gładkiej i sprężystej, rozgrywa się właśnie teraz. Rozpoczyna się proces starzenia się skóry i pierwsze oznaki mijającego czasu odciskają na twarzy piętno zmęczenia. To najwyższa pora by sięgnąć po produkt, który nie tylko nawilży skórę, ale dodatkowo zadba o nią bardziej dogłębnie.Choć moja skóra jest już ciut bardziej dojrzała i nie znajduje się bezpośrednio w grupie docelowej, dla której Sisleÿouth jest przeznaczony, to pokochała go od pierwszego nałożenia. Krem doskonale spełnia jej potrzeby zarówno w suchych, jak i tych tłustych partiach. Jest odpowiednio odżywczy, by dać komfort suchym policzkom, ale jednocześnie na tyle lekki, by nie obciążyć przetłuszczającej się strefy T. Opakowanie z pompką zapewnia wygodną i higieniczną aplikację. Krem ma formę lekkiej, delikatnej emulsji. Doskonale się aplikuje i szybko wchłania, zostawiając po sobie ochronną, aksamitną warstewkę.Uwielbiam uczucie z jakim Sisleÿouth pozostawia moją skórę. Jest odświeżona, intensywnie nawilżona i odżywiona. Pory są widocznie zmniejszone, a czerwoności ukojone. Skóra jest zmiękczona, wygładzona, rozjaśniona, delikatnie napięta (ale nie ściągnięta!) i ładnie zmatowiona. Do aplikacji podkładu możemy przystąpić właściwie natychmiast, szczególnie że Sisleÿouth jest doskonałą bazą pod makijaż. Każdy podkład jaki na niego nakładam, zachowuje się perfekcyjnie, a końcowy efekt matu na skórze utrzymuje się nieco dłużej.

Krem zawiera olejek eteryczny z werbeny, który nadaje mu delikatny, lekko cytrusowy zapach o pobudzającym energetycznym działaniu. W połączeniu z olejkiem eterycznym z lawendy, stymuluje zmysły i gwarantuje wyłącznie przyjemne doznania.

Sisleÿouth, jak każdy produkt marki Sisley, bogaty jest w wartościowe dla naszej skóry składniki – minerały, witaminy, ekstrakty, wyciągi, koktajle energetyczne, składniki odżywcze, antyoksydanty. Stymuluje skórę i dodaje jej energii na wszystkich poziomach. Rekompensuje skutki ‘intensywnego’ trybu życia. Sprzyja utrzymaniu jędrności i gęstości skóry, a także zapobiega jej wiotczeniu. Niweluje wolne rodniki, odpowiedzialne za pojawianie się pierwszych oznak starzenia. Intensywnie nawilża i odżywia, chroni skórę i ją regeneruje. Pobudza naturalną witalność i ożywia koloryt cery, dodaje skórze energii i witalności, zwalcza oznaki zmęczenia i rewitalizuje skórę.

Po 25 roku życia nawilżenie skóry ma kluczowe znaczenie dla zachowania młodości skóry. Właściwe nawilżenie i odżywienie zapewnia skórze gładkość, wypełnienie i sprężystość. Sisleÿouth doskonale spełnia swe zadania, nie obciążając przy tym skóry nadmiernie bogatą formułą. Jest świetną propozycją dla młodych kobiet szukających swojego pierwszego produktu anti age. Kobiet świadomych tego, że dobra, odpowiednio wcześnie wdrożona w życie pielęgnacja, to inwestycja w przyszłość, która da jej gwarancję młodszej i zadbanej skóry.