Rouge Bunny Rouge Luminous Skin Wand – Rozświetlająca Różdżka

by
W Zaczarowanym Ogrodzie znajduje się leśny zakątek, nie jest w nim jednak nigdy ciemno, gdyż skąpany jest w marzycielskim poblasku zachwycającego gwiazdozbioru. Tylko tam możesz usłyszeć cichy szelest skrzydlatych, czarodziejskich stworzeń, zbierających połyskujące gwiezdne wiązki, by utkać z nich drogocenną nić światła. Tkają z niej delikatną powłokę, udrapowaną tak, by rozświetlać cienie i wygładzać refleksy. Rzemieślnicy z Rouge Bunny Rouge odtworzyli sekret tych świetlnych nici, tworząc kryjącą różdżkę, która odpędzi ciemne cienie i niedoskonałości z Twojej skóry. Gdy skrzydła światła zostaną rozpostarte, luminescencja będzie ozdabiać Twoje piękno. Wypędź cienie zmęczenia i przywróć blask miłości i światła… Kolejna magiczna historia z Zaczarowanego Ogrodu Rouge Bunny Rouge i kolejny magiczny produkt, o równie magicznej nazwie.

Rozświetlająca Różdżka (145 zł), jak większość pisakowych produktów dostępnych na rynku, nie jest typowym korektorem. Jest półtransparentna i nie zapewni nam mocnego krycia, nie takie jest jej zadanie. Pięknie za to wyrówna tonację skóry i rozświetli, tworząc idealne wykończenie makijażu. Formuła jest lekka, aksamitna i bardzo kremowa. Świetnie się nakłada i w oka mgnieniu wtapia w skórę, optycznie ją wygładzając. Doskonale ujednolica koloryt i niweluje drobne niedoskonałości. Cudownie odbija światło i choć nie zawiera błyszczących drobinek, to zapewnia efekt naturalnego rozświetlenia. Spojrzenie jest rozjaśnione i odświeżone.Różdżka jest bardzo delikatna dla cienkiej i wymagającej skóry pod oczami. Zapewnia pełen komfort i nawilżenie na wiele godzin. Dodatkowo dzięki zawartości unikalnych składników leczy objawy zmęczonych i opuchniętych oczu. Sprawia, że skóra pod oczami staje się bardziej napięta. Zawiera również kompleks witamin A, C, E i B5, chroniący skórę przed promieniowaniem słonecznym oraz przeciwdziałający procesom starzenia. Trwałość właściwie całodniowa, ale jeśli ktoś poczuje potrzebę poprawki, może to zrobić bez obaw, że produkt zbierze się w liniach czy zmarszczkach.

Różdżka dostępna jest w dwóch kolorach, ja posiadam ten jaśniejszy – 24 Orionis – który jest jasnym beżem z subtelną domieszką różu. Powinien pasować bladziochom i posiadaczkom średnich karnacji.

Rozświetlająca Różdżka doskonale spełnia potrzeby mojej skóry pod oczami. Polubią się z nią osoby, które nie potrzebują wybitnego krycia, a od produktu pod oczy oczekują przede wszystkim delikatnego wyrównania kolorytu, nawilżenia, rozjaśnienia i rozświetlenia.

0
  • Efekt fajny, delikatny, taki naturalny 🙂 Ja na razie nie potrzebuję takich cudów, zwykle nic nie robię pod oczami, ewentualnie omiotę pudrem przy okazji, albo pacnę mineralnym podkładem rozświetlającym i całkowicie mi to wystarcza 🙂

  • podkłady mineralne pod okiem dobrze roztarte wyglądają przepięknie 🙂

    • Mi z minerałami jakoś nie po drodze 🙂 Kocham pisaczkowe korektory 🙂

    • minerały dają zupełnie inny efekt niż podkłady klasyczne, mimo że używam tylko minerałów to czasami tęsknię do efektu fluidu (ale już nie mam siły szukać odpowiedniego). Za to mają szereg innych plusów 😀

    • Wiem, wiem, dużo plusów można się w nich doszukać. Ja chyba jednak jestem za stara na zmiany i tradycyjne podkłady to najbardziej moja bajka 🙂

  • Ladnie wizualnie odmladza okolice oczu. Ja mam ten z Loreal i jestem bardzo zadowolona.

  • Efekt bardzo ładny 🙂 Niestety u mnie potrzeba czegoś mocniejszego do krycia pod oczami 🙂

    • No to pisaczkowe korektory nie dla Ciebie niestety. One z reguły dla mniej problemowej i wymagającej skóry 🙂

  • Boję się takich cudaków – może niesłusznie, ale mam wrażenie, że wysuszają skórę.

    • Niesłusznie więc 🙂 Nie wysuszają, z reguły są lekkie i delikatne 🙂

  • Zacnie się prezentuje ten korektor 😀

  • Ja niestety pod oczami potrzebuję mocniejszego krycia, ale jak patrzę na zdjęcie i piękny kolorek tej różdżki na Twojej łapce to mi się podoba 🙂

  • To nie jedyny Twój pisakowy korektor pod oczy? Ja ostatnio myślałam o korektorze YSL, przy najbliżej okazji przypatrzę się pisaczkowi RBR z bliska 🙂

    • Nieeee. Kocham pisaczki, bo idealnie zdają egzamin na mojej skórze pod oczami i mam ich kilka. Póki co YSL, LaPrairie, Shiseido, no i ten 🙂

    • I czy któryś z nich jest Twoim numerem 1, czy są do siebie podobne?

    • Wszystkie kocham! 😀 Używam na zmianę, w zależności od dnia i tego czy bardziej potrzebuję krycia, rozjaśnienia czy rozświetlenia 🙂

    • Pociągnę temat i wypytam, który z nich najlepiej kryje Twoim zdaniem?Szukam czegoś co będzie miało fajne krycie i delikatnie rozświetli 😉

    • Chyba Shiseido ma największe krycie. Potem bym dała RBR, LaPrairie i na samym końcu YSL. A może zerknij na Armanka. To bardziej korektor, ale też delikatnie rozświetla 🙂

    • dzięki,zerknę i sprawdzę je 🙂

    • Sprawdź i nie zapomnij podzielić się wrażeniami 🙂

  • Początek jak jakaś baśń…aż się rozmarzyłam 😉
    Ja jestem zwolenniczką właśnie takich korektorów: lekkich, rozjaśniających, nawilżających i wygodnych w użyciu. Już mi się podoba 😀

    • Piękne opowieści ma RBR! Nie mogłam się oprzeć, by Wam ją przedstawić 🙂
      Masz swoich ulubieńców? Ja jestem fanką pisaczków! 🙂

    • Pisaczki są bardzo wygodną formą, mój ulubiony to MAC Prep +Prime Highlighter, a marzę o wypróbowaniu YSL Touche Eclat. Podkład z tej serii uwielbiam 😉

    • Tego MACowego akurat nie znam 🙂 TE jest świetny! Ja zużywam właśnie drugie opakowanie i pewnie nie jest ostatnim w mym życiu 🙂

  • Do tej pory używałam Touche Eclat YSL, ale ten daje również fajny efekt. 🙂

    • TE też bardzo lubię, zużywam obecnie drugie (i pewnie nie ostatnie) opakowanie. RBR jest ciut lżejszy od niego i nieco mocniej kryje.

  • może źle mi się wydaje ale mam wrażenie że słabo kryje

    • Dobrze Ci się wydaje. Tak jak napisałam, to nie jest typowy korektor. Delikatnie wyrównuje koloryt i bardziej rozświetla i rozjaśnia skórę pod okiem.

  • Fajny ten pisak i bardzo mi się podoba efekt jaki daje.

  • U Ciebie efekt pierwsza klasa, ale rzeczywiście wygląda na to, że przy mocniej zmęczonych oczach mógłby sobie nie poradzić 🙂

    • Jeśli potrzebne jest większe krycie, to rady nie da sobie na pewno :I

  • Pięknie rozświetla, jednak ja potrzebuję większego krycia.

  • No efekt jest i to ładny 🙂

  • Podoba mi się efekt:) teraz mam podobną różdżkę z loreala:)

  • Bardzo ładnie rozświetla ten korektor! Zastanawiałam się kiedyś nad jego zakupem 🙂

    Pozdrawiam 🙂

    • Nigdy nie jest za późno 😉

  • Podoba mi się efekt:) Ja mam na razie takiego pisaka z Clarinsa, on jest też super, ale wielkich cieni nie zakryje, mam też narsowy Creamy Concealer i to jest dopiero świetna rzecz (jeszcze o nim nie pisałam, bo za krótko używam) 🙂 Z Rouge Bunny Rouge nigdy nic nie miałam, bo jakoś jak jestem w Pl to zawsze zapomnę zajrzeć na to stoisko w Douglasie:)

    • Te pisaczki są dla mniej wymagającej skóry pod oczami. Moja na szczęście taka właśnie jest, dlatego tak bardzo je lubię! 🙂

  • Ostatnio za sprawą L’Oreala zaznajamiam się z tego typu produktami i muszę powiedzieć, że coraz bardziej zaczyna mi się to podobać, więc może i na różdżkę kiedyś przyjdzie czas:)

    • Ja jestem ich wielką fanką od wielu już lat! 🙂

  • Efekt mega fajny 😉 A jakbyś go porównała z YSL?

    • RBR jest od niego lżejszy i ciut bardziej kryje 🙂

    • To mnie teraz zaintrygowałaś 😉 Mój korektor ostatnio jest za ciężki a przydałoby się rozświetlenie dodatkowo 😉

    • Zerknij więc na Króliczka 😀

    • Akurat postawili króliczka w Dougim, więc muszę z bliska obejrzeć 😉

    • No to musi być ZNAK 😀

  • świetny jest 🙂
    dotąd mineralne tylko używałam, w sypkiej formie, ale chyba muszę pomyśleć o czymś w kremie, przynajmniej pod oczy….

    • Ja z kolei nie wyobrażam sobie jak można używać te sypkie konsystencje 🙂

  • Przypomina mi mój Lumi Magique 🙂

  • Kusząca różdżka. Kręcę się koło tej marki i kręcę i jakoś zdecydować nie mogę 🙂

  • Bardzo ładny efekt! 🙂

  • Ja mam teraz Magika z L’Oreala, ale za bardzo dla mnie wpada w różowe tony. Wolę coś bardziej w beż/żółć, jak na żółtych ludzi przystało;)

  • wow, faktycznie widać różnice.Bardzo mi się spodobała 😀
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/

  • Rozświetla bardzo ładnie, i jakby tak jeszcze połączyć z mocniejszym kryciem.. 😉

    • Nie można mieć wszystkiego 😛 hihi

  • Fajniutki efekt, ciekawe czy da redę zakryć sińce pod ślepkami 😉

    • Może nie dać, choć łapki nie dam sobie uciąć. Moje okolice pod oczami wolne są od sińców na szczęście 🙂

    • Ja mam, bo wiecznie jestem jakaś niewyspana 🙁 Może jestem na coś chora? 🙁

    • Oj, nie wymyślaj! Taki Twó urok pewnie. Nie Ty jedna masz sińce 🙂

    • Tak mi się wydaje, że kiedyś nie miałaś sińców..:(

    • No na szczęście nie 🙂

  • Ciekawe czy ta różdżka dałaby sobie radę z moimi cieniami 😉

    • Nie mam cieni, więc nie wiem niestety. Najlepiej jakbyś sobie sama wypróbowała 🙂

  • Bardzo ciekawy produkt. Pierwszy raz widzę ten kosmetyk :).

  • Czary mary, czary mary:) Ładnie rozświetla oko, podoba mi się taki nienachalny efekt. 🙂

  • RBR, La Prairie czy Armani?? ze tak zapytam:P czy moze jeszcze cos innego??

    • A to zależy czego oczekujesz? 🙂

  • Bardzo lubię tego typu aplikację 🙂

  • Pięknie rozjaśnia! Ja zawsze w pośpiechu zapominam o tego typu kosmetykach i zawszę się ocknę jak już jest za późno na nałożenie…

    • Widać nie masz takiej potrzeby 🙂

  • Cudny efekt. Muszę wreszcie taki gadżecik nabyć, mimo, ze zawsze bałam sie korektorow pod oczami. Najwyżej znajdę mu inne zastosowanie 😉

    • Dlaczego się boisz? Nie ma czego 🙂

  • mam szajbę na punkcie rozswietlaczy tego typu. testuje co tylko mogę.

    Nic nie zbudza tak vardzo mojej ciekawosci jak Twoje wlosy. Na wiekszosci zdjec (jak nie na wszytkich/) ich nie widac. Powiedz/pokaz bo umrę.

    • Ahahaha nie widać, bo do makijaży / zdjęć zawsze mam zaczesane do tyłu 🙂

  • cudak!

  • Ja mam, kultowy rzec można, Touch Eclat YSL, wcześniej miałam różdżkę Clarinsa. I jeśli się ktoś waha między tymi dwoma, to TE YSL zdecydowanie lepiej rozświetla. Niestety przy moich podkrążonych oczach to zakup niezbyt trafiony. Używam raczej do rozświetlania bruzd nosowo-wargowych, albo wewnętrznych kącików oczu. Nie zauważam jednak jakichś super efektów. Zrezygnowałam z rozświetlania miejsc pod łukiem brwiowym. Brwi mam naturalnie ciemne i zauważyłam (pewnie z racji wieku),że to strasznie wyostrza rysy i zamiast pomóc czyni ze mnie babę-jagę.
    Co do RBR to zawsze zaskakują nazwami. Pamiętam pocałunek wiatru, a swego czasu i…. oddech motyla. Z tym ostatnim naprawdę pojechali. Ale jest przynajmniej ciekawie. Sam baśniowy opis, który przytoczyłaś piękny. W sam raz na nocne czytanie, nastrajające do snu, jak kołysanka.

    • Z ofertą Clarins nie jestem zbyt zaznajomiona i szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że i oni mają w ofercie pisaczkowe korektory 🙂 Touche Eclat jest delikatny i z większymi problemami sobie nie poradzi. Ja mam takie szczęście, że moja skóra jest tylko sucha i usłana liniami z racji wieku, więc takie pisaki w pełni spełniają jej potrzeby i oczekiwania.

      Tak, cała marka RBR jest magiczna. Każdy produkt ma swoją historię i owiany jest taką nutką tajemniczości 🙂

  • Myślę ze ja jestem taką osobą która własnie tego potrzebuje ! Delikatne wyrównanie kolorytu przede wszystkim ! Myślęże mogłabym się z nim mocno polubić ;]

  • Piękny tekst dopełniony obrazami 🙂 i jeszcze ta nazwa, przyciąga uwagę i rozbudza wyobraźnię. Podoba mi się efekt jaki pozostawia u Ciebie 🙂

    • RBR zdecydowanie zachwyca nazwami i rozbudza wyobraźnię 🙂

    • A gdybyś miała wybrać, to RBR czy LP? :))

    • Ojć, trudne pytanie 🙂 Wiesz, że LP kocham, ale RBR też jest świetny! Chyba LP, mam do niego wielki sentyment 🙂

    • Dzięki :* Przypieczętowałaś mój wybór :)))

    • Na pewno będziesz z niego zadowolona! Mam nadzieję 😉

  • dobrze kryje, spisuje się, a więc warty zainwestowania 🙂

  • rzeczywiście widać efekt roświetlenia

  • Jak ja ubóstwiam Twoje zdjęcia!!!
    Faktycznie rozświetla 🙂

    • Baaaaardzo mi miło!! :*

  • Marti help! Potrzebuję korektora pod oczy – nie super ciężki ale raczej taki który ukryje i rozświetli. Co poza ysl mam brać pod uwagę?

    • Zerknij na Shiseido i LaPrairie 🙂 YSL kiepsko kryje, raczej głównie rozświetla.

    • A Shiseido nie wysusza? :*

    • Absolutnie nie! 🙂

  • fajny efekt, fajny 🙂 Podoba mi się 😀

  • Lubię takie pisakowe rozwiązania 🙂
    U mnie w takiej roli doskonale sprawdza się korektor rozświetlający Dream Lumi Touch Maybelline.

  • Hm… Ja chyba wychodzę z takiego założenia, że jeśli chodzi o korektor to wolę go nie użyć niż zastosować coś lekko kryjącego.
    Dobrze, że o nim piszesz, wiem już, że nie zadowoliłby mnie kompletnie. 🙂

    • Ja tak mam z korektorami do twarzy. Nie używam wcale 🙂 Pod oczy, choć nie muszę, to lubię delikatnie wyrównać koloryt, rozjaśnić i rozświetlić 🙂

  • Wspaniale rozświetla według mnie 🙂

  • świetny efekt idealnie rozświetla
    i bardzo fajny blog będę tutaj zaglądała
    pozdrawiam i zapraszam do mnie

  • ładnie rozświetla i daje naturalny efekt:)

  • zapraszam na bloga: http://rozdaniaikonkursy.blogspot.com/ gdzie można znaleźć wszystkie kosmetyczne rozdania i skontaktować się w sprawie wstawienia notki o rozdaniu.

  • Ładny efekt rozświetlenia 🙂

  • Efekt bardzo mi się podoba, przydałby mi się taki lekki korektor na lato 🙂

    • To już wiesz gdzie go szukać 😉

  • ha,po takim opisie bardzo trudno się oprzeć, zwłaszcza widząc cudowny efekt pod Twym okiem…

    pozdrawiam ciepło
    🙂

  • Wstęp był fantastyczny !!!, a kosmetyk swoją drogą robi wrażenie.

  • Macałam w weekend w Dougim i… kupiłam 😀 Cudowny jest 😉

    • Juuuhuuuuu. Ten sam kolor masz? 😀

  • U mnie w Douglasie panie nie slyszaly nawet o kroliczku czy korsie :/ niedawno nawet jedna na mnie nakrzyczala, że wymyslam 😉

    • Żartujesz :O Perfumy Korsa powinny być we wszystkich Douglasach, kolorówka tylko w Arkadii w Waszawie. Króliczek nie jest wszędzie, ale wiedzieć, że mają na niego wyłączność powinny wiedzieć! :/

  • Dla mnie jest za lekki i za mało kryjący, ale fajnie że u Ciebie sie sprawdza 🙂

  • A ja myslalam,ze oni maja trzy kolory, przynajmniej za moich czasow byly:) Sa calkiem sympatyczne:)Lubilam je.

    • Na stronie Douglasa i na RBR są tylko dwa, więc wywnioskowałam, że są dwa 🙂

  • Efekt naprawdé ladny, naturalny 🙂 bardzo mi sié rózdzka podoba! chcéééééé!
    Pozdrowionka od méza, powiedzial ze jak nas odwiedzisz to kupi nam po lakierze TF hyhyhyhy!
    buziole sisku :*********************

    • Aaaaaaa! Już się pakuję i lecę 😀 hyhy :**

    • no to biegiem :))))) :****

    • Już się rozpędzam 😀 :*

  • cudny produkt…ja ostatnio rozjaśniam spojrzenie super nowością od revitalash – spotlight higlighting pencil..taki zaczarowany ołówek:) założę się, że różdżka RBR również skradłaby mi serce:)

    paula-visage.blogspot.com

  • Skąd Ty Martuś bierzesz te poetyckie opisy? 😀

    • Ta magiczna historia pochodzi z materiałów prasowych 😉 Sama bym nie wymyśliła 😀 hihi

  • Efekt niesamowity! Rzeczywiście magiczna ta ” różdżka ” 🙂

  • O uwielbiam go… jak dla mnie najlepszy :)))

    • Wiem, pamiętam! Dołączyłam do grona jego fanek! 🙂

    • Mowilam, ze jest swietny :)) … z tych wszystkich pisaczkowych jak dla mnie najlepszy

    • No mówiłaś! :*

    • U mnie czeka na swoja kolej nastepny :))

    • Musi więc to być wielka miłość 🙂 Ja mam kilka pisaczków i pewnie nieprędko je wszystkie zużyję 🙂

    • Ja i tak po tego siegam najchetniej 🙂

    • Ja ostatnio też mam na niego fazę, ale czasem zdradzam go z tymi ‚starszymi’ domownikami 🙂

  • Ciekawa jestem jak ten produkt wypada w porównaniu z Touche Eclat albo Lumi Magique Loreala 🙂

    • Jest delikatniejszy i lżejszy od TE, Loreala nie znam 😉

  • Efekt daje bardzo fajny, to trzeba jej przyznać 🙂
    Choć bardziej podobał mi się efekt tego pisaka z Shiseido 🙂
    Ale najbardziej podobają mi się historie dołączone do każdego produktu 😀

    • Shiseido ciut mocniej kryje, ale ja uwielbiam wszystkie moje pisaczki! 😀

  • ładnie rozświetliło :))) bardzo ciekawy efelt 🙂

  • Chcę go! Mam nadzieję, że gdzieś uda mi się dorwać, bo lubię taką formę rozświetlacza. Ciekawe kto te nazwy kosmetyków na polski tłumaczy.

    • Nie mam pojęcia, ale chciałabym go poznać 😀 hihi

  • Myślę, że mogłaby mi się spodobać 🙂 Już samo hasło „różdżka rozświetlająca” mnie przekonuje 😉

  • I jak tu ich nie kochać? Jestem zauroczona, produkt dla mnie!!

    • Nie da się. Jest magia, jest moc 😀

  • Przyjemny efekt, ale cała historia i „wprowadzenie w klimat” jest jeszcze lepsze 😀